Dodaj do ulubionych

Statystycznie- służba zdrowia

04.03.15, 16:09
Od dłuższego już czasu mam wrażenie, graniczące z pewnością-na podstawie lektury forum tego i innych zamkniętych, a także rozmów ze znajomymi i rodziną, że im większe miasto tym "gorsza" opieka zdrowotna.
Nie podważam kompetencji samych lekarzy- pewnie im lepszy , tym dąży do pracy w większym mieście ( większe szansa, pieniądze itd.) aczkolwiek są pasjonaci, świetni w swym fachu, którzy zostają w mniejszych
Do rzeczy-spróbuję tongue_out
Widziałam wczoraj w tv mega kolejkę do przychodni.
W moim mieście, w mojej przychodni kolejek nie było i nie ma. RAZ i to ostatnio , po kilkunastu latach bywania, zdarzyło mi się czekać wraz z 2 osobami, bo lekarka miała poślizg. Wszystko dobrze zorganizowane. Terminy do specjalistów nie jakieś masakryczne ( zależy do jakich, piszę o tych, u których ja bywam) świetnie działająca opieka na SOR ( testowane od lat dwa szpitale), lekarze zazwyczaj empatyczni, pozostały personel również.
Jasne, zdarzają się "zgniłe jaja" - moje nerwy, robienie dymu, walka itd. Ale gdybym miała jakoś procentowo określić- jest to 25% wszystkich wizyt.
Miasto 500 tys. Szczecin.
Koleżanki/bliscy narzekają na opiekę zdrowotną w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu.
Potwierdzacie ?
( i nie mam na myśli kompetencji tylko ale sprawności w poruszaniu się w systemie, i nie chcę wywołać jakiejś jatki i wymiany zdań na temat : kto ma lepiej)
Ot, takie spostrzeżenie
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 16:15
      Kolejki , a właściwie mega kolejki do przychodni też mnie zdziwiły, bo do rodzinnego idzie się normalnie- od 8-13 i 16-18 (tu 2 lekarzy jest wymiennie). SOR bez problemów i szybko (wypróbowałam 3 razy)
      Za to nasze ubiegłoroczne kontakty i moje, i męża z lekarzami są bardzo dobre: piszę o chirurgach i onkologach z kliniki w Białymstoku (mąż) i neurochirurgach, neurologach (to u mnie) i hematologach (to W-wa).
      U mnie (miasto ok. 60 tyś.) do specjalisty czeka się różnie: gastrolog- ok. 2 tygodni i tyle samo potem na gastroskopię), neurolog - 4 miesiące (czyli dłużej, ale teraz zdrowa mogę na kontrolną wizytę tyle poczekać).
      • guderianka Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 16:17
        To i tak-z tego co piszesz i co pisza inni- te terminy są niezłe
        • marzeka1 Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 16:21
          Ale pamiętam z kolei jak w zeszłym roku miałam w styczniu skierowanie na masaż i miałam czekać na NFZ ok. roku big_grin - wiadomo, że poszłam prywatnie, czyli bywa różnie; do takich lekarzy jak stomatolog czy okulista tylko prywatnie chodzę, aha, zapisałam się do świetnego gina , który na NFZ (i tylko tak u nas) przyjmuje raz w tygodniu i idę dopiero w czerwcu (a zapisałam się w lutym), gdy do mojego dawnego gina czekało się ok. tygodnia.
          • guderianka Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 16:30
            Masz rację. Ja też mogę narzekać . Np. na rehabilitację - 2 m-ce czekania na 10 zabiegów po pół godziny. Co to jest 10 zabiegów ?!,

            W zeszłym roku diagnozowałam się i wykonałam masę badań- terminy znośne, częściowo prywatnie. Jednak badania specjalistyczne -MRI - 2 m-ce czekania, Doppler tętnic- tydzień czekania. No i stale bywam w tych przybytkach z racji problemów córki- bywa fatalnie, ale zazwyczaj jest bardzo sprawnie, obsługa na SOR i w poradniach niemal bez zarzutów. Moja przychodnia- informacje o szczepieniu, lekarze- kompetentni, nie będący zwolennikami antybiotyków za wszelką cenę, skłonni do ROZMOWY-dla mnie to ważne i pomocy w nagłych sytuacjach ( nie ma "numerku" do lekarza rodzinnego, lekarz jednak na prośbę na cito wystawi skierowanie dziecku do poradni, nie mogę odebrać swojego skierowania do lekarza- może odebrać je teściowa, wypiszę pani ten lek, bo z tej firmy bez refundacji żadnej jest on tańszy niż z innej firmy z refundacją 30% itp.)
            • kliplo Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 22:52
              byłam z nfz na masażu i na ćwiczeniach rehabilitacyjnych. Czekałam prawie rok. A same zabiegi były bardzo na odwal się. Ćwiczenia przerwałam w połowie, bo prowadząca była słabo zaangażowana, a jak mam jechać przez pół miasta po to , żeby pół godziny na odwal się pozginać się trochę bo najlepiej żebym się sama sobą zajęła bo pani nie ma zapału to sorry..
              Z to szalenie jestem zadowolona z mojej lekarki rodzinnej, która jest złotą kobietą. Zorganizowanie mojej przychodni POZ też całkiem sensowne. Ze specjalistami już różnie trafiałam.

              Nie zależy to od miejscowości, ale od zorganizowania w danej przychodni i od ludzi jacy tam pracują.


    • kk345 Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 16:23
      To raczej jest nie tyle kwestia wielkości miasta, co organizacji pracy konkretnych przychodni/poradni. Piszę z perspektywy Poznania, kolejki do rodzinnego widuję w telewizji, a sytuację, by nie można było się rejestrować telefonicznie na konkretną godzinę, tylko trzeba było fatygować osobiście o świcie i polować na numerek też znam tylko z opowieści na forum.
    • slonko1335 Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 16:24
      Mi sie zdaje natomiast, że to często gęsto od organizacji przychodni zależy. W mojej też kolejek teoretycznie nie ma ale gorzej jak chcesz sie dostać do lekarza w sezonie chorobowym, wtedy albo termin za dwa tygodnie(obecna sytuacja) albo poranne stanie w kolejce ok. godziny coby się zarejestrować na dany dzień lub ewentualnie nie wiaodmo jak długi czekanie na przyjęcie między numerkami gdy nikt nie chce Cie wpuścić bo przyszedł na swoją godzinę.
      Co do specjalistów i dobrych lekarzy to niestety do tych naprawdę dobrych terminy są kosmiczne nawet prywatnie i prywatnie ciekzo się do nich dostać-takie mam doświadczenia z Dąbrowską, Saganem czy Gorzkowską, do dr Hnatyszyn jak żyła nie było lepiej mimo niemałej opłaty za wizytę. Jasne są specjaliści i przychodnie gdzie można się dostać od ręki al wtedy zazwyczaj zapala mi isę światełko bo najczęsciej jest tego powód-zobacz choćby laryngolog u której byłaś w budowlance-też chętni nie walili drzwiami i oknami..i tak było i u mnie jak trafiałam do takiego ortopedy czy neurologa do którego nie było kolejek, ich leczenie i diagnoza sporwadząło się do wypisania recepty na leki przeciwbólowe.
      • guderianka Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 16:36
        Słonko, który już raz namawiam Cię byś się przepisała do mojej ? wink

        Masz rację z tymi niektórymi lekarzami. Jednakże są to tez lekarze "jadący na opinii" ludzie walą do nich z przyzwyczajenia niejako, mimo że są inni dobrzy. Do niektórych trzeba czekać 2 m-ce ( Sagan) do innych tydzień ( lekarze w Magnolii dr Petriczko, dr Jachimiak, dr Maj i in).
        Są lekarze fatalni-jak Ci laryngolodzy- ale u nas generalnie NIE MA po prostu dobrych specjalistów z tej dziedziny poza dr Majem, jak "specjaliści" na Unii ( co chcieli lewą nogę Starszej robić a nie prawą) itd. Ale podsumowując- oczy otwieram jak czytam niektóre opisy na forum
        • slonko1335 Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 16:45
          Mi z moja wygodnie, zwłaszcza jak się nie choruje, a jak chorujemy to prywatnie i tak najczęsciej trzeba załatwiać z uwagi na terminy właśnie. Do Sagana sama rejestracja to kosmos, czy coś sie zmieniło w tej materii? on w klinice Tuwima ciągle? ja tam kiedyś poszłam i stałam zeby zarejestrowac koleżankę... ostatni człowiek kóremu się udało zarejestrować przyszedł tam zająć kolejkę dzień wcześniej o 23, cóż, ja postałam chwilę, tylko co do otwarcia przychodni i 15 minut po których ktoś wyszedł i powiedział, że nie ma już meijsc na kolejny meisiąc a rejestracja na jeszcze kolejny za miesiąc.....do Karkosza też maskara, nawet odpłatnie, no a niestety ja tym ufam(poza Gorzkowską bo skapitulowałam po prostu w ogóle nie mogąc się dodzwonić) i wcale nie mam ochoty iśc do kogoś innego jak naprawde coś poważnego się dzieje bo też już kilku tych lekarzy z przypadku przerobiliśmy , także prywatnie i były to wyrzucone w błoto peiniądze. A wici o dobrym lekarzy rozchodzą się szybko, szybko...
          • slonko1335 Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 16:48
            a i przypomniało mi się przecież z tą nieszczęsną boreliozą i poradnią chorób zakaźnych. Pamiętasz? w sierpniu czy w lipcu ze skierowaniem dano mi termin na za rok, cudownie zważywszy, że lek należy podać jak najszybciej ....no i cóż jak zwykle poszłam zrobić prywatnie..
            • guderianka Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 17:40
              Tak, to była wielka kicha..
          • guderianka Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 17:39
            są wyznaczone terminy - dni i godziny, w których można rejestrować
        • ophelia78 Re: Statystycznie- służba zdrowia 05.03.15, 14:48
          Guderianka, a do której przychodzni chodzisz?

          My na Podgórną (do dr Późniak) - o ile lekarka jest przecudowna, to jednak system rejestracji kuleje....
          • guderianka Re: Statystycznie- służba zdrowia 05.03.15, 15:09
            Jak Ci powiem to się przepiszesz ? suspicious
            Obiecałam sobie, że nie będę polecać, bo już sporo dziewczyn tam zgarnęłam-wszystkie zadowolone a ja mam "problem" z dostaniem się. Kiedyś zawsze było na "dzisiaj" teraz już na "jutro" suspicious

            Pogodna s.c.
            • ophelia78 Re: Statystycznie- służba zdrowia 06.03.15, 19:12
              Nie, nie przepiszę się smile
              Mam świetną lekarkę i mimo, że czasem są problemy z rejestracją, to nie zrezygnuję z niej.
      • slonko1335 Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 16:38
        o i tak m iisę przypomniało, na rezonans nie czekam jakoś tragicnzie długo bo jakieś 2 miesiące choć elkarka starszyła terminami półrocznymi ale mogę zrobić gdziekolwiek ale są badania które można zrobić tylko na konkretnym i wtedy zaczynają sie schody(moja młoda swego czasu mogła mieć rezonans tylko na Unii bo w meiscie nie było żadnego innego o potzrebnych parametrach(miała skierownaie na cito ale ten sie zpesuł akurat), ostatnio pytałam o rezonans otwarty na Jagiellońskiej(ten co można zrobić dziecku bez narkozy) i terminy są na wrzesień.
        • guderianka Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 16:39
          No tak, rzadki sprzęt, długie kolejki..
    • iwoniaw Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 16:25
      W dużym mieście jest więcej przychodni ogólnych, a tym bardziej specjalistów/szpitali/SOR-ów, więc w liczbach bezwzględnych na pewno takich "zgniłych jaj" jest najwięcej i to się rzuca w oczy. Z kolei jak przychodnia kiepska w malutkim miasteczku, to jest to poważniejszy problem, jeśli alternatywa znajduje się np. za 30 km, brak taksówek, 1 PKS na dobę w tamtą stronę niż np. 20 kiepskich POZ-ów w takim Pozaniu, Łodzi czy Krakowie (bo jest na te 20 w porównywalnych odległościach 40 dobrych i jest kwestią przeniesienia się automatyczne poprawienie własnego komfortu leczenia).
    • kota_marcowa Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 16:41
      No nie wiem, jeżeli np chodzi o szpitale, to jednak powiatowe wiodą prym wśród zgniłych jaj.
      • kim5 Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 16:57
        Ja narzekam na warszawską, ale prywatną.
        Z państwową mam wyłącznie dobre doświadczenia.
      • guderianka Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 17:42
        mogę tylko o sobie i znajomych
        rodziłam ...w szpitalach powiatowych, mimo że mieszkam w mieście wojewódzkim..
    • princess_yo_yo Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 17:05
      hmm, mam jednak wrazenie ze wiekszy wybor daje jednak wieksze mozliwosci zwlaszcza jesli ma sie powazny problem i na dodatek niezbyt czesto spotykany. ogolnie, gdyby nie to ze mieszkam w wielomilionowym miescie z dostepem do odpowiedniej ilosci specjalistow, sprzetu i nowych rozwiazan bylabym teraz w bardzo ciemnej dupie sad
    • grave_digger Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 17:12
      miasteczko 45 tys. żadnych kolejek. do specjalistów czeka się kilka dni - do laryngologa ostatnio 3 dni. jak się rejestruję to w ten sam dzień jestem przyjęta.
      wczoraj wyrywaliśmy córce zęba (kolejnego) na NFZ - doktor wyszedł na korytarz i pytał się pacjentów czy ma im zrobić kawę (sic!).
      oczywiście, zdarzają się zgniłe jaja. gdy młodsza wybyła zęba, a że był to piątek wieczór, a wręcz żaden stomatolog wtedy nie przyjmuje, znalazłam jedną, pojechałam, u baby nie było nikogo, dziecko z krzywym mleczakiem wbitym do środka a ta na odesłała (!!!!!). na szczęście znaleźliśmy innego, który się ubrał i pojechał do gabinetu, by nas przyjąć. Wtedy pierwszy raz go poznałam. Dziś już wiem, że on przyjmuje o każdej porze dnia i nocy a nie tylko w porze wizyt. to bardzo cenne, bo wiadomo, różne podbramkowe sytuacje się zdarzają.
      ogólnie, nie narzekam.
      na rezonans też czekałam z 2 m-ce wtedy. nie wiem jak teraz.
      • guderianka Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 17:45
        grejw, Młodsza jak wybiła zęba to zaopatrzono go na pogotowiu stomatologicznym ( bo oczywiście była sobota) a w poniedziałek żaden z kilkunastu gabinetów prywatnych do których dzwoniłam nie chciał jej przyjąć!
        przyjęto ją u stomatologa, który zlitował się i wcisnął ją między zapisanych pacjentów i podjął się prowadzenia.
        • grave_digger Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 17:51
          Nie wiem, czy u nas jest coś takiego jak pogotowie stomatologiczne. suspicious
          A przez to, że sobie wybiła mleczaka, wbiła głębiej stały, który teraz jest krótszy od drugiej jedynki suspicious Mam nadzieję, że aparat to jakoś wyrówna.
          • guderianka Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 17:52
            Moja złamała sobie stały...
            Jest Pogotowie Stomatologiczne i Okulistyczne
            • grave_digger Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 18:05
              I co zrobili? Odtworzyli?
              • guderianka Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 18:32
                Lekarka trzymała ją na fotelu prawie godzinę. Zdjęcie, zaopatrzenie, dobranie koloru spoiwa, klejenie. M stał koło fotela i tylko liczył w myślach ile to kasy będzie..Przykleili jej ten złamany kawałek-miałam go cały czas w torebeczce foliowej-dowiedziałam się po czasie, że w takim wypadku trzeba trochę napluć ( jak nie ma wody w pobliżu) i trzymać ułamany zab w wilgotnym żeby nie stracił koloru.
                Na szczęście nerw nie został uszkodzony, klejenie się przyjęło, nie widać śladu nawet- co jakiś rtg i kontrola-no i uważać trzeba, nie gryźć twardych rzeczy itp.

                Za wizytę pierwszą zapłaciliśmy.....150zł tylko.
    • kropkacom Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 17:50
      Kolejki po numerek na dany dzień do lekarza widziałam w Polsce. Małe miasto.
      • glicynia15 Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 18:51
        Moj malzonek czekal dzis pol godziny na otworzenie przychodni zeby dostac numerek. Z goraczka 39.5 Przed nim stalo juz kilka osob i gdyby przyszedl pozniej nie dostalby sie. Najgorsze ze pan pilnujacy nie mogl wpuscic ich do przedsionka i stali na dworzu. To samo z pediatra. Duze osiedle w wawie.
    • andaba Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 18:47
      guderianka napisała:

      > Od dłuższego już czasu mam wrażenie, graniczące z pewnością-na podstawie lektur
      > y forum tego i innych zamkniętych, a także rozmów ze znajomymi i rodziną, że im
      > większe miasto tym "gorsza" opieka zdrowotna.

      Niestety, mam podobne spostrzeżenia.

      U nas podobnie jak w tv - żeby sie zarejestrować na dzień dzisiejszy, trzeba stanąć w kolejce ok. 5.30, podczas gdy przychodnie otwierają o 7, a rejestrują od 8.
      Mozna sie zapisac na termin - potrzebuje skierowanie na badania, które musze zrobić około 1 kwietnia - do lekarza zarejestrowałam się na poczatku lutego. Ale grypy sie nie przewidzi. niby leczenie grypy jest z reguły zadne, ale ktos kto pracuje powinien iść na zwolnienie - i tu lekarz potrzebny. Z pewnościa stanie przed przychodnia 1,5 godziny i kilka godzin wewnątrz poprawi stan zagrypionego...

      Podczas gdy mama na głuchej wsi dzwoni do ośrodka o której bądź i tylko jej mówią do której przyjmuje doktorka i ilu jest pacjentów. A jak sie żle czuje, to doktorka przyjeżdża do domu, potem na kontrole po kilku dniach i znowu po kilku, a potem jeszcze się dzwoni, czy przeszło, czy nie. I nie jest to żadne "po znajomości".
      Jak potrzebuje receptę to idzie do zabiegówki, pielęgniarki wypisują co trzeba, biorą kartę i recepty, doktorka podbija - operacja trwa około 10 minut, podczas gdy u nas trzeba albo dwa miesiące wcześniej, albo o 5,30 - patrz wyżej.
      • zawsze-w-drodze Re: Statystycznie- służba zdrowia 05.03.15, 09:40
        Skąd ty jesteś? "Doktorka"...,jessssu. Słoik.
    • melancho_lia Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 18:54
      Warszawa. Nie mogę narzekać. Mam głównie kontakt z pediatra i internista- nigdy nie miałam problemu zapisem. Jedyny minus to rejestracja- tu gorzej. Tak samo szpitale- raz trafiłam z dzieckiem karetka na działdowską - opieka na IP super, innym razem na Litewska na chirurgię - tez opieka super (pomijając rejestratorke, ktora lepiej wiedziała co jest mojemu dziecku niz lekarz który wystawił skierowanie do szpitala).
      Moi rodzice tez nie narzekają. Mama po zlamaniu nogi została świetnie zaopiekowana, lekarz dal jej skierowania na rehabilitacje, podpowiedzial gdzie najlepiej sie zgłosić żeby nie czekać (mama rozpoczela rehabilitację chyba tydzień po zdjęciu gipsu). Tata jak dostal skierowanie na specjalistyczne badania to mial je zrobione następnego dnia (tez lekarka podpowiedziała gdzie sie zgłosić - faktycznie nie ma tam kolejek). Ogólnie nie maja problemów ze skierowaniami na badania i z ich wykonaniem. Takze na razie jest nieźle.
    • asia_i_p Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 18:56
      Nie wiem.
      Z jednej strony jestem bardzo zadowolona z lekarek moich dzieci, z drugiej strony wizytę patronażową miałam jedną + jedną pielęgniarską, a kolega męża, mieszkający we Wrocławiu, miał wszystkie cztery zalecane przepisami.

      Na pewno widzę przepaść między podstawową opieką zdrowotną a opieką specjalistyczną - w Poradni Chorób Zakaźnych we wrocławskich klinikach mają na raz na głowie pacjentów, studentów i remont, a i tak są mili, cierpliwi, dokładni i pomocni. Wyjątkiem jest pani rejestratorka, ale to już musi być taki charakter, a nie lekceważenie skierowane szczególnie do pacjentów, bo na moich oczach oraz na oczach dziesiątki studentek ochrzaniła panią profesor, też zresztą niesłusznie.
      • guderianka Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 21:12
        Ale wiesz, że w takim razie położna musiała zfałszować dokumentację, bo ma obowiązek być u Ciebie bodajże 6 razy, przeprowadzić wizytę wg tematu i napisać z tego notatkę ?
        • asia_i_p Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 22:20
          Być może zafałszowała, na pewno dziewczynie nie będę życia utrudniać, bo po pierwsze bardzo ją lubię (uczyła mnie w szkole rodzenia, mamy dzieci w jednej szkole), a po drugie nie bardzo miałam ochotę na jej wizyty - niby miło i w ogóle, ale trzeba się ogarnąć, pilnować, żeby kot przy ludziach nie pakował się na łóżko, na którym leży dziecko, i tak dalej wink

          Myślę, że sobie mnie odpuściła, bo po pierwsze to moje drugie dziecko + chodziłam na tę szkołę rodzenia, a po drugie wiedziała, że moja ciotka jest ordynatorką oddziału neonatologii i dziecko oraz mnie ma na oku, więc najbardziej potrzebująca nie jestem.
          • guderianka Re: Statystycznie- służba zdrowia 05.03.15, 14:38
            Olała Cię jednym słowem-a nie powinna. Bo to DOPIERO Twoje drugie dziecko i drugi poród a ona pewnie i położnic i noworodków widziała setki. Nie ma to znaczenia, jak również to kim jest ciocia. W sumie dziwię się Twojej "głupiej" ( nie mam innego słowa) odwadze i wierze, że wszystkie dzieci są takie same, mają tak samo itp.
            Pomijam fakt niedopełnienia obowiązków zawodowych. Mam bardzo złe zdanie o takich ludziach, którzy odpuszczają sobie "bo to znajomy"./ Pomijając kwesto etyczne-co będzie jeśli trfu tfu -coś będzie nie tak ? Będzie to Twoja wina, bo przecież w wywiadzie były wszytsko ok
    • klubgogo Re: Statystycznie- służba zdrowia 04.03.15, 19:22
      W małym mieście parę lat temu dostęp do specjalistów był ograniczony (bo ich nie było), ale do lekarza rodzinnego i ginekologa na nfz nie było problemu się dostać kiedy chciałam.
      W dużym mieście (stolicy) do lekarza rodzinnego mogę dostać się w ciągu tygodnia-dwóch. Chyba, że jest taka straszna pora jak teraz, że wszyscy chorują, wtedy czeka się kilka tygodni.
      Dostęp do specjalistów prosty, bo są wszyscy i to w dużej ilości (z pulmonologiem ciężko), ale pod warunkiem, że idzie się prywatnie. Do specjalistów chodzę wyłącznie prywatnie, bo nie mam siły do systemu - skierowań, próśb, braku dostępności do wyników badań itd.
    • kosa.bar Re: Statystycznie- służba zdrowia 05.03.15, 09:19
      Pracuję jako lekarz rodzinny w Bydgoszczy. Mały POZ, jesteśmy na zmianę ja i szefowa.To czy są kolejki zależy od aktualnej sytuacji epidemiologicznej, w lutym było strasznie, wychodziłam godzinę, dwie później,kompletnie wykończona, nie jadłam i nie wychodziłam do toalety, a i tak nie dałam rady przyjąć wszystkich chętnych.Cóż miałam zrobić, siedzieć jeszcze dłużej?Gdy nie ma tylu zachorowań mam pacjenta co 10 minut, pacjenci są na określone godziny, mogą się rejestrować z wyprzedzeniem, nie tłoczą się pod drzwiami.Sporo i tak jest niezadowolonych, bo jak dzwonią to tel zajęty, a jak może nie być skoro wszyscy dzwonią?
    • kosa.bar Re: Statystycznie- służba zdrowia 05.03.15, 09:21
      Jeszcze dodam,że największym problemem jest to,że pacjenci zajmują miejsce przychodząc z pierdołami, katarem od wczoraj, jelitówką (nie mówię o tych, którzy potrzebują zwolnienie), przychodzą kilka razy w miesiącu, raz po leki, innym razem po skierowanie itp.
      • guderianka Re: Statystycznie- służba zdrowia 05.03.15, 14:41
        Kosa, "moja" przychodnia też zaczynała od dwóch lekarek, które ją założyły, teraz mają jeszcze 3 stażystów i jest co robić. Lekarka potwierdziła mi, że "pierdoły" blokują miejsce i niektórych pacjentów ma prostu dość, bo traktuję wizytę u lekarza jako jakąś atrakcję, zapełnienie miejsca w kalendarzu
    • kleo881 Re: Statystycznie- służba zdrowia 05.03.15, 17:03
      Okolice Wwy.
      Ogolnie nie jest zle.
      Wizyty mozna umawiac telefonicznie na dowolny dzien.
      W szczycie zachorowan czasami nie da sie telefonicznie umowic na konkretny dzien, ale umawiaja na nastepny lub za 2 dni.
      Jezeli jest jakas powazna sprawa mozna isc i czekac miedzy umowionymi.
      Ew. po 18 dziala NPL i tam tez bez problemu przyjmuja.

      Wczesniej prywatny Medicover i LuXMed w Wwie, ale wg mnie jest teraz za bardzo oblozony i na wizyte czekalam mniej wiecej tyle samo co tu panstwowo.
      • kleo881 Re: Statystycznie- służba zdrowia 05.03.15, 17:05
        Na rehabilitacje SI czekalam 3 miesiace - NFZ
        Stomatolog tylko prywatnie.
        Okulista dzieciecy tez bez problemu w CZD.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka