feliz_madre
29.06.15, 17:07
Pytanie do tych, którzy mają/znają dzieci chodzące do szkół prywatnych. Czy w tych szkołach także dochodzi do tego typu absurdów, że cała klasa ma świadectwa z czerwonym paskiem? Znam 4 osoby chodzące do szkół prywatnych i tam wygląda to tak, że paski mają: 13/13, 15/16, 17/17 i 16/17. Nie chcę nic umniejszać tym dzieciom, ale od tych samych rodziców słyszę, że w szkołach prywatnych pełno dzieci z problemami - a to z adhd, a to nieumiejące się dostosować do reguł, a to histeryk... Oczywiście większość rodziców to ludzie przy kasie, sponsorują szkołę i trzęsąca nią przy każdym niepowodzeniu dziecka - jakaś pani z telewizji, pan prezes z dużej znanej firmy, sędzina, prokurator, paru lekarzy, właściciel dużej firmy komputerowej...
Niedawno gadałam z mamą, która posyła dziecko do gimnazjum, dyrektorka tegoż gimnazjum wyjaśniała, dlaczego 3 klasy są mniej liczne niż pierwsze i drugie - otóż dużo rodziców w trzeciej klasie zabiera dzieci z państwowych palcówek i przenosi je do szkół prywatnych, żeby podbić im oceny na koniec gimnazjum. To co w tym gimnazjum jest mocną 4, w prywatnej obok kwalifikuje się do oceny 6...
Nie chciałam wierzyć, ale teraz wpadł mi w oczy wątek ze starszego dziecka, gdzie jedna mama pisze, że w szkole prywatnej rodzice mają wgląd w świadectwa swych dzieci i mogą je redagować...