Dodaj do ulubionych

Pracowe zwyczaje

16.10.15, 13:40
W znajomej firmie współpracującej ze Szwedami przyjęło się, że w piątek po południu jest fika, czyli pracownicy kupują jakieś ciacho (rotacyjnie, co tydzień ktoś inny z działu). Niby jeszcze pracują, ale już na luzie, poplotkują trochę, herbaty się razem napiją. Miły zwyczaj moim zdaniem. Żałuję, że w mojej firmie nie ma nic takiego.

U Was są jakieś takie rytuały? Integrują, czy przeszkadzają w pracy?
Obserwuj wątek
    • nevada_r Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 13:45
      Mnie by to irytowało, bo to takie wymuszone: w piątek kup ciasto i się integruj. Ja się integruję, jak mam ochotę, i fajne jest, jak mi się to umożliwia.To znaczy: nikt się nie czepia, jak raz posiedzę we wtorek w jadalni np.10.11-10.47 [bo z kimś gadam a akurat nie mam nic do zrobienia], o ile tylko wykonuję swoją robotę sumiennie i o czasie.
      • marikooo Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 13:59
        Z takich wymuszonych to u nas są imieninowe zrzutki. Celuje w tym starsze pokolenie pracowników, pieką ciasta, kupują soki i cukierki, zawsze jakaś koleżanka z pokoju robi ściepę po 5 zł. W rezultacie wszyscy, którzy się składali na prezent, wpadają na kwadrans do pokoju socjalnego złożyć życzenia i chapnąć ciasto i tyle. Trochę sztuka dla sztuki jak dla mnie.
    • melancho_lia Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 14:04
      U nas zrzutki na prezent z okazji imienin lub urodzin i ciasto od świętującego. Innych "rytuałów" nie ma. Czasami wspólne wyjście na kręgle /piwo, czasem ktos tak po prostu upiecze ciasto dla wszystkich.
      Nie lubię wymuszonych tradycji i integracji na siłę.
    • ola_dom Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 14:12
      U mnie w dziale (10-13 osób) były obchodzone urodziny. Składaliśmy się na prezenty (do 10 zł), solenizant miał się zdeklarować, co by go ucieszyło, a potem robił imprezę. Doszło do tego, że koleżanka, potem kolega, zrobili przyjęcie jak na chrzciny, co najmniej. Oczywiście kilka butelek wina - żeby nie zabrakło, bo to wstyd.
      Doszło to do takiego absurdu, że chyba większości zaczęło przeszkadzać i z ulgą odetchnęłam, jak się ta głupota skończyła.
      Teraz mamy "tylko" święta - też impreza, ale przynajmniej już tylko dwa razy do roku.

      Nie lubię takich hec. Nie mam nic przeciwko temu, że ktoś przyniesie ciasto albo cukierki, jak ma okoliczność. ALE-BEZ-PRZESADY.....!
    • babunia_wygodka Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 14:19
      marikooo napisała:

      > W znajomej firmie współpracującej ze Szwedami przyjęło się, że w piątek po połu
      > dniu jest fika, czyli pracownicy kupują jakieś ciacho (rotacyjnie, co tydzień k
      > toś inny z działu). Niby jeszcze pracują, ale już na luzie, poplotkują trochę,

      Brzmi to dość niesympatycznie. Uszczęśliwianie na siłę.
      • kaz_nodzieja Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 14:52
        I na koszt pracodawcy obijają się w godzinach pracy.
        • babunia_wygodka Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 14:55
          kaz_nodzieja napisał(a):

          > I na koszt pracodawcy obijają się w godzinach pracy.

          Jak rozumiem, pracodawca to akceptuje, albo i wspiera. Więc jego sprawa. ale o ile okazjonalne ciasto bo koniec projektu może być "teambuildingowe", o tyle sztampowe ciasto bo piątek przeje się, nomen omen, błyskawicznie.
        • ola_dom Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 14:56
          kaz_nodzieja napisał(a):

          > I na koszt pracodawcy obijają się w godzinach pracy.

          I piją alkohol. Nie po fajrancie, raczej rano - z uwagi na zmotoryzowanych, żeby do fajrantu wywietrzeli.
          Na szczęście u mnie to już przeszłość. Ale dopiero od wiosny tego roku.
          • kaz_nodzieja Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 14:58
            Anglia to naród ochlapusów, trudno się dziwić, że nawet w pracy chleją przy aprobacie szefa, pewnie takiego samego moczymordy.
            • ola_dom Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 15:14
              kaz_nodzieja napisał(a):

              > Anglia to naród ochlapusów, trudno się dziwić, że nawet w pracy chleją przy aprobacie szefa,
              > pewnie takiego samego moczymordy.

              Czy gdziekolwiek napisałam, że to w Anglii?
              Polska, stolica, szef także pije, sami rodacy.
              Nie żadne "moczymordy", ale to takie zabawne przecież, jak można sobie wypić w pracy. Jak w gimnazjum - niby nie wolno, ale sobie zrobimy, ale czad!
              • kaz_nodzieja Re: Pracowe zwyczaje 17.10.15, 15:17
                Założycielka wątku pisze o Anglii.
      • jehanette Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 14:59
        Ale dlaczego, jeśli atmosfera jest sympatyczna? U mnie przy okazji "kawy" czy wspólnego jedzenia zamówionego obiadu (od czasu do czasu) zwykle rozmawiamy na luzie o tematach około pracowych. Plotki mniej lub bardziej zakulisowe albo luźne pomysły też trzeba czasem wymienić.
        • anty_nick Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 15:03
          jehanette napisała:

          > Ale dlaczego, jeśli atmosfera jest sympatyczna? U mnie przy okazji "kawy" czy w
          > spólnego jedzenia zamówionego obiadu (od czasu do czasu) zwykle rozmawiamy na l
          > uzie o tematach około pracowych. Plotki mniej lub bardziej zakulisowe albo luźn
          > e pomysły też trzeba czasem wymienić.
          >

          oj, bo mają zapie...ć na kaznodzieje, a nie...On IM PŁĄCI, TO WYMAGA przecież.... takich kretynów od...wuja. Potem kamery nad biurkiem, w kiblu i gdzie sie tylko da.Bo "ON IM PŁACI"...
        • ola_dom Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 15:16
          jehanette napisała:

          > Ale dlaczego, jeśli atmosfera jest sympatyczna?

          Jeśli jest sympatyczna, to jak najbardziej.
          Ale jak zaczyna to być przymusem, albo "wyścigiem zbrojeń" - kto tym razem zrobi zajebistszą imprezę - to przestaje być sympatyczne.
          Fajnie, jak ludzie umieją zachować umiar i fajnie, że gdzieniegdzie tak bywa.
        • babunia_wygodka Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 15:23
          jehanette napisała:

          > Ale dlaczego, jeśli atmosfera jest sympatyczna? U mnie przy okazji "kawy" czy w

          Może sympatyczna, a może upierdliwa. A teraz bądź twarda i powiedz przy wszystkich, że nie lubisz tych spotkań, są nudne i że to zawracanie głowy.
          • jehanette Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 15:31
            To pewnie kwestia zespołu i stopnia dopasowania. Ja mam akurat dość zgrany zespół i nie bardzo duży. Ale też obowiązkowo spotykamy się na spotkaniach typowo merytorycznych, i choć może to być nudne to jednak wiedza o tym co się dzieje w wydziale rozrzuconym po 4 pokojach jest bardzo przydatna. A przy kawie czy pizzy spotyka się ten co chce - akurat tak się składa, że jest to "trzon wydziału". Nie jest to obowiązkowe.
            • babunia_wygodka Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 15:55
              jehanette napisała:

              > wydziale rozrzuconym po 4 pokojach jest bardzo przydatna. A przy kawie czy pizz
              > y spotyka się ten co chce - akurat tak się składa, że jest to "trzon wydziału".
              > Nie jest to obowiązkowe.

              Nie jest obowiązkowe, ale przypadkiem trzonem wydziału staje się akurat towarzystwo spotykające się przy kawie.

    • mikams75 Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 14:43
      U nas swietowane sa urodziny, ale skromnie np. Przynosi sie rogale czy jakies ciasto, miche owocow i z rana jest po kawalku do kawy a owoce do podjadania przez caly dzien. Kawa wspolna, 15 min i po wszystkim, prezentow nie ma i bardzo dobrze. Zrzutki na prezent sa przy wiekszych okazjach typu slub czy naridziny dziecka.
    • kaz_nodzieja Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 14:47
      U mnie pracownicy w pracy i w czasie pracy określonym umową pracują, bo za to dostają moje ciężko zarobione pieniądze. Co robią po pracy to już ich wolna wola.
      • angazetka Re: Pracowe zwyczaje 17.10.15, 22:08
        SWOJE zarobione pieniądze, złotko. SWOJE.
        PS. Tak, wiem, że jesteś żałosnym trollem.
    • zazou1980 Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 14:50
      W polskim dziale nie, ale w brytyjskim jest taki zwyczaj, ze w piatek firma stawia browar dla pracownikow i po obiedzie po 14, ludzie zamiast standardowo na kawe to ida do kuchni na piwo. Zalapalam sie kilka razy jak akurat w piatek tam wizytowalam.
      Smutne to, ze nie zgodzili sie na wprowadzeniu tego zwyczaju w Polsce, ale przelozeni bali sie naduzyc ze strony naszych rodakow, jeszcze smutniejsze to ze mieli racje, Polacy przy kazdej okazji potrafili sie napic i awanturowac...
      • kaz_nodzieja Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 14:52
        W Polsce kodeks pracy zabrania picia alkoholu podczas godzin pracy, taki dziki kraj, legalnie w pracy alkoholu napić się nie możesz.
    • anty_nick Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 14:53
      moja teściowa wieki temu pracowała w sklepie.Tam był zwyczaj stawiania flaszeczki w sobotę na koniec tygodnia.Czy pijesz, czy nie, każdy stawiał big_grin


      Nie wytrzymała tam za długo.I wcale sie nie dziwie.

      żeby nie było.Szefowa też stawiała tongue_out
    • lauren6 Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 15:05
      Nie spotkałam się z takim rytuałem.

      Prezenty na urodziny, z okazji ślubu itd. są ok, jeśli zrzutka jest symboliczna. W jednej firmie, gdzie pracowałam, ktoś sobie wymyślił drogi prezent ślubny dla koleżanki i po podziale na głowę wyszło koło 30 zł. Ludzie byli wściekli i w sumie się nie dziwię, bo to nie jest drobna kwota jak na prezent dla osoby, którą zna się tylko z widzenia.
    • dziewczyna_z_plazy Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 15:11
      Obchodzimy urodziny i różne okazje np. Halloween, zrzutki z okazji narodzin/slubu/ pogrzebu tez praktykujemy. Robimy skarbonke na symboliczny prezent, przynosimy poczęstunek ( domowe ciacho, sałatki, napoje ) i się integrujemy. Codziennie pijemy razem herbate i czasem przynosimy coś na ząb ( cukierki lub muffinki). Ekipa z humorem, więc czasami robimy dni kostiumowe np. uczesania, makijaż i akcesoria w stylu retro. Raz do roku oragnizujemy wielkiego grilla u kolezanki, plus oficjalna integracja w krawatach. Nie, nie pracuję w cyrku.
    • mozambique Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 15:48
      mi z kolei podoboa sie zwyczaj amerykanski i , nieobecny niestety w POlsce

      gdy kogos z pracy lub znajomych spotyka tragedia - nagle straciił prace, albo kolezance umarł mąż( jedyny zywiciel rodziny) albo ktoc w domu ciezko zachorował - to znajomi ii koledzy robią zrzutkę na najpilniejsze potrzeby takiej osoby

      to mile , bardzo pomocne i o wiele wiecej znaczace niz te glupei czekoaldki na imieniny albo nic nie znaczace kondolencje na pogrzebie i wieniec za kilka stów "od firmy"
      • marikooo Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 16:21
        > gdy kogos z pracy lub znajomych spotyka tragedia - nagle straciił prace, albo k
        > olezance umarł mąż( jedyny zywiciel rodziny) albo ktoc w domu ciezko zachorowa
        > ł - to znajomi ii koledzy robią zrzutkę na najpilniejsze potrzeby takiej osoby

        Ten pomysł mi się podoba, pomoc w nieszczęściu.
      • clio_yaga Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 22:13
        mozambique napisała:

        > mi z kolei podoboa sie zwyczaj amerykanski i , nieobecny niestety w POlsce
        >
        > gdy kogos z pracy lub znajomych spotyka tragedia - nagle straciił prace, albo k
        > olezance umarł mąż( jedyny zywiciel rodziny) albo ktoc w domu ciezko zachorowa
        > ł - to znajomi ii koledzy robią zrzutkę na najpilniejsze potrzeby takiej osoby
        >
        > to mile , bardzo pomocne i o wiele wiecej znaczace niz te glupei czekoaldki na
        > imieniny albo nic nie znaczace kondolencje na pogrzebie i wieniec za kilka stów
        > "od firmy"

        U mnie w pracy to funkcjonuje. Jest to akcja ogólnopolska, dobrowolna, idzie mail do wszystkich pracowników i można wpłacić pieniądze na konto lub poprosić o potrącenie z wypłaty (składa się wniosek). Potrzeby są różne - śmierć pracownika, kiedy trzeba pomóc rodzinie, pomagaliśmy pracownikowi, który stracił dom w powodzi, parę akcji z chorymi dziećmi pracowników. Firma z reguły dokłada drugie tyle, więc nie jest tak, że tylko ludzie się organizują.
    • triss_merigold6 Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 15:56
      Nie odpowiadałby mi ten poziom integracji i ta częstotliwość.
    • figrut Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 16:30
      U nas przez kilka miesięcy robiłyśmy sobie z dziewczynami wspólne śniadania. Zrzuta na chleb, a do chleba każda przynosiła co miała, czyli swojski smalec z cebulką, kiszone ogórki, swojskie dżemy, działkowe pomidory, wiejski ser i masło, jakaś kaszanka, salceson czy kiełbasa w słoiku, pasztet zrobiony własnoręcznie przez jedną z nas, czy też swojskie soki zamiast herbaty. Pysznie było i fajnie, ale się skończyło, jak nam się ubrania zaczęły robić za ciasne.
      • marikooo Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 21:55
        Oooo, swojskie śniadania bym lubiła big_grin
    • joa66 Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 16:40
      z pracowych zwyczajów: pracowa "Wigilia" (mało religijna , to raczej forma podziękowania pracownikom za rok pracy)

      Słodycze przywożone z wakacji, zwłaszcza niedostępne lub trudno dostępne na miejscu.
    • koronka2012 Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 17:13
      Chwailić Pana, takich zwyczajów u nas raczej nie ma - i szczerze się cieszę, bo serdecznie nie znoszę takich akcji.
      Za to moja kumpela na przykład MUSI piec 3 blachy ciasta do pracy i telepać się z tym autobusem, bo takie są u nich tradycje, IMO kompletnie chore.
    • anorektycznazdzira Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 17:30
      Spontaniczne spotkania w pokoju socjalnym- ale nie ma wyznaczonego terminu. Ciasta i spotkania urodzinowe, "z okazji osiągnięć", ślubne itp.
      Zespół jest fajnie zintegrowanysmile
    • kandyzowana3x Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 18:18
      u nas był zwyczaj ciasta raz w miesiącu. ale nie polegało to na siedzeniu w pokoju socjalnym i plotowaniu tylko na właśnie cieście czy innym deser ze, którym częstowali się wszyscy przy biurku pracując.
    • cosmetic.wipes Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 18:33
      Jedyny zwyczaj, który w mojej firmie stał się już tradycją, to opijanie nowych samochodów.

      Ponieważ jest nas kilkoro i nie wymieniamy aut co chwilę, to impreza wypada mniej więcej co rok - półtora.
      Całe szczęście, że nie częściej, bo oblewamy bardzo solidnie big_grin
    • tol8 Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 22:46
      Amerykańskie korpo.
      Co dwa, trzy miesiące śniadanie fundowane przez firmę dla kilkuset osób z biura. Wszystko wysokogatunkowe, w ilości przekraczającej nasze możliwości smile
      Raz w miesiącu dzień darmowego piwa dla pracowników. Piją wszyscy w biurze, dostępne jest piwo bezalkoholowe, podpitki i mocne piwa z dziesiątek różnych browarów Europy. Niektórzy aż do przesady.
      Dziwi mnie niezmiennie w jaki sposób obchodzą zakaz picia w pracy.
      • kandyzowana3x Re: Pracowe zwyczaje 16.10.15, 23:25
        zupełnie serio pytam gdzie w kodeksie jest zakaz picia w pracy ?
    • zuzanka79 Re: Pracowe zwyczaje 17.10.15, 16:42
      W oddziale w którym pracuję jest nas 7 bab. Pracujemy razem już z 10 lat więc jesteśmy zintegrowane niemal jak siostry wink
      Z pracowych zwyczajów wyeliminowałyśmy ciasto urodzinowe i zrzutki na prezenty bo urodziny mamy od 20 stycznia (pierwsza) do 14 marca ( ostatnia). Zastąpione to zostało wspólnym wyjście po pracy do jakiejś fajnej knajpy na obiad, deser i drinka - dwa razy do roku smile Żadna nie narzeka. Ciasto przynosimy bez okazji kiedy która ma ochotę lub nadwyżkę po weekendzie wink
    • angazetka Re: Pracowe zwyczaje 17.10.15, 22:14
      Słodycze (albo i niesłodycze, np. bufet śniadaniowy od kilku Ań obchodzących imieniny 26 lipca) od świętujących imieniny, urodziny, narodziny potomka - i przy okazji zrzuta na prezent i kwiatki od koleżeństwa: jeśli to zwykłe urodziny, od najbliższych współpracowników, jeśli okrągłe, zrzuca się sporo ludu. Wigilia, wiadomo - w godzinach pracy.
      I (to ju w ramach pokoju) luźniejsze pogaduchy w piątkowe popołudnia, gdy już widać, że wszyscyśmy padnięci. I ciastka czy czekolada, czy kilogram czereśni, kupowane - ot, tak, żeby było milej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka