ad.a6
05.10.15, 09:36
gdy kobieta lat 46 zachodzi w ciążę, mając już 4 dzieci, najstarsze w tym roku zdaje maturę i szykuje się na studia, wszystkie dzieci ambitne i dobrze się uczące. Wytłumaczcie mi, proszę, bez jechania po mnie, mechanizm działania takiej kobiety. Bo jeśli WIE, że jest ryzyko niechcianej ciąży, (niechcianej, bo w tej rodzinie z kasą krucho, choć nie są żadną patologią), to powinna wystrzegać się seksu. A nie potem narzeka, że jej się przytrafiło, że jej tak źle, że najstarszy na studia nie pójdzie...itp. To taki problem powiedzieć facetowi "sorry, ale JA więcej dzieci mieć nie mogę, bo nie ma kasy, w związku z tym albo TY pomyślisz o antykoncepcji albo ZERO seksu? Wytłumaczcie mi.... bo ona chodzi i narzeka, a ja jedyne na co mam ochotę powiedzieć to "trzeba było się nie pier...".