Dodaj do ulubionych

harcerstwo.. :)))))))

09.09.04, 22:34
tak sobie siedze, popijam winko, slucham milej muzyki i wzielo mnie na
wspominki.
czy ktoraj z Was byla zapalona harcerka? Ja strasznie... te obozy, rajdy,
wedrowki po gorach (ech, gory!!), wieczorne ogniska, gitara, spiewy... no i
ludzie.. ogrom wspanialych, cieplych, serdecznych ludzi... te znajomosci
zamieniajace sie tak latwo w bliskie przyjaznie, ta bliskosc dusz, filozofii,
te nocne rozmowy czy to przy ognisku czy to gdzies w stodole, na sianie (hi,
hi, jak to brzmi - a przeciez wszystko bylo tak niewinne smile)
te stopy obolale po calym dniu dlugiej wedrowki z ciezkim plecakiem na
grzbiecie, te zmokniete ubrania suszace sie gdzies na piecu, przy ogniu,
pachnace na drugi dzien dymem, ta radosc mimo wszystko, to szczescie..

ech, jak ja to uwielbialam!!
Obserwuj wątek
    • gagunia Re: harcerstwo.. :))))))) 09.09.04, 23:13
      a gdzie tam smile ja sie zapisalam w 1 klasie liceum, ale jak sie okazalo, ze nia
      ma fajnych chlopakow to po miesiacu zrezygnowalam smile))
      • melmire Re: harcerstwo.. :))))))) 10.09.04, 02:00
        Ja, karmiona Kaminskim i Czarnymi Stopami zapisalam sie w podstawowce - okazalo
        sie ze mamy tanczyc w koleczko spiewajac "my jestesmy biedroneczki".Jedna
        wielka chala, nie chce miec nic wiecej wspolnego z ta organizacja bioraca
        dzieci za gleboko uposledzonych debili.
        Aha, zaliczylam jeszcze jakis "zlot", bylo nawet ognisko i wysokolotne skecze z
        papierem toaletowym w roli glownej uncertain
    • hratli Re: harcerstwo.. :))))))) 10.09.04, 07:36
      witam!
      harcerstwo to dla mnie ponad 10 lat wspanialej przygody i szkoly zycia.
      niesamowite wspomnienia - wiele doswiadczen. uwazam, ze po czesci harcerstwu
      zawdzieczam to, jaka teraz jestem.
    • madalenka25 Re: harcerstwo.. :))))))) 10.09.04, 08:29
      tak to jest to co zostaje w nas na całe zycie
      uwielbiałam to
      przeszłam wszystkie etapy od zucha na instruktorze skończywszy
      fakt przyjaźnie pozostały do tej pory, to sa ludzie na których mogę zawsze
      liczyć i bardzo bym chciała by moja córka też posmakowała tej szkoły życia
      czasem za tym tęsknie, wychowałam swoich następców ale czas idzie na przód i
      trzeba było zwolnić miejsce młodszym ale miło gdy pamiętają i zapraszają na
      wieczornice czy przysyłaja kartki z okazji Dnia Myśli Braterskiej

      ale się rozmarzyłam
    • mama_szefusia Re: harcerstwo.. :))))))) 10.09.04, 08:48
      Mnie się w harcerstwie nie udało, bo nasza drużyna wyglądała podobnie do
      niektórych tu opisanych (bez polotu, bez pomysłu, bez podejścia) ale podobną
      przygodę mego zycia przeżyłam przy koniach.

      Jeździłam w klubie z tradycjami - w Paszkowie. Mieliśmy wachty co tydzień na
      opiekę nad końmi - nocowało sie w stajni, na sianie, karmilismy konie,
      robilismy podstawowe zabiegi weterynaryjne, wywozilismy końskie gówienka....ach
      te czasy.

      Ale najlepsze były obozy. W środku puszczy, bez prądu i wody, tylko my i konie
      i ten magiczny las. Mieliśmy swoje klubowe piosenki o koniach (niektóre bardzo
      piękne), śpiewalismy pieśni ułańskie i inne przy ogniskach. Musielismy wszystko
      robic sami, gotować sprzatać, doglądać koni. Na zakupy raz w tygodniu jechał
      kierownik samochodem. Piękna szkoła życia i magiczne miejsce w sercu.

      Też się rozmarzyłam...
    • martap9 Re: harcerstwo.. :))))))) 10.09.04, 08:54
      Sama niestety króto byłam w harcerstwie, tylko do końca pierwszej klasy LO.
      Zato mój mąż, dziś już 30-to letni w zeszłym roku powiedział, że ostatni raz
      założył mundur. To była dobra okazja, pełnił wartę pod Grobem Nieznanego
      Żołanierza podczas uroczystości Arsenałowych. Często wspomina różne akcje, ma
      wiele wspaniałych anegdot do opowiedzenia. Harcerstwo go kształtowało i
      wychowywało. JAk słucham jego opowiadań to żałuję, że moja przygoda jako
      harcerki tak wcześnie się skończyła.
      Na szczeście w góry można iść nie tylko będąc harcerzem smile I wspaniałych ludzi
      tez mozna spotkac w wielu innych sytuacjach. Ale tych ognisk żal. Teraz jako
      jego żona uczestniczę w różnych imprezach harcerskich, na które nadal jest
      zapraszany, lub które pomaga organizować i chociaż na "stare lata" moge poczuć
      tego ducha.
    • kasza75 Re: harcerstwo.. :))))))) 10.09.04, 09:14
      Dla mnie harcerstwo to również kilkanaście wspaniałych lat, pełnych rajdów,
      obozów i biwaków, które wspominamy do dziś. Na jednym z takich wyjazdów
      poznałam mojego obecnego męża (też harcerza) smile. Przyjaźnie z tamtego okresu
      trwają do dziś, mimo że przeprowadziliśmy się do innego miasta. Inne, te szkolne
      czy podwórkowe zniknęły, a te trwają nadal. Czasem spotykamy się całą grupą,
      śpiewamy przy gitarce, wspminamy, obok bawią się nasze dzieci. Harcertwo to coś
      co zostaje na całe życie. Dało mi b. wiele.
    • rhynox Re: harcerstwo.. :))))))) 10.09.04, 10:01
      Też byłam w harcerstwie i to jakieś 10 lat! Najpiękniejszy czas! Ideały,
      wszytsko było takie jakieś prostsze. A obozy? Super! PIękne wspomnienia.
      Najmilej wspominam czasy kiedy udzielałam się w gałęzi instruktorskiej. Nigdzie
      potem nie spotkałam tylu pięknie myślących, inteligentych ludzi, mających
      zasady... I wiele umiejętności przydaje mi się teraz w życiu. Pozdrawiam
      wszystkie harcerki.
    • melka_x Re: harcerstwo.. :))))))) 10.09.04, 10:40
      Od skończenia 7 lat (zuchy) do 17. Rodzice początkowo protestowali, ale jak
      okazało się, że bliżej nam do skautów i tradycji przedwojennego harcerstwa niż
      pionierów z jajami w postaci przysięgi na wierność socjalistycznej ojczyźnie.
      (bo i takie szczepy byłysmilecieszyli się, bo jako niewierzący uważali (podobnie
      zresztą jak ja dzisiaj), że wychowanie dziecka bez religii jest trudniejsze. I
      w jakiejś części niwelowało to harcerstwo ze swoim zachęcaniem do dobrych
      uczynków (opiekowałam się przez ładnych kilka lat ludźmi starszymi bez
      rodziny), pracy nad sobą, nie akceptowaniem kłamstw itd. Dalej też było
      wszystkim po drodze, poznałam ludzi, którzy przeżyli Powstanie Warszawskie itd.
      Kiedy mój ojciec taternik, który pierwsze pionierki kupił mi w wieku 3 lat,
      poważnie rozchorował się, to własnie dzięki harcerstwu jeździłam dalej w góry.
      A poza kwestiami światopoglądowymi dla mnie jedynaczki harcerstwo było niezłą
      szkołą życiasmile. I do tej pory zostało mi wiele praktycznych umiejętności jak
      szybkie czytanie map czy zbicie prostego mebla. Tylko dowiedziałam się, że mój
      szczep jeździ już teraz na obozy z kucharką, obawiam się, że następnym krokiem
      będzie zastąpienie prycz (przecież dziecko siekierą może sobie zrobić krzywdę!)
      kanadyjkami. I to już nie to... tak sobie zrzędliwie myślęsmile
    • purzyki Re: harcerstwo.. :))))))) 10.09.04, 14:42
      Rany, wracają wspomnienia smile
      Byłam parę ładnych lat, najpierw jako "szary harcerz" potem jako przyboczna. To
      były rzeczywiście piękne czasy, siedzenie przy ogniskach, gitara i wspólne
      śpiewanie.... Przyjaźnie, znajomości... do dziś. No i miłość.... mój mąż też
      był harcerzem big_grinDD
      • katse Re: harcerstwo.. :))))))) 10.09.04, 15:02
        tak też byłam

        i też wychwałam następców

        a teraz czasem córeczce tylko nuce różne harcerskie kawałki

        "na ścienie masz kolekcje swoich barwnych wspomnień
        suszony kwiat
        pamiętnik wiersz i liść
        już tyle lat przypinasz szpilką na tej słomie
        to wszystko co cenniejsze jest niż skarb

        ...

        jest krzyza znak
        i srebrny orzeł jest w koronie
        a zaraz pod nim
        harcerskich 10 praw

        ramie pręż
        słabośc krusz
        i nie zawiedź w potrzebie
        podaj swą pomocną dloń
        tym co liczą na ciebie
        zmieniaj świat
        zawsze bądź
        sprawiedliwy
        i odważny
        śmiało zwalczaj wszelkie zło
        niech twym bratem będzie każdy

        i świeć przykładem świeć
        i leć w przestworza leć

        i zanieś ludziom pieść
        że być harcerką chcesz

        ...

        a gdy CIę spytka ktoś
        skąd ten krzyż na twej piersi
        z dumną odpowiedz mu
        taki mają najdzielniejsi

        ....

        i wiele wiele innych
        i górskich
        i morskich

        • kowlaska Re: harcerstwo.. :))))))) 10.09.04, 21:58
          Cześć,
          ja też tam byłam - miód i wino piłamsmile
          i męża też mam harcerza i wszystkich najlepszych przyjaciół też.
          I zawsze wszystkim powtarzam, że w harcerstwie nauczyłam się właściwie
          wszystkiego (co tu kryć - tych niewłaściwych rzeczy też - i nie mówcie mi, że
          Wy nie smile)).
          Choć już czasy Drużyny odeszły do historii to nadal w wakacje jeździmy
          przynajmniej na chwilę pod namiocik tam gdzie są harcerze z naszego hufca ( w
          tym roku byliśmy tylko na 'łikend' ale za to po raz pierwszy pojechaliśmy w
          trójkę - czyli my i nasza (wtedy) trzymiesięczna córcia - Maja.
          Pozdrawiamy wszystkie e-mamy harcerkismile
          Marta i malutka Majcia

          PS. I myślę, że juz zawsze będą mnie przechodzić ciarki kiedy będę widziała
          maszerujących harcerzysmile - też tak macie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka