Dodaj do ulubionych

Zdarzyła się Wam być piekielną?

18.06.15, 12:19
Przypomniała mi się pewna historia. Pewnie znajda się osoby, które mnie za to objadą ale się podzielę.
Gdy córka była niemowlęciem, czekałam w Mediolanie na pociąg. Ja, mąż, młoda w wózeczku. No i trzeba było pilnie wymienić pampersa. Szukam więc punktu z przewijakiem - remont. Łazienki - remont. Jeden kibel czynny z kolejką na dobre 50 osób. Młoda ryczy, zapach tez niefajny. Idę więc tam, gdzie wydawało się niema ludzi i prowadzony jest remont. W momencie gdy przewijam młodą z znikąd pojawia się grupa ludzi, która z niesmakiem coś komentuje pod nosem. Co robię? Zaczynam gadać do męża "po niemiecku", coby na "Polaków Cebulaków "nie było wink
Podzielicie się swoimi piekielnościami?
Obserwuj wątek
    • mallard Chipsi! 18.06.15, 12:28
      Ode mnie masz uścisk dłoni nieprezesa za dbanie o wizerunek kraju, - w stresowej sytuacji na dodatek! smile
    • edelstein Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 18.06.15, 12:28
      Sporo polskich panow ma potrzebe komentowania urody kobiet widzianych na ulicach,w autobusach,itd.i sa przy tym pewni,ze nikt nie rozumie po polsku.Za kazdym razem mam potrzebe rzucenia polskim tekstem po uprzednim wysluchaniu rozmowytongue_out
      • goodnightmoon Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 18.06.15, 13:10
        edelstein napisała:

        > Za kazdym razem mam potrzebe rzucenia polskim tekstem po uprzednim wysluchaniu rozmowytongue_out

        Robie to samo smile
        • kruche_ciacho Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 18.06.15, 13:13
          ja tez smile
        • edelstein Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 18.06.15, 15:43
          Aa i przypomnialo mi sie jak w Pl zatrzymano nas do kontroli drogowej.Panowie policjanci nie znali ani niemieckiego,ani angielskiego.Z rozbawieniem przygladalam sie jak probowali mojemu wytlumaczyc,ze ma dmuchnac w alkomat.Brzmialo to mniej wiecej "you hier pffffff zrob".Czasem jak cos we mnie wstapi...
          • arkanna Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 18.06.15, 22:10
            i tu wychodzi nasze -policjantów zakompleksienie. Powinni mówić po polsku. W niemczech czy angli nigdy nie spotkałam się z tym aby próbowali do mnie mówić po polsku.
            • edelstein Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 19.06.15, 07:39
              Yyyy po angielsku powinni
            • goodnightmoon Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 19.06.15, 08:03
              arkanna napisała:

              > W niemczech czy angli nigdy nie spotkałam się z tym aby próbowali do mnie mówić po polsku.

              Ale w Niemczech, jesli nie mowisz po niemiecku, beda mowic do ciebie po angielsku. Nie wiem, jak w Anglii.

              Powiem wiecej - jesli nie zanasz zadnego obcego jezyka, a musza sie z toba jakos dogadac - zostaniesz zatrzymana, bedzie wezwany tlumacz. Niemiecka policja zatrudnia dosc duzo tlumaczy, bedacych w calodobowym pogotowiu, w celu dogadania sie z zatrzymanymi.
              • ra_gra82 Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 19.06.15, 14:11
                Takiego stresu na pewno nie mają włoscy policjanci. U nich mówi się po włosku i koniec. Niech się martwi druga strona, jak się dogadać.
                • gazeta_mi_placi Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 11.07.15, 08:44
                  Dobre smile
              • nenia1 Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 13.07.15, 10:23
                goodnightmoon napisała:

                > Ale w Niemczech, jesli nie mowisz po niemiecku, beda mowic do ciebie po angiels
                > ku.
                >
                > Powiem wiecej - jesli nie zanasz zadnego obcego jezyka, a musza sie z toba jako
                > s dogadac - zostaniesz zatrzymana, bedzie wezwany tlumacz. Niemiecka policja za
                > trudnia dosc duzo tlumaczy, bedacych w calodobowym pogotowiu, w celu dogadania
                > sie z zatrzymanymi.

                W teorii brzmi pięknie, jednak w praktyce byłam zatrzymana 2 razy przez niemiecką policję, raz w Lindau, a raz w Sassnitz gdzie czekaliśmy na prom do Trelleborga i jakoś w obydwóch przypadkach był poważny problem z komunikacją. Za pierwszym razem pan policjant mówił wyłącznie po niemiecku, ja znam parę słów na krzyż, chłop mój wcale i do dziś dnia się zastanawiamy o co wtedy temu policjantowi chodziło ale nie wiemy, jedynie że zaczął być wyraźnie w trakcie "rozmowy" poirytowany, w końcu machnął ręką i nas puścił. W drugim przypadku było poważniej, bo staliśmy już w kolejce na prom kiedy podjechał do nas niemiecki radiowóz i kazali nam wyjechać z kolejki i jechać za nimi (gestemi). Wywieźli nas gdzieś na zadupie portu i policjant zaczął machać rękami pokazując na nasz samochód, jeszcze mogę uwierzyć, że mój angielski jest taki sobie, ale mój chłop mówi bardzo dobrze i nigdzie nie mieliśmy problemów, tu - totalnie nie wiedziałam o co chodzi, w desperacji zaczęłam oglądać przód samochodu szukając śladów krwi, bo mi do głowy przyszło, że może kogoś przejechaliśmy. Okazało się, że chodzi im o zgłoszoną przez nas z dwa lata temu skradzioną tablicę rejestracyjną, widocznie mieli w jakiejś bazie numery. Jak się sprawa wyjaśniła - ano mam na szczęście dobrą przyjaciółkę od lat na stałe w Niemczech, zadzwniłam do niej, ona tłumaczyła i w ten sposób "rozmawaliśmy" z panem policjantem.
            • black.sally Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 11.07.15, 16:31
              arkanna napisała:

              > i tu wychodzi nasze -policjantów zakompleksienie. Powinni mówić po polsku. W ni
              > emczech czy angli nigdy nie spotkałam się z tym aby próbowali do mnie mówić po
              > polsku.

              a weź w Hiszpanii zagadaj po angielsku?(na lotnisku np) Mają cię w odwłoku totalnie...
              • kulawa.stonka Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 11.07.15, 17:31
                To samo we Francji na Lazurowym Wyb. W knajpce nawet jeśli rozumieją po angielsku albo niemiecku to udają że nic nie kapują... Kelnerzy mówili po francusku i już.
                • nenia1 Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 13.07.15, 10:51
                  O we Francji to jest bardzo częste, mam obkutych trochę przydatnych słówek i zwrotów, szczególnie przydanych do knajpek albo sklepów, bo jedzenie we Francji uwielbiam. I jakoś sobie w ten sposób radzimy od czasu gdu mój chłop zamawiał w przydrożnym MCD błagalnie kawę na wynos: coffee please, a pani kręciła głową, że nie wie o co chodzi. Oczywiście podstawa dzien dobry albo dobry wieczór, do widzenia proszę, dziękuję bardzo, co to jest, ile kosztuje, to wszystko, ile płacę, od której godziny otwarte, to jest bardzo ładne, to na prezent itd. itd. Nawet to lubię, bo Francuzi z taką finezją operują swoim językiem, że aż przyjemnie ich słuchać, staram się więc tą ich lekkość naśladować w wymowie.
            • pade Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 12.07.15, 13:18
              Otóż to!
              Dlaczego ja muszę się uczyć innego języka, skoro np. obsługa restauracji w turystycznej miejscowości nie musi?
      • jowita771 Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 19.06.15, 09:30
        Kolega mi kiedyś opowiadał, jak podczas pracy wakacyjnej w Chorwacji siedział ze znajomym Chorwatem i rozmawiali po chorwacku. Dosiadły się dwie młodziutkie dziewczyny i zerkają. Chorwat poszedł, kolega siedzi dalej, a dziewczyny sobie między sobą gadają, że niezły, z łóżka by go nie wygoniły. Kolega posłuchał i podziękował za komplementy.
      • tatrofanka Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 11.07.15, 08:39
        Nie tylko Polaków.
        Zdarzylo mi sie byc skomentowana przez Anglików i Włochów.
        Angielski znam nieźle. , włoski rozumiem sporo.

        Podziekowalam bo komentarze byly mile.
        Widok OPADNIETYCH szczen -bezcenny .
      • buuenos Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 13.07.15, 00:15
        tez mnie czasem korci.ale wstrzymuje sie.
    • sasanka4321 Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 18.06.15, 12:35
      Ja ostatnio mialalam okazje posluchac Rosjan rozmawiajacych ze soba "po niemiecku". Ten cudzyslow jest uzasadniony. Nie wiem w jakim celu ta rodzina to robilia, ale jesli po to, zebym nie wziela ich za Rosjan, to prozny trud i szkoda ich wysilku smile . Podejrzewam, ze nawet ludzie nieznajacy jezykow obcych nie mieli by najmiejszych watpliwosci co do pochodzenia tej rodziny. Z Polakami wyglada to zazwyczaj dokladnie tak samo.
      • chipsi Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 18.06.15, 12:38
        Pewnie sie łudzę, tym bardziej że po Niemiecku to ja tylko kilka zwrotów, ale często nas brano za Niemców gdy rozmawialiśmy po Śląsku, więc może i tym razem nam się udało wink
    • angiz Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 18.06.15, 12:48
      Moja znajoma opowiadała: z koleżankami były na wakacjach na Karaibach(wszystkie ą ę inteligencja), pluskają się na jakiejś rafie w morzu, wyglupiają na całego, myśląc że w taaakim miejscu nikt polskiego nie zna klną przy tym i rzucają na całe gardło ku.ami i innymi chu. ami ...
      a tuż obok wolno przepływa jacht i z pokładu pan po polsku pyta "aa...panie z Polski?"... ot, rodak sobie płynie łódką..
      myślała że się pod ziemię zapadnie, spieprzaly stamtąd od razu bo obciach tongue_out
      (na świecie nie ma chyba miejsc gdzie nie ma Polakow)
      • szarsz Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 18.06.15, 16:20
        > (na świecie nie ma chyba miejsc gdzie nie ma Polakow)

        Oj nie ma smile
        Kiedyś na kempingu w Austrii wystraszyłam dwoje dzieci, nie więcej niż dziesięcioletnich, które mama wysłała do mycia naczyń. Ależ klęły! Jedno trąciło drugie, pokazując na mnie łokciem, a to drugie "eeee, ona i tak nie rozumie!"
        "rozumie, rozumie" odpowiedziałam tylko. Chciałam jeszcze dorzucić "i nawet wie, który to wasz namiot" (chociaż nie wiedziałam), ale zmyły się tak szybko, że nie zdążyłam i już do końca pobytu na kempingu ich nie widziałam.

        Podobną historię miałam w samym środku niczego, gdzieś w zupełnie nieturystycznym rejonie europy, jechałam regularnym autobusem z córką, a dwie młode rodaczki nadawały tak, że uszy więdły. Nie upominałam ich, tylko powiedziałam do mojej córki trochę głośniej niż należało "kochanie, tatuś już na nas czeka" i zapadła cisza...

        Miałam tez kiedyś zabawny przypadek, też Europa, też nieturystyczna, nie wakacje, jakiś kerfur czy inny supermarket. Znienacka podszedł do mnie pan, ukłonił się i zagaił: "przepraszam panią, żona wysłała mnie po koperek, nie wie pani, czy tu się da kupić koperek?" Do tej pory żałuję, ze nie zapytałam, czy rozpoznał, czy liczył na łut szczęścia. Samochód też miałam lokalny.
        • gazeta_mi_placi Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 11.07.15, 08:49
          Pewnie miałaś makijaż, kolor włosów - platyna lub smolista czerń i tipsy.
      • goodnightmoon Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 19.06.15, 08:12
        angiz napisała:

        > (na świecie nie ma chyba miejsc gdzie nie ma Polakow)

        Po tym, jak na polu ryzowym na Bali spotkalam przystojnego czarnoskorego pana, plynnie mowiacego po rosyjsku, juz sie nie ludze, ze gdziekolwiek na swiecie mozna glosno opowiadac glupoty, "bo i tak nikt nie zrozumie" smile
      • iskierka3 Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 11.07.15, 15:00
        Wysublimowana inteligencja sie raczej tak nie bawi jak uwaza, ze nikt nie rozumiewink panie raczej aspirujawink
    • inszalla Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 18.06.15, 16:43
      Datsan na stepie, 5000 km od Polski. "Kuuura, aale zajefajnie" - cieszymy się mięsiście, bo dzieci na wyprawę nie zabieraliśmy. Ogolony mnich buddyjski w czerwonej szacie po polsku: "Bardzo się cieszę, że wam się podoba. Studiowałem w Lublinie".
    • sea.sea Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 18.06.15, 19:01
      Kupiłam na allegro coś z elektroniki z odbiorem na miejscu, w pewnym centrum handlowym. Udałam się do centrum i zgłupiałam, bo nie zapamiętałam nazwy stoiska, a okazało się, że jest ich tam 10 różnych. Nie miałam jak sprawdzić, bo nie mam smartfonu, więc poszłam w kierunku tego, którego nazwa mi się wyraźnie z czymś kojarzyła.

      Pan szukał przez 20 minut mojego zamówienia w systemie, na zapleczu, w centrali i w ogóle wszędzie, zanim wyszło na jaw, że to jednak w zupełnie innym sklepie. Zmyliło nas to, że sklep do którego poszłam, również sprzedawał na allegro i również takie właśnie przedmioty, więc pan nie był zdziwiony faktem, że przyszłam po odbiór czegoś takiego...
      • t.tolka Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 18.06.15, 20:55
        23 lata temu (no prehistoria prawie), Sitka na Alasce.
        Czas kiedy Polakow wcale nie bylo AZ tylu rozsianych po.swiecie. no i na wyspie ja bylam wtedy jedynym obcokrajowcem.
        W sklepie trzech panow kolo 40stki do siebie " wracamy tu jak zamkna i wyruchamy ta malutka, a potem na lodz i sruuuuuuu". Zrobilo mi sie zimno ze.strachu, bo w sklepie bylam jedyna mautka. Jak sadze nie chodzilo im o mojego 100 kg szefa.
        I wiecie co?
        Wrocili w nocy, a jakze.
        • kota_marcowa Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 18.06.15, 21:20
          O matko i jak to się skończyło?
        • peggy_su Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 18.06.15, 21:29
          Brrr.
          Mam nadzieje że dobrze się skończyło?
          • t.tolka Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 18.06.15, 22:01
            Dobrze sie skonczylosmile
            Wyszlam w nocy ze sklepu wobjeciach szeryfa glosno opowiadajac mu po polsku ( nic nie rozumial, ale tak sie umowilismy) , ze gdzies tu sie czaja rodqcy o zapedach niecnych.
            Zalozylismy, ze natychmiast uciekna, a jak nie to do paki.
            Uciekli. Lodz odpalali z wielkim hukiem.
            A o to nam chodzilo.
            • peggy_su Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 19.06.15, 07:34
              smile
            • kota_marcowa Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 19.06.15, 15:06
              Gratuluję nerwów ze stali, szacun.
            • 3-mamuska Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 11.07.15, 05:50
              t.tolka napisała:

              > Dobrze sie skonczylosmile
              > Wyszlam w nocy ze sklepu wobjeciach szeryfa glosno opowiadajac mu po polsku ( n
              > ic nie rozumial, ale tak sie umowilismy) , ze gdzies tu sie czaja rodqcy o zape
              > dach niecnych.
              > Zalozylismy, ze natychmiast uciekna, a jak nie to do paki.
              > Uciekli. Lodz odpalali z wielkim hukiem.
              > A o to nam chodzilo.

              Mogliście sie zaczaić i do pierdla z nimi, takim to tępym nożem f.i.u.t.y obciąć.
              • allatatevi1 Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 11.07.15, 15:57
                Tolka to pewnie jedynaczka. To juz naprawde nic że jedynacy zazwyczaj nie mają żadnych bliskich przyjaciół i są kompletnie niewydolni podczas pracy w zespole, ale część z nich pozbawiona jest kompletnie empatii i ludzkich odruchów.
                Ciekawe czy były prowadzone badania, jaki odsetek psychopatów to jedynacy.
                • kk345 Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 11.07.15, 16:40
                  Ty już zupełnie odleciałaś...
        • srubokretka Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 11.07.15, 05:34
          oj mi rodacy z Alaski tez sie nieladnie kojarza.
        • allatatevi1 Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 11.07.15, 15:52
          Dlaczego nie wezwałaś policji????????????????
          przecież ci przestępcy zgwałcą kogo innego.

          Zawsze mnie zastanawiają tak bezdennie egoistyczne zachowania .czy Ty wogóle myślisz?


          pomyślałaś kiedykolwiek, że kiedyś ktoś inny będzie takim tępym egoistą i przez to taki bydlak zgwałci ciebie lub twoje dziecko?

          Nigdy nie zapomne jak mi kolezanka, jedynaczka a jakze, opowiadala jak ją i jej koleżankę gonił zbok w parku skaryszewskim i udalo im sie uciec i jeszcze z autobusu widzialy jak ten zbok wyskoczył na jakąś matkę z dzieckiem. zero refleksji żeby sprowadzić pomoc, zawiadomić policję, uchronić kogoś innego prostym gestem od gwałtu.
          Myślę że tak prymitywnego, bydlęcego egoizmu nie tłumaczy nawet jedynactwo.
          • gazeta_mi_placi Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 11.07.15, 19:56
            Tu masz rację, "mili" Panowie jej nie zgwałcili bo jej się akurat udało, ale pewnie niejedną mieli na sumieniu sad
          • wioskowy_glupek Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 12.07.15, 22:54
            Po pierwsze, wiesz kto to jest szeryf tępa histeryczko ? Po drugie, leczysz już swoje zaburzenia i urojenia na punkcie jedynaków u dobrego psychiatry ? Jeśli nie to warto zacząć.
    • gazeta_mi_placi Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 11.07.15, 08:45
      Prawdziwa patriotka smile
    • gazeta_mi_placi Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 11.07.15, 08:51
      Przechodząc przez Rynek często jestem zaczepiane w językach angielskich i niemieckim (raz rosyjskim) przez naganiaczy od restauracji, dorożek lub melexów, mam ochotę nosić ze sobą oznakowanie - "Jestem tutejsze". Widać wyglądam "po europejsku" big_grin
      • to_ja_caryca_katarzyna Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 11.07.15, 12:05
        ale, gazeta, oni tak do wszystkich, do mnie tez, taka maja prace
        • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 11.07.15, 12:12
          do mnie nie, widocznie wygladam na Polke.
          • to_ja_caryca_katarzyna Re: Zdarzyła się Wam być piekielną? 12.07.15, 11:21
            moze i ... jak chodze sama to i tak mnie nigdy nikt nie zaczepia, nawet Cyganie big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka