zebra12
28.02.15, 19:22
Moja przyjaciółka mieszkająca w bloku ma kotka. Rysio ma niespełna rok. Wzięła go gdy miał około 5-6 tygodni. Od jakiegoś czasu za wszelką cenę stara się wyjść z mieszkania. Ucieka, jak tylko nadarzy się okazja. Wyskakuje tez przez balkon z 1 piętra. Biega wtedy po trawce, goni ptaki, a nawet bawi się z innymi kotami. Jeśli się go nie puści, to drze się w niebogłosy i po prostu nie da się go nie wypuścić, zwłaszcza, gdy taki koncert urządzi nocą. Rano wraca pod balkon i czeka na właścicielkę. I tak ciągle. Nie ma dnia bez ucieczki.
Co robić w takiej sytuacji? Czemu jej kot ucieka?