antyk-acap
07.03.15, 20:25
Nie, ja nie chcę mówić o żadnej winie rodziców. Mówię o odpowiedzialności. My, rodzice odpuściliśmy. Z wielu powodów. Czasem rozmawiam z młodymi mamami choćby na temat zasad savoir-vivre. Mówię o tym, że dziecko powinno reagować na polecenia, znać zasady: w kinie jesteśmy cicho, w autobusie nie biegamy. I należy egzekwować przestrzeganie tych zasad. Ale coraz częściej w odpowiedzi słyszę: „Ale jak to, dziecko może wszystko. No i potem mamy takie efekty, że dzieci przychodzą do szkoły kompletnie nieprzygotowane do życia w świecie, gdzie się od nich czegoś wymaga.
Inny przykład. Wiele dzieci nie rysuje, nie maluje. Proszę popytać nauczycielki z przedszkola, jakie maluchy mają kompetencje plastyczne. Rodzice znajdują tysiące powodów, żeby ich dzieci nie malowały: dziecko się pobrudzi, pobrudzi wszystko wokół, farby są za drogie, szkoda czasu.
Nie mówię o mamach z dużych miast, które są wykształcone, świadome, ale takich jest niewielki procent.
Albo inny przykład. Część rodziców nie kupuje swoim dzieciom książek, nie wychowuje ich. I te dzieci potem idą do szkoły i nie wiedzą, jak się zachować. Nie umieją powiedzieć „dzień dobry, „do widzenia,„dziękuję, „przepraszam. Która tak rozpuszcza dziecko?