joxanna1
09.03.15, 16:01
wątek statystyczny. Z ciekawości.
Czy kiedykolwiek w samolocie spotkałyście się z taką sytuacją, że:
1) wypadły te maski tlenowe?
2) były tak silne turbulencje, że przydały się zapięte pasy (nie proste poprzerwacane kubeczki - ale jakieś podrzuty ludzi)?
3) nie mówiąc już o jakimś awaryjnym lądowaniu, gdzie trzeba skakać bez butów.
Albo może znacie kogoś kto to faktycznie przeżył?
Bo ja nigdy.... ale zawsze uważnie słucham instrukcji, przypinam się jak należy, sprawdzam gdzie wyjście itp.