Dodaj do ulubionych

Fobia szkolna

17.09.15, 14:26
To coraz bardziej tak wygląda u syna. Najpierw ten angielski, że jest beznadziejny i się nie nauczy. Wyśmiewanie, bo jest mały i chudy okularnik i pryszcze i dziewczyny są większe i silniejsze od niego. Dysleksja. Ból brzucha w niedzielę wieczorem i poczucie zbliżającej się katastrofy, że w szkole wybuchnie pożar albo że sala gimnastyczna się zawali.
Już go mąż zapisał do psychologa. Chwalimy, doceniamy, proponujemy zapraszanie kolegów do domu czy na nasze rodzinne wyjścia na ściankę wspinaczkową. Czy coś jeszcze możemy zrobić?
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Fobia szkolna 17.09.15, 14:30
      Może ochrzanić, zamiast głaskać?

      Jak dziecko w domu jest wyłącznie głaskane, chwalone, pocieszane i wywyższane to nic dziwnego, że szkoła jest dla niego ciężkim przeżyciem.
      • blackwadera Re: Fobia szkolna 17.09.15, 14:32
        A za co ochrzanić? Tak dla zasady po prostu?
        • andaba Re: Fobia szkolna 17.09.15, 14:48
          Za marudzenie i robienie z siebie ofiary losu.

          Poczucie wartości to on najwyraźniej ma - on nie gada, bo on się uczy, on się nie bije, bo pan nie kazał.

          • pade Re: Fobia szkolna 17.09.15, 14:50
            To jest poczucie wartości czy posluszeństwo?
            • andaba Re: Fobia szkolna 17.09.15, 14:55
              Jeżeli się to robi, to jest posłuszeństwo, jeżeli się o tym mówi, to jest pycha smile

              Szczerze mówiąc to po przeczytaniu postu początkowego myślałam, że chodzi o sześciolatka.

              A jeżeli 12-latek jest traktowany jak maluch, to nic dziwnego, że ma problem z adaptacją wśród rówieśników.
              • pade Re: Fobia szkolna 17.09.15, 14:58
                A skąd wniosek, że syn autorki mówi to do kolegów? Coś przeoczyłam?
                • andaba Re: Fobia szkolna 17.09.15, 15:04
                  Wystarczy, że matce wstawia takie gadki. Nie musi kolegom.

                  Niestety, w większości wypadów nielubiane dzieci sobie na to zasługują. Wcale nie mikrym wzrostem, dysleksją, nieumiejętnością grania w piłkę czy nieznajomością gier komputerowych.
                  Tylko niesympatycznym sposobem bycia. Nierzadko wynikającym z wyniesionego z domu przekonania, że jest wyjątkowe.
                  No dla rodziców jest, ale dla reszty świata niekoniecznie i warto o tym pamiętać.
                  • pade Re: Fobia szkolna 17.09.15, 15:19
                    Wiesz co Andaba, zgodziłabym się z Tobą, gdyby nie ten fragment:
                    "Ból brzucha w niedzielę wieczorem i poczucie zbliżającej się katastrofy, że w szkole wybuchnie pożar albo że sala gimnastyczna się zawali."
                    Wynika z niego, że chłopiec jest przerażony. Niesympatyczne, zarozumiałe bubki rzadko czują lęk, zwłaszcza na taką skalę.
                    • andaba Re: Fobia szkolna 17.09.15, 15:24
                      No, jakby mi mój 12-latek wygadywał takie rzeczy, to wysłałabym go do szkoły już wieczorem, żeby pilnował, czy nikt ognia/bomby nie podkłada.

                      Dzieciak trafił na podatny grunt, rodzice zamiast tupnąć nogą i powiedzieć "trudno, nie muszą cię lubić, szkołę trzeba skończyć i już" to się użalają i utwierdzają w dzieciaku przekonanie, że jest biedny, nierozumiany i wrażliwy.
                      • pade Re: Fobia szkolna 17.09.15, 16:00
                        Nie masz pojęcia co robią, a czego nie robią jego rodzice.
                        • andaba Re: Fobia szkolna 17.09.15, 16:04
                          Nie mam.

                          Wypowiadam się na podstawie postu, z którego wynika, że chłopak histeryzuje, a rodzice razem z nim.

                          Nie wykluczam, że w istocie chłopak jest gwiazdą szkolnej drużyny, przewodniczącym szkoły i pierwszym Casanową, a matka bada zrozumienie społeczne dla szkolnych kozłów ofiarnych, bo pisze powieść.
                          • pade Re: Fobia szkolna 17.09.15, 16:08
                            Nieracjonalne lęki to nie histeria.
                            • andaba Re: Fobia szkolna 17.09.15, 16:13
                              No nie, raczej paranoja. To się leczy psychiatrycznie, a nie szuka winy w braku popularności.

                              Ale podejrzewam, że dzieciak jest psychicznie zdrowy, co matka też wie, bo inaczej zamiast na forum siedziałaby w kolejce do psychiatry. Tylko za bardzo wychuchany, a przy tym cwany. W manipulowaniu rodzicami, z rówieśnikami już nie jest tak łatwo. I tu jest pies pogrzebany.
                              • pade Re: Fobia szkolna 17.09.15, 16:15
                                Poczytaj sobie:
                                portal.abczdrowie.pl/fobia-szkolna
                                • pade Re: Fobia szkolna 17.09.15, 16:19
                                  I to:
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,158679593,,Bo_mnie_sie_nie_da_pomoc.html?v=2

                                  I daj spokój autorce, ona ma i tak ciężko, nie musisz jej dowalać.
                                  • andaba Re: Fobia szkolna 17.09.15, 16:24
                                    Ma ciężko bo...? Syn sie nie chce uczyć? 3/4 rodziców ma w związku z tym ciężko.
                                    Test szóstoklasisty, wielkie mecyje, napisze na zero i świat się od tego nie zawali. Do rejonówki póki co nie trzeba 100%.

                                    • pade Re: Fobia szkolna 17.09.15, 16:32
                                      Nie. Bo syn ma lęki.
                                      Kończę rozmowę z Tobą, bo nie widzę u Ciebie za grosz zrozumienia.
                                      • andaba Re: Fobia szkolna 17.09.15, 16:37
                                        G... ma nie lęki. Próbuje zaprotestować przeciwko ambicjom rodziców, którzy nie wiadomo czemu chcą go dać do innego gimnazjum, niż idą koledzy. W związku z czym musi się poduczyć angielskiego, bo bez tego wyląduje w rejonówce. Początkowo uważałam, że dożarty smarkacz, po przeczytaniu zalinkowanego wątku widzę, że rodzice mają więcej za uszami.

                              • nangaparbat3 andaba 18.09.15, 00:15
                                Ty po prostu niedobra jesteś.
                          • wstyd-zesie Re: Fobia szkolna 17.09.15, 16:14
                            Dopóki syn marudził, że nie pójdzie do szkoły, bo się dziewczyny będą śmiały z pryszczy, to uznawaliśmy to za normalne w tym wieku. Ale jak zaczął ćwiczyć dzwonienie na 112, sprawdzać drogi ewakuacyjne i mówić "ty mi życzysz miłego dnia, a ja mogę po południu już nie żyć". I zadawać pytania na temat jaki procent poparzeń prowadzi do śmierci, to zaczęliśmy się martwić.
                            • andaba Re: Fobia szkolna 17.09.15, 16:19
                              Ty znasz swojego syna, my nie. Moim zdaniem dzieciak kombinuje. Skoro uważasz że jest inaczej, to nie szukaj rady na forum, tylko u psychiatry.

                              Dla mnie to co opisujesz to są typowe zagrywki dla zwrócenia na siebie uwagi i przeprowadzenie swojej woli. Chłopak pewnie, mimo bycia nogą z angielskiego i dysleksji jest inteligentny, prawda?
                              • agni71 Re: Fobia szkolna 17.09.15, 17:08
                                Ja bym jeszcze sprawdziła, czy on w piwnicy aby bomby nie konstruuje, coby szkołe wysadzić w powietrze. A przy okazji boi się, że sam nie zdoła uciec i sie poparzy...
          • blackwadera Re: Fobia szkolna 17.09.15, 23:26
            Na niektórych ludzi niezależnie od wieku działa pozytywnie ostre ustawienie do pionu. To na twardzieli. Ale są jeszcze ci wrażliwi, wycofani, pełni kompleksów.. tacy są ..Jeżeli patrzeć na proces wychowania pragmatycznie a nie życzeniowo to "twarda ręka" w takim przypadku przyniesie wyłącznie kiepskie efekty żeby nie powiedzieć - pogorszy sytuację
        • nangaparbat3 Re: Fobia szkolna 18.09.15, 00:12
          Za to go go brzuch boli.
    • blackwadera Re: Fobia szkolna 17.09.15, 14:31
      A ile syn ma lat? I czy jak proponujecie zapraszanie kolegów to syn tego też chce i czy koledzy przychodzą? Ma przyjaciela/ciół? Z psychologiem dobry pomysł. Popytaj dyskretnie innych rodziców jaka jest atmosfera w klasie.Czy tylko Twój syn ma problem czy to powszechniejsze zjawisko. Bo powodem może być m.in. agresywny nauczyciel albo grupka uczniów szyderców.
      • wstyd-zesie Re: Fobia szkolna 17.09.15, 14:41
        12 ma lat. Przyjaciółkę miał, ale ona teraz woli inne dziewczyny, chłopaki się biją, on nie (trener karate nie pozwala), coś się tam zresztą w klasie porobiło niedobrego, kiedy przestali być słodkimi dzieciaczkami. Jest loża szyderców, pani mówi że próbuje coś robić, ale ona uczy ich historii i rzadko widzi. o angielskim pisałam w innym wątku, ale angielski to tylko jeden z wielu problemów. Koledzy w pojedynkę są fajni, a jako klasa - nie.
    • blackwadera Re: Fobia szkolna 17.09.15, 14:33
      Z angielskiego korki
    • pade Re: Fobia szkolna 17.09.15, 14:39
      Wiesz, u mojej córki na urodzinach było kilka dziewczynek i jeden chłopiec. Sięga im mniej więcej do pach i jest chudziutki. Ale jest lubiany, bardzo lubiany i nikt go nie wyśmiewa z powodu wzrostu. No chyba, że koledzy, ale nic o tym nie słyszałam. Mój syn jest dyslektykiem. Zero konfliktów z rówieśnikami. Zero stresu w szkole. Niechęć do nauki jak najbardziej, ale nie stres.
      Kwestia poczucia własnej wartości, podejścia do problemów. To jest to, co musicie przepracować z psychologiem. Bardzo dobrze, ze zdecydowaliście się pójść.
      Powodzeniasmile
    • kurdesz35 Re: Fobia szkolna 17.09.15, 14:47
      wstyd-zesie napisał(a):
      Czy coś
      > jeszcze możemy zrobić?


      Możecie mu nie kodować swoich fobii szkolnych.
    • szeera Re: Fobia szkolna 17.09.15, 16:17
      Po konsultacji z psychologiem zmienić szkołę? Na pewno traktowałabym to poważnie i nie bała się drastycznych kroków. Znam kilkoro dorosłych którzy zostali zniszczeni psychicznie na etapie szkolnym i mają problem z podniesieniem się z tego w dorosłym życiu.
      • naomi19 Re: Fobia szkolna 17.09.15, 16:26
        Koleżanka synowi już dwa razy zmieniała szkołę, żeby się nie stresował, bo inni się z niego śmiali, że rudy. Ba! Nawet mu raz włosy zafarbowała!
        I co? I śmieją się, jak się śmiali, a on cierpi jak cierpiał. Tylko, że nie cierpi przez kolor włosów czy wyśmiewanie. Cierpi, bo na samym starcie miał zaniżone poczuce wartości przez swojego tatusia alkoholika seksoholika i agresora. Ma takie jazdy w domu, że nie wiem, jaki dorosły by to zniósł.
        I nie zgadzam się z anabą, że trzeba go skarcić. Uważam, że należy go wspierać, nie bagatelizować lęków, nie wypierać ich (to chyba najgorsze), pracować nad konkretym problemem, czyli nie SZKOŁA JEST STRASZNA tylko MAM PROBLEM Z J. ANG i skupić się nadrozwiązaniem tego problemu. Dopiero potem pracować nad kolejnym.
        Psycholog- wszystko super, ale musi to być ktoś zajmujący się typowo dziećmi no i psycholog niewiele zmieni, jeśli w domu będzie jakiś problem. Jestem za tym, żeby psychologiwi nakreślić sytuację rodzinną, problemy rodziny. Bo skądś te zaniżone poczucie wartości się wzięło i to nad tym trzeba pracować, nad przyczyną.
        • szeera Re: Fobia szkolna 17.09.15, 16:33
          Dlatego raczej sama zmiana szkoły nic nie załatwi, może razem z pomocą psychologa/psychiatry (bo ostatnie posty brzmią coraz bardziej niepokojąco, podchodzi już pod dobrze rozwiniętą nerwicę.) Wydaje mi się, że niezależnie od przyczyny tego stanu, sami rodzice już nie pomogą.
    • blackwadera Re: Fobia szkolna 17.09.15, 23:32
      Znaleźć coś w czym jest dobry i to rozwijać. Choćby jazda konna - warunki fizyczne dobre - mały i chudy.
    • nangaparbat3 Re: Fobia szkolna 18.09.15, 02:05
      trochę się na Twojego syna zwaliło, hierarchie chlopcy ustalają wg wzrostu i siły/sprawności fizycznej, i dysleksja, okulary, a do tego szósta klasa, i jak widzę rok szkolny dopiero się zacząl, a dzieci już w szrankach - koszmar.
      Konsultacja u psychologa to świetny pomysl, byle psycholog nie był z przypadku, a dobry, sprawdzony, i z doświadczeniem. jeśli psycholog (psychiatra? u nas w publicznej poradni dla dzieci na psychoterapię kieruje psychiatra) zaleci terapię, warto ją doprowadzić do końca, rodzice często albo szybko się rozczarowują brakiem natychmiastowych efektów, albo po pierwszej poprawie uznaja sprawę za zakończoną - o tym jednak powinien decydować terapeuta, bo problemy zwykły się powtarzać, zwlaszcza w pierwszej i trzeciej klasie gimnazjum i liceum.
      Póki co super, ze syn chodzi na karate.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka