daisy Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 14:18 Bardzo ciekawa jest ta dyskusja. W sensie, ciekawie się ją czyta. Nie rozumiem tylko, dlaczego piszecie tak, jakby wiedza ogólna (w której, jak już pisałam, mieści się moim zdaniem także obycie kulturalne, od którego wszystko się zaczęło) musiała się wykluczać z posiadaniem wiadomości szczegółowych w jakiejś dziedzinie. Czyli że albo humanista gamoń, co tak naprawdę nic nie wie, albo produktywny, twórczy i niezwykle przydatny inżynier, co się nie musi interesować teatrem, bo po jakiego grzyba. Skąd takie wnioski? Humaniści zazwyczaj sporo wiedzą, właśnie dlatego, że są humanistami... A tacy zawodowi to jeszcze więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 14:26 Mnie ciekawi co innego: a czym jest mierzone "obycie kulturalne"? Bo zbyt często wychodzi na to, że encyklopedyczną znajomością faktów takich jak nazwiska twórców, tytuły dzieł, definicje stylów. Kultura natomiast jest tak niesamowicie szerokim zjawiskiem, że zwyczajnie NIE DA SIĘ uczestniczyć w każdym jej nurcie i doświadczyć wszystkiego. Dochodzimy zatem do tego, że "obycie" będzie przez ogół docenione wtedy, kiedy umiemy deklamować wiedzę z głównego nurtu. No nie jest tak? To dlatego tyle osób pisze o tępactwie przykrywanym "obyciem" i o snobizmie. Odpowiedz Link Zgłoś
daisy Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 14:42 Chyba jest niemierzalne... Chociaż jakiś zakres podstawowy pewnie dałoby się określić. Na przykład na pewno wypada dziennikarce kulturalnej wiedzieć coś o największych postaciach światowego teatru, co do tego pewnie nikt nie ma wątpliwości. Kurczę, pamiętam, jak gdzieś na początku lat dziewięćdziesiątych wyjechałam po raz pierwszy dłużej na Zachód, w bliską interakcję z miejscowymi. Z ręką na sercu - największym szokiem nie były różnice materialne, ale fakt, że ludzie mówili, że w życiu nie przeczytali żadnej książki (akurat z w ramach tamtego pobytu było dużo rozmawiania o literaturze) bez grama żenady, bez żadnego wstydu, bez żadnej refleksji. Dla mnie to było niewiarygodne. I pamiętam, że pomyślałam, że mam nadzieję, że "u nas" nigdy tak nie będzie. No cóż. Może jednak nadchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 14:48 Z tymi książkami to też jest dyskusyjne. Ludzie odbierają dawkę kultury w necie i w TV. Jest złudzeniem, że książki są jakby z definicji "lepsze". Nie są. Jest w nich cała masa chłamu i kultury masowej w najgorszym wydaniu oraz są wśród nich perełki. Zupełnie jak w programach telewizyjnych i stronach internetowych. Nie wiem więc czemu sam fakt nieczytania książek miałby być jakimś totalnym zdziczeniem. To z pewnością bardziej złożone. Może na początku lat 90tych rzeczywiście był to jakiś miernik udziału w tzw kulturze, ale dziś to już raczej nie. Odpowiedz Link Zgłoś
daisy Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 14:51 "Dawka kultury w necie i TV"? Hej, no są jakieś granice optymizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 15:06 Jak rany, dobrego programu w TV nigdy nie trafiłaś? Masz słabą kablówkę??? Zupełnie serio, regularnie poluję w TV na bardzo dobre programy, w tym dyskusje, reportaże, filmy klasyczne i alternatywne, teatry telewizji, dokumenty i inne. W necie też jest ich całkiem sporo. Wiesz, niezbyt to poważne w dzisiejszych czasach, żeby twierdzić, że TV to tylko celebryci na lodzie a net to fejzbuk. TV i net, to co co sam sobie człowiek wybierze i włączy... Odpowiedz Link Zgłoś
daisy Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 15:11 Kablówkę faktycznie mam do d* Wiem oczywiście, że w TV można obejrzeć masę fajnych rzeczy, bo oglądam. I właśnie chodzi o to, żeby umieć odróżnić, co jest co. Do tego potrzebne są właśnie kompetencje kulturalne. Bez nich trudno byłoby znaleźć te perełki schowane wśród gwiazd na wodzie, lodzie i czym tam jeszcze, nie uważasz? Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 15:25 No dobra, ale zbaczasz z tematu. Można nie czytać książek, kompetencje już mieć i korzystać z kultury tam gdzie się ma ochotę i tak, jak się uważa. Co do kompetencji, to przede wszystkim najlepsza kompetencją kulturalną jest chęć do brania udziału w tej kulturze i pewna wrażliwość przejawiająca się tym, że jesteśmy nią zainteresowani. To na pewno nie jest zdolność do recytowania z pamięci encyklopedycznych faktów dotyczących kultury (których nieznajomość jest przez niektórych oceniana jako tak żenująca). Analogia z fizyki: czy dobrym fizykiem jest ten, który zna na pamięć wszystkie możliwe i niemożliwe równania i definicje czy ten, który potrafi zaprojektować silnik rakietowy nawet, jak część zmiennych będzie sobie weryfikował w podręczniku. Odpowiedz Link Zgłoś
daisy Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 15:36 Ojej, no ale przecież nikt nie nabywa wiadomości "kulturalnych" wkuwając encyklopedie, bo takie encyklopedie w ogóle nie istnieją! W założeniu jest tutaj równanie orientacja = uczestnictwo, a może raczej orientacja jako pochodna uczestnictwa. Tak to się zazwyczaj odbywa i chyba się nie da inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 16:49 > Ojej, no ale przecież nikt nie nabywa wiadomości "kulturalnych" wkuwając encykl > opedie, bo takie encyklopedie w ogóle nie istnieją! W założeniu jest tutaj równ > anie orientacja = uczestnictwo, a może raczej orientacja jako pochodna u > czestnictwa. Tak to się zazwyczaj odbywa i chyba się nie da inaczej? Regularnie uczestnicze w tzw. kulturze. Chadzam do teatru, w filhatmonii jestem kilka razy w roku, na balecie przynajmniej raz w miesiacu bo jest to moja pasja. A mimo tego nie mam pojecia kto to Grotowski. I wg niektorych, swiatlych ematek, ktore chwala sie swoja ogolna wiedza, ktora definiuja jako "znajomosc nazwiska, paru faktow i nic wiecej" jestem nazywana niekulturalna, nieobyta i w ogole nie cxlowiekiem. I mowi sie o mnie jak o nieobytym tlumoku. I powoedz jak tu sie nie wku...c? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 19:59 Przede wszystkim to twoje odpowiedzi do innych osób świadczą o braku kultury. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 17:11 Mnie chodzi o to, że niektórzy uzurpują sobie prawo do dyktowania innym, które fakty mają znać, żeby ich uczestnictwo w kulturze zostało zaopiniowane pozytywnie. Jak nie znają, to dochodzi do takich kuriozów jak cytowane gdzieś w sąsiednim wątku "niebycie człowiekiem" i inne głupoty. Kompromitujące raczej oceniającego niż ocenianego. Kultura jest tak szerokim zjawiskiem, że zwyczajnie nie da się doświadczyć w niej i zapamiętać wszystkiego. A wychodzi na to, że trzeba doświadczać tego, co modne i mainstreamowe, tudzież zaaprobowane przez tzw autorytety. Bo jak doświadczysz nie tego i będziesz znała nie te nazwiska, to wyjdziesz na troglodytę Odpowiedz Link Zgłoś
mamasiasiulki 0:1 dla chamskich inżynierów; istnieją 15.03.15, 01:32 encyklopedie kultury, muzyczna wielotomowa, katolicka, pewnie i z masy innych dziedzin, w które się tak nie zagłębiałam ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
daisy Re: 0:1 dla chamskich inżynierów; istnieją 16.03.15, 13:53 Jedyna, jaka ewentualnie przychodzi do głowy, to chyba Kopaliński i jego nieoceniony Słownik mitów i tradycji kultury (tytuł podaję z pamięci). Naprawdę nie ma encyklopedii, w których są informacje o rzeczach najnowszych, a już kanonicznych (jak powiedzmy ostatnia powieść Olgi T.). O spektaklach teatralnych, o nowszych dobrych filmach, o pojawiających się na naszych oczach "zjawiskach" kultury. To już lepiej czytać gazety po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 17:31 Przypominam, że pierwotnie opera i teatr to była rozrywka dla mas, a jak cesarz ziewał na Mozarcie, to Mozart spadał z afisza... Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 16:53 Wydaje mi się, że chodzi także o pewne obycie ze słowem pisanym, z dłuższą treścią. Wiesz, że na jednym z forum widziałam komentarze to jednej z foremek, że nie będą czytać jej postów, bo za długie są i im się nie chce. Nie, że nieciekawe, nudne, nie na temat, cokolwiek. Za długie! A one już nie były w stanie przeczytać tekstu dłuższego niż parę zdań, podpis pod obrazkiem. Oczywiście, że można czytać mnóstwo i może to być wyłącznie chłam. Ale dla mnie kompletnie nieczytanie jakoś nie świadczy dobrze o człowieku, czymkolwiek by się nie zajmował. Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 16:59 > Wiesz, że na jednym z forum widziałam komentarze to jednej z foremek, że nie bę > dą czytać jej postów, bo za długie są i im się nie chce. Nie, że nieciekawe, nu > dne, nie na temat, cokolwiek. Za długie! w tym akurat nie ma nic dziwnego dyskusje na forum, a szczególnie takim jak ematka gdzie odpowiedz na posta masz zwykle po paru sekundach, to rodzaj rozmowy chcialabys romawiac z kims kto prowadzi długie monologi ? Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 17:00 Ale to nie było tego rodzaju forum. To było forum tematyczne, poświęcone konkretnej dziedzinie, to trochę co innego niż tutaj, gdzie faktycznie bardziej się "rozmawia". Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 14:55 daisy napisała: > albo produktywny, twórczy i niezwykle przydatny inżynier, co się nie mus > i interesować teatrem, bo po jakiego grzyba. A właściwie, to po jakiego grzyba MUSI interesować się teatrem? Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 inzynier po studiach technicznych jest 14.03.15, 14:43 w stanie przeczytac i przyswoic sobie kazda ksiazke z kazdej dziedziny humanistycznej. na odwrot NIE. inzynier moze z latwoscia i przyjemnoscia czytac o jezykoznawstwie, modernizmie w malarstwie. socjolog/psycholog nie bedzie w stanie objac swoim rozumem rownan maxwella bez przygotowania, poza tym nadal bedzie sie bal pradu jak sie boi. Odpowiedz Link Zgłoś
daisy Re: inzynier po studiach technicznych jest 14.03.15, 14:49 No i być może właśnie o to chodzi? Właśnie po to potrzebne jest malarstwo, językoznawstwo, dziedziny humanistyczne, książki im poświęcone i orientacja w tych dziedzinach. Żebyśmy mieli wspólną, ludzką, uniwersalną płaszczyznę porozumienia, a nie byli jak budowniczowie wieży Babel z pomieszanymi językami naukowych dyscyplin. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: inzynier po studiach technicznych jest 15.03.15, 11:10 daisy napisała: > No i być może właśnie o to chodzi? Właśnie po to potrzebne jest malarstwo, języ > koznawstwo, dziedziny humanistyczne, książki im poświęcone i orientacja w tych > dziedzinach. Żebyśmy mieli wspólną, ludzką, uniwersalną płaszczyznę porozumieni > a, a nie byli jak budowniczowie wieży Babel z pomieszanymi językami naukowych d > yscyplin. A ktoś twierdzi, że nie jest to potrzebne? Pewnie mało kto. Za to pewnie nikt nie jest w stanie ogarniać równocześnie i malarstwa, i językonawstawa , i muzyokologii, i historii. Tak samo jak mało kto równocześnie ogarnia i budowę mostów, i budowę elektrowni, i budowę wieżowców, i budowę komputerów. Odpowiedz Link Zgłoś
daisy Re: inzynier po studiach technicznych jest 16.03.15, 13:56 (...) książki im poświęcone i orientacja w tych dziedzinach. Żebyśmy mieli wspólną, ludzką, uniwersalną płaszczyznę porozumienia (...) Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: inzynier po studiach technicznych jest 16.03.15, 14:25 > Żebyśmy mieli wspólną, ludzką, uniwersalną płaszczyznę porozumienia (...) Myślę, że to jednak piękna iluzja - w zależności od wykształcenia, środowiska, kraju itp. ludzie mają bardzo różne kody kulturowe. Wprawdzie w grupie muzycznej na Facebooku Amerykanie i Latynosi pytają mnie o Chopina, ale to ludzie zainteresowani muzyką i ogólnie ogarnięci kulturowo, podejrzewam, że na latynoskiej wsi czy w slumsach Chopin nie jest powszechnie znany. Myślę, że jedyna uniwersalna płaszczyzna porozumienia to podstawowe sprawy życiowe - i tak prawie z każdą kobietą mogę porozmawiać o wychowaniu dzieci, a o literaturze i sztuce już niekoniecznie. Podobnie więcej jest ludzi, z którymi mogę porozmawiać o problemach w pracy, niezależnie od zawodu, niż o teatrze czy odkryciach geograficznych. W praktyce ta "uniwersalna płaszczyzna" sprowadza się do ludzi z naszego środowiska i kręgu kulturowego. Choć i tu bywają niespodzianki: kiedy 5 lat temu przygotowywałam prelekcję o zatopieniu "Wilhelma Gustloffa", byłam przekonana, że jest to taki kanon historyczny jak katastrofa "Titanica" i bardzo się zdziwiłam, że moja wieloletnia przyjaciółka nigdy o tym nie słyszała. Odpowiedz Link Zgłoś
daisy Re: inzynier po studiach technicznych jest 16.03.15, 14:50 No tak, na pewno jest to bardziej płaszczyzna potencjalna niż faktyczna. Ale chyba ważne jest to, że w razie potrzeby jest dla każdego dostępna, taki fejsbuk bez prądu, serwerów i routerów. I dla dzieciatych i dla nastolatków i dla staruszków, dla głodnych i sytych (chyba tylko tutaj głodny sytego może zrozumieć, a nawet jeśli nie zrozumie, to będzie mógł pogadać). Ja też przez wiele lat o "Gustloffie" nie słyszałam. Historię w liceum miałam fatalnie kiepską. Kurczę, jak jednak strasznie dużo zależy od szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: inzynier po studiach technicznych jest 16.03.15, 15:08 Ja też przez wiele lat o "Gustloffie" nie słyszałam. Historię w liceum miałam fatalnie kiepską. Kurczę, jak jednak strasznie dużo zależy od szkoły Większość nie słyszała o tym szkole, przynajmniej z pokolenia 40+. I nie była to kwestia szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: inzynier po studiach technicznych jest 16.03.15, 15:08 > Kurczę, jak jednak strasznie dużo zależy od szkoły. E tam, mnie szkoła nie przeszkadzała w rozwijaniu zainteresowań Historia w szkole ogólnie jest fatalnie kiepska - przedmiot wyjątkowo trudny do przekazania w szkolnej formule. Odpowiedz Link Zgłoś
b.bujak Re: inzynier po studiach technicznych jest 14.03.15, 15:08 lilka69 napisała: > w stanie przeczytac i przyswoic sobie kazda ksiazke z kazdej dziedziny humanis > tycznej. na odwrot NIE. ale żeby tę książkę wziąć i czytać trzeba otwartego umysłu! a to już - niestety - rzadkość, bo lansuje się wąskie specjalizacje i klapki na oczach Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: inzynier po studiach technicznych jest 14.03.15, 15:45 b.bujak napisała: > lilka69 napisała: > > > w stanie przeczytac i przyswoic sobie kazda ksiazke z kazdej dziedziny hu > manis > > tycznej. na odwrot NIE. > > ale żeby tę książkę wziąć i czytać trzeba otwartego umysłu! a to już - niestety > - rzadkość, bo lansuje się wąskie specjalizacje i klapki na oczach Tam, gdzie się kształcą chumaniści, zapewne. Na szczęście nie na uczelniach technicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: inzynier po studiach technicznych jest 15.03.15, 11:06 b.bujak napisała: > lilka69 napisała: > > > w stanie przeczytac i przyswoic sobie kazda ksiazke z kazdej dziedziny hu > manis > > tycznej. na odwrot NIE. > > ale żeby tę książkę wziąć i czytać trzeba otwartego umysłu! a to już - niestety > - rzadkość, bo lansuje się wąskie specjalizacje i klapki na oczach Jak pokazuje wiele przykładów nie trzeba być aż inżynierem, żeby nie czytać książek i mieć klapki na oczach. Można do tego być spokojnie tzw. humanistą o wąskiej specjalizacji Otwarty umysł to cecha osobowości a nie skutek jakiegokolwiek formalnego wykształcenia. Odpowiedz Link Zgłoś
b.bujak Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 15:01 Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna - ale tego nie da się rozdzielić!! zastanawiałam się, czy pisać w tamtym wątku, ale z zasady omijam takie jatki; jestem specjalistką w dziedzinie technicznej - pewnie znacznie szerszą niż dyskutowany pan - moje kontakty zawodowe prawie nigdy nie kończą się na wykonaniu zadania - często uczestniczę w spotkaniach "po pracy" - przerwa na kawę, obiad, kolacja, koncert, muzeum, lokalne zabytki, wydarzenia sportowe - przecież nie da się rozmawiać tylko o pogodzie! zawodowo zostałam wychowana przez profesora "starej daty" - taki mój niedościgniony wzór: szuflada patentów, znajomość języków (w tym łacina), karnet do filharmonii, aktywność społeczna - naprawdę szerokie spektrum wiedzy, zainteresowań i aktywności - tak! to naprawdę jest możliwe! Odpowiedz Link Zgłoś
fin-dus Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 15:23 Wstalam o godzinie 1 w nocy. Pouczylam sie laciny. O 3 w ramach przerwy zaczęłam czytać Ulissesa. O 4 trochę posluchalam muzyki dawnej, przez cala godzine prasując. Potem O 5 przygotowalam sniadanie dla dwojga dzieci, zrobilam pierwsze pranie, jedzenie na cLy dzien, przygotowalam sie do pracy. O 6 pobudka,zeby na 7 odstawic dzieci do zlobka,przedszkola. Od 7.30 do 15.30 praca - pracuję nad patentem. Po pracy próba w filharmonii, gdyz dla rozrywki grywam na kontrabasie. O 17.30 odbior dzieci ze zlobka/przeszkola (och,znowu ostatnie???). Potem wiadomo - kolko szachowe dla najmlodszych, basen, karate, pianino. O wyksztalcenie trzeba dbac od najmlodszych lat. W domu zamiast dobranocki - lekcje programowania w Rubim. O 22 dzieci juz w lozkach.. Demakijaz, satysfakcjonujacy seks z mezem. Dzisiaj byl taki lekki dzien, lubie jak jest malo zajec. Jutro pobudka o 1... Odpowiedz Link Zgłoś
b.bujak Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 15:37 daj spokój... mam dwójkę dzieci, dom, męża; zanim założyłam rodzinę był czas na naukę, więc nie muszę teraz uczyć się łaciny po nocach, bo robiłam to w czasach szkolnych; teraz tylko pogłębiam i rozwijam to, czego się nauczyłam w szkole a to już nie jest takie czasochłonne - wiele dzieje się przy okazji - wiedzę specjalistyczną rozwijam w ramach zadań zawodowych a wiedzę ogólną w okolicznościach pozazawodowych - tak zostałam nauczona, że to jest po prostu częścią mojego życia a nie zadaniem do wykonania, które muszę wcisnąć w rozkład dnia Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 16:05 Mnie zachwycają ludzi, którzy potrafią świetnie połączyć tzw. wiedzę ogólną z tzw. wiedzą techniczną. Podam przykład takiego człowieka : Andrzej Szczeklik - nie miałam z nim nigdy kontaktu jako lekarzem, podobno świetnym, ale do dziś pamiętam swój zachwyt jego książką: Katharsis I dla mnie jest on przykładem niezwykle mądrego człowieka, a nie tylko człowieka o "wąskiej specjalności". Odpowiedz Link Zgłoś
ortruda Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 16:32 Ale czy każdy człowiek musi być tak mądry? Czy każdy musi aspirować do bycia Bardzo Znanym Mądrym Człowiekiem? W innym wątku nie odpowiedziano mi - czy robi ci ogromną różnicę, czy Androida wymyślił wąski specjalista czy też wąski specjalista o dużej wiedzy ogólnej? Czy idąc pod nóż neurochirurga będziesz się zastanawiać, czy po pracy odpowiednio kulturalnie się relaksuje? Dobry neurochirurg, w szczęśliwym małżeństwie, z trójką fajnych dzieci. Nie pójdziesz do niego, bo nie jest niezwykle mądrym człowiekiem, tzn. po pracy jeździ z dziećmi na rowerze i gra z nimi w piłkę, a nie pisze odkrywcze książki? Straci na tym według ciebie na wartości? A poza tym, czy tacy fantastycznie mądrzy ludzie naprawdę wiedzą wszystko? Bo tutaj są takie przykłady od czapy. Jest lekarzem i studiował sztukę. Jest programistą i interesuje się badaniem kosmosu. Pierwsze - fantastyczne. Drugie - niemal naganne, bo to ograniczenie. Tylko sztuka nas wyzwala. Można by to pokazać na grafie - zbiór A (wiedza ogólna, czyli według wielu kultura i sztuka, beletrystyka, Grotowski), zbiór B (własna wiedza z pracy, czasem specjalistyczna), zbiór C, D, E, F, G... itp to wiedza z biologii, chemii, matematyki, uprawianie sportu, robienie przetworów, wiedza ogrodnicza, astronomia itd. I żeby nie być ograniczonym - zawsze trzeba mieć ten zbiór A. Zbiór B+C+D+E+F to ograniczenie, nuda, prostactwo, wąskie horyzonty. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 16:41 A napisałam, że musi? Nie , nie musi; nie- nie jest to także wyznacznikiem tego, jakim jest się człowiekiem- bo dla mnie super człowiekiem jest moja babcia, lat 94, prosta kobieta, ale mądry życiowo i zwyczajnie super dobry człowiek. Ale mnie naprawdę zachwycają tacy ludzie jak śp. prof. Szczeklik. Zachwycają- ale gdy miałam do czynienia nie tak dawno z neurologami i neurochirurgami- to jednak przede wszystkim ważne było dla mnie ich "bycie dobrym lekarzem". Mam wrażenie, że bardzo osobiście to odbierasz, tym bardziej, że nie uważam tego za podstawowy wyznacznik człowieczeństwa, ale nie poradzę na to, że mnie ludzie tacy jak Szczeklik- zachwycają. Także swoją wiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
daisy Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 16:49 > I żeby nie być ograniczonym - zawsze trzeba mieć ten zbiór A. Zbiór B+C+D+E+F t > o ograniczenie, nuda, prostactwo, wąskie horyzonty. No tak. Tak właśnie jest. Bo ten zbiór A pozwala się porozumieć ludziom ze wszystkich innych zbiorów. Jest INNY. (Z drugą częścią zdania zgadzam się częściowo.) Odpowiedz Link Zgłoś
miss_fahrenheit Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 16:49 W określeniu "wiedza ogólna" kluczowe jest słowo ogólna. Nawiązując do Twojego przykładu ze zbiorami, posiadacz wiedzy ogólnej powinien być zorientowany w podstawach wiedzy każdego zbioru. Oczywiście - im szersza ta podstawa, tym lepiej. Chcę być dobrze zrozumiana - według mnie skupienie się na konkretnej dziedzinie, bez znajomości podstaw innych dziedzin - mocno ogranicza. Z kolei szeroka i dokładna znajomość "zawartości" wszystkich (albo dużej części) wymienionych przez Ciebie zbiorów - jest dostępna tylko nielicznym, często wybitnym umysłom. To przypadki skrajne. Tzw. "obycie kulturalne" to ten pozostały środek. Przy czym kwestia, co należy do podstaw wiedzy, czasem jest dyskusyjna. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 16:56 miss_fahrenheit napisała: >według mnie skupienie się na konkretnej dziedzinie, bez znajomości podstaw innych dziedzin - >mocno ogranicza. Z kolei szeroka i dokładna znajomość "zawartości" wszystkich (albo dużej >części) wymienionych przez Ciebie zbiorów - jest dostępna tylko nielicznym, często wybitnym umysłom. Bardzo trafnie napisane! Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 16:50 ortruda napisała: >Ale czy każdy człowiek musi być tak mądry? Ja mogę odpowiedzieć (na podstawie własnych doswiadczeń). Nie, nie każdy musi. Ale rozmowa z prawdziwym erudytą to przyjemność, lekkość, zabawa, humor, odrwanie od codzienności, inspiracja, pogłębianie wiedzy, radość. Oczywiście takich osób jest niewiele. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 16:54 Jolie, to ja się tylko podpiszę pod tym, co napisałaś, bo podobnie to odbieram Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 17:06 > Ale rozmowa z prawdziwym erudytą to przyjemność, lekkość, zabawa, humor, odrwan > ie od codzienności, inspiracja, pogłębianie wiedzy, radość. Oczywiście takich o > sób jest niewiele. Ale sama sie do nich zaliczasz? Nie uwazasz ze to troche megalomania? Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 17:08 Ja Dosiu nie (chociaż pytanie nie do mnie, a pewnie do osoby, która to napisała), ale nie przeszkadza mi się zachwycać takimi osobami. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 17:23 A to jest wątek o mnie? Do erudytów mi daleko, ale uwielbiam z takimi osobami rozmawiać. I moje doświadczenie mówi mi, że nie ma w nich nic megalomańskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 17:32 > A to jest wątek o mnie? Do erudytów mi daleko, ale uwielbiam z takimi osobami r > ozmawiać. I moje doświadczenie mówi mi, że nie ma w nich nic megalomańskiego. Zeby doswiadczac tej radosci i przyjemnosci z obcowania z erudytami musisz byc w stanie z tymi erudytami pogadac. Wiec wnioskuje zr uwazasz sie za osobe na tym samym poziomie. A to megalomania. Ja osobiscie, choc sie za glupia bynajmniej nie uwazam, w rozmowie z profesorami o ktorych wiem, ze sa erudytami czuje raczej oniesmielenie. Bo wiem, ze do piet im nie dorastam. Na pewno nie okreslilabym tego jako przyjemnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
miss_fahrenheit Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 17:37 > Zeby doswiadczac tej radosci i przyjemnosci z obcowania z erudytami musisz byc > w stanie z tymi erudytami pogadac. Wiec wnioskuje zr uwazasz sie za osobe na ty > m samym poziomie. A to megalomania. Niekoniecznie. Można czerpać przyjemność z poznania nowych rzeczy, ze zdobycia nowej wiedzy w trakcie takiej rozmowy, wreszcie - z możliwości innego spojrzenia na rzeczy już znane. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 17:49 Kolejny raz - zgadzam się. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 17:44 > Można czerpać przyjemność z poznania nowych rzeczy, ze zdobycia nowej wiedzy w trakcie takiej rozmowy, Ale tylko, jeśli rozmawiasz z naprawdę mądrym człowiekiem o otwartym umyśle, nie bufonem, który uważa się za coś lepszego od motłochu, bo zna się na teatrze eksperymentalnym albo środku parcia na żaglu. Może Dosia miała na myśli tych drugich. Odpowiedz Link Zgłoś
miss_fahrenheit Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 18:26 > Ale tylko, jeśli rozmawiasz z naprawdę mądrym człowiekiem o otwartym umyśle, ni > e bufonem, który uważa się za coś lepszego od motłochu, bo zna się na teatrze e > ksperymentalnym albo środku parcia na żaglu. Może Dosia miała na myśli tych dru > gich. Zgadzam się. Dlatego np. jestem daleka od sądów, gdzieś tu wyżej (albo w wątku obok) wygłaszanych, jakoby brak wiedzy ogólnej dyskwalifikował kogoś jako człowieka, albo czynił go wątpliwym moralnie. Nie zgadzam się też na dychotomię: mądry - głupi. Wiedza jest stopniowalna, a granice są płynne. Co do D.o.s.i - moja wypowiedź odnosiła się wyłącznie do błędnego wniosku D.o.s.i (jeśli ktoś rozmawia z erudytą = uważa się za równego temu erudycie), oraz do jej uogólnienia osobistych uczuć towarzyszących takim rozmowom, na innych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 17:47 D.o.s.i.u, są dziedziny na których się znam i nie będę za to przepraszać. Rozmawiając o nich z erudytami odczuwam przyjemność (oni często wnoszą inną interdyscyplinarną perspektywę). Zresztą nazywaj sobie to jak chcesz, widocznie tak musisz. Odpowiedz Link Zgłoś
pe.tronela Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 20:14 > D.o.s.i.u, są dziedziny na których się znam i nie będę za to przepraszać. Jak to nie? Nie uwazasz, ze jestes tumanem nieobytym, wstydzisz sie i nie jestes czlowiekiem? Kto nie zna Grotowskiego powinien sie wstydzic, a Ty sie nie wstydzisz tego, ze na calych dziedzinach sie nie znasz? Wolno Ci nic nie wiedziec o Onsagerze i nie znac czwartej zasady termodynamiki i nie wstydzic sie tego???? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 17:31 > Ale sama sie do nich zaliczasz? Nie uwazasz ze to troche megalomania? Czy poczucie własnej wartości to megalomania? Nie uważam siebie za "prawdziwą" erudytkę, ale zbieram pozytywny feedback od moich rozmówców i słuchaczy moich prelekcji. Tak więc choć obiektywnie "nic nie umiem", coś wnoszę do życia innych. Odpowiedz Link Zgłoś
b.bujak Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 18:12 ortruda - z moich obserwacji wynika, że ważne jest, czym człowiek interesuje się i robi po pracy i jaki całokształt sobą prezentuje; tak, jak już pisałam zawodowo zostałam wychowana przez profesora "starej daty", oprócz tego miałam okazję poznać innych inżynierów z przełomu pokoleń - ludzie z pokolenia minionego w większości z dużą kulturą, rozległymi zainteresowaniami, uczestnictwem w życiu społecznym i kulturalnym itd - ten styl daje specyficzny rodzaj wrażliwości - nie tylko technicznej ale i ludzkiej... nowy styl inżynierski jest bardziej techniczny, ograniczony światopoglądowo; niestety obecni inżynierowie w dużej mierze nastawieni są na wyniki finansowe i bez większych emocji balansują na zdrowiu i bezpieczeństwie ludzi, przyrody! to robią ludzie bez odrobiny wrażliwości, empatii - przychodzą do pracy beznamiętnie realizują zadania, po pracy oddają się pustym rozrywkom; inżynierowie z minionej epoki byli w swoich działaniach bardziej nastawieni na człowieka, ułatwienie mu życia, ale z respektem wobec przyrody, życia, zdrowia; była pasja i radość w realizacji zadań inżynierskich; dobry inżynier wyliczy perfekcyjnie formułki; dobry i wrażliwy wyliczy formułki i uruchomi wyobraźnię, jaki to ma wpływ na otoczenie, użytkownika - a ta wrażliwość, wyobraźnia i empatia bierze się z obcowania ze sztuką, z rozległej wiedzy, kontaktów międzyludzikich Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 18:19 b.bujak napisała: > dobry inżynier wyliczy perfekcyjnie formułki; dobry i wrażliwy wyliczy formułki Twoje wyobrażenie o tym, co charakteryzuje dobrego inżyniera najlepiej określa słowo: prymitywne. > i uruchomi wyobraźnię, jaki to ma wpływ na otoczenie, użytkownika - a ta wrażl > iwość, wyobraźnia i empatia bierze się z obcowania ze sztuką, z rozległej wiedz > y, kontaktów międzyludzikich Nie. To się bierze z doświadczenia zawodowego. Chodzenie na spektakle Lupy czy innego Jarzyny ma się kompletnie nijak do konstruowania pralki. Odpowiedz Link Zgłoś
b.bujak Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 18:37 45rtg napisała: > b.bujak napisała: > > > dobry inżynier wyliczy perfekcyjnie formułki; dobry i wrażliwy wyliczy fo > rmułki > > Twoje wyobrażenie o tym, co charakteryzuje dobrego inżyniera najlepiej określa > słowo: prymitywne. przy moim stażu i doświadczeniu zawodowym nie muszę się opierać na wyobrażeniu; nie muszę też prowadzić zaczepnej konwersacji z ludźmi, którzy robią błędy ortograficzne Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 18:50 b.bujak napisała: > 45rtg napisała: > > > b.bujak napisała: > > > > > dobry inżynier wyliczy perfekcyjnie formułki; dobry i wrażliwy wyli > czy fo > > rmułki > > > > Twoje wyobrażenie o tym, co charakteryzuje dobrego inżyniera najlepiej ok > reśla > > słowo: prymitywne. > > przy moim stażu i doświadczeniu zawodowym nie muszę się opierać na wyobrażeniu; Znaczy się, nie spotkałaś jeszcze dobrego inżyniera? > nie muszę też prowadzić zaczepnej konwersacji z ludźmi, którzy robią błędy orto > graficzne Ja też nie muszę, ale czasem mam ochotę. A gdzie zrobiłaś ten błąd, do którego tak samokrytycznie się przyznajesz? Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 18:23 empatia bierze się z obcowania ze sztuka i wiedzy ?? a ja glupia myslalm ze z neuronow lustrzanych i ciala migdałowatego Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 19:34 > niestety obecni inżynierowie w dużej mierze nastawieni są na wyniki finansowe i > bez większych emocji balansują na zdrowiu i bezpieczeństwie ludzi, przyrody! t > o robią ludzie bez odrobiny wrażliwości, empatii - przychodzą do pracy beznamię > tnie realizują zadania, po pracy oddają się pustym rozrywkom; > inżynierowie z minionej epoki byli w swoich działaniach bardziej nastawieni na > człowieka, ułatwienie mu życia, ale z respektem wobec przyrody, życia, zdrowia Ty naprawde nawet sie nie rumienisz jak piszesz takie pierdoly??? Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 19:56 Uczyniłaś mój niezbyt dobry wieczór radosnym, dzięki <hahaha> Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 21:23 > obecni inżynierowie w dużej mierze nastawieni są na wyniki finansowe i > bez większych emocji balansują na zdrowiu i bezpieczeństwie ludzi, przyrody! t > o robią ludzie bez odrobiny wrażliwości, empatii - przychodzą do pracy beznamię > tnie realizują zadania, po pracy oddają się pustym rozrywkom; Sugerujesz, że po pracy oddaję się waleniu konia przy pornolach z netu? Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 01:27 Empatia bierze się z obcowania z kulturą i sztuką? Zaiste za mało uczymy w szkołach biologii i podstaw psychologii. ps. Tak a propos pustych rozrywek, kilka lat temu pokłóciłam się z zaprzyjaźnionymi inżynierami o to, czy Tolkien był wybitnym pisarzem, czy tylko mediewistą. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 02:02 Z ciekawości: co mówili inżynierowie? Bo znam środowisko inżynierów IT, dla których to książka kultowa, w dosłownym znaczeniu tego słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 17:23 Ja byłam po stronie mediewistyki. ps. Oczywiście, że kultowa. Cud boski, że jeszcze ze mną chcą gadać. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 10:56 b.bujak napisała: > inżynierowie z minionej epoki byli w swoich działaniach bardziej nastawieni na > człowieka, ułatwienie mu życia, ale z respektem wobec przyrody, życia, zdrowia; > była pasja i radość w realizacji zadań inżynierskich; Którą epokę masz na myśli? Rewolucję przemysłową, która zdołała wyrabać chyba wszystkie lasy w Wielkiej Brytanii? Epokę walenia pestycydów w rolnictwo tak, że wyginęło na polach wszystko co mogło uszczknąć choćby jedno ziarenko? Epokę , która budowała zakłady przemysłowe walące w niebo chmurami dymu bez żadnych filtrów? Ekologia to "wymysły" stosunkowo niedawne - skutek zatrucia środowiska w epokach poprzednich. No wiadomo, kiedyś to było lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 12:14 > nowy styl inżynierski jest bardziej techniczny, ograniczony światopoglądowo; > niestety obecni inżynierowie w dużej mierze nastawieni są na wyniki finansowe i > bez większych emocji balansują na zdrowiu i bezpieczeństwie ludzi, przyrody! t > o robią ludzie bez odrobiny wrażliwości, empatii - przychodzą do pracy beznamię > tnie realizują zadania, po pracy oddają się pustym rozrywkom; Inzynier to nie jest czlowiek z innej gliny niz sprzedawca w sklepie, urzadnik czy ratownik na basenie. A prawda jest taka, ze pustym rozrywkom oddaja sie prawie wszyscy i bardzo malo osob ma czas na udzielanie sie spoleczne, latanie po filharmoniach i czytanie po pracy. Na swoim przykladzie widze tyle: wychodze z domu o 6.30, wracam o 18, jesli musze podjechac po zakupy to robi sie czasem 18.30-19, 2 razy w tygodniu staram sie isc na silownie i wtedy wracam o 21. W takie dni mam czas tylko na to zeby cos zjesc, wziasc prysznic i obejrzec odcinek swojego ulubionego serialu. Potem musze isc spac bo przeciez wstaje o 6 rano. W inne dni przychodze, gotuje, czasem cos prasuje na nastepny dzien, biore ksiazke i relaksuje sie na kanapie bo jestem potwornie zmeczona praca i dojazdami. Nie wiem gdzie mam wciskac jeszcze filharmonie w tygodniu, teatry i podobne. 2-3 razy w miesiacu chodze na rozne koncerty, czasem do kina, na kabaret ale nie czesciej niz raz na miesiac. A nie mam nawet dzieci. I jestem inzynierem. Jedyna osoba, jaka znam, ktora robi to wszystko o czym mowicie to moj kolega z poprzedniej pracy, singiel mieszkajacy z mamusia. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 16.03.15, 10:01 "nowy styl inżynierski jest bardziej techniczny, ograniczony światopoglądowo; niestety obecni inżynierowie w dużej mierze nastawieni są na wyniki finansowe i bez większych emocji balansują na zdrowiu i bezpieczeństwie ludzi, przyrody! to robią ludzie bez odrobiny wrażliwości, empatii - przychodzą do pracy beznamiętnie realizują zadania, po pracy oddają się pustym rozrywkom;" Nie mogę wyjść z podziwy w takich wypadkach: chce dziewczyna zabłysnąć a napisze jak jakiś głupol Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 20:43 Witam Że też wam się tak chce jeszcze mielić w koło Macieju to samo. A propos wiedzy ogólnej i technicznej to przypominam obecnym tu inżynierom(sobie nie muszę, bo pamiętam), że mieli na studiach zajęcia zwane "odchamiaczami";-P Ja się odchamiłam filozofią, psychologią, historią i warsztatami chóru A jak inni? Wpisywać się;-D Pzdr. Ing Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 14.03.15, 21:54 AKnZ miał na informatyce przedmiot "Humanistyka dla inżynierów". Jak uzasadniła prowadząca, "żebyście po pięciu latach studiów nie zapomnieli, jak rozmawia się z ludźmi." Odpowiedz Link Zgłoś
mamasiasiulki Nie tylko inżynierowie! 15.03.15, 01:14 Nie musiałam W tamtym momencie miałam na koncie licencjat z historii sztuki i w toku studia muzykologiczne. Wykładowca okrutnie się ciskał (wiadomo, jego historia techniki najważniejsza na świecie) ale dziekan uznał łaskawie, żem wystarczająco odchamiona Swoją drogą - "odchamiacze" były i na studiach humanistycznych i medycznych - w każdym razie na UJ miałam je zarówno na powyższych (były do wyboru na innych kierunkach), jak i na lekarskim (Holokaust, etyka, filozofia, estetyka, historia medycyny, o psychologii nie wspomnę). Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 10:04 A ja filozofią. Na szczęście prowadzoną bardziej w kierunku filozofii przyrody. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 10:51 Ano mieli. We Wrocławiu tzw. "humany" na Politechnice były dużo bardziej interesujące i dużo więcej wnosiły do wiedzy ogólnej niż to, co mnie oferowała anglistyka na Uniwersytecie Wrocławskim. Mąż się odchamiał "historią techniki", "cywilizacyjnymi aspektami motoryzacji", "historią architektury". Ja w tym czasie miałam do dyspozycji tzw. proseminaria: dotyczące baśni albo na przykład proseminarium o intrygującym tytule "How to please your husband". Ponieważ jakość wykładów z literatury angielskiej (śmiertelny nudziarz) i z historii Anglii (pani, która upierała się wykładać po angielsku, chociaż miała "spelling pronunciation" i była niezrozumiała przez większość czasu), była tragiczna, więc nasze ogólne kształcenie humanistyczne zostawiało bardzo dużo do życzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
b.bujak Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 19:48 psychoanaliza (mocno się wtedy we Freuda wkręciłam) filozofia egzystencjalna - też fajne - pasowało do moich ówczesnych okoliczności życiowych systemy etyczne etyka społeczna dwa ostatnie nudnawe, bo mało odkrywcze jak dla mnie Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 16.03.15, 10:04 na biologii molekularnej mieliśmy filozofię, socjologiczne aspekty ochrony przyrody, pedagogikę. Nie liczę języków. Później (studia III stopnia) jeszcze rozwinięcie filozofii, etykę, zarys historii sztuki (ale słabo prowadzony) Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 10:27 To chyba nie jest takie proste. Zwłaszcza, że ogólna wiedza na temat kultury nie jest możliwa. Owszem, jest jakiś kanon - ale powiedzmy sobie uczciwie, że część tego kanonu jest zwyczajnie nieczytelna nawet dla speców. Osobiście znam jedną osobę, która przeczytała "Ulissesa" i nie jest to anglista. Więc niby już ma o czym gadać, tylko z kim? Dochodzi do tego kwestia, że może się zdarzyć, że ktoś kondycję ludzką chce badać nie odbitą w sztuce, tylko bezpośrednio - czy to jest mniej warte? Owszem, byłam zdumiona, że dziennikarka zajmująca się filmem, więc, jak przypuszczałam, wiedząca też coś o teatrze, nie ma pojęcia o Grotowskim. Natomiast już co do wspólnej wiedzy "ludzi kulturalnych" mam wątpliwość. Bo co z niej wyklucza współczesną fizykę czy nawet współczesną filozofię? Na pewno kwestia "potrzebności" czy może kwestia "dostępności"? Czy na pewno ktoś, kto siedzi w domu, czyta Hawkinga i Penrose'a, a do teatru nie pójdzie, bo to straszne nudy, to człowiek niekulturalny? A jeśli uwielbia teatr, a nie znosi opery? Nie cierpi Szekspira i jednej sztuki nie przeczytał, ale zaczytuje się Marlowe'm? To jest skomplikowane. Z całej sytuacji proste jest dla mnie jedno: jak coś należy do twojego zawodu, to powinieneś się na tym znać. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 12:34 > Osobiście znam jedną osobę, która przeczytała "Ulissesa" i nie jest to anglista. Więc niby już ma o czym gadać, tylko z kim? (- Widzicie, baco, jakbyście języki znali, to byście se pogadali. - Iii, a ten znał i co, pogadał?) > Z całej sytuacji proste jest dla mnie jedno: jak coś należy do twojego zawodu, to powinieneś się na tym znać. To też nie jest takie proste, bo np. od anglistów niektórzy oczekują znajomości każdego słowa w języku angielskim. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 10:45 Co ci po tym uniwersaliźmie skoro tym uniwersalizmem nie zreanimujesz choćby serwerów, na kórym działa szacowne forum e-mama? Odpowiedz Link Zgłoś
anestezjolog72 Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 13:47 Wiedza ogólna dotyczy szeregu dziedzin życia. Są tematy/nazwiska/zjawiska/informacje czyli szeroko pojęta wiedza, którą powinien znać posiadacz matury. I nie chodzi tu o informacje szczegółowe - to zostawmy specjalistom, ale o wiedzę hm...nazwijmy ja szkolną na poziomie średnim. I jest to zarówno wspomniany Grotowski jak i z grubsza budowa układu pokarmowego, wiedza kim był Kopernik , jak obliczyć pole trójkata, ile to jest 18% ze 112, w jakich jednostkach oblicza się napięcie prądu, co to jest natężenie, nie mylenie K z Mg itd. Często ta wiedza bardzo ułatwia życie, bo można sprawdzić czy pani Lodzia dobrze wypełniła nam PIT a pan Kazio nie oszukał przy zakupie glazur. Łatwiej rozmawiac z lekarzem gdy wie się jakie funkcje spełnia wątroba. A o wiedzy humanistycznej był juz cały wątek więc nie ma co powtarzać tego po raz 200. Fajnie jest na wycieczce wiedzieć o czym mówi przewodnik i umieć umiejscowić budowlę/zdarzenie w czasie i przestrzeni historycznej. I zaznaczam, nie chodzi mi o wiedzę szczegółową o detale dotyczące porządku jońskiego czy dzieł Mickiewicza . Czasem fajnie wiedzieć skąd pochodzi popularne powiedzenie czy cytat. Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 14:09 > I jest to zarówno wspomniany Grotowski jak i z grubsza budowa układu pokarmowego a możesz mi powiedzieć jakim cudem laczysz budowę układu pokarmowego, który był omówiony nawet więcej niż z grubsza, z którego były sprawdziany i który mogl się znalesc na maturze z grotowskim, który nie był nawet wspomniany ? Odpowiedz Link Zgłoś
anestezjolog72 Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 14:30 1. Bo jedno i drugie to wiedza, która warto mieć - powody - patrz wyżej 2. Wiedza o układzie pokarmowym jest zatrważająco niska, żenująca w zasadzie lepszym określeniem byłaby niewiedza 3. Układ pokarmowy podałam jako przykład. Wolisz krążenia? Proszę bardzo, 99% ludzi uważa, że tętnice to inne określenie żył. Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 14:34 1. jaki jest powod znania grotkowskiego po kij mi on ? 2. ale o sobie mówisz o znajomych czy o kim konkretnie ? 3 co to ma wspólnego z grotkowskim ? Odpowiedz Link Zgłoś
anestezjolog72 Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 14:38 1. Odpowiedz sobie na to pytanie sama. To juz drugi wątek na ten temat. 2. Anatomie raczej znam, mówię o 99% pacjentów i ich rodzin więc jest to próbka reprezentatywna dla populacji. 3. Przykłady, przykłady, przykłady........ Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 14:40 alez ja sobie odpowiadzielam do niczego mi on potrzebny nie jest a skoro ty próbujesz mi wmawiać cos przeciwnego to podaj uzasadnienie Odpowiedz Link Zgłoś
anestezjolog72 Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 14:43 Choćby patrz niżej, ale jeżelui wystarczy Ci wiedza jak ugotować zupę pomidorową ( przykład, bo może byc to wiedza jak uszyć sukienkę albo zrobić dobry manicure) to ok. Sama wiesz co Ci jest potrzebne. Mnie , i na szczęście kilku innym osobom, potrzeba czegoś więcej. Dusiłabym się gdybym miała tylko wiedzę na temat np. znieczulenia zewnątrzoponowego. Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 14:48 a jedyna wiedza inna to wlasnie Grotowski ja bym się udusila z takimi ograniczeniami Odpowiedz Link Zgłoś
anestezjolog72 Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 14:41 Byłam kiedyś na imieninach koleżanki ( inzynier). Towarzystwo inzynierskie, nowe mieszkanie. W pewnym momencie panowie zdjęli marynarki i zaczęłi opukiwac ściany, zeby zobaczyć jak "idą" takie czy inne instalacje. Żadnych "ogólnokulturowych" tematów, no bo "po kij im to". Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 14:44 po pierwsze i co cie to obchodzi ? ich sprawa co robia i co lubia po drugie nadal nie odpowiedzialas Odpowiedz Link Zgłoś
anestezjolog72 Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 18:27 Nie odpowiedziałam, bo temat jest wałkowany w dwóch wątkach. Poczytaj. Co mnie obchodzi? Teoretycznie nic. Podobnie jak Ciebie nie powinno obchodzić co pisze/mysli/robi ktos inny. Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 18:37 czyli nie wiesz, ale klepac będziesz Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 14:51 > Wiedza o układzie pokarmowym jest zatrważająco niska, żenująca w zasadzie lepszym określeniem byłaby niewiedza I całe szczęście dla lekarzy, bo inaczej nie byliby potrzebni. Odpowiedz Link Zgłoś
anestezjolog72 Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 18:27 A może łatwiej byłoby nam rozmawiać i nie trzeba by było tłumaczyć wszystkiego od Adama i Ewy. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 19:28 Wiesz, z tym tłumaczeniem to ja mam swoje osobiste doświadczenia. Od dziecka interesowałam się medycyną, odróżniam żyłę od tętnicy i wątrobę od śledziony, a kiedy w trakcie leczenia zadawałam lekarzom z ciekawości całkiem proste pytania, dostawałam zwykle odpowiedź: "Musiałaby pani medycynę postudiować". Odpowiedz Link Zgłoś
anestezjolog72 Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 16.03.15, 09:33 A ja mam inne doświadczenia - gdy pytam o wątrobę słyszę :kiszki, żołądek ( najczęściej), śledzionę, wnętrzności, itd. O enzymach wole nie wspominać o fizjologii też raczej nie. A to szkolna wiedza. Tak więc doświadczenia mamy odwrotne. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 16.03.15, 10:15 "A może łatwiej byłoby nam rozmawiać i nie trzeba by było tłumaczyć wszystkiego od Adama i Ewy." To bardzo mało realne oczekiwanie. Wszak specjalista od instalacji elektrycznej/wodnokanalizacyjnej powinien w takim razie oczekiwać wiedzy o prądzie/wodzie, a koleś w biurze rachunkowym znajomości ekonomii. Przykładami można sobie żonglować bez końca. Dziś mamy już taką specjalizację w każdej dziedzinie, że dobre wykonywanie swojej roboty polega miedzy innymi na zrozumieniu, że ci co do mnie przychodzą, to przychodzą, bo własnie tego nie wiedzą. I na dobrym wytłumaczeniu im w czym rzecz. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 16.03.15, 12:24 > Dziś mamy już taką specjalizację w każdej dziedzinie, że dobre wykonywanie swojej roboty polega miedzy innymi na zrozumieniu, że ci co do mnie przychodzą, to przychodzą, bo własnie tego nie wiedzą. I na dobrym wytłumaczeniu im w czym rzecz. 10/10 Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 14:46 > Często ta wiedza bardzo ułatwia życie, bo można sprawdzić czy pani Lodzia dobrze wypełniła nam PIT a pan Kazio nie oszukał przy zakupie glazur. Łatwiej rozmawiac z lekarzem gdy wie się jakie funkcje spełnia wątroba. Teoretycznie tak, ale praktycznie trzeba by się znać na wszystkim, z czym mamy w życiu do czynienia. Poza tym po to zlecam pracę pani Lodzi czy panu Kaziowi, by w tym czasie zająć się czymś innym, a nie pilnować, czy ją dobrze wykonują. > Fajnie jest na wycieczce wiedzieć o czym mówi przewodnik i umieć umiejscowić budowlę/zdarzenie w czasie i przestrzeni historycznej. Otóż to - pod warunkiem, że nas to interesuje. "Fajnie jest wiedzieć" to, co jest ważne dla nas. Obojętne, z jakiej dziedziny, czy jest praktyczne czy zupełnie abstrakcyjne, a nie to, co inni uważają, że powinniśmy wiedzieć. Chyba że opinia innych jest dla nas najważniejsza, wtedy rzeczywiście trzeba dopasować swoją wiedzę do cudzych oczekiwań. Odpowiedz Link Zgłoś
anestezjolog72 Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 18:32 echtom napisała: > > Często ta wiedza bardzo ułatwia życie, bo można sprawdzić czy pani Lodzia > dobrze wypełniła nam PIT a pan Kazio nie oszukał przy zakupie glazur. Łatwiej > rozmawiac z lekarzem gdy wie się jakie funkcje spełnia wątroba. > > Teoretycznie tak, ale praktycznie trzeba by się znać na wszystkim, z czym mamy > w życiu do czynienia. Poza tym po to zlecam pracę pani Lodzi czy panu Kaziowi, > by w tym czasie zająć się czymś innym, a nie pilnować, czy ją dobrze wykonują. Nikt nie wymaga, zebys układała glazurę, ale może warto wiedzieć czy potrzeba jej 30 czy 50 m2. Nie musisz umieć rozliczyć PIT, ale warto umieć obliczyć 3%. Czasem są to spore oszczędności. A to tylko ekonomiczny aspekt. > > Fajnie jest na wycieczce wiedzieć o czym mówi przewodnik i umieć umiejsco > wić budowlę/zdarzenie w czasie i przestrzeni historycznej. > > Otóż to - pod warunkiem, że nas to interesuje. "Fajnie jest wiedzieć" to, co je > st ważne dla nas. Może nmasz rację. Może dla znakomitej części społęczeństwa najważniejsze jest żeby wypić flaszke razem z kolegami, rzucić wulgaryzmem i obmacać żone własną lub kolegi. Jesli tak jest i w takim środowisku się obracasz to przyznaje rację. Obojętne, z jakiej dziedziny, czy jest praktyczne czy zupełni > e abstrakcyjne, a nie to, co inni uważają, że powinniśmy wiedzieć. Chyba że opi > nia innych jest dla nas najważniejsza, wtedy rzeczywiście trzeba dopasować swoj > ą wiedzę do cudzych oczekiwań. To juz było 1000 razy wałkowane. > Odpowiedz Link Zgłoś
fin-dus Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 19:11 Zgadzam się z tobą całkowicie. Przedwczoraj byłam świadkiem niesamowicie kosmicznej sytuacji - pewna bardzo znana i nagradzana aktorka, lat 60+, przyszła do biura operatora komórkowego. Przyszła, gdyż "coś jej nie działa w internecie w domu". I przez pół godzinę nie była w stanie wytłumaczyć, co Pełna żenada, naprawdę. Specjalnie tak stałam i słuchałam, co opowiada, nie rozróżniając podstawowych pojęć. Poza tym teatrem to chyba tylko lubi wypić flaszkę z kolegami (zresztą nie raz była o to posądzona), rzucić wulgaryzmem (o to nawet nie trzeba jej podejrzewać, są nagrania) i obmacać męża koleżanki (niejednego zapewne) Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 19:41 > Specjalnie tak stałam i słuchałam, co opowiada, nie rozróżniając podstawowych pojęć. Dla mnie podstawowe pojęcia to rekord bibliograficzny, khw, khp, NUKAT i KABA, ale nie wyśmiewam ludzi, którzy ich nie rozróżniają. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 16.03.15, 09:47 pewna bardzo znana i nagradzana aktorka, lat 60+, przyszła do biura operatora komórkowego. Przyszła, gdyż "coś jej nie działa w internecie w domu". I dlatego moja mama do operatorów komórkowych zabiera wnuczkę. Tej kitu nie wcisną. Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 16.03.15, 14:55 fin-dus napisała: > Prz > yszła, gdyż "coś jej nie działa w internecie w domu". I przez pół godzinę nie b > yła w stanie wytłumaczyć, co Pełna żenada, naprawdę. Faktycznie, żenada. Powinnaś się wstydzić Odpowiedz Link Zgłoś
fin-dus Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 16.03.15, 16:17 To była IRONIA Ironiczna odpowiedź na post wszechwiedzącej i oczekującej wszechwiedzy forumowiczki. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 16.03.15, 16:43 Podejrzewałam, a jednak dałam się nabrać Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 16.03.15, 17:20 echtom napisała: > Podejrzewałam, a jednak dałam się nabrać > to ja w takim razie też Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 15.03.15, 19:34 > Może dla znakomitej części społęczeństwa najważniejsze jest żeby wypić flaszke razem z kolegami, rzucić wulgaryzmem i obmacać żone własną lub kolegi. Jesli tak jest i w takim środowisku się obracasz to przyznaje rację. Akurat pudło, bo sama jestem nie tylko uczestnikiem, ale i przewodnikiem wycieczek. Odpowiedz Link Zgłoś
anestezjolog72 Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 16.03.15, 09:31 To dziwne, że przewodnika wycieczek nie dziwi gdy pokazuje hebanowe dzbany z XVIII wieku i słyszy w oddali głos ..."Pani przewodnik te dzbany to heba stare skoro są z XVIII wieku". Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Wiedza ogólna vs. wiedza techniczna 17.03.15, 19:16 Nie odgrzewaj starych sucharów... Odpowiedz Link Zgłoś