Dodaj do ulubionych

Zony gornikow

10.01.15, 11:47
Jak tak sobie slucham wypowiedzi zon, protestujacych gornikow, to wcale sie nie dziwie, ze spoleczenstwo jest tak negatywnie nastawione do tej grupy spolecznej. Roszczeniowosc i wielkie zdziwienie realiami ekonomicznymi, ktore nie powinno miec miejsca w przypadku doroslych, wyksztalconych ludzi. Dlaczego ci ludzie oczekuja, ze cale spoleczenstwo bedzie doplacac do zadluzonych przedsiebiorstw? Rozumiem, ze to perspektywa utraty pracy jest straszna, ale takie rzeczy zdarzaja sie ciagle. W czym gornicy sa lepsi od innych ludzi, ktorych miejsca pracy sa likwidowane? Czemu im nalezy zapewnic zatrudnienie, a innym ludziom kazac radzic sobie samym? Jak slysze argumenty ich zon, ze ona to ma male dziecko, inna wziela kredyt, bo myslala, ze bedzie miala stale zatrudnienie, a kolejna pracuje tam juz 35 lat i jakim prawem chce jej te prace nagle zabrac, to sie zastanawiam skad panie sie urwaly. Wspolczuje trudnej sytuacji, ale badzmy dorosli! Fajnie miec stala prace, z paroma milymi bonusami, ale jesli firma upada, to trzeba wziac sie w garsc i zaczac od nowa. Takie jest niestety zycie, ze czasem trzeba sobie radzic samemu, a nie obarczac innych odpowiedzialnoscia za swoj byt.
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: Zony gornikow 10.01.15, 11:57
      Na ten rodzaj oderwania od rzeczywistości cierpi z połowa społeczeństwa. Na forum też się zdarzają takie przypadki. Lajf.
      • madi138 Re: Zony gornikow 10.01.15, 12:06
        No, ale jak slyszy sie takie rzeczy z ust doroslych ludzi, to jednak dech zapiera. Pani ma male dziecko i jak to tak ,zeby maz teraz stracil prace (albo oboje, bo panie tez czesto w kopalni zatrudnione)!!! Moze powinny zapytac o rade tysiace innych kobiet, ktorym prydarzyla sie utrata pracy w rodzinie i nie dostaly 24-miesiecznych odpraw? Czy ktos im obiecywal dozywotnia prace w kopalni?
        • jesienna.nuta Re: Zony gornikow 10.01.15, 12:20
          Panie będą musiały szybko dorosnąć, a to bywa bolesne.
          • kamea_chateau właśnie w TV 10.01.15, 12:26
            własnie widziłam takową żonę w TV
            "...Pani Kopacz to do Paryża jedzie zamiast się nami zająć..." nosz q..swa... nimi zająć.
            Zdziwieni bo każda władza im ulegała. Bo przyjadą i Warszawę zdemolują i co Sejm obsrał się ze strachu i zmienił porządek obrad kilka lat temu.
            Mam ogromną nadzieję, że jednak Pani Kopacz okaże się Żelazną Damą.
            • claudel6 Re: właśnie w TV 11.01.15, 23:48
              ja też, choc sie odżegnuje od tego. ale tu, do pozamiatania tej stajni Augiusza, jest potrzebna Thatcher.
      • anorektycznazdzira Re: Zony gornikow 10.01.15, 18:21
        No właśniesmile ta połowa ilekroć ma problem, szczególnie taki, żeby się zakrzątnąć koło samych siebie, pyta dlaczego "oni" z tym "czegoś" nie zrobili do k. i nędzy.
    • kota_marcowa Re: Zony gornikow 10.01.15, 12:25
      To normalna reakcja, jak jakaś uprzywilejowana grupa traci te przywileje tongue_out
    • triismegistos Re: Zony gornikow 10.01.15, 12:29
      Tak swoja droga- ciekawa jestem co się stanie z całym rejonem jak się pozamyka te nierentowne kopalnie.
      • madi138 Re: Zony gornikow 10.01.15, 13:07
        Pewnie to samo, co z innymi rejonami w ktorych pozamykano wielkie przedsiebiorstwa, dajace ludziom prace.
        Nie oni pierwsi i nie ostatni. To bardzo trudne, ale tak sie czasem zdarza i nie mozna z tego tytulu szantazowac calego kraju. No bo jesli uratujemy ich miejsca pracy (kosztem ogromnych dotacji), to w ten sam sposob nalezaloby pomagac tez innym obywatelom...
        • triismegistos Re: Zony gornikow 10.01.15, 16:33
          Problem będa mieli nie tylko ci nieszczęśni górnicy i ich rodziny- ale wszyscy, którzy z nich żyją. Popadają sklepy, knajpy, fryzjerzy. Może się nagle okazać, ze cały region jest pustynią bezrobocia. Nie wiem, czy to tak korzystnie wyjdzie dla nas wszystkich koniec końców.
          Nie, nie twierdzę ze należy bezmyślnie dotować kopalnie. Ale warto by pomyśleć nad rozwiązaniem tego problemu a nie tylko spuszczać się nad roszczeniowościa tych ludzi.
          • jagienka75 Re: Zony gornikow 10.01.15, 17:37
            triismegistos napisała:

            > Problem będa mieli nie tylko ci nieszczęśni górnicy i ich rodziny- ale wszyscy,
            > którzy z nich żyją. Popadają sklepy, knajpy, fryzjerzy. Może się nagle okazać,
            > ze cały region jest pustynią bezrobocia. Nie wiem, czy to tak korzystnie wyjdz
            > ie dla nas wszystkich koniec końców.


            dokładnie.
            • attiya Re: Zony gornikow 10.01.15, 18:03
              z cukrowni i z taborów w Łapach też całe Łapy żyły
              firmy przewozowe, usługowe, sklepy itd itd
              i jakoś nadal tam ludzie żyją mimo, że cukrowni i taborów nie ma
              ale tam ludzie chcą a nie tylko wyciągają ręce i całe życie krzyczą "daj, daj"
              • jagienka75 Re: Zony gornikow 10.01.15, 18:11
                no, tylko ciekawe, czy liczba mieszkańców w takich Łapach utrzymuje się na takim samym poziomie, czy może ich z rok na rok ich ubywa.
                na dzień dzisiejszy mieszkam w miejscowości, gdzie nie ma nic, oprócz Browaru, sklepu/zakładu meblowego i handlu. kiedyś to miejsce kwitło a dziś ludzie wyjeżdżają stąd całymi rodzinami do większych miast, albo za granicę.
                na chwilę obecną ubyło stąd już jakieś tysiąc osób a wyjedzie sobie w pizdu więcej.


                -
                Ludzie często domagają się prawdy, ale rzadko lubią jej smak.
                • attiya Re: Zony gornikow 10.01.15, 18:16
                  pewnie ubywa jak w każdym mieście, gdzie ludzie nie mają super hiper przywilej polegających na tym, że całe państwo składa się na górników i ich rodziny
                  wyjeżdżają właśnie po to, żeby nie siedzieć i nie czekać aż ktoś im da
                  ale górnicy nieee, oni całe życie byli od małego uczeni, że cała Pl utrzymuje ich więc i teraz przez 25 lat demokracji nie nauczyli się, że złote życie minęło i czas zacząć naprawdę żyć jak niemal cała reszta kraju
      • derena33 Re: Zony gornikow 10.01.15, 13:11
        W Bytomiu juz jest 20 procentowe bezrobocie, jak zlikwiduja ostatnia kopalnie ( z 6 juz zlikwidowanych) bezrobocie wzrosnie pewnie do 30% bo kopalnia to nie tylko kopalnia ale rozne inne firmy np. transportowe, remontowe i wiele innych, ktore tez pewnie splajtuja.

        Coz dziwic sie ludziom, ze sie boja. Ogolnie 4 kopalnie przewidziane do zamkniecia to 12 tys bezrobotnych plus niewiadomo jaka liczba kolejnych bezrobotnych zatrudnionych w firmach wspolpracujacych z nimi.

        Ale panie wiedza lepiej ....
        • tak_to_nowy_nick Re: Zony gornikow 10.01.15, 13:21
          Jak ty wiesz lepiej, to wskaż, proszę, komu zabrać żeby dać górnikom. No, kto zasługuje na ucięcie funduszy żeby za wszelką cenę po raz kolejny ratować kopalnie?
          • derena33 Re: Zony gornikow 10.01.15, 13:34
            Tak najlepiej pobudowac fawele dla bezrobotnych, ktorzy nie potrafia sie znalezc w kapitalizmie i ogrodzic je siatka pod pradem zeby ci ludzie ( jacy ludzie, to lenie i pasozyty, prawda?) nie przeszkadzali zdrowemu, nowoczesnemu, wyksztalconemu i oczywiscie bogatemu spoleczenstwu. Zeby nie bylo ich widac, bo to nieestetyczny widok.
            I zadnej kasy, zadnych podatkow na nich, niech gnija i zdychaja.

            Teraz spoleczenstwo placi na kopalnie, a bedzie placic na bezrobotnych i patologie. To co jest lepsze?
            • pani.jezowa Re: Zony gornikow 10.01.15, 13:39
              Ale nie odpowiedziałaś na pytanie komu zabrać.
              • derena33 Re: Zony gornikow 10.01.15, 13:54
                Mysle ze olbrzymia kasa idzie na administracje placona z naszych podatkow.
                Poza tym po co kopalniom czapka w postaci Kompanii Weglowej, gdzie siedza sami prezesi i dyrektorzy z odpowiednimi apanazami.
                • araceli Re: Zony gornikow 10.01.15, 14:09
                  derena33 napisała:
                  > Mysle ze olbrzymia kasa idzie na administracje placona z naszych podatkow.

                  Czyli postulujesz wyrzucenie z pracy urzędników, żeby górnicy mieli pracę?
                  • derena33 Re: Zony gornikow 10.01.15, 14:17
                    Nadpodaz urzednikow ktora zostanie zwolniona, lepiej sobie poradzi w nowej rzeczywistosci, niz niezbyt wyksztalceni, choc silni fizycznie gornicy.
                    • araceli Re: Zony gornikow 10.01.15, 14:19
                      derena33 napisała:
                      > Nadpodaz urzednikow ktora zostanie zwolniona, lepiej sobie poradzi w nowej rzec
                      > zywistosci, niz niezbyt wyksztalceni, choc silni fizycznie gornicy.

                      Szczyt bezczelności big_grin
                      • derena33 Re: Zony gornikow 10.01.15, 14:21
                        Sama prawda niestety chociaz brutalna.
                        • lauren6 Re: Zony gornikow 10.01.15, 18:49
                          Brutalna prawda jest taka, że to sami górnicy doprowadzili do takiej sytuacji utrzymując rozbuchane przywileje. Gdyby polski węgiel był konkurencyjny w stosunku do tego, który możemy sprowadzić, to absolutnie nikt by nie pomyślał o zamykaniu kopalni. Nie przyszło do głowy, że wszystkie ich dodatki wchodzą w cenę węgla, którego nikt nie chce kupować, bo jest po prostu za drogi?

                          Jak górnicy tacy silni to sobie poradzą. Tak samo jak poradzili sobie nasi silni murarze i hydraulicy na zachodzie. Nie ma co się nad nimi pochylać i płakać.
                    • madi138 Re: Zony gornikow 10.01.15, 16:45
                      Auc! No to pojechalas! Pytam po raz kolejny- dlaczego akurat gornikow nalezy nianczyc na dzisiejszym rynku pracy? Dlaczego nie krawcowe, piekarzy albo strazakow?
                      Poza tym mysle, ze jest odwrotnie- mimo wszystko prace fizyczna latwiej jest dzisiaj znalezc
              • fajnyrobal Re: Zony gornikow 10.01.15, 14:01
                Wystarczy im obciąć wszystkie posocjalistyczne przywileje, te trzynastki, czternastki, barbórki, deputaty węglowe co miesiąc i bloczki na wyżywienie( która grupa zawodowa w Polsce jeszcze tak ma?!) i nagle okaże się, że kopalnie są w miarę rentowne a zatrudnienie się samo wyreguluje jak nie będzie dodatkowych obrywów suspicious Panowie prezesi kompani węglowej także powinni mieć nieco mniejsze pensje skoro ich przedsiębiorstwo ma takie kłopoty finansowe.
                Problem jest w tym, że każdy kolejny rząd boi się ruszyć to bagno, bo przyjadą i zdemolują stolycę i lepiej wyp...ić na bruk ponad 5 tys ludzi, region pogrążyć w bezrobociu niż zdecydować się na konkretne reformy. No i łatwiej to zrobić niż na przykład ograniczyć napływ węgla z Rosji.
                • pani.jezowa Re: Zony gornikow 10.01.15, 15:29
                  I jeszcze związki zawodowe.Przewodniczący, którzy nie pracują, el wynagrodzenie mają, bo są w związkach. (nie, nie jestem przeciwna związkom, tylko uważam to za działalność społeczną a nie stanowisko pracy).
            • attiya Re: Zony gornikow 10.01.15, 17:38
              co ty pleciesz?
              kapitalizm trwa już 25 lat, to całkiem sporo żeby się przyzwyczaić i przestawić
              jak wypaliłam się w moim byłym zawodzie i jak firma upadła, to zaliczyłam jedno szkolenie, drugie, trzecie, wracam znowu na studia - taki lajf - to samo z górnikami i ich bezrobotnymi w dużej mierze żonami - czas zakasać rękawy i przestać być pasożytem
              złoty okres socjalizmu skończył cię ćwierć wieku temu
        • madi138 Re: Zony gornikow 10.01.15, 13:24
          Ale my to wszystko wiemy. To bardzo trudna sytuacja, ktora dotknie wielu ludzi i nikt nie neguje ich obaw o przyszlosc. Tylko, jakie widzisz rozwiazanie? Jak dlugo panstwo ma dokladac do nierentownych kopalni? I dlaczego akurat do kopalni, a nie na przyklad do fabryki cukierkow? Rozumiesz bezsens sztucznego podtrzymywania przy zyciu, nierokujacego przedsiebiorstwa?
        • mirmunn Re: Zony gornikow 10.01.15, 17:30
          No wiesz, dziesiątki tysięcy ludzi w PGRrach spotkało to samo i jakoś nikt nad nimi się nie pochylał. Teraz są tam zagłębia prawdziwej nędzy.
          W czym górnicy są od nich lepsi?
        • attiya Re: Zony gornikow 10.01.15, 17:34
          tak, wiemy lepiej, bo nas nikt się nie pytał co z nami będzie jak upadały firmy, w których pewnie nie jedna ematka pracowała
          a poza tym nie stać tego kraju na dopłacanie do wszelakiej maści nierentownych firm i kopalń - zresztą tak samo jak dopłacamy do nierentownego kościoła katolickiego
          • jagienka75 Re: Zony gornikow 10.01.15, 17:40
            > a poza tym nie stać tego kraju na dopłacanie do wszelakiej maści nierentownych
            > firm i kopalń - zresztą tak samo jak dopłacamy do nierentownego kościoła katoli
            > ckiego

            ale za to stać na na finansowanie darmozjadów, którym udało się dopchać do koryta.
            • czarna9610 Re: Zony gornikow 10.01.15, 17:51
              Mieszkam w regionie górniczym. Na szczęście tu kopalni się nie zamyka, ale robi się wszystko, żeby nie było za dużo innych zakładów pracy. Teoretycznie strefa ekonomiczna w mieście jest i tereny są, ale miasto a w zasadzie kopalnia zrobiło wszystko, żeby żaden zakład który mógłby zatrudnić więcej ludzi nie powstał. Mało tego 60% górników nie ma już ołówkowego i tylu dodatkowych pensji , bo pracuje w prywatnych firmach, które oszczędzają na pracownikach i sprzęcie. Dla żon górników zostaje tylko praca w handlu, ale dla większości z nich tej pracy nie ma.
            • attiya Re: Zony gornikow 10.01.15, 18:05

              wolę utrzymywać posłów niż czarną mafię
              • jagienka75 Re: Zony gornikow 10.01.15, 18:16
                prości zwykli górnicy to czarna mafia?
                trzeba było sobie górnika wybrać na męża, to miałabyś lepsze życie, niż ze swoim małżonkiem, który nie potrafi utrzymać rodziny na przyzwoitym poziomie i nie goniłby Cię dziś do roboty zawodowej, żeby na chleb starczyło.
                • asia-loi Re: Zony gornikow 10.01.15, 18:27
                  jagienka75 napisała:

                  > prości zwykli górnicy to czarna mafia?


                  A ja do tej pory myślałam, że czarna mafia to księża - czyli Kościół.
                  • attiya Re: Zony gornikow 10.01.15, 18:43
                    no widzisz, ja też tak myślałam ale popatrz...Jagienka i z górników czarną mafię zrobiła big_grin
                    może i coś w tym jest suspicious
                • attiya Re: Zony gornikow 10.01.15, 18:42
                  KK mam na myśli
                  no ale jeśli uważasz, że i górnicy to taka czarna mafia, to przez grzeczność nie zaprzeczę
                  a co do reszty
                  widzisz panna, ja nie po to urodziłam się aby mnie jakiś facet całe życie utrzymywał i abym musiała żebrać o kasę od faceta - mi do głowy nikt przez całe życie nie wbijał, że "baba to tylko do garów i do dzieciów, doma ma siedzieć i chopa się słuchać"
                  do pracy nikt mnie nie wyganiał, bo zanim męża poznałam, to już pracowałam
                  ale ja z Podlasia, nie ze Śląska, coby tak głupio myśleć, że ktoś mnie do roboty wysłał, bo sam na chleb nie umiał zarobić - w sumie to nie dziwię się, że to piszesz, bo to tylko ktoś maści żony górnika taką głupotę może wysmarować
                  • jagienka75 Re: Zony gornikow 10.01.15, 18:52
                    widzisz panna, ja nie po to urodziłam się aby mnie jakiś facet całe życie utrzy
                    > mywał i abym musiała żebrać o kasę od faceta - mi do głowy nikt przez całe życi
                    > e nie wbijał, że "baba to tylko do garów i do dzieciów, doma ma siedzieć i chop
                    > a się słuchać

                    założę się , że mąż do Ciebie jeszcze "dokłada" , jak mężowie tych zawistnic, które już nie mogą się doczekać zamknięcia tych kilku kopalni.
                    nie wierzę też, że w dzisiejszych czasach żony górników nie pracują. pewnie niejedna z nich podczytuje ten wątek, ale wątpię, żeby chciała się w nim wypowiedzieć. w sumie to się nie dziwię, bo Ty i pozostałe byście jej wiadro pomyj na głowę wylały.
                    prawda jest taka, że większość z Was , zarabia dużo mniej, niż Wasze drugie połówki i bez ich pracy/pensji, żadna z Was nie utrzymałaby się na powierzchni.
                    zazdrość ludzka rzecz, ale żeby aż do tego stopnia?
                    no cóż, szkoda mi czasu i klawiatury. idę na Wiadomości.
                    • attiya Re: Zony gornikow 10.01.15, 19:07
                      no nie udało ci się, bo okazało się, że pracuję, to teraz trzeba wymyślić następny bzdurny kontrargument, że zarabiam mniej, niż mąż big_grin
                      a jak napiszę ci, że więcej, to co wymyślisz? że zmyślam, że kłamię, że mąż pierdoła, bo mniej zarabia?
                      taaa, te ślązaczki, to jednak głupie som - no, nie wszystkie ofkors, Morgen jest akurat mundra big_grin
                    • claudel6 Re: Zony gornikow 11.01.15, 23:56
                      źle trafiłaś moja droga. to jest e-matka, nie jakaś poczekalnia dworcowa.
                      był tu kiedyś taki wątek: która zarabia więcej od męza albo wręcz jest głownym żywicielem rodziny. było w nim sto kilkadziesiat wpisów z odp: "ja"
      • attiya Re: Zony gornikow 10.01.15, 17:31
        pewnie to samo, gdy np w Łapach zamknięto cukrownie i tabory naprawcze, to samo gdy na Pomorzu pozamykano wszelkiej maści pgr-y a później to co zostało i przekształciło się w różne spółki itd itd
        nikt nie pytał, co się stanie z tysiącami pracowników gdy zamknięto Fasty albo Żerań
        dlaczego w takim razie mam się przejmować górnikami?
      • anorektycznazdzira Re: Zony gornikow 10.01.15, 18:28
        > Tak swoja droga- ciekawa jestem co się stanie z całym rejonem jak się pozamyka
        > te nierentowne kopalnie.

        Znaczy wiesz, jeśli jest prawdą, a raczej jest, że w dotowanie górnictwa wp*** się 200 mln miesięcznie (!), to:
        gdyby tak zwolnić jak planują 5000, albo uzać, że kłamią i ostatecznie zwolnią 10 tysięcy, i te 10 tysięcy pójdzie nawet a przyzwoite (2000/msc- chyba nie ma takich) zasiłki, to będą as kosztować miesięcznie 20 milionów. Czyi 10x mniej niż do tej pory. Można by zainwestować więc drugie tyle co w zasiłki jeszcze w aktywizację, szkolenia, preferencyjne kredyty na działalność, etc i nadal jako społeczeństwo jesteśmy do przodu jak cholera.
        Chyba na prawdę NIKT się nie zastanawia, jakie pieniądze są realnie topione w tej grupie zawodowej, bo to jest chore.
        • mirmunn Re: Zony gornikow 10.01.15, 18:34
          Bidulki właśnie zerwały negocjacje z komentarzem- nie powiem jakim. Dno!
          A pełnomocnik rządu d/s restrukturyzacji w randze wiceministra bodaj- to dla nich za niskie progi bo "nie ma pełnomocnictw żeby podpisać i żeby d razu weszło w życie"

          No mówię, wam- tylko armatki, pały, gumowe kule i psy na te hołotę.
        • miarka71 Re: Zony gornikow 10.01.15, 18:49
          Nasze kopalnie, mają super wysokokaloryczny węgiel, niestety nasze państwo pozwoliło na import szajsu z zagranicy. Polski węgiel w składach opału kosztuje około 1000 zł importowany od 500zł Do tego jako właściciel składu nie mogę kupić węgla prosto od kopalń tylko od przedstawiciela z narzuconą marżą,mimo że moje auto ładuje się na kopalni. Węgiel w kopalni kosztuje 400zł(groszek),ale u przedstawiciela kopalni580zł plus 180zł transport od tony( tirem na pomorze)Wiadome więc jest, że kupuje rosyjski lub kolumbijski węgiel który jest gorszy i nisko kaloryczny,ale tańszy. Tym sposobem nasze kopalnie są w takim stanie jak widać.
          • derena33 Re: Zony gornikow 10.01.15, 18:53
            O tyym nawet nie wspomne. Kto by tutaj tego chcial sluchac??

            Jeszcze dwa lata temu wydobycie wegla bylo rentowne, niestety ostanie dwie slabe zimy daly w kosc wydobyciu.
    • olewka100procent Re: Zony gornikow 10.01.15, 13:24
      owszem nie musimy ich dofinansowywać, tak samo jak nie musimy utrzymywać tak dużej ilości posłów, ich biur poselskich, wyjazdów, fundowania paliwa i jedzenia, nie musimy płacić za poczęstunek na posiedzeniach i dawać kart służbowych aby mogli sobie wpieprzać polędwiczki jagnięce i ośmiorniczki popijając winem za 600 zł . Sorry wolę poprzeć żony górników niż złodziei pierdzących w stołek
      • madi138 Re: Zony gornikow 10.01.15, 13:29
        Argument w stylu 'kradne, bo inni tez kradna'... To, ze mnostwo budzetowej kasy przepada na zbedna administracje i 'reprezentacje' to temat na inny watek. Ale w gornictwie dzieje sie podobnie i w innych branzach rowniez. To bardziej problem polskiej mentalnosci- po co robic taniej i efektywnie, skoro mozna dac zarobic rodzinie i jeszcze troche panstwowej kasy ukrecic...
        • triismegistos Re: Zony gornikow 10.01.15, 16:37
          Yyyyy, możesz mi zdradzić jaką drogą doszłas do wniosku, że to był argument "kradnę bo inni kradną"?
      • anorektycznazdzira Re: Zony gornikow 10.01.15, 18:55
        Sejm, po podsumowaniu tego, co się posłom płaci, z czego się sejm utrzymuje, a także ośmiorniczek, kilometrówek, win i nie wiem czego jeszcze (a chyba nikt zdrowy psychicznie nie będzie twierdzić, że nie ma w sejmie wydatków potrzebnych), jest dla podatnika ponad 2 razy tańszy (jak 1:2,5), niż nasze cudowne górnictwo tongue_out
        • derena33 Re: Zony gornikow 10.01.15, 18:57
          460 poslow jest polowe tanszych niz cale nasze gornictwo.... no brawo, jestem pod wrazeniem tej taniochy..
          • attiya Re: Zony gornikow 10.01.15, 19:17
            a tak w ogóle jak już górnicy chcą nadal być górnikami a w PL kopalnie upadają, to zawsze możecie wyjechać na Ukrainę albo do Afryki, zobaczymy, czy tam Was będą dotować i czy któryś właściciel spokojnie przełknie jak zaczniecie strajkować albo nie wyjeżdżać po nocnej zmianie na górę , bo jakiś odpowiednik Kopacz powie, że będzie restrukturyzował kopalnie....na Ukrainie krótka piłka była ze strony właściciela kopalni - spałowanie i wyrzucenie na bruk
    • dotka9 Re: Zony gornikow 10.01.15, 13:46
      Patrzę i nie wierzę że tyle z was nie ma naprawdę pojęcia o czym pisze. Czy wy naprawdę myślicie że ci wszyscy ludzie, tysiące ludzi dostanie 24-miesiczną odprawę? Rok temu i górnicy i cała administracja "pozbyli się" wszystkich przywilejów i dodatków na rzecz pracy. Robili wszystko by tylko utrzymać swoje miejsca pracy. W zamian rząd im obiecał że jeszcze przez 3 lata ta praca na pewno będzie. I co? I teraz mają ich gdzieś. I nie będzie dla nich odpraw tak wysokich (takie odprawy będą tylko dla NIELICZNYCH) ani pracy, ani zasiłku dla bezrobotnych. Taka prawda. I tak, jestem spokrewniona z osobą strajkującą. I wiecie co? Ta osoba może liczyć tylko na 3-miesiczną odprawę, zero zasiłku.Po 30 latach pracy. Fajnie? I powiem tak, 70% ludzi z Bytomia będzie miało źle, bardzo źle.. Miasto będzie powoli umierało, młodzi będą stąd uciekać, zgadnijcie gdzie.. Wam wszystkim też się pogorszy, bo ludzie wyjadą tam gdzie miasto żyje, gdzie jest szansa na pracę, lepsze życie.. Bo tam gdzie toczyło się ich życie już nic nie będzie. Zamknięte kopalnie, bezrobotni górnicy, cała administracja, oraz ludzie z firm pracujących przy i na kopalniach. Dodatkowe kilka tysięcy ludzi bezrobotnych. Upadłe sklepy i sklepiki. Tutaj pozostaną tylko ludzie "starzy", młodzi wyjadą i będą"walczyć" o pracę z waszymi młodymi. I tak naprawdę nikomu nie będzie dobrze. Także nie napiętnujcie bo za niedługo nikomu nie będzie do śmiechu. Pozdrawiam.
      • madi138 Re: Zony gornikow 10.01.15, 13:52
        >I wiecie co? Ta osoba może liczyć tylko na 3-miesiczną odprawę, zero zasiłku.Po 30 latach pracy. Fajnie?

        no to czemu gornicy nie walcza o to, by KAZDY kto znajdzie sie w takiej sytuacji dostal pomoc panstwa, tylko oczekuja, ze kolejny raz panstwo zrobi zrzutke na ich zaklad pracy??? pytam po raz kolejny- w czym gornicy sa lepsi od innych ludzi, ktorzy traca prace?

        >W zamian rząd im obiecał że jeszcze przez 3 lata ta praca na pewno będzie.
        Rzad nie jest wrozka, ktora przewidzi przyszlosc, ani magikiem, ktory wyczaruje pieniadze a przynoszaca ogornne straty kopalnie. Rozumiem trudna sytuacje tych rodzin, ale oni powinni zrozumiec podstawy ekonomii... Life is brutal.
        • derena33 Re: Zony gornikow 10.01.15, 14:00
          A potem bedzie placz i strach jak sie fawele bezrobotnych zradykalizuja i wyjda na ulice..

          Mysle ze bardzo nalezy sie zastanowic nad swoimi dzialaniami, zanim znowu powiekszy sie grupe bezrobotnych o kolejne tysiace ludzi.
          • mirmunn Re: Zony gornikow 10.01.15, 17:35
            Wtedy można będzie wcielić w życie hasła z lat 70- tych "Z kontrrewolucjąsię nie rozmawia..."
            No, mogą być gumowe kule, armatki wodne i psy- zabijać nie trzeba.

            Jak chamom się pokaże siłę, drugi raz nie podskoczą.
            • derena33 Re: Zony gornikow 10.01.15, 18:43
              Ech ty glupia jestes....myslisz ze to wystarczy? Przeciez liczba niezadowolonych rosnie. To sa ci co robia zadymy w listopadzie, to sa sieroty po PGRach, to sa stoczniowcy, to sa i beda kolejnigornicy....
              to nie bedzie zadyma, to bedzie wojna domowa. Lepiej tym ludziom dac prace, niz zostawic samym sobie. Cytujecie tu przyklady roznych zakladow pracy ktore zamknieto, opowiadajac smutne historie ludzi ktorzy wtedy oberwali. I zamiast sie zastanowic czy to jest dobre, zyczycie kolejnym grupom spolecznym by znalazly sie takze na dnie

              Ja mieszkam w Bytomiu i chociaz z jednej strony jak zamkna kopalnie to jest szansa ze moj dom nie bedzie podlegal dzieki tapnieciom dalszej degradacji. Z drugiej strony nie wyobrazam sobie kolejnych bezrobotnych w miescie . Chce przypomniec ze 5 kopaln juz zamknieto, zamknieto tez w Bytomiu hute i elektrocieplownie i wiele malych zakladow.

              A i jeszcze jedno, zony gornikow jak i w reszcie spoleczenstwa w wiekszosci sa to kobiety pracujace. Juz dawno minely czasy "Perly w koronie"
              Ale glupia ematka da sie podpuscic, z tej zawisci, ze inni moze maja lepiej....
              • attiya Re: Zony gornikow 10.01.15, 18:49
                ech głupia ty jesteś, skoro nadal uważasz, że skoro cytujemy tu kto i kiedy upadł a mimo to się podniósł, to znaczy, że i górnikom tego życzymy
                nie, my po prostu już nie chcemy dłużej płacić na coś, co jest niedochodowe, przynosi straty itd itd
                w sumie to może i coś w tym jest, jakby tych górników pozwalniano, to oni chyba zachlaliby się na śmierć, bo przecież nie wyjechaliby za chlebem, jak miliony Polaków, nie przebranżowiliby się jak miliony Polaków, nie znaleźliby pracy gdzie indziej jak miliony Polaków bo....uważają się za lepszych i nie po to zostali górnikami, coby teraz rezygnować z tego wszystkiego suspicious
                a co do tych niby pracujących kobiet - przeca i Jagienka się wypowiadała, że głupia jestem, bo mnie niby chłop do pracy wygonił i nie potrafi sam zarobić na dom i żony górników w tv takoż, że jak to, że one musiałby pójść do pracy a i ostatnio cebos podawał dane pracujących ludzi na Sląsku i okazało się, że największą, niepracującą zawodowo grupą są....kobiety - to jak to w końcu jest? wszyscy kłamią tylko nie ty? suspicious
        • jagna1230 Re: Zony gornikow 10.01.15, 14:11
          Kilkanaście lat temu, bez żadnych ceregieli zaczęły sie zwolnienie w najwiekszym zakładzie pracy mojego regionu.Pracowało tam 18 tys.ludzi.Moloch, kombinat .zwolnienia na dużą skale, rozłożone w czasie ale w rezultacie to co zostało zostało sprzedane obcemu kapitałowi.obecnie pracuje tam jakies 4 tys ludzi.padły tez zakłady kooperujace.taka zalezność.
          ja tez znalazłam sie na bruku z 3-miesieczną odprawa ,półrocznym bezrobociem w perspektywie, kredytem,chorobą powaznaw rodzinie i z 2 dzieci.Rozpacz.Komornicy mieli żniwo, bo banki jakos nie bardzo chetnie chciały te kredyty restrukturyzować.Ludzie zaczeli wyprzedawać majatki,dorobek zycia.
          Z płaczem sprzedawałam kolejne rzeczy z domu, bo na jedzenie nie było,opłaty , leczenie.
          Nikt sie nad nikim nie litował.Nikt nie policzył ludzi w depresji.po latach pisano,że wzrosła luczba samobójstw.Nawet krążyła nazwa maista z dopiskiem-misto samobójców.
          Jak się to wszystko udało przezyć, chyba cudem.Prace znalazłam po ponad roku,"Przebranżowiłam sie" ze dobrego stanowiska na pracownika firmy sprzatającej.Sama dorabiałam ' na lewo" sprzataniem mieszkan.Nie wybrzydzałam.Były dzieci i strach.Moj region opustoszał.Młodzi w większych miastach , wiekszość za granicą.Nie maja po co wracać.
          Wiem , co czuja ludzie w podobnej sytuacji ,nawet współczuję choć dawkuje to współczucie, bo nad moim zakładem pracy, nad ludzmi nikt sie nie pochylił.
      • beverly1985 Re: Zony gornikow 10.01.15, 14:07
        Takie juz zycie, dzisiaj ludzie powinni być mobilni, otwarci, przeprowadzać się za praca, zmieniac zawody. Doksztalcac się, zmieniać a nie strajkowac.
        • derena33 Re: Zony gornikow 10.01.15, 14:13
          Ale chocby chcieli nie wszyscy tacy sa. Chocbysmy nie wiadomo jak zaklinali rzeczywistosc.

          I ci mniej mobilni , mniej wyksztalceni tez musza znalezc swoje miejsce w spoleczenstwie, bo albo wszyscy wyjada za granice pracowac w zawodach nie wymagajacych wielkich kwalifikacji, albo stana sie bezrobotni powiekszajac obszary biedy i patologii. Co w przyszlosci grozi powtorka z rozrywki czyli rewolucja.
      • araceli Re: Zony gornikow 10.01.15, 14:13
        dotka9 napisała:
        > Ta osoba może liczyć tylko na 3-miesiczną odprawę, zero zasiłku.
        > Po 30 latach pracy. Fajnie?

        Witam w rzeczywistości milionów pracujących w tym kraju.
      • pitahaya1 Re: Zony gornikow 10.01.15, 15:48
        dotka9 napisała:

        > Patrzę i nie wierzę że tyle z was nie ma naprawdę pojęcia o czym pisze.

        A ja mam wrażenie, że Ty nie wiesz o czym piszesz. Może czas wyjść poza swój ogródek i zobaczyć, że tak żyją tysiące, setki tysięcy ludzi w tym biednym kraju.

        Czy wy
        > naprawdę myślicie że ci wszyscy ludzie, tysiące ludzi dostanie 24-miesiczną odp
        > rawę?

        Kuź...wa, ile osób dostaje odprawy 24-miesięczne??
        Wy po prostu tak przywykliście do tych przywilejów, że nie zdajecie sobie sprawy, że mnóstwo ludzi ląduje na bruku z dnia na dzień. O wszelkich przywilejach mogą pomarzyć.

        Rok temu i górnicy i cała administracja "pozbyli się" wszystkich przywile
        > jów i dodatków na rzecz pracy.


        Czyli już nie ma tych barbórek, deputatów, ołówkowych i innych 13-stek?


        Robili wszystko by tylko utrzymać swoje miejsca
        > pracy. W zamian rząd im obiecał że jeszcze przez 3 lata ta praca na pewno będ
        > zie.


        Dobrze, że rząd w ogóle się nimi zajął, bo innymi nawet nie ma zamiaru, poza kolejnymi dofinansowaniami stołków w UP.

        I tak, jestem spokrewniona z osobą strajkującą.

        To wiele wyjaśnia.

        I wiecie co? T
        > a osoba może liczyć tylko na 3-miesiczną odprawę, zero zasiłku.Po 30 latach pra
        > cy. Fajnie? I powiem tak, 70% ludzi z Bytomia będzie miało źle, bardzo źle..


        Ale że co? Że tam jest 70% bezrobocie? Bo wiesz, ja swego czasy wyjechałam z małymi dziećmi z regionu, gdzie szalało 30% bezrobocie. Wyjechałam, żeby dzieciom kiedyś było lepiej. Ale mogłam zostać i jęczeć. Więc praca, rozłąka z rodziną lub marudzenie, bo kiedyś było lepiej.
        Było i się skończyło. Czas zrozumieć, że MY też mamy dość. Nie tylko Wy.

        Mi
        > asto będzie powoli umierało, młodzi będą stąd uciekać, zgadnijcie gdzie..


        Bzdury gadasz. Moje miasto też stanęło przed wizją wymarcia. Kilkanaście lat i nic takiego się nie stało. Sporo ludzi wyjechało za pracą przyjechali nowi. Miasto się rozwija. Inaczej, ale idzie do przodu.

        Wam w
        > szystkim też się pogorszy, bo ludzie wyjadą tam gdzie miasto żyje, gdzie jest s
        > zansa na pracę, lepsze życie..

        Spokojnie. Ja też wyjechałam. Moje dziecko właśnie planuje wyjazd z kraju, więc w razie czego zwolni miejsce dla jakiegoś biednego górnika, który (olaboga) będzie musiał wyjechać z ciepłego domu. Albo (olaboga) jego żona będzie musiała iść do konkretnej pracy zamiast gwizdać.

        Bo tam gdzie toczyło się ich życie już nic nie b
        > ędzie. Zamknięte kopalnie, bezrobotni górnicy, cała administracja, oraz ludzie
        > z firm pracujących przy i na kopalniach.



        Dodatkowe kilka tysięcy ludzi bezrobot
        > nych. Upadłe sklepy i sklepiki. Tutaj pozostaną tylko ludzie "starzy", młodzi w
        > yjadą i będą"walczyć" o pracę z waszymi młodymi. I tak naprawdę nikomu nie będz
        > ie dobrze. Także nie napiętnujcie bo za niedługo nikomu nie będzie do śmiechu.
        > Pozdrawiam.

        No to niech włodarze ruszą tyłki i szukają inwestorów, żeby chcieli tworzyć tam miejsca pracy.

        Nie żartujmy. Od lat było wygodnie i właśnie się kończy. Tego, że takie sytuacje są w innych miejscach, wyjecie się nie zauważać.
        Cóż, ci wiecznie dokładający do tego interesu zaczynają mieć dośćsmile

        • dotka9 Re: Zony gornikow 10.01.15, 17:13
          Tak się unosisz... Tak właśnie nie mają żadnych trzynastek.. itd.
          I też będą (właściwie już są) na bruku bez niczego.. No a kto dostanie taką 24- miesięczną odprawę? Bo gadać to rząd potrafi, ale na tym koniec.

          Ja też wyjechałam ze swojego miasta, co nie znaczy że wszyscy mogą. Czy wy naprawdę uważacie że ludzie w wieku 55+ żyjąc w takim Bytomiu całe życie spakują się do walizeczki i wyjadą?
          I to że twoje miasto nie "umarło" tylko sobie poradziło to tylko powinno cieszyć, natomiast tutaj scenariusz może być zupełnie inny.

          Piszesz że twoje dziecko wyjeżdża z kraju, to może powinno pozostać w kraju i zostać górnikiem skoro tymże tak super, co?

          A poza tym rząd powinien wziąć się najpierw za siebie.. Przecież przykład powinien iść z góry.

          A czy ktoś się mnie pyta czy mam ochotę łożyć np na posłów, ich kolacyjki czy wyjazdy? Czy ktoś się pyta czy chcę łożyć na kościół? Nie? No to was się też nie pytają. Proste. Bo całej "górze" żyje się super więc innych mają w odwłoku.
          • glowka-sodowka Re: Zony gornikow 10.01.15, 17:25
            masz rację - dużo by się kasy w budżecie znalazło, gdyby polikwidować różne przywileje i kasty nietykalnych - wczesne emerytury policjantów w sile wieku, np. 40-letni Agent Tomek i jego emerytura, prokuratorzy, sędziwie i ich corocznie waloryzowane pensje i wysokie emerytury, dotacje dla kościołow i utrzymywanie księży w roli katechetów i dopłaty do ich emerytur.... śmieszne składki na KRUS......
            po co 460 posłów i 100 senatorów i rozbuchane wydatki na ich utrzymanie?????

            dużo by wymieniać ,tylko kto odważny wziąłby się za likwidację tej patologii w przywilejach
          • mirmunn Re: Zony gornikow 10.01.15, 17:38
            No żeby się biedacy nie pos...
            Jak ktoś myślał, to ma byt zabezpieczony i sporo w skarpecie. A jak po szychcie chlał, to jego problem. I żeby nie było- to nie moje słowa- tylko znajomego, byłego górnika, od lat na emeryturze (obecnie w wieku 60+)
          • attiya Re: Zony gornikow 10.01.15, 18:01
            a ty myślisz, że w takich Łapach czy w Fastach to zwalniano tylko tych 25 letnich ludzi?
            tam zwalniano 3-4-5 lat przed emeryturą
            i z tego co wiem, mimo, że mieli po 50 i więcej lat, to przebranżowili się, dojeżdżają po kilkadziesiąt km do innych miejscowości, wyjechali za granicę
            ale najlepiej uważać, że się komuś coś należy - te czasy panna skończyły się 25 lat temu, czas przywyknąć i zmienić myślenie, że się jest kimś wyjątkowym w tym kraju
          • pitahaya1 Re: Zony gornikow 10.01.15, 18:20
            dotka9 napisała:

            > Tak się unosisz...

            Tak, bo dokładamy do tego biznesu. I tak samo się o=unoszę w innych sprawach, nie tylko przy publicznym rozdawnictwie ku chwale niewielu.



            > I to że twoje miasto nie "umarło" tylko sobie poradziło to tylko powinno cieszy
            > ć, natomiast tutaj scenariusz może być zupełnie inny.

            Może być inny, ale nie musi. Jak będzie siedzieli na kupie biadoląc to będzie właśnie taki.
            Ludzie przeprowadzają się w różnym wieku. Rodzice mojej znajomej za chlebem przenieśli się kilka lat temu. Sprzedali duży dom i kupili za to chałupę, ale mają pracę, bo też są w takim wieku, ze nikt na nich nie czeka. To trudne, ale trzeba chcieć. A Wam jest dobrze w tym, jak jest i nie chcesz przyznac, ze WYGODNIE.
            >
            > Piszesz że twoje dziecko wyjeżdża z kraju, to może powinno pozostać w kraju i z
            > ostać górnikiem skoro tymże tak super, co?

            Moje dziecko wyjezdza z tego kraju i zwalnia miejsce pracysmile Tak wiec nie ma sie o co martwic. Jedno miejsce wiecej. I nie, nie pójdzie do kopalnismile
            I wiesz co? Zeby lepiej zarabiac, zostawia rodzicow i wyjezdza. Nie siedzi i nie czeka, az mu z nieba manna zleci.

            >
            > A poza tym rząd powinien wziąć się najpierw za siebie.. Przecież przykład powin
            > ien iść z góry.

            Powinien. Ale jesli nie idzie, mozna zaczác od siebiesmile
            >
          • anorektycznazdzira Re: Zony gornikow 10.01.15, 18:45
            Akurat kościół to jest ekipka, której apetyt finansowy jak najbardziej trzeba ukrócić. Tylko, że koszt utrzymania kościoła i koszt utrzymania górnictwa całkiem są do siebie podobne, i zdaje się, że górnictwo ze swoimi 2,5 mld/rocznie niewiele, ale prowadzi tongue_out
          • lauren6 Re: Zony gornikow 10.01.15, 18:57
            Z prostej przyczyny: ludzie są równi wobec prawa i absolutnie nie widzę powodu, dla którego podatnicy mieliby utrzymywać ze swoich podatków jedną grupę społeczną. Myślisz, że innym 55+ latkom w Polsce jest łatwiej o pracę? Budowlańcom, urzędnikom, nauczycielom?

            Każdej zwalnianej osoby jest mi żal. Ale co w związku z tym? Mamy utrzymywać sztuczne zatrudnienie, by ludziom nie było smutno i mieli pracę? Za czyje pieniądze te miejsca pracy mają być utrzymywane? To ja już wolę się spakować i jechać z tego kraju, bo nie stać mnie na płacenie takich podatków.
      • barbibarbi Re: Zony gornikow 10.01.15, 16:15
        Zero zasiłku?
        Coś zmyślasz, niby dlaczego zero zasiłku? Każdy kto przepracował rok ma prawo do zasiłku, czemu niby akurat górnicy będą tego pozbawieni. Wprawdzie to są grosze i tylko przez 6 lub 12 miesięcy (zelży od regionu), ale zasiłek powinien być.
        • dotka9 Re: Zony gornikow 10.01.15, 17:18
          A widzisz, nie zmyślam. To tyle w tym temacie. Bo rzeczywistość jest inna od tego jak powinno być.
      • asia-loi Re: Zony gornikow 10.01.15, 16:29
        dotka9 napisała:

        I wiecie co? Ta osoba może liczyć tylko na 3-miesiczną odprawę, zero zasiłku.Po 30 latach pracy. Fajnie?


        Dlaczego nie mają prawa do zasiłku dla bezrobotnych?
      • mirmunn Re: Zony gornikow 10.01.15, 17:33
        Ojej, bidulki- a przez 50 lat przywilejów po kokardy sobie bytu nie zabezpieczyli?
        A ludzi z PGR ktoś ię pytal, jak z dnia na dzień je likwidowali- a w pobliżu ŻADNYCH miejsc pracy- bo to były wielohektarowe molochy na zadupiach.
      • attiya Re: Zony gornikow 10.01.15, 17:45
        moja droga, jak firma w której pracowałam upadła, to nie dostałam ani 24 miesięcznej odprawy, ani 3 miesięcznej ani żadnej
        i nikt nie przejmował się co się ze mną stanie
        a zasiłek każdemu się należy, kto pracował, więc nie chrzań głupot typu "czarna wołga jeździ po W-wie i dzieci porywa"
      • anorektycznazdzira Re: Zony gornikow 10.01.15, 18:36
        3-miesięcza odprawa, o horror normalnie. Powiedz to mojej koleżance pracującej od wielu lat na zmianę na umowy 3-miesięczne lub na cywilno-prawnych (tzw śmieciówkach). Górnik jest przyzwyczajony, że ma to, czego inni nie mają. Pora otworzyć oczy, jak wyglądają zarobki w kraju, jak umowy, jak "dodatki", jak "odprawy", jak "gwarancje". To z tej mojej koleżanki i takich ludzi jak ona podatków jest dotowane górnictwo- nie potrafią górnicy tego przyznać? Szkoda, bo to by było uczciwie. Pieniądze na dotacje nie spadają z nieba.
      • demodee Re: Zony gornikow 10.01.15, 19:15
        Ale dlaczego mają nie dostać zasiłku dla bezrobotnych? Przecież każdy, kto przez ostatnie 18 mcy przepracował przynajmniej 12 mcy na umowę o pracę w wymiarze pełnego etatu dostanie zasiłek.

        Poważnie - ciekawi mnie to. Dlaczego akurat górników nie obejmuje ustawa o bezrobociu?
    • glowka-sodowka Re: Zony gornikow 10.01.15, 15:19
      a może by udało się uratować te kopalnie, tylko trzeba rozmawiać i iść na jakieś kompromisy, może obciąć trzynastki, czternastki, dodatki węglowe i ołówkowe, zmniejszyć zarządy i ich pensje, może mniej pieniędzy na pensje związkowe, ale obie strony muszą tego chcieć..... po prostu pochylić się nad finansami kopalni, ile i na co i czy koniecznie w tej wysokości, po prostu trzeba chcieć przetrwać w chudych czasach, jak często w innych polskich rodzinach.....
      • glowka-sodowka Re: Zony gornikow 10.01.15, 15:40
        że można wyjść na prostą najlepiej świadczy kopalnia "Silesia", którą jakiś Czech wykupił i zrobił gospodarskie porządki, likwidując nadmierne przywileje, jeden związek zawodowy jest tylko w kopalni i nie ma rozdmuchanej czapy administracyjnej
        jakoś to zaczęło się kręcić, właściciel wychodzi na swoje, no i górnicy mają pracę i żony nie płaczą....
        • gk102 Re: Zony gornikow 10.01.15, 16:02
          Tyle że ten Czech zatrudnia na najniższe krajowe a reszta jest płacona w tzw. inny sposób. I tak to ma być??
          • barbibarbi Re: Zony gornikow 10.01.15, 16:22
            Niejedna fabryka tak funkcjonuje, dlaczego nikt nie pochyla się nad zakładami pracy gdzie połowa załogi pracuje przez agencje pracy za minimalne wynagrodzenie? Takie są realia gospodarcze w tym kraju.
          • alexa0000 Re: Zony gornikow 10.01.15, 16:33
            Czyli jak-daje premie?
            • asia-loi Re: Zony gornikow 10.01.15, 16:40
              alexa0000 napisała:

              > Czyli jak-daje premie?


              Agencja pracy tymczasowej, która jest tylko pośrednikiem w zatrudnieniu, nie daje a zabiera połowę pensji pracownikowi. Pracownik nie może bezpośrednio się zatrudnić w firmie w której pracuje. To jest niebywała granda, kto pozwolił w Polsce na powstanie takich agencji, i na okradnie pracowników w ten sposób zatrudnionych. Takie agencje nie ponoszą żadnego ryzyka i powinny być rozgonione na cztery strony świata i to natychmiast. Wiem, wiem - tak nie będzie.
              • alexa0000 Re: Zony gornikow 10.01.15, 16:45
                A za granica nie ma takich agencji? Czy one sa niezgodne z prawem?
                • asia-loi Re: Zony gornikow 10.01.15, 16:53
                  alexa0000 napisała:

                  > A za granica nie ma takich agencji? Czy one sa niezgodne z prawem?


                  Nie wiem jak jest za granicą. Ale sytuację, kiedy pracownik nie może sam, bezpośrednio zatrudnić się w firmie w której pracuje, tylko przez pośrednika uważam za skandal. Ponieważ taki pracownik pracuje tak samo, jak pracownicy bezpośrednio zatrudnieni, ma takie same obowiązki, prawa mniejsze i pośrednik zabiera mu połowę pensji. Kto pozwolił na takie prawo w Polsce?
                  • alexa0000 Re: Zony gornikow 10.01.15, 16:55
                    Ale nie moze się zatrudnić zapewne z wyboru pracodawcy, prawda?Jjesli pracodawca chce zatrudniac pracownika przez agencje i jest to legalne, to skąd pretensje?
                    • asia-loi Re: Zony gornikow 10.01.15, 17:00
                      alexa0000 napisała:

                      > Ale nie moze się zatrudnić zapewne z wyboru pracodawcy, prawda?Jjesli pracodawca chce zatrudniac pracownika przez agencje i jest to legalne, to skąd pretensje?


                      Pretensje mam do tych, którzy takie prawo ustanowili, którzy pozwolili na powstanie agencji pracy tymczasowej. Takie agencje nie ponoszą żadnych kosztów czy ryzyka, zabierają tylko połowę kasy pracownikowi. Jaki z tego tytułu zysk ma pracodawca to nie wiem. Przecież i tak musi zapłacić połowę pensji pracownikowi, a drugą połowę agencji. Myślę, że decydują tu układy.
                      • glowka-sodowka Re: Zony gornikow 10.01.15, 17:14
                        gdyby właściciel łebski był, to by zatrudnił bezpośrednio pracownika np. za 3/4 tego co go to ogółem kosztuje i wszyscy byliby zadowoleni, pracownikowi by wzrosło, pracodawcy spadło, ale chyba tak to nie działa, jak przedstawiasz o zyskach tych agencji....
                        • asia-loi Re: Zony gornikow 10.01.15, 17:52
                          glowka-sodowka napisała:

                          > gdyby właściciel łebski był, to by zatrudnił bezpośrednio pracownika np. za 3/4 tego co go to ogółem kosztuje i wszyscy byliby zadowoleni, pracownikowi bywzrosło, pracodawcy spadło, ale chyba tak to nie działa, jak przedstawiasz o zyskach tych agencji....


                          Wiesz, dokładnie nie wiem na jakiej zasadzie działają agencje pracy tymczasowej i jakie mają zyski. Ale wiem, że te agencje nie są po to, aby pomóc ludziom szukającym pracy. Taka agencja moim zdaniem to dobry interes dla właściciela agencji i zwykli kowalscy na pewno nie są właścicielami takich agencji. Z tak zatrudnionego pracownika na pewno niezłe korzyści ma właściciel agencji i pracodawca, najgorzej na takim zatrudnieniu wychodzi pracownik.
                          Chętnie się dowiem jak duże zyski czerpie agencja i pracodawca z tak zatrudnionych ludzi. Może ktoś ma taką wiedzę i się nią podzieli? Ja na szczęście dla mnie, jestem bezpośrednio zatrudniona u pracodawcy, ale znam ludzi, którzy są zatrudnieni przez agencję/pośrednika i wiem jak to wygląda i dlatego mam tak krytyczne zdanie na temat takiego zatrudnienia.
                          • sko.wrona Re: Zony gornikow 10.01.15, 19:00
                            Sytuacja z górnikami, to jest najlepszy przykład na to jakie zyski ma pracodawca korzystając z usług agencji pracy tymczasowej.
                            Firma zatrudnia na stałe np. 4 osoby, reszta jest przez agencję. W razie upadku firmy interesują ją tylko te 4 osoby.
                            Pozostali, przed ZUSem, inspekcją pracy i co tam jeszcze, są pracownikami tej agencji.
                            Pracodawcy się to opłaca, bo kosztuje go to dużo mniej, ale przede wszystkim nie ma problemu z tymi pracownikami, z socjalem i odprawami.
                            Takie agencje istnieją na całym świecie. W Niemczech próbują coś z tym zrobić, ale pracodawcy już znaleźli sposób jak obejść proponowane zmiany w przepisach.
                            • asia-loi Re: Zony gornikow 10.01.15, 19:13
                              sko.wrona napisała:

                              > Firma zatrudnia na stałe np. 4 osoby, reszta jest przez agencję. W razie upadku
                              > firmy interesują ją tylko te 4 osoby.
                              > Pozostali, przed ZUSem, inspekcją pracy i co tam jeszcze, są pracownikami tej agencji.
                              > Pracodawcy się to opłaca, bo kosztuje go to dużo mniej, ale przede wszystkim nie ma problemu z tymi pracownikami, z socjalem i odprawami.


                              To wszystko wiem, od znanych mi osób, które tak pracują wiem też, że są znacznie gorzej traktowani od takiej ludzkiej strony, nie tylko finansowej, socjalnej. W moim mieście jest duża firma zagraniczna, która zatrudnia dużo osób bezpośrednio i przez agencję i zdarza się (wcale nie tak rzadko), że nie ma co robić (nie ma pracy) i ich szef nie raczy do nich zadzwonić (każdy ma tel). i poinformować żeby nie przychodzili dzisiaj do pracy, bo pracy nie ma. Dowiadują się zaraz po przyjściu do pracy, że mają iść do domu, a często ci ludzie mieszkają w odległych wioskach, a firma w mieście jest na zadupiu. W nosie mają czyjś czas poświęcony na dojazd czy koszty (bilety).
                              • barbibarbi Re: Zony gornikow 10.01.15, 19:23
                                > To wszystko wiem, od znanych mi osób, które tak pracują wiem też, że są znaczni
                                > e gorzej traktowani od takiej ludzkiej strony, nie tylko finansowej, socjalnej.
                                > W moim mieście jest duża firma zagraniczna, która zatrudnia dużo osób bezpośre
                                > dnio i przez agencję i zdarza się (wcale nie tak rzadko), że nie ma co robić (n
                                > ie ma pracy) i ich szef nie raczy do nich zadzwonić (każdy ma tel). i poinformo
                                > wać żeby nie przychodzili dzisiaj do pracy, bo pracy nie ma. Dowiadują się zara
                                > z po przyjściu do pracy, że mają iść do domu, a często ci ludzie mieszkają w od
                                > ległych wioskach, a firma w mieście jest na zadupiu. W nosie mają czyjś czas po
                                > święcony na dojazd czy koszty (bilety).

                                Potwierdzam, w moim mieście jest spora fabryka, 1/3 dawniej zatrudnionych pracowników ma niezłe pieniądze i normalne umowy, normalne urlopy, nadgodziny itp. Reszta 2/3 pracowników pracuje przez agencję pracy, mają dużo niższe wypłaty, inaczej naliczane urlopy, brak nadgodzin, są zatrudnieni jako "tymczasowi" na psich warunkach. I tak pracują latami, robią dokładnie to co ci "starzy" pracownicy, w razie zwolnienia nie ma mowy o odprawach, związkach zawodowych, bo nie są de facto pracownikami fabryki tylko pracownikami tymczasowymi agencji.
                                Dlaczego nad takimi ludźmi nikt się nie pochyla? Oni ciężko pracują przy taśmie, w smrodzie, brudzie, za psie pieniądze.
          • glowka-sodowka Re: Zony gornikow 10.01.15, 17:00
            "Tyle że ten Czech zatrudnia na najniższe krajowe a reszta jest płacona w tzw. inny sposób. I tak to ma być?? "

            ale strajkujący górnicy często powołują się na tego Czecha, że to dobry przykład, że kopalnia może być rentowna i nie trzeba ich zamykać, tylko dobrze zarządzać...... no to w końcu dobrze, czy też źle z tą "Silesią"????
            • przystanek_tramwajowy Re: Zony gornikow 10.01.15, 17:05
              Znam miasto, gdzie były trzy kopalnie, wszystkie po kolei zamknięto i miasto nie wymarło. Nikt z okien nie skakał i nie topił się. Może żony górników zamiast spazmować i tupać nóżkami niech się wezmą za robotę. Najłatwiej to wstać rano i do wieczora w stołek pierdzieć z nudów. Heloł! Witamy w realnym świecie!

              ---
              Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
              • jagienka75 Re: Zony gornikow 10.01.15, 17:36
                no ale co? WSZYSTKIE żony górników nie pracują? jakoś wierzyć mi się nie chce, że żadna z nich nie pracuje zawodowo. to już chyba nie te czasy.
                zabrać tym na górze i dać najniższą krajową a wtedy kasa na wszystko się znajdzie. nawet na kopalnie.
          • attiya Re: Zony gornikow 10.01.15, 17:57
            jak w wielu, wielu innych miejscach pracy
        • barbibarbi Re: Zony gornikow 10.01.15, 16:19
          I jeszcze sprywatyzowana Bogdanka pod Lublinem, radzą sobie świetnie, nie płaczą.
          • madi138 Re: Zony gornikow 10.01.15, 19:30
            A przeciez miasto powinno wyludnic sie, a ci co zostali umierac z glodu... No bo przeciez, jak tyle lat gornikom dawali, to i dalej MUSZA dawac. Bo tak, bo oni nie chca nic zmieniac, a ze kasy na to juz nie ma to nie ich problem! Ech...
    • clk Re: Zony gornikow 10.01.15, 15:22
      ŻYCIE!!!!!

      Nikt nie pochyla sie nad ludźmi zwalnianymi codziennie. Pracujesz? Wiele lat? Odkładasz na 'poduszkę finansowa'.
      Widzisz problem? Zapobiegasz, szukasz innej pracy przed upadkiem. Przeprowadzasz sie.

      Tak jest w życiu.

      • jesienna.nuta Re: Zony gornikow 10.01.15, 17:38
        Żeby żyć na w miarę przyzwoitym poziomie utrzymując dwa koty i parę podrzutków u przyjaciółki - pracujemy OBOJE po 10-12 godzin na dobę. A nawet czasem po 16 godzin na dobę. Nie będę pracować do 67 roku życia, bo mój najmłodszy pracownik osiągnie wiek emerytalny, jak ja będę miała 73 lata. Więc będę harować do późnego wieku - jak dożyję.
        Płacę punktualnie wszystkie pensje, zaliczki, nagrody, ZUS-y, podatki i wszystko, co mi wyliczy księgowy, aż mi czasem te wyliczanki nosem wychodzą.
        Witamy w prawdziwym życiu.
        • mirmunn Re: Zony gornikow 10.01.15, 17:45
          No właśnie- święte słowa- jak się chce mieć, to trzeba zap....
          Dla chcącego zawsze robota się znajdzie- znam wielu prostych, zwykłych ludzi (w sensie, bez wyższego wykształcenia, np. tylko zawodowe lub średnie), którzy od lat nie mają problemu ze zmianą pracy i znalezieniem nowej. Dlaczego- bo patrzą realnie i chcą pracować.

          A leniwe krowy, panie górnikowe- też w podskokach do roboty. Jak się siedziało i pierdziało w stołek, to może być trudne- ale jak najbardziej wykonalne. Inne kobiety, które też nie pracowały- z różnych powodów i z różnych powodów musiały zacząć- o dziwo jakoś sobie musiały poradzić- i jakoś dały radę.
          • salimondrali19750 Re: Zony gornikow 11.01.15, 17:15
            A ludzie z wyższym wykształceniem są niezwykli ?
        • madi138 Re: Zony gornikow 10.01.15, 19:28
          Slask to od dawna ogromny problem , ktory poszczegolne rzady boja sie nawet tknac. Dlatego gornicy czuja sie tak pewnie i zrywaja rozmowy. Mysla, ze uda sie im ,tak jak do tej pory zaszantazowac rzad i dostac swoje. Dlatego trzymam kciuki, zeby premier Kopacz sie nie ugiela i zrobila z nimi porzadek. Likwidacja tych najbardziej zadluzonych, kopaln, uciecie przywilejow, ograniczenie zwiazkow zawodowych, jednoczesnie ze stowrzeniem przyjaznych warunkow dla inwestorow w rejonie i pomoc ludziom w przebranzowieniu sie. To naprawde nieuczciwe, zeby dalej trzymac gornikow pod plaszczykiem ochronnym, kosztem reszty spoleczenstwa.
    • glowka-sodowka Re: trochę liczb: 11.01.15, 16:18
      www.fakt.pl/ile-zarabiaja-gornicy-zarobki-gornikow,artykuly,461559,1.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka