Dodaj do ulubionych

3 pokoje i dylemat

08.06.15, 11:05
Mamy trzypokojowe mieszkanie w bloku (jeden pokój 24m2, jeden 13m2, jeden 11m2). Synowie 6 lat i prawie prawie 5. Jak sądzicie- umieścić chłopców w osobnych pokojach kosztem naszej sypialni, czy w jednym pokoju i wtedy sobie urządzić sypialnię?
Obserwuj wątek
    • ashraf Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:08
      Dzieci tej samej plci i w podobnym wieku umiescilabym w jednym pokoju, w drugim wasza sypialnie, w trzecim salon.
      • kamyk.w.skarpecie Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:11
        Pokój dzienny, jadalny...ale nie nazywaj 24m2 w bloku "salonem".
        • amoreska Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 20:56
          Ja nazywam nasz 25- metrowy pokój dzienny (w domu) salonem - i co, nie wolno mi?
          Salon to już musi mieć 60 m kwadratowych wzwyż, by nazwać go salonem?
    • moofka Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:10
      ja bym nie zrezygnowala z sypialni
      tym bardziej ze plec jedna i roznica wieku niewielka
      oddasz 2 pokoje a rezultacie i tak wszyscy beda sie kotlasili w tym jednym, ktory bedzie robil za salon sypialnie bawialnie itd a w dzieciecych beda lozka staly
      moi chlopcy maja kazdy swoj pokoj, a i tak rozstac sie nie moga, a zabawki dzieciakow walaja sie wszedzie
    • wuika Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:14
      Różnica niewielka i płeć ta sama, jeszcze spokojnie kilka lat mogą mieszkać razem.
      • blue_romka Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:33
        wuika napisała:
        > Różnica niewielka i płeć ta sama, jeszcze spokojnie kilka lat mogą mieszkać razem.

        Nie opłaca mi się ( i szczerze mówiąc nie stać mnie na to), by urządzić teraz sypialnię i pokój chłopców, a za 5-6 lat wyrzucać wszystko i urządzać dwa pokoje od nowa. Dlatego już teraz myślę o rozwiązaniu długoterminowym.
        • lady-z-gaga Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:42
          Za 5-6 lat to nadal będą dwaj chłopcy w podobnym wieku i spokojnie mogą dzielic pokoj.
          A np za 10-12 lat i tak trzeba będzie coś zmienić, bo dziecięce meble nie będą się nadawały dla licealistów. Ciesz się osobną sypialnią tak długo, jak się da i nie kombinuj za mocno wink
          • wuika Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 14:20
            O to to smile
        • nadia000 Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 16:58
          Spokojnie mogą mieszkać razem dopóki się z domu nie wyprowadzą. A potem może i tak będą dzielić wspólny pokój z kimś w akademiku czy wynajmować z kimś do spółki. Życie... Własne pokoje będą mieć jak na nie zarobią. Wy zarobiliście to należy się wam chociaż ta osobna sypialnia ( którą w końcu i tak masz do spółki z mężem) a nie wyzbywać się wszystkiego na rzecz dzieci.
    • lady-z-gaga Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:19
      13 m dla dwojki dzieci tym wieku spokojnie wystarczy
    • angiz Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:19
      Zdecydowanie chłopaków razem.
    • lauren6 Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:19
      > umieścić chłopców w osobnych pokojach kosztem naszej sypialni

      Broń boże.

      Choć to pewnie niepopularna odpowiedź na ematce, gdzie każde dziecko musi mieć swój własny pokój, inaczej rodzina to patologia.
      • kalina_lin Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 15:13
        A czytałaś wcześniejsze wpisy? Bo jakoś wszyscy są zgodni, żeby dzieciaki razem umieścić.
        • asmarabis Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 15:25
          Naprawde WSZYSCY? Chyba czytamy inny watek wink
    • slonko1335 Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:24
      a jak jest teraz ? bo rozumiem, że teraz macie sypialnię i chłopcy są w jednym pokoju? da się wytrzymać w takim układzie czy nie? bo to jest dla mnie podstawowa sprawa...
      • blue_romka Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:28
        Dotąd mieliśmy dwa pokoje, więc nie było sprawy. Póki są dziećmi, to nie ma problemu, bardziej się zastanawiam, czy za jakiś czas, jako nastolatkom będzie im dobrze we wspólnym pokoju.
        • angiz Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:31
          a nie pomyślałaś czy rodzicom będzie dobrze w wspólnej salono-bawialnio-gościnno-jadalnianej-sypialni? nie tylko dzieci potrzebują wygody, rodzice też.
        • slonko1335 Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:41
          My wcześniej zanim przeprowadizliśmy sie do obecnego sypialni nie mieliśmy wiec i ciśnienia nie było za to rozdzielenie dzieci było priorytetem jak najbardziej ale u nas i rózncia płci i temperamentu i charakterów. Wtedy jakbyśmy zamienili sie na 3 pokoje to dzieci by miały po swoim na bank a my dalej byśmy spali w pokoju dziennym...
          Mojego męza z bratem tez rodizce musieli rozidzelic bo stało sie nie d wytrzymania życie z nimi pod ejndym dachem w jednym pokoju-no ale znowu znaczna różnica charterów i temperamentów. Przeprowadzili sie jak chłopcy byli nastolatkami na 3 pokoje i chłopcy dostali po pokoju.
          Z kolei córki naszych znajomych dogadują się świetnie i oni na tych swoich 3 pokojach mają dzienny, sypialnię i wspólny pokój dziewczynek, które nawet nie chciałyby byc osobno-przynajmniej na razie(6,5 i 10 lat).
        • asmarabis Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:46
          A jak ich ktos ze szkoly odwiedzi, zanim beda nastolatkami, to chyba troche obciach bedzie i cala szkola bedzie szydzic, tak mi sie wydaje....nie da sie tego najwiekszego pokoju przedzielic na dwa mniejsze?
          • blue_romka Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:48
            Podzielić pokoju się nie da. Za to podzielam Twoje wątpliwości
            • lady-z-gaga Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:50
              > A jak ich ktos ze szkoly odwiedzi, zanim beda nastolatkami, to chyba troche obc
              > iach bedzie i cala szkola bedzie szydzic

              big_grin
              Troll się nabija, a Ty to łykasz.
              • asmarabis Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:54
                Odezwal sie troll ktory sam nigdy nie byl dzieckiem i co wiecej nigdy nie slyszal jakie zlosliwe potrafia byc dzieci....
                • lady-z-gaga Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 12:12

                  nie wszystkie dzieci to jedynaki i nie każde dziecko w Polsce ma osobny pokój
                  w związku z tym wizja całej szkoły wijącej się ze śmiechu z powodu wspolnego pokoju dwóch braci mogla narodzić się tylko w chorej trollowej głowie
                  • asmarabis Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 13:48
                    lady-z-gaga napisała:

                    >
                    > nie wszystkie dzieci to jedynaki i nie każde dziecko w Polsce ma osobny pokój
                    > w związku z tym wizja całej szkoły wijącej się ze śmiechu z powodu wspolnego po
                    > koju dwóch braci mogla narodzić się tylko w chorej trollowej głowie


                    Tendencje sa takie, ze wiekszosc dzieci ma swoje pokoje, ale skad moze to wiedziec samotny, opuszczony troll bez rodziny, ktory pisze czysto teoretycznie?
                    • dyzurny_troll_forum Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 14:55
                      asmarabis napisała:

                      > lady-z-gaga napisała:
                      >
                      > >
                      > > nie wszystkie dzieci to jedynaki i nie każde dziecko w Polsce ma osobny p
                      > okój
                      > > w związku z tym wizja całej szkoły wijącej się ze śmiechu z powodu wspoln
                      > ego po
                      > > koju dwóch braci mogla narodzić się tylko w chorej trollowej głowie
                      >
                      >
                      > Tendencje sa takie, ze wiekszosc dzieci ma swoje pokoje, ale skad moze to wiedz
                      > iec samotny, opuszczony troll bez rodziny, ktory pisze czysto teoretycznie?

                      Tendencja jest taka, że najlepiej sprzedają się mieszkania 2 pokojowe o powierzchi 45-50 metra kwadrat. Gdzie tam każde dizecko ma swój pokój - nie wiem!
                      • asmarabis Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 15:01
                        Ale przeciez dwupokojowe to chyba dla singla? Jeszcze zanim sie dwie kreski pojawia na tescie to sie zmienia na wieksze...
                        • dyzurny_troll_forum Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 15:23
                          asmarabis napisała:

                          > Ale przeciez dwupokojowe to chyba dla singla?

                          Oczywiście, że dla singla...

                          > Jeszcze zanim sie dwie kreski pojawia na tescie to sie zmienia na wieksze...

                          Zwykle na pałac w Wilanowie....
              • blue_romka Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:54
                smile Nie chodzi mi o to, czy szkoła będzie szydzić, ale rzeczywiście będą mieli różnych znajomych, nie muszą się nawzajem lubić. Będą mieli dziewczynę, każdy swoją, jak przypuszczam. Będą słuchać różnej muzy. Trochę to wszystko kłopotliwe, stąd mój dylemat.
                • dyzurny_troll_forum Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:58
                  blue_romka napisała:

                  > Będą mieli dziewczynę, każdy s
                  > woją, jak przypuszczam. Będą słuchać różnej muzy. Trochę to wszystko kłopotliwe
                  > , stąd mój dylemat.

                  Będą mieli szansę nauczyć się trudnej sztuki kompromisu....
                • lady-z-gaga Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 12:08
                  będą mieli
                  > różnych znajomych, nie muszą się nawzajem lubić. Będą mieli dziewczynę, każdy s
                  > woją, jak przypuszczam. Będą słuchać różnej muzy.

                  owszem, ale chyba jeszcze nie teraz i nie za najbliższe kilka lat smile
                • nadia000 Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 18:35
                  Muzę mogą słuchać przez słuchawki, a gdy do jednego przyjdą znajomi lub dziewczyna to drugi sobie wyjdzie do salonu. A potem drugi brat się zrewanżuje. Co za problem ? A tobie nie potrzeba własnego kąta w domu, wystarczy ci ogólnodostępny dla wszystkich 24/h salon?
                • drosetka Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 18:54
                  no ale narazie chłopcy mają po 5 i 6 lat, najwcześniej dziewczyny przyprowadzą za jakieś 10 lat, to chyba zamierzasz raz na 10 lat zrobic remont i wtedy ewentualnie złożysz wasze duże łózko a chłopakom dac osobne pokoje, albo zrobisz duży pokój z aneksem kuchennym a łózko małzeńskie postawicie za jakimś parawanem lub ścianką, teraz są takie rózne rozwiaznania nawet w małych mieszkaniach, ze 3 pokoje dzienny, sypalnia i dzieciecy wydaja mi sie nudne...
                • klamkas Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 20:50
                  To będą chodzić do dziewczyn w odwiedziny, ze znajomymi będą się spotykać poza domem (albo jeden drugiemu odstąpi pokój i pójdzie do dziennego, korona mu z głowy nie spadnie), w kwestii muzyki - jakiś geniusz wymyślił słuchawki. Na różne gusta też jest sposób - każdy swój kąt urządza po swojemu.
          • wegatka Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:57
            Tak, cała szkoła będzie szydzić, chyba tylko wtedy, gdy większość uczniów tej szkoły będzie tak durna, jak ty.
    • asmarabis Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:26
      Nie mozecie zmienic mieszkania na wieksze? Wspolne pokoje to dzieci mialy w PRL....
      • dyzurny_troll_forum Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:27
        asmarabis napisała:

        > Nie mozecie zmienic mieszkania na wieksze? Wspolne pokoje to dzieci mialy w PRL
        > ....

        buhahahahhahahah.....
        • lauren6 Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:28
          Nie stać ich na M4? To po co robili drugie dziecko? big_grin big_grin big_grin
          • baltycki Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:45
            3 pokoje to wlasnie M-4 ..
      • nadia000 Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 18:37
        Nastoletni znajomi moich dzieci w 80 % mają wspólne pokoje z rodzeństwem. To dla nich norma.
    • inguszetia_2006 Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:40
      Witam
      A zmieszczą się w tym pokoju dwa biurka dla chłopaków? Jak z oknami? Już za chwilę szkoła i przydałoby się pomyśleć, jak to wszystko zorganizować. Wysokich masz tych chłopaków? Biurko i krzesła/fotele muszą być wygodne, żeby dzieciaki się nie garbiły etc.
      Pzdr.
      Ing
      • blue_romka Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:47
        Organizacyjnie da się zrobić. Wejdą dwa tapczany, dwa biurka, podręczny regał. Szafa na ubrania to duuża wnęka w przedpokoju tuż przy ich drzwiach.
    • milka_milka Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:49
      Zastanowiłabym się nad oddaniem chłopcom największego pokoju. Ich jest dwóch, będą w nim spędzać dużo czasu, będą mieć gości. I potem łatwiej podzielić pokój.
      • a.va Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:57
        Też tak myślę, pokój dzienny 13 m spokojnie wystarczy.
        • nadia000 Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 18:39
          Żartujesz ? A jak zaprosisz gości, choćby kilka osób z najbliższej rodziny?
          • a.va Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 20:31
            Zwyczajnie, w 13 metrach spokojnie 6-8 osób się zmieści.
    • solaris31 Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 11:57
      w zyciu nie oddałabym swojej sypialni kosztem spania na jakiejś rozsuwanej kanapie tylko dlatego, żeby dzieciątka miały swoje pokoje - tym bardziej, że sa jednopłciowe i w podobnym wieku.

      powiem więcej - mam 4 pokoje, a moje córki mają wspólny pokój - właśnie dlatego, żeby się umiały ze sobą dogadywać i dzielić, a nie rosły na samolubne sobki.

      tak, wiem, jesteśmy rodziną patologiczną big_grin
      • aagnes Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 13:41
        nie jestescie patologia, tylko brakuje wam wyobrazni i empatii
      • milka_milka Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 13:50
        Trochę dziwny sposób myślenia. Dlaczego dziewczynki, które mają oddzielne pokoje mają wyrosnąć na samolubne sobki?
      • morgen_stern Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 13:55
        Masz więcej dzieci, czy tylko te dwie? Co jest w pozostałych pokojach, gabinet, alkowa? To jest jednak trochę dziwne.
        • solaris31 Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 16:37
          jeden jest czyms w rodzaju salonu/ salonem nie jest, bo nie może być w kryteriach e-matkowych - ma 12 m2 big_grin/, drugi to pokój do pracy - niezbędny przy moim zawodzie, ma aż 6 m2, więc bardzo niewielki. dziewczynki mają największy i najładniejszy pokój, piętrowe łóżko i kupę miejsca do zabawy i nauki, każda swoje.

          ogólnie mieszkanie nie jest duże, mimo, że ma 4 pokoje.
      • asia_i_p Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 14:05
        A tu z kolei nie do końca rozumiem.
        Autorce doradziłam wspólny pokój dla dzieci, ale dlatego, że są w zbliżonym wieku, a nie dlatego, żebym sypialnię rodziców uważała za priorytet. U nas dzieci mają po pokoju, bo jest między nimi różnica 8,5 roku i nie wyobrażam sobie instalować dorastającej panience w pokoju przedszkolaka bez absolutnej konieczności.

        Nie rozumiem, czemu przy czterech pokojach nie zapewnisz dziewczynom komfortu własnej przestrzeni.
        • solaris31 Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 16:41
          bo potrzebuję miejsca do pracy, a na kanapie spać nie będę.

          dzieci mają mały odstęp wiekowy, i jak wspomniałam wyżej, największy pokój w mieszkaniu, każda ma własną przestrzeń do zabawy i nauki. reszta pokoi jest maleńka. dziewczyny komitywę trzymają od małego, mieszkają razem od ukończenia przez mlodszą 1 roku życia, czyli już 8 lat.
    • asia_i_p Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 14:02
      Chłopaków razem, zdecydowanie. Obaj chłopcy, różnica niecałych dwóch lat, świetnie się odnajdą we wspólnym pokoju. Zrób im piętrowe łóżko dla oszczędności miejsca i osobne biurka, choćby małe i szafki, żeby mieli własny teren. No i pogódź się, że w takim układzie będą ci się trochę rozprzestrzeniać na salon, bo akurat do zabawy może im obszaru trochę brakować - ale uważam, że spokojnie dadzą radę.
      • asmarabis Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 14:05
        ochę brakować - ale uważam, że spokojnie dadzą
        > radę.

        ale tu chyba nie chodz o dawanie rade i przetrwanie w podlych warunkach, tak mi sie wydaje
    • tryggia Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 14:16
      Ja też mam 2 chłopaków i mają jeden pokój, za to my - sypialnię.
      Daję sobię uciąc rękę, że twoi synowie i tak nie siedzą grzecznie w swoim pokoiku, tylko panoszą się po calym mieszkaniu wink
      P.S. - znajoma zrobiła ciekawe rozwiązanie. Zabudowali balkon, tam dali kuchnię, a z pomieszczenia po kuchni wygospodarowali czwarty pokój. Ale to PRLowski blok, w nowym chyba nie przejdzie.
      • morgen_stern Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 16:12
        > P.S. - znajoma zrobiła ciekawe rozwiązanie. Zabudowali balkon, tam dali kuchnię

        Przyłącza do kuchni na balkonie uruchomiły moją wyobraźnię smile jak oni to rozwiązali? Woda, gaz?
        • a.va Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 16:42
          Też mnie to zafrapowało. Może łapią deszczówkę i używają turystycznej kuchenki.
        • dziennik.odchudzania Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 20:06
          Morgen, pewnie nie chodzi o klasyczny balkon tylko rodzaj loggię czyli rodzaj wnęki, ale wszystko w jednej bryle budynku. Bardzo częste rozwiązanie w blokach z lat siedemdziesiątych. Bezpośrednio za balkonem-loggią była kuchnia, zatem także doprowadzona woda i gaz. Znajomi rodziców w ten sposób powiększyli kuchnię o kilka dodatkowych metrów, a moja osobista znajoma właśnie na "balkon" wyniosła większość kuchni, a w dawnej kuchni pokój dostało dziecko.
    • saszanasza Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 14:20
      No ale skoro ty z mężem możecie wspólnie dzielić się sypialnią, chłopcy z powodzeniem mogą dzielić się pokojem;P
      Duży pokój pozostaje miejscem wspólnym dla wszystkichsmile Ja nie widzę problemu, nawet w perspektywie. Za 10 lat zakupione do sypialni meble i tak być może będą już do wymiany tak samo jak konieczność malowania ścian i odświeżenia pokoi. Wtedy ewentualnie można chłopców rozdzielić.
      • slonko1335 Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 15:22
        No ale skoro ty z mężem możecie wspólnie dzielić się sypialnią, chłopcy z powod
        > zeniem mogą dzielić się pokojem;P
        hmm ja jednak widzę dosć zasadniczą róznicę miedzy rodzeństwem a małżonkiem, bo tego konkretnego męża do dzielenia sypialni to ona sobie sama wybrała takiego jaki jej odpowiadał, z rodzeństwem jednak jest nieco inaczej i raczej słaby wybór jest w tej kwestiiwink.
        • blue_romka Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 16:06
          slonko1335 napisała:
          > tego konkretnego męża do dzielenia sypialni to ona sobie sama wybrała takiego jaki jej odpowiadał, z rodzeństwem jednak jest nieco inaczej i raczej słaby wybór jest w tej kwestiiwink.

          Takiego argumentu używam w rozmowie z mężem smile smile Bo u nas jest tak, że ja skłaniam się ku osobnym pokojom dla chłopców, a mąż ku sypialni ( i wcale nie z powodów intymnych, tylko, żeby mieć czasem święty spokój ).
          • lady-z-gaga Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 16:47
            a nie pomyślalaś, że może zdarzyć Wam się wpadka i pojawi się kolejne dziecko?
            i co wtedy? jeden pokoj dla trojga? - dzienno-nocno-gościnno-dziecinny? wink
            • nadia000 Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 18:48
              Nie będzie sypialni = nie będzie wpadki wink
          • berdebul Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 16:53
            A co jeden z nich zrobi z bratem, kiedy odiwedzą go koledzy? Co zrobisz z młodszym, kiedy starszy będzie robił projekt do szkoły, makietę, czy odrabiał lekcje? Dlaczego mąż ma prawo do świetego spokoju, ale nie bierze pod uwagę, że dzieci też potrzebują czasu dla siebie i im jest trud jej opanować emocje. Po pokoju dla każdego i największy dla was, z podziałem na jakiś mini kąt do odpoczynku.
            • lady-z-gaga Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 16:57
              berdebul napisała:

              > A co jeden z nich zrobi z bratem, kiedy odiwedzą go koledzy?

              da mu osobny pokój i nakaże tam siedziec po cichutku big_grin ponieważ wspólna zabawa przy tej różnicy wieku jest absolutnie niemożliwa tongue_out
            • nadia000 Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 18:55
              Mąż ma większe prawo bo haruje na rodzinę, zarobił pewnie na to mieszkanie i zwyczajnie mu się należy. Z jakiej racji ma oddać dzieciom i nie mieć prawa po całym dniu pracy do chwili spokoju we własnej sypialni ? Dzieci na własne pokoje zdążą sobie zapracować w życiu, a mąż jak teraz odda im pokój to kiedy będzie miał swój własny kąt ? Pomijam już to ,że i tak nie swój własny bo wspólny z żoną.
              • lady-z-gaga Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 20:52
                Chyba jednak nie o to chodzi, kto haruje, ale o organizację życia i domowego i jako taką sprawiedliwość. Dzieci spędzają czas w swoim pokoju, kiedy chcą, a kiedy mają ochotę, to w pokoju dziennym, z rodzicami. I trudno im tego prawa odmowić.
                W ten sposob każde dziecko ma do dyspozycji swoj pokoj plus pokoj dzienny, a rodzice - tylko pokój dzienny do wszystkiego: spania, wypoczynku, przyjmowania gości, chorowania. W dodatku dzielą go (rodzice ) z dziećmi. To kompletnie nielogiczne.
              • berdebul Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 23:03
                Jasne, a jak żona zarabia mniej od męża to ma mniejsze prawo do odpoczynku? Jak mąż bedzie miał ochotę na chwile spokoju to dzieci pójdą do swoich pokoi, albo razem i będą się bawić w jednym. Lepsze to niż, wieczna walka o zabawki, kto sprząta, kto odkurza, a kto chce dzisiaj zaprosić kolegów. Za jakiś czas np. bedą chcieli w spokoju spotkać się z dziewczyną, czy będą się uczyc po nocach, dlaczego jeden ma przeszkadzać drugiemu?
                • lady-z-gaga Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 23:10
                  Za jakiś czas np. bed
                  > ą chcieli w spokoju spotkać się z dziewczyną, czy będą się uczyc po nocach, dla
                  > czego jeden ma przeszkadzać drugiemu?

                  dzieci mają 5 i 6 lat wink
                  • berdebul Re: 3 pokoje i dylemat 09.06.15, 11:26
                    Dzieci mają teraz tyle lat, a autorka wątku napisała ze nie stać jej na zmiany za kilka lat i układ ma byc docelowy.
                    • wuika Re: 3 pokoje i dylemat 09.06.15, 11:45
                      Meble można zaplanować takie, że najwyżej się je przeniesie po kilku latach między pokojami. Remont, typu pomalowanie czy odświeżenie podłóg i tak trzeba zrobić przecież.
                      My teraz mamy naszą sypialnię, dzieci są w jednym pokoju (dwie dziewczyny, lat 3,5). Docelowo - mamy jeden pokój na razie wolny, ale rozdzielanie ich teraz nie ma najmniejszego sensu. Za kilka lat i kiedy będą chciały, będziemy mogli przenieść sypialnię do tego wolnego pokoju, żeby one miały pokoje obok siebie. A jeśli już kiedyś kiedyś dorobimy się trzeciego, to salon się rozdzieli, będzie klitka i trzeba pokój dziecięcy. Ale podczas dużego remontu było to przewidywane i np. instalacje elektryczne są poprowadzone tak, żeby można było część salonu rozdzielić, a nasze meble, jak np. duże łóżko, dopasowane do ew. sypialni za X lat. Da się zrobić potem taką przeprowadzkę po kosztach typu: i tak trzeba zrobić remont i wymienić panele.
                • 3-mamuska Re: 3 pokoje i dylemat 09.06.15, 01:30
                  Jeny czy ci goście/koledzy to tak codziennie do dzieci przychodzą? A na sprzątanie można zrobić dyżury.
                  Chłopcy są tacy mali ze te odwiedziny i tak skończą sie bieganie po całym domu. A jak osobny pokój to co drugi brat nie wejdzie do pierwszego bo ten ma gości? Bedzie siedział sam i bawił sam? Boże co za idiotyczne myślenie.

                  -----------------
                  Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                  • berdebul Re: 3 pokoje i dylemat 09.06.15, 11:28
                    Dyżury nie rozwiązują problemu że Dyzio to bałaganiarz a Zyzio pedant. Dlaczego jeden ma sprzątać bałagan drugiego? I co pomiędzy dyżurami, jeżeli nie da się w pokoju żyć bo są porozwalany zabawki, ubrania itd?
                    Tak, każdy z nich ma prawo do swoich kolegów, prywatności i zabaw bez brata. Bliźniacy tez mają, mimo że urodzeni w tym samym czasie.
                    • lady-z-gaga Re: 3 pokoje i dylemat 09.06.15, 11:36
                      > Tak, każdy z nich ma prawo do swoich kolegów, prywatności i zabaw bez brata. Bl
                      > iźniacy tez mają, mimo że urodzeni w tym samym czasie.

                      Każdy ma tyle praw, na ile pozwala sytuacja lokalowa i materialna rodziny.
                      Dawanie przywilejów ponad stan dzieciom, kosztem wyrzeczeń rodziców, nie jest ani mądre, ani wychowawcze.
                      Poza tym prawo do swoich kolegów, zabaw bez brata i do prywatnosci doskonale można realizować, mieszkając w jednym pokoju. Chodzi o to, że tej prywatności nie ma non stop? Tego nie mają równiez rodzice, tego nie ma nikt, kto mieszka z rodziną i to jest zjawisko normalne, należy z tym umiec życ.
                    • 3-mamuska Re: 3 pokoje i dylemat 09.06.15, 23:51
                      berdebul napisała:

                      > Dyżury nie rozwiązują problemu że Dyzio to bałaganiarz a Zyzio pedant. Dlaczego
                      > jeden ma sprzątać bałagan drugiego? I co pomiędzy dyżurami, jeżeli nie da się
                      > w pokoju żyć bo są porozwalany zabawki, ubrania itd?
                      > Tak, każdy z nich ma prawo do swoich kolegów, prywatności i zabaw bez brata. Bl
                      > iźniacy tez mają, mimo że urodzeni w tym samym czasie.

                      Moje siostry taki sam układ różnica wieku rok.
                      Jedna bałaganiarz drugi pedant, jakoś całe życie sie odgadywały.
                      Jedna sprzątała druga pisała za ta pierwsza wypracowania.
                      Dogadywali sie nauczyły kompromisów.
                      Teraz mimo niemal 40 lat kupiły razem dom, jedna ma jedno piętro druga drugie, i jakiś swietnie sie dogadują.
                      Chcesz rozdzielić rozdziel, usuwaj spod nóg każdy problem konflikt . Moim zdaniem chłopcy w ten sposób wyrosną na totalnych egoistów, poświęcenie rodziców prywatność nie wchodzenie sobie w drogę. Przykre ze tak sie rodzeństwa rozdziela zamiast uczyć żucia w społeczeństwie.
                      Napisałam ze możesz pilnować żeby każdy mógł przyprowadzić kolegę ,a drugi spędzi czas z wami.
                      Moze dziecko wyjsć na podwórko z kolega.

                      A o dyżury chodziło mi o to ze każdy ma swoje zabawki, każdy ma swoje szafki jeśli brat chce zabawkę musi sie spytać i potem ja(zabawkę) posprzątać.
                      Jeśli bałaganiarz nabałagani to ma swoje rzeczy posprzątać.
                      Wolisz rozdzielić dzieci niż je uczyć właściwych zachowań,
                      • milka_milka Re: 3 pokoje i dylemat 10.06.15, 00:00
                        A Ty miałaś swój pokòj?
                      • berdebul Re: 3 pokoje i dylemat 10.06.15, 00:24
                        Od własnego pokoju do egoisty jest naprawdę długa droga. naprawdę nie uważasz, że prywatność, możliwość wieszania swoich ulubionych plakatów, czy nawet decydowania o tym gdzie stoi biurko są fajne i cenne? Dzieląc pokój z bratem nie mozesz tego zrobic, tak jak nie przestawisz biurka bo nie ma gdzie. Tu nie ma konieczności dzielenia pokoju, bo mieszkanie jest wystarczajaco duże.
                        • sea.sea Re: 3 pokoje i dylemat 10.06.15, 07:48
                          Czy ważniejsze jest, żeby dziecko mogło powiesić swoje ulubione plakaty na wszystkich czterech ścianach, czy też żeby ciężko pracujący rodzice mieli odrobinę spokoju, prywatności i intymności we własnym domu? Hm, trudny wybór, zaiste.
                    • sea.sea Re: 3 pokoje i dylemat 10.06.15, 08:02
                      Od 14-go do 18-go roku życia mieszkałam w internacie. Pokoje były 3 lub 4 osobowe. Nie były wielkości lotniska - akurat mieściły się 4 tapczany, stół, szafki nocne i jedna duża szafa. Współlokatorki były najczęściej dobierane losowo, tzn. jak się chciało mieszkać z koleżanką, to kwaterowali razem, ale raczej się nie zdarzało, żeby wszystkie 4 dziewczyny w jednym pokoju znały się wcześniej.

                      I dało się powiesić plakaty, odrabiać lekcje na tym stole, prowadzić życie towarzyskie (jeśli się nie dało w pokoju, bo np koleżanka się uczyła do sprawdzianu, to się szło na podwórko) i podzielić przestrzeń szafy. Owszem, każda by wtedy wolała własny pokój, ale uważam, że tyle umiejętności społecznych, co wtedy, nie miałabym szansy zdobyć w inny sposób: przystosowywanie się i negocjacja potrzeb, zrozumienie, że inni ludzie mają różne potrzeby i preferencje, rozwiązywanie konfliktów, podział obowiązków i przywilejów. Owszem, można dziecku dać wszelkie dostępne "luksusy", żeby mu było jak najlepiej w życiu, ta potrzeba jest naturalna chyba u każdego rodzica - jednak wychowanie i dorastanie to także nauka radzenia sobie z problemami, wyzwaniami i dyskomfortem, i ja bym tych wyzwań nie oszczędzała dziecku, zwłaszcza swoim kosztem.
                      • berdebul Re: 3 pokoje i dylemat 10.06.15, 10:49
                        Własny pokój urasta do rangi luksusu. Serio? Życiowego partnera sobie wybrałam, więc mogę z nim dzielić pokój, rodzeństwa nie wybierałam.
                        Jestem ciekawa jak spędzałaś czas, kiedy ktoś się uczył, a była snieżyca - tez prowadziła zycie towarzyskie na podwórku? Zawsze miałaś ochotę spędzać czas ze współlokatorkami, czy jednak marzyłaś o odrobinie spokoju?
                        Rodzice będą mieli prywatność, bo największy pokój mozna podzielić na strefy, oddzielając choćby biblioteczką. Rodzice chcą spokoju - dzieci do siebie, układać klocki. Mniej konfliktów generują osobne pokoje, a za chwile chłopcy i tak zaczą prowadzić osobne zycie, bo jeden pójdzie do szkoły a drugi będzie w przedszkolu. Będą różni koledzy (o ile już tak nie jest), różne zainteresowania i rozne potrzeby.
                        • lady-z-gaga Re: 3 pokoje i dylemat 10.06.15, 11:28
                          > Jestem ciekawa jak spędzałaś czas, kiedy ktoś się uczył, a była snieżyca - tez
                          > prowadziła zycie towarzyskie na podwórku?

                          Zwyczajowo po takich tekstach doradziłabym baranka o ścianę, ale u Ciebie widzę naprawdę duży problem, a nie chwilowe otępienie. Współczuję.
                          • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: 3 pokoje i dylemat 10.06.15, 11:44
                            Po co ty i inne forumki decydowalyscie sie na dzieci, skoro.nawet podstawy jaka jest wlasny pokoj nie potraficie zapewnic? Bo mamusia tak bardzo chce dzidziulka, a ze.nie ma zasobow finansowych to niewazne, jakos bedzie?
                            • solaris31 Re: 3 pokoje i dylemat 10.06.15, 11:58
                              bo w przeciwieństwie do Ciebie uważamy, że własny pokój to nie jest podstawa fajnej i ciepłej rodziny.
                            • wuika Re: 3 pokoje i dylemat 10.06.15, 12:46
                              Własny pokój to może być bardzo ważny, jak dziecię ma nieco więcej lat niż kilka. Jakbym powiedziała moim 3-latkom, że od teraz mają mieszkać w osobnych pokojach, to by mnie wyśmiały, gdyby znały pojęcie ironii.
                        • sea.sea Re: 3 pokoje i dylemat 10.06.15, 19:05
                          Jak bardzo różne zainteresowania i potrzeby może mieć dwóch chłopców z różnicą wieku zaledwie rok? big_grinDD Minie spokojnie 10 lat zanim jeden z nich będzie chciał po szkole posłuchać Cannibal Corpse, a drugi Mozarta.

                          Uważam, że małżeństwu należy się jak psu micha własny kąt kojarzący się z intymnością, wypoczynkiem i seksem - w którym pościel nie jest upie...na czekoladą, nie ma permanentnego bałaganu generowanego przez dziecięce zabawy, gdzie dorosły może sobie postawić albo położyć coś swojego bez obawy, że dzieciaki w ferworze zabawy mu to rozwalą. Miejsce, które przypomina, że się jest parą bliskich sobie ludzi, a nie wyłącznie rodzicami. Nie łudźmy się, że jak każdy sześcioletni dzieciak będzie miał własny pokój, to będą w nim siedzieć, a nie szaleć razem w salonie. IMO rodzice powinni mieć własny pokój, w dodatku z egzekwowaniem tego, że nie służy on do zabawy dzieciaków.

                          Jak sobie pizgniesz meblościankę na środek pokoju wielkości 24m2 to Ci wyjdą najpewniej 2 kiszki wielkości 13m2, co wygląda kijowo i w dodatku utrudnia prowadzenie życia towarzyskiego rodzicom - oni też mają do tego prawo.
                      • nadia000 Re: 3 pokoje i dylemat 10.06.15, 10:56
                        Też uważam, że poprzez wspólne mieszkanie dzieci wiele mogą się nauczyć, co zaprocentuje w dorosłym życiu. Wydaje mi się ,że łatwiej też odnajdzie się dziecko mieszkające z rodzeństwem w jednym pokoju we współczesnym świecie, gdy przyjdzie mu dzielić pokój z kimś w akademiku, wynająć mikroskopijną kawalerkę czy kupić małe, ciasne mieszkanko niż ktoś od małego przyzwyczajony do własnego pokoju, prywatności, przestrzeni. Zresztą obserwowałam wielu takich studentów, którzy po miesiącu mieszkania ze współlokatorami mieli tak dość, że rodzice wypruwali sobie żyły żeby zblazowanemu, przyzwyczajonemu do luksusu dzieciakowi kupić kawalerkę lub chociaż wynająć samodzielne mieszkanie, bo przecież "w akademiku nie ma kompletnie warunków do życia".
                        Uważam też ,że pokazywanie dziecku, że ma większe prawa od rodziców, że rodzicom nic się nie należy, że mogą wszystkiego się wyzbyć byle tylko dziecko miało w życiu jak najlepiej i żyło sobie luksusowo kosztem odejmujących sobie od ust rodziców, to fatalna postawa, ucząca totalnego egoizmu .
                        • lady-z-gaga Re: 3 pokoje i dylemat 10.06.15, 11:25
                          Na szczęście znakomita większość matek mających małe dzieci ma klepki na swoim miejscu i wypowiada się w tym wątku podobnie jak Ty.
    • mynia_pynia Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 17:11
      No nie wiem co ci poradzić , bo my mając grubo ponad 100 m2 wszyscy śpimy w jednym łóżku wink (mąż, ja, syn i pies)
      • dyzurny_troll_forum Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 17:14
        mynia_pynia napisała:

        > No nie wiem co ci poradzić , bo my mając grubo ponad 100 m2 wszyscy śpimy w jed
        > nym łóżku wink (mąż, ja, syn i pies)

        Duży plus za dobre wykorzystanie wątku w celu pochwalenia się metrażem.

        Gratulujemy!
        • bbuziaczekk Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 20:58
          Tez mam 3 pokoje ale nie w bloku tylko w domku. Pokoje bardzo duże tzn jeden bardzo duzy, drugi sredni i trzeci mniejszy.
          Dzieci lat 6,5 i ponad 4,5 chlopa i dziewczyna.
          Zostali kilka m-cy temu przeniesieni do tego najwiejszego pokoju. W tym mniejszym mieli lozko pietrowe, duza podwojna szafe i komode. Osobne lozka i meble ciężko byłoby zmiescic bo na 1 scianie jest balkon i duże okno i drzwi balkonowe.
          Zostali przeniesieni do największego pokoju. Tam kazde ma osobne lozko i osobny zestaw mebli (po przeciwnych scianach)
          Pokoj balkonowy sluzy jako gościnny/dzienny a najmniejszy pokoj to nasza sypialnia.
          I tak zostanie na długie lata.
          Dopiero jak będą nastolatkami i zacznie im bardzo bardzo mocno przeszkadzać wspólne mieszkanie w pokoju ze względu na plec to zrobimy osobne pokoje. Te 2 mniejsze dostana oni a my ten największy.
          Ale na razie na długie lata maja wspólny.
          Mam jeszcze możliwość zrobienia mieszkania na strychu takiego samego jak mamy. Ale to wiaze ie z ogromnym kosztem.
          Tak wiec dzieci jeszcze długie lata zostaną razem w 1 pokoju.
        • t.tolka Re: 3 pokoje i dylemat 08.06.15, 21:03
          A ja bym oddala najwiekszy pokoj dzieciom. Mialayby przestrzen i mozliwosc w nastolectwie przedzielenia chocby szafa i jakiejs intymnosci.
          A dzieci pytalas jak chca?
          Bo moje mlodsze plci roznej, z roznica 3 lat, moga miec osobne. I w nosie maja osobne. Zazadaly wspolnego. No i maja wspolny.
          Przeciez nie bede ich na sile rozdzielac.
          • 3-mamuska Re: 3 pokoje i dylemat 09.06.15, 01:21
            Ja powiem ci tak, nie oddawaj sypialni, i tak chłopcy bedą spędzać czas w salonie.
            Takie rozwiazanie (oddzielne pokoje) jest dobre w wieku 12-14 lat jak dzieciaki zaczynaja spędzać czas we własnym pokoju, nie chodzą za rodzicami. Odrabiają lekcje u siebie i kolegów tez zaprosza do siebie i nie bedą ganiać po całym domu.

            Jedynie co to wydzielić im przestrzeń oddzielna. Nauczyć zasad, ze jeśli do jednego przychodzą goście to ten drugi jest w salonie. Szanować sie wzajemne.

            t.tolka napisała:

            > A ja bym oddala najwiekszy pokoj dzieciom. Mialayby przestrzen i mozliwosc w na
            > stolectwie przedzielenia chocby szafa i jaki

            Najgłupszy pomysł, często w blokach z salonu wychodzi sie na balkon, i często w wolne dni rodzina spędza w nim czas razem. Wiec salon musi byc duży, ewentualnie rodzice mogą mieć ten najmniejszy. Chłopcy średni a salon rodzinny największy.
    • nowi-jka Re: 3 pokoje i dylemat 10.06.15, 09:52
      ja z sypialni bym nie zrezygnowała, to mój dom i musze miec w nim swój kat,
      za dzieciaka nie miałam wiec sobie rekompensuje
      • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: 3 pokoje i dylemat 10.06.15, 11:07
        A ja bym się nie rozmozyla nie zapewniajac dziecku tego minimum, jakim jest wlasny pokoj.
        • solaris31 Re: 3 pokoje i dylemat 10.06.15, 11:24
          uważasz, że własny pokój to minimum, żeby mieć dziecko? moim zdaniem stokroć ważniejsza jest miłość i oddanie dziecku, niż metraż własnego pokoju.

          ja nie mnożyłabym się, gdybym mieszkała w jednym pokoju - to fakt. ale jeśli pokojów jest więcej, to czy naprawde musi być tyle, ile jest dzieci? masz jakieś traumatyczne przeżycia w związku z ewentualnym mieszkaniem w jednym pokoju z rodzeństwem? ja absolutnie nie, wręcz przeciwnie, więź nam się duża zbudowała przez te lata. juz nigdy nie było tak fajnie między nami jako rodzeństwem, jak wtedy. owszem, konflikty były, ale to jest absolutnie normalne, niezależnie od tego, czy się miało własny pokój czy nie.
          • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: 3 pokoje i dylemat 10.06.15, 11:42
            Miłość to podstawa tak samo jak i własny pokój. Nie mam traumatycznych przezyc, bo swój pokój zawsze miałam. Na szczescie moi rodzice pod tym wzgledem sie spisali- nie uwazali, ze bog da na dziecko i nie upychali potomstwa w jednym pokoju.
            • solaris31 Re: 3 pokoje i dylemat 10.06.15, 11:55
              no jeśli stawiasz na jednej szali miłość i ciepło domu z własnym pokojem, no to nie bardzo mamy o czym rozmawiać.
    • gazeta_mi_placi Re: 3 pokoje i dylemat 10.06.15, 09:56
      Trzy pokoje to klitka, dobre co najwyżej dla singla bez dzieci. Rodzina powinna mieć minimum 6 pokoi, pokój kąpielowy, salon z kominkiem i ogród.
      • lady-z-gaga Re: 3 pokoje i dylemat 10.06.15, 10:51
        a dzieci w wieku przedszkolnym od razu pokoje z osobnym wejściem
        bo jak koledzy przyjdą do nich, to nie powinni być skrępowani wink
    • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: 3 pokoje i dylemat 10.06.15, 11:05
      Myślałam, że własny pokój to podstawa w cywilizowanym świecie w XXI wieku ale ematka potrafi mnie zadziwić.
      • lady-z-gaga Re: 3 pokoje i dylemat 10.06.15, 11:21
        > Myślałam, że własny pokój to podstawa w cywilizowanym świecie w XXI wieku

        jak to szło w pewnym znanym porzekadle? .... rozwiałaś wszelkie wątpliwości smile
        chociaż z drugiej strony, chyba nikt na tym forum nie ma co Ciebie wątpliwości
    • ola33333 Re: 3 pokoje i dylemat 10.06.15, 19:27
      na razie dalabym synow do jednego pokoju. Podejrzewam, ze teraz to nawet jeszcze wola byc razem. Jak beda starsi i beda potrzebowali wiecej prywatnosci, to najwyzej zlikwidujecie sypialnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka