Myśle sobie do porannej kawy

mam w domu kilkudniowego noworodka i sama odpoczywam po trudach porodu. Sezon jest infekcyjny, a sama duszpasterska kłopotliwa nieco - krzyzyki, obrusiki naszykowac sie jakoś itd.
Odpuścić czy wpuścić? U nas ksiądz przychodzi i odfajkowuje szczerze powiem, długo nie trwa, ale i nic specjalnego nie wnosi. Chciałoby sie Wam?