14.11.14, 12:43
Normalnie nie wiem skąd się tacy ludzie biorą.
Albo inaczej - skąd się biorą ludzie, którzy w to wierzą. Ponoć głupich nie sieją ...
A co chodzi?
O:
- urynoterapię,
-metaloterapię
-świecowanie uszu
-srebrna woda
- przytulanie się do drzew tzw drzewoterapia
i moje absolutne number one: oczyszczanie jajem big_grin
Jest ponoć tego więcej big_grin
Normalnie niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego ludzie wierzą w takich szamanów i uzdrowicieli, bo ja już zwątpiłam w ludzką inteligencję. A może same korzystałyście z pomocy szamanów hęę? wink
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: Szamani 14.11.14, 12:48
      O przepraszam! W ostatni weekend na spacerze w lesie przytulaliśmy się do drzew, było bardzo miło, drzewom chyba też! Ja tam lubię kontakt z naturą tongue_out
    • redheadfreaq Re: Szamani 14.11.14, 12:50
      Brak odpowiedniej wiedzy, brak zaufania do lekarzy, sytuacje beznadziejne... trudno powiedzieć, przeraża mnie, jak wielu inteligentnych pozornie ludzi wierzy w bzdury. Może łatwiej im uwierzyć w czające się skórze pleców robaki, co wyłażą pod wpływem mąki z miodem, czy cieciorkę wysysającą choroby, niż niewidoczne wszak bakterie, zaburzenia hormonalne i choroby psychiczne?
    • martishia7 Re: Szamani 14.11.14, 12:53
      Z tego co napisano powyżej - nieufności/rozczarowania medycyna konwencjonalną. Oraz, moim zdaniem, z jakiejś endemicznej potrzeby posiadania elementu "magicznego" w dobie laicyzowania się społeczeństwa.
    • gazeta_mi_placi Re: Szamani 14.11.14, 12:54
      Dla mnie ci ludzie (tj. szamani) to zwykłe kanalie wykorzystujący finansowo ludzi w trudnej, nieraz niestety faktycznie beznadziejnej sytuacji zdrowotnej, nabiłabym ich odbytem na pal.
    • guderianka Re: Szamani 14.11.14, 12:58
      Ba, nie tylko korzystałam ale sama się zajmowałam ( świecowałam uszy, przelewałam jajo, odprawiałam egzorcyzmy, posypywałam solą, urynoterapię (zewn), bioenergoterapię.) Dodatkowo stawiałam tarota, runy i czytałam z dłoni big_grin

      Świecowanie uszy to stara dobra metoda na ich oczyszczenie -stosowana i przez Indian ale w Polsce przez ludność zwłaszcza wiejską ( nie mieli kasy na lekarza) O ile Indnianie mieli rożki w kształcie świecy, to w Polsce było to coś w rodzaju stożka z płótna .
      Chętnie odpowiem na ewentualne pytania wink
        • guderianka Re: Szamani 15.11.14, 09:28
          Rosa, napisałam niżej, comestic
          Kiedyś nie było takich świec więc na wsiach radzono sobie inaczej, po swojemu. Nie sądzę by znano sztukę pielęgnacji Indian na wsi u moich dziadków w zachodniopomorskim. Wiedzę przekazywano z pokolenia na pokolenie, gooofniara byłam i niewiele pamiętam ale babka zbierała zioła i ich używała, opowiadała mi o nich, jak stosować do czego służą. Gdzieś tam we mnie to zostało.

          Jeśli chcesz świecować uszy-fajnie by zrobiła to osoba, której ufasz. To co była nazywane "zabobonami" ja nazywam przepływem energii. Każdy człowiek ją wytwarza, każdy ma aurę. Dobrze, by zrobił Ci to ktoś kto Ci dobrze życzy, chce pomóc, jest dobrym człowiekiem ( a najlepiej się na tym zna). Jakby co więcej na pri bo mnie tu "szkiełkowe" ematki zeżrą wink
          • helufpi Re: Szamani 15.11.14, 17:40
            babka zbierała zioła i ich używała, opowiadała mi o nich, j
            > ak stosować do czego służą
            Przepraszam, ale ziołolecznictwa w to nie mieszaj. Zioła i inne części roślin zawierają substancje czynne. Niektóre są świetnie zbadane, inne jeszcze zupełnie niewyizolowane, ale działają jako substancje chemiczne, a nie przez swoje oddziaływanie magiczne.
            • guderianka Re: Szamani 15.11.14, 17:51
              Ale w co mam nie mieszać
              Spróbuj wyjść z punktu w którym teraz jesteśmy i jest świat wraz z jego wiedzą i spójrz na wszystko z góry, gdy osoby zbierające zioła mieszkały poza wsią/grodem, były szykanowane, często torturowane bo sądzono, że wywary z ziół pomagają w wyniku paktu z czartem. Nikt nie pomyślał, że mają jakąś "moc"
              • helufpi Re: Szamani 15.11.14, 19:06
                Tylko że teraz już wiemy, że "moc uzdrawiająca" ziół to oddziaływanie chemiczne substancji czynnych, a "moc uzdrawiająca" przelewania jajka to placebo.
                Teraz nie mamy problemu lęku przed niezrozumiałą wiedzą, mamy za to odwrotny problem - nadmiernej tolerancji dla szarlatanów, więc w naszym nowoczesnym świecie zdarzają się zagłodzone terapeutycznie dzieci.
                • guderianka Re: Szamani 15.11.14, 19:11
                  Może za ileś tam lat znajdziemy na odpowiedź odnośnie jajka ? Who knows ?
                  nadmiernej tolerancji dla szarlatanów, więc w naszym nowoczesnym świeci
                  > e zdarzają się zagłodzone terapeutycznie dzieci.

                  Co masz na myśli pisząc :tolerancji ?
                  Szarlatani nie głodzą dzieci- jeśli masz na myśli ostatni głośny przypadek- można oceniać i "znachora" ale nie można bez komentarza pozostawić głupoty rodziców.
                  Wszystko ma swoje granice i żadna skrajność nie jest bezpieczna.
                • bumbunierka1 Re: Szamani 15.11.14, 20:40
                  To jest stan wiedzy na rok 2014. Gdybys urodzila sie setki lat wczesniej, uwazalabys, ze moc uzdrawiajaca ziol to czary a nie "substancje chemiczne", albo ze takiej mocy ziola nie maja. Rownie mozliwe jest, ze ktos, kto urodzi sie setki lat po Tobie bedzie wiedzial ze przelewanie jajka leczy poprzez odzialywanie czegos tam, czego jeszcze nie znamy i nie ma to nic wspolnego z placebo. I nie bronie tu przelewania jajek wink
                  • altz Re: Szamani 15.11.14, 21:33
                    bumbunierka1 napisała:
                    > To jest stan wiedzy na rok 2014. Gdybys urodzila sie setki lat wczesniej, uwaza
                    > labys, ze moc uzdrawiajaca ziol to czary a nie "substancje chemiczne", albo ze
                    > takiej mocy ziola nie maja. Rownie mozliwe jest, ze ktos, kto urodzi sie setki
                    > lat po Tobie bedzie wiedzial ze przelewanie jajka leczy poprzez odzialywanie cz
                    > egos tam, czego jeszcze nie znamy i nie ma to nic wspolnego z placebo.

                    Z tym, że teraz jesteśmy w stanie zbadać różne drgania cząsteczek, od fali świetnej po dźwiękową i więcej, mamy bardzo precyzyjne urządzenia, potrafimy badać bardzo dokładnie różne substancje, określić skład płynu czy ciała stałego, znamy pełną tablicę Mendelejewa. Problemem może być jedynie współdziałanie różnych związków na raz, ale pierwiastków nie przybędzie, ani innych częstotliwości. Dlatego arszenik wyszedł z mody. wink
                    Wiele jeszcze nie wiemy, ale ciężko będzie wymyślić coś nowego w omawianym zakresie, pozostaje więc manipulacja. big_grin
        • tak_to_nowy_nick Re: Szamani 15.11.14, 02:19
          mamaemmy napisała:
          > 10/10 !

          Hehe mam taką swoją przyobserwowaną listę nicków, o których wiem, że jak jest okazja palnąć jakąś głupotę albo do czyjejś głupoty się podłączyć, to co najmniej jeden nick z listy nie zawiedzie big_grin A najczęściej zbiega się ich więcej; można by tu zapewne wysnuć paralele do stadka gęsi tongue_out
      • tak_to_nowy_nick Re: Szamani 15.11.14, 02:14
        > Tylko dlatego, ze mam ninimalna wiedze o temacie, nie twierdze, ze temat nie is
        > tnieje.

        Zapewne mało wiesz o krasnoludkach? A więc przyjmujesz istnienie krasnoludków za możliwe?
        Zapewne mało wiesz o magicznych jednorożcach? A więc przyjmujesz istnienie magicznych jednorożców za możliwe?
        Zapewne mało wiesz o latających słoniach? A więc przyjmujesz istnienie latających słoni za możliwe?
        Zapewne mało wiesz o tajnikach procesu leczenia dziecka odpowiednio dobraną dawką zdrowasiek w piecu? A więc przyjmujesz skuteczność takiego procesu leczenia za prawdopodobną?
        Itd itd...
        Ludzie, myślcie!
    • bakers_daughter Re: Szamani 14.11.14, 23:33
      No właśnie, głupich nie sieją. Sonniva doucz się, będziesz wiedziała co działa i dlaczego.
      Drzewa iglaste np. działają antybakteryjnie, i to jest mierzalne, zbadane naukowo i żaden powód do śmiechu. Poczytaj, to czysta nauka, żaden szaman nie jest potrzebny do tego, zeby się z pożytkiem do drzewa przytulać. Dalej: świecowanie ucha. Miałaś? Wiesz, co ta świeca wyciąga? Jak wygląda, po świecowaniu? Najprawdopodobniej nie zdajesz sobie sprawy z tego, ile shitu wyciąga taki zabieg. I znowu: szaman, zabobon, czy zwykle prawa fizyki? Kto tu głupi jest?
      Wiesz, jak się brechtali kiedyś Tobie podobni np. z pomysłu mycia rąk? W dobie, kiedy wierzono, że to woda roznosi choroby?
      • cosmetic.wipes Re: Szamani 15.11.14, 07:24
        Świeca niczego nie "wyciąga", bo nie powoduje podciśnienia, a jej temperatura jest zbyt niska do rozpuszczenia woskowiny. Zanieczyszczenia, które są widoczne po konchowaniu to efekt spalania samej świecy. Mało tego taki zabieg może powodować mechaniczne uszkodzenia przewodu słuchowego.
        I jeszcze w sprawie "wyciągania" - gdzieś po forum lata wątek o wyciąganiu robaków z pleców za pomocą mąki i miodu. Równie to poważne big_grin
          • guderianka Re: Szamani 15.11.14, 09:31
            Masz rację
            Dlatego ja uważam, że nie powinno się robić świecowania ot tak, dla zachcianki
            Są ludzie, którzy mają problem z zalegającą woskowiną. Jej konsystencja nie pozwala na swobodne jej "wypłynięcie", często zalepia ona kanał ucha, wychodzi na zewnątrz. Nadmiaru trzeba się bezpiecznie pozbyć-i to nie "grzebaniem" sobie w uchu.
        • guderianka Re: Szamani 15.11.14, 09:23
          Cometic-jak rzadko, nie zgodzę się.
          Miałaś kiedyś robiony taki zabieg ?
          Ja miałam
          Przy czym nie świecą ale właśnie stożkiem zrobionym z płótna, zwężaną częścią wsadzoną do ucha. Podpalana była góra stożka, dym i temperatura oczyszczały ucho z woskowiny. Płótno ulegało spalaniu i nie zostawiało żadnych zanieczyszczeń.

          Tutaj jest fajnie napisane

          herbamedic.pl/23/51/
          • cosmetic.wipes Re: Szamani 15.11.14, 10:31
            > Miałaś kiedyś robiony taki zabieg ?

            Jak się pewnie domyślasz, nie miałam, ponieważ z zasady nie poddaję się zabiegom, które niczemu nie służą, a nawet mogą być szkodliwe.

            > Podpalana była góra stożka, dym i temperatura oczyszczały ucho
            > z woskowiny.

            Czy mogłabyś mi łopatologicznie wytłumaczyć na jakiej zasadzie (fizycznej czy chemicznej) dochodzi do oczyszczania?

            > Płótno ulegało spalaniu i nie zostawiało żadnych zanieczyszczeń.

            No proszę cię...
            Proces spalania nie ma prawa odbyć się bez pozostawiania resztek. Chociażby zwykłego popiołu.

            Na stronie, która linkujesz przeczytałam, że świecowanie ma działanie terapeutyczno-higieniczno-pielęgnacyjne. A jednocześnie, że świece nie są produktem medycznym. Oraz, że można ich używać w domu, nie mając odpowiedniego przeszkolenia. Nie klei mi się to wszystko.

            Pielęgnacja i higiena uszu polega głównie na oczyszczaniu MAŁŻOWINY. Ingerencja HIGIENICZNA w kanał słuchowy jest równie uzasadniona, jak ingerencja w odbyt wink
            Terapia w obliczu zastrzeżenia, że nie jest to produkt medyczny jest w ogóle bez sensu. No chyba, że mówimy o psychoterapii.

            I jeszcze zaznaczę, bo moze nie wszyscy załapią, że absolutnie nie są to zastrzeżenia do ciebie, tylko do samej metody smile
      • mgla_jedwabna Re: Szamani 15.11.14, 10:42
        Konieczność mycia rąk jest uzasadniona naukowo. Jak dostarczysz mi naukowych dowodów na skuteczność przytulania się do drzewa w charakterze środka leczniczego na konkretną chorobę, to zacznę się przytulać.

        A, jakby ci w tyłek wsadzili tę świecę, to pewnie też nie za czysta by wyszła. Jeśli "wygląd po" jest dla ciebie dostateczną przesłanką, to wiesz już, co ze świecoterapią i resztą zabobonów należy zrobić.
        • gazeta_mi_placi Re: Szamani 15.11.14, 10:53
          Kiedyś były specjalne plastry (słono płatne) które należało nakładać na ciało na noc, wyciągały ponoć toksyny z organizmu i faktycznie rano plaster był czarny.
          Aż kiedyś jednej osobie rozlała się na ów plaster jeszcze przed nałożeniem woda mineralna.
          Plaster zrobił się czarny big_grin
    • kota_marcowa Re: Szamani 15.11.14, 01:08
      Pamiętam, że jak się dowiedziałam na czym polega świecowanie uszu to przez jakieś 15 minut nie mogłam przestać się śmiać, wizja ludka z podpaloną rurką w uchu mnie rozbroił big_grin

      A tak w ogóle, to jest smutne, bo przeważnie korzystają z tego ludzie którym zagląda śmierć w oczy albo mają jakieś zaburzenia psychiczne, a wszelakiej maści oszuści vel pseudo "uzdrowiciele" zdzieraj z nich ostatnie pieniądze uncertain
    • eo_n Re: Szamani 15.11.14, 01:14
      Nadużywasz określenia "szamani" to raz. "Szarlatani" byłoby stosowniejsze w tym kontekście wink
      Szamani to często ludzie umiejący dla korzyści ludzi połączyć pradawną wiedzę swoim przodków ze współczesną nauką (tu ic kompetencje bywają udokumentowane tytułami renomowanych uczelni - jak Cię to ciekawi, szukaj literatury).

      Dwa, już Ci dziewczyny zasygnalizowały: przekonania, system... to w co człowiek wierzy jest uzależnione od wielu czynników. Wielu oświeconych ludzi Zachodu de facto "wierzy" w naukę, bo osobiście nie prowadzili obserwacji ani nie przeprowadzali badań czy eksperymentów. O efekcie placebo też zapewne słyszałaś. Jak złożysz to wszytko razem i dorzucisz do tego stres czy strach wywołane zagrażającą życiu chorobą, to masz wyjaśnienie, czemu ludzie wierzą szarlatanom... A najlepsze, że w niektórych przypadkach to się sprawdza... Siła ludzkiej psychiki jest nadal niecałkowicie zbadana smile
      • guderianka Re: Szamani 15.11.14, 09:29
        Siła ludzkiej psychiki j
        > est nadal niecałkowicie zbadana smile


        otóż to
        człowiek jest bogiem- może wiele, ma ogromne możliwości tylko ich nie wykorzystuje-zapatrzony a naukę..
      • najma78 Re: Szamani 15.11.14, 10:34
        eo_n napisał:

        A najlepsze, że w niektórych przypadkach to się sprawdza...

        sprawdza sie w mniejszymnstopniu niz placebo z tym ze placebo nie zaszkodzi. Przytulanie sie do drzew tez nie ale juz woskowanie uszu czyli konkretnie zabiegi owszem moga powaznie zaszkodzic. Placbo zadziala czesto jako srodek przeciwbolowy, istotne jednak w jakich konkretnie okolicznsciach. Czy usmierzanie bolu w ostatnim stadium raka poprzez placebo bedzie skuteczne tak samo jak po scisnieciu palca zdrowym studentom? Czy infekcje bakteryjne lecza sie wiara i sila umyslu itd? Mysle ze nalezy podchodzic ostroznie do stanow uleczen dokonanych za pomoca umyslu, gdyz dolegliwosci czesto tez moga byc wywolane stanem umyslu. 'Leczenie' przez szarlatanow jest niebezpieczne gdyz stosuja oni konkretne metody ktore zaszkodzic moga a do tego przekonuja osoby korzystajace z ich pomocy o nieskutecznosci konwencjonalnej medycyny. Zeruja na niewiedzy i czesto czerpia korzysci materialne.
    • mgla_jedwabna Re: Szamani 15.11.14, 10:35
      Z braku racjonalistycznego podejścia do świata. Ale skąd brać takie podejście, gdy godzin religii jest o wiele więcej w programie nauczania, niż godzin fizyki.
    • inguszetia_2006 Re: Szamani 15.11.14, 11:52
      Witam
      Drzewoterapia fajna jest. Lepsza niż patrzenie w gwiazdy wieczorowa porą. Patrzysz w te gwiazdy i patrzysz i narasta panika, że ten wszechświat jest tak duży i że co z tego, że piękny jak taki ogromny i cię ta świadomość miażdży psychicznie. A jak przytulisz się do drzewa to czujesz spokój. Jesteś na ziemi, nogami zapierasz się o grunt, drzewo koi nerwy;-D W ogóle praca z roślinami koi nerwy. Nie chodzi tylko o wysiłek fizyczny, ale o to, że widzisz, jak z ziarna coś wyrasta. To są cudowne chwile. Panujesz nad stworzeniem. A potem przychodzą ślimaki i wszystko ci zeżrą i koniec panowania;-P
      Pzdr.
      Ing
      • panidemonka Re: Szamani 15.11.14, 17:54
        Albo na przykład przytulasz do takie brzozy i nagle masz mrówki prawie wszędzie. We włosach, pod bluzką i jeszcze w innych miejscach, bo mrówki lubią mieszkać w piasku, a brzozy rosnąć na piaszczystym terenie.
      • morgen_stern Re: Szamani 16.11.14, 09:02
        Jeszcze dodam, że ogólnie kontakt z przyrodą działa na człowieka zbawiennie. To w końcu powrót do naszych korzeni wink wszyscy jesteśmy częścią natury i odrywanie się od niej nam nie służy, miastowi są trochę jak sieroty wink
    • altz Re: Szamani 15.11.14, 12:52
      sonniva napisała:
      > Normalnie niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego ludzie wierzą w takich szamanów i u
      > zdrowicieli, bo ja już zwątpiłam w ludzką inteligencję. A może same korzystałyś
      > cie z pomocy szamanów hęę? wink

      Skąd się biorą tacy ludzie? Z pustki w głowie. Chcą mieć ciekawsze życie, bogatą osobowość, znać tajemnice i być w kręgu osób wtajemniczonych, a to wszystko mają w sobie, tylko nie wierzą w siebie. To taka proteza dla osobowości, inaczej by popadł w depresję albo zwariował. smile Niektórzy są zwyczajnie hipochondrykami.

      Co do srebra, to ma własności bakteriobójcze. Gdyby nie to, to wokół Gangesu byłyby ogniska groźnych chorób, a tak nie jest, bo z gór rzeka wypłukuje srebro w dostatecznych ilościach, żeby nie było zakażeń. Jak to działa na człowieka i czy działa? Nie wiem. Nie interesuję się srebrną wodą.

      Drzewa mają własności bakteriobójcze, w naszym klimacie, szczególnie drzewa iglaste i brzoza. Ale trzeba być dość blisko drzewa, były badania na ten temat, zresztą, były podstawione sanatoria dla osób z chorobami dróg oddechowych i jakieś wyniki miały, nadal takie są. Jedne w lesie, inne przy tężniach do inhalacji solankami, ten sam efekt.

      Do tych dziwactw mógłbym doliczyć różdżkarstwo, żyły wodne i homeopatię, chociaż zdaję sobie sprawę, że placebo też działa i dla niektórych ludzi jest wręcz zbawienne.

      W niektórych zwyczajach jest jakaś prawda, dawniej zauważono, że to działa, ale nie wiedziano, dlaczego, choćby taki szaman zabijający bakterie przy pomocy dymu. Teraz wiemy i mamy często dużo skuteczniejsze środki. Ale niektóre sprawy, jak woskowanie uszu, plastry czy homeo, to ewidentne cyniczne szukanie pieniędzy u osób z problemami.
    • melancho_lia Re: Szamani 15.11.14, 18:30
      Ja tam nie wierze. Chociaż parę lat temu spotkałam sie z czymś co jednak podkopuje ta niewiarę. Moj tato miał kamienie zolciowe. Ponoć jakieś wielkie, cierpiał mocno, zakwalifikowali go do zabiegu, mial umowiona datę. Poszedl do Filipinczyka co to brzuch pougniata i pomaca. Kamienie zniknęły. Pani dr robiaca usg nie chciała wierzyc w poprzednie badanie (sama je robila). Po kamieniach nie ma śladu.
    • nanuk24 Re: Szamani 15.11.14, 18:59
      Oczyszczanie jajem nie glupi wymyslil. Terapie polecam kazdej sfrustrowanej emamie.
      Tylko wybierac wielkie, zdrowe jaja, zeby bylo czuc, ze sie trzyma je w garsci.
    • bambzgrozja Re: Szamani 15.11.14, 19:05
      Mówisz o medycynie naturalnej, "ludowej"? Ludzie w to wierzą, bo to działa. Wypróbowałam na sobie kilka metod i zawsze uzyskiwałam pożądane efekty.
        • luxfera1 Re: Szamani 16.11.14, 16:50
          Świecowałam dzieciakom uszy wielokrotnie i zanieczyszczenia były bduże lub nie było ich prawie wcale mimo ze uzywam zawsze tych samych swieczek z zielarskiego.Nie musze dodawac ze dodanie do swiecowania wygrzewania ,kropli spirytusu salicyloweg przerywało zapalenie mist sie kończyć antybiotykiem.
          Co do robaków w skórze proponuje zrobić /tylko dobrze i uczciwie zrobić dobrze przygotowanemu dziecku i najlepiej załączyć zdjęcia/a potem pisać.
          Urynoterapia mnie przeraża.
          Różdzkarstwo zadziwia bo krytykowane a przesz tylko tak całe lata szukano wody/źródeł.
          Homeopatia..mam bdobre doświadczenia sprzed lat,zarzuciłam dawno/Temat na tym forum nie do rozwinięcia.
          Zamiast słowa zabobon i takich tam bezpieczniej jest uzywać słów"madrość ludowa"smile
          • cosmetic.wipes Re: Szamani 16.11.14, 18:14
            > Co do robaków w skórze proponuje zrobić /tylko dobrze i uczciwie zrobić dobrze
            > przygotowanemu dziecku i najlepiej załączyć zdjęcia/a potem pisać.

            To bardzo cie poproszę o wklejenie zdjęć tych robaków. I od razu o określenie co to za tajemniczy gatunek pasożytuje we wszystkich dzieciach/ludziach, czym się odżywia i dlaczego zanęca się na mąkę i miód.
            Z góry dziękuję.
    • olewka100procent Re: Szamani 16.11.14, 16:57
      a która słyszała o naturalnym przyswajaniu żelaza poprzez wciśniecie gwoździ ( tych co rdzewieją ) do jabłka , odczekanie ileś tam czasu i potem zjedzenie takiego jabłka . Włos się jeży
    • latarnia_umarlych Re: Szamani 16.11.14, 23:34
      A ja myślę podobnie jak woman: dlaczego przytulanie brzóz i woskowanie uszu ma być śmieszne, a całowanie drewnianej figury przedstawiającej ukrzyżowanego człowieka albo zanurzanie dłoni w święconej wodzie już jest normalne i społecznie akceptowalne?
      To takie same "magiczne" zabiegi, tylko na jedne reakcją jest popukanie się w głowę, a te drugie są uświęcone tradycją i wpisane w życie społeczne.

      A do drzew przytulam się chętnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka