Dodaj do ulubionych

mobbing a sprzedaz jednostek

15.03.08, 09:21
mam pytanko odnosnie mobbingu w PKO BP, chcialbym poznac prawde dotyczaca
sprzedazy jednostek funduszu akcyjnego PKO/CS Malych Spolek Japonskich -
pracownicy tak wzieli sie za akwizycje tego funduszu, ze zebrano ponad 170 mln
zl, przy czym fundusz ten nigdy nie osiagnal dodatniej stopy zwrotu. w pewnym
momencie strata niektorych inwestorow osiagnela ponad 50%!!!! chcialbym sie
dowiedzic, czy pracownicy sprzedajacy ten fundusz mieli z tego jakas prowizje,
bo teraz juz widac ze byl to jeden wielki przekret. czy to tylko 'gora'
naciskala na jego sprzedaz.
Obserwuj wątek
      • kriszna555 Re: mobbing a sprzedaz jednostek 15.03.08, 19:40
        jestem jednym z pierwszych sprzedawców funduszy - kiedy
        rozpoczynaliśmy w 1997 roku. wtedy to jeszcze były fundusze
        powiernicze. Łza się w oku kręci na samo wspomnienie.... Za sprzedaż
        jednostek otrzymywaliśmy prowizję - to były czasy. Dyrektorzy nas
        owszem wzywali, ale - uwaga uwaga - po to abyśmy nie sprzedawali, bo
        forsa z banku wypływa. Szkoda, że nie mam tego na papierze :)
    • laguna_25 Re: mobbing a sprzedaz jednostek 15.03.08, 12:36
      Pracownik ma obowiązek realizować narzucone plany.Za sprzedaż
      funduszy nie otrzymuje żadnych prowizji.Jeśli inwestycja w fundusze
      przynosi zyski,"góra" zbiera laury,natomiast jeśli przynosi
      straty,cięgi od wkurzonych klientów zbierają doradcy i kasjero-
      dysponenci."Góra" chowa się po kątach...
          • naypko Re: mobbing a sprzedaz jednostek 15.03.08, 16:13
            Miałam dyrektora (pisze w czasie przeszłym, bo dla rodu był za dobry
            i nowy dyr rod nie chciał konkurencji dla siebie) który nie bał się
            rozmawiać z klientami i znał się na rzeczy, miał doświadczenie w
            sprzedaży. Sam wychodził z propozycją spotkania z nimi aby nas
            wesprzeć.
              • pasratunkowy Re: mobbing a sprzedaz jednostek 15.03.08, 22:25
                Pracuje w MSP. Specyfika naszego rynku całkowicie skazuje na zagładę próby
                sprzedaży jednostek funduszy. W naszym portfelu dominują klienci kredytowi a nie
                depozytowi. Jest to rynek stale rozwijający się, na którym zapotrzebowanie na
                kapitał przewyższa skłonność do oszczędzania. Wiele firm mimo, że posiadają
                wolne środki na rachunku wolą to zainwestować w firmę. Opłacalny jest dla nich
                nawet kredyt SLK, który nie należy do tanich. Potrafią bowiem na takim kredycie
                jednorazowo (w cyklu zakup sprzedaż spływ gotówki) zarobić od 15 -30% przy
                rocznym koszcie kredytu na poziomie 11,55%. A takich cyklów w roku jest kila,
                kilkanaście. W tej sytuacji nawet jak się im proponuje lokatę to pukają się w
                głowę. Nawet w krótkim okresie bardziej się opłaca obrót w firmie. Zresztą widać
                to w analizach rentowność aktywów na poziomie 15-25%, rentowność kapitału
                10-20%. Kto by robił lokatę jak firma mu więcej zysku przynosi. Jak już naprawdę
                jakiś przedsiębiorca nie wie co z chce zrobić z kasą to woli ulokować w depozyt
                automatyczny lub lokatę negocjowaną albo nawet zwykłą lokatę. Jako doradca
                przedstawiam wszystkie warianty lokowania. Do zakupu funduszu nikogo nie zmuszam
                wole nie zrobić planu i mieć spokojne sumienie. Ale w przydzielaniu planów
                nikogo to nie interesuje. Plany są jakby wyssane z palca. ;-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka