Po 25 latach jakoś straciłam motywację. Ten sam bezbarwny prezydent na piątą kadencję z braku dobrego kontrkandydata - zieeew. A nie wypada głosować przeciw, bo dał mi darmową kartę miejską

Jeśli pójdę, to tylko z ciekawości, czy ktoś znajomy na radnego startuje. A jak u Was?