kotobala 05.11.14, 00:05 Czy dzieciak 4letni jest w stanie nauczyć się jeździć(dobra, zjeżdżać) na nartach i będzie sprawiało to frajdę? Czy raczej wymysł rodziców chcących sobie pojeździć? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kotobala Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 00:25 morekac napisała: > Zależy od dziecka. Tzn.? Dziecko WYBITNIE sprawne ruchowo. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 00:34 Może mu się spodobać, a może się nie spodobać. I tyle. Raczej ------------------------------------------------------------- "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 00:35 Raczej trudno przewidzieć to w tej chwili. Odpowiedz Link Zgłoś
maeve_binchy Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 05:58 Moj ojciec i siostra sa instruktorami narciarskimi i uwazaja, ze 4latek sie nauczy, ale oboje odmowili uczenia mojego starszego dziecka w tym wieku. Powod - niedojrzale stawy, kosciec itp. Ortopedzi mowia, ze po 5 r.z. i moje dziecko pierwszy raz sprobowalo w zeszlym roku jako 5,5latek. Mlodsze tez dopiero ruszy, jak skonczy 5 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
vvipp Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 06:44 Szczególnie dziewczynki ze względu na słabe więzadła. Odpowiedz Link Zgłoś
maeve_binchy Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 09:18 Chociaz nie wiem, po co to pisze - proponuje, zeby dwulatka wsadzic na narty btw - moja siostra zaczela jako ponad 5latka a swego czasu byla w czolowce w PL w swojej kategorii wiekowej (i daleko od gor mieszkamy). Nie musiala zaczynac jako wczesny przedszkolak... Odpowiedz Link Zgłoś
alpha.sierra Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 06:31 Skoro w Finlandii wsadzają dzieci w narty jak tylko są w stanie utrzymać pion i dzieciaki dają radę, to czemu czterolatek ma nie dać? I a propos stawów i chrząstek - jakoś nie słyszy się o tym, żeby dzieciaki z Finlandii miały jakieś problemy z tytułu wczesnego opanowania nart. Pracowałam z Finami, więc wiem jak to tam wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
lafiorka2 Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 08:20 alpha.sierra napisała: > Skoro w Finlandii wsadzają dzieci w narty jak tylko są w stanie utrzymać pion i > dzieciaki dają radę, to czemu czterolatek ma nie dać? I a propos stawów i > chrząstek - jakoś nie słyszy się o tym, żeby dzieciaki z Finlandii miały jakieś > problemy z tytułu wczesnego opanowania nart. Pracowałam z Finami, więc wiem ja > k to tam wygląda. haha nooo,skoro w Finlandii mogą to znaczy w Pl też. Boszsz... Odpowiedz Link Zgłoś
alpha.sierra Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 09:53 No oczywiście że polskie dzieci nie mogą, przecież powszechnie wiadomo, że mają inaczej zbudowany szkielet niż fińskie dzieci. A nawet jeśli mają taki sam, to przecież nie należy obcych zwyczajów przeszczepiać na nasz grunt, bo to ZUO <facepalm>. Odpowiedz Link Zgłoś
bramstenga Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 09:05 > Skoro w Finlandii wsadzają dzieci w narty Czy aby na pewno są to narty zjazdowe? (Bo o takie jak sądzę pyta wątkodawczyni). Odpowiedz Link Zgłoś
alpha.sierra Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 09:56 Ręki sobie uciąć nie dam, ale rozmawiałam o zjazdowych w kontekście rozpoczęcia nauki u mojego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
sfornarina Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 12:02 Rany, to niech w Finlandii beda sobie biegowki. W Szwajcarii wsadzaja trzylatki i mlodsze (ale rocznikowe trzylatki) na normalne zjazdowki i nie zauwazylam, zeby komus to krzywde wyrzadzilo Odpowiedz Link Zgłoś
aniorek Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 20:31 agni71 napisała: > Ja obstawiam jednak biegówki Alpha.sierra ma racje. Mieszkam w Finlandii i widze szkraby ledwo odrosle od ziemi zarowno na biegowkach i zjazdowkach, na stokach sa specjalne osle laczki dla takich maluchow. Moja tez dosc szybko zacznie, zeby mogla fajnie zima spedzac czas z rodzicami, zapalonymi narciarzami. Juz sie nie moge doczekac, az razem pojedziemy w Dolomity. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 08:07 Moje się uczyły mając 4,5 -5 lat. Widuję i dużo młodsze. O tyle mają łatwiej, ze bliżej do ziemi Ale nie każde jest zachwycone. Niektóre leżały na śniegu i wyły, pewnie były zmęczone. Moje dzieci lepiej się uczyły z instruktorem niż z nami, lepiej się słuchały i jakoś więcej docierało Polecam więc instruktora nie rodzica. Szczytem wszystkiego była dziewczynka, która na oślej łączce w Białce zjeżdżała z lizakiem w ustach. Wywaliła się obok wyciągu (talerzykowego więc miałam okazję się napatrzyć) , tatuś podjechał, wyjął jej tego lizaka (po co?) opieprzył za złą technikę , włożył jej lizaka do ust i odjechał :sciana Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 08:10 Jest w stanie załapać o co chodzi w tym sporcie ale koniecznie pod okiem instruktora, nie rodzica Odpowiedz Link Zgłoś
dors_venabili Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 08:32 Moje zaczynały w tym wieku. Przy synu zrobiliśmy błąd, bo instruktor "katował" go podchodzeniem pod górkę i potem króciutki zjazd i znów podchodzenie, co go strasznie nudziło i męczyło, ale od następnego roku był wjazd z osobą dorosła na wyciągu i zjazd z góry. Z córką po rozgrzewce instruktor szedł od razu na orczyk. Wykupowaliśmy godzinę nauki, dawała radę jakieś 30 min. resztę czasu wykorzystywał syn na poprawę stylu. Zawsze można spróbować, ale nic na siłę, żeby nie zniechęcić. Nam w sumie bardzo zależało, żeby młodsza zaczęła jeździć, bo wszyscy jeździmy i nikomu nie chciało się tupać z nią pod stokiem. Jakby nie zaskoczyła to trudno, ale się udało. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 09:04 Mojej wykupywałam pół godziny. Potem musiała iść na zapiekankę większą od niej samej. Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 08:34 pewnie że tak, moja chrześnica, i jej młodsza siostra- obie zaczynały przed 4urodzinami. Odpowiedz Link Zgłoś
bazylea1 Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 09:39 niektóre są w stanie. ale mój syn, bardzo sprawny ruchowo zaczynał jako 5latek i to był falstart. dopiero w wieku lat 7 złapał bakcyla. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 09:48 u nas podobnie. syn bardzo sprawny ruchowo, ale wczesniejsze próby były nieudane - zaczął jeżdzić dopiero jako 6 latek. Odpowiedz Link Zgłoś
sfornarina Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 09:44 Bez problemu moze sie nauczyc. W Alpach zaczynaja uczyc standardowo od 3 roku zycia, niektorzy instruktorzy biora nawet mlodsze dzieci. Maz zaczal jezdzic majac lat 2.5, a obecnie smiga off piste niczym zawodowiec. Nasz dziec bedzie zaczynal przed skonczeniem 3 roku zycia Odpowiedz Link Zgłoś
an.16 Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 10:02 To zależy. moje starsze zaczęło jak miało niespełna 3 latka. Bardzo chciał. Na poważnie, z instruktorem. Młodsze (btw duzo bardziej sprawne) zaczęło w wieku 4 lat i był to stracony czas i pieniądze (przedszkole narciarskie). W ogóle sie nie zainterwsowała, zero postępów. Śmignęła rok później. M. zd. to bez sensu. nawet jak dziecko zacznie póżniej, w wieku 5-6 lat, to w ciagu sezonu osiągnie więcej niz 3-4 latek przez 2-3 sezony. Jest po prostu silniejsze, sprawniejsze, bardziej kumate. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 10:06 starszy jako 4 latek już sobie dawał radę całkiem nieźle, ale młodszego postawiłam na narty bardzo szybko, na pewno przed 3 urodzinami. najpierw z instruktorem, za rok na doszkalanie i żadnych problemów nie zauważyłam. ani ze stawami ani z frajdą z nart. może poza jednym, że szybko się znudzili jeżdżeniem zwykłym i od kilku lat próbują skoczni i off roadu. w problemy ze stawami mogłabym uwierzyć, gdyby ktoś ciągał takiego malucha regularnie - ale raz do roku czy góra dwa - nie wiedzę zagrożeń. Odpowiedz Link Zgłoś
eve-lynn Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 10:13 W Norwegii dzieciaki jeżdżą jak tylko zaczynają chodzić - ale to są biegówki, czasem zdaży się jakaś górka na trasie, no ale to nie jest zjazd alpejski czy jak to tam się nazywa. My dostaliśmy dla córki narty od sąsiadów w zeszłym roku, i założyła tylko raz na dywanie a potem nie chciała (baaaaaaardzo nie chciała), zobaczymy w tym roku, bo już zaczyna zwracać uwagę na filmach i na obrazkach i mówi, że będzie jeździć... Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 11:31 zalezy od dziecka, moja pierwszy raz probowala jak miala ponad 4,5, niecale 5, ale srednio sprawna ruchowo. Podobalo sie jej bardzo, choc jazda to wielka nie bylo. Nie rozumiem natomiast argumentu, ze to wymysl rodzicow chcacych sobie pojezdzic. Nawet jak wsadza dzieciaka na narty to sobie nie pojezdza. Co to za jazda na stoku prawie ze plaskim a do tego pomaganie dziecku, tlumaczenie. Taki maluch dlugo nie wytrzyma w nartach, nie ma co marzyc o calym dniu a stoku.Owszem, frajda u nas to byla, ale wieksza dla dziecka niz doroslego. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 18:26 oczywiście że szybsze postawienie dziecka na narty powoduje, że sobie rodzice pojeżdżą - nie w tym roku i nie na następnym, ale już po 2 sezonach na 3 dzieciak jest gotowy do jazdy w pełnym wymiarze i na trasach czerwonych włącznie. z tego co pamiętam w 2010 roku z moim 5 latkiem śmigaliśmy już po czerwonych na wysokości 3000 metrów. ileż bym straciła, gdybym czekała do jego lat 5 żeby go nauczyć a ileż on by stracił? Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 22:35 to ja w drugim roku z moja 5,5 latka nadal nie posmigalam, ale wiem, talentu specjalnego nie ma, choc lubi. Moze i masz racje, kiedys posmigamy... choc byc moze po 3 "latach" nauki da rade zrobic to samo co by sie nauczyla w jeden weekend zaczynajac te 3 lata pozniej, bo po prostu koordynacja dojrzeje do tego. A stoki na 3tys metrow potrafia byc mniej strome niz te w nizszych partiach. Ja z corka jedzlam na lokalne niewielkie stoki w naszej okolicy i naprawde - dla mnie to zadna atrakcja. Nie oczekuje rowniez, ze i w tym roku z moja 6,5 latka zaszaleje na stokach, choc na pewno bedziemy chodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 12:06 zależy od dziecka. uczący indywidualnie twierdzą też różnie, mówią że można zacząć z dzieciakami, które już mają cztery lata. ale widziałam w Austrii szkółki (syn był w takiej szkółce jak miał 7 lat i był zdecydowanie najstarszym uczącym się dzieckiem, wiec zrezygnowaliśmy, bo szybciej chwytał od tych maluchów). Niektóre dzieci się świetnie bawiły a inne przez cały czas płakały. To naprawdę zależy od dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
valtho Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 12:19 Zależy od dziecka i jego chęci oraz szkółki. Moje starsze zaczęło w wieku 3, 5 roku, młodsze w wieku 3 lat. Oboje bardzo sprawni ruchowo. Starsze od początku było zachwycone i bardzo zmotywowane, młodsze polubiło rok później. Jedno i drugie zaczynało we Francji, w bardzo dobrej szkółce. Trzeba pamiętać, że tam mimo że zaczynają już 3 latki - nie są to standardowe lekcje z instruktorem, tylko coś w rodzaju narciarskiego przedszkola. Dzieci są w szkółce na ogół na pół dnia 9-12 i to nie są 3h na nartach, z tego co pamiętam dla 3 latków było coś około 1h, reszta to zabawa na śniegu. Sama nauka odbywa się na zagrodzonym terenie z wyciągiem-taśmą i mnóstwem dmuchanych zabawek. Instruktorzy starają się, żeby dla dzieci to była świetna zabawa. Na trasy - najłatwiejsze zabierali 4 latki i to dopiero pod koniec tygodnia. Bardzo podkreślali, żeby nie zabierać małych dzieci samemu na trasy - nie mają poczucia zagrożenia. I jeśli pogoda jest naprawdę kiepska - 3-4 latki zostają wewnątrz - szkółki prawie zawsze mają sale do zabawy. Ja swoje na trasy biorę od 5-6 roku życia i to max na 2 h po południu (rano są w szkółce). Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 12:40 moj starszy syn zaczynal w wieku 2,5 roku, mlodszy w wieku 3,5 roku. z tym, ze poczatki, to byla glownie zabawa. po prostu jechalismy cala rodzina na stok, ale dla dzieciakow bralismy tez sanki. na stoku bylismy caly dzien, ale jezdzil glownie maz z najstarszym synem, a maluchy zjezdzaly raz czy 2 przed poludniem i raz czy 2 po poludniu z tata, czyli w sumie jakies pol godziny samej jazdy dziennie. przez reszte dnia sie bawili, szlismy na obiad do restauracji itd. starszy zalapal bardzo szybko i w nastepnym sezonie zaczal zjezdzac sam po normalnym stoku - w asyscie doroslego oczywiscie. mlodszemu szlo bardziej opornie, ale nikt go tez nie naciskal. pierwszy postep zrobil tak naprawde w ubieglym sezonie, czyli w wieku 4,5-roku. w tym roku zobaczymy, jak bedzie mu szlo i czy bedzie chcial do szkolki, bo 5-latki to juz na 2 godz. sie oddaje. starszy ma teraz 8 lat i obecnie jezdzi na niemal takim samym stopniu zaawansowania, jak jego 16-letni brat, ktory zaczynal nauke w podstawowce. ja go juz raczej nigdy na stoku nie dogonie , bo dla mnie niektore rzeczy, ktore potrafi, to czarna magia, jak np. zjezdzanie tylem. ogolnie to zalezy od dziecka. jednemu sie spodoba i zlapie bakcyla, inny nie albo nie od razu. sprawnosc fizyczna tak naprawde nie ma tu wiele do rzeczy, bo to trzeba po prostu polubic. najbezpieczniej nie nastawiac sie na prawdziwe jezdzenie. jak pojedzi przez caly dzien pol godziny, to i tak juz bedzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
maadzik3 Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 14:14 spokojnie, mój w wieku 3,5 się nauczył całkiem całkiem , byle robić to tak żeby bawiło t wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
neffi79 Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 14:17 moja córka zaczęła w wieku 5,5 lat Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze-w-drodze Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 14:36 Moje chłopaki zaczynały jako 3,5 i 4 latek - teraz starszy jeździ - z przykrością stwierdzam - lepiej technicznie ode mnie (a jeszcze z podstawówki nie wyrósł) - czarne, oblodzone, wymuldzone trasy, off-piste, gigant. Ja jeżdzę odkąd pamiętam - wiem, że jako dwulatka złamałam na nartach noc - zresztą jedyne co złamałam w życiu. U dzieci szkód nie było. Jeździć uwielbiają - już jęczą, że może jakiś lodowiec choć na trzy dni pod koniec listopada.... Odpowiedz Link Zgłoś
lucky80 Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 14:55 Moja córka, wtedy 4,5 letnia w ogóle nie chciała jeździć, tj. zapisałam ją do szkółki narciarskiej na dzień próbny i nic z tego nie wyszło. Potem próbował ją trochę mąż, trochę ja i nic - wcale nie chciała jeździć... Teraz będzie miała 5,4 lata jak pojedziemy znowu na narty i mam nadzieję, że teraz będzie chciała...Jeśli w polsce spadnie śnieg w grudniu, to najpierw spróbujemy ją trochę tu pouczyć, ale nie wiem jak to będzie, bo ona mówi że na nartach nie będzie jeździć. btw - mąż jeździ odkąd skończył 3,5 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 14:58 Syn zaczal wlasnie jako 4-latek. Przez 2 miesiace co weekend mial 2 godzinne lekcje, a pozniej przez reszte dnia ja z nim jezdzilam. Najpierw na wyciagany na ruchomym chodniku, pozniej na wyrwiraczce, a chyba od 3 czy 4 lekcji juz na krzeselkach. Jako, ze jezdzil w grupie to na krzeselkach najczesciej byl z kolega z grupy i dawali rade. Nauczyl sie szybko, pod koniec sezonu moglam juz z nim w zasadzie na kazda trase pojsc, jego i tak gnalo albo do lasu miedzy drzewa, albo na muldy, albo do ski parku i tak mu zostalo. Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: Czterolatka i narty... 05.11.14, 23:37 Pierwsze lepsze male dziecko na nartach: www.youtube.com/watch?v=xgjuQzIwuxg Nie sa to Alpy, ale i tak sobie swietnie radzi. Duzo takich widuje. Dzieci sie z zasady nie boja i duzo szybciej im nauka idzie. Odpowiedz Link Zgłoś