kocianna
22.09.15, 11:12
Od czego to zależy?
Facet, warszawiak, jeździ od 40 lat, jak ma zaparkować, to potem do celu mamy jeszcze pół godziny z buta. Baba, samochód to jej narzędzie pracy, ale nie pracuje w Warszawie, jest w stanie w słoneczną niedzielę postawić auto na normalnym, oficjalnym miejscu parkingowym pod furtką Łazienek, pięć minut przed pokazem w parku Fontann stanie na idealnym miejscu na Mostowej, a zakupowym szczycie ustawi się na pierwszym miejscu pod marketem, które nie jest dla niepełnosprawnych.
Fuks czy umiejętności wynikające z życia za kółkiem?