aguar
23.07.15, 13:33
Na podstawie kilku niedawnych wątków - kobieta ma zawsze przerąbane. Jak chce przed trzydziestką znaleźć faceta, aby wyjść za mąż i w młodym wieku urodzić dziecko, to jest uważana za desperatkę i generalnie powinna udawać, że nie chce mieć tak bardzo męża i dziecka, bo to odstrasza itd. itp.
A jak czeka na właściwą osobę, to jest wyzywana od singielek po trzydziestce, których nikt nie zechce, a jak jednak w końcu ktoś zechce, to potem od starych pierwiastek i w ogóle starych matek.
Jest jakieś dobre rozwiązanie? Chyba tylko mieć wywalone na wszystko?