Dodaj do ulubionych

Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok!

30.11.14, 15:11
Mój 15 latek miał wypadek na wakacjach i trafił do szpitala (uniwersyteckiego), jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że:
- natychmiast się nim zajęto (zanim okazałam jakiekolwiek dokumenty)
- zrobiono mu komplet badań, łącznie z tomografią
- w nocy przychodzili do niego różni specjaliści
- nie było "obchodu" lekarzy (patrz punkt poprzedni)!
- nie było budzenia nad ranem (spaliśmy do godziny 8.00)
- lekarze sympatyczni, przyjaźni, luźne pogawędki były normą (dobrze że syn znał angielski)
- pokoje jednoosobowe z łazienką z łóżkiem regulowanym elektronicznie i wielkim monitorem (dodatkowo płatny tv internet)
- w każdym pokoju łóżko dla rodzica i kanapa dla gości!
- obowiązek spania rodzica (nawet jak młodzian go wygania by spokojnie posiedzieć na FB)
- posiłki do wyboru w pojemnikach
Okazało się, że synowi nic nie jest poza niegroźnymi pęknięciami kości.
Całość bezpłatna na kartę EKUZ i wiecie co sobie pomyślałam, że dziwi mnie NORMALNOŚĆ Kiedy u nas tak będzie?
Obserwuj wątek
    • majka003 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 15:37
      Może jak zlikwidują NFZ,ew. niewielkie składki na szpital zostawią....
    • gk102 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 16:07
      Moja córka trafiła do szpitala włoskiego (omdlenie), zrobiono jej w ciągu 3 dni wszystko to co w Polsce robiła 3 lata (rezonans, tomografię, konsultację neurologiczną, kardiologiczną,psychologiczną, EEG głowy, Echo serca, itp, itd). Zapewniono tłumacza (na angielski lub niemiecki), wszystko z uśmiechem i życzliwością. A u nas...szkoda gadać..
      • gauad Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 16:22
        nie robią tego na własny koszt, później wystawią rachunek polskiemu nfz za wszystkie badania i nie ma zmiłuj się kasę dostaną. więc czemu by nie mieli zrobić wszystkich badań jakie się da?wink
      • kadfael Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 17:01
        No popatrz, a mnie wszystkie wymienione badania (poza konsultacją psychologiczną) zrobiono w trakcie 4-dniowego pobytu w polskim szpitalu.
        Podejrzewam, że gdybym miała robić je ambulatoryjnie trwałoby to o wiele dłużej, ale w szpitalu raczej tygodniami nie trzymają, żeby zrobić kilka badań.
        Owszem polska opieka zdrowotna bywa beznadziejna, ale w wielu przypadkach jednak się sprawdza.
        • madzioreck Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 17:14
          Tyle, że u nas z powodu omdlenia nikt Cię do szpitala raczej od razu nie wyśle. Moja siostra dopiero jak przy okazji omdlenia uderzyła o futrynę i rozcięła mocno głowę, to zabrało ją pogotowie, wylądowała w szpitalu i zrobiono jej badania. Okazało się, że ma padaczkę, a wcześniej słuchała tylko pieprzenia o anemii po standardowym badaniu krwi.
          • gauad Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 17:23
            no popatrz, tylko w polsce takie rzeczy?
            bo jakoś moja znajoma po m.in.omdleniu, po kilku dziwnych stanach częściowego paraliżu, itd itp dopiero po dwóch latach od pierwszych objawów doprosiła się w niemczech o skierowanie do szpitala, a dodatkowo miała od kilku tygodni ciągłą biegunkę na którą nic nie pomagało. dostała skierowanie do szpitala dlatego że się mocno uparła, wcześniej lekarz nawet nie dał skierowania na usg brzucha, a na omdlenia kazał brać leki na nerwicę sugerując, że jest hipochondryczką..
            • madzioreck Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 17:28
              Czy ja gdzieś napisałam, że tylko u nas?
            • snakelilith Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 19:10
              gauad napisała:

              > no popatrz, tylko w polsce takie rzeczy?
              > bo jakoś moja znajoma po m.in.omdleniu, po kilku dziwnych stanach częściowego p
              > araliżu, itd itp dopiero po dwóch latach od pierwszych objawów doprosiła się w
              > niemczech o skierowanie do szpitala, a dodatkowo miała od kilku tygodni ciągłą
              > biegunkę na którą nic nie pomagało. dostała skierowanie do szpitala dlatego
              > że się mocno uparła, wcześniej lekarz nawet nie dał skierowania na usg brzucha,
              > a na omdlenia kazał brać leki na nerwicę sugerując, że jest hipochondryczką..
              >

              Znajoma cię okłamała. W Niemczech na USG brzucha nie potrzebujesz żadnego skierowania, bo każdy lekarz posiada takie urządzenie w swoim gabinecie i zrobi ci to od ręki, przy byle bólu, a już na pewno przy tygodniowej biegunce. Jak lekarz z jakiegoś względu ci odmówi, możesz pójść w ramach ubezpieczenia do innego, nawet od razu do specjalisty. Poza tym, do szpitala nie skierują cię bez diagnozy, a jak jej nie masz, to musisz przejść przez ostry dyżur, gdzie sprawdzają, czy w ogóle istnieje konieczność by cię położyć do szpitalnego łóżka. W szpitalu ludzi się w Niemczech leczy, tylko bardzo rzadko obserwuje i bada. Większość badań takich jak tomografia, rezonanse ze skierowaniem lekarza nie robi się w ogóle w szpitalu, a w specjalistycznych praktykach np. radiologicznych. A jak wykonuje się je w szpitalu, bo takiego ośrodka nie ma w okolicy, to zwykle też ambulatoryjnie. Lekarz domowy, internista albo specjalista, który cię wysłał, wszystko to koordynuje i do niego przychodzą wyniki. I żaden lekarz nie przepisze ci w Niemczech leków na nerwicę (jakich?) jeżeli nie wykluczy się organicznej przyczyny, dlatego podstawowe badania dostaniesz zawsze. Możliwe więc, że koleżanka została zbadana i niczego nie znaleziono...
              • gauad Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 20:54
                Nie wciskaj mi kłamstw. Beznadziejny niemiecki lekarz rodzinny przez kilka lat ignorował jej niepokojące objawy z którymi do niego chodziła. Nie robił badań bo nie uznał za potrzebne, z krwi tylko podstawowe w których nic nie było. Uznał, że jest znerwicowana i odsyłał ją z kwitkiem nawet nie usiłując szukać innej przyczyny, wmówił jej, że to histeria a wcale chora nie jest. A ona czuła się coraz gorzej. Dopiero jak doszła inna poważna infekcja, po której nieskutecznym 4 miesięcznym leczeniu u niego - wprost zażądała skierowania do szpitala. I tam dopiero wyszło, że oprócz tej infekcji jest o wiele poważniejszy problem, który był właściwą przyczyną pierwszych objawów i musiała iść na stół. Po zrobieniu tomografów, usg, rezonansów już w szpitalu. Oczywiście lekarza rodzinnego zmieniła natychmiast.
                • snakelilith Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 21:37
                  gauad napisała:

                  > Nie wciskaj mi kłamstw. Beznadziejny niemiecki lekarz rodzinny przez kilka lat
                  > ignorował jej niepokojące objawy z którymi do niego chodziła.

                  Ona chodziła do niego klika lat? To trzeba było zmienić lekarza wcześniej. W Niemczech nie ma obowiązku przywiązywania się do jakiegokolwiek lekarza, może dziś pójść do jednego, jutro do innego, kasa płaci. Ubezpieczenia zachęcają nawet do tzw. drugiego zdania w sprawach dotyczących kosztownych badań, operacji, czy innych ważnych decyzji. Wszędzie może zdarzyć się jakiś palant. A to pewnie był Polak i koleżanka nie poszła do innego, bo miała problem z językiem? Zdarza się. Zamiast żądania skierowania do szpitala mogła pójść do innego specjalisty, który zdobiłby jej od ręki USG i wysłał na inne badania. USG brzucha należy też do standardu profilaktycznych badań i mnie zrobiono to już wiele razy bez jakichkolwiek objawów.
                  Sama związana jest też zawodowo z niemiecką służbą zdrowia i wiem też, że w Niemczech diagnozy typu histeria się nie używa, lekarz rodzinny w ogóle tego typu diagnoz nie stawia, wysłałby ją najpierw do psychologa, neurologa, albo innego psychiatry. Więc skoro nie kłamiesz, to mocno koloryzujesz.
                  • gauad Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 21:43
                    litości, na razie to ty sobie snujesz fikcję literacką i wymyślasz jakieś bajki. na pewno koleżanka niemka ma problem z językiem więc poszła do lekarza polaka... tak tak. a te pielęgniarki co olały robienie pewnych zalecanych zabiegów pacjentce leżącej obok, to pewnie też były polki, bo przecież w niemczech takie rzeczy się nie zdarzają, tam to inaczej działa. tak tak.
                    • snakelilith Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 02:08
                      gauad napisała:

                      > litości, na razie to ty sobie snujesz fikcję literacką i wymyślasz jakieś bajki
                      > . na pewno koleżanka niemka ma problem z językiem więc poszła do lekarza polak
                      > a... tak tak. a te pielęgniarki co olały robienie pewnych zalecanych zabiegów
                      > pacjentce leżącej obok, to pewnie też były polki, bo przecież w niemczech taki
                      > e rzeczy się nie zdarzają, tam to inaczej działa. tak tak.

                      Ach, to teraz jeszcze pielęgniarki w tym szpitalu też jakieś wredne były? W tym szpitalu, do którego tak bardzo, bo aż kilka lat o skierowanie walczyła? Sorry, ale ona, to te leki na nerwicę prawidłowo dostała.
                      • gauad Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 10:06
                        Mam nadzieję, że nie jesteś lekarzem, obojętnie w jakim kraju, bo gwarantowanie twoje podejscie do ludzi jest beznadziejne.
              • ailia Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 02.12.14, 07:50
                >Możliwe więc, że koleżanka została zbadana i niczego nie znaleziono...

                Możliwe też, że koleżanka nie rozumie lekarza. Zdarza się.
            • edelstein Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 09:51
              Interesujace.W Niemczech nie trzeba isc do lekarza rodzinnego,by dostac sie do szpitala.Dopiero co 2tyg.temu bylam z bole brzucha w pomocy doraznej.Od reki zrobi ono mi krew,usg,ekg,by wykluczyc zawal.Dano krolowaly i spytalo czy chce na dokladniejsze badania do szpitala.Kolezanka niezle ubarwia.Od lat sie lecze w Niemczech i nigdy nie musialam zadnych Skierowan miec.W Niemczech nie kladzie sie do szpitala ot tak.Idzie sie po prostu do lekarza od danej przypadlosci.W przypadku brzucha do lekarzy od inneremedizin.Na ogólnie sa to Centra gdzie przyjmuja tez jeszcze Lekarze o róznych specjalnosciach,od watriby,nerek,zoladka.Ja nawet lekarza rodzinnego nie mam. W razie w jest opieka dorazna.
              • edelstein Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 10:15
                I jeszcze,nie podoba mi sie sposob leczenia mojego syna przez pediatre to po prostu poszlam do innego.Do lekarza nie jest czlowiek przywiazany,moze go zmienic w kazdej chwili jesli uwaza,ze mu on nie odpowiada.Nie trzeba podawac zadnych powodow.
                • gauad Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 10:22
                  toteż zmieniła. I teraz jak cos się dzieje jedzie od razu do szpitala a nie do lokalnych partaczy.
              • gauad Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 10:21
                Tia.. ubarwiła, bo po tym jak zemdlała i mąż ją zawiozł do lekarza ten nic nie stwierdził ani nie wdrożył żadnego leczenia oprócz badania krwi. Gdy kilkakrotnie zdarzyły się jej czasowe paraliże i drgawki że nie mogła sama chodzić, ten sam lekarz dalej to samo, bo jak mu w gabinecie kobieta płacze przestraszona swoim stanem to na pewno jakaś histeryczka hipochondryczka. Przez 2 lata jej wciskał, że nic jej nie jest tylko wymyśla i sugerował leczenie nerwicy. Gdyby nadal tego partacza słuchała to może już by nie żyła. Musi być lekarz "prowadzący" do którego spływa komplet badań, chyba że się leczy sezonową anginę. Co innego gdy jedziesz na sor z nagłym przypadkiem, w polsce tak samo zrobią ci komplet badań na cito.
                • edelstein Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 11:51

                • snakelilith Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 02.12.14, 00:09
                  gauad napisała:

                  Musi być lekarz "prowadzący"
                  > do którego spływa komplet badań, chyba że się leczy sezonową anginę. Co inneg
                  > o gdy jedziesz na sor z nagłym przypadkiem, w polsce tak samo zrobią ci komplet
                  > badań na cito.

                  Od razu widać, że bzdury opowiadasz. W Niemczech nie musi być lekarz prowadzący, w każdej chwili możesz lekarza zmienić. Wszystkie badania należą do ciebie i lekarz musi ci je wydać, lub zrobić kopię. A wyniki badań zrobionych gdzie indziej, także te ze szpitala, dostajesz do koperty i sama zanosisz do lekarza, którego uznałaś za prowadzącego znaczy takiego, któremu ufasz. To ma sens, bo ktoś powinien ogarnąć przecież całość. W szpitalu na ostrym dyżurze tym się normalnie nie zajmują, gdy nie ma zagrożenia życia. Sama leczyłam się w tym roku dosyć długo i zaliczyłam kilkunastu lekarzy różnych specjalności i dwa razy szpital, bo diagnoza i terapia były trudne. Twoja znajoma trafiła może na jednego konowała, ale to, że nie skorzystała z możliwości bardzo dobrego niemieckiego systemu, to już trochę śmieszne.
                  • gauad Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 03.12.14, 11:13
                    >W Niemczech nie musi być lekarz prowadzący
                    > , w każdej chwili możesz lekarza zmienić. Wszystkie badania należą do ciebie i
                    > lekarz musi ci je wydać, lub zrobić kopię. A wyniki badań zrobionych gdzie indz
                    > iej, także te ze szpitala, dostajesz do koperty i sama zanosisz do lekarza, któ
                    > rego uznałaś za prowadzącego znaczy takiego, któremu ufasz. To ma sens, bo ktoś
                    > powinien ogarnąć przecież całość.

                    dżizaś.... a gdzie ja napiasłam że lekarza prowadzącego nie można zmienić???? sama potwierdzasz właśnie to co mówię, że z wynikami musisz iść do jednego który będzie całośc ogarniał. Plujesz się i zarzucasz komuś bzdury, a bzdury to ty sama wymyślasz w własnych interpretacjach czyichś słów.
                    • snakelilith Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 05.12.14, 12:40
                      gauad napisała:

                      > dżizaś.... a gdzie ja napiasłam że lekarza prowadzącego nie można zmienić????
                      > sama potwierdzasz właśnie to co mówię, że z wynikami musisz iść do jednego któr
                      > y będzie całośc ogarniał.

                      Nie musisz, a możesz. I gdyby twoja koleżanka przeskoczyła tę barierę myślową, to znalazła by wcześniej pomoc.
                • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 02.12.14, 05:38
                  Twoja znajoma jest niemądra, a ty powtarzasz głupoty, które ona klepie. Dwa lata chodziła do jednego lekarza,który odmawiał jej pomocy?
                  Każdy normalny pacjent w takiej sytuacji po prostu idzie do innego lekarza. Trzymanie się kurczowo konowała, który zna się na leczeniu jak świnia na gwiazdach - sorry, ale trzeba mieć mocno zryty beret.
            • zarin Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 05.12.14, 12:13
              Mam podobne doświadczenia w Niemczech, i nie tylko ja. Zmieniałam lekarzy (jakoś nie było wśród nich Polaków), w tym wyszukanych rzekomo konkretnie zajmujących się daną dolegliwością i za każdym razem byłam odsyłana bez diagnozy i terapii. Dodam, że ze sprawą utrudniającą normalne funkcjonowanie.
              Lekarze są mili i ćwierkający, gabinety ładne, ale kurde to nie jest spa, a spychotechniki mają na najwyższym poziomie.
              • snakelilith Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 05.12.14, 12:48
                zarin napisała:

                Zmieniałam lekarzy (jako
                > ś nie było wśród nich Polaków), w tym wyszukanych rzekomo konkretnie zajmującyc
                > h się daną dolegliwością i za każdym razem byłam odsyłana bez diagnozy i terapi
                > i.

                Musiałabyś opisać szczegóły, bo nie wiadomo, czy wymagałaś terapii i czy jakaś adekwatna, sprawdzona terapia w tym przypadku w ogóle istnieje. Pierdylion niepotrzebnych nikomu badań, terapie z kosmosu i drogie piguły z działaniem placebo nie są gwarancją wyzdrowienia, a obciążają system i pieniędzy brakuje wtedy tam, gdzie są naprawdę potrzebne. I jakoś ludzie w Niemczech nie umierają przed szpitalami.
                • zarin Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 05.12.14, 15:04
                  Wirował mi obraz przez kilka godzin codziennie albo prawie codziennie, ok. 3 m-cy każdorazowo, potem przerwa i po kilku miesiącach nawrót. Plus wszystko, co z tego wynika (oczopląs, wymioty, nie da się normalnie chodzić).
                  Lekarze (poza jednym wyjątkiem pod koniec) nie widzieli też powodu, dla którego miałabym iść na zwolnienie.
                  Jeżeli nie potrzeba terapii, wszystko jest super i nie ma co obciążać systemu czymś takim, to nie rozumiem, po ch. sobie wpisują, że się specjalizują w zawrotach głowy.
          • kadfael Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 18:33
            Z powodu omdlenia nie. Ale ja trafiłam z powodów niby banalnych - bólu głowy. I żeby nie było - z SOR-u. Oczywiście - być może na innym SOR-ze, ba inny skład lekarzy, by zlekceważył objawy. Ale - nie zlekceważyli, przebadali i zdiagnozowali. Dlatego powtarzam - nie jest dobrze w polskiej służbie zdrowia, ale nie jest też tak źle. Czytamy/słyszymy o przypadkach złej diagnozy, złego potraktowania, ale jest wiele, bardzo wiele, kiedy pacjent ma się dobrze.
            • madzioreck Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 19:52
              kadfael napisała:

              > Z powodu omdlenia nie.

              A no właśnie. W szpitalu neurolog powiedziała mojej siostrze, że to bardzo niedobrze, że nikt się wcześniej tym nie zainteresował, bo zdrowi ludzie nie mdleją, koniec, kropka. Mogą zasłabnąć, mieć zawroty głowy, ale żeby paść i leżeć, to nie.

              Czytamy/słyszymy o przypadkach złej diagnozy, złego potraktowan
              > ia, ale jest wiele, bardzo wiele, kiedy pacjent ma się dobrze.

              Albo mu się wydaje, że ma się dobrze (pobierze pani żelazo i będzie dobrze, no i faktycznie było, do następnego omdlenia, tego z futryną), a potem wychodzą kwiatki, i niestety, tych "przypadków" jest niemało.
            • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 02.12.14, 05:39
              Nigdzie nie ma doskonałego systemu, są lepsze lub gorsze. A i tak przede wszystkim najważniejszy w tym wszystkim jest ludzki czynnik.
      • araceli Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 17:44
        gk102 napisała:
        > Moja córka trafiła do szpitala włoskiego (omdlenie), zrobiono jej w ciągu 3 dn
        > i wszystko to co w Polsce robiła 3 lata (rezonans, tomografię, konsultację neur
        > ologiczną, kardiologiczną,psychologiczną, EEG głowy, Echo serca, itp, itd).

        U nas też robią w przypadkach tego typu.
        • gk102 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 19:12
          Nie robią, bo wcześniej córa zemdlała w domu, pogotowie powiedziało, że tak sie zdarza i latałam z nią po lekarzach 2 lata zanim zrobiłam połowę badań - tych co zrobili jej we Włoszech. Zanim robiłam kolejne badanie poprzednie były zdeaktualizowane. Wzięłam do tego 10 dni urlopu a jej usprawiedliwiałam nieobecności w szkole. Do tego każdy kolejny lekarz żeby zrobić droższe badanie musiał naginać diagnozę żeby NFZ się nie doczepiło.
          • memphis90 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 20:06
            Jeśli dziecko trafia po omdleniu do szpitala, to normą jest wykonanie eeg, czasem KT głowy, ekg, konsultacji kardiologa i neurologa. P
            • shige Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 12:01
              >Jeśli dziecko trafia po omdleniu do szpitala, to normą jest wykonanie eeg, czasem KT głowy, ekg, >konsultacji kardiologa i neurologa. P

              Plus dochodzi do tego cały panel badań z krwi.
    • baltycki Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 16:34
      I to wszystko za darmo, kosmici finansuja.
    • d.o.s.i.a Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 16:54
      No rzeczywiscie szok, ze kraj na skraju bankructwa i 50% bezrobociem wsrod mlodych szasta tak kasa. O, pardon, przeciez polski NFZ za to wszystko zaplaci bez szemrania!
      • cauliflowerpl Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 02.12.14, 18:38
        Mnie ten "kraj na skraju bankructwa" też robi wszystkie badania.
        Na hiszpański NFZ.
        I?
    • kk345 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 16:59
      Dokładnie to samo uzyskasz w prywatnym polskim szpitalu- a tu przecież Hiszpanie wystawią rachunek NFZowi, nic dziwnego, ze zapewniają obsługę na najwyższym poziomie
    • madzioreck Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 17:16
      > Całość bezpłatna na kartę EKUZ i wiecie co sobie pomyślałam, że dziwi mnie NORM
      > ALNOŚĆ Kiedy u nas tak będzie?

      To, że nie wyskakiwałaś z gotówki na miejscu nie znaczy, że BEZPŁATNIE. Zapłaci a to nasz NFZ.
      Ale fakt, u nas rodzic chcący być przy dziecku dostanie z wielką łaską krzesełko albo kima na leżance (jeśli ma szczęście) tudzież karimacie/materacu i jeszcze musi za to zabulić.
      • memphis90 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 20:08
        W Polsce nie płaci się za przebywanie przy dziecku na oddziele.
        • arkanna Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 21:09
          jak zwał tak zwał ale jednak się płaci. U mnie to jest 15 zł doba min za zużycie prądu, wody i wypożyczenie leżanki'
        • maslova Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 21:42
          Za przebywanie w ciągu dnia - nie, za nocowanie - jak najbardziej się płaci.
          • drobnostka7 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 28.11.15, 15:57
            To ciekawe, leżałam z małą 10 m-czną i nawet łóżka dostalysmy 2, i to gdzie? Na opolszczyźnie, w szpitalu powiatowym! Nic nie placilam.
    • eve-lynn Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 17:19
      Alez podobnie cie obsluza w polskim szpitalu jesli przyjdzesz z karta EKUZ z innego kraju. Koleznka (polka ale ubezpieczona w Norwegii) trafila do szpilata podcas pobytu w PL z corka z rota i jak zapytana o ubrzpieczenie pokazala norweska karte to byla zupelnie inna gadka - lacznie z tym, ze "jedynke" dostala i nawet lozko sie dla niej znalazlo (dla matki w sensie) ze nie musiala spac na podlodze czy krzesle.
      • berber_rock No widzisz, a ja pokazalam ubezpieczenie 30.11.14, 17:45
        belgijskie i mnie szpital odeslal z kwitkiem, bo "oni nie beda pozniej sie bawic w wystawianie tych rachunkow i ogolna papierologie oraz rozliczac tego miedzy kasami chorych".

        Zasugerowali mi zebym przeszla sie na lokalna poczte, oplacila lokalne ubezpieczenie zdrowotne (jak - nie mam pojecia, skoro w PL nie mam ani adresu ani nic - no w sumie PESEL jeszcze gdzies tam posiadam), to wtedy mnie przyjma.

        Zeby bylo ciekawiej, z belgijskim ubezpieczeniem nie mialam problemu w Maroku, Tajlandii i innych dziwnych krajach poza UE. Ale widocznie tam po prostu pisac i liczyc lepiej niz w PL unieja wink
      • edelstein Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 18:51
        Jasne,mnie odeslali z kwitkiem,bo nie podobala im sie karta,wg nich powinna miec gwiazdki,a czy Nikon czipow nie mieli.Taka to obsluga w polskim szpitalu.
      • agni71 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 10:17
        No cos w tym jest. Moja córk trafiła do szpitala w Turcji - równiez pokój jedynka, tatus bez problemu siedział z nia cały czas, miał łóżko, badania porobiono, warunki naprawdę bardzo dobre. Tylko jakoś mam wrażenie, że tubylcy nie leczą się w tak komfortowych warunkach.
    • lady-z-gaga Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 17:24
      > Całość bezpłatna na kartę EKUZ
      >Kiedy u nas tak będzie?

      jak święty Mikołaj przewędruje z Hiszpanii do Polski - przecież się chłopina nie rozdwoi, żeby rozdawać wszystko za darmo w obu miejscach na raz
    • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 17:34
      Ale tak się dzieje w każdym cywilizowanym szpitalu na świecie. Naprawdę nie wiem, co cię tak dziwi smile
    • berber_rock Do autorki watku 30.11.14, 17:40
      Mozesz sie bardzo zdziwic smile

      Karta EKUZ owszem daje Ci ubezpieczenie zdrowotne we wszystkich krajach UE, ale na zasadach obowiazujacych w kraju Cie goszczacym.

      Z tego co wiem w Hiszpanii obowiazuje WSPOLFINANSOWANIE uslug zdrowotnych, a wiielu Hiszpanow, aby uniknac chorych rachunkow za hospitalizacje ubezpiecza sie dodatkowo prywatnie (moj szef jest stamtad, wiec raczej ma rzetelne informacje).
      Takze mozesz sie zdziiwic za jakis rok, jak hiszpanska kasa chorych zglosi sie po np. 20% tego Twojego "za darmo" smile
      • araceli Re: Do autorki watku 30.11.14, 17:48
        berber_rock napisał(a):
        > Z tego co wiem w Hiszpanii obowiazuje WSPOLFINANSOWANIE uslug zdrowotnych, a wi
        > ielu Hiszpanow, aby uniknac chorych rachunkow za hospitalizacje ubezpiecza sie
        > dodatkowo prywatnie (moj szef jest stamtad, wiec raczej ma rzetelne informacje)
        > Takze mozesz sie zdziiwic za jakis rok, jak hiszpanska kasa chorych zglosi sie
        > po np. 20% tego Twojego "za darmo" smile

        W skrócie - płać jak Hiszpan to będziesz mieć hiszpańską obsługę big_grin
      • mamkaantka Re: Do autorki watku 30.11.14, 18:11
        No to powiedz szefowi, że gada bzdury, a ty je powtarzasz - pytaliśmy czy dostaniemy jakieś ekstra rachunki - nie dostaniemy. Ekstra ubezpieczenie prywatne też mieliśmy, ale nie było potrzeby z niego korzystać.
        • berber_rock I prawde gadaja 30.11.14, 18:18
          Od nich nie dostaniecie - dostaniecie od NFZ smile
      • quesuerte Re: Do autorki watku 02.12.14, 14:07
        Wspolfinansowanie w panstwowym szpitalu? Na 100% niemozliwe. Gdzie i o jakie uslugi chodzi?
        Mieszkam tu, place tu podatki i ubezpieczenia. Rodzilam w panstwowym szpitalu. Sluzba zdrowia zachwyca mnie od poczatku, slowa zlego nie powiem. A teraz jest troche gorzej niz kiedys (np. na wizyte u specjalisty trzeba czekac 3 dni, a kiedys z dnia na dzien bylo...)
      • cauliflowerpl Re: Do autorki watku 02.12.14, 18:40
        "Z tego co wiem w Hiszpanii obowiazuje WSPOLFINANSOWANIE uslug zdrowotnych"

        Nie wiem, z której prowincji jest Twój szef, ale jak nalokalne warunki (Navarra) to nijak się ma do rzeczywistości.
    • mamkaantka Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 18:01
      Pisząc - za darmo - miałam na myśli, że ja nie musiałam za nic płacić, mając zwykle ubezpieczenie (EKUZ), a to że usługi szpitalne darmowe nie są, to chyba oczywiste, więc nie rozumiem uwag co niektórych. Byłam obsłużona tak jak Hiszpanie - to też oczywiste, wiec kolejna uwaga bez sensu. Chciałam podkreślić, że nie był to żaden prywatny szpital, gdzie można oczekiwać ponadstandardowej opieki! Nie chodzi mi tu tylko o różnicę w poziomie usług, warunki w szpitalu, ale też ludzkie zasady tam panujące, jak częste wizyty lekarzy różnych specjalności, czyli brak obchodów porannych i wieczornych (kto to wymyślił?), sympatyczne, ludzkie podejście lekarzy, którzy najpierw pytają o jego zainteresowania, żartują, a potem przechodzą do rzeczy, by zmniejszyć stres małego pacjenta, brak budzenia o 5, czy 6 nad ranem. No i obowiązek nocowania rodzica oraz zapewnienie godnych warunków jego pobytu - pod tym względem jest może ciut lepiej niż kiedyś, ale reszta... Myślałam, że to co było normalne 20 lat temu już się zmieniło, niestety, niedawny pobyt mojej mamy w również uniwersyteckim szpitalu w naszym kraju pokazał, że nic się nie zmieniło, szkoda!
      • berber_rock Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 18:11
        mamkaantka napisała:

        > Pisząc - za darmo - miałam na myśli, że ja nie musiałam za nic płacić, mając zw
        > ykle ubezpieczenie (EKUZ), a to że usługi szpitalne darmowe nie są, to chyba o
        > czywiste, więc nie rozumiem uwag co niektórych.

        _ no widze ze nie rozumiessz, wiec Ci wyjasniam: rachunek otrzymasz po okolo 9-12 m-cach.

        Byłam obsłużona tak jak Hiszpan
        > ie - to też oczywiste, wiec kolejna uwaga bez sensu.

        - dlaczego bez sensu? I zaplacisz za to dokladnie tak jak Hiszpan. Jedyna roznica miedzy Toba a Hiszpanem jest taka, ze prawdopodobnie nie zarabiasz tak jak Hiszpan, wiec bedzie troche bardziej bolalo.
        - Belgia tez ma wspolfinansowanie uslug =zdrowotnych: 15% zawsze idzie z kieszeniu pacjenta. Hospitalizowana tu poki co bylam RAZ i ... bolalo .... A zarabiam po tujeszemu a nie po PL.

        • mamkaantka Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 18:12
          Bzdura i wiem to z pewnego żródła
        • najma78 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 18:15
          berber_rock napisał(a):

          > _ no widze ze nie rozumiessz, wiec Ci wyjasniam: rachunek otrzymasz po okolo 9-
          > 12 m-cach.

          A skad wiesz ze dostanie? Ty dostalas? Hiszpanie sie ubezpeczaja i wspolfinasuja ale Polacy nie a ona nie jest rezydentka Hiszpanii wiec rachunek zaplaci nfz.


          > - dlaczego bez sensu? I zaplacisz za to dokladnie tak jak Hiszpan. Jedyna rozni
          > ca miedzy Toba a Hiszpanem jest taka, ze prawdopodobnie nie zarabiasz tak jak H
          > iszpan, wiec bedzie troche bardziej bolalo.

          Raczej nie zapalci a ty sie niepotrzebnie podniecasz.

          > - Belgia tez ma wspolfinansowanie uslug =zdrowotnych: 15% zawsze idzie z kiesze
          > niu pacjenta. Hospitalizowana tu poki co bylam RAZ i ... bolalo .... A zarabiam
          > po tujeszemu a nie po PL.

          Oczywiscie ze zaplacilas skoro tam zyjesz.
          >
          • berber_rock Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 18:19
            najma78 napisała:

            > berber_rock napisał(a):
            >
            > > _ no widze ze nie rozumiessz, wiec Ci wyjasniam: rachunek otrzymasz po ok
            > olo 9-
            > > 12 m-cach.
            >
            > A skad wiesz ze dostanie? Ty dostalas? Hiszpanie sie ubezpeczaja i wspolfinasuj
            > a ale Polacy nie a ona nie jest rezydentka Hiszpanii wiec rachunek zaplaci nfz.
            >
            ____ wyjasnilam to powyzej - przeczytaj jeszcze raz smile
            >

            • najma78 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 18:25
              berber_rock napisał(a):

              > ____ wyjasnilam to powyzej - przeczytaj jeszcze raz smile
              > >
              >
              Ty nie rozumiesz jak to dziala. Ona jest Polka i zyje w Polsce i jest tu ubezpieczona dlatego polski nfz pokryje calosc, bo w pl tak to dziala. Hiszpan albo rezydent w Hiszpanii jesli skorzysta z serwisu medycznego w innym kraju to hiszpanskie ubezpieczenie nie pokryje calosci a czesc bo tam tak to dziala. Dlatego to Hiszpan dostanie rachunek na ta czesc i pokryje to jego dodatkowe ubezpieczenie albo on sam.
              • berber_rock Skopiowane ze strony NFZ 30.11.14, 18:35
                "Należy również pamiętać, że leczenie odbywa się według tych samych reguł, które obowiązują osoby ubezpieczone w tym państwie."

                - czyli w tym wypadku so rozliczenia stosujemy zasady hiszpanskie, bez wzgledu na obywatelstwo osoby ubezoieczonej karta EKUZ
                • rosapulchra-0 Re: Skopiowane ze strony NFZ 02.12.14, 05:43
                  Leczenie, a nie odpłatność za leczenie. Widzisz różnice?
                  • baltycki Re: Skopiowane ze strony NFZ 02.12.14, 11:32
                    Należy również pamiętać, że leczenie odbywa się według tych samych reguł, które obowiązują osoby ubezpieczone w tym państwie. W związku z tym nieodpłatne skorzystanie ze świadczeń zdrowotnych uzależnione będzie od tego czy świadczenia są nieodpłatne w państwie pobytu. Przy świadczeniach odpłatnych i częściowo odpłatnych trzeba będzie zapłacić z własnych środków. Ważne jest aby przed wyjazdem zapoznać się jakie świadczenia są bezpłatne a z jakimi wiąże się odpłatność, aby potem uniknąć nieprzyjemności i sytuacji stresowych.
          • berber_rock Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 18:23

            >
            > Oczywiscie ze zaplacilas skoro tam zyjesz.

            _ moja znajoma (PL) ostatnio sciagnela do pomocy tesciowa na 2 m-ce. Pech chcial ze tesciowa dostala ttaj jakis powiklan, ktore wymagaly 3 tygodniowej hospitalizacji. Tesciowa NIE JEST rezydentka BE. Po niecalym roku dostala z NFZ rachunak wlasnie na owe 15%, ktore obowiazuje wszystkich Belgow. R_k postanowila zaplacic kolezanka, bo obawiala sie ze tesciowa dostanie zawalu wink
            > >
            • najma78 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 18:27
              berber_rock napisał(a):

              >
              > >
              > > Oczywiscie ze zaplacilas skoro tam zyjesz.
              >
              > _ moja znajoma (PL) ostatnio sciagnela do pomocy tesciowa na 2 m-ce. Pech chcia
              > l ze tesciowa dostala ttaj jakis powiklan, ktore wymagaly 3 tygodniowej hospita
              > lizacji. Tesciowa NIE JEST rezydentka BE. Po niecalym roku dostala z NFZ rachun
              > ak wlasnie na owe 15%, ktore obowiazuje wszystkich Belgow. R_k postanowila zapl
              > acic kolezanka, bo obawiala sie ze tesciowa dostanie zawalu wink

              smile pisz wiecej na potwierdzenie swoich tez.
              > > >
              • araceli Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 18:33
                najma78 napisała:
                > smile pisz wiecej na potwierdzenie swoich tez.

                Wystarczy poszukać w OFICJALNYCH źródłach:
                4. W większości krajów europejskich pacjent dopłaca do świadczeń z własnej kieszeni; jest to udział własny pacjenta w koszcie świadczenia i nie podlega on refundacji - jest to koszt nierefundowany.
                5. Przed wszelkimi kosztami niepodlegającymi refundacji, chroni indywidualna polisa, którą zaleca się wykupić przed wyjazdem za granicę.
                www.nfz-szczecin.pl/podstawowe_zasady.htm

                Czyli autorka dostanie rachunek.
                • berber_rock dzieki araceli 30.11.14, 18:36
                  widze ze slowo pisane jednak trudne bywa dla co niektorych smile
                • mamkaantka Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 18:47
                  Gdybym miała dostać rachunek, to by mnie o tym poinformowano, a zapytałam u źródła, a właściwie u dwóch, bo zaliczyłam dwa szpitale, w jednym miał opatrzone rany, a w drugim leżał. Nie ma powodów, by szpitale miały wprowadzać mnie w błąd. Gdyby jakieś ponadstandardowe usługi miały być płatne (rzeczywiście mogą takie być), mają obowiązek zapytać mnie o zgodę. Nie wiem więc dlaczego niektóre osoby sieją tu zamęt, piszą bzdury źle interpretując słowo pisane i nie mając żadnego doświadczenia w tym względzie próbują wprowadzać innych w błąd.
                  • araceli Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 18:48
                    Ty nie rozumiesz, że nie dostaniesz rachunku do szpitala (nikt Cię nie okłamał) tylko od NFZ?

                    Bzdury piszą? NFZ bzdury pisze na oficjalnej stronie?
                  • araceli Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 18:49
                    I jeszcze - te procedury nie są 'ponadstandardowe' - są współfinansowane. WSZYSTKIE.
                  • berber_rock ale co Ci mieli odpowiedziec? 30.11.14, 19:22
                    Powiedzieli zgodnie z prawda: od nich zadnego rachunku nie dostaniesz. A jak wygladaja rozliczenia miedzy Toba a NFZ, to tego juz oni nie wiedza.

                    Poza tym nie otrzymalas zadnych uslug ponadstandardowych.
                    Jak id tutaj do internisty po zwykle zwolnienie chorobowe, to place ze wityte 30 ojro, z czego jakies 24 pkkrywa kasa chorych a reszte ja.
                    Wypisanie zwolnienia to usluga ponadstandardowa?
                • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 19:56
                  Pobożne życzenie, araceli tongue_out
                  • araceli Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 20:01
                    rosapulchra-0 napisała:
                    > Pobożne życzenie, araceli tongue_out

                    Napisałaś to pod cytatem ze strony NFZ. Widać opieka medyczna w UK słaba, leki nie działają.
                    • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 20:34
                      No tak - brak merytorycznych argumentów zastępujesz personalnymi obelgami. Gratuluję.
                      • araceli Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 20:43
                        Ty zaczęłaś. Jak zwykle.
                      • maslova Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 21:48
                        Rosa napisała:
                        > Pobożne życzenie, araceli

                        Twoja wypowiedź, Rosa, była za to niezwykle merytoryczna...
                        • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 10:15
                          O! To zupełnie jak twoja w tej chwili tongue_out
                          • maslova Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 17:16
                            Odbijanie w ten sposób piłeczki i nie epatowanie żadną sensowną treścią to zdecydowanie Twoja specjalność na tym forum. W tym nikt nie ma szansy Cię przebić.
                            • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 23:43
                              Fakt. Tobie nie dorównam.
                              • maslova Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 02.12.14, 08:00
                                LOL. Przeczytałaś w ogóle, co napisałaś?
              • przystanek_tramwajowy Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 18:36
                Chyba jednak nie masz racji najma:

                prawa-pacjenta.wieszjak.polki.pl/pacjent-za-granica/276086,Belgia-leczenie-z-EKUZ.html
                ---
                Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
                • przystanek_tramwajowy Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 18:40
                  Czyli autorka wątku rachunek dostanie, ale ponieważ miała dodatkowe ubezpieczenie, będzie się mogła ubiegać o pokrycie rachunku przez ubezpieczyciela. Jak pewni Kanadyjczycy, którzy zrobili sobie wycieczkę do szpitala na Hawajach. Szpitala za bodaj milion dolarów.

                  ---
                  Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
                  • mamkaantka Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 19:08
                    A dlaczego mam dostać? Interesują mnie zasady hiszpańskie, a te sa opisane tutaj:
                    www.ekuz.nfz.gov.pl/wypoczynek/wyjezdzam-do/hiszpania
                    • przystanek_tramwajowy Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 19:17
                      Czytałaś co zalinkowałaś?

                      EKUZ nie zapewnia pokrycia kosztów transportu medycznego do Polski oraz obowiązujących w Hiszpanii opłat za świadczenia medyczne, dlatego aby uniknąć obciążenia tymi kosztami, wskazane jest wykupienie dodatkowego prywatnego ubezpieczenia.

                      Należy zażądać umieszczenia na sali wieloosobowej, w przeciwnym przypadku zostanie się potraktowanym jak pacjent prywatny.


                      Każde państwo członkowskie ustala własne kryteria i zasady udzielania świadczeń medycznych, dlatego polski świadczeniobiorca udający się do Hiszpanii będzie, w zakresie prawa do świadczeń medycznych, traktowany jak osoba, która jest ubezpieczona w hiszpańskim systemie opieki zdrowotnej.

                      ---
                      Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
                    • araceli Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 19:32
                      mamkaantka napisała:
                      > A dlaczego mam dostać? Interesują mnie zasady hiszpańskie, a te sa opisane tutaj:
                      > rel="nofollow">www.ekuz.nfz.gov.pl/wypoczynek/wyjezdzam-do/hiszpania

                      A Ty w ogóle przeczytałaś to co zalinkowałaś?
                      • przystanek_tramwajowy Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 19:36
                        No właśnie chyba nie przeczytała, ale nadrobi to czytając rachunek - za to łóżko w jednoosobowej sali, tomografy i inne. W ogóle dziwię się, że ludzie wyjeżdżając za granicę nie sprawdzają, jakie są tam zasady finansowania leczenia. A mają wszystko wyłożone w Internecie.

                        ---
                        Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
                        • araceli Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 19:38
                          Co do rachunku - radziłabym już teraz zgłosić zdarzenie do ubezpieczyciela. Jak rachunek przyjdzie za rok to może być problem z uzyskaniem pieniędzy.
                        • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 10:22
                          Ależ was zawiść zżera i jak chętnie byście jej osobiście dokopały, co? Tak dla poprawy nastroju, prawda? big_grin
                          • maslova Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 17:19
                            A Ty za to za wszelką cenę próbujesz udowodnić, że w Polsce to tylko syf, kiła i mogiła.
                            • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 23:43
                              Udowodnij mi to.
                              • maslova Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 02.12.14, 08:01
                                Po jakich wpisach poznać Rosę na forum:
                                1. "100/100".
                                2. "Udowodnij mi to".
                                • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 02.12.14, 11:19
                                  ty przestań kłamać i wmawiać mi dziecko w brzuchu. EOT.
                                  • maslova Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 02.12.14, 22:56
                                    Zapomniałam o 3. "EOT"
    • ailia Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 18:03
      ja mysle, ze akcent w tym poscie jest nie na "za darmo", a "po ludzku".
      Wszyscy wiedza, ze nie ma nic za darmo w medycynie, wiec za te badania i specjalistow ktos zaplacil.
      Ale zdziwienie bierze, gdy sie zobaczy warunki: schludne pokoje, nowoczesne lozka, normalne jedzenie, lozko dla rodzica. Jasne, w wielu polskich szpitalach jest coraz lepiej - ale nadal takie cos to nie standard. No i zyczliwosc...choc to juz od kasy nie zalezy.

    • eve-lynn Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 18:20
      Jednie co mnie dziwi to obowiązek nocowania z 15-latkiem.
      • mamkaantka Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 18:39
        Mnie też, nazwałabym to już przegięciem w drugą stronę wink Jednak widać takie maja zasady w przypadku dzieci, a 15 latek jeszcze im podlega.
        U nas wyglądało to tak, że jak nas młodzian "wygonił", pojechaliśmy do hotelu. Wieczorem ok 21 mieliśmy telefon ze szpitala z pretensjami, czemu rodzica z nim nie ma. Wystraszyliśmy się, bo myśleliśmy że coś się stało, okazało się że zupełnie nic się nie działo (młody leżał wtedy na obserwacji), mimo to rodzic powinien tam spać - takie mają zasady.
      • baltycki Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 18:42
        Nabijanie rachunku.
        • mamkaantka Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 18:53
          Takie sale są przygotowane dla wszystkich, nie tylko dla obcokrajowców, sama idea jest super - gdyby był młodszy byłoby to zasadne. Faktycznie przepisy dotyczące wieku są nieco przesadzone.
          • paliwodaj Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 19:32
            >- obowiązek spania rodzica (nawet jak młodzian go wygania by spokojnie posiedzieć na FB)
            ja gdy chcialam przez Wi-Fi sprawdzic fb w szpitalu dostalam komunikac na czerwono
            inappropriate to use in the hospital , poczulam sie jakbm chciala obejrzec krwistego pornosa przy lozku mojego dziecka
            • paliwodaj Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 19:38
              ogolem w naszym szpitalu masz wszystko co w conajmniej 4gwiazdkowym hotelu, lacznie z bibliteka, pokojami dla rodziny za darmo ale pokojami gdzie rodzic moze przespac sie jak w hotelu ( nie salami szpitalnymi) , dziecieca TV w ktorej moga brac udzial dzieci na chodzie schodzac do studia na dole, slotowka ktora zadowoli najbardziej wyrafinowane podniebienia , pokoj zabaw na kazdym pietrze, wii, xbox w kazdym pokoju. Wszystko czego zapragniesz, ale strzez sie jezeli masz slabe ubezpieczenie albo nie masz wogole, Tydzien pobytu pochlonie majatek zycia
    • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 19:51
      Ematki zaraz cię sprowadzą do poziomu piwnicy i będą jazgotać, jak to za kilka miesięcy będziesz płacić straszne pieniądze za leczenie syna. Daj spokój - one zawsze wiedzą lepiej od ciebie, gdzie cię swędzi.
    • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 20:39
      UK - przyjaciółka mojej najstarszej córki podczas wakacji u nas dostała jakiejś wysypki. Pojechaliśmy z nią do miejscowej przychodni przekonani, że wizyta będzie płatna, leki również.
      I co się okazało?
      Nie tylko za nic nie płaciliśmy, ona dostała leki za darmo, mało tego, dostała skierowanie na kolejne badania - również gratis.
      I najważniejsze - nigdy jej matka nie została obciążona kosztami leczenia swojego dziecka.
      (Też miała kartę EKUZ.)
      • wioskowy_glupek Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 01:46
        Autorka wątku była w hiszpanii nie w UK więc zasady ubezpieczenia inne.
        • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 10:16
          To Europa i to Europa.
          • baltycki Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 10:53
            Zasady kraju pobytu to zasady korzystania z opieki zdrowotnej w danym kraju.
            Są one bardzo zróżnicowane.
            W niektórych krajach płaci się za pierwszą wizytę u lekarza rodzinnego lub specjalisty, w innych trzeba pokryć koszt hotelowy hospitalizacji, w jeszcze innych za świadczenie należy zapłacić, a następnie wnioskować do ubezpieczyciela o zwrot poniesionych kosztów (tak jest w Belgii, Francji i Luksemburgu).

            Koszt nierefundowany to udział własny pacjenta w koszcie leczenia - obowiązuje on w większości krajów UE.
            Pacjent dopłaca do świadczenia zdrowotnego z własnej kieszeni i jest to koszt nierefundowany. Współpłacenie dotyczy wizyty u lekarza rodzinnego lub u specjalisty, dopłaty do leków na receptę, pobytu w szpitalu - pacjent opłaca koszty hotelowe i wyżywienie, świadczeń ratownictwa medycznego udzielanych w wyniku uprawiania sportów ekstremalnych, a także, w większości przypadków, kosztów transportu sanitarnego.
    • niejagoda Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 30.11.14, 23:14
      No cóż, ja znam osobę, ktora wróciła z hiszpańskiej emigracji do polski na leczenie. Operacja, która była wymagana, akurat w tej cudownej Hiszpanii była pelnoplatna, a w Polsce jest bezpłatna. U nas kolejki długie a pobyt w szpitalu koszmarny, ale za to rzeczywiście darmowy.
    • czar_bajry Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 00:13
      nie było budzenia nad ranem (spaliśmy do godziny 8.00)

      To w Pl budzą nad ranem?
      Chyba z lekka przesadziłaś.
      • wioskowy_glupek Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 01:44
        A ty chyba dawno nie byłaś w szpitalu. Budzenie o 6/7 na badania czy sprawdzenie temperatury to norma.
        • czar_bajry Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 01:53
          Ja nie byłam ale mąż ostatni rok był kilka razy i nic takiego nie miało miejsca.
        • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 11:39
          6/7 to jest bardzo późna pora na mierzenie temperatury w polskich szpitalach - zapewniam smile
      • katriel Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 04:08
        > To w Pl budzą nad ranem?
        Byłam w trzech różnych szpitalach i w każdym budzili. Choć faktycznie nie nazwałabym 6:00 "nad ranem" - powiedzmy, budzą wcześnie rano (i można sobie zasnąć z powrotem, jak ktoś jest w stanie).
        • demodee Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 04:48
          Mam parę pytań w związku z wątkiem, bo dawno (odpukać!) w szpitalu nie leżałam.

          Czy w Polsce też jest obowiązek sprawowania przez rodziców w szpitalu opieki nocnej nad chorym dzieckiem? Myślałam, że pielęgniarki i lekarze pełnią nocne dyżury, a tu z wątku się dowiaduję, ze nocne dyżury pełnią obowiązkowo rodzice. Czyli jeśli dziecko zachoruje, to przynajmniej jeden rodzic jest wyłączony z życia zawodowego i rodzinnego, bo w nocy pełni dyżur w szpitalu, a w dzień, jak przyjdą pracownicy etatowi, idzie do domu i odsypia nockę? A jeśli to jest samotny rodzic, to co się dzieję z innymi dziećmi tego rodzica? Zabiera je opieka społeczna?

          I to budzenie w Polskich szpitalach to też ciekawa sprawa. Czy jest praktykowane dlatego, że tu pracują sadyści, którzy znajdują przyjemność w wyrywaniu ze snu chorych ludzi?
          • hiacynta333 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 07:09
            W polskim szpitalu jak będziesz chciała być z dzieckiem w nocy to musisz jeszcze za to zapłacić smile
            A co do budzenia, to pielęgniarka rano przychodzi mierzyć i spisywać temperaturę, w większości szpitali mają już termometry bezdotykowe. To należy do nocnej pielęgniarki i tego się nie przeskoczy, wszystko od człowieka zależy.
            • demodee Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 09:39
              Tak też mi się wydawało, że w Polsce nocowanie rodziców w szpitalu jest zaledwie tolerowane, w Hiszpanii najwyraźniej obowiązkowe. Ciekawe, czy fakt, ze autorka wątku pełniła nocny dyżur przy chorym dziecku wpłynął na obniżenie rachunku?

              A co dobudzenia, to czy nie jest tak, ze niektóre badania trzeba przeprowadzać o 4 w nocy, żeby zbadać najniższy poziom jakichś tam hormonów?
              • przystanek_tramwajowy Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 09:42
                demodee napisała:

                > Ciekawe, czy fakt, ze autorka wątku pełniła nocny dyżur przy chorym dziecku wpłynął na obniżenie rachunku?

                Może być akurat tak, że to nocowanie rodziców przy dziecku było ekstra płatne i dlatego ją ściągnęli.

                ---
                Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
            • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 10:21
              hiacynta333 napisała:

              > W polskim szpitalu jak będziesz chciała być z dzieckiem w nocy to musisz jeszcz
              > e za to zapłacić smile
              > A co do budzenia, to pielęgniarka rano przychodzi mierzyć i spisywać temperatur
              > ę, w większości szpitali mają już termometry bezdotykowe. To należy do nocnej p
              > ielęgniarki i tego się nie przeskoczy, wszystko od człowieka zależy.

              Przepraszam, ale jaja sobie robisz? Termometry bezdotykowe?? W większości szpitali?? Jeśli już takie są, to na oddziałach dziecięcych i to w niewielkiej ilości.
              A wczesne budzenie o 6 rano to pobożne życzenie. Nocne pielęgniarki mierzą temperaturę między 4 a 5 rano, by o 6 mieć ten obowiązek z głowy i przekazać wyniki kolejnej zmianie.
              • hiacynta333 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 12:09
                Rosa dawno w szpitalu polskim nie leżałaś, takie termometry to już nie nowość, moja córka leżała teraz we wrześniu na chirurgii i pielęgniarka z takim termometrem latała, nikt nikogo specjalnie nie budził, sama się obudziła gdy jej kroplówkę podłączali, córa pełnoletnia, leżała na dorosłym oddziale.
                • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 12:13
                  Tia.. W 100% niedofinansowanych, często upadających placówek medycznych są termometry bezdotykowe. HAHA!
                  • araceli Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 12:16
                    Kolejna emigranteczka wie lepiej smile
                    • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 23:44
                      Ty za to lepiej wiesz, jak jest pod tym względem w innych krajach tongue_out
                    • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 02.12.14, 11:25
                      Od ciebie - zawsze.
                  • kk345 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 12:26
                    W marcu w zwykłym szpitalu miejskim mierzyli mi bezdotykowym. W październiku znajomej- inny szpital- też. Mąż leżał w trzecim, w lutym- też mieli bezdotykowe. No ale może taki superhiper nowoczesny termometr jest jeden na całe miasto i szpitale przekazują go sobie kurierem. To wyjaśniałoby przy okazji wczesną godzinę mierzenia- któryś oddział musi zacząć o czwartej, żeby przekazać sprzęt dalej, by zdążył objechać wszystkie oddziały w mieściebig_grin
                  • beverly1985 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 20:52
                    Nie spotkałam jeszcze szpitala w Polsce, w którym nie byłoby termometrów bezdotykowych.
                    Ale Rosa z pewnoscią wie lepiej. Wszak to ona ma wszystkie choroby świata.
                    • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 23:46
                      Moja matka i moja teściowa, a szczególnie teściowa, są stałymi pacjentkami warszawskich szpitali. W żadnym, w którym były, nie ma bezdotykowych termometrów.
                      • maslova Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 02.12.14, 08:48
                        A jakie są?
                        • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 02.12.14, 11:22
                          Takie np.:
                          https://www.e-apteka-niezapominajka.pl/5587-3137-thickbox/termometr-elektroniczny-do-ucha-3020-braun-1-szt.jpg
                          • maslova Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 02.12.14, 11:49
                            No nie wiem, akurat ostatnio w szpitalu było kilkoro osób z mojej rodziny, w tym mąż, dwoje dzieci i babcia i w każdym ze szpitali stosowano termometry bezdotykowe.
                      • maslova Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 02.12.14, 11:48
                        To dlaczego nie weźmiesz ich do siebie na czas leczenia? Szpital zapewni im fachową i miłą opiekę, trafną diagnozę, mierzenie temperatury termometrem bezdotykowym, godne warunki pobytu, a to wszystko sfinansowane przez NFZ.
                        • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 02.12.14, 12:56
                          Teraz to się czepiasz dla samego czepiania. Gdybyś łaskawie przeczytała moje wypowiedzi w tym wątku, to byś się wygłupiała, tak jak to właśnie zrobiłaś.
                          • maslova Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 02.12.14, 23:00
                            Ależ właśnie przeczytałam, dlatego zaproponowałam, abyś wzięła rodzinkę do siebie, skoro w Polsce to tylko syf, kiła i mogiła.
                  • milka_milka Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 02.12.14, 11:06
                    Rosa, żałosna jesteś. Nie wiesz, a mądrzysz się, jakbyś wszystkie rozumy zjadła.
                  • przeciwcialo Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 05.12.14, 09:17
                    To standard. tradycyjne juz dawno wycofane.
                  • ichi51e Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 27.11.15, 22:12
                    Tam gdzie ja byłam i tam gdzie było moje dziecko były bezdotykowe. One nie są bardzo drogie tez mam taki w domu.
              • shige Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 12:20
                >Przepraszam, ale jaja sobie robisz? Termometry bezdotykowe?? W większości szpitali?? Jeśli już takie >są, to na oddziałach dziecięcych i to w niewielkiej ilości.

                Jest wrecz zakaz stosowania termometrów bezdotykowych w Polskich szpitalach nie tylko na oddziałach dziecięcych ze względu na zakażenia krzyżowe lub inne infekcje.

                >Nocne pielęgniarki mierzą temperaturę między 4 a 5 rano, by o 6 mieć ten obowiązek z głowy i >przekazać wyniki kolejnej zmianie.

                Ponad trzydzieści lat pracuję w szpitalu i jeszcze nie zdarzyło nam się budzić pacjenta o 4-5 rano na mierzenie temperatury. Nawet pacjenci którzy wymagają ciągłego monitorowania na stałe są podłączani do specjalnych czujników temperatury.
                • kk345 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 12:27
                  A co Ty tam wieszbig_grin
                • hiacynta333 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 23:41
                  "Jest wrecz zakaz stosowania termometrów bezdotykowych w Polskich szpitalach nie tylko na oddziałach dziecięcych ze względu na zakażenia krzyżowe lub inne infekcje."

                  Zakaz czy nakaz?
                • przeciwcialo Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 05.12.14, 08:23
                  Chodzi chyba o nakaz a nie zakaz.
                  Ostatnio na dorosłym SOR mierzono mi temperature termometrem bezdotykowym. I to jest świetnym rozwiazaniem. Żeby jeszcze dezynfekowali stetoskopy pomiedzy pacjentami.
          • afro.ninja Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 09:49
            Jak dziecko jest w szpitalu, to nie uzyskasz nawet zwolnienia na dziecko, bo dziecko ma opieke zapewniona przez personel. Trzeba brac urlop;
            • gauad Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 10:24
              Bzdura. Bierzesz tzw "opiekę" , jeśli dziecko małe to jest to płatne z zus.
            • anula_anka Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 10:26
              Nieprawda.
              Normalnie się dostaje.
              Lekarzom to nawet na rękę, że w dzień jest ktoś z dzieckiem, więc wypisują normalnie.
            • przeciwcialo Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 05.12.14, 08:24
              Nieprawda, zależy od sytuacji, stanu dziecka i paru jeszcze czynników. Decyzja należy do lekarza czy wypisze opiekę na czas pobytu dziecka w szpitalu czy nie.
    • lena.ellena Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 09:28
      Jest szansa, ze Autorka wątku ma wiecej szczęścia niż rozumu, bo być moze uratuje ja dodatkowe ubezpieczenie, jesli spełniła zawarte w polisie warunki.
      Bywa, ze ubezpieczyciel uzależnia wypłatę od skontaktowania sie z ich lekarzem, ktory musi zaakceptować działania, zeby właśnie szpital nie zrobił tego co zrobił tutaj. Moze tez wyciągnąć, ze nie zgłosiła, ze syn bedzie uprawiał niebezpieczne sporty czy tez powołać sie na inne zapisy polisy.
      Jesli szczęścia nie miała i polisa niekorzystna, to bedzie bolało.
      Kiedys miałam kontakt ze służba zdrowia w arabskim kurorcie, szpital z xxi wieku, chociaz powód błahy byli skłonni zostawić dziecko na "im dłużej tym lepiej", zaproponowali natychmiastowa operacje i bóg wie co jeszcze, oczywiście sie nie zgodziłam.
      W Polsce lekarz zastanawiał sie czy dać antybiotyk czy poczekać az samo przejdzie.
      Tamtejsi lekarze nie kierowali sie ani potrzebami, ani dobrem dziecka, a widzieli polisę i kasę, jaka za nią stała. Obecnie ubezpieczyciele postanowili ukrócić ten proceder.
      • jusytka Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 06.12.14, 11:44
        A co ma piernik do wiatraka, czy osoby tu się wypowiadające nie wiedzą nawet że zasady w każdym kraju są różne? Jakie ma więc znaczenie, że ktoś miał jakieś doświadczenie ze szpitalem w arabskim kraju?
        • baltycki Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 06.12.14, 11:55
          " Tamtejsi lekarze nie kierowali sie ani potrzebami, ani dobrem dziecka, a widzieli polisę i kasę, jaka za nią stała."

          Tamtejsi=lekarze kazdego obcego kraju w ktorym przebywasz z ubezpieczeniem kraju wlasnego.
    • klamkas Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 09:40
      No pacz pani, mój ojciec parę lat temu poszedł do lekarza do rodzinnego, bo spowodował stłuczkę samochodową - nie wiadomo było czy przysnął (bardzo prawdopodobne, bo był przemęczony) czy zasłabł. Dostał od rodzinnego skierowanie do szpitala od ręki, a w szpitalu w ciągu 5 dni miał wykonany komplet badań kardiologicznych, neurologicznych (pod kątem padaczki i guzów/tętniaków), w tym MRI głowy (wieźli go 25 km, bo w szpitalu brak), szczegółowe badania krwi (wraz z hormonami) i TK jamy brzusznej (też wyjazdowe). Takie cuda w tej Polsce się dzieją...

      Oczywiście okazało się, że zdrowy jak koń, a w szpitalu odespał zaległości wink.
    • morekac Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 10:10
      Moje dziecko też po wypadku miało zrobione wszystkie badania jeszcze zanim zdążyłam dojechać do szpitala. Ale że nic jej na szczęście nie było, dalej szpitala nie zwiedzałyśmy.
      • lauren6 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 23:05
        Komplet badan? Jak lezelismy na oddziale ortopedii i dzieci zaczely goraczkowac to byl TAKI problem, by wezwac pediatre z oddzialu obok. Prawie zamowilam prywatna domowa wizyte do szpitala. Poskutkowal dopiero dzihard, bo z innymi rodzicami serio sie przestraszylismy, ze to jakas grypa.
        Polski szpital to zaaal.peel.
        • ichi51e Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 27.11.15, 22:18
          Co innego jak się leży na oddziale co innego jak przyjedziesz z wypadku. Wypadkowym wszystkie badania robią od reki
    • lafiorka2 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 10:33
      to starszne...tylko się wieszać.


      taaaak,taaaak,wiemy...super jest zagramanicą.

      A ja akurat znam inną opwieść z hiszpańskiego szpitala,ale tam to był poród,więc może dlatego?
    • kura17 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 10:43
      moje "niemieckie" dziecko tez w polsce otrzymalo wszelkie swiadczenia, jak bylo na wakacjach u babci.
      wprawdzie nie w szpitalu, a u lekarza, ale nasza karta ubezpieczeniowa "zalatwila" wszystko.
      i milo bylo i fachowo.

      a drugi syn, jak mial mini-wypadek (fatalne rozciecie placa do kosci z mnostwem krwi), to sie nim zajeto w 2 polskich placowkach ZUPELNIE za darmo!
      najpierw chirurg w przychodzi obejrzal, zalozyl prowizoryczny opatrunek i odeslal nas na SOR "bo on nie jest pediatra, wiec moze specjalista by sprawdzil jeszcze raz". rachunku nie wystawil, przyjal nas poza kolejnoscia, przepraszajac pozostalych pacjentow.
      na SORze tez sie nami momentalnie zajeto, spytano, czy rane moze opatrzyc lekarka na stazu, to bedzie natychmiast. poniewaz syn juz sie z nia zaprzyjaznil i gadal w najlepsze, ja tez nie mialam oporow wink
      i znow - nikt od nas zadnej oplaty nie przyjal, byli mili i fachowi.

      u na TEZ sie zdarza, naprawde smile
      • gauad Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 10:49
        niemożliwe, na pewno kłamiesz ! big_grinbig_grin
        • agni71 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 11:00
          może nie doczytałaś?

          cyt: "nasza karta ubezpieczeniowa "zalatwila" wszystko."
          • kura17 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 11:36
            > może nie doczytałaś?
            >
            > cyt: "nasza karta ubezpieczeniowa "zalatwila" wszystko."

            Agni, karta zalatwila sprawe przy regularnej wizycie u lekarza, fakt.
            w drugiej historii, w wypadku z palcem ZADNEJ karty nie pokazalam (nawet chyba nie mialam przy sobie, nie wiem), nikt o nic nie pytal.
            po prostu pomogli dziecku i tyle.
            • lianis Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 02.12.14, 19:08
              Coz, to chyba od placowki zalezy
              My trafilismy na pogotowie z trzylatkiem, drobiazg, ale chirurg byl potrzebny, pierwsze pytanie zaraz po wejsciu bylo o ubezpieczenie, mielismy karte z innego kraju ale nie przy sobie, bo na pogotowie lecielismy prosto z plazy. Maz musial jechac po karte zanim wogole ktos byl zainteresowany zapytac co sie stalo, dostal mandat za przekroczenie predkosci, w koncu przywiozl, a ze bylo sobotnie popoludnie to w kolejeczce poczekalismy sobie 4 godz.
              • przeciwcialo Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 03.12.14, 11:24
                Dzieci w Polsce sa ubezpieczone niezależnie czy rodzice są ubezpieczeni czy nie. O ubezpieczenie pytają z rozmachu.
                • araceli Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 03.12.14, 11:32
                  przeciwcialo napisała:
                  > Dzieci w Polsce sa ubezpieczone niezależnie czy rodzice są ubezpieczeni czy nie.

                  Nie 'dzieci w Polsce' tylko dzieci będące obywatelami Polski.
                  • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 03.12.14, 14:43
                    A w takim UK dziecko nie musi mieć obywatelstwa, aby było leczone za darmo.
                    • araceli Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 03.12.14, 14:47
                      Tak, tak oczywiście - leczycie cały świat za darmo big_grin
                      • araceli Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 03.12.14, 14:52
                        Swoją drogą Rosa znowu kłamie:

                        www.nhs.uk/NHSEngland/AboutNHSservices/uk-visitors/Pages/accessing-nhs-services.aspx
                        www.nhs.uk/chq/pages/1086.aspx?categoryid=68
                        www.adviceguide.org.uk/wales/healthcare_w/healthcare_help_with_health_costs_e/nhs_charges_for_people_from_abroad.htm
                        • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 03.12.14, 15:05
                          Do 16 r.ż. wszystkie dzieci leczone są za darmo. Niebędące obywatelami UK również.
                          • lianis Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 03.12.14, 15:14
                            Ale bedace stalymi rezydentami uk, a nie te ktore przylecialy do cioci z wizyta na tydzien
                            • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 04.12.14, 03:26
                              Nieprawda. Podałam przykład przyjaciółki mojej córki. Przyjechała do nas na miesiąc na wakacje. W tym czasie byliśmy z nią dwa razy u lekarza - zero kosztów. Leki również za free.
                              • lianis Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 05.12.14, 12:32
                                Ale sama przeciez napisalas ze miala karte ekuz.
                                Czyli nhs sobie sciagnie wszystko od nfz, nic za darmo nie bylo.
                                • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 05.12.14, 14:50
                                  Tyle że nikt jej nawet nie zapytał o tę kartę.
                                  • araceli Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 05.12.14, 15:09
                                    Taaaa... i wszyscy Ci uwierzą, że żadnych dokumentów nie wypełniała big_grin Proooooooszę daaaawaj!!
                                    • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 05.12.14, 19:47
                                      Ty naprawdę masz coś z głową. Gdzie napisałam, że nie wypełnialiśmy żadnych dokumentów?!
                                      • araceli Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 05.12.14, 20:18
                                        Jak wypełnialiście to NHS wiedział, gdzie jest ubezpieczona. Kapujesz teraz czy dalej będziesz twierdzić, że NHS kłamie na oficjalnej stronie?
                                        • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 06.12.14, 01:17
                                          Nie pojmujesz faktu, że każdy obywatel UE jest traktowany jak obywatel Wielkiej Brytanii. Przykłady pierwsze z brzegu: dzieci do 16 r.ż. mają pełną opiekę medyczną za darmo włącznie z lekami, ortodontą, okulistą i wszelkiej maści innymi specjalistami. Emeryt przyjeżdżający do UK ma prawo ubiegać się Pension Credit, który (taka ciekawostka) jest co najmniej dwukrotnie wyższy niż sama emerytura. Mają oni również wszelkie przejazdy komunikacją za darmo, opiekę medyczną oraz leki za darmo również.
                                          Mieszkam w tym kraju i, choć trudno ci w to uwierzyć, to tak tu jest. Przyjechała 14-latka do moje córki na miesiąc, dostała wysypki, poszliśmy z nią do naszej przychodni, zarejestrowaliśmy ją i została zbadana, dostała receptę na leki i maści. Nikt nie żądał od nas żadnych pieniędzy za wizytę, nikt nie żądał od jej matki mieszkającej w Polsce, ani żaden NFZ nie zapłacił za tę wizytę. Leki otrzymała za darmo również.
                                          Dotarło w końcu??
                                          • lianis Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 06.12.14, 09:10
                                            Bzdury opowiadasz.
                                            To ty nie pojmujesz faktu, ze skoro Tobie sie taki przypadek zdarzyl i wasza przychodnia nie sprawdzila, to nie znaczy, ze jest to norma. Poza tym nie masz pewnosci ze nhs nie sciagnal od nfz, bo i skad.
                                            Gdyby bylo tak jak piszesz w sprawie emerytow to kazdy polski juz mieszkalby w Anglii... Moja babcia lat 74 przyjezdzala do nas na kilka mies regularnie, pochorowala sie dosc niespodziewanie po 3 mies pobytu, owszem pielegniarka ja zobaczyla, zbadala, stwierdzila ze bez lekarza sie nie obejdzie, obejrzal lekarz ktorego pewne sprawy zaniepokoily i do tego momentu szlo ulgowo, ale jak przyszlo do robienia badan i konsultacji to juz nhs byl mocno dociekliwy, musielismy przedstawic dowody na to, ze babcia jest rezydentka UK inaczej nikt by jej nie leczyl, a poniewaz, ze wzgledu na wiek i brak opieki w Polsce mieszkala u nas czesto i dlugo, to miala swoje konto w banku i dokumenty potwierdzajace adres, wiec leczenie rowniez. Ale kiedy przyszlo do zalamania zdrowia i w szpitalu przy wypisie wypelniali papiery ktore okreslaly jej kondycje i potrzeby w kwestiach opieki, okazalo sie ze nie nalezy jej sie ani pens z brytyjskiej gospodarki, poniewaz nie odprowadzala tu podatkow.
                                            • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 06.12.14, 14:10
                                              Doszkol się w takim razie.
                                              • lianis Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 06.12.14, 17:07
                                                big_grin
                                                W jakim wymiarze ty zyjesz i jak sie tam znalazlas?
                                          • baltycki Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 06.12.14, 10:53
                                            > żaden NFZ nie zapłacił za tę wizytę.
                                            Udowodnij to.
                                            • incubus_0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 06.12.14, 11:07
                                              smile
                                            • araceli Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 06.12.14, 12:50
                                              Rosa nic Ci nie udowodni. Rosa po prostu pitoli głupoty ot tak sobie - dla sportu.
                                              • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 06.12.14, 14:14
                                                A co mam udowadniać? Na forum? Komu? Może tobie? Napisałam jak było i wiem, jak jest. A czy wierzycie, czy nie, to już wasza sprawa, nie moja. Może nawet lepiej, że nie wierzycie, przynajmniej inni, mądrzejsi od was skorzystają z przysługujących im praw w UK.
                                            • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 06.12.14, 14:12
                                              Udławisz się kiedyś..
                                          • araceli Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 06.12.14, 12:50
                                            rosapulchra-0 napisała:
                                            > Nie pojmujesz faktu, że każdy obywatel UE jest traktowany jak obywatel Wielkiej
                                            > Brytanii.

                                            No to teraz kłamczuszka pisze, że obywatele UE a nie 'wszystkie dzieci'. Kłamczuszka, kłamczuszka big_grin


                                            > ani żaden NFZ nie zapłacił za tę wizytę.

                                            Błahahahahahahahahahaha big_grin big_grin big_grin No to teraz już pooooopłynęłaś big_grin big_grin big_grin
                          • araceli Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 03.12.14, 15:29
                            Rosa wie a NHS kłamie big_grin Ośmieszaj się dalej.
                            • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 04.12.14, 03:26
                              araceli napisała:

                              > Rosa wie a NHS kłamie big_grin Ośmieszaj się dalej.
                              >

                              Nie no, ty zawsze wiesz lepiej od innych, gdzie ich swędzi.
      • shige Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 12:33
        >u na TEZ sie zdarza, naprawde smile

        I to codzienniewink
        Co więcej w Polsce leczy się bardzo wielu obcokrajowców szczególnie jesli chodzi o boreliozę, stwardnienie rozsiane, uszkodzenia rdzenia kręgowego, stomatologie, operacje plastyczne czy operacje kardiologiczne.
        Jeden z prywatnych szpitali medycznych w Polsce wprowadził nawet możliwość opłaty za usługi w bitcoinach.
        • marynica Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 01.12.14, 19:08
          Jakby w PL bylo współpłacenie za usługi medyczne jak w tych bogatych krajach za zachodzie to ho, ho......
          Ale nie, my jesteśmy biedni, nie będziemy współpłacić, choć usługi chcemy mieć na zachodnim poziomie. W końcu mamy "takie same żołądki, mózgi, serca i całą resztę jak hiszpanie, niemcy i inni"
          • cauliflowerpl Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 02.12.14, 20:51
            Pytanie: od kiedy w Hiszpanii jest współpłacenie?
            Bo kurde, w tym roku po specjalistach lekarzach chodziłam jak nigdy, pocięli mnie, krwi naciągnęli, i ani centa za to nie zapłaciłam, wszystko z ubezpieczenia.
            • jusytka Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 06.12.14, 11:41
              W tym wątku to się nieźle można pośmiać, mam wrażenie, że im ktoś mniej wie tym jest bardziej napastliwy... Szkoda tylko, że zainteresowane osoby mogą czuć mętlik w głowie...
              • rosapulchra-0 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 06.12.14, 14:16
                jusytka napisała:

                > W tym wątku to się nieźle można pośmiać, mam wrażenie, że im ktoś mniej wie tym
                > jest bardziej napastliwy... Szkoda tylko, że zainteresowane osoby mogą czuć mę
                > tlik w głowie...

                Bardzo mądre słowa. Najwięksi krzykacze tyle wiedzą, co nic, ale pokrzyczeć muszą, zaś większość z nich stosuje zasadę - jakie masz zdanie, bo ja przeciwne.
    • mamkaantka Upłynął rok... 27.11.15, 22:02
      Teraz po upływie roku mogę już na 100% stwierdzić, że nikt nie obciążył mnie kosztami za luksusowe warunki w szpitalu, gdzie przebywał mój syn. Dziwi mnie, że tak wiele osób wypowiadało się w tym wątku nie posiadając rzetelnej wiedzy na ten temat!
    • ichi51e Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 27.11.15, 22:10
      ale co cię tu tak zaskoczyło? Raczej standardowe potraktowanie pacjenta z wypadku? na sorze zawsze się najlepiej człowiekiem zajma czy to w po czy za granica
      • mamkaantka Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 27.11.15, 22:16
        Tak się złożyło, ze sama też trafiłam na chirurgie w Szczecinie kilka miesięcy później i różnica była wręcz szokująca niestety i to pod każdym względem...
        • roks30 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 27.11.15, 22:33
          Mój brat ma ubezpieczenie niemieckie, bo tam pracuje. 3 tygodnie temu doznał porażenia nerwu twarzowego. Mama do mnie zadzwoniła, by mi o tym powiedzieć (ja to miałam 2 lata temu) i opowiedziała, że mój brat jest w szpitalu zrobili mu komplet badań( borelioza i zapalenie opon mózgowych) jest na kroplówkach. Teraz miał rezonans magnetyczny. Gdy ja dostałam porażenia nerwu twarzowego w Polsce i przyjechałam na SOR, bo myślałam, że mam udar, to widząc moją wykrzywioną twarz skwitowali (to obwodówka), dostałam skierowanie do laryngologa na za 2 dni, a gdy strasznie bolało mnie za uchem to nawet żaden lekarz neurolog mnie nie przyjął. W związku z jakością opieki med u nas i na tzw. Zachodzie.
          • eryk2601 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 27.11.15, 23:06
            Mój mąż miał na nartach w Austrii uporczywy,silny ból głowy.Położyli go na tydzień do szpitala i zrobili wszystkie badania,jakie mogą człowiekowi przyjść do głowy.Robią to bardzo chętnie na koszt polskiego państwa.To normalne.
            • roks30 Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 28.11.15, 09:59
              No ale u mojego brata to inna sytuacja bo on ma ubezpieczenia niemieckie
              • jusytka Re: Dziecko w hiszpańskim szpitalu - szok! 28.11.15, 12:24
                Jeśli to "zwykłe" ubezpieczenie to nie ma znaczenia, że niemieckie. Na EKUZ mamy prawo być traktowani tak samo jak obywatele kraju, w którym przebywamy, o ile mówimy o jakimś nagłym zachorowaniu, bądź wypadku. Jeśli jakiś zalecany zabieg może poczekać, to usłyszymy byśmy go zrobili w kraju...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka