Dodaj do ulubionych

Pobiłam znajomego

06.07.15, 12:42
Tak przynajmniej słyszałam. Nie będę dementować, a co mi tam.
A wszystko przez spotkanie klasowe po latach. Kolega trochę za dużo wypił, chciał mnie zatrzymać gdy przechodziłam obok, ja się wyrwałam, on nie utrzymał równowagi i sruuu pod stół razem z krzesłem. Generalnie skończyło się na śmiechu. No ale w świat poszło że Chipsi bije ludzi na imprezach.... No patologia pełną gębą big_grin
Obserwuj wątek
    • jesienna.nuta Re: Pobiłam znajomego 06.07.15, 12:47
      Raczej się nie przejmuj. Mojej znajomej pewien pan UMARŁ w tańcu na zawał. I to jest trauma.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Pobiłam znajomego 06.07.15, 13:26
        Zatańczyła go na śmierć.
      • rosapulchra-0 Re: Pobiłam znajomego 06.07.15, 14:08
        Aż mi przypomniałaś mojego ś.p. kolegę, który mnie kiedyś tak zakręcił w tańcu, że skończyło się to ogromnym krwiakiem i punkcją kolana.
    • tatrofanka Re: Pobiłam znajomego 06.07.15, 13:02
      Powiedz znajomym że jak będą plotkowac na Twój temat, to przyjedziesz i spalisz im domy wink
      • chipsi Re: Pobiłam znajomego 06.07.15, 13:03
        big_grin
    • wuika Re: Pobiłam znajomego 06.07.15, 13:32
      Ostatnio u mnie poszło w świat, że już jestem na urlopie, takim długim, wakacyjnym. I zaczęła się awantura, że nie przekazałam zadań, że urlopu nie wypisałam, że nie dopilnowałam raportów i nie przekazałam zastępcy i przełożonemu statusu spraw, no generalnie olałam kwestię i zniknęłam na trzy tygodnie bez słowa. A ja przyszłam później do pracy, bo rano pracowałam zdalnie, a potem miałam służbowe spotkanie. Skąd to się wzięło, to ja nie wiem smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka