azile.oli
08.06.15, 15:03
Trochę na bazie wątku o macierzyństwie i o tym, że faceci nie chcą, odkładają moment zostania ojcem, nie myślą w danej chwili o tym, często ''wpędzają kobietę w lata'' i odchodzą...
Ja mam takie obserwacje, że pewne rzeczy należałoby stawiać jasno i dobierać sobie partnerów, którzy mają podobne do nas priorytety.
Jeśli dla kobiety ważne jest małżeństwo, macierzyństwo - to wybiera faceta, dla którego to też jest ważne. I nie, nie chodzi tu o deklaracje, że kiedyś, że w przyszłości, że może itd.
Jasne, że w przypadku związków bardzo młodych ludzi czasem tego nie da się zweryfikować, bo po prostu 20 letni chłopak nie zdaje sobie sprawy, jakim wyzwaniem jest małżeństwo/ojcostwo i mu się po prostu może odmienić.
Ale facet w pobliżu 30., który ma plany na wszystko, ale nie na małżeństwo i zostanie ojcem, nie jest żadnym kandydatem dla kobiety, która chce ślubu i dziecka.
I nie, żadnej kampanii nie potrzeba, żeby facetom uświadomić, że kobiety mają mniej czasu - oni to wiedzą. I albo biorą pod uwagę, bo chcą mieć potomstwo z tą kobietą, albo po prostu zakładają, że oni mają czas i jeśli nie ta, to inna.