dziennik-niecodziennik 30.04.15, 11:16 widziałyście to? zmiana niesamowita. jak oni to zrobili że dzieczyna w ogole jakos wygląda po zrzuceniu takiej wagi?... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zuleyka.z.talgaru Re: tak a propos odchudzania 30.04.15, 11:18 Pewnie paredziesiąt operacji plastycznych. Przecież ze 50kg skóry na pewno jej wycięli... Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: tak a propos odchudzania 30.04.15, 11:37 no ja wiem ze operacje plastyczne, ale mimo wszystko - JAK? to dopiero robota, wyciąć, ponaciągac, za jakis czas znów wyciąc i ponaciągac, żeby to ciało wyglądało jakos tam, a blizn jakos nie widac (chocby na rękach, ramionach, bo stamtąd tez sporo wyciąć musieli...) Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: tak a propos odchudzania 30.04.15, 11:53 normalnie, przeciez tych blizn nie widac Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: tak a propos odchudzania 30.04.15, 12:25 Nie wiem, ale musiało to kosztować kupę kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
ulka13 Re: tak a propos odchudzania 30.04.15, 13:08 Zmiana zmianą, ale mnie zawsze zadziwia fakt jak można doprowadzić się do takiego stanu??? Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: tak a propos odchudzania 30.04.15, 13:30 Mnie też. Ja rozumiem, że to choroba, że zaburzenia łaknienia, napady wilczego głodu nie do opanowania, ale skoro osoba widzi, co się z nią dzieje, czemu w porę nie nie zwróci się do lekarzy, tylko leży i żre ??? No, OK, nawet jeszcze mogę zrozumieć, że zaburzenie jest w głowie, więc nie myśli logicznie i rozsądnie, jak alkoholik, ale ma rodzinę, od pewnego momentu ktoś musi takiego grubasa karmić, bo już sam się nie rusza z łóżka - i dalej nic, żadnej zmiany, rodzina posłusznie dostarcza grubasowi te kilka-kilkanaście tysięcy kalorii dziennie. Oglądałam na TLC film o tej babce - robi wrażenie. Na filmie widać, że jej ciało nie jest takie znowuż super, jak te zdjęcia sugerują, ale i tak obecnie jest to normalna kobieta przy kości, a nie rozlany na kilkunastu m2 potwór. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: tak a propos odchudzania 30.04.15, 18:35 > ale ma rodzinę, od pewnego momentu ktoś musi takiego grubasa karmić, bo już sam się nie > rusza z łóżka - i dalej nic, żadnej zmiany, rodzina posłusznie dostarcza grubasowi te kilka- > kilkanaście tysięcy kalorii dziennie. O, to to! Widząc takie przypadki zastanawiam się nie tyle "Jak ona mogła do tego dopuścić?" a raczej "Kto jej to umożliwił?". Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: tak a propos odchudzania 30.04.15, 13:24 Skórę jej powycinali, poza tym te najgorsze zwisy i blizny są pod ubraniem. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: tak a propos odchudzania 30.04.15, 13:26 O jesu jak się można upaść do 500kg ??!! Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: tak a propos odchudzania 01.05.15, 00:43 Fajnie ze udało jej się. Oglądałam ostatnio program z nią, o tym ze niby zabiła tego 3-latka siadając na nim. Potem wyznała ze to siostra matka chłopaka go uderzyła. Wtedy zastanawiałam się co się z nią stało. Odpowiedz Link Zgłoś
piepe Re: tak a propos odchudzania 01.05.15, 01:54 Jezu, cały film o tym, jak najcięższa kobieta swiata zabiła dziecko siadając na nim i tylko 5 minut o tym, ze się leczy z otyłości. To jest cała Ameryka - jak przesledziecie zobaczycie, ze prezenterka tv nawoływała do kary smierci. Do Stanów nam tak daleko jak do Muzułmanów - to są takie różnice w kulturze. Chora kobieta, zyjąca tylko dlatego, ze jej sie tłuszcz odkłada w tyłku i w nogach, a nie w brzuchu, osiagająca wagę pół tony, była sądzona za zabójstwo, bo przygniotła dziecko. Chętnie obejrzałabym dokument, w którym przestawiono droge do tego, ze waży 200 kilo - to jest jakis cud medycyny. Odpowiedz Link Zgłoś