Dodaj do ulubionych

Jedna książka dziennie, 200-250 książek rocznie

14.12.14, 15:48
Czasem pojawiają się takie odpowiedzi przy pytaniach o czytelnictwo.
Czytam dużo. Bardzo dużo. Mam w tej chwili sporo czasu, a nawet brak czasu wykorzystuję na czytanie (zawsze mam przy sobie audiobooka i Kindle). To moja ulubiona rozrywka i zaspokajanie głodu wiedzy (stałam się taka "głodna" dopiero ze 2 lata temu i od tej pory mam permanentny smutek, że tak dużo książek, tak mało czasu).
W tym roku przeczytałam ok. 70 książek, z różnych dziedzin. Były i kryminały, i historyczne, i popularno-naukowe, i podróżnicze. I po prostu nie dałabym rady więcej. Mam sporo czasu, ale żeby czytać więcej, to chyba już nic nie mogłabym robić. Ale czas to czas, bardziej jeszcze chodzi o pomieszczenie tego w mózgu, który i tak mi się czasem przegrzewa.

Pytanie do osób, które tyle czytają - jak to robicie? Nie miesza się wam od tego w głowie? Pamiętacie w ogóle to, co czytacie? Bo ja czasem mam problem z podaniem tytułu książki, którą czytam aktualnie. No bo rozumiem, że to nie chodzi raczej o włączanie w to literatury dziecięcej. Bo tym sposobem to ja wczoraj przeczytałam 6 książek. W tym jedną 3 razy, więc łącznie 8 wink
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 15:57
      Nie, nie pamiętam, co czytamsmile
      To znaczy dobrą książkę pamiętam - nie dokładnie, ale o czym była, co mi się podobało. Kryminały, książki takie sobie itd zapominam bardzo szybko. Aby naprawdę zapamiętać, muszę książkę przeczytać więcej niż raz. W ten sposób jest mnóstwo książek, które wylatują mi z pamięci całkowicie i bardzo dużo takich, które znam prawie na pamięć.
      Przy czym ja czytam głównie dla rozrywki. Dla wiedzy to czytam książki naukowe, ale to zupełnie co innego.
      • mx3_sp Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 16:00
        ostatnia pozycja 450 stron czytałam ok tygodnia. Ja jednak pracuję, mam obowiązki tzw domowe i szybciej nie mam kiedy. Też pamiętam jedynie fabułę, autorow prawie w ogóle, a okładek wcale. Tytuły różnie.
      • zona_mi Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 17:23
        U mnie jak u Verdany.
      • mallard O, Verdana! 15.12.14, 10:24
        Jesteś!
        A ja byłem ciekaw Twojego zdania w tej sprawie:
        forum.gazeta.pl/forum/w,10226,155766940,,Przy_jednym_stole_z_pracownikami_uczelni.html?s=0
        Chciażby ze względu na Twoją profesję, ale nie pokazałaś się tam.
      • mlodyniedowziecia Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 14:55
        > Nie, nie pamiętam, co czytamsmile
        > To znaczy dobrą książkę pamiętam - nie dokładnie, ale o czym była, co mi się po
        > dobało
        Kurcze, myślałem, że to tylko moja przypadłość. W jednym z filmów Woody'ego Allena był taki żart: Poszedłem na kurs szybkiego czytania. Przeczytałem "Wojnę i Pokój" w 3 godziny. Wiem, że książka jest o Rosji.
        Kiedyś czytałem bardzo dużo. Teraz wyznaczyłem sobie cel - jedną książkę tygodniowo i go realizuję. Przy czym nie czytam wcale tzw. literatury lekkiej, kryminałów, romansów, sensacji.
        Po prostu wstaję b.wcześnie rano i jednym z pierwszych punktów dnia jest pół godziny z książką. Potem w ciągu dnia wiele się wydarza i po prostu nie mam czasu.

      • kochamruskieileniwe Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 18:11
        jak u Verdany.
        Czytam duzo. Zawodowo - te muszę pamiętac., ale to nie jest dużym problemem, bo to co przeczytałam wkorzystuję w swojej pracy.
        Podstawowe ksiązki artykuły dotyczące mojej pracy - znam niemal na pamięćsmile

        Inna literatura czytana jest dla rozrywki. Taki rodzaj odmóżdżacz. Papka. Najchętniej w tej roli sprawdza sie sensacja, kryminały i tym podobne.

        Lubię tez autobiografie - choć tu, muszę przyznać dosyc wybredna jestem.
    • bella_roza Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 16:05
      kiedyś tyle czytałam, teraz nie bo czytam też gazetę od deski do deski
      nie pamiętam w szczegółach ale z grubsza wiem co czytałam smile kryminały mogą mi się mylić no ale często są do siebie podobne
      po tym poznaję naprawdę dobrą książkę że a) po jej skończeniu przez jakiś czas nie chce mi się czytać nic innego, b) pamiętam ją po długim czasie
    • mdro Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 16:07
      Teraz czytam mało, ale kiedyś nawet 300 sztuk rocznie (beletrystyki, rzecz jasna) spokojnie było. Po prostu czytałam szybko. Fabuły, bohaterów etc. raczej pamiętam, nawet książek czytanych dość dawno. Chyba że jakaś zupełnie niewyróżniająca się pozycja była, z niektórymi fantastycznymi i kryminalnymi bywa, że zupełnie z głowy wylatują i dopiero po kilkunastu stronach się orientuję, że przecież czytałam. Ale mi nie przeszkadza czytanie książki już znanej, więc żaden problem wink.
    • sanciasancia Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 16:16
      Kiedyś tak czytałam (jak miałam więcej czasu). Czytałam bardzo szybko, pamiętam tylko te książki, które zrobiły na mnie wrażenie. Jeżeli czytam coś zawodowego, czytam każdy akapit dwa razy i bardzo wolno.
    • echtom Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 16:17
      Jedną książkę dziennie wyrabiałam swobodnie w liceum. Nie prowadziłam wtedy życia towarzyskiego, więc po powrocie ze szkoły i szybkim odrobieniu lekcji nie miałam w zasadzie nic innego do roboty. Po studiach na wiele lat spadłam czytelniczo do kilku książek rocznie. Parę lat temu wróciłam do intensywnego czytania, co w moim przypadku oznacza 50-60 książek rocznie. Więcej nie dałabym rady.
    • mamameg Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 16:25
      Bardzo szybko czytam, bardzo szybko też zapominam treść przeczytanych książek smile ale to w sumie zaleta, bo do ulubionych często wracam. W tej chwili nie czytam może jednej książki dziennie, wiadomo obowiązki, ale tak jedną na 2-3 dni? jak grubsza to 3-4. Zawsze czytam kilka książek na raz, nic mi się nie myli, nie miesza.
    • mynia_pynia Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 16:43
      Lubię czytać książki przed snem, w dzień nie dam rady bo pracuję, bo w domu sporo zajęć. Szkoda, że wtedy kiedy mogłam dużo czytać to nie lubiłam wink
      Teraz czytam jedną na miesiąc ale ja lubię czytać takie powyżej 500 stron, czasami przeczytam stronę i budzę się z komórką na twarzy rano a czasami czytam do 2h w nocy a później nie mogę zwlec się o 5:30 z łóżka.
    • broceliande Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 16:47
      Czasem nie pamiętam, ale do niektórych książek wracam, więc to dobrze.
      Jak coś mi się spodoba, to wygarniam z biblioteki wszystko tego autora. Tytułu mogę nie pamiętać, ale autorów pamiętam.
    • morgen_stern Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 16:48
      Sorry, ale mnie się to kojarzy z typowym nołlajfem. Jedyny okres w moim życiu, kiedy czytałam jedną książkę dziennie, to samotny miesiąc w domu bez pracy, daaawno temu, ale nie było wtedy jeszcze internetu wink a czytałam kryminały Agathy Christie.
      • kropkaa17 Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 16:57
        Czytam 100-120 ksiazek rocznie, glownie do poduszki. Wyrobilam sie i czytam szybko ( np teraz kryminal Tess Gerritsen w ok 3 godziny). Wiekszosc szybko wylatuje mi z pamieci, te lepsze pamietam dlugo, kojarze okladki, autorow.
      • mamameg Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 17:12
        Sorry, ale mnie się to kojarzy z typowym nołlajfem. Jedyny okres w moim życiu,
        > kiedy czytałam jedną książkę dziennie, to samotny miesiąc w domu bez pracy, daa
        > awno temu, ale nie było wtedy jeszcze internetu wink

        A osoby non stop siedzące w internecie to nie nołlajfy? smile
        • morgen_stern Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 17:25
          A czy ja napisałam, że tylko zaczytani to nołlajfy? Chyba że wychodzimy z założenia, że młócący książkę za książką w ekspresowym tempie to wysublimowani odbiorcy kultury (nieważne, że czytają głównie literaturę popularną i niewymagającą), a siedzący w necie to odludki bez życia towarzyskiego już założenia.
          • morgen_stern Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 17:26
            Miało być "już z założenia".
          • mamameg Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 17:59
            młócący książkę za książką w ekspresowym tempie to wysublimowani odbio
            > rcy kultury (nieważne, że czytają głównie literaturę popularną i niewymagającą)

            A wiesz, właśnie dziś doszłam do wniosku, że tacy co to czytają tylko "literaturę wysoką"(cokolwiek by za nią uznawać), to w gruncie rzeczy nie lubią czytać, czytają, bo to "rozwija", bo są lepiej postrzegani, bo uważają że to wartościowe, a w gruncie rzeczy woleliby włączyć jakiś odmóżdżający serial wink
          • mamameg Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 18:02
            I nie, nie jestem nołlajfem, po prostu czytam zamiast oglądać filmy czy telewizję albo grać. Taka sama rozrywka jak każda inna, nie wiem skąd od razu twój atak wink
            • morgen_stern Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 19:24
              Nie atak, tylko zdziwienie, że wysnułaś właśnie taki wniosek z tego, co napisałam.
              A twoja teoria, wybacz, ale jest z doopy wzięta. Sama akurat czytam sporo lekkiej literatury, ale znam ludzi, którzy lubią "gęste" książki i mówienie, że to pozerzy jest po prostu krzywdzące. Mówią tak zazwyczaj ludzie, którzy sami mają problemy z bardziej wymagającą lekturą i nie mogą pomieścić w głowie innego wariantu. Że istnieją tacy, dla których wysiłek intelektualny przy lekturze to przyjemność.
              • mamameg Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 19:59
                Wiesz, pisałaś Lady-z-gaga, że zawsze musi komuś dowalić, a sama robisz dokładnie to samo, w dodatku wkładając w swój post masę pogardy. I nie, nie jestem ograniczoną idiotką, która masowo pochłania kryminały, czytam mnóstwo różnych rzeczy, również książki trudne i wymagające przemyślenia. A pisząc o pozerach czytujących wyłącznie "ambitne" książki, miałam na myśli takich jak ty, co się zawsze potrafią z pogardą potrafią przyczepić do czytających to, co jest łatwe w odbiorze.
                • morgen_stern Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 21:50
                  Czyli niepotrzebnie się produkuję, bo ty po prostu nie rozumiesz ani słowa z tego, co napisałam? To już wiem, dlaczego wyśmiewasz czytających ambitne książki. Ty po prostu nie rozumiesz słowa pisanego. Cóż, nie każdemu jest dane, pogódź się z tym.
                  • mamameg Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 23:17
                    Kocioł garnkowi przygania.
                  • triismegistos Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 18:01
                    Yyyy, morgen, to chyba ty nie rozumiesz słowa pisanego. Weź się kawy napij albo coć i przeczytaj jeszcze raz.
                    • morgen_stern Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 18:12
                      A czego dokładnie nie zrozumiałam? Może mi wskażesz.
      • sumire Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 08:01
        I jak tu teraz żyć z taką świadomością, mój bosz wink lepiej się nie przyznawać, że zawsze mam książkę w torebce...
    • misterni Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 17:10
      W liceum, na studiach czytałam około 2-3 książki tygodniowo. Wykorzystywałam każdą wolną chwilę w tramwaju, autobusie, przy jedzeniu itd. Dodatkowo z 2 godziny przed zaśnięciem.
      Nie sądzę, żebym wtedy przekraczała 200 książek rocznie, a przecież czytałam bardzo dużo, co było możliwe głownie dlatego, że nie miałam w domu praktycznie żadnych obowiązków.
      Teraz czytam nie więcej niż jedną książkę tygodniowo i to niestety coraz częściej wracam do starych pozycji.
      Co ciekawe, więcej pamiętam z tego, co czytałam 20 lat temu, niż z tego co teraz wink
      • naturella Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 17:26
        Dokładnie tyle czytam, chyba nawet te same liczby podalam. Wypożyczam z biblioteki 5 ksiazek tygodniowo, do tego od znajomych, dostaje od rodziny, niektóre ksiazki czytam po kilka razy. Np wczoraj skończyłam książkę Kinga "Doktor Sen" - 650 stron - czytałam przez dwa seanse w wannie, dzisiaj wzięłam "Jasność" (ktora czytałam wiele razy, ale zeby sobie przypomnieć), skończyłam i znów zaczęłam "Doktor Sen", zeby sie podelektować szczegółamismile)), jestem na 120 stronie.
        I nie, nie jestem nołlajfemsmile mam dwoje dzieci, meza i prace. Czytam w drodze do pracy i z pracy, w wannie, w nocy, czasem w weekendy po południu, jak dzieci zajmą sie oglądaniem czegoś.
        • naturella Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 19:47
          Aha, i nigdy nie mam tak, ze "nie mam co czytać" - jesli akurat nie zdarzyło sie nic nowego, to wybieram spośród moich ksiazek te, których dawno nie czytałam, czasem wciągnie mnie znów jakis autor - np przeczytałam niedawno "Wnuczkę do orzechów" Musierowicz i potem z rozpędu cała Jezycjade, zeby sobie przypomnieć smile

          Ksiazek dla dzieci nie wliczam, czytam czasem dzieciom, ale nie cierpię tego - mózg czyta mi szybciej niz usta, wiec ustami jestem na początku strony, a mózgiem przeczytałam juz całą w międzyczasie - nie rozumiem wiec tego, co czytam na głos i wyobrażam sobie, ze moje czytanie musi byc dość beznamietne, bo skupiam sie juz na przejściu na następna stronę, zeby wiedzieć co dalej, skoro juz cała stronę przeczytałam - a na głos jestem w połowie. Trudno to nawet wytłumaczyć smile

          Co do pamiętania - pamietam ksiazki, pamietam z grubsza fabule, ale szczegółów nie. Nie skupiam sie na tym, nie potrzebuje, pierwsze moje czytanie to ogarnięcie całości, tego rymu ksiazki, sposobu pisania, za drugim razem (jesli ksiazka mi sie podoba) delektuje sie szczegółami i jakimiś niuansami.

          Tak w ogóle, to uwielbiam czytac. Gdyby nie dom, dzieci i wszytkie obowiązki to czytalabym dużo więcej. W weekendy wstaje np o 5.30, sprzątam łazienkę, kuchnie, a z tylu głowy mam cały czas mysl, zeby sie spieszyć, to jeszcze zdaze poczytać, zanim wstana smile dzisiaj były łaskawie, bo wstały przed 8smile
    • jakw Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 17:19
      Ja w tym roku przeczytałam przynajmniej 70 książek. Przy czym czasu mam mało, ale szybko czytam. Mam też zwykle w dni robocze ze 30-40 minut czytania w komunikacji miejskiej.
      To, czy jakąś książkę już czytałam, poznaję zwykle po 1 stronie, bo okładek nie pamiętam (zwłaszcza od czasu gdy okładki mam w wersji elektronicznej). Pamiętam, co czytam, zresztą czytnik pokazuje ostatnio czytane książki, a stół wskazuje ostatnio czytane książki papierowe. Tytułów czasem nie pamiętam, podobnie jak autorów, ale przy dobrej książce zwykle pamiętam.
      • andaba Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 18:17
        Czytam kilka książek tygodniowo.
        Pewnie, ze zaraz nie pamiętam co czytałam, chyba ze jakaś książka utkwi mi w glowie z takiego bądź innego powodu.
        Bywa, że pożyczam z biblioteki książkę i dopiero w połowie orientuję się, że juz ją czytałam. I czytam dalej, bo poza ogólnym wrażeniem że czytałam, nie pamiętam nic.

        W głowie mi się póki co nie pomieszało, ale też nie próbuje niczego zapamiętywać, czytam dla chwilowej przyjemności, nie dla wyższych celów.
    • slonko1335 Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 18:43
      Pamiętacie w ogóle to, co czytacie? Bo ja czasem mam problem z poda
      > niem tytułu książki, którą czytam aktualnie.

      teraz(znaczy nie w tym akurat momencie) czytam książkę-ale jaki tytuł? hmmm nie mam bladego pojęcia...mam wrzuconych w kindla kilka rożnych, tytułów nie podam ale za jakiś czas jak zobaczę tytuł który wczęśniej wrzucałam to będę wiedziała, że to już przerobiłam.
    • koronka2012 Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 18:45
      Rzadko kiedy zasypiam bez przeczytania parunastu stron. Na tygodniowe wakacje bralam 7 książek i dawkowałam je sobie, żeby nie zabrakłotongue_out teraz na wyjazdy biorę kindla, lżejszy.

      Czytam dużo, głównie dla odprężenia, więc nie wszystko zapada mi w pamięć. Pamiętam nazwiska autorów, których styl pisania lubię, ale nie zaprzątam sobie głowy pamiętaniem treści, czy intrygi. Wolę książkę niż głupawe filmy w TV.
    • paskudek1 Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 19:13
      nie wiem ile książek czytam tygodniowo, miesięcznie, rocznie. Jednak bezwzględnie okres najpiękniejszy pod względem czytania mam za sobą. Nie łudźmy się - obowiązki są obowiązkami. Mogę olać obiad dla męża (choć będzie truł) ale nie dla dziecka, moge olać zakupy dla siebie ale żarcie jakieś w domu musi być. Moglam sobie czytac bezstresowo i bez konsekwencji w czasach technikum czy studiów, teraz już nie. Ale... zaczęlam nadrabiać dzięki smartfonowi a teraz dzięki lark freebook smile. I tak, ja milośniczka ksiażek, uwielbiająca starodruki, łapiąca każdą książkę włapy uznałam ebook za najcudowniejszy wynalazek świata. Obecnie szukam czegoś o Sulejmanie wspaniałym na fali serialu Wspaniale Stulecie, lae ciężko idzie bo jednak literatura w języku polskim uboga. Ale będę szukala, moze coś znajdę. Generalnie daleeeko mi do czołówki czytelnictwa, nie to co czasy szkoly średniej gdy w przerwie świątecznej 23.12 - 02.01 czytałam 3-4 książki smile Ale wtedy NIKT NIC ode mnie nie chcial smile
    • mruwa9 Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 20:57
      w dziecinstwie i mlodosci zytalam ogromne ilosci ksiazekw dosc szybkim tempie ( czytac potrafie,odkad siegam pamiecia, w drugiej klasie podstawowki przeczytalam cala serie o Ani z Zielonego Wzgorza,w trzeciej- cala serie Szklarskiego o Tomku Wilmowskim, Imie Rozy przeczytalam w jeden dzien, Wladca Pierscieni zajal mi trzy dni, itd itp), teraz, niestety, tempo mojego czytelnictwa spadlo, wskutek doroslych obowiazkow. kiedys wykorzystywalam kazda wolna chwile (i niekoniecznie wolna) na czytanie, przerwy w szkole, podroze komunikacja publiczna, itd itp. Odkad przesiadlam sie do samochodu jako kierowca, sila rzeczy ubylo mi sporo okazji do czytania, a audiobookow nie lubie.
      Niestety., szybko zapominam tresc czytanych ksiazek, po kilku tygodniach zostaje w pamieci glownie wrazenie, jakie wywarla na mnie lektura. Zeby dobrze zapamietac tresc, musialabym wracac do ksiazki kilkakrotnie, czasem wracam.
      Na pewno nie przeczytalam w tym roku 70, a tym bardziej 200 ksiazek. Mysle, ze gdzies blizej 30 bedzie.
    • berdebul Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 23:40
      Czytam w komunikacji miejskiej (dlatego pozbyłam się samochodu). Jeżeli jem sama. W przerwie w pracy (ale tutaj tez czasami literaturę zawodową). W łazience. Wieczorem w łóżku. Jak ciekawa to nawet do rana, a później ledwo żyje w pracy. Bywa też, że muszę nadrobić szybko zawodową literaturę, wtedy czytam większość dnia, a dla relaksu gram w gry np. sudoku (30 minut przed spaniem) i wychodzi kosmiczna liczba stron (100-120 stron, średniej wielkości czcionką, standardowy rozmiar w godzinę a czytam np. 15 h). wink Nie miesza się, zapamiętuję co było i gdzie (przydatne kiedy szukasz odnośników), czasami robię notatki w postaci mapy myśli (zawodowa literatura). smile
    • imogen0 Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 14.12.14, 23:54
      Jako 15sto,16sto latka spedzałam 2 miesiące wakacji u babci i czytałam książke tygodniowo,dzisiaj tylko jedna w miesiącu...z braku czasu,czytam przed snem,kiedy dzieciaki śpią i dom ogarnia jako taka ciszasmile
    • 71tosia Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 00:09
      Czytania ksiazki dziennie to dla mnie jest na granicy zachowan kompulsyjnych .Codziennie to czytam gazety i to co zwiazana z moja praca, ksiazki staram sie wybierac i czytac te wartosciowe, szkoda mi czasu na smieciowa literature.
      • misterni Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 00:18
        Nie przesadzasz?
        Są tacy, którym czytanie po prostu sprawia przyjemność.
        • naturella Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 03:53
          No właśnie, o to chodzi w czytaniu - zeby sprawiało przyjemność. Dlatego nie czytam 365 ksiazek rocznie, ale 200-250, bo bywają dni, kiedy nie mam ochoty na czytanie.
      • echtom Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 10:50
        W 1-2 dni czytałam książki Camilli Lackberg, spełniające kryteria czytadła doskonałego smile Przeciętnie czytam 1 książkę tygodniowo.
    • jehanette Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 09:18
      Teraz nie mam tyle czasu, ale koniec podstawówki-LO-studia-bezdzietna dorosłość to była orgia czytelnicza. Zwykle co tydzień byłam w bibliotece. Czytałam książki po kilka razy jak chciałam. Często jedną czytałam w łóżku, jedną "na pokojach", a jedną w komunikacji, i mi się nie mieszało. Choć zwykle były to lektury na różnym poziomie, np. do łóżka coś znanego i lubianego, w domu coś poważnego, a w komunikacji coś wciągającego.
    • solejrolia Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 10:37
      NIGDY aż tak dużo nie czytałam.
      nie wiem co to znaczy aż tak łykać książki i zapominać tuż po odłożeniu na półkę, o czym książka była (to jaki sens w czytaniu tejże?)
      wolę wolniej i coś z książki "wyciągnąć"
      często pomiędzy jedną książką a drugą daję sobie 2-3-5dni przerwy na "przeżywanie, przetrawienie" inaczej tresci i bohaterowie mieszają mi się.
      CHYBA ŻE czytam serię,z tymi samymi bohaterami, i jakąś tam fabułą, która przesuwa się z tomu do tomu - to wtedy faktycznie biorę książkę za książką nie robiąc przerwy.
      a, i bywa, że czytam 2-3 książki na raz.
      ale to akurat nie przeszkadza mi w niczym.
      • kochamruskieileniwe Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 21:43
        ale to jest trochę tak (w moim przypadku, np).
        Mam ogromnie duzo literatury zawodowej. Którą i tak muszę czytac ze zrozumieniem, zapamiętaniem i wykorzystac/odnieść sie/potwierdzic/zaprzeczyć to co tam zawarte.

        Tak wiec wszeka inna literatura to dla mnie odmóżdzacz. Nie oglądam TV (dla niektórych to jest odmóżdzacz). Po prostu czytam. I przy ym umysł mi wypoczywa smile
    • lilly_about Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 10:47
      Ja czytam duzo, ale żeby jedną książkę dziennie? Nie, no ja mam tak w ogóle inne zycie: pracę, dom, życie towarzystkie i inne hobby.
      • kim5 Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 10:57
        To zależy, kto co czyta. Zimbardo czytałam 2 tygodnie, a Wałęsową 2 dni. Beletrystykę można sobie połykać, ale już książkę z której czegoś się trzeba dowiedzieć to już się wieczorem po robocie nie łyknie.
        Ja nie mam kompleksów, czy czytam dużo, bo czytam ciągle. Jedną książkę kończę, zaczynam następną. Ile wychodzi? Pojęcia nie mam. Czasem 2, a czasem 10 w miesiącu.
        Pytanie nie ile się czyta, ale co. Grey raczej chluby nie przynosi.
    • crises Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 11:13
      Znam ludzi czytających książkę dziennie, ale to no-life'y. Zero pracy, zero dzieci, jakiś partner ewentualnie, a i to z rzadka.

      Normalnie funkcjonujący człowiek (znaczy, chodzący do pracy i mający partnera/rodzinę), przetwarza 1-3 książek tygodniowo, zależnie od treści i grubości.
      • morgen_stern Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 11:28
        No przecież o tym wyżej pisałam. W odpowiedzi doczekałam się zarzutu, że nołlajfy to siedzą przed kompem, a w ogóle ci czytający ambitne książki to się tylko popisują.
        Jestem ciekawa, jak znajdują czas na jedną książkę dziennie ludzie mający rodziny, pracę i jakieś życie prywatne.
        • lilly_about Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 11:41
          A jakie to sa ambitne książki? Bo ambitne to pewnie trzeba ze zrozumieniem czytać wink
          • morgen_stern Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 11:48
            O szczegóły musisz zapytać autorkę, czyli mamameg, która napisała:

            "A wiesz, właśnie dziś doszłam do wniosku, że tacy co to czytają tylko "literaturę wysoką"(cokolwiek by za nią uznawać), to w gruncie rzeczy nie lubią czytać, czytają, bo to "rozwija", bo są lepiej postrzegani, bo uważają że to wartościowe, a w gruncie rzeczy woleliby włączyć jakiś odmóżdżający serial wink "

            Trzeba być zdolnym, żeby coś takiego wykoncypować. No i jaka ulga, czytasz czytadła, znaczy jesteś "prawdziwa" smile
            • mamameg Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 11:53
              Ależ ja jestem przecież głupim czytaczem harlekinów, bez rodziny, znajomych, hobby i pracy.
              W sumie nie wiem po co dyskutuję z prymitywem, który co chwilę używa obleśnych stwierdzeń typu "siorbnęłaś mu" albo "chapała tykę po same pomidory".
              • morgen_stern Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 12:07
                Ależ ja tez przecież czytam lekkie książki, co wyżej napisałam, ale czego kompletnie nie przyswoiłaś, więc z czego mam kulturę nabywać? Widzisz, ja prosta dziewczyna jestem, ty nie rozumiesz tego, co czytasz - wszystkie przez kiepską literaturę! A ty się czepiasz ludzi czytających mądre książki.
                • mamameg Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 14:09
                  Nie wiem czy jesteś prosta czy skomplikowana, natomiast jesteś idealnym przykładem na moralność Kalego- jak ty zasugerowałaś, że jestem nołlajfem, tylko dlatego, że szybciej od ciebie czytam, to wszystko w porządku. Jak ja zasugerowałam, że ktoś jak ty przesiadujący godzinami na forum internetowym, jest nołlajfem, to się oburzasz. Jak Lady-Z-Gaga ma złośliwe posty, to "trzeba się zastanowić co z nią nie tak", jak ty piszesz głównie złośliwości, już nie trzeba.
                  • morgen_stern Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 14:23
                    Ale powiedz, co cię właściwie tak oburza w tym "nołlajfie"? Bo ja nijak nie zareagowałam na to, że niby mnie tak nazywasz i kompletnie nie do tego się odnoszę we wszystkich moich wypowiedziach do ciebie. Znów udajesz, że nie rozumiesz, a mnie chodziło tylko i wyłącznie o twoją złotą myśl o ludziach czytających ambitne książki (tego, że nie pisałam o sobie też uparcie nie zauważasz). To, że ty nie lubisz popracować intelektualnie nad lekturą nie oznacza, że tacy ludzie nie istnieją. Możesz mnie tu teraz wyzywać od prostaczek, ale to nie zmienia faktu, że piszesz nie na temat.
                    • mamameg Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 14:41
                      Odnosisz się w poście do innej forumki, wyraźnie ciebie to oburzyło. A możesz odpowiedzieć dlaczego 90% twoich wypowiedzi to złośliwości? co jest z tobą nie tak? tak bardzo jesteś sfrustrowana swoim życiem, że musisz się gdzieś wyładować?

                      Ok, zmienię wypowiedź:

                      A wiesz, właśnie dziś doszłam do wniosku, że tacy co to czytają tylko "literaturę wysoką"(cokolwiek by za nią uznawać), to w gruncie rzeczy nie lubią czytać, czytają, bo to "rozwija", bo są lepiej postrzegani, bo uważają że to wartościowe, a w gruncie rzeczy woleliby włączyć jakiś odmóżdżający serial

                      Doszłam do wniosku, że część tych co czytają tylko "literaturę wysoką"(cokolwiek by za nią uznawać), to w gruncie rzeczy nie lubi czytać, czytają bo są lepiej postrzegani, bo czują się dzięki temu lepsi i mądrzejsi, a w gruncie rzeczy woleliby włączyć jakiś odmóżdżający serial. Przykre, że potrafią innym obrzydzić czytanie czegoś dla przyjemności głupimi uwagami.
                      • morgen_stern Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 14:56
                        Nie dośpiewuj sobie czegoś, czego nie ma, nie "oburzyło" tylko zdziwiło. Nie uważam się za nołlajfa, mam życie uczuciowe, towarzyskie, pracę, zainteresowania, czytam, oglądam, gotuję, dlaczego niby miałoby mnie to dotykać? Uwagi na temat mojego życia prywatnego zbywam milczeniem, tylko nie bredź następnym razem o merytoryczności postów. Galopująca głupota zawsze mnie mocno pobudza, a twoja uwaga, którą niby skorygowałaś (a w sumie i tak napisałaś to samo) mnie do tego sprowokowała. Gdyby popłynąć twoim stylem musisz mieć jednak jakieś kompleksy co do rodzaju czytanych przez siebie książek, mnie nigdy nie przyszła nawet do głowy myśl, że moi oczytani znajomi snobują się na wysoką literaturę, choć w gruncie rzeczy marzą, żeby chłonąć Kalicińską. Cóż, w sumie każdy ma prawo dziwić się światu, którego nie zna. Tylko niech się potem nie dziwi ,ze zostanie wyśmiany.
                        • mamameg Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 15:08
                          A co w takim razie z Lady-z-Gagą? bo już innych twoich postów nie chce mi się szukać, u niej też pobudziła ciebie do działania galopująca głupota?
                          • morgen_stern Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 15:15
                            Myślę, że ona zupełnie nie potrzebuje adwokata, jak będzie to chciała wiedzieć, to sama zapyta smile
                            • misterni Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 15:21
                              Głupie kozy tongue_out
                            • mamameg Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 16:05
                              Nie jestem jej adwokatem - jestem ciekawa jak uzasadniasz inne swoje złośliwości smile
                              • morgen_stern Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 16:24
                                Ja nijak, po prostu taka jestem i zawsze taka byłam, a ty jak uzasadniasz swoje?
                                Swoja drogą, musiałam cię celnie dziabnąć, skoro tak cię fascynuje moja złożona osobowość tongue_out i nie potrafisz po prostu odpuścić.
                                • mamameg Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 16:32
                                  Cóż, ja tam za tobą po innych wątkach nie chodzętongue_out
                                  • morgen_stern Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 16:45
                                    Wszystko przed tobą!
            • lilly_about Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 12:03
              Ale ja się teraz wystraszyłam, bo romansów nie czytam crying
        • mamameg Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 11:49
          Normalnie, szybko czytają. I czytają zamiast tego wszystkiego co inni ludzie robią dla przyjemności- zamiast siedzenia w internecie, oglądania seriali, układania puzzli czy dłubania na szydełku. Ciekawe, że dziewczyny, która spędziła masę godzin na szyciu patchworka nikt nie wyzywa od nołlajfów i nie zastanawia się czy ma jakichś znajomych. Nikt się też nie czepia osób, które robią jakieś pracochłonne rzeczy w kuchni.
          • morgen_stern Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 12:12
            A ta dziewczyna szyje jeden pracochłonny patchwork tygodniowo? Jeden na 3 dni? Ludzie spędzają w kuchni 5 godzin dziennie? Bo to można więcej porównać do czytania jednej książki dziennie. Chyba że machasz książkę w godzinę i nie łykasz pozycji z więcej niż setką stron, to nawet ja dałabym radę.
            • kocianna Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 13:32
              Morgen, wszystko zależy od książki. Lekkie, łatwe i przyjemne łyka się z prędkością 200 stron na godzinę. No, może na dwie, jeśli coś może Cię rozproszyć (jak mnie w autobusie do pracy). Jadę do pracy 45 minut, naprawdę jestem w stanie przeczytać w tym czasie pół tomu Jeżycjady czy innego badziewka dla przyjemności. I drogę powrotną mam na drugie pół. Ewentualnie przy posiłkach i w kąpieli - i też 200 stron jednego dnia. Czytam o wiele szybciej, niż szyję patchworki czy piekę kulebiaka big_grin Chociaż dzięki audiobookom mam dwa w jednym teraz big_grin
              • morgen_stern Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 13:46
                Czytam szybko, ale opcja "200 stron na godzinę" kojarzy mi się z konkursami czytania na czas, a nie dla przyjemności, sorry.
                • naturella Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 14:02
                  Problem z Tobą w tym wątku jest taki, że wszystko odnosisz do siebie - ja nie czytam, mnie się kojarzy itp. Przyjmij do wiadomości, że są ludzie, którzy czytają dla przyjemności książkę dziennie, czytają szybko, nie biorą udziału w konkursach, mają do tego rodziny, pracę, dzieci, a czytanie jest ostatnią rzeczą, na którą znajdują czas w zabieganym dniu.
                  • morgen_stern Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 14:13
                    Ale to chyba wszyscy w tym wątku odnoszą wypowiedzi do siebie? Panna, która nie wierzy, że można chcieć się pomęczyć nad książką też chyba odnosiła to do siebie, więc nie rozumiem, dlaczego piszesz to tylko do mnie.
                • dorotek83 Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 19:36
                  Mnie dawno temu, chrzestny czystym przypadkiem nauczył właśnie szybkiego czytania.
                  On chodził na taki kurs, a mi po prostu podpowiedział parę technik. Dopiero na końcu podstawówki dotarło do mnie, że nie wszyscy czytają tak szybko jak ja smile
                  Sporo książek czytam właśnie w tempie 200 stron na godzinę, jest też grupa książek, które czytam zdecydowanie wolniej.
                  • misterni Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 21:51
                    A jak z zapamiętywaniem przy tej technice czytania?
                    Syn mojej koleżanki chodził na taki kurs, czy ta rzeczywiście rewelacyjnie szybko, równie szybko zapamiętuje i jeszcze szybciej zapomina wink
                    Mówi, że sprawdza mu się to, jak szybko musi nauczyć się sporej części materiału na jakiś egzamin, ale ten egzamin musi się odbyć w ciągu dnia, dwóch, inaczej wszystko mu wyparowuje z głowy wink
            • mamameg Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 14:17
              Ja nie czytam jednej książki 5 godzin, ja ją czytam 2-3 godziny(200 do 300 stron). Nauczyłam się jak się zapisałam w podstawówce do biblioteki, miałam masę bardzo interesujących książek do przeczytania i bardzo, bardzo mało czasu- bo po szkole miałam obowiązki domowe, potem ze dwie godziny wolnego a potem szłam na trening.
              Poza tym do teraz miałam dość specyficzną pracę, dającą dużo wolnego czasu, a od niedawna mam inną, do której daleko dojeżdżam komunikacją miejską.
              • lilly_about Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 14:34
                Ale wiesz, że niektórzy nie czytają książek mechanicznie? Że nie kazdy lubi siedzieć bite 3 godziny nad książką? Że są książki, które czyta się lepiej, a inne gorzej? A ty piszesz o czytaniu, jakby to była praca w fabryce na akord.
                • mamameg Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 14:46
                  Ale ja nie czytam na akord, czytam w swoim, szybkim tempie, dlatego, że sprawia mi to przyjemność.
                  Czy jak ja kompletnie nie mam słuchu muzycznego, to powinnam teraz dociekać dlaczego ktoś słucha muzyki? bo przecież to niemożliwe, żeby dla przyjemności puszczał tego Mozarta, to przecież potwornie nudne, nie?
                  • morgen_stern Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 14:48
                    Ale właśnie dokładnie wyżej to napisałaś smile o czytaniu ambitnych książek wink
                    • mamameg Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 14:53
                      I właśnie przyznałam się do błędu, a ty potrafisz? smile
                      • morgen_stern Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 14:57
                        Nie popełniłam żadnego "błędu", do czego niby mam się przyznawać?
                    • kropkaa17 Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 15:03
                      Ja tam rozumiem ze ktos moze czytac szybko, ot umiejetnosc jak kazda inna. Ja tez srednio czytam ponad 100 stron na godzine, w czasach studenckich pol ksiazki polykalam jadac pociagiem, reszte wracajac.
                      Czesto slyszalam komentarze ze ja to pewnie czytam tylko pierwsze i ostatnie slowo ze stony. Faktem jest ze byl czas ze ogarnialam pol strony jedym rzutem oka.

                      Czytam dla pezyjemnosci, dla kogos moze to byc czytanie mechaniczne, dla mnie normalne.
                    • gulcia77 Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 20:31
                      No ba!!! Ale ciągle nie ustaliłyście, co jest ambitne, a co nie big_grin Ja, na ten przykład, ostatnio w godzinę pochłonęłam "Cześć! Giniemy!" Reszki, bo chciałam ją przeczytać od kilku ładnych lat. A Kacpra Ryxa dawkuję sobie wolno, dla przyjemności smile
            • premeda Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 16.12.14, 11:06
              Książkę 600 stron potrafię w ciągu połowy dnia przeczytać, druga połowa zostaje na inne rzeczy lub drugą książkę. Z tym, że ja czytam głównie Fantasy i SF, może niespecjalnie wysokich lotów to literatura ale z fizyki mnie trochę podciągnęła, z astronomii i nowych technologii też. Ogólnie zawsze warto czytać, pewnie nawet romanse mogą być przydatne, tylko trzeba patrzeć coby się przydało wink
        • crises Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 15:40
          No to ja tylko podkreślam, że mam takie same doświadczenia. wink
    • kocianna Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 11:59
      Zależy, jakie książki. Wszystkie varsaviana w swojej bibliotece publicznej przeczytałam w ciągu kilku miesięcy, biorąc po pięć książek na dwa tygodnie i czytając wyłącznie w domu. Pamiętam, czasem robię notatki. Musierowiczowa to lektura na podróż do pracy i z powrotem autobusem miejskim, w ten sposób mogę codziennie przeczytać książkę - nie muszę ich pamiętać, a wprawiają w miły nastrój. Wielką, choć dobrze napisaną, księgę z mojej dziedziny zawodowej czytam w tempie 50 stron dziennie, bo inaczej nie zapamiętuję.
      Literaturę "dworcową" przestałam kupować. Kryminały Doncowej czy innych takich czytałam z zainteresowaniem i radością w pociągu/samolocie, po czym zostawiałam dla kolejnego czytelnika, nie pamiętając nawet, kto zabił big_grin Stwierdziłam, że mi szkoda czasu.
      • babcia.stefa Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 15:47
        Ja lubię kryminały, ale wyłącznie prima sort.

        Odpadłam po przeczytaniu jednego Nesbo. Tydzień po przeczytaniu nie pamiętałam, kto tam kogo mordował, na co i po co. A "Wołanie kukułki" albo "Jedwabnika" potrafię opowiedzieć scena po scenie.
    • dziennik-niecodziennik Re: Jedna książka dziennie, 200-250 książek roczn 15.12.14, 12:10
      w czasach przeddzieciowych jedna ksiązka na dzien-dwa to była norma. obecnie niestety nie mam tyle czasu sad
      w mózgu mi sie nigdy nic nie przegrzewało, ale tez nigdy nie próbowalam sie uczyc ksiązek na pamięc wink z reguły jest tak ze czytam pierwszy raz - szybko dość, żeby poznac fabułę, intryge i rozwiązanie (zwlaszcza jesli to książki z ulubionych serii). potem od razu zaczynam czytac drugi raz - i to juz wolniej, wyłapuję smaczki, delektuję się językiem, nawiązaniami, aluzjami, snuję swoje wizje i skojarzenia. po przeczytaniu przez jakis czas pamietam doskonale co sie działo, a po jakims czasie pamietam z grubsza kto-kogo-z kim-dlaczego-w jaki sposób. czasem pamietam tylko tytuł, czasem pamietam tylko autora, a czasem w ogole nic z danych "redakcyjnych".
      moj mąż czyta tez duzo, ale ma gorzej bo pamieta dobrze tresci książki dłuzej, łącznie z prawie dosłownymi cytatami wypowiedzi bohaterów. rzadko kiedy czyta cos powtórnie, musi minąc naprawde duuuuzo czasu zeby miał z tego frajdę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka