Dodaj do ulubionych

wnioski nt religii ;)

14.04.15, 08:38
Religia katolicka jest najbardziej atrakcyjna - mozna ogolnie mowiac grzezcyc do woli bez konsekwencji- mordowac, gwalcic, oszukiwac byc generalnie nawet bardzo ZLYM czlowiekiem....a u schylku zycia wystarczy spowiedz "pojednanie" sie z Bogiem i juz wszystko odpuszczone....mozna bujac wsród obloczków z aniolkami.
Obserwuj wątek
    • oqoq74 Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 08:42
      Zapomniałaś o tym, co nazywa się Sąd Ostatecznysmile
      • cosmetic.wipes Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 08:45
        Skoro sąd ostateczny jest najwyższą instancją, to po co chrzest, który resetuje grzech pierworodny, spowiedź, pokuta i odpuszczanie grzechów?
        • dziennik-niecodziennik Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 10:03
          własnie po to żeby sie ludziom nie wydawało że "wystarczy sie pojednac z Bogiem i szlus". sąd ostateczny ocenia całokształt Twojego życia, nie tylko to czy grzeszyłes, ale tez to jak żyłes i jakim człowiekiem byłeś.
          • feel_good_inc Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 10:19
            dziennik-niecodziennik napisała:
            > własnie po to żeby sie ludziom nie wydawało że "wystarczy sie pojednac z Bogiem
            > i szlus". sąd ostateczny ocenia całokształt Twojego życia, nie tylko to czy gr
            > zeszyłes, ale tez to jak żyłes i jakim człowiekiem byłeś.

            Ale jednocześnie biskupi bardzo mocno pilnują, żebyś sobie przypadkiem nie pomyślała, że dobre życie wystarcza do zbawienia i że bez glejtu od batmana wciśniesz się do raju.
            • dziennik-niecodziennik Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 10:26
              no bo nie wystarcza. ale jest dobrą podstawą żeby na nie liczyc.
              do zbawienia trzeba spełniać kilka warunków.
              • feel_good_inc Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 11:20
                dziennik-niecodziennik napisała:
                > no bo nie wystarcza. ale jest dobrą podstawą żeby na nie liczyc.
                > do zbawienia trzeba spełniać kilka warunków.

                Ale tych ustanowionych przez Jezusa czy wymyślonych przez kler?
                • dziennik-niecodziennik Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 11:37
                  zakładam że jak sie "zapisuje do organizacji" to biorę komplet.
                  Jezus nie jest "własnością" wyłącznie katolików, Bóg tym bardziej, gdybym chciała trzymac sie wyłącznie Boga i Jezusa to mam dużo religii do wyboru. wybieram z nich tę ktorej droga i sposób realizacji wiary najbardziej do mnie trafia.
                  • feel_good_inc Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 11:40
                    dziennik-niecodziennik napisała:
                    > zakładam że jak sie "zapisuje do organizacji" to biorę komplet.
                    > Jezus nie jest "własnością" wyłącznie katolików, Bóg tym bardziej, gdybym chcia
                    > ła trzymac sie wyłącznie Boga i Jezusa to mam dużo religii do wyboru. wybieram
                    > z nich tę ktorej droga i sposób realizacji wiary najbardziej do mnie trafia.

                    Czyli jak się zapiszesz do jednych to są takie warunki, a u innych inne?
                    Bardzo to wygodne wink
                    • dziennik-niecodziennik Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 12:35
                      > Czyli jak się zapiszesz do jednych to są takie warunki, a u innych inne?

                      no tak by wychodziło, nie? w kazdej religii jest cos inaczej, a to w zasadach wiary, a to w obrzadkach religijnych, a to w jakims innym parametrze.

                      > Bardzo to wygodne wink

                      czy ja wiem czy wygodne...
                      • feel_good_inc Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 12:37
                        dziennik-niecodziennik napisała:
                        > > Czyli jak się zapiszesz do jednych to są takie warunki, a u innych inne?
                        >
                        > no tak by wychodziło, nie? w kazdej religii jest cos inaczej, a to w zasadach w
                        > iary, a to w obrzadkach religijnych, a to w jakims innym parametrze.
                        >
                        > > Bardzo to wygodne wink
                        >
                        > czy ja wiem czy wygodne...

                        Jak nie wygodne jak wygodne? Zapisujesz się do tej denominacji która ci najbardziej pasuje i bam! Zbawienie gwarantowane. Wszak wiadomo, że jedyny i prawdziwy Bóg jest tylko w tej denominacji do której należysz.
                        • cosmetic.wipes Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 12:39
                          Nie wiem czy wziąłeś pod uwagę, że do katolickiej organizacji mało kto się zapisuje świadomie, więc trudno zarzucać mu wybór i wygodę.
                          • feel_good_inc Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 13:47
                            cosmetic.wipes napisała:
                            > Nie wiem czy wziąłeś pod uwagę, że do katolickiej organizacji mało kto się zapi
                            > suje świadomie, więc trudno zarzucać mu wybór i wygodę.

                            Są tacy co się zapisują. No ale są też miłośnicy walenia się po genitaliach tłuczkiem do mięsa.
                        • dziennik-niecodziennik Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 12:50
                          > Wszak wiadomo, że jedyny i prawdziwy Bóg jest tylko w tej denominacji do której należysz.

                          no to akurat jest cecha typowa dla wszystkich religii.

                          > Zapisujesz się do tej denominacji która ci najbardziej pasuje i bam! Zbawienie gwarantowane.

                          samo zapisanie nie gwarantuje zbawienia smile
                          • feel_good_inc Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 13:47
                            dziennik-niecodziennik napisała:
                            > > Zapisujesz się do tej denominacji która ci najbardziej pasuje i bam! Zbaw
                            > ienie gwarantowane.
                            >
                            > samo zapisanie nie gwarantuje zbawienia smile

                            Jak nie? U Mormonów nawet po śmierci można się zapisać i zostać zbawionym - jak Hitler.
                          • mokotowianka1 Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 13:55
                            > > Wszak wiadomo, że jedyny i prawdziwy Bóg jest tylko w tej denominacji do
                            > której należysz.
                            >
                            > no to akurat jest cecha typowa dla wszystkich religii.

                            Nie. Judaizm zakłada, że wszyscy inni monoteiści będą zbawieni o ile będą przestrzegać praw Noego, których jest chyba siedem. Na nich samych zaś ciąży obowiązek przestrzegania 613 przykazań.
                            Wydaje mi się też, że politeiści są o wiele bardziej otwarci i nie wykluczają zbawienia (o ile można tu użyć tego monoteistycznego terminu) innych wyznawców.
                            Wreszcie nie jestem pewna, ale mam wrażenie, że niektóre kościoły chrześcijańskie też uznaly, że członkostwo w paru innych wiyznaniach lub judaizmie nie przeszkadza zbawieniu.
                • bramstenga Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 13:52
                  Skąd wiesz, jakie warunki były ustanowione przez Jezusa?
                  • feel_good_inc Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 13:56
                    bramstenga napisała:
                    > Skąd wiesz, jakie warunki były ustanowione przez Jezusa?

                    Powiedział mi.
    • triss_merigold6 Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 08:46
      Taką właśnie wizje miałam w wieku +/- 11 lat, kiedy jeszcze miałam potrzebę konfrontowania ateizmu z religijnością domową rówieśników. Teraz myślę, że to jednak trochę bardziej skomplikowane jest, ale nadal atrakcyjne.
    • asia_i_p Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 08:47
      Wniosek nr 2: liczba postów na tematy religijne dowolnego użytkownika forum jest odwrotnie proporcjonalna do jego deklarowanego zaangażowania religijnego.
      • nihiru Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 08:59
        Ja bym wręcz zaryzykowała twierdzenie, że niektórzy forumowi ateiści są bardziej zaangażowani religijnie niż wielu chrześcijan. Nie znam żadnego katolika, który by z taką furią bronił swojej wiary, z jaką robią to oni.wink
        • feel_good_inc Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 10:22
          nihiru napisała:
          > Ja bym wręcz zaryzykowała twierdzenie, że niektórzy forumowi ateiści są bardzie
          > j zaangażowani religijnie niż wielu chrześcijan. Nie znam żadnego katolika, któ
          > ry by z taką furią bronił swojej wiary, z jaką robią to oni.wink

          Uhhh... znaczy zniknęłaś marsze w obronie uciśnionych przez pedałów rodzin i płomienne przemówienia z dowolnej ambony i piedestału, jakimi codziennie jesteśmy raczeni?
          • nihiru Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 11:45
            Jesteś raczony jakimiś płomiennymi przemówieniami? I to codziennie?
            Jestem zadziwiona. Myślę że zdecydowanie częściej od Ciebie uczęszczam do kościoła, a nie słyszę codziennie kazań, a tym bardziej płomiennych. Myślę, ze można bezpiecznie powiedzieć, że kościelne kazania są na drugim końcu spektrum płomiennościbig_grin

            Musisz się w takim razie bardzo starać, aby usłyszeć te "codziennie i płomienne" przemówieniawink.

            ------------------------------------------------------
            forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi
            • feel_good_inc Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 12:01
              nihiru napisała:
              > Jesteś raczony jakimiś płomiennymi przemówieniami? I to codziennie?
              > Jestem zadziwiona. Myślę że zdecydowanie częściej od Ciebie uczęszczam do kości
              > oła, a nie słyszę codziennie kazań, a tym bardziej płomiennych. Myślę, ze można
              > bezpiecznie powiedzieć, że kościelne kazania są na drugim końcu spektrum płomi
              > ennościbig_grin
              >
              > Musisz się w takim razie bardzo starać, aby usłyszeć te "codziennie i płomienne
              > " przemówieniawink.

              A ty musisz się udać na badanie słuchu. Szczególnie w czasie kampanii prezydenckiej, której głównym tematem w ostatnich dniach jest to, czy bardziej po katolicku jest bić żonę czy mordować dzieci z in-vitro.
              • majaa Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 12:51
                feel_good_inc napisał:

                > A ty musisz się udać na badanie słuchu. Szczególnie w czasie kampanii prezydenc
                > kiej, której głównym tematem w ostatnich dniach jest to, czy bardziej po katoli
                > cku jest bić żonę czy mordować dzieci z in-vitro.
                >

                Nie no, Twoja "wiedza" odnośnie tego, co jest "po katolicku" jest zaiste porażająca. Może lepiej skup się na innych aspektach kampanii, bo tej chyba nie ogarniasz.
                • feel_good_inc Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 13:45
                  majaa napisała:
                  > Nie no, Twoja "wiedza" odnośnie tego, co jest "po katolicku" jest zaiste poraża
                  > jąca. Może lepiej skup się na innych aspektach kampanii, bo tej chyba nie ogarn
                  > iasz.

                  Bwahahaha big_grin
    • dziennik-niecodziennik Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 08:51
      chciałoby sie.
      ale nie ma tak dobrze.
    • paloma_blauwinder Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 08:54
      To, co napisałaś to dział promocji i marketingu. W dziale operacyjnym jest upierdliwa miłość bliźniego.
      • zuleyka.z.talgaru Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 09:21
        Szczególnie widoczna u kleru.....
    • lauren6 Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 08:55
      To jest główny argument osób, które w RL starają się mnie nawracać. Nawroce się, zrobię wszystkie sakramenty i w oczach kościoła będę lepszą owieczka, niz te które co niedzielę zasuwaja do kościoła - bo ta nawrocona.

      Dla mnie beka, ale co kto tam lubi.
    • burina Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 09:09
      To by było genialne w swojej prostocie, gdyby nie to, że już ktoś wczesniej na to wpadł. Strasznie mi przykro:
      Grzechy przeciw Duchowi Świętemu
      1. Grzeszyć licząc zuchwale na miłosierdzie Boże.
      2. Rozpaczać albo wątpić w miłosierdzie Boże.
      3. Sprzeciwiać się uznanej prawdzie chrześcijańskiej.
      4. Zazdrościć bliźniemu łaski Bożej.
      5. Mieć zatwardziałe serce wobec zbawiennych napomnień.
      6. Aż do śmierci odkładać pokutę i nawrócenie.
    • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 09:18
      No nie można. I piszę to jako niekatoliczka.
      Potrzebny jest szczery żal za grzechy i postanowienie poprawy- jasne, już widzę jak osoba, która całe życie kradła, zabijała, whatever szczerze się nawróci przed śmiercią.
      Poza tym odkładanie chęci pojednania się z Bogiem do czasu tuż przed śmiercią też jest grzechem.
      Są bardziej atrakcyjne religie- w niektórych można mordować, gwałcić i torturować w imię Boga i jeszcze się po śmierci dziewice (a tak naprawdę to winogrona) dostanie.
      • pomidorpomidorowy Re: wnioski nt religii ;) 15.04.15, 08:15
        w obliczu smierci Ci ktorzy nagle sie nawracaja pewnie maja ten zal podyktowany strachem przed ...nieznanym...
    • grrrrw Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 09:45
      Mylisz darowanie winy i darowanie kary. Katolicy wierza, w przeciwienstwie do protestantow, w czysciec. Konsekwencja grzechu sa jego skutki.
      • zuleyka.z.talgaru Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 10:02
        Muszą wierzyć, bo tak wymyślił Papież Grzegorz I a potem już na soborze we Florencji ustalili dogmat - bo msze i odpusty były niezłym biznesem big_grin
    • feel_good_inc Jak katoliki same dojdą z tym do ładu... 14.04.15, 09:59
      ...to będzie można coś w tym temacie powiedzieć.
      Jak we wszystkich swoich prawdach wiary tu też mają jawną sprzeczność.
      Najpierw będą ci jędzić, że zbawienie jest tylko w KRK i po odpuszczeniu grzechów przez urzędnika watykańskiego.
      Potem stwierdzą, że jeżeli Jahwe nie znałeś, to w zasadzie nie twoja wina i też pójdziesz do nieba.
      Po czym wyślą do ciebie misjonarzy, żebyś Jahwe poznał i miał możliwość wylądowania w piekle za nieprzestrzeganie jego przykazań.
      A jak sięgniesz do źródeł i w tekście człowieka według nich bezpośrednio natchnionego przez Jahwe przeczytasz dwa razy, że jeżeli prawdziwie uwierzysz w Jezusa (bez żadnych warunków dodatkowych) i wezwiesz jego imienia, to będziesz zbawiony - wtedy zakrzyczą cię, że oszukujesz i tak się nie da.

      I to wszystko przy założeniu, że Jezus umarł za twoje grzechy i swoją ofiarą wszystkie je zmazał. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego ci głupi ateiści tak się czepiają tego tak spójnego i mądrego światopoglądu.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Jak katoliki same dojdą z tym do ładu... 14.04.15, 10:03
        No już w ogóle czyściec to zaprzeczenie idei doskonałości ofiray Jezusa, która miała starczyć żeby zbawić każdego grzesznika który pokutuje smile

        Ale co tam. Biznes jak biznes. Kolejne sobory, kolejne dogmaty. Kasa kasa kasa. Od wieków i na wieki.
      • grrrrw Re: Jak katoliki same dojdą z tym do ładu... 14.04.15, 10:05
        Jezus nas odkupil, ale nie zmusil nikogo do zbawienia.
        • feel_good_inc Re: Jak katoliki same dojdą z tym do ładu... 14.04.15, 10:16
          grrrrw napisała:
          > Jezus nas odkupil, ale nie zmusil nikogo do zbawienia.

          Tak to sobie tłumaczysz?
          No to teraz jeszcze wytłumacz istnienie zła nie zaprzeczając niezbywalnym przymiotom Boga.
          Powodzenia wink
          • grrrrw Re: Jak katoliki same dojdą z tym do ładu... 14.04.15, 10:25
            Jezus nas odkupil swoja smiercia, czyli przywrocil stan jednosci czlowieka z Bogiem . Masz wolna wole. Mozesz wybrac zbawienie, ale nie musisz.
            • feel_good_inc Re: Jak katoliki same dojdą z tym do ładu... 14.04.15, 11:20
              grrrrw napisała:
              > Jezus nas odkupil swoja smiercia, czyli przywrocil stan jednosci czlowieka z
              > Bogiem . Masz wolna wole. Mozesz wybrac zbawienie, ale nie musisz.

              Ucieczka do wolnej woli... można by z wami grać w bingo smile
              No dobrze, to teraz wyjaśnij paradoks istnienia wolnej woli przy założeniu istnienia wszechwiedzącego bóstwa.
              • dziennik-niecodziennik Re: Jak katoliki same dojdą z tym do ładu... 14.04.15, 11:35
                bóstwo zna mozliwosci z ktorych człowiek ma wybrac, nie wpływa na człowieka, czlowiek sam dokonuje wyboru. kazdy wybór otwiera nowe perspektywy i nowe mozliwosci, z kazdego wyboru - nawet zlego - mozna wrócić na dobrą ścieżkę lub pojsc dalej złą. co bedzie dalej to wiadomo na bieżąco a nie na kilkaset lat do przodu.
                • feel_good_inc Re: Jak katoliki same dojdą z tym do ładu... 14.04.15, 11:43
                  dziennik-niecodziennik napisała:
                  > bóstwo zna mozliwosci z ktorych człowiek ma wybrac, nie wpływa na człowieka, cz
                  > lowiek sam dokonuje wyboru. kazdy wybór otwiera nowe perspektywy i nowe mozliwo
                  > sci, z kazdego wyboru - nawet zlego - mozna wrócić na dobrą ścieżkę lub pojsc d
                  > alej złą. co bedzie dalej to wiadomo na bieżąco a nie na kilkaset lat do przodu
                  > .

                  Jeszcze raz powtórzę - wymyśl coś bez usuwania niezbywalnych boskich przymiotów wszechwiedzy, wszechobecności i wszechmocy.
                  • dziennik-niecodziennik Re: Jak katoliki same dojdą z tym do ładu... 14.04.15, 13:09
                    ale ktory element Ci nie pasuje?
                    zakładasz że Bóg zna losy wszystkich ludzi do konca świata, od ich narodzin do smierci? że wie dokładnie kiedy umrą, jak umrą, co beda robic po drodze? bo to tak jednak nie działa. Bóg może znac konsekwencje czynów i wyborów ludzkich, moze znac wszystkie mozliwe scenariusze zycia danej osoby - ale ktory scenariusz zajdzie to juz zalezy od wyboru człowieka tudziez od okolicznosci niezależnych. to nie jet tak że ja mam jedną drogę do przeżycia - każdy moj wybór zmienia kieruje mnie na jakąś ścieżkę. Bóg je wszystkie zna, wie co mnie czeka na koncu kazdej z nich, ale to ktorą droga pojdę - zalezy wyłacznie ode mnie i od tego czym sie bede w zyciu kierowac.
                    • jatojagodnik Re: Jak katoliki same dojdą z tym do ładu... 14.04.15, 13:18
                      Po co mu ta wiedza? Zna wszystkie możliwe scenariusze życia każdego człowieka? Miliardy scenariuszy razy miliardy ludzi? Każdą ścieżkę, każdy wybór i każda konsekwencję? Po co miałby to wszystko wiedzieć?
                      • zuleyka.z.talgaru Re: Jak katoliki same dojdą z tym do ładu... 14.04.15, 13:20
                        Bo jest bogiem, to chyba oczywiste. Powinien wiedzieć wszystko. Skoro nie wie - nie jest bogiem.
                        • jatojagodnik Re: Jak katoliki same dojdą z tym do ładu... 14.04.15, 13:34
                          ok, jak ma być bogiem to ma wiedzieć. Ale PO CO? W jakim celu musi posiadać tą wiedzę, skoro nie może jej w żaden sposób wykorzystać?
                          • zuleyka.z.talgaru Re: Jak katoliki same dojdą z tym do ładu... 14.04.15, 13:37
                            Bo jest bogiem. ;]
                          • feel_good_inc Re: Jak katoliki same dojdą z tym do ładu... 14.04.15, 13:43
                            jatojagodnik napisała:
                            > ok, jak ma być bogiem to ma wiedzieć. Ale PO CO? W jakim celu musi posiadać tą
                            > wiedzę, skoro nie może jej w żaden sposób wykorzystać?

                            Wynika to z jego definicji. Co poradzisz, że w takiego boga wierzą?
                    • feel_good_inc Re: Jak katoliki same dojdą z tym do ładu... 14.04.15, 13:39
                      dziennik-niecodziennik napisała:
                      > Bóg je wszystkie zna, wie co mnie czeka na koncu k
                      > azdej z nich, ale to ktorą droga pojdę - zalezy wyłacznie ode mnie i od tego cz
                      > ym sie bede w zyciu kierowac.

                      Jeżeli Bóg nie wie którą ścieżką pójdzie, to znaczy że nie jest wszechwiedzący. Bóg katolików jest wszechwiedzący z definicji i nie podlega ludzkim ograniczeniom. Czyli wolna wola nie może istnieć.
                      Jeżeli natomiast przyjmiemy istnienie wolnej woli, to zaprzeczamy istnieniu wszechwiedzącego Boga.
                      Jak się nie obrócisz, odbyt zawsze z tyłu.
    • mejerewa Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 10:14
      Nie wystarczy pojednanie, trzeba jeszcze naprawić zło wyrządzone. Niestety wielu rozumie to opatrznie. I dlatego, jak przyznała Kaja Godek, mnóstwo starszych kobiet zgłasza się do niej z chęcią działania, wprost mówiąc, że w PRL zaliczały skrobanki (bo tak to się nazywało), a teraz chcą walczyć o to, żeby tego błędu nie popełniały młode Polki. Oczywiście walczyć zakazami ustawowymi i groźbą więzienia, sama groźba potępienia wiecznego nie działa smile
    • kozica111 Re: wnioski nt religii ;) 14.04.15, 12:44
      Kara za grzechy jest zawsze /znosi ja tylko odpust zupełny ale tu trzeba spełnić dość restrykcyjne warunki/ pojednanie z Bogiem skutkuje tylko tym ze kara nie jest wieczna, ale jest i jest sprawiedliwa wiec te obłoczki to nie tak hop siup.
    • wtop.ek forumowi ateiści walczący jak psy Pawłowa 14.04.15, 14:56
      wystarczy wątek z tagiem "religia", "komunia" czy "katolicki" itp, a reaktywacja zachodzi błyskawicznie

      no i potem taki ciapek zapluwa cały wątek, a piołowa wpisów należy do niego

      fajnie takiego oszołoma podsumował ktoś na Aquanecie:

      "To jest diagnoza czy jak wolisz opinia, do której doszedłem poprzez czytanie twoich postów. Dla ciebie nie istnieje prawda czy to rozumiana klasycznie (po arystotelesowsku) czy postnowocześnie (jako zdanie o charakterze intersubiektywnym). Nie twierdzę, że to są koncepcje zupełnie ci nieznane. Twierdzę, że to odrzucasz nie przejmując się konsekwencjami. Ty - po prostu - masz manię. Rewolucyjną. Piszesz tylko po to by w - nie do końca bezsensowne - posty wplatać targetowe frazy (pedofile, złodziejski kościółek, gó... .... zasrana ... ). Nie prowadzisz dyskusji tylko obsrywasz katoli. Chcesz zamykać biskupów za głoszenie doktryny, a "mowa nienawiści" to dla ciebie kij o jednym końcu."
      • feel_good_inc Re: forumowi religianci warczący jak psy Pawłowa 14.04.15, 16:05
        Kiedy kończą się wam "argumenty" zawsze zaczyna się jazda ad personam big_grin
        Czy naprawdę aż tak przeraźliwie boicie się prawdy, że musicie chwytać się tak żenujących zagrywek?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka