beataj1
28.08.15, 13:31
Uwaga post ulewający złość i zmęczenie.
przez większość wakacji moja córka bawi się z kuzynką u nas w domu. Córka 3 lata kuzynka 7.
Moja córka jest raczej spokojna i mało niszczycielska - generalnie nie wpadają jej do głowy dzikie pomysły. Co za tym idzie jestem mało wytrenowana w przewidywaniu tego co może dziecku wpaść do głowy.
Niestety kuzynka jest bardzo kreatywna. A w dodatku starsza.
Od paru dni kuzynka przechodzi samą siebie w kolejnych pomysłach a ja zaczynam czuć się jak nadzorca więzienny bo boje się je spuścić z oczu.
W ciągu kilku dni mamy za sobą- stłuczenie szklanej kuli która stała na górnej półce - bo kuzynka postanowiła wdrapać się na krzesło a następnie sprawdzić jak się toczy i czy się odbija.
Nasypanie płatków śniadaniowych do doniczek, nalanie płynu do mycia naczyń do kocich misek oraz wtarcie winogron w kanapę (choć tu dziewczyny działały przy totalnym współudziale i myślę że i moja tez się do tego przyłożyła). I to są rzeczy których nie udało mi się powstrzymać. resztę jakoś opanowałam.
A przed chwilą właśnie nakryłam kuzynkę z moją córką w łazience - kuzynka siedziała na sedesie z poduszką z pokoju młodej pod pupą - bo cytat - chciała zrobić siku jak królowa.
Ja domyślam się że to stres w związku ze zbliżająca się szkołą ale zaczynam mieć tego dość.
Szczere współczuje rodzicom "żywych sreber". Ja jestem wykończona i zaczynam sama siebie nie lubić za takie usilne pilnowanie dziewczyn - bo do tej pory raczej nie musiałam nad nimi wisieć.