Dodaj do ulubionych

Wyjazd babci z wnukami.

27.07.15, 16:16
Witam, babcia postanowiła zabrać wnuki nad wakacje - wyjazd jakieś 350 km od domu, wnuków 3, rodzeństwo plus syn drugiej córki i teraz jest taka sytuacja - babcia chce zabrać syna jednej córki i tylko jedno dziecko drugiej - bo jak mówi nie da rady z trójką. I teraz pytanie, czy gdyby to były wasze dzieci - to rodzeństwo - puściłybyście jedno a drugie siedziałoby w domu - drugie w wieku 9 lat - i wiadomo, że będzie mu przykro (ze względów finansowych w tym roku nie wyjeżdżają). Jak rozwiązać taką sytuację - nie ma możliwości zabrania wszystkich dzieciaków. Podzieliłybyście rodzeństwo, że jedno jedzie a drugie nie?
Obserwuj wątek
    • amoreska Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 16:21
      Nie. Albo oboje (jeśli oboje chcą), albo żadne.
    • aurinko Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 16:28
      kamyczek42 napisała:

      > Podzieliłybyście rodzeństwo, że jedno jedzie a drugie nie?

      Tak. Pojechałoby to, które zainteresowaniami, wiekiem, płcią itd bardziej pasuje do tego drugiego jadącego. Dla pozostającego starałabym się wykombinować coś ciekawego na miejscu, coś wyjątkowego. Nie widzę powodu, dla którego dwójka ma zostać w domu skoro może chociaż jedno wyjechać. Oczywiście pod warunkiem, że dziecko chce jechać.
      • aurinko Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 16:29
        Jeszcze dodam, że rozważyłabym możliwość wymiany dzieci w połowie wyjazdu (zawieźć drugie, przywieźć pierwsze).
    • e-kasia27 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 16:31
      A w jakim wieku i jakiej płci te dzieci?
      • kamyczek42 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 16:40
        2 chłopców i dziewczynka, chłopcy 9 i 13, dziewczynka 8,( 13 i 8 jadą a 9 zostaje) - ale też chciałby jechać, niestety babcia mówi, że nie da rady z trójką
        • kjut Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 17:10
          Co najmniej podejrzane, że chce akurat te dwójkę zabrać, a 9-latka zostawić. rozsądnejszy byłby raczej inny wybór. Dlatego raczej jest jakiś ukryty motyw. Spróbowałabym pogadać szczerze z babcią o co chodzi i albo znaleźć rozwiązanie, które nie skrzywdzi żadnego z dzieciaków, albo nie puściłabym żadnego.
        • rasowa_sowa Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 18:59
          kamyczek42 napisała:

          > 2 chłopców i dziewczynka, chłopcy 9 i 13, dziewczynka 8,( 13 i 8 jadą a 9 zosta
          > je) - ale też chciałby jechać, niestety babcia mówi, że nie da rady z trójką

          Jak babcia uzasadniła taki wybór? Czy to był w ogóle jej wybór?
          • niennte Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 19:05
            Pewnie liczy na to, że łatwiej będzie ogarnąć dziewczynkę (ona) i chłopca (dziadek), bo jak dwóch chłopaków się dogada, to oni będą rządzić, nie dziadkowie.
            • rasowa_sowa Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 19:09
              dziewczynka jest ta pojedyncza chyba, chłopaki to rodzeństwo
              • niennte Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 19:17
                rasowa_sowa napisała:

                > dziewczynka jest ta pojedyncza chyba, chłopaki to rodzeństwo

                wnuków 3, rodzeństwo plus syn drugiej córki

                IMO, rodzeństwo to chłopak i dziewczynka.
                • rasowa_sowa Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 20:11
                  niennte napisała:

                  > rasowa_sowa napisała:
                  >
                  > > dziewczynka jest ta pojedyncza chyba, chłopaki to rodzeństwo
                  >
                  > wnuków 3, rodzeństwo plus syn drugiej córki
                  >
                  > IMO, rodzeństwo to chłopak i dziewczynka.

                  ano, może i tak
                  w każdym razie nadal nie wiadomo skąd taki podział, autorka milczy a forum dopisuje kolejne scenariusze smile
                  • ichi51e Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 20:23
                    Teraz to bardziej logiczne. Babcia chce jechac z wnusia i to jest punkt ktorego nie ustapi. W takiej opcji pozaostaje tylko 13 latek. Logiczne w sumie (z jej punktu widzenia)

                    Poslalabym z blogoslawienstwem a drugim dzieckiem zajelabym sie sama - jak sie ma siostre rok mlodsza to chwila z mama i tata na wlasnosc jest na wage zlota.
                    • stara-a-naiwna Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 22:58
                      nieprawda

                      taka chwila to skarb dla dziecka całkiem małego albo takiego któremu niedawno urodziło się rodzeństwo i nagle z numeru "1" został numer "egzekwo 1" albo nawet "2"



                      >Poslalabym z blogoslawienstwem a drugim dzieckiem zajelabym sie sama - jak sie ma siostre rok mlodsza to chwila z mama i tata na wlasnosc jest na wage zlota.
                      • kanna Re: Wyjazd babci z wnukami. 28.07.15, 09:58
                        jak sie ma siostre rok mlodsza to chwila z mama i tata na wlasnosc jest na wage zlota.

                        I to jest święta prawda, niezleżenie do wieku rodzeństwa. Każdy potrzebuje - co jakiś czas - rodziców na wyłączność.
                    • aneta-skarpeta Re: Wyjazd babci z wnukami. 29.07.15, 07:14
                      ja w ogóle nie kumam problemu " nie dam rady z trójką"

                      to nie są przedszkolaki tylko duże dzieci, a 13latek jeszcze pomoże- tzn każde może pomóc np ścieleniu łóżek etc

                      dla mnie taka sytuacja jest niedopuszczalna to co proponuje babcia
            • ichi51e Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 19:17
              Logiczne byloby 8 i 9. Albo 9 jest bardzo zywy albo mysla ze 13latek sie bedzie sam troche zajmowal. W gorszej opcji 13 latek bedzie nianka dla 8latki
              • kwiat_w_kratke Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 19:31
                Babcia po prostu nie chce brać dwóch chłopaków, to oczywiste. Jednego chłopaka (tego starszego) musi wziąć, bo to syn drugiej córki. Teraz pozostaje jej jedna dziewczynka założycielki wątku. Babci trzeba wytłumaczyć, że to nienajlepszy pomysł. Oczywiście bez obrażania się, bo to nie babci wina, że nie przemyślała całej sprawy.
                • niennte Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 19:35
                  kwiat_w_kratke napisała:

                  > Babcia po prostu nie chce brać dwóch chłopaków, to oczywiste. Jednego chłopaka
                  > (tego starszego) musi wziąć, bo to syn drugiej córki.
                  to nie babci wina, że nie przemyślała całej sprawy.

                  Myślę, że właśnie przemyślała. Z jej punktu widzenia.
                  • kwiat_w_kratke Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 19:48
                    > Myślę, że właśnie przemyślała. Z jej punktu widzenia.

                    Z jej punktu widzenia oczywiście tak. Co poczuje jedno z wnucząt już nie.
                    • niennte Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 19:54
                      Ale to ona ma zabrać te dzieci i przywieźć z powrotem całe i zdrowe, więc chyba to ona ma prawo dokonania wyboru. W takiej sytuacji obiecałabym chłopcu jakąś rekompensatę albo zabranie go w następnym roku.
                      • aneta-skarpeta Re: Wyjazd babci z wnukami. 29.07.15, 07:16
                        "takiej sytuacji obiecałabym chłopcu jakąś rekompensatę albo zabranie go w następnym roku. "

                        mi by na miejscu tegoż chłopca pękło serce

                        wszyscy jadą tylko nie on... no w ramach rekompensaty pojedzie w przyszłym roku- no po prostu można posikać się ze szczęścia
                • sasanka4321 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 19:45
                  A co to zmieni? Na wziecie chlopaka kamyczek tez sie nie zgodzi. Kamyczk nie da syna, bo corka zostanie w domu i bedzie jej przykro i nie da corki, bo syn zostanie w domu i bedzie mu przykro. Dzieci w tym samym wieku praktycznie.
                • iwoniaw "bo to nie babci wina, że nie przemyślała" :-D 27.07.15, 19:58
                  Cytat Babci trzeba wytłumaczyć, że to nienajlepszy p
                  > omysł. Oczywiście bez obrażania się, bo to nie babci wina, że nie przemyślała c
                  > ałej sprawy.


                  Nie mówię, że należy się obrażać, ale powyższe zdanie mnie rozwaliło. Jeśli to nie babcia odpowiada za to, że szybciej gada niż myśli, to któż ach któż jest temu winien? big_grin
                  • kwiat_w_kratke Re: "bo to nie babci wina, że nie przemyślała" :- 27.07.15, 20:24
                    > Nie mówię, że należy się obrażać, ale powyższe zdanie mnie rozwaliło. Jeśli to nie babcia odpowiada za to, że szybciej gada niż myśli, to któż ach któż jest temu winien? big_grin

                    Może źle się wyraziłam. Po prostu nie podejrzewam babci o świadomą, zimną niechęć do tego akurat jednego wnuka. Po prostu - chciała wziąć dzieci obu swoich córek, a bała się brać dwóch chłopców, więc zaproponowała co zaproponowała, czyli idiotycznie. Nie przemyślała sprawy, uwzględniając potrzeby i uczucia wszystkich dzieci. Już lepiej by wyglądało, gdyby zaproponowała wzięcie tylko dziewczynki, tłumacząc, że nie da sobie rady z chłopcami obu swoich córek.
                    • sasanka4321 Re: "bo to nie babci wina, że nie przemyślała 27.07.15, 20:49
                      >już lepiej by wyglądało, gdyby zaproponowała wzięcie tylko dziewczyn
                      > ki, tłumacząc, że nie da sobie rady z chłopcami obu swoich córek.

                      Czyli jak? Propozycja babci jest o.k., bo zaproponoowala wziecie dziewczynki, tylko na odpowiednie tlumaczenie sie czekamy?
                      • kwiat_w_kratke Re: "bo to nie babci wina, że nie przemyślała 27.07.15, 21:20
                        > Czyli jak? Propozycja babci jest o.k., bo zaproponoowala wziecie dziewczynki, tylko na odpowiednie tlumaczenie sie czekamy?

                        Nie, nie zrozumiałaś. Byłaby o.k., gdyby autorka wątku mogła powiedzieć synowi: Babcia nie daje sobie rady z Grzesiem/Krzysiem/Jasiem i tobą, więc pojedzie tylko z Elą. Grześ/Krzyś/Jaś też wolałby jechać, trudno, następnym razem weźmie wisusów. Byłoby to o wiele łatwiejsze niż powiedzenie: "Oni we dwoje pojadą, a ty nie".
                        Jeżeli tego nie rozumiesz, to trudno, nic ci na to nie poradzę.
                        • sasanka4321 Re: "bo to nie babci wina, że nie przemyślała 27.07.15, 21:58
                          > Nie, nie zrozumiałaś. Byłaby o.k., gdyby autorka wątku mogła powiedzieć synowi:
                          > Babcia nie daje sobie rady z Grzesiem/Krzysiem/Jasiem i tobą, więc pojedzie ty
                          > lko z Elą.

                          A autorka watku nie moze tego powiedziec synowi? Dlaczego nie? Uwazasz, ze babcia nie chce wziac syna autorki, bo go nie lubi? Ktos w ogole pytal babci, dlaczego chcialaby wziac akurat wnuczke a nie wnuka, jesli nie daje rady zajac sie wszystkimi? Bo z duzym prawodopodobienstwem wytlumaczenie jest wlasnie takie jakie podalas. I ktorego, wedlug Ciebie, "autorka watku [nie] moze powiedziec synowi"...
        • hedna Re: Wyjazd babci z wnukami. 28.07.15, 10:06
          Nie czytałam dalej,ale czemu np.nie mogą jechać chłopcy,a dziewczynka zostać w domu? Poza tym jest młodsza. To jedna kwestia. Druga- moje zdanie- albo obydwoje jadą,albo nikt.
        • morekac Re: Wyjazd babci z wnukami. 28.07.15, 10:21
          To niech babcia weźmie teraz dwojkę, a dwójkę w przyszłym roku. Albo wymienić skład w trakcie wyjazdu. Nie zostawiałabym w domu dziecka, które nigdzie nie pojedzie.
    • lelija05 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 16:48
      9 latek problematyczny?
    • lady-z-gaga Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 16:51
      babcia bez serca albo nie lubi wnuka
      • jan.kran Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 16:54
        Coś babcia ściemnia. Nie poslalabym żadnego. A na pewno nie jedno bo to totalna porażka wychowawcza. , zreszta emocjonalnie bym tego nie dźwignęła.
        • kamyczek42 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 17:00
          Nie, nie jest problematyczny. No dokładnie, przykro mi jest tłumaczyć, że nie może jechać bo babcia nie poradzi sobie z trójką dzieci a z pozostała dwójką da radę. Padł pomysł, żebym ja z nimi jechała ale niestety mamy teraz bardzo trudną sytuację finansową i nawet przy dofinansowaniu babci nie ma szans na wyjazd.
          • lelija05 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 17:06
            A babcia, to jakaś bez wyobraźni? Może by ją spytać, jak ona by się czuła w takiej sytuacji? Rodzeństwo przyjedzie, będzie opowiadać, a jak syn będzie się wtedy czuł?
          • lady-z-gaga Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 17:06
            babcia nie poradzi sobie z trójką dzieci a z pozostała dwójką d
            > a radę.

            patrząc na wiek dzieci, ta argumentacja jest absurdalna
            • ichi51e Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 19:19
              No dokladnie. To nie 2latki zeby trzeba bylo nosic i karmic
              • niennte Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 19:28
                ichi51e napisała:

                > No dokladnie. To nie 2latki zeby trzeba bylo nosic i karmic

                Z mojego punktu widzenia, jako babci - gorzej. O wiele łatwiej ogarnęłabym małe.
                Poza tym, rozumiem babcię. Jeżeli sama miała dwie córki (tak jak ja), to opieka nad dwoma chłopakami to kosmos... Zupełnie inne typy zabaw i zainteresowań, a jak dziadek nie umie czy nie chce bawić się z wnukami (dużo jest takich dziadków), to pojmuję, że babcię to przerasta.
                • stara-a-naiwna Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 23:00
                  ale z 9 latkiem nie trzeba się bawić
                  tylko pokazać miejsce do zabawy
                  dopilnować żeby zjadł, nie wchodził bez nadzoru do wody i żeby położył się o rozsądnej porze spać
                  • aneta-skarpeta Re: Wyjazd babci z wnukami. 29.07.15, 07:19
                    dokładnie- dzieci 8, 9 i 13 lat bawią się same
                    tylko podawać paszę i pilnować, żeby nie wchodziły np do wody bez nadzoru. nie podejrzewam, że są tak niegrzeczni, zeby skakali bez ogłady po dachach i skakali do wody

                    dac dzieciom piłkę, latawca czy łopatę do piachu i są zajęci
    • nevada_r Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 17:02
      Skoro oboje chce, to nie posłałabym żadnego i wytłumaczyłabym babci, że jak pojedzie jedno, to drugiemu będzie przykro. Skoro babcia nie da rady z trójką, to niech weźmie w tym roku jedno, a w drugim rodzeństwo.
    • iwoniaw Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 17:17
      Czyli babcia chce zabrać 8-latkę jednej córki i 13-latka drugiej, a 9-latek miałby zostać w domu? No to szczerze mówiąc, uważam, że babcia kompletnie bez wyobraźni i empatii. Jak ona sobie to wyobraża, chce sama powiedzieć dziecku "wyjeżdżam z twym bratem Jasiem i kuzynką Zosią, a z tobą, Krzysiu, nie dam już rady"? Szczerze mówiąc, to nie wiem, co bym zrobiła, bo uważam, że wyjazd jest w wakacje pożądany, więc lepiej aby pojechało choć jedno dziecko. Gdyby starszy chciał jechać w takiej konfiguracji (z babcią i kuzynką, bez brata), to chyba bym puściła, starając się młodszemu w tym czasie zapewnić jakieś atrakcje. Ale nie wróżyłabym, że takie postępowanie babci pozostanie bez wpływu na relację z młodszym wnukiem. Choć to w sumie jej sprawa. No ale tak czy owak babcia dziwna - rozumiem, że miałaby obawy przed zabraniem dziecka malutkiego albo odstającego wiekowo od pozostałej dwójki, ale tak?
      • niennte Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 17:24
        Ja, będąc babcią, powiedziałabym: cieszcie się, że chcę zabrać, bo nie mam obowiązku. Nie pasuje Wam? jadę sama. Może w przyszłym roku wezmę na wakacje drugie wnuczę.
        W każdym razie na pewno nie pojechałabym z trójką dzieci - dla dobra wszystkich.
        • agni71 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 17:26
          >Ja, będąc babcią, powiedziałabym: cieszcie się, że chcę zabrać, bo nie mam obowiązku.

          na taki tekst ograniczyłabym kontakty z wredną babcią

          >Nie pasuje Wam? jadę sama.

          na zdrowie

          >Może w przyszłym roku wezmę na wakacje drugie wnuczę.

          obejdzie się
          • niennte Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 17:32
            A co, uważasz, że babcia ma obowiązek zajmować się wnukami? Jej obowiązki skończyły się, kiedy odchowała dzieci. Potem utrzymuje się kontakty towarzysko - emocjonalne.
            Co chwilę czytam: matka się wtrąca, jestem już dorosła, itd... No to ok. Rodzice dorosłych dzieci zrobili swoje. Teraz mają czas na życie swoim życiem i wydawanie swoich pieniędzy na siebie.
            • agni71 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 17:38
              ze wszystkim sie zgadzam, i w dalszym ciągu podtrzymuję swoje zdanie

              po takich tekstach, jak twoje, serio ograniczyłabym kontakty z taka babcią, zarówno swoje, jak i dzieci

              nie widzisz niestosowności takiego sformułowania? "Ja, będąc babcią, powiedziałabym: cieszcie się, że chcę zabrać, bo nie mam obowiązku. Nie pasuje Wam? jadę sama." A na miejscu babci, nie mając możliwości i ochoty, nie wygłupiałabym się w ogóle żadną propozycją dotyczącą zabierania kogokolwiek na wakacje. Nie ma obowiązku zabierania, ale nie ma też obowiązku sprawiania komus swoja decyzją przykrości. Taki tekst odebrałabym jako chamski, sorry.
          • froshka66 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 17:35
            Dokładnie tak.
            I w sumie w nico podobnej sytuacji tak postąpiłam babcia "nie miała siły" to nie. To znalazłam opiekunkę co "miała siłę" i obeszło się bez babci.
            Później babcia się niezmiernie dziwiła, że jak to tak dziecko wyjeżdża bez niej i za nią nie tęskni i w ogóle jak to …. w wakacje a ona bez wnuka.
            No jaka szkoda......

            • agni71 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 17:40
              ja dodam jeszcze, bo niennte chyba czegos nie rozumie

              babcia nie ma obowiązku zabierania jakiegokolwiek wnuka na wakacje, wystarczy jednak jeśli tego po prostu nie zaproponuje, zamiast serwować chamskie, bezduszne gadki
              • niennte Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 17:48
                Proszę bez inwektyw.
                Skąd możesz wiedzieć, jakimi kryteriami kieruje się babcia, dając taką, a nie inną propozycję? Co ma zrobić, jak nie może wziąć trojga? Może w jej odczuciu to niezabierane jest najbardziej kłopotliwe? Ma wziąć wnuki od jednego swojego dziecka, a nie wziąć od drugiego? To co powie drugie?
                A może ma zabrać wszystkie i paść gdzieś na zawał? Albo nie ogarnąć wszystkich i doprowadzić do jakiegoś wypadku?
                Dlaczego nikt nie rozumie, że jak babcia mówi, że nie da rady, to znaczy, że tak czuje?
                • agni71 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 17:53
                  alez ja rozumiem, że babcia może nie miec siły, sama np. nigdy nie oczekuję, że ktos będzie moje dzieci zabierał na wakacje

                  jeśli jednak juz taka propozycja pada, to trzeba przemyśleć formę wypowiedzi, a sposób rozwiązania sytuacji - przedyskutować
                  • niennte Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 18:42
                    agni71 napisała:

                    > jeśli jednak juz taka propozycja pada, to trzeba przemyśleć formę wypowiedzi, a
                    > sposób rozwiązania sytuacji - przedyskutować

                    Już to widzę. Dziadkowie zapraszają dzieci i mówią: Razem macie trójkę dzieci. Możemy wziąć dwójkę. Teraz my wychodzimy, a Wy ustalcie, kogo zabieramy. Znajdziecie nas na tarasie.
                    Dla mojej przyjemności mogą nawet ciągnąć losy.
                    Ja bym tak zrobiła big_grin

                    A tu, biedna babcia chciała rozstrzygnąć salomonowym wyrokiem i oburzenie, trzeba wątek na forum zakładać, padaję argumenty o "krzywdzeniu dziecka"... Paradne.
                    • agni71 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 21:34
                      "paradne", rzeczywiście, jak trzeba powiedziec dziecku, że babcia bierze siostrę i kuzyna na wakacje, a on ma siedziec w domu, bo.. no właśnie, jak to wytłumaczyć dziecku?

                      strasznie niesympatyczne wrażenie sprawiasz w tym wątku

                      dobrze, że moja teściowa jest inna smile
                      • niennte Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 22:39
                        agni71 napisała:

                        > strasznie niesympatyczne wrażenie sprawiasz w tym wątku
                        >
                        > dobrze, że moja teściowa jest inna smile

                        Ty za to jesteś słodka jak cukiereczek tongue_out
                        Świetnie, bo chyba nie chciałabym być Twoją teściową.
                        • agni71 Re: Wyjazd babci z wnukami. 28.07.15, 08:47
                          No tak, jestem wredna, bo mi się chamskie odzywki nie podobają.
                • kjut Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 18:01
                  Ależ ja doskonale rozumiem, że sobie babcia z trójka nie da rady. Nie rozumiem natomiast podziału. Dużo bardziej naturalne byłoby "zabiorę chłopaków", a jeszcze lepiej "na 3 dni rodzeństwo, na następne 3 dni starszaka". A w ogóle najlepiej "słuchajcie, mogę na dwa tygodnie zabrać dzieci ze sobą, ale maksymalnie swoje naraz, podzielcie to jakoś" (powiedziane do rodziców ofc). Decyzja, że zabiera się 13 latka i 8 latkę jest najmniej naturalnym pomysłem w tej sytuacji, stad podejrzenie, że babcia po prostu 9 latka traktuje gorzej /mniej lubi niż pozostałą dwójkę. I kompletnie nie liczy się z jego uczuciami. Bo jak wytłumaczyć temu 9 latkowi, że akurat on nie jedzie? Najstarszemu możnaby powiedzieć "babcia zabiera maluchy", dziewczynce "chłopcy jada razem", tutaj wytłumaczenia nie ma. Jedyne co się nasuwa to "babcia Cie nie lubi", sorry. I stąd oburzenie i niesmak.
                  • black_halo Re: Wyjazd babci z wnukami. 28.07.15, 10:08
                    A czy dopuszczasz mozliwosc, ze dziewieciolatek moze czasem byc tak irytujacy, ze nie ma sie ochoty zabrac go na wakacje? Ze moze babcia wie, ze nie da sie go upilnowac nawet w domu wiec po prostu nie chce i tyle, bo wie ze rozwali wakacje nie tylko siostrze i kuzynkowi ale i babci?
                    • iwoniaw Re: Wyjazd babci z wnukami. 28.07.15, 10:14
                      A dopuszczasz możliwość, że rodzice 8-latki i 9-latka mimo tego MAJĄ PRAWO w takiej sytuacji odmówić posłania córki z babcią i NIE JEST to zamierzona potwarz wobec babci, a prawo do realizacji własnego modelu wychowawczego?
                      Bo pięknie tu wiele z wypowiadających się rozumie i tłumaczy babcię, ale na rodzicach psy wieszają (epitet "roszczeniowy" jest jednym z łagodniejszych), choć wszak autorka wątku do niczego babci wszak nie zmusza, po prostu odmówiła skorzystania z propozycji! Czy dorosłe dzieci mają jakiś obowiązek przyklaskiwać pomysłom swoich rodziców w temacie swych dzieci a ich wnuków, czy jednak mogą podejmować niezależne decyzje, zgodne z tym, co uważają dla dzieci za najlepsze?
                      • black_halo Re: Wyjazd babci z wnukami. 28.07.15, 10:26
                        Oczywiscie. Mam nadzieje jednak, ze dopuszczasz tez mozliwosc, ze za pare lat corka wypomni matce, ze przez brata nie wyjechala na wakacje?

                        Jesli pieniadze nie sa problemem to problem lezy gdzie indziej, inaczej babcia wzielaby wszystkie wnuki bez gadania bo to nie sa malutkie dzieci, tylko spore i raczej samoobslugowe.

                        Autorka raczej napisala eufemistycznie "babcia twierdzi, ze sobie nie poradzi z trojka". To oznacza, ze dziecko ktorego nie chce zabrac ze soba nie jest aniolkiem i moze trzeba mu poswiecic znacznie wiecej energii.

                        Final bedzie taki, ze babcia pojdzie z najstarszym i tyle.
                        • niennte Re: Wyjazd babci z wnukami. 28.07.15, 10:36

                          Final bedzie taki, ze babcia pojdzie z najstarszym i tyle.


                          Albo nie weźmie żadnego.

                          Wróciłam kilka dni temu z wakacji, które, z racji upałów, spędziłam w sporej części nad basenami. Obserwowałam dzieci w różnym wieku z matkami, rodzicami, babciami. Widziałam tak różne zachowania i tak różne reakcje dzieci na uwagi babć lub opiekunów (bo i kolonie były), że wiem na pewno - jednym podjęłabym się zapewnić opiekę, innym nigdy w życiu.
                          Sama wiem, że babci słuchałam mniej niż rodziców i to raczej norma. A babcia bardziej się boi o wnuka, niż kiedyś o własne dzieci - wiek, większe poczucie odpowiedzialności, nieco przewrażliwienia itd.
                          • black_halo Re: Wyjazd babci z wnukami. 28.07.15, 11:21
                            > Wróciłam kilka dni temu z wakacji, które, z racji upałów, spędziłam w sporej cz
                            > ęści nad basenami. Obserwowałam dzieci w różnym wieku z matkami, rodzicami, bab
                            > ciami. Widziałam tak różne zachowania i tak różne reakcje dzieci na uwagi babć
                            > lub opiekunów (bo i kolonie były), że wiem na pewno - jednym podjęłabym się zap
                            > ewnić opiekę, innym nigdy w życiu.

                            No wlasnie. Ja tez znam dzieci, ktorych nie wzielabym pod opieke nawet za milion dolarow chyba, ze moglabym je przywiazac lancuchem do kaloryfera. Babcia po prostu wie do czego wnuk jest zdolny, tyle.

                            > Sama wiem, że babci słuchałam mniej niż rodziców i to raczej norma. A babcia ba
                            > rdziej się boi o wnuka, niż kiedyś o własne dzieci - wiek, większe poczucie odp
                            > owiedzialności, nieco przewrażliwienia itd.

                            Sadzac po charakterach wystepujacych na ematce, smiem twierdzic, ze niektore to wlasna matke podalby do sadu gdyby ich dziecku cos sie stalo...
            • niennte Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 17:43
              Ja bym uznała to za coś naturalnego.
              Szantaż wnukiem to coś obrzydliwego. Biedni dziadkowie gotowi się zagłodzić i podpierając nosem opiekować wnukami przez pół wakacji, bo wredna córka lub synowa odmawia kontaktów. I jeszcze zakłada wątki: moja matka to, tamto, wtrąca się, śmie wyrażać swoje zdanie ma MÓJ temat!
              No fajnie.
              Tylko dlaczego uważacie, że matka nie ma do Was już żadnych praw, jednocześnie wymagając dalszego wspomagania logistyczno - finansowego?
              • agni71 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 17:58
                dopowiadasz sobie - ja niczego nie oczekuję

                ale jesli juz ktos wychodzi z propozycją, to nalezy przemyśleć, co i w jakiej formie proponuje

                bo oferta na zasadzie "robię wam łaskę, bo nic nie muszę" jest, delikatnie mówiąc, nieciekawa

                postaw siebie w roli odbiorcy takiego przekazu: "niech się babcia cieszy, że chcę babci pomóc, bo nie mam obowiązku. Nie pasuje babci? jadę sama. Może w przyszłym roku babci pomogę."

                I to w sytuacji, gdy ktoś cię sam z własnej inicjatywy zapytał, czy pomóc, a nie, że ty prosiłaś.
                • niennte Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 18:05
                  No przecież nie chce wywołać kwasów w rodzinie. Dopiero by było, gdyby wzięła dwójkę jednego dziecka, a nie wzięła wnuka od drugiego - afera na całą rodzinę!

                  Ja też niczego nie oczekuję i nie wymagam. Dzieci mają swoje życie i swoje obowiązki, ja też. Pomaganie sobie jest normalne, ale nikt nikomu nie narzuca, kto, gdzie, kiedy i z kim. Oni nie rządzą mną, ja nimi.
                  Wnuczkę mam jedną. Rodzice traktują to jako coś normalnego, że wyjeżdżają razem z nią na wczasy. Ja z kolei też traktuję normalnie to, że dziś do wieczora siedzę z nią w domu, bo oni pojechali na obiad i idą do teatru.
                  • agni71 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 18:10
                    niennte napisała:

                    > No przecież nie chce wywołać kwasów w rodzinie. Dopiero by było, gdyby wzięła d
                    > wójkę jednego dziecka, a nie wzięła wnuka od drugiego - afera na całą rodzinę!

                    takie rzeczy się omawia, jak to kjut napisała wyżej
                    >
                    > Ja też niczego nie oczekuję i nie wymagam. Dzieci mają swoje życie i swoje obow
                    > iązki, ja też. Pomaganie sobie jest normalne, ale nikt nikomu nie narzuca, kto,
                    > gdzie, kiedy i z kim. Oni nie rządzą mną, ja nimi.

                    O, sorry, jesli widzę, że ktos krzywdzi moje dziecko, albo niby cos daje, ale tak, że kościa w gardle staje, to to nie są normalne stosunki rodzinne, i mam prawo na cos takiego sie nie godzić

                    > Wnuczkę mam jedną. Rodzice traktują to jako coś normalnego, że wyjeżdżają razem
                    > z nią na wczasy. Ja z kolei też traktuję normalnie to, że dziś do wieczora sie
                    > dzę z nią w domu, bo oni pojechali na obiad i idą do teatru.

                    fajnie, to spróbuj jeszcze im zaserwowac taki tekst jak wpisałaś wyżej, ciekawe czy nie zdębieją, bo ja bym osłupiała z lekka na początku, a kolejna moja reakcją byłoby rozluźnienie kontaktów
                    • niennte Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 18:36
                      Mamy normalne, zdrowe stosunki. Jesteśmy w stanie sobie powiedzieć, co nam leży na sercu (takim tekstem również), czasem gniewamy się przez dzień, dwa, ale nikt nikogo nie straszy rozluźnieniem stosunków, bo bardzo się kochamy.
                    • rasowa_sowa Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 18:42
                      agni71 napisała:

                      > fajnie, to spróbuj jeszcze im zaserwowac taki tekst jak wpisałaś wyżej, ciekawe
                      > czy nie zdębieją, bo ja bym osłupiała z lekka na początku, a kolejna moja reak
                      > cją byłoby rozluźnienie kontaktów

                      a ty spróbuj zaserwować którejś babci ten tekst, że wakacje z nią to "dostąpienie wątpliwego zaszczytu" - to też bardzo miły tekst smile

                      i jeszcze najlepiej zabierz jej przywilej widzenia się z wnukami, na pewno ją do pionu ustawisz - to działa zawsze.
                      • agni71 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 21:39
                        ależ ja nie mam takich niesympatycznych babć, więc żadnych przywilejów zabierać nie muszę

                        "wątpliwy zaszczyt" to dotyczyłby babci, odzywającej się do mnie czy do moich dzieci tak, jak niennte w tym wątku

                        Nie wyobrażam sobie powiedzieć teściowej czy mamie, że coś dla niej zrobię (nie na jej prośbę, tylko z mojej inicjatywy), ale tylko na moich warunkach, a jak się nie podoba to droga wolna, ja nic nie muszę

                        Ostatnio dzieci zafundowały teściom wyjazd do spa. Mogły dla oszczędności tylko teściowej fundnąć, a jak się nie podoba, to nie musi korzystać...
                        • aneta-skarpeta Re: Wyjazd babci z wnukami. 29.07.15, 07:35
                          dla mnie takie teksty babci w stylu " biorę dwójkę, a jak się nie podoba to wasz problem, ja i tak nie muszę nikogo brać więc się cieszcie, że w ogóle chcę" jest nieakceptowalny i chamski

                          tymbardziej, że moja mama jest typem "nowoczesnej babci" i kocha wnuki strasznie ( 3), ale męczy ją hałas, opieka non stop etc

                          ale jak np następuje choroba etc to oczywiscie się zajmuje

                          natomiast ZAWSZE myśli o uczuciach dzieci i w życiu by tak nie zrobiła
                  • memphis90 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 20:46
                    > No przecież nie chce wywołać kwasów w rodzinie. Dopiero by było, gdyby wzięła d
                    > wójkę jednego dziecka, a nie wzięła wnuka od drugiego - afera na całą rodzinę!
                    A niby dlaczego ma być afera na całą rodzinę? Moja mama zabierała moją córkę, innym razem wyjechała z moją siostrą i siostrzenicą, jeszcze innym zasponsorowała wyjazd chłopakowi mojej siostry. Czemu niby ma być afera? Natomiast nie ma takiej możliwości, żeby wzięła jedno z moich dzieci, a nie zabrała drugiego. Nic moim dzieciakom do tego, co babcia robi z ich kuzynką, ich ciotką czy kimkolwiek innym, ale nie ma wybierania pomiędzy nimi.
                    • agni71 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 21:40
                      dokładnie, dzieci z jednej rodziny nie musza nawet wiedzieć, że kuzynostwo gdzies pojechało z babcią

                      • aneta-skarpeta Re: Wyjazd babci z wnukami. 29.07.15, 07:37
                        dokładnie

                        memphis dobrze to napisałą
                  • wuika Re: Wyjazd babci z wnukami. 28.07.15, 09:19
                    Dlaczego afera? Jeśli jest KOMUNIKACJA, to będzie jasne, że jednego roku jadą wnuki od jednego dziecka, drugiego od drugiego - bo babcia nie da rady ogarnąć trójkę. Albo: jednego chłopaki, drugiego dziewczynka. Albo jakoś tak. Podział: starsza dziewczynka i młodszy chłopak, to się w ogóle nie klei.
            • rasowa_sowa Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 19:10
              froshka66 napisała:

              > Dokładnie tak.
              > I w sumie w nico podobnej sytuacji tak postąpiłam babcia "nie miała siły" to ni
              > e. To znalazłam opiekunkę co "miała siłę" i obeszło się bez babci.
              > Później babcia się niezmiernie dziwiła, że jak to tak dziecko wyjeżdża bez niej
              > i za nią nie tęskni i w ogóle jak to …. w wakacje a ona bez wnuka.
              > No jaka szkoda......
              >

              hehe, ale jej w pięty poszło smile
              dobrze jej tak, starej wydrze, co to nawet siły do wnuków nie ma, szlaban jej dać na widzenia big_grin
              • iwoniaw Twoja złośliwość jest nieuzasadniona 27.07.15, 19:16
                Nikt tu nie pisze o "szlabanie" ani nie wyzywa od "starych wydr" - natomiast coś dziwnego widzisz w fakcie, że co kto zasieje, to zbierze? No tak to już jest, że jeśli dziadkowie nie dbają o kontakt z wnukami, gdy te są jeszcze małe, to potem, gdy te wnuki podrosną, mają już swój świat, w którym niespecjalnie brakuje im dziadków, którzy nigdy "nie mieli siły". I ich stosunek do tychże dziadków jest poprawny, ale nie serdeczny. I wtedy, niestety, wielu dziadków zaczyna to boleć (zwłaszcza jeśli ich znajomi/sąsiedzi mają wnuki zaangażowane emocjonalnie) - ale nie widzą w tym swoich "zasług". Cóż, bywa.
                • rasowa_sowa Re: Twoja złośliwość jest nieuzasadniona 27.07.15, 19:23
                  Nic nie poradzę, że śmieszy mnie taki foch: "nie ma siły" zająć się wnukiem na cały etat, to nie OBEJDZIE SIĘ, wezmę opiekunkę, a w wakacje wnuków nie zobaczy.
                  • iwoniaw Re: Twoja złośliwość jest nieuzasadniona 27.07.15, 19:47
                    To nie foch, przedmówczyni opisuje sytuację po latach - kiedyś w wakacje musiała organizować opiekunki, dziś dzieci - wiadomo, już starsze - też mają zorganizowane wakacje, a babcia się dziwi, że jej w tych planach nie uwzględniono. No sorry, wystarczająco długo było to dla niej zbyt męczące, by dotarło do wszystkich, że ona nie reflektuje. Odmieniło się jej? Ojejku.
                    • rasowa_sowa Re: Twoja złośliwość jest nieuzasadniona 27.07.15, 20:06
                      iwoniaw napisała:

                      > a babcia się dziwi, że jej w tych planach nie uwzględnion
                      > o. No sorry, wystarczająco długo było to dla niej zbyt męczące, by dotarło do w
                      > szystkich, że ona nie reflektuje. Odmieniło się jej? Ojejku.
                      >

                      typowe granie wnukami, niestety.
                      • iwoniaw Re: Twoja złośliwość jest nieuzasadniona 27.07.15, 20:12
                        Gdzie tu widzisz "granie wnukami"? Nikt babci niechętnej wnuków na siłę nie wciskał, nikt nie zabraniał i nie zabrania jej z wnukami kontaktu. A że ten kontakt nie jest dokładnie taki, jak babcia _teraz_ chce, to wynik - między innymi - jej własnych, niegdysiejszych, decyzji. Uważasz, że jest inaczej?
                        • rasowa_sowa Re: Twoja złośliwość jest nieuzasadniona 27.07.15, 20:15
                          Uważam, że babcia ma prawo do kontaktów z wnukami, nawet jeśli nie ma siły (a nie "nie ma siły...") zajmować się nimi pełnoetatowo. Z postu froshki wynika jednoznacznie, że dzisiejszy brak kontaktów w wakacje to właśnie foch i kara za brak pomocy babci kiedy dzieci były małe i bardziej absorbujące.

                          Opieka jest obowiązkiem rodziców. Dziadkowie są od sporadycznego poratowania i od rozpieszczania (w końcu wnuki to nagroda za powstrzymanie się od ukręcenia głów swoim dzieciom smile)
                          • iwoniaw Re: Twoja złośliwość jest nieuzasadniona 27.07.15, 20:18
                            Froshka nie napisała, że ograniczyła dziecku kontakty z babcią, tylko że babcia czuje się urażona, iż po jej odmowie znaleziono alternatywę i dziecko nie rozpacza z tego powodu.
                            • rasowa_sowa Re: Twoja złośliwość jest nieuzasadniona 27.07.15, 20:21
                              iwoniaw napisała:

                              > Froshka nie napisała, że ograniczyła dziecku kontakty z babcią, tylko że babcia
                              > czuje się urażona, iż po jej odmowie znaleziono alternatywę i dziecko nie rozp
                              > acza z tego powodu.
                              >

                              Twoja interpretacja nie ma sensu. Z tego wynika, że babcia powiedziała "nie mam siły się nim zajmować, ale jak to tak wakacje bez wnuka"? Czyli nie zajmę się nim ale nie podoba mi się że się nim nie zajmuję.

                              To chyba jakaś pomieszana, nawet dobrze że ma szlaban na wnuki smile
                              • froshka66 Re: Twoja złośliwość jest nieuzasadniona 27.07.15, 21:38
                                Twoja interpretacja nie ma sensu. Z tego wynika, że babcia powiedziała "nie mam siły się nim zajmować, ale jak to tak wakacje bez wnuka"?

                                No nawet masz racje, mniej więcej ( w dużym skrócie) to było tak:
                                - czy chcielibyście zabrać dziecko gdzieś na wakacje?
                                - no nie, nie wiem, bo mam tyle obowiązków, ze nie dam sobie rady zabrać dziecka, bo to takie meczące
                                - ok
                                (pare tygodni przerwy)
                                - no to jak , przyjedziecie w weekend na obiad?
                                - nie wyjeżdżamy do znajomych na grilla
                                - no ale tak bym dziecko zobaczyła
                                - nie ma takiej możliwości, bo od tygodnia jest nad morzem na wakacjach
                                - jak to? Z kim?
                                - z opiekunką
                                - FOCH

                                Ponieważ dokładnie jak napisała iwoniaw:
                                Nikt wnuków na siłę nie wciskał, nikt nie zabraniał i nie zabrania jej z wnukami kontaktu. A że ten kontakt nie jest dokładnie taki, jak babcia _teraz_ chce, to wynik - między innymi - jej własnych, niegdysiejszych, decyzji.
                                • aneta-skarpeta Re: Twoja złośliwość jest nieuzasadniona 29.07.15, 07:43
                                  też tak to zrozumiałam

                                  a z czasem, po latach dzieci mało zżyte z babcią, nie mają ciągot żeby do niej jechac-a babcia by chciała

                                  i wolą jeździć do tej, która zawsze chętnie ich gościła i "miała siłę", bo mają z aktywną babcią lepsze relacje, wspomnienia, kuzynostwo juz dobrze poznane, czy nawet dzieci sąsiadów

                                  i nie chodzi o foch rodziców czy dzieci tylko NATURALNĄ konsekwencję pewnych działań.

                                  to dotyczy nie tylko babć, ale także np cioć i wujków
                          • froshka66 Re: Twoja złośliwość jest nieuzasadniona 27.07.15, 21:53
                            Z postu froshki wynika jednoznacznie, że dzisiejszy brak kontaktów w wakacje to właśnie foch i kara za brak pomocy babci kiedy dzieci były małe i bardziej absorbujące.

                            Coś te upały ci szkodzą.
                            Kontakty owszem były, tyle, że nie w takim wymiarze jak babcia sobie życzyła.
                            Tyle, że mnie te życzenia babci wisiały kalafiorem.

                            Babcia była dostępna - w sąsiednim mieście 1 - 2 razy na miesiąc - jak my przyjedziemy.
                            Babcia odwiedzała rzadko.
                            Jest lato , dziecko ma 4 lata, jest ładna pogoda. Nie widzę żadnego powodu, żeby syn spędzał ok 1,5 miesiąca w domu z wizytami u babci, zamiast ponad miesiąca nad morzem w lubianym wesołym towarzystwie. Tym bardziej, że proponowałam babci wakacje – odmówiła.
                            No to niech się nie dziwi, że w wakacje czas weekendowy poświęcam na, przygotowanie campingu, kupno drobiazgów przed wyjazdem itp. i podróż a nie dbanie o odwiedziny u babci.

                      • niennte Re: Twoja złośliwość jest nieuzasadniona 27.07.15, 20:13
                        rasowa_sowa napisała:
                        > typowe granie wnukami, niestety.

                        Nie masz siły codziennie zasuwać dniówki przy moich dzieciach, to za karę nie zobaczysz ich wcale.
                        Bo miłość do wnuków i kontakty z nimi muszą oznaczać pracę na pełnym etacie.
                        • agni71 Re: Twoja złośliwość jest nieuzasadniona 27.07.15, 21:49
                          > Bo miłość do wnuków i kontakty z nimi muszą oznaczać pracę na pełnym etacie.

                          baaardzo dużo sobie dośpiewujesz, wiesz? zabranie dzieci na tydzień wakacji, to praca na pełnym etacie?

                          Chyba, ze przekładasz jakieś własne traumy na innych ludzi...
                          • niennte Re: Twoja złośliwość jest nieuzasadniona 27.07.15, 22:48
                            agni71 napisała:

                            > > Bo miłość do wnuków i kontakty z nimi muszą oznaczać pracę na pełnym etacie.
                            >
                            > baaardzo dużo sobie dośpiewujesz, wiesz? zabranie dzieci na tydzień wakacji, to praca na pełnym etacie?

                            Zważywszy, że praca na etacie to 8 godzin dziennie, to trzy tygodnie pracy na pełen etat. A jaka odpowiedzialność!
                            • agni71 Re: Twoja złośliwość jest nieuzasadniona 28.07.15, 08:51
                              > > baaardzo dużo sobie dośpiewujesz, wiesz? zabranie dzieci na tydzień waka
                              > cji, to praca na pełnym etacie?
                              >
                              > Zważywszy, że praca na etacie to 8 godzin dziennie, to trzy tygodnie pracy na p
                              > ełen etat. A jaka odpowiedzialność!

                              ja piszę o tygodniu, ty o trzech

                              i mam wrażenie, ze cała dyskusja tak wygląda

                              mam wrażenie, że jakieś swoje osobiste traumy oswajasz w tym wątku

                              spokojnie, myślę, że jeśli powiesz wyraźnie, czego sobie nie życzysz, to nikt ci na siłę dziecka nie będzie wciskał

                              chyba, że w realu potulnie cierpisz, nic nie mówiąc
                              >
                              • arwena_11 Re: Twoja złośliwość jest nieuzasadniona 28.07.15, 10:03
                                tylko że to jest praca 27/7 a nie 8h i masz spokój.

                                Ja spędzałam z dziećmi cały dzień i byłam wykończona. Moi rodzice z moim synem wyjeżdżali na tydzień np. Wracali baardzo zmęczeni, bo zapewniali mu tyle atrakcji, że nawet nie miał czasu tęsknić, weekendy często spędzali z moimi dziećmi na działce.
                                Ale moim rodzicom ufałam, teściom bym nie dała, nawet jakby chcieli ( ale chęciami się nie wykazywali ). Bo po prostu nie dali by rady.
                                • pade Re: Twoja złośliwość jest nieuzasadniona 28.07.15, 10:04
                                  byłaś wykończona 8-9 latkami???
                                  • arwena_11 Re: Twoja złośliwość jest nieuzasadniona 28.07.15, 10:39
                                    Byłam - miałam kiedyś na działce 4 dzieci - moją dwójkę, córkę koleżanki i syna drugiej koleżanki. Dzieciaki fajnie się bawiły, ale ja byłam wykończona. Logistyka, odpowiedzialność itd. Bardziej się o obce dzieci bałam niż swoje. Stres był ogromny. Tylko ja miałam teren zamknięty, nikogo obcego, więc dzieciaki szalały po dworzu od rana do wieczora, ale jednak nie miałam 5 minut dla siebie
                                    • aneta-skarpeta Re: Twoja złośliwość jest nieuzasadniona 29.07.15, 07:50
                                      no to jak dzieci AŻ TAK MĘCZĄ to naturalnym stanem rzeczy jest to, że trudno z dziećmi nawiązać bliską więź i ma się z nimi luźniejsze stosunki- co nie powinno być problemem dla osoby, którą dzieci męczą

                                      bo tu jest problem, że babcia NIE MA SIŁY, ale chciałaby ABY DZIECI LECIAŁY DO NIEJ NA SKRZYDŁACH, ale tylko na chwilę, bo babcia się męczy

                                      a po drugiej stronie wagi są wakacje nad morzem NON STOP KOLOR w towarzystwie osoby, która się z tego cieszy

                                      ja ostatnio byłam u teściów z 6mc, 4latką brata i 13latkiem + pies- bez mężawink
                                      tydzień
                                      oczywiście było głośno, było bardziej aktywnie, szłam spać z kurami ale mimo wszystko było fajnie

                                      a jak zabrałam dzieciaki do kuzynki, która mieszka nieopodal i w sumie nazbierało się 7 dzieci to tyle, że było głośno i dużą kolację trzeba było przygotować, bo dzieciaki bawiły się same

                                      i jeśli chcesz mieć fajne relacje z wnukami to niestety trzeba włozyć w to pewien trud i jakąś formę pracy i poświęcenia- aby z tymi dziećmi więź nawiązać

                                      bo wizyta u babci " na chwilę" tej więzi nie buduje i jak mają opcję
                                      - spadniemy na obiad do babci
                                      - jedziemy na grilla do cioci i tam jest basen i 3 dzieciaków

                                      to wiadomo co wybiorą dzieci

                                      i to jest niestety naturalna konsekwencja pewnych postaw, a nie foch
                      • froshka66 Re: Twoja złośliwość jest nieuzasadniona 27.07.15, 21:55
                        No jasne... i może 15 letniemu synowi miałam mówić - sorry , zamiast pod namiot z kumplami jedziesz z babcia do Ciechocinka smile
                        To dobre... smile smile smile
                  • froshka66 Re: Twoja złośliwość jest nieuzasadniona 27.07.15, 21:45
                    "nie ma siły" zająć się wnukiem na cały etat, to nie OBEJDZIE SIĘ, wezmę opiekunkę, a w wakacje wnuków nie zobaczy.

                    pytam się grzecznie , czy zabierze syna na wakacje ( nie da sie zabrać tylko trochę..., albo co drugi dzień, albo tylko do 16 - k.. wakacje to wakacje)

                    nie- oznacza nie

                    To jeżeli mnie stać wyprawić dziecko z lubiana opiekunka w atrakcyjne miejsce to co?
                    Mam tego nie robić , żeby babcia mogła sobie jednak dziecko w wakacje oglądac - tyle ile będzie miała siły?
                    - chyba to gorąco ci zaszkodziło.
                    Nie oznacza nie
                    Dziecko jedzie na wakacje z kim innym proste.
                    To nie ma związku z babcia.
                    Mam zamiar dziecko wysłać na wakacje to wysyłam. Nie z babcią to z opiekunką. Nic złego w tym nie widzę.

    • agni71 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 17:24
      posłałabym z babcia jedno ze swoich dzieci, tylko gdybym wiedziała, że to drugie babci nie lubi i jechać nie chce (pod warunkiem, że pierwsze chce, oczywiście).
    • black.sally Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 17:31
      na pewno bym nie puściła jednego.
      Zresztą u mnie starszy bez młodszego by nie pojechał.
    • lauren6 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 17:38
      Zachowanie babci jest obrzydliwe. W życiu nie dałabym tak podzielić swoich dzieci i skrzywdzić jedno z nich. Nie dość, że nie poslalabym dziecka na takie wakacje to jeszcze ochlodzilabym stosunki z babcią, by wyraźnie dać jej do zrozumienia, że nikt nie będzie w taki sposób próbował skrzywdzić moje dziecko.
      • aneta-skarpeta Re: Wyjazd babci z wnukami. 29.07.15, 07:52
        jeszcze opcja gdy mam dzieci z bardzo dużą różnicą wieku- tak jak u nas 13 lat

        to wiadomo, że babcia bierze np 3 latka, a 16 zostaje w domuwink, ale raczej nie będzie to decyzja babci;D
    • sanrio Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 17:41
      podział zupełnie od czapy. Pomijając fakt, że 13 letni chłopak chce jechać z babcią na wakacje (?), to albo babcia bierze 2 chłopaków, albo dwójkę zbliżoną wiekowo. Co 8 letnia dziewczynka będzie robić z 13 letnim kuzynem? A już najbardziej rozsądnie byłoby zabrać tylko rodzeństwo albo tylko jedynaka. Kto zdecydował o tym, że jedzie akurat ta dwójka? Rodzice, babcia? Jak rodzice brali w tym udział to też im gratuluję.
      • aguar Re: Wyjazd babci z wnukami. 29.07.15, 09:44
        A może babcia właśnie dlatego chce wziąć jedynaka i jedno dziecko z rodzeństwa, żeby jedynak miał jakby przez chwilę rodzeństwo. I może to ten 13-latek woli kuzynkę od kuzyna, kto wie?
        • aneta-skarpeta Re: Wyjazd babci z wnukami. 29.07.15, 11:09
          " I może to ten 13-latek woli kuzynkę od kuzyna, kto wie?"

          muszę mocno wysilić wyobraźnię aby sobie to wyobrazić, natomiast nie zmienia to kwestii zasadniczej

          to niesprawiedliwe i swoiście okrutne wobec pozostawionego chłopca

          jak jadę na wakacje to też nie jadę sama z jednym dzieckiem i drugie zostawiam... albo zostawiam jedno, bo sobie nie dam rady/bedzie zbyt męcząco etc

          albo biore wszystkie dzieci z rodziny, albo żadnego i jadę sama. Ewentualnie biorę dzieci z jednej rodziny, a inne w przyszłym roku lub niech sie zamienią w połowie turnusu

          natomiast przy takim wieku dzieci "nie dam sobie rady" śmierdzi mi drugim dnem
          • arwena_11 Re: Wyjazd babci z wnukami. 29.07.15, 11:35
            my nie wiemy jaki ten 9 latek jest. Może się nie słucha? dostaje małpiego rozumu? Nie wiemy, ale babcia pewnie wie dlaczego go nie weźmie
            • lauren6 Re: Wyjazd babci z wnukami. 29.07.15, 11:45
              Jeśli nie wiemy to nie mamy żadnych podstaw, żeby zarzucać mu zaburzenia czy złe zachowanie.
              • aneta-skarpeta Re: Wyjazd babci z wnukami. 29.07.15, 12:07
                dokładnie

                dodatkowo jest jeszcze jedna kwestia

                babcia to nie obca baba, a wnuki to nie dzieci dalekiej sąsiadki
                chyba się znają, babcia w miarę wie jak ogarnąc dzieci, umie się z nimi dogadac etc
    • ga-ti Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 17:44
      Dwa lata temu dziadkowie wzięli na tydzień dwoje moich dzieci, w zeszłym roku po tygodniu każde, bo dzieci chciały osobno, w tym roku do dziadków pojechała tylko córka, bardzo chciała być trochę sama, bez mamy, bez rodzeństwa, ja z resztą dzieci dojechałam na kilka dni później. W tym roku najstarsze dziecko nie chciało zostać samo u dziadków, wystarczyło mu kilka dni razem.

      Jeśli jedno z Twoich dzieci jest w zbliżonym wieku i zainteresowaniach jak kuzyn to niech sobie jadą razem, a drugie dziecko dojedzie albo pojedzie w innym terminie. Jednak opcja jedno z dzieci jedzie do dziadków, a drugie nie - tylko gdy same dzieci chcą takiego układu, w innym razie niepojechanie będzie niesprawiedliwością dla dziecka.
      • agni71 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 18:00
        > Jeśli jedno z Twoich dzieci jest w zbliżonym wieku i zainteresowaniach jak kuzy
        > n to niech sobie jadą razem, a drugie dziecko dojedzie albo pojedzie w innym te
        > rminie. Jednak opcja jedno z dzieci jedzie do dziadków, a drugie nie - tylko gd
        > y same dzieci chcą takiego układu, w innym razie niepojechanie będzie niesprawi
        > edliwością dla dziecka.

        babcia chce jechac z 13-letnim chłopcem i 8-letnią dziewczynką. 9-letni chłopiec ma nie dostąpić wątpliwego zaszczytu....
        • ga-ti Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 19:37
          No tak, doczytałam.
          Dziwny podział. Albo dwóch chłopaków się nie dogaduje, kłóci, rywalizuje, albo wręcz przeciwnie i babcia boi się, że nie zdoła ogarnąć zjednoczonych sił wink
          Raczej 8 latka i 13 latek zbyt wiele wspólnych zainteresowań nie ma, więc może babcia liczy, że nie będą sobie w drogę wchodzić.
          • aneta-skarpeta Re: Wyjazd babci z wnukami. 29.07.15, 07:54
            to wyobraźmy sobie jak wygladają wakacje z dziecmi, które nie mają wspólnych zainteresowań - 13 latek i 8 latka

            gorszych wakacji nie da sie wymyslic

            ona się nudzi, on się nudzi, bo są sami...albo się kłócą, albo trzeba im animować zajęcia
    • feniks_z_popiolu Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 17:58
      Dziadek nie chciałby dołączyć albo koleżanka babci z wnuczką/wnukiem w zbliżonym wieku?
      • zlosnica100 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 18:01
        Nie dośc że chce pomóc to jeszcze fochy.
        • kamyczek42 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 18:07
          No właśnie, straszna jestem, babcia chce zabrać dziecko na wakacje a ja wredna właśnie powiedziałam, że nie pojedzie bo mam dwoje dzieci a nie jedno i drugiemu będzie najzwyczajniej w świecie przykro.
          • rasowa_sowa Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 18:36
            kamyczek42 napisała:

            > No właśnie, straszna jestem, babcia chce zabrać dziecko na wakacje a ja wredna
            > właśnie powiedziałam, że nie pojedzie bo mam dwoje dzieci a nie jedno i drugiem
            > u będzie najzwyczajniej w świecie przykro.

            nie jesteś wredna, ale babcia też nie jest. zaproponowała to czego była w stanie się podjąć. tobie to nie odpowiada, więc odmawiasz, w czym problem?
            ale coś czuję że tak łatwo jej nie wybaczysz tej haniebnej propozycji..
            • lauren6 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 18:51
              Podział na lepsze / gorsze dziecko jest haniebny. Babcia mogła to rozwiązać w inny sposób np powiedzieć, że w tym roku weźmie na wakacje wnuki od jednej córki, za rok drugiej. Takie odrzucenie chłopca bez powodu jest dla niego bardzo krzywdzące.
              • rasowa_sowa Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 18:55
                Wnoszę, że nie powiedziała tego wnukowi, tylko rozmawiała z jego matką - że da radę zabrać tylko jedno dziecko.
                Z wątku wynika że mogła sobie darować jakąkolwiek propozycję, bo taka skąpa oferta wakacyjna to przecież potwarz. Tylko ciekawe co by forum orzekło gdyby babcia zabrała tylko dziecko jednej córki, a o drugiej się nie zająknęła. Tak czy owak, babcia i ma przechlapane.
      • kamyczek42 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 18:02
        Dziadek też jedzie ale głównie babcia będzie się zajmowała wnukami.
        • feniks_z_popiolu Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 18:07
          Jeśli dziadek też jedzie to ja doprawdy przy takich dużych dzieciach nie widzę problemu! Chodzi o kasę?
          • kamyczek42 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 18:13
            Nie, usłyszałam, że nie dadzą rady zająć się cała trójką.
            • feniks_z_popiolu Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 18:18
              Ta babcia to teściowa? Niech mąż pogada z nim otwartym tekstem
              • kamyczek42 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 18:22
                Nie, to moja mama.
            • jan.kran Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 18:30
              Nie znam sytuacji ale troche podmuchami na zimne , do dzis muszę wygryzac sytuacje sprzed lat gdzie ex i teściowie ewidetnie preferowali wnuka. A moja Mama bardzo sie starała nie preferować żadnego z dwójki ale jednak wnuczka nie spełniła Jej marzeń o ślicznej ułożonej dziewczynce z kokarda i we włosach i sukienkach .Stosunki corki z moja Mama z latami sie fajnie poukładały . .Natomiast moja dorosła corka ma do dzis gdzieś tam ukryte żale i problemy do dziadków ze strony ojca , dziadek nie żyje z babcia nie ma kontaktu ale coś na rzeczy w jej psychice dorosłej juz dzis kobiety zostało.
              Na szczescie z bratem dogaduje sie fantastycznie i nie obArcz go winami przodków smile
        • pade Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 19:39
          A nie ma opcji, że babcia bierze 8 i 9 latka, a 13-latkowi funduje kolonie?
          • aankaa Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 20:45
            a babcia to bankomat albo wyręka w niewydolności finansowo-wakacyjnej rodziców ???
            • pade Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 21:04
              nie, ale widać, że chce pomóc czy sprawić dzieciom przyjemność, tylko troje dzieci to dla niej za dużo
              być może to byłoby dla niej jakieś rozwiązanie, jeśli oczywiście dziadków stać
              13 latek może się wynudzić z babcią i 5 lat młodszym rodzeństwem
    • clio_1 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 18:25
      Ja podzieliłam dzieci - 9 latek jedzie z dziadkami, 4 latek zostaje w domu. Moja mama wprost powiedziała, że mogą zabrać starszego, bo dwoma nie ma siły się zająć przez 2 tygodnie. Rzeczywiście, moi synowie w dwójkę potrafią dać popalić. Starszy jedzie, ja nie mam pretensji do rodziców i nie jest dla mnie takie rozwiązanie bolesne czy krzywdzące.
      • iwoniaw Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 20:02
        Ty masz dzieci z 5-letnią różnicą wieku; to na tyle dużo, że osobne wyjazdy i odmienne atrakcje są normą w zasadzie do czasu, aż młodsze będzie co najmniej starszym nastolatkiem. Autorka wątku ma dzieci rok po roku, 8-latkę i 9-latka, to praktycznie rówieśnicy. Moim zdaniem ta różnica zmienia tu bardzo dużo.
    • atena12345 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 18:37
      moi rodzice też zawsze biorą jedno z moich dzieci, ale np. na weekend majowy zabrali córkę, a na krótkie wakacje jedzie syn.
      W ferie zimowe pojechali z moim synem, a w połowie "turnusu" zamieniliśmy dzieciaki.
      W takiej sytuacji żadne z dzieci nie rozpacza, chociaż zawsze któreś musi zostać
    • falka_85 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 18:47
      Moim zdaniem propozycja babci bardzo hmm... nieprzemyślana. To tak jakby dwójce wnucząt kupić prezent na gwiazdkę, z trzeciemu nie, i tłumaczyć, że nie starczyło czasu, pieniędzy, sił na zakupy, pomysłu zabrakło itd. Podobnie jak przedmówczyni kjut uważam, że może się to wiązać z niechęcią babci do jednego z wnuków. Co innego gdyby jedno z rodzeństwa było sporo młodsze np. jedno szkolne, drugie przedszkolne i jedzie tylko szkolniak. Wtedy jest to jak wytłumaczyć dziecku, żeby mu przykro nie było itd.
      • niennte Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 18:50
        Pewnie, najlepiej, żeby babcia z dziadkiem w ogóle zrezygnowali z wczasów i wykupili wakacje dla wszystkich swoich dzieci/zięciów/synowych i wnucząt.
        Pewnie by jeszcze obgadali, że nie stać jej było na lepsze tongue_out
        • agni71 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 21:55
          >Pewnie, najlepiej, żeby babcia z dziadkiem w ogóle zrezygnowali z wczasów i wykupili wakacje dla wszystkich swoich dzieci/zięciów/synowych i wnucząt.
          Pewnie by jeszcze obgadali, że nie stać jej było na lepsze tongue_out

          piszesz z własnego doświadczenia? Bo nijak to się ma do początkowego postu.
        • ira_08 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 22:32
          Ale przecież nie chodzi o finanse, co się tak rzucasz?
        • falka_85 Re: Wyjazd babci z wnukami. 28.07.15, 13:16
          niennte skąd u ciebie ta potrzeba wyolbrzymiania i dopowiadania sobie bezsensownych historii nie trzymających się kupy? Gdzie ty niby wyczytałaś, że uważam iż dziadkowie powinni z własnych wczasów zrezygnować? Jakieś absurdy wypisujesz.
          Moim zdaniem najzwyczajniej tak jak rodzice są (powinni być) takimi samymi rodzicami dla wszystkich dzieci, tak dziadkowie są (przynajmniej powinni być) takimi samymi dziadkami dla wszystkich wnuków. I tak jak sama nie wysłałabym tylko jednego dziecka na wakacje, podczas gdy drugie miałoby siedzieć całe lato w domu (zawsze można wybrać opcję tańszą, krótszą, mniej wypasioną, bliżej itd.), tak naturalne wydaje mi się, że babcia czy dziadek rozumują podobnie. Oczywiście wszystko na miarę możliwości, finansowych, zdrowotnych, organizacyjnych itd. Nie przyszłoby mi do głowy wymagać wyrzeczeń ponad miarę, albo żądać fundowania czegokolwiek, ale odrobina empatii by się przydała. Lepiej dać każdemu wnukowi po lodzie na patyku (albo wręcz nic nie kupować) niż dwójce zafundować deser lodowy w wypasionej cukierni, a trzecie niech się patrzy, albo niech idzie do rodziców i powie żeby mu kupili od tego w końcu są.
      • kwiat_w_kratke Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 19:20
        Pomysł babci fatalny, na pewno nie zgodziłabym się na coś takiego. Starsza pani wykazała się wrażliwością kołka w płocie, bywa. Też czasami mamy takie sytuacje, ludzie mniej wrażliwi czy po prostu zwyczajnie nieświadomi pewnych rzeczy robią różne głupoty, nawet nie zdając sobie z nich sprawy.

        Pamiętam jak kilka lat temu nasi przyjaciele zaprosili na niedzielne urodziny swojej jedynaczki tylko jedną z naszych córek, drugą całkowicie ignorując. Wytłumaczyliśmy im grzecznie, że nie będziemy jednej z nich tłumaczyć, że "trudno, Asia chce widzieć tylko twoją siostrę, a ciebie olewa".
        Ja bym po prostu wytłumaczyła babci, że nie chcę sprawiać przykrości jednemu z dzieci i są rzeczy ważniejsze od wakacyjnych wyjazdów.
        • arwena_11 Re: Wyjazd babci z wnukami. 28.07.15, 10:12
          a tego już nie rozumiem.
          Kasia ma urodziny, chce je spędzić w miłym towarzystwie, zaprasza Basię, ale jej siostry Ali już nie bo
          a. nie lubi jej
          b. siostra jest dużo młodsza/starsza
          c. nie mają wspólnych zainteresowań.
          Ale oczywiście rodzice Basi strzelą focha, bo Basia tylko w pakiecie z Alą.

          Czy wy naprawdę macie te dzieci przyspawane do siebie? No jestem w szoku
          • iwoniaw Nie, analogia byłaby wówczas, gdyby 28.07.15, 11:22
            twoi teściowie zaproponowali wakacje tylko twojej córce w sytuacji, gdybyście akurat mieli jakąś komplikację logistyczno-finansową nie pozwalającą wysłać żadnego z dzieci nigdzie. Oprócz córki chcieliby zabrać dzieci szwagrostwa i stwierdzili, że tylko na tego jednego wnuka - twojego syna - nie mają już siły. Gdybyś zdecydowała się jechać z nimi, oferowaliby nawet dorzucenie się do tego i wtedy syn mógłby pojechać, ale tak się składałoby akurat, że ty byłabyś uziemiona i nie mogłabyś skorzystać z tej opcji. Uważasz, że "nieprzyspawany" do siostry syn powinien wówczas siedzieć w domu i uważałaby to za super propozycję, nie skorzystanie z której to obraza dla teściów, którzy nie mają wszak obowiązku?
            • arwena_11 Re: Nie, analogia byłaby wówczas, gdyby 28.07.15, 11:31
              akurat post powyżej dotyczy urodzin nie wyjazdu.

              Jak już gdzieś pisałam pomagałam dwóm koleżankom zabierając ich dzieci na działkę w wakacje na 2 tygodnie. Każdej wzięłam jedno, mimo, że mają rodzeństwa. Znam wszystkie ich dzieci, jedna koleżanka ma synów jeden w wieku mojego syna drugi młodszy rok od mojej córki. Dzieci znają sie wszystkie.
              Ale mam samochód na 5 osób. Mogę tylko 4 dzieci upchnąć. Mogłam pomóc albo tak albo w ogóle. Koleżanki chętnie skorzystały.
          • ruda.anka2 Re: Wyjazd babci z wnukami. 28.07.15, 11:30
            > Ale oczywiście rodzice Basi strzelą focha, bo Basia tylko w pakiecie z Alą.
            >
            > Czy wy naprawdę macie te dzieci przyspawane do siebie? No jestem w szoku
            Dokładnie. Część rodziców uważa, że dzieci wszystko muszą robić razem, bo wtedy jest po równo. A nie jest. Nie wyobrażam sobie, że mnie rodzice zmuszają, żeby na urodziny mojej koleżanki szli ze mną siostra czy brat. Bo MUSZĄ MIEĆ PO RÓWNO. To niech ich też ktoś zaprosi. Jakiś ich kolega. Nie mój.
            • iwoniaw Re: Wyjazd babci z wnukami. 28.07.15, 13:40
              Cytat To niech ich też ktoś zaprosi. Jakiś ich kolega. Nie mój.

              No jak ulał pasuje do tego wątku: cały wic polega na tym, że nie chodzi tu o zaproszenie "mnie przez mojego, nie ich, kolegę" tylko o zaproszenie "innych wnuków przez MOJĄ babcię, która TYLKO mnie pominęła". To jest właśnie ta różnica, której niektóre z uporem maniaka starają się nie dotrzegać.
              • ruda.anka2 Re: Wyjazd babci z wnukami. 28.07.15, 15:07
                Widzę, że nie odróżniasz tych dwóch sytuacji.
          • morekac Re: Wyjazd babci z wnukami. 28.07.15, 13:20
            Trochę inna jest sytuacja, kiedy dzieci znają się głównie szkolnie, a trochę inna wtedy, kiedy przyjaźnią się niejako rodzinnie - tzn. głównie rodzice utrzymują kontakty. W tym pierwszym przypadku zaproszenie wyłącznie jednego dziecka jest jak najbardziej ok, w drugim - przy zapraszaniu rodzeństwa i rodziców pomijanie nieletniego jest ... no , takie sobie. No chyba, że jest to zblazowane starsze rodzeństwo, które chętnie zrezygnuje z wątpliwej dla siebie atrakcji, jaką jest przyjęcie dla dzieci.
            • arwena_11 Re: Wyjazd babci z wnukami. 28.07.15, 13:27
              ale tam nie jest napisane, że została zaproszona Basia + rodzice, tylko sama Basia.
              Rodzice z Alą mogą iść do kina.

              Ja przyjaźnię się z mamą kolegów moich dzieci, Znamy się od bardzo dawna. Mój syn z jej najstarszym synem chodzili razem jeszcze do przedszkola.
              Bywali u nas na działce wszyscy razem z mamą, ale były sytuacje kiedy był tylko najstarszy.

              Druga koleżanka, jest przyjaciółką i chrzestną mojej córki. Znamy się prywatnie, bywamy u siebie na imprezach, grillach itd.
              Każda była zadowolona, że chociaż jedno dziecko ma wakacje, i babcie mająna głowie tylko drugie.
              • morekac Re: Wyjazd babci z wnukami. 28.07.15, 13:36
                Mimo wszystko sytuacja, kiedy zabierasz tylko rówieśników i kolegów swoich dzieci jest nieco inna, niż kiedy robi to babcia - i o ile rozumiem, że babcia nie jest w stanie zabrać wszystkich, to klucz wg. którego zabiera dzieci może nie być najlepszy.
        • falka_85 Re: Wyjazd babci z wnukami. 28.07.15, 13:44
          Moim zdaniem urodziny to co innego. Córka znajomych może kolegować się tylko z jedną z sióstr i to ją właśnie zaprosić na urodziny, a drugiej zwyczajnie nie lubić (no chyba, że ci rodzice zaprosili ciebie i męża na posiadówkę dla dorosłych + jedną córkę, a drugiej już nie, to byłoby mega dziwne i niemiłe). Babcia jest taką samą babcią dla wnuka nr1, wnuczki nr2 itd. nawet jeżeli serce (wszak nie sługa) opowiada się za jednym dzieckiem (bo fajniejsze, grzeczniejsze, albo zwyczajnie odpowiedniej płci: zawsze chciałam mieć córkę, a tu sami synowie mi się trafili, teraz odbiję sobie wnusi).
    • rycerzowa Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 18:48
      Dziewczyny, czy wy jesteście dorosłe? Poważne?
      Babcia powiedziała, że nie da rady zająć się trójką. Nie - że nie chce, albo że któreś wnuczę mniej lub bardziej lubi, tylko że nie da rady.
      Znaczy to, że nie czuje się na siłach zapewnić trójce bezpieczeństwa i sensownego spędzenie wakacyjnego czasu.
      Babcia jest na tyle odpowiedzialna, że to szczerze mówi.
      Tyle i tylko tyle.

      Zupełnie innym problemem jest zgoda lub niezgoda córki na to rozwiązanie, czyli jak to wytłumaczyć synkowi.

      PS. Nigdy w życiu nie dałabym babci trojga dzieci na wakacje, bałabym się.
      Babcia nie ma trzech rąk.
      Jest starsza, ma słabszy refleks, nie jest na codzień z tymi dziećmi, nie zna ich wszystkich zwyczajów.( Albo zna je zbyt dobrze i dlatego się boi).
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 19:11
        A czy ty potrafisz czytać ze zrozumieniem? Nikt nie twierdzi, że babcia jest "gupia", bo nie chce wziąć trójki, tylko że dobór wnucząt jest dziwny to raz, a dwa babcia z żadnym pomysłem na wyjazd z trzecim wnukiem nie wyszła - np. "a Karolka weźmiemy w przyszłe wakacje/ferie/kiedyś tam", czyli trzeci wnuk zostaje na lodzie i może się czuć niefajnie, bo babcia nie chce z nim spędzać czasu. Czy jak za rok babcia znowu będzie chciała wziąć dwójkę i znowu tylko TĘ dwójkę, nadal będziesz uważała, że jest wszystko w porządku? Co wtedy?
      • mama303 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 19:20
        babcia jak najbardziej może nie czuc sie na sie zabierać trójki wnuków i ja to rozumiem ale tego sie nie robi tuz przed wyjazdem i nie wybiera sobie dwójki wnuków z trójki.
      • wuika Re: Wyjazd babci z wnukami. 28.07.15, 09:24
        Nikt jej nie zmusza do zapewniania atrakcji wszystkim przez cały czas. I komunikat: dwójka jest ok, trójka już nie, też jest ok. Ale zaproponowany podział jest zupełnie bez sensu. O to chodzi.
      • mama.gucia Re: Wyjazd babci z wnukami. 28.07.15, 23:55
        Dobór wnucząt sugeruje, że babcia chce "żyć" z obiema córkami dobrze. Jak jednej dziecko bierze to weźmie i drugiej. Żeby ta druga nie mówiła, że tylko pierwszej dziecko wzięła, że niesprawiedliwa itd. Babcia zna też swoje możliwości i wie, że nie ogarnie trójki dzieci w wieku 8,9 13 lat lub po prostu wypoczynek z dodatkowym egzemplarzem znacznie pogorszy komfort wyjazdu. Zatem dzieci ma być wyłącznie 2.
        Moim zdaniem to nie babci propozycja była niewłasciwa. Problemem jest to, że 13 latek jedzie, a drugie dziecko, które nie jedzie z babcią, ma spędzić wakacje w domu, bo jego rodzice nie mają pieniędzy aby zapewnić mu inny zorganizowany wypoczynek. Nie zawsze rodzeństwo jeżdzi w pakiecie, ale w tej sytuacji posłanie jednego, a zostawienie drugiego jest niesprawiedliwe i krzywdzące. Podziękowałabym babci za propozycję ale z niej nie skorzystała
    • mama303 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 19:04
      Babcia jakaś niepoważna, w ogóle bym nie puściła.
    • ichi51e Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 19:28
      A ty jak myslisz skad taki podzial wnukow w sumie?
    • kawka74 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 19:35
      OK, może nie dać rady z trójką, nikt tego nie kwestionuje, tylko dobór wnucząt pozbawiony sensu - chyba że babcia obawia się, że dwóch skumanych ze sobą chłopaków będzie nie do opanowania i takim wyborem próbuje zapewnić sobie względny spokój.
      Nie wiem, czy podzieliłabym rodzeństwo - z jednej strony zostającemu będzie przykro, z drugiej strony ten, który ma jechać, mógłby się czuć ukarany (zakładając, że chciałby jechać).
      Babcia źle to rozegrała, zapewne chciała być sprawiedliwa - jedno dziecko jednej córki, drugie drugiej, ale wyszło idiotycznie.
    • iwi_151180 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 19:36
      Ja mam podobna sytuacje co roku, babcia zabiera na wakacje dwójkę wnuków i jest to rodzeństwo. Mojego syna nigdy, nigdy nawet nie zaproponowała, żeby on pojechał. Ja nawet nie mam pretensji, nawet uważam ze czasem powinna pojechać sama żeby odpocząć. Syn oczywiście jeździ z nami i drugimi dziadkami, ale czasem jest mu po prostu przykro, ze oni jadą a on nie. Dlatego mogę zrozumieć, ze w przypadku tego wątku, babcia zaproponowała tylko dwójkę, natomiast zupełnie nie rozumie dlaczego babcia zrobiła taki podział, ja zabrałabym dwóch najmłodszych, dwóch najstarszych, albo dwóch chłopaków.
      • kwiat_w_kratke Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 19:51
        > natomiast zupełnie nie rozumie dlaczego babcia zrobiła taki podział, ja zabrałabym dwóch najmłodszych, dwóch najstarszych, albo dwóch chłopaków.

        No właśnie dwóch najstarszych nie chce, zapewne dlatego, że obaj to chłopcy, dwoje młodszych natomiast nie może, bo to dzieci tylko jednej córki, a ona chce rozdzielić wyjazd między dwie swoje pociechy. Proste.
    • aankaa Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 19:41
      ależ z Was jędze - odseparować babcię (no rzeczywiście, kara jakich mało wink ), zerwać kontakty itp teksty bo ośmieliła się mieć własne zdanie co do wnuków, które chce zabrać na wakacje




      • beataj1 Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 22:56
        Mi się najbardziej podoba pomysł z tym że dziecku które zostanie będzie przykro. Zatem należy zabronić wyjazdu obojgu. Dzięki temu obojgu będzie przykro.
        Idealne rozwiązanie. Dla pewności jeszcze można ograniczyć kontakty z babcią to może i jej będzie przykro.
        • aankaa Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 23:21
          a wątkodajka będzie przeszczęśliwa : żadnemu dziecku nie jest przykro (pod warunkiem, że nie chlapnie ozorem, że dziecko siostry pojechało), babci się dostanie (za ... lat) bo ośmieliła się zaproponować wakacje tylko jednemu dziecku

          za 50 lat jedno z nich założy wątek : babcia nie zabrała mnie na wakacje, lubiła bardziej Stasia/Kasię więc niech oni troszczą się o jej dobre samopoczucie/zdrowie/pomoc w codziennym życiu

          założycielce wątku - już dziś zbieraj kasę na wyjazdy z wnukami, łykaj witaminy i suplementy, zapisz się na zumbę/czy inne fitnesy żebyś miała zdrowie i siły na wakacje (z wnukami) za 30 lat tongue_out
    • ruscello Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 20:04
      Nawet bym nie rozważała. Sama propozycja moim zdaniem absurdalna. Ewentualnie podział wyjazdu i wymiana dzieci, ale przy takiej odległości to pewnie niewykonalne.
      • aankaa Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 23:24
        przy takiej odległości (350 km) to pewnie niewykonalne.

        no jak "niewykonalne" ? ematka śmignie jednego dnia w obie strony a po powrocie do domu jeszcze upierze brudy (bo babcia tylko się opiekowała)
    • princy-mincy Re: Wyjazd babci z wnukami. 27.07.15, 21:26
      Babcia chciała dobrze, niestety wyszło trochę niezręcznie.
      Pewnie chciała pomoc każdej córce biorąc dzieci jednej i drugiej corki w myśl- po równo, po kazdym dziecku z jednej rodziny.
      Osobiscie nie zgodziłabym sie na rozdzielenie rodzeństwa w takim przypadku., nawet kosztem tego, ze żadne moje dziecko nie pojedzie na wakacje.
      Szkoda, ze babcia nie powiedziała wprost córkom- moge zabrać tylko dwoje, same dogadajcie sie, ktore.
      • arwena_11 Re: Wyjazd babci z wnukami. 28.07.15, 10:17
        tyle że obie córki chcą zapewnić dzieciom wakacje to jak myślisz jak sie dogadają?
        13 latek ma nie pojechać bo ciocia ma dwoje dzieci?
        • wuika Re: Wyjazd babci z wnukami. 28.07.15, 10:21
          No wiesz, ja z moim bratem się dogaduję - jeśli potrzebujemy pomocy mojej mamy przy dzieciach, to nie zrzucamy jej WSZYSTKICH wnuków na głowę w jednym momencie, jeśli nie dałaby rady (na bardzo krótko i owszem, ale już pół dnia z dwiema 3,5-latkami i niemowlakiem to za dużo). I pomimo tego, że zależy mi, żeby moje dzieci miały kiedyś tam jakąś opiekę, uwzględniam, że moja mama nie jest babcią tylko dla moich dzieci. Z drugimi babciami i szwagierką to samo - moje dzieci tam jadą na tydzień, ale wyjazd będzie pewnie trochę krótszy, bo wpadła na cito konieczność zajęcia się jeszcze dwojgiem małych dzieci w rodzinie. Nie zamierzam strzelać focha, że jakieś inne dzieci śmią zajmować czas, którym mogłoby być obdarzone tylko moje dzieci. Elementarna przyzwoitość - nie zamierzam dodatkowych opiekunów eksploatować za dużo wink i wykorzystywać nadmiernie ich życzliwości, żeby w sytuacji podbramkowych móc na nich liczyć, bo wiedzą, że proszę o pomoc, kiedy jest to potrzebne.
          • arwena_11 Re: Wyjazd babci z wnukami. 28.07.15, 10:34
            Powiem ci tak,
            mam koleżankę, która ma 3 dzieci. Kiedy rodził się 3 chłopak, jej dwóch starszych synów siedziało w domu cały czas. Obydwaj znają się z moimi, bo jeden chodził do klasy z moim synem, drugi jest rok młodszy od mojej córki. Wszyscy się bawią razem pięknie
            Ale wtedy zaproponowałam jej, że wezmę starszego do siebie na działkę. Dwóch nie dam rady, bo przyjedzie jeszcze córka przyjaciółki ( też siedziała sama w domu i też miała brata ale młodszego 4 lata ).
            Żadna z koleżanek nie robiła problemu, cieszyły się, że chociaż jedno dziecko będzie miało wakacje. Ja mam samochód 5 osobowy, więcej dzieciaków niż 4 nie miałam szansy zmieścić, a jeździliśmy i na basen i na konie i zwiedzaliśmy. Miałam je wszystkie prawie dwa tygodnie, dzieciaki duże już, bo w przedziale wiekowym 8-11 lat. Ale umęczyłam się strasznie.
            Miałam możliwość pomóc dwóm koleżankom i to zaproponowałam, obie chętnie skorzystały.
            Koleżanka z 3 dzieci była rok później u mnie na wakacjach z całą trójką. Ale było nas dwie i nie ruszałyśm się za bardzo z działki, bo wszyscy się byśmy nie zmieścili do samochodu. Czasami jechałam na basen z najstarszą 3 ( dwoje moich i jej najstarszy syn ) bo średniego jej syna bałabym się zabrać wtedy. Problemu nie było żadnego.
        • claudel6 Re: Wyjazd babci z wnukami. 28.07.15, 22:51
          nastolatek na pewno marzy o wakacjach z babcią big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka