Dodaj do ulubionych

Parkowanie

22.09.15, 11:12
Od czego to zależy?
Facet, warszawiak, jeździ od 40 lat, jak ma zaparkować, to potem do celu mamy jeszcze pół godziny z buta. Baba, samochód to jej narzędzie pracy, ale nie pracuje w Warszawie, jest w stanie w słoneczną niedzielę postawić auto na normalnym, oficjalnym miejscu parkingowym pod furtką Łazienek, pięć minut przed pokazem w parku Fontann stanie na idealnym miejscu na Mostowej, a zakupowym szczycie ustawi się na pierwszym miejscu pod marketem, które nie jest dla niepełnosprawnych.
Fuks czy umiejętności wynikające z życia za kółkiem?
Obserwuj wątek
    • broceliande Re: Parkowanie 22.09.15, 11:19
      Chodzi o to, żeby nie płacić za parking, a pół godziny z buta dla zdrowia?
      Warszawiak nie życzy sobie płacić co chwilę, baba z prowincji raz może zapłacićbig_grin
      • kocianna Re: Parkowanie 22.09.15, 12:05
        Nie, nie, niedziela, w niedzielę parking przecież bezpłatny...
    • asia_i_p Re: Parkowanie 22.09.15, 11:21
      Facet z góry zakłada, że się nie da zaparkować w ruchliwych miejscach. Też w to zawsze wierzyłam, natomiast mój ojciec ma teorię, że jeżeli jakieś miejsce jest ruchliwe, to ludzie nie stoją w nim długo i zawsze coś się znajdzie. Sprawdza się.
    • dziennik-niecodziennik Re: Parkowanie 22.09.15, 11:21
      nie wiem, ale mam u siebie podobnie.
      ja parkuję tam gdzie mam miejsce i tak żeby było blisko. mój mąż pojedzie tam gdzie na pewno bedzie wolne miejsce, mimo iz mamy potem kawał drogi do przejscia i sam pierwszy jęczy.
      mi sie wydaje ze to wynika poniekąd z niepodzielnosci uwagi. ja jak zajeżdzam np pod przedszkole to mam oczy w zezie rozbieżnym i jestem w stanie ogarnąć miejsca parkingowe po obu stronach szosy i znaleźć wolne. moj mąż nie, drugiej strony ulicy czesto nawet nie zauwaza...
      • kocianna Re: Parkowanie 22.09.15, 12:07
        Może tak być... ta baba jest w stanie ogarnąć naraz sytuację na drodze, pieszych, rowerzystów, zwalniające się miejsce 20 metrów dalej, dzwoniący telefon i jęczącego przedszkolaka w aucie.
    • kropkacom Re: Parkowanie 22.09.15, 11:24
      > Facet, warszawiak, jeździ od 40 lat, jak ma zaparkować, to potem do celu mamy j
      > eszcze pół godziny z buta.

      Mój mąż big_grin Tyle, że nie Warszawiak.
      • mamusia1999 Re: Parkowanie 22.09.15, 12:19
        czyżby mój mąż wiódł podwójne życie?
        a na urlopie to już dramat kompletny. ponieważ nie wiadomo gdzie zaparkować z dala od "zatloczonych" parkingów tuż pod supermarket to woli żreć makaron z przecierem pomidorowym niż się przez moment przyczaić.
        wiec robię to tak: odczekuję aż on ten makaron ugotuje, a potem jadę na zakupy. rozsądne argumentowanie nie pomogło (20 lat).
    • oqoq74 Re: Parkowanie 22.09.15, 11:34
      To chyba nie jest zależne ani od stażu, ani od miejsca zamieszkania.
      Za to znam takich kierowców, z dużym stażem, którzy potrafią do dużego miasta dojechać na obrzeża i zostawić auto na parkingu, a po mieście poruszać się tramwajem, autobusem.
      • morekac Re: Parkowanie 22.09.15, 11:52
        cóż w tym zdumiewającego? Mnóstwo ludzi tak robi. Są nawet specjalne parkingi dla dojeżdżających w ten sposób...
        • oqoq74 Re: Parkowanie 22.09.15, 11:58
          Dziwne to, że nie chodziło o oszczędność czasu na przykład, tylko o to, że nie czuli się pewnie jako kierowcy jeżdżąc po dużym mieście.
          • morekac Re: Parkowanie 22.09.15, 12:09
            po obcym i dużym mieście też nie lubięj jeździć , bo nie jest to komfortowe. Jakies jednokerunkowe ulice, objazdy. I to szukanie miejsca do parkowania (o płaceniu nie wspomnę, a są też miejsca, w których nie można parkować dłużej niż ileś tam minut czy godzin) - słowem, stopień upierdliwości poruszania się po dużym mieście może być znaczny, koszty duże, a oszczędność czasu - iluzoryczna.
      • b-b1 Re: Parkowanie 22.09.15, 11:54
        Nie znacie się na facetach w ogóle big_grin
        ...bo im bliżej do celu- tym więcej samochodów /ludzi/dzieci/wózków sklepowych - większa rotacja(bo większość szuka tam miejsca) i większa możliwość obdarcia swojego ukochanego wozidła przez cokolwiek/kogokolwiek big_grin
      • premeda Re: Parkowanie 22.09.15, 16:57
        No wiesz... zapraszam do Wałbrzycha. Tam porąbanych skrzyżowań, że jak miejscowi z wszystkich stron nie przepuszczą, to obcy utyka na środku skrzyżowania, jest sporo.
    • mondovi Re: Parkowanie 22.09.15, 11:59
      Kwestia szczęścia. I jedno i drugie mi się zdarza (nie mam na myśli celowego parkowania poza strefą).
    • slonko1335 Re: Parkowanie 22.09.15, 12:07
      Mój mąż Ci powie, że od "Sekretu" i to on zawsze ma najlepsze miejsca tam gdzie zaparkować się nie da bo jadąc je sobie "sekretuje" a więc ma. Ja zakładam, że nie będę miała gdzie stanąć i nie mam a potem drałuję z butawink
      • peonka Re: Parkowanie 22.09.15, 12:12
        To samo pomyślałam - "Sekret" smile
        • cosmetic.wipes Re: Parkowanie 22.09.15, 12:40
          Też mi się od razu skojarzyło big_grin
    • crises Re: Parkowanie 22.09.15, 12:09
      Od niczego konkretnego. My z mężem mamy odwrotnie, ja mam tendencję rzucania się na pierwsze wolne miejsce "bo dalej może już nic nie być", on wytrwale szuka (i przeważnie znajduje).
    • joaaa83 Re: Parkowanie 22.09.15, 12:40
      Ja mam tendencje do parkowania dalej, a to dlatego że myślę sobie, że zanim znajdę wolne miejsce bliżej punktu docelowego, to pewnie spokojnie zdążyłabym już dojść, parkując na pierwszym wolnym. Liczy się głównie czas, ale oczywiście zdaję sobie sprawę że musiałam się wiele razy pomylić. Chociaż wydaje mi się, że takie rozumowanie ma rację bytu na dużych parkingach w galeriach handlowych. Oczywiście jak mam pchać potem wózek pełen zakupów, to tez wybiorę inaczej, ale jeśli idę po bluzkę i tusz do rzęs to jadę na swojego "pewniaka".
    • kamunyak Re: Parkowanie 22.09.15, 13:00
      jeżdże, i parkuję, po miejscach bardzo ruchliwych i jakos nie zauważyłam takich tendencji, że jakoby baba zawsze, facet nigdy....
      Nie wiem, jak sobie wyobrażasz, że "Lazienki sa miejscem ruchliwym" na tyle, iż jest tam duza rotacja. Raczej przeciwnie, w łazienkach spedza się kilka godzin, przy fontannach pokaz tez trwa chwile, z marketów też nie wychodzi się po 15 minutach.
      Robię zakupy warzywne na bazarze czynnym tylko w weekendy, znaleźć tam miejsce parkingowe graniczy z cudem. Jakoś nie zauważyłam na tyle dużej rotacji, że wystarczy poczekać 5 minut. Natomiast im blizej wejścia tym więcej samochodów zastawiających zwykłe miejsca parkingowe, wjazdy, i to wcale nie przez kobiety. Najcześciej panowie kierowcy, którym nie chce sie podjechać 100 m dalej. Ja jadę dalej, za to kupiłam wózek zakupowy żeby nie dźwigać.
      Podobnie pod marketami. Zwykle staję dalej, głównie dlatego że im bliżej wejścia tym wiecej samochdów - autobusów, które zajmuja całe miejsce parkingowe a juz żeby drzwi otworzyć to trzeba przy... w samochód stojący obok. Przodują w tym ci kierowcy, których samochody są "narzędziem pracy", czyli służbowe i mają w doopie czy są porysowane i powgniatane, przeciez to "nie ich".
      • kk345 Re: Parkowanie 22.09.15, 15:15
        > jeżdże, i parkuję, po miejscach bardzo ruchliwych i jakos nie zauważyłam takich
        > tendencji, że jakoby baba zawsze, facet nigdy....

        Wzorcowy przykład dopisania sobie treści, których nie ma w poście startowymsmile
        • kamunyak Re: Parkowanie 22.09.15, 18:55
          > Wzorcowy przykład dopisania sobie treści, których nie ma w poście startowymsmile

          czyzby? widocznie nie umiem czytać "ze zrozumieniem". Dobrze, że w ogole umiem czytać...
          Cytuję;
          "Facet, warszawiak, jeździ od 40 lat...
          Baba, samochód to jej narzędzie prac..."
          Jesli płeć nie byłaby istotna to autorka mogła napisać "kierowca'. Skoro podkreśla plec to znaczy, ze jest to w jakis sposób istotne.
          Ale, najwyraźniej, nie umiem wyciągac logicznych wnioskow z czytanego tekstu.
          A w temacie masz cos do powiedzenia? czy tak tylko chcialas sobie napisać byle co.
          • kk345 Re: Parkowanie 22.09.15, 20:32
            > czyzby? widocznie nie umiem czytać "ze zrozumieniem". Dobrze, że w ogole umiem
            > czytać..
            Też się cieszęwink
    • jdylag75 Re: Parkowanie 22.09.15, 19:05
      Mój mąż zawsze wjeżdża "do dużego pokoju", nie wiem jak on to robi, ja jestem bardziej zachowawcza, ale ja lubię chodzić wink . Raz tylko udało mi się zaparkować dokładnie przed głównymi drzwiami teatru, do którego zmierzałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka