Nie wymagaj przyzwoitości od nauczyciela, bo zemści się na dziecku.
Nie wymagaj przyzwoitości od lekarza, bo zemści się na tobie, kiedy będziesz słaby.
Nie wymagaj przyzwoitości od szefa, bo zemści się przy najbliższych zwolnieniach.
Nie wymagaj przyzwoitości od żadnej osoby, która ma nad tobą władzę, bo zemści się przy najbliższej możliwej okazji.
Za to po słabszych możesz jeździć jak po łysej kobyle. Po dzieciach, po uczniach, po podwładnych, po pacjentach, po konsultantach z infolinii

.
Czy wiecie skąd się to bierze? Czy potraficie się uwolnić od takiego postępowania >

? Czy to jest w ogóle możliwe?