Dodaj do ulubionych

Zapłaciłybyście ?

22.12.14, 11:29
Oddaliśmy kanapę i fotele do renowacji. Tapicer polecony przez kolegę męża, podobno fantastyczny fachowiec, wręcz artysta, efekt powala na kolana, w dodatku niedrogi. Tapicer przyjechał do nas z pierdylionem próbek, wybraliśmy, obejrzał meble i wycenił robotę - faktycznie cena dość atrakcyjna. Zapewnił nas, że zrobi w 4 dni. "Powiedziałbym 3, ale dla pewności umówmy się na 4". No i super.
Po czym przez kolejne 3 tygodnie (dokładnie 26 dni) dostawaliśmy informacje (w dodatku za pośrednictwem owego kolegi męża), że: "zabrakło materiału, trzeba domówić", "zachorował", "złamał palec", "w tę sobotę", "w poniedziałek"... a potem to już codziennie było "jutro" smile
Wreszcie się doczekaliśmy - meble przyjechały, zrobione są porządnie, ale efektu "wow" nie ma i na kolana mnie nie rzuciły bynajmniej. Powiedziałam mężowi, że ja bym dziadowi nie zapłaciła całej umówionej kwoty - właśnie ze względu na skandaliczne wydłużenie terminu, ale mój mąż oczywiście "oj tam, nie przesadzaj" i z facetem rozliczył się od ręki i co do grosza.
Patrząc na to nie omieszkałam powiedzieć zgryźliwie do tapicera : "Ma pan szczęście, że to z mężem się pan umawiał, ja bym panu zapłaciła tak jak pan nam robił te meble - czyli "na jutro"...
Zapłaciłybyście tak bezproblemowo w takiej sytuacji ?
Obserwuj wątek
    • stacie_o Re: Zapłaciłybyście ? 22.12.14, 11:35
      A w życiu, ale nie za brak efektu wow, bo to każdy definiuje inaczej, ale ze względu na opóźnienia i kręcenie.
    • jamesonwhiskey Re: Zapłaciłybyście ? 22.12.14, 11:47
      jak kary za opoznienie nie bylo w umowie to placisz
      • riki_i Re: Zapłaciłybyście ? 22.12.14, 11:50

        I tak dobrze ze zrobil, a nie przepadl z zaliczka big_grin
    • atena12345 Re: Zapłaciłybyście ? 22.12.14, 11:53
      Tak, zapłaciłaby. Ewentualnie starałabym się jeszcze zejść z cent. Miałaś umowę na ten termin? Wpisałaś tam kary za jego przekroczenie ?
      • default Re: Zapłaciłybyście ? 22.12.14, 12:04
        W ogóle nie było umowy na piśmie... Ulubiony sposób załatwiania spraw przez mojego męża : "na gębę" i "po znajomości" sad
        • atena12345 Re: Zapłaciłybyście ? 22.12.14, 12:14
          No to trudno. Ja nie wyobrażam sobie nie zapłacić komuś za dobrze wykonaną robotę. Nie rozumiem też jaki miał być efekt "wow" przy renowacji kanapy.
          • default Re: Zapłaciłybyście ? 22.12.14, 12:40
            Efekt byłby, gdyby meble zostały zrobione naprawdę IDEALNIE. A nie są - wypatrzyłam kilka cm zmarszczonego szwu, poduchy na podłokietnikach nieco odstają ("proszę pani, to się uleży!"), na jednym oparciu materiał jest jakby minimalnie za luźno obszyty.
            • minor.revisions Re: Zapłaciłybyście ? 22.12.14, 17:47
              https://dean26.pl/ckfinder/userfiles/images/jakosc.jpg
              • majenkir Re: Zapłaciłybyście ? 22.12.14, 19:44
                Fajne smile
        • lauren6 Re: Zapłaciłybyście ? 22.12.14, 12:59
          No to masz nauczkę na przyszłość jak wygląda robota na gębę robiona przez kolegę kolegi.

          W takiej sytuacji bym zapłaciła, bo to Wasza wina, że chcieliście taniej i zatrudniliście na czarno jakiegoś partacza.
          • default Re: Zapłaciłybyście ? 22.12.14, 13:12
            Lauren, ja takiej nauczki naprawdę nie potrzebuję, bo wiem doskonale jak to wygląda. To mój mąż jest niereformowalny, niestety.
        • hema14 Re: Zapłaciłybyście ? 22.12.14, 17:43
          No to skoro nie było umowy to i "umawiania" kwota nie była nigdzie zapisana. W tej sytuacji ja i mój mąż zapłacilibyśmy mniej, ze względu na opóźnienie. Ponieważ meble już zrobił i wydał, a jedynie pozostaje mu przyjąć zapłatę to nie miałby jak odmówić wzięcia mniejszej kwoty. Ale na pewno nauczyłoby to nas by na przyszłość podpisywać umowę na takie usługi.
    • roks30 Re: Zapłaciłybyście ? 22.12.14, 12:06
      Nie ma czegoś takiego jak bardzo dobry tapicer, stolarz etc i niedrogi. Jak niedrogi to niestety musi brać full robót, żeby miał na chleb i terminy się wydłużają. Ja bym zapłaciła, aczkolwiek bez komentarza by się nie obyło.
    • noname2002 Re: Zapłaciłybyście ? 22.12.14, 12:14
      Pewnie bym się poawanturowała o to, że uczciwie nie powiedział, że się nie wyrobi w 4 dni ale zapłaciłabym.
      • default Re: Zapłaciłybyście ? 22.12.14, 12:34
        Ja też bym w końcu zapłaciła, ale miałam naprawdę chęć się z nim podrażnić i poodwlekać moment zapłaty - tak jak on nas zwodził z terminem wykonania. No, ale to nie ja płaciłam za tę inwestycję, więc nie miałam nic do gadania - poza uszczypliwymi uwagami do pana tapicera.
        • noname2002 Re: Zapłaciłybyście ? 22.12.14, 12:44
          Poodwlekać moment zapłaty to też by mnie kusiło- ale niezapłacenia albo zapłacenie mniejszej kwoty jest jakieś takie niefajne. Zwłaszcza jak to była praca bez umowy.
    • ichi51e Re: Zapłaciłybyście ? 22.12.14, 12:42
      Zaplacilabym
    • kol.3 Re: Zapłaciłybyście ? 22.12.14, 15:37
      Jak chcesz mieć zrobione w terminie, to zawieraj umowę na piśmie, przewidującą kary umowne na każdy dzień zwłoki.
    • paul_ina Re: Zapłaciłybyście ? 22.12.14, 16:07
      Jeśli nie było kary w umowie za opóźnienie to płaci się cała kwotę. Twój sposób myślenia trąci wsiurstwem, dobrze, że mąż ma klasę.
      • kropkacom Re: Zapłaciłybyście ? 22.12.14, 17:50
        Ubóstwiam jak ematki nie przebierają w słowach nawet w sytuacjach gdzie trzeba tylko ich opinii big_grin
        • kropkacom Re: Zapłaciłybyście ? 22.12.14, 17:52
          W temacie - zapłaciłabym. Chyba musisz bardziej kontrolować poczynania męża, albo się pogódź w końcu, że jest jak jest.
          • zlotonaiwnych Re: Zapłaciłybyście ? 22.12.14, 19:15
            W połowie drugiego tygodnia pojechałabym do pana "fachowca" i zabrała meble nie płacąc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka