mamaemmy
09.01.15, 19:08
Taka sytuacja.
wasze dziecko ma jakąś rzecz-nie napiszę co to jest,bo w sumie niewazne,czy to telefon czy pióro czy cokolwiek innego-oczywiscie rzecz ,którą Wasze dziecko może i w sumie MUSi mieć w szkole. Inne dziecko rzuca złośliwie plecak-rzecz zniszczona,nie do naprawienia.
Pani zgłasza sytuacje-włącza się pani pedagog,rodzice (dziecko z innej,wyzszej klasy) obiecują ową rzecz odkupić.
I..nie odkupują. Ok,były święta,ale juz jest po świętach,a sprawa-ucichła...
Co byście zrobily ?
Od razu mówię,że napiszę o co chodzi ,o jaki przedmiot-ale ciekawi mnie Wasze zdanie.