Dodaj do ulubionych

Śmierć babci a Sylwester

05.12.14, 13:02
Witam
Proszę o trzeźwe spojrzenie na sprawę i podpowiedź. Zmarła mi babcia. Czy wypada iść w związku z tym na zabawę sylwestrową? Jak byście postąpiły? A może ktoś był w podobnej sytuacji.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • default Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 13:09
      Nie pytaj się obcych ludzi na forum - sama powinnaś wiedzieć, czuć czy pasuje Ci ta zabawa. Czy w ogóle masz ochotę na tego typu imprezę w takich okolicznościach.
      Ponadto - jeśli masz ochotę pójść, to czy nie sprawisz tym przykrości innej osobie, inaczej przeżywającej tę śmierć i czy ta czyjaś przykrość nie stanowi dla Ciebie przeszkody.
      A jeśli chodzi Ci tylko i wyłącznie o kwestię "wypada/nie wypada" i "co ludzie powiedzą" - to moim zdaniem : nie, nie wypada i na pewno znajdą się ludzie, którzy będą Cię za to krytykować.
      • cauliflowerpl Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 13:20
        "A jeśli chodzi Ci tylko i wyłącznie o kwestię "wypada/nie wypada" i "co ludzie powiedzą" - to moim zdaniem : nie, nie wypada i na pewno znajdą się ludzie, którzy będą Cię za to krytykować."


        Myślę, że niektórzy ludzie zawsze znajdą powód do krytykowania innych, a jak nie znajdą to sobie wymyślą. Nie zawsze niestety da się takich omijać, najlepiej nauczyć się ignorować.

        Z resztą się całkowicie zgadzam.
        • wielkafuria Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 13:40
          to zalezy jakie relacje laczyły cie z babcią. kiedy mnie zmarła bliska osoba to nie mogłam sie pozbierac przez ponad pol roku, kiedy zmarla osoba z rodziny z ktora prawie nie utrzymywalam kontaktow to zostala przeze mnie pozegnana na pogrzebie i tyle.

          jakby mi sumienie mowilo idz sie bawic too bym poszla wink
          • turzyca Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 14:13
            wielkafuria napisała:

            > to zalezy jakie relacje laczyły cie z babcią.

            Dlugosc zaloby wynika nie tylko z relacji. Troche inaczej sie przezywa, gdy smierc byla nie tylko spodziewana, ale wrecz oczekiwana czy upragniona (w sensie ulgi, ze bliski juz tak nie cierpi, nie zebym sugerowala zbrodnicze zamiary), czym innym gdy niespodziewana i przedwczesna. Inaczej gdy sie mialo czas pozamykac sprawy, powiedziec wszystko co wazne i niewazne, inaczej gdy czlowiekowi sie w glowie tlucze "dlaczego wtedy nie powiedzialam, ze".
    • andaba Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 13:10
      Wypadać to moim zdaniem nie wypada, ale jak nie czujesz żałoby, to w końcu nie warto sie umartwiać na pokaz.
      Dużo tez zależy od tego, jak bardzo byłaś z babcia związana, inna sytuacja jest, gdy umiera babcia, która cię wychowała, inaczej, gdy jest to babcia, która widziałaś kilka razy w życiu, bo mieszkała daleko i właściwie była obcą osobą.
    • ivaz Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 13:12
      Moja babcia tez kilka lat temu zmarła przed świętami BN, przeżyłam bardzo jej śmierć, nie byłam w stanie bawić się w Sylwestra, z reszta nawet o tym nie myślałam w tym czasie przeżywałam żałobę, po kochanej osobie.
    • julita165 Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 13:14
      Skoro o tym piszesz to znaczy, że Tobie śmierć babci nie przeszkadza w pójciuna Sylwestra a martwisz się tylko czy to wypada. Jest początek grudnia, do Sylwestra prawie miesiąc, moim zdaniem wypada. Co innego gdyby to było kilka dni po śmierci
    • cauliflowerpl Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 13:18
      Masz na myśli "wypada" w sensie "co ludzie powiedzą"?
      A będziesz mieć na czole wypisane, że Ci miesiąc temu zmarła babcia?

      Jeśli Ci śmierć babci nie przeszkadza w zabawie, to tym, że ktoś (poza Twoimi bliskimi) w ogóle skojarzy śmierć Twojej babci i fakt, że bawisz się na imprezie nie zawracałabym sobie głowy.
      A zresztą guzik ich obchodzi to, jak ty przeżywasz żałobę.
    • antychreza Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 13:19
      Jak umarła moja ukochana babcia, to akurat był sezon osiemnastkowy wśród znajomych. Przez pół roku nie byłam na żadnej imprezie. Ale to był mój wybór, czułam że tak właśnie powinnam i nie miałam absolutnie ochoty na zabawę. Gdyby umarła moja druga babcia z którą nijak nigdy wiązana nie byłam, to nie poszłabym na imprezę organizowaną tydzień po pogrzebie, a i to głownie ze względu na uczucia mojego taty, ale na sylwestra za miesiąc już pewnie tak. Zależy jakie były relacje z babcią.
    • lelija05 Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 13:20
      Ręce opadają.
    • jak_matrioszka Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 13:25
      Jak masz isc i truc wszystkim naokolo, ze babcia niedawno umarla i w zalobie jestes, to lepiej nie idz.
      Jesli masz ochote isc i nie bedziesz o smierci babci rozpowiadac innym uczestnikom zabawy, to idz i baw sie dobrze.

    • ruscello Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 13:39
      Po smierci ukochanych dziadkow przez miesiac nie mialam ochoty na zabawe, pozniej juz bez problemu. Ale u nas w rodzinie nikomu by nie przyszlo do glowy obrazac sie za niewystarczajaca zalobe innej osoby. Nie pomyslalabym, ze ktos moze sie czuc urazony, bo inna osoba idzie na impreze. Kosmos.
      W mojej rodzinie zalobe nosi sie w sercu, dbamy i czesto odwiedzany grob, wspominamy bliskich, modlimy sie za nich. Zawsze bede kochac dziadkow. Ale zycie toczy sie dalej - czarne ubrania i brak zabawy nie sa jedynym mozliwym wyrazem zaloby.
    • angazetka Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 13:43
      A będziesz miała ochotę się bawić?
      Znam dziewczynę, której na początku grudnia zmarła ukochana mama, a na Sylwestra bawiła się super. Nie ma regułów.
      • kura17 OT 05.12.14, 13:50
        > Nie ma regułów.

        Angazetka, sliczne smile (zeby nie bylo nieporozumien, to jest szczery sympatyczny usmiech smile )
      • mamaalana1 Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 13:59
        Babcia była bliską mi osobą. Zawsze bałam się jej śmierci, jak to przeżyję. Ale czuję się normalnie, nie sądziłam, że tak to przyjmę.
        Nie chodzi mi o to, co ludzie powiedzą, bo to akurat nigdy mnie nie interesowało.
        • jak_matrioszka Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 14:03
          Jezeli babcia zmarla na dniach, to reakcja jeszcze moze przyjsc. Wiele osob najpierw "czuje sie normalnie", co nie oznacza ze nie odczuwaja zalu po utracie ukochanej osoby.
        • black_halo Re: Śmierć babci a Sylwester 06.12.14, 01:14
          Moze dlatego przyjelas to spokojnie bo w glebi duszy wiesz, ze taka jest kolej rzeczy, prawda?

          Kiedy zmarl moj bliski kolega, zamknelam sie w domu na pol roku, tym bardziej, ze smierc niespodziewana. Calkiem niedawno zmarla moja cioteczna babka, z ktora bylam blisko zwiazana ale wlasnie pogrzeb byl porzegnaniem i wlasciwie przyjelam to normalnie. Miala 89 lat i prawde powiedziawszy kazdy estra dzien jej zycia byl darem wiec oczekiwanie, ze zylaby jeszcze 20 lat ... no troche nie na miejscu by bylo.
    • tryggia Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 13:50
      Żałoba ma służyć osobie po stracie, a nie zmarlemu.
      Ma byc okresem spokojnego dojscia do siebie.
      Jesli ktos pogodzil sie ze stratą wczesniej, to dlaczego ma dalej "nosic żałobę".
      Ludzie kompletnie wypaczyli okres żałoby.
      Moj ukochany dziadek zmarl pod koniec listopada. Ale wiedzialam, ze odchodzi, bylo mi smutno, ale mialam zgodę na jego śmierć.
      Pierwsze święta bez niego byly wzruszajace, ale Sylwester - przetanczony. Miesiac po jego smierci.
    • wielkanocnaniespodzianka Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 14:03
      myślę, że zadając te pytanie odpowiedziałaś sobie sama, a teraz szukasz jedynie potwierdzenia...
      a ja podłączam się pod opinię babeczek: zależy od relacji, jakie miałaś z babcią, a te zdają się dość suche i co najwyżej luźne, sądząc po twoim lakonicznej i mechanicznej wypowiedzi.
      • jak_matrioszka Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 14:06
        Ciekawe, ja nic o luznych i suchych relacjach nie wyczytalam ani nie wyczulam z postu autorki. Chwilowy brak punktu wsparcia, towarzyszacy ciezkim przezyciom to i owszem, ale to wskazuje raczej na cieple i bliskie relacje.
        • wielkanocnaniespodzianka Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 14:10
          kwestia interpretacji wypowiedzi.

          jak_matrioszka napisała:

          > Ciekawe, ja nic o luznych i suchych relacjach nie wyczytalam ani nie wyczulam z
          > postu autorki. Chwilowy brak punktu wsparcia, towarzyszacy ciezkim przezyciom
          > to i owszem, ale to wskazuje raczej na cieple i bliskie relacje.
          • thaures Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 14:24
            Zależy co czujesz- ja byłam na weselu pół roku po śmierci taty, przyjaciółka miesiąc po. Z tym że jej tata sam chciał,żeby na to wesele szła. No i w obu przypadkach chodziło nie o nagłą, niespodziewaną śmierć.
            Gdy zmarł nagle nasz kolega nie byliśmy w stanie bawić się wśród znajomych- po prostu nikt nie miał na to ochoty.
            Kiedyś mnie zdziwiło, że koleżanka miesiąc po śmierci mamy chodziła kolorowo ubrana- ale to było kiedyś, zanim umarł mi ktoś bliski. Ja też nie miałam potrzeby chodzenia na czarno ( poza początkowym okresem)- tata i tak był ze mną...
            • wielkanocnaniespodzianka Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 14:37
              co do żałoby - już 3 miesiące przed śmiercią mój Tata zawsze podkreślał, że absolutnie nie chce, abym nosiła żałobę po nim.


              thaures napisała:

              > Zależy co czujesz- ja byłam na weselu pół roku po śmierci taty, przyjaciółka mi
              > esiąc po. Z tym że jej tata sam chciał,żeby na to wesele szła. No i w obu przyp
              > adkach chodziło nie o nagłą, niespodziewaną śmierć.
              > Gdy zmarł nagle nasz kolega nie byliśmy w stanie bawić się wśród znajomych- po
              > prostu nikt nie miał na to ochoty.
              > Kiedyś mnie zdziwiło, że koleżanka miesiąc po śmierci mamy chodziła kolorowo ub
              > rana- ale to było kiedyś, zanim umarł mi ktoś bliski. Ja też nie miałam potrzeb
              > y chodzenia na czarno ( poza początkowym okresem)- tata i tak był ze mną...
    • jola-kotka Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 14:40
      Wypada,babcia raczej nie chciałaby żebyś w ten wieczór siedziała i płakała.
    • mondovi Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 14:53
      Dwa tygodnie przed weselem w bliskiej rodzinie męża - żeby nie było - zaprzyjaźnionej, żadne tam fochy i szukanie wymówek - zmarł mój ukochany dziadek. I zwyczajnie nie miałam ochoty na zabawę. Gdybym miała - poszłabym bez zastanawiania się, co powiedzą inni.
    • srebrnarybka Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 19:18
      Moja Babcia umarła w lipcu w roku, w którym we wrześniu kończyłam 31 lat. We wrześniu byłam na obozie językowym, organizatorzy wiedzieli, że ja i druga koleżanka mamy w zbliżonym czasie urodziny i przewidzieli imprezę. Dołożyłam się do kosztów imprezy, ale sama nie tańczyłam, uważałam to za niewłaściwe, chociaż nie chciałam psuć zabawy mało znanym mi ludziom z obozu. Z Babci relacje miałam, delikatnie mówiąc, skomplikowane, i specjalnie nie cierpiałam z powodu jej śmierci (Babcia żyła zresztą 93 lata). Uważałam jednak, że tańczenie w dwa miesiące po śmierci Babci byłoby nie w porządku. Mój Stryj zmarł 19 grudnia - także w tym roku nie byłam na żadnej imprezie sylwestrowej, zwłaszcza, że pogrzeb nastąpił dopiero na początku stycznia - Stryj zmarł za granicą. Kiedy śmiertelnie chorował, a potem zmarł mój Ojciec, nie sądziłam, że będę nosiła żałobę. No, na pogrzeb, pierwszych parę tygodni..., ale potem jakoś samo mi wychodziło, jedną, drugą rzecz dokupiłam, coś czarnego zawsze się ma i w żałobie chodziłam cały rok. Jak zdjęłam, to dłuższy czas chodziłam na czerwono smile , musiałam odreagować.
      Moje bardzo konserwatywne kuzynki, głęboko wierzące, nawet na pogrzeb własnej matki nie ubrały się szczególnie żałobnie, a że wcześniej było zaplanowane wesele jednej z wnuczek ciotki, wypadające trzy tygodnie po pogrzebie babci - wesele się odbyło, wszyscy tańczyli. Kuzynki jako osoby bardzo wierzące podchodziły do tego tak, że ich matka jest już u Pana Boga i jest szczęśliwa. Brak żałoby i wesele były wyrazem takiego poglądu, a nie braku szacunku dla pamięci matki. Ja bym tak nie potrafiła, chociaż także wierzę, że mój Ojciec jest u Pana Boga.
      Jak widać, ludzie mają różną wrażliwość.
    • saszanasza Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 20:02
      Żałobę nosi się w sercu. Uważam, że uczestniczenie w imprezie wcale nie oznacza, że się nie kocha/nie pamięta/olewa/ nie ma szacunku etc.
      Teoretycznie żałoba trwa rok, ale są ludzie, którzy noszą ją latami, pomimo tego, że zdarza im się tańcyć, śmiać, spotykać z przyjaciołmi.
    • snakelilith Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 20:41
      Idź dziewczyno świętuj życie, bo sama widzisz, że jest krótkie, a babcia pewnie i tak miała szczęście, że dożyła podeszłego wieku. Miała dzieci, wnuki, jakieś życie. Gdyby mogła, wolałaby pewnie byś się nie zamartwiała. Wypij za jej zdrowie, podziękuj, za to, co ci dała, przekazała, powspominaj miłe wspólne chwile, może komuś coś o niej fajnego i wesołego opowiesz. Nie trzeba płakać i rwać sobie włosów z głowy, gdy ktoś odchodzi, czcić jego pamięć można też z uśmiechem na ustach.
      • ella_nl Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 20:54
        10/10
      • alfa36 Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 20:57
        Jeśli się zastanawiasz, to zakładam, ze masz ochotę się bawić. Sama nie uznałabym tego, za cos złego. Miałam w rodzinie przypadek, że kuzynostwu tydzień przed imprezą zmarła babcia i oni przyszli na imprezę, bawili się. Ta babcia za życia mówiła, ze sama jest rozrywkowa i nie chce, żeby wnuki z imprez rezygnowali po jej śmierci. My nieco ponad po śmierci babci męża byliśmy na zabawie sylwestrowej ale akurat z tą babcią szczególnych więzów nie mieliśmy. Generalnie uważam, ze jeśli jesteś ze stratą babci pogodzona, to powinnaś iść się bawić.
    • klubgogo Re: Śmierć babci a Sylwester 05.12.14, 20:57
      Żałobę w sercu nosisz, prawda?Jeśli źle się będziesz czuła na sylwestrowej imprezie, nie idź, to od Ciebie zależy, ale Twoja babcia pewnie chciałaby, żebyś się bawiła, a nie smuciła.
      Miałam podobną sytuację, bo babcia zmarła w dniu moich urodzin, kiedy miałam gości i zaplanowaną imprezę w domu, dowiedziałam się między krojeniem jednej a drugiej sałatki. Jedyne co mogłam zrobić, to poinformowałam gości (sami najbliżsi), że hucznie nie będzie.
    • pelissa81 Re: Śmierć babci a Sylwester 06.12.14, 00:27
      Pytanie troche jak 16 latki...Co cie obchodzi co inni mysla, zrob jak czujesz.
      • czar_bajry Re: Śmierć babci a Sylwester 06.12.14, 01:06
        pelissa81 napisała:

        > Pytanie troche jak 16 latki...Co cie obchodzi co inni mysla, zrob jak czujesz.

        I wszystko w temacie, pytasz innych co by zrobili? To Twoja babcia i to Ty powinnaś wiedzieć co czujesz.
        • mamaalana1 Re: Śmierć babci a Sylwester 11.12.14, 09:44
          Dziękuję serdecznie za wszystkie odpowiedzi.
          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka