Własnie przy myciu okien suchałam muzyki. i w składance trafiła się piosenka z Dirty Dancing.
I się pytam: wasze najbardziej romantyczne filmy, piosenki, ksiązki. Niech będa słodkie, mdłe i nie bójmy się tego słowa ocierające o szmirę

Zatem zaczynam.
Kocham Dirty Dancing, Patrick Swayze był bohaterem mych wczesnonastoletnich fantazji. Do tej pory lubie muzykę z tego filmu i wzdycham z rozrzewnieniem jak zdarzy mi się obejrzeć film.
Książka - Błękitny zamek LM Montgomery. Ech to taka piękna miłość.
Muzyka - ballady Barbry Streisand - ech ten głos i naprawdę dobra muzyka oraz ballady Guns n Roses - czas pierwszych dyskotek w szkołach. O i jeszcze Richard Marx - Right here waiting for me - też do niego długo wzdychałam

.
Parę lat temu załapałam się na zmierzch - nawet mi sie podobał romansowo choć stara pupa już ze mnie. Podobnie trylogia Jeździec miedziany.
Dawajcie swoje typy. Pomalujmy te walentynki na różowo
Babeczki które czytają tylko wartościową literaturę i wysublimowaną muzykę - wiemy jesteście strasznie inteligentne i mądre i w większości tych książek/filmów odpadłyście po pierwszych 15 stronach lub 7 minutach filmu i w ogóle jak można takie dziadostwa czytac/słuchać/oglądać

.