morgen_stern
16.02.15, 13:08
Mam postawioną diagnozę (po kilkunastu latach chodzenia do ślepych konowałów), czyli mam hyperkifozę piersiową. No i fajnie, wiem już co i jak, tylko nie wiem, co mam z tym robić. Lekarz, który mnie zdiagnozował polecił ruch, rehabilitację i leki przeciwbólowe. Tylko że tak: leków przecież nie mogę brać non stop, a ostatnio kręgosłup boli mnie właściwie codziennie jeszcze rano w łóżku. Rehabilitacja? Dwa tygodnie codziennie o dzikich godzinach (z NFZ) lub normalniejszych odpłatnie (nie stać mnie), ale sam lekarz uprzedził, że to działanie raczej doraźne i krótkotrwałe. Co ja mam właściwie począć? Staram się ruszać, chodzę na siłownię (po której jest mi trochę lepiej), a praktycznie codziennie wstaję rano z bólem kręgosłupa. Mam możliwość zamówić niedrogo do domu masaż robiony przez rehabilitanta, da to coś? Miała któraś podobny problem lub ktoś z rodziny? Mam już dość.