Dodaj do ulubionych

poczatek jak u was wygladal?

25.02.15, 12:58
od razu strzala amora i musze z nim byc? czy rozsadek ze jest dobrym czlowiekiem? i jak oceniacie swoj wybor?
Obserwuj wątek
    • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 13:05
      Strzała amora plus każda chwila z nim utwierdzała mnie w przekonaniu, że jest niespotykanie dobrym, uczciwym człowiekiem. Oceniam swój wybor jako najlepszy z możliwych.
    • kkalipso Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 13:05
      Pół na pół wiedziałam, że jak się zacznie to będzie na poważnie a mnie się szaleć jeszcze chciało. Dobrze, że rozsądek wygrał.
    • dziennik-niecodziennik Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 13:07
      normalnie. niby nic, a nagle sie okazało ze jak go nei ma to jest nie tak i swiat mi sie mniej podoba.
      smile
    • morgen_stern Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 13:11
      U mnie na początku piorun i szaleństwo, potem mi przeszło, jemu nie... Po pół roku luźnych spotkań jednak doszłam do wniosku, że to jest to. Potem jeszcze przeszliśmy kilka dramatów, najwyraźniej tak lubimy smile
    • chipsi Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 13:15
      Zaprzyjaźniłam się z przyjacielem mojego chłopaka. Teraz "chłopak" jest naszym (moim i męża) dobrym kumplem smile Niby to nierozsądne a jednak to własnie rozsądek nakazał mi się brać za tego lepszego.
    • amy.28 Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 13:21
      strzała. wybór oceniam wspaniale.
    • melancho_lia Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 13:50
      No łaził taki jeden za mną w liceum, i tak coraz częściej odprowadzal mnie na pociąg, na dodatkowy angielski. I tak sobie chodzil, aż wychodził i od lat 12 jestesmy szczęśliwym małżeństwem. Ponoć zakochal sie juz w pierwszej klasie LO, ja tam go zauwazylam w trzeciej.
    • tatrofanka Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 13:54
      Poznałam Go pare tygodni po rozstaniu z facetem. Byłam na etapie"Zadnych-facetów-lepszy-zakon" smile

      Poza tym drażnił mnie bo dawał do zrozumienia że to pewnik, ze bedziemy razem.
      Zostawił dziewczynę.
      Zaryzykował-ja jeszcze długo nie chciałam związku.

      Ale On tak łaził za mna, łaził aż mnie przekonal do siebie.
      Nie była to miłośc od pierwszego wejrzenia. Zbyt byłam poharatana po poprzedniej- własnie takiej z błyskami, grzmotami, fajerwerkami wink

      Nie mogłam lepiej trafić. Cudowny mąż, ojciec. czasem się zastanawiam, czym sobie zasłuzyłam
      • morgen_stern Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 14:10
        Ale żyje jeszcze? wink
        • tatrofanka Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 17:43
          Jeszcze zyje, chociaż z taką cholera jak ja ,łatwo nie jest wink
      • agaja5b Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 15:40
        He, he bardzo podobnie jak u mnie, plątał sie tam gdzieś ciągle i co jakis czas się ukazywał w dobrym momencie. Odprowadzał mnie pod szkołę jak zdawałam maturę,( przypadkiem się spotkalismy po paru miesiącach i całą noc przed ustną z historii spędziliśmy razem na balandze u wspólnego kolegi, więc razem rano poszlismy na pociąg), do WORDU jak zdawałam prawko i w różnych innych momentach, po prostu był. Miał jakieś dziewczyny, nawet sporo podobno bo był w harcerstwie, grał na gitarze, śpiewał tęskne albo sprosne piosenki, poza tym to wysoki niebieskooki blondynwink Twierdził że z jedną był nawet zaręczony ale może to była tylko historia na mój uzytek, bo choc mnie jego granie ani wygląd wcale nie ruszał to on zawsze z niewzruszona pewnością twierdził, ze będe jego zoną. No i w końcu uwierzyłam bo też miałam już dość atrakcji z poprzednim i lizałam rany.
    • cosmetic.wipes Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 13:57
      Na pewno nie strzała.
      A wybór oceniam bardzo dobrze, właśnie dlatego, że był rozsądny.
    • default Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 14:04
      Strzała, piorun i muszę, MUSZĘ wink z nim być. Jakim jest człowiekiem to się dowiadywałam stopniowo później, w trakcie. Wiele jego cech jest takich, że u kogoś innego, obcego nigdy bym ich nie zaakceptowała. W ogóle nasz związek jest na zasadzie "opposites attract", bo różnimy się charakterami czy mentalnością diametralnie (chociaż po latach wspólnego życia to się nieco zatarło).
      Wyboru nie ma co oceniać - wychodzę z założenia, że wyboru nie miałam, bo MUSIELIŚMY się związać i kropka. Jak to powiedział mój mąż "urodziliśmy się dla siebie" smile
      • triismegistos Re: poczatek jak u was wygladal? 26.02.15, 08:19
        To mniej więcej jak u mnie smile
    • jolie Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 14:06
      Żaden piorun i strzała, ale... Do dziś pamiętam moment, w którym go zobaczyłam po raz pierwszy i pomyślałam "fajny facet". Poznałam go bliżej kilka miesięcy później (zrządzenie losu i przypadek) i od razu wiedziałam, że to ten (i to przeczucie uważam za zupełnie irracjonalne). Na ślub zdecydowaliśmy się szybko (na pierwsze dziecko też) i nie żałuję.
    • gaskama Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 14:11
      Nie od razu strzała amora. Poznawanie się i odkrywanie, że to jest ten człowiek. Po dwudziestu kilku latach wybór uważam nadal za trafny.
    • d.o.s.i.a Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 14:15
      A jak jest z seksem w takich racjonalnych związkach? No bo jak rozsadek a nie amor to zakładam ze wielkiej żądzy tez nie bylo. Wiec jak się seksualnie potem dogadać? Czy seks nie istnieje raczej?
      • morgen_stern Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 14:22
        U nas było na początku szaleństwo, a związałam się z nim nie "z rozsądku" tylko z miłości, która jednak musiała jakoś tam we mnie dojrzeć. Miłość nie przychodzi do każdego taka sama, wg jedynego słusznego schematu.
        Nie uważam też (zaraz pewnie będzie oburzenie), żeby koniecznie "wielka żądza" musiała towarzyszyć dobremu związkowi oraz miłości. Ile będzie trwała ta "wielka żądza"? 10 lat? 20? A może jednak maks 3 lata? Nie rozśmieszajcie mnie. Wystarczy, żeby seks był dobry.
        • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 14:30
          >Nie rozśmieszajcie mnie. Wystarczy, żeby seks był dobry.

          To się nazywa racjonalizacja. big_grin
          • morgen_stern Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 14:34
            Tak, rzeczywiście, podchodzę do życia dość racjonalnie, bo nie oczekuję w stałym związku niekończących się seksualnych fajerwerków. Co podkreślam nie oznacza, że seks nie może być satysfakcjonujący dla obu stron - czasem bardziej, czasem mniej, sorry, ale nie jesteśmy robotami. Oszczędzam sobie w ten sposób wielu rozczarowań. Forumowe opowieści z mchu i paproci wkładam między bajki.
      • cosmetic.wipes Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 14:40
        Seks istnieje i jest całkiem niezły. Gdyż ponieważ racjonalnie mogłam ocenić, że mamy podobne temperamenty tongue_out
        • morgen_stern Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 14:40
          O toto wink
      • kkalipso Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 14:46
        Mnie mąż pokazał co to seks i całkiem szczerze nic się w tym temacie nie zmieniło. Jest dobrze!
        Ci wcześniejsi przy nim jakoś zbledlitongue_out Albo gościu zbyt romantyczny albo za szybko kończył lub z przyrodzeniem szału nie było hm....
    • triss_merigold6 Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 14:33
      Wyglądał burzliwie.
      Nie, być z nim w sensie związkowym akurat nie chciałam, seks to co innego.
      Nie, rozsądek też nie, dużo o starym mogę powiedzieć, ale na pewno nie to, że jest dobry.
      To nie był wybór, to przeznaczenie.
      • azja-od-kuchni Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 15:20
        Poznaliśmy się w autobusie .. ja byłam świeżo po rozstaniu i szykowałam się do wyjazdu na stypendium zagraniczne. Wchodzenie w związek było ostanią rzeczą o jakiej myślałam... więc traktowałam go jak znajomego z autobusu. Umówiliśmy się na wspólne podróż autobusem by nudno nie było, ale on trafiony moim urokiem już mi nie odpuścił wink. Biegał za mną jak wariat a ja najpierw nie bardzo wiedziałam co czuję, a potem ... on wyjechał na tydzień a ja myślałam, że zwariuję... Nie mogłam normalnie funkcjonować...Nigdy wcześniej za nikim tak nie tęskniłam, więc odrzuciłam to stypendium ( miesiąc przed wyjazdem) i z nim zamieszkałam... Rok później wzięliśmy ślub. Dorobiliśmy się 1 dzieciaczka i mogę powiedzieć, że bardzo się kochamy smile
    • nanuk24 Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 15:25
      Strzal amora szybciej trafil mojego meza, bo gdyby bylo inaczej, nie wierze, zeby mu sie chcialo codziennie przychodzic o mnie o 6 rano ze sniadaniem. A mieszkal daleko. ja na pierwsza ranke poszlam z nudow, ale ogien sie pojawil. Nie wiem, cos mi chyba dosypywal do sniadan.
    • pe.tronela podsumuje 25.02.15, 16:53
      sa 2 mozliwosci:
      1. emama spotkala swojego mezczyzne, i byl piorun i grzmoty, i on sie rzucil na kolana prosic o jej reke
      2. mezczyzna emama chodzil za emama piec lat, nosil jej sniadania i teczke, ale i tak byl jakis niewidzialny, bo emama go nie widziala. Szostego roku jakos go zauwazyla, pomyslala sobie, ze skads go zna i to dobry czlowiek, a wtedy on rzucil sie na kolana prosic o jej reke.

      Ani razu nie wystapila wersja
      3. emama chodzila za swoim mezczyzna 5 lat, robiac mu kanapki i podajac alka seltzer po imprezach, szostego roku on sobie w koncu pomyslal: "to w zasadzie dobra dziewczyna..."
      • nanuk24 Re: podsumuje 25.02.15, 17:22
        Przepraszam, co podsumowujesz?

        Watek, ktory ma zaledwie 24 wpisy?
        • cosmetic.wipes Re: podsumuje 25.02.15, 17:27
          No właśnie, nie dość, że próbka statystyczna marna, to i wnioski z dupy. Ja na przykład nie opisałam żadnych szczegółów.
      • k1k2 Re: podsumuje 25.02.15, 18:02
        Trafnie pe.tronela, trafnie wink
        Ja rowniez opcja 2, z tym ze nie piec lat. Zdecydowanie mam poczucie ze zostalam "wychodzona" i "uproszona." A potem byl fantastyczny seks, i tak sie potoczylo...
      • morgen_stern Re: podsumuje 25.02.15, 18:10
        Cóż ci poradzę, że właśnie tak bylo? Ale żeby cie nieco pocieszyć, to owszem, bywalam zakochana bez wzajemności, niestety żaden związek sie z tego nie wyklul. Najwyraźniej w druga stronę zjawisko wystepujr nieco rzadziej.
    • madzioreck Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 17:36
      Ani strzała od razu, ani rozsądek wink Coś pomiędzy, znaczy "ano fajny, a zobaczymy, co z tego będzie" smile
    • zuleyka.z.talgaru Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 17:48
      U nas to było kszkszkgrychrkgrych grom z jasnego nieba i było pozamiatane smile
    • tomato.soup Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 18:12
      Wyszlam za maz z rozsadku. Bylismy dla siebie wzajemnie odtrutka po wielkich, niezbyt fortunnych milosciach.
    • solejrolia Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 19:13
      strzały amora nie było, ale jakaś taka nić sympatii- tak, od początku pojawiła się.
      rozsądku przy tym nie było, o nie. w ogóle w tej kategorii nie patrzyłam na niego.
      ale ponieważ miałam intuicję, i zaufałam sobie, to wybrałam możliwie najlepiej dla mnie (i trochę na przekór podszeptywaczom w rodzinie, mamie na przykład mój wybór nie przypadł do gustu zupełnie)
    • jowita771 Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 19:28
      Strzały amora nie było od razu, ale ja, rasowy dzik, poznałam męża wieczorem w lokalu i przegadałam z nim całą noc. W pewnym momencie koleżanka do mnie podeszła i poprosiła, żebym z nim zagadała, żeby ją odwiózł do domu, powiedziałam, żeby sama go poprosiła, jest miły, na pewno ją odwiezie, a ona na to, że go nie zna. Ja powiedziałam, że też tyle co faceta dzisiaj poznałam, a ona się zaśmiała i powiedziała, żebym nie bujała, bo widać, że znajomość jest nie od wczoraj. Jak już miał ją odwozić, to powiedziała, że ja też mam jechać, bo ona z obcym facetem sama do auta nie wsiądzie. No i pojechałam, w drodze powrotnej podziękowałam, że odwiózł kumpelę, a on powiedział, że dzięki temu mógł spędzić trochę czasu ze mną. W życiu się nie przyzna, ale myślę, że się zakochał we mnie od pierwszego wejrzenia. suspicious
      Wcześniej raz rozmawiałam z mężem przez telefon, ale wtedy pierwszy raz na żywo.
    • super-mikunia Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 23:44
      Tak wyszło. Oboje na tym zyskujemy.
    • kropkacom Re: poczatek jak u was wygladal? 25.02.15, 23:49
      Strzała amora big_grin Poznaliśmy się kiedy jeszcze nie byliśmy pełnoletni nawet, więc trochę trwało zanim - "Mój piękny Panie raz zobaczony w "technikolorze". big_grin Trudno to nazwać jednak kalkulacją, bo przynajmniej ja nie kalkulowałam nigdy. Jednakowoż wybrałam dobrze.
    • rosapulchra-0 Re: poczatek jak u was wygladal? 26.02.15, 00:07
      Normalnie - buzi, buzi, a dalej to już poszło.. znaczy się trzy takie piękne i delikatne jak kwiaty lotosu panny. Teraz to ja robię za goryla, no bo wiesz - ktoś musi wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka