Dodaj do ulubionych

Na fali wątku o kuchni

02.11.15, 09:06
Odnośnie mojego wątku o krótkiej pożyczce w wysokości 15 tys. na wymarzoną kuchnię mam takie refleksje - z wątku wyłonił się obraz Polki nie posiadającej długów i mającej awersję do nich. Przyznam szczerze, zdziwiło mnie to, bo w naszym kraju ok. 60 % ludzi nie ma żadnych oszczędności, a ludzi zadłużonych jest ogrom. Ematka na tym tle wypada bardzo pozytywnie, super. Ja też nie lubię długów i co ciekawe strach przed pożyczaniem mam większy im większy mam dochód. Kiedyś przy dochodzie mniejszym o połowę miałam raty, karty kredytowe, jakoś mnie to nie ruszało. Fajnie wiedzieć, że macie taką mądrość finansową. To rzadkie dzisiaj
Obserwuj wątek
    • aga.doris Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 10:29
      No tak, to rzadkie dzisiaj, ale weź pod uwagę, że ematka jest wąską specjalistą, żoną bogatego biznesmena, mieszka w willi z basenem i ma długie , zdrowe i super zadbane włosy o naturalnym przepięknym kolorze, co w połączeniu ze wspaniałą figurą i niebanalnym gustem tudzież możliwościami finansowymi czyni z niej ogólnie rzadki okaz, jedynie na tym forum występujący w tak skumulowanej postaci. Coś jak papugi kakadu, szympansy czy też inne rzadkie okazy w ogrodzie zoologicznymwinkwink
      • gaskama Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 11:27
        Bez przesady. Jak w wątku o majtach dziewczyny napisały, że kupują majty za 70-80 zł to o mało nie zostały zjedzone. Tak, że te specjalistki z wąskimi specjalizacjami i te mieszkaniki domów z basenami są jednak w zdecydowanej mniejszości albo dziewczyny jednak "kolorują", bo jak pojawiają się wątki właśnie o majtasach za 15 Euro albo o butach ecco, to się okazuje, że to tylko dla milionerów.
        • klamkas Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 11:33
          Bez przesady - dobre buty, to dobre buty, warto w nie zainwestować. Ale inwestowanie w "dobre bawełniane jednokolorowe" gatki jest (dla mnie) bez sensu, bo gacie to gacie (pomijając te fikuśne do wyglądania).
          • gaskama Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 11:42
            Jak masz dom z basenem i jesteś specjalistką w wąskiej specjalizacji, to zarabiasz taką kasę, że raczej nie przychodzi ci do głowy, by kupić gacie na bazarze, bo taniej. Przynajmniej w realu nie znam takich dziewczyn.
            • klamkas Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 11:54
              A ja znam, no, basenu nie mają i w ogóle mimo milionowego dochodu mieszkają w połówce bliźniaka z małym ogródkiem, zamiast w apartamencie w SkyTower albo w powalającej na kolana willi na Biskupinie. No ale cytując znajomego "wydając nie dojdziesz do prawdziwego majątku" (to było w kontekście robienia zakupów w Biedronce, a nie luksusowych delikatesach).

              Ja milionów nie zarabiam, na gatki 100 zł mnie stać, ale jak podobne mogę mieć za 10, to kupuję te tańsze, bo nie lubię przepłacać (podobno "bieda mentalna" na to mówią wink).
            • klamkas Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 11:57
              Poza tym w wątku o majtkach dla mnie uderzające było nie to, że są ludzie, którzy kupują majtki za kwotę X, bo mi się też zdarza, tylko przekonanie, że każdy tak robi (to chyba właśnie ty się dziwiłaś, że istnieją majtki tańsze niż 20 zł?) i że taniej się nie da. Oderwanie od rzeczywistości trochę jest związane z ilością posiadanych pieniędzy, ale tylko trochę...
              • gaskama Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 12:05
                Nie, nie, nie, ja się dziwiłam, że są gacie za 2 czy 5 zł. Przynajmniej taka była moja intencja zdziwienia. 20 zł za majty mnie nie dziwi.
                Chodzi mi generalnie o to, że nie ma co się tak ciągle powoływać na te słynne bidety i wąskie specjalizacje. To się kiedyś tam pojawiło raz czy dwa, ale nie mam wrażenia, by ematka była jakaś mega-zamożna, bo pensje rzędu 12 tyś nie wzbudzałyby takiej sensacji, jak tu w jakimś wątku. Generalnie jednak ematka jest fajna. I tego się trzymam.
      • kardiolog Re: Na fali wątku o kuchni 03.11.15, 08:33
        A to dobre😄
    • paloma_blauwinder Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 10:42
      Jak dla mnie to wyłonił się raczej obraz ematek, które uważają, że to bzdura kupować blaty za 10 tys. i próbują ci to delikatnie przekazać.
      • thea19 Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 11:22
        blaty za 10tys to nie bzdura. jak kogos stac, to niech i za 100tys kupuje. bogatemu wolno. tylko jak ktos nie ma tych 10tys na blat to wtedy jest bzdura kredytowanie zachcianki, gdzie nad byle plamka czy rysa bedzie biadolic i miec mord w oczach jak ktos paznokciami zastuka.
        • mozambique Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 11:27
          wczoraj gdzies mi w tv mignela jaks scenka gdy w barrrrdzo eleganckiej kuchni pani domu opieprzała jaką dziewczyne ze po myciu wilgotny talerz odstawiła na blat robiczy

          bo, uwaga, na blat kuchenny nie mozna stawiac wilgotnych rzeczy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          przyznam ze myslalam ze nic mnie nie jest w stanie zaskoczyc ale jednak drogocenny blat kuchenny który nie nadaje sie do kuchni zdarzył sie
          • riki_i Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 12:26
            Jak się wstawi kamień naturalny na blaty, to mogą się robic zacieki od wody tak samo jak robią się na grobowcu (od donicy z kwiatami itp.). Dlatego lepsze są konglomeraty typu kwarcyt niż granit.
            • mozambique Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 13:58
              no przeciez chyab najgłupsza jełopa nie zazyczy sobei w kuchni blatu i któremu szkodzi zwykła woda ?


              podobnie jak brodziak czy wanny , którym szkodzi woda ?
              • riki_i Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 18:16
                Woda zawsze szkodzi wink Zrób potop na laminacie i niech sobie parę tygodni postoi, to zobaczysz wink A na naturalnym kamieniu potrafią się odcisnąc zacieki.
                • piepe Re: Na fali wątku o kuchni 03.11.15, 09:42
                  Nie znam się ale się wypowiemuncertain
                  Na granicie nie robią się zacieki - najlepszy materiał na blat.
                  Wrażliwy na kwasy i wilgoć jest marmur.
            • marina2 Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 21:36
              no nie wierzę .od 10 lat mam granitowy blat a zacieków ni widu ni słychu
    • eve-lynn Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 11:13
      Hmmm. Każdy o zdrowych zmysłach ma awersje do długów i kredytów ale to nie znaczy ze dlugow nie ma. Ja mam kredyt na dom bo inaczej bym se musiała ziemianke wykopać - ok, to jest niejako uzasadnione. Ale jakbym musiala zrobić kuchnie i miała na to.35 tysięcy to bym zrobiła za 35 tysięcy a nie brała kredytu. To nie jest mała kwota i da się za to zrobić porządna, funkcjonalna i ładna kuchnie. A brać kredyt na "zbytki" to nie mój styl. Jak ktoś chce złote klamki i go na to stać to luz. Ale jak.ktoś chce złote klamki i bierze na to kredyt to ma chyba nie pokolei (w glowie) priorytety postawiane.
    • mozambique Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 11:23
      e tam rzadkie

      tu na forum nie brakuje takich anielic z co bedąc niezalezną i samotną matką, zarabiajac całe 800zł (osiemstet złotych) na reke odkładaja regularnie połowe dochodów , nie ?
      • kardiolog Re: Na fali wątku o kuchni 03.11.15, 08:39
        Nie jestem rozrzutny, wręcz z wiekiem coraz bardziej oszczędny ale nie aż tak. Podziwiam ludzi, którzy potrafią żyć za 800. Nie wiem tylko z czego płacą podstawowe opłaty za lokum i jego użytkowanie. Nawet własne mieszkanie czy dom kosztują.😳
        ❤Log
    • pade Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 11:37
      Hahabig_grin
      Taka mądrość to tylko na ematcesmile
    • memphis90 Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 12:06
      Ja też nie znoszę długów i kredytów- ale je mam, cóż począć. Warunki mamy takie, że nie da się przez 30 lat wynajmować mieszkania i odkładać na mieszkanie, to już wolę płacić podwójnie (w sensie kredyt i odsetki od tego kredytu) i przez ten czas mieszkać u siebie. A co do kart kredytowych- mądrość przyszła wraz z doświadczeniem, czytaj: dostałam po d...pie zadłużając się na karcie i nie mogąc dziadostwa spłacić, czym prędzej karty zamknęłam i już nigdy nie chcę mieć kolejnej.
    • riki_i Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 12:29
      Kina1, Ty naprawdę wierzysz w te wszystkie wypowiedzi???? Większośc tych co nie ma długów, nie ma też żadnej zdolności kredytowej (no chyba , że u lichwiarzy od chwilówek). "Mądrośc finansowa" na ematce? Weź mnie nie rozśmieszaj...
    • rosapulchra-0 Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 12:35
      Kina, to tylko forum, żadna reprezentatywna grupa. Większość ematek to zwykłe pozerki udające lepsze od innych. Pod swoimi nickami piszą o sobie jakie to są cudne, wspaniałe wąskie specjalistki w każdej dziedzinie, jakich to mają kochających, wiernych i rewelacyjnie zarabiających mężów, najzdolniejsze dzieci na świecie, a jak mają jakiś problem z mężem czy dzieckiem, to żalą się pod innymi nickiem, żeby nie zostać rozpoznanym, bo wstyd. Bleeh.
    • kkalipso Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 12:44
      Zadałaś pytanie tak?
      Na powiedzmy 20 kobiet 7 powiedziało kredytom konsumpcyjnym NIE (bo tu nie mowa o miejscu do życia czyli mieszkaniu) . W kulturalny sposób. O co ci właściwie chodzi? Bierz ten kredyt, kup ten blat za 10 tys ale się nie dziw, że inni są przeciwni, bo są tacy co całą kuchnię za te pieniądze remontują.
      • riki_i Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 12:56
        Ale ci, co całą kuchnię za te pieniądze remontują, to chyba się nie powinni wypowiadac! Wątek był o DROGIEJ kuchni w wersji full wypas, a nie o tym, za ile da się zrobic jakąkolwiek kuchnię. Jak autorka robi wszystko na bogato, to blat musi byc z kamienia, bo laminat będzie raził.
        • kkalipso Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 13:04
          To ja przepraszam z góry powinna wspomnieć o tym że pytanie skierowane do "bogatych" tylko co to za bogactwo jak kredyt na blat trzeba brać. Ot życie ponad stan...
          • hermenegilda_zenia Re: Na fali wątku o kuchni 03.11.15, 12:00
            Nie każdemu spada z nieba spadek po nieznanym wujku, więc naprawdę niech każdy robi i planuje swoje życie jak chce - nawet za cenę zadłużenia się na blat kuchenny.
            • kkalipso Re: Na fali wątku o kuchni 03.11.15, 17:24
              Przyzwoite pieniądze i oszczędności mam od kiedy pracuję. Staram się trzymać złoty środek, patrzę na przyszłość nie lubię żyć na styk. Niczego wcześniej mi nie brakowała dzięki właśnie rozsądkowi. No i jaki nieznany, coś ci się pomyliło.
    • misterni Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 13:16
      Też nie lubię kredytów, ale w Twojej sytuacji możesz mieć kuchnie o jakiej marzysz w stosunkowo krótkim czasie, bez zaciągania długów. Wystarczy pół roku dłużej oszczędzać.
    • asmarabis Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 13:47
      rzyznam szczerze, zdziwiło mnie to, bo w naszym
      > kraju ok. 60 % ludzi nie ma żadnych oszczędności, a ludzi zadłużonych jest ogro
      > m.


      Obracasz sie w jakim dziwnym srodowisku, osobiscie nie znam ani jednej zadluzonej osoby, a u Kulczykow nie bywam tylko wsrod normalnych ludzi....
      • mozambique Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 14:02
        osobiscie jestem pewna ze zadluzonych jest 90 % ( wszlekeij masci kredyty, pozyczki albo debet na koncie, takze opoznione platnosci comiesiecznych obciazen to tez dług) ) twojego otoczenia tylko nikt ci do takiej poufnosci nie dopuszcza
        • asmarabis Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 18:33
          No dobra, jesli jako 'zadluzenie' traktujesz kredyt hipoteczny to sama jestem 'zadluzona' i wlasciwie nie znam osob 'niezadluzonych' hehehe
          • zwariowana_wariatka Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 19:09
            no jeśli hipoteke traktujesz jako swoj majątek to....aż nie wiem co powiedziec big_grin
            • asmarabis Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 20:27
              zwariowana_wariatka napisała:

              > no jeśli hipoteke traktujesz jako swoj majątek to....aż nie wiem co powiedziec
              > big_grin

              Jesli przez zakup mieszkania na kredyt oceniasz kto zadluzony a kto nie, to nie wiem co myslisz o ludziach ktorzy nie moga splacic dlugow i biega za nimi komornik. Ze tak wszyscy do jednego wora?
    • solejrolia Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 14:32
      szczerze? nie rozumiem. zadałaś pytanie- odpowiedzi były różne, część będąc na twoim mijescu nie wziełaby kredytu, a część- i owszem, napisała , że bierz kredyt, szybko go spłacisz.
      a teraz to krytykujesz jedną z grup. bez sensu.
      trzeba było od razu napisać, ze nie chcesz już czekać, bo kuchnię marzeń chcesz mieć od razu, a potzrebujesz jedynie potwierdzenia z zewnątrz, że to słuszna decyzja.

      ja akurat kredytu bym nie wzięła, ponieważ na kuchnię , łazienkę czy inne rzeczy na które byłabym w stanie zaoszczędzić, i kupić je w nieco późniejszym terminie, kredytu nie wzięłabym NA PEWNO.
      a kredyt mam jeden, na sprzęt który na siebie i na mnie zarabia. jak spłacę raty, to sprzęt sprzedam i ...wezmę nowy kredyt i kupię nowszy i mocniejszy sprzęt, żeby znów na mnie zarabiał.
      • kina1 Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 15:26
        Matko kochana, gdzie ja kogoś krytykuję? Gratuluję braku kredytow i mądrości finansowej, bez złośliwości i podtekstów
    • leanne_paul_piper Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 18:39
      Nie widzę nic dziwnego w tym, że ludzie nie chcą mieć długów. Jedynym kredytem, jaki posiadam, jest hipoteczny. Z kart kredytowych zrezygnowałam, linię kredytową zamknęłam, bo łatwo się korzysta z pieniędzy banku, ale kiedyś trzeba je przecież oddać. A jak chcę coś kupić, to jestem w stanie na to odłożyć. A jak człowiek musi na coś odłożyć przez 2-3 miesiące, to dobrze się zastanowi, czy jest mu to naprawdę potrzebne.
      A kartę mam pre-paidową, do płatności za hotel i bilety lotnicze. I tyle ile tam wpłacę, tyle będę mogła wykorzystać. Polecam.
    • 7dosia Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 18:50
      No, ja tej "mądrości finansowej" nie mamsmile. Kredytów mam od wuja i trochę. I świetnie się z tym czujęsmile
      • premeda Re: Na fali wątku o kuchni 03.11.15, 15:23
        To tak jak ja i jeszcze następny w kolejce czeka. A ofertę limitu w koncie mam taką, że opłacałoby mi się nadpłacić niedawno wzięty hipoteczny. Ale to musi jeszcze poczekać.
    • dobrochna00 Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 20:14
      Mam kredyt hipoteczny. Ale nie uznaję kredytów konsumpcyjnych. Żadnych kart kredytowych, odnawialnych linii kredytowych i innych takich. Gospodaruję tym, co realnie mam
      • m_sl Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 20:32
        Kina1, a dlaczego blaty kwarcowe? Są lepsze? trwalsze?
        Pytam bo mnie czeka remont. I muszę podjąć decyzję co do blatów.
        • kina1 Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 20:39
          Tak poleciła nam projektantka. Są ponoć bardzo trwałe i niezniszczalne.
          • kitek87 Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 23:21
            Pytałabym rzeczywistych użytkowników o trwałość danych rzeczy. Projektanci często są umówieni z różnymi firmami, że jak im przyprowadzą klienta na dany towar, to dostają procent od zysku. Także dla nich dodatkowy zarobek. Możliwe, że tak jest w twoim przypadku, że pani projektant daje ci tylko dwie opcje na blat: laminat albo kwarc, podczas gdy opcji ogólnie jest więcej.
          • piepe Re: Na fali wątku o kuchni 03.11.15, 09:46
            Są ok, mają te same wlasciwosci co granit, ale bogatszą kolorystykę. Mozna tez z nich odlewać blaty razem ze zlewami. Cena taka sama jak granit.
    • marina2 Re: Na fali wątku o kuchni 02.11.15, 21:38
      Odnośnie mojego wątku o krótkiej pożyczce w wysokości 15 tys. na wymarzoną kuchnię mam takie refleksje - z wątku wyłonił się obraz Polki nie posiadającej długów i mającej awersję do nich. Przyznam szczerze, zdziwiło mnie to, bo w naszym kraju ok. 60 % ludzi nie ma żadnych oszczędności, a ludzi zadłużonych jest ogrom. Ematka na tym tle wypada bardzo pozytywnie, super. Ja też nie lubię długów i co ciekawe strach przed pożyczaniem mam większy im większy mam dochód. Kiedyś przy dochodzie mniejszym o połowę miałam raty, karty kredytowe, jakoś mnie to nie ruszało. Fajnie wiedzieć, że macie taką mądrość finansową. To rzadkie dzisiaj
      w moim odczuciu to forum składa sie w 80% z róznj masci trolli i konfabulantów więc nie biezr serio tutejszych wypowiedzi
    • marcelina4 Re: Na fali wątku o kuchni 03.11.15, 08:30
      kina, ale na prawdę nie ma się czym przejmować dziewczyno, bo pomimo zapewnień, że tylko gratulujesz mądrości finansowej, to jednak widać, że się przejęłaś
      pamiętaj, Twoje małpy, Twój cyrk, nie musisz szukać aprobaty obcych ludzi, zwłaszcza, że ile osób, tyle opinii
      jeżeli ta nowa kuchnia jest takim wielkim marzeniem i masz realne szanse zrobić ją przy niewielkim wsparciu finansowym banku ( bo 15 tys. to nie jest wielki kredyt ), to zrób i ciesz się nową, piękną kuchnią i miej takie blaty jakie sobie wymyśliłaś i sprzęt jaki chcesz
      tu na forum od zawsze panuje kult zajefajności, bo to nie jest realny świat i można sobie popuścić wodze fantazji, na serio pamiętaj o tym, że większość bywalczyń to zwykłe kreacje na potrzeby forum
      • klerjeser Re: Na fali wątku o kuchni 03.11.15, 08:58
        Kuchnia ze średniej półki to wydatek rzędu 40-50 tysięcy.
        • thea19 Re: Na fali wątku o kuchni 03.11.15, 09:01
          a samochod nie powinien kosztowac mniej niz 200tys bo tanszym to wstyd sie na wsi pokazac i z czego toto jest zrobione!
          • klerjeser Re: Na fali wątku o kuchni 03.11.15, 09:12
            Ja nie nie nakazuję nikomu kupować samochodu za 200 tysięcy, tylko stwierdzam fakt ile kosztuje średnia kuchnia. Można zrobić kuchnie za 15, można i za 100 tysięcy. Nie wiem więc o co ci chodzi.
            • thea19 Re: Na fali wątku o kuchni 03.11.15, 09:20
              a jaka to srednia polka, ze musi kosztowac 50tys? agd to max 10tys, szafki zalezy z czego i ile i jakie magiczne systemy ale za 15tys mozna miec calkiem przyzwoite meble.
              • klerjeser Re: Na fali wątku o kuchni 03.11.15, 09:31
                Średniej klasy okap Best to 3 tysiące, dolicz resztę agd, zlew ceramiczny, baterie, lampy. Meble drewniane na wymiar od 20-25 tysięcy bez szalenstw. Płytki, inne akcesoria, robocizna.Itd...

                Za 15 tysięcy można mieć przyzwoite meble, ale nie średniej klasy.
                • kardiolog Re: Na fali wątku o kuchni 03.11.15, 09:54
                  Płytki? Do czego plytki?
                  Mam kran za 500, ale w Pl miałem kuchnię za 5tyś podobno piękna była, "niepolska"mówili co kupili mieszkanie. Dawno to było jednak. Pewnie 15tyś mało ale znów pytanie jakie kto ma potrzeby.
                  K
                  • klerjeser Re: Na fali wątku o kuchni 03.11.15, 09:56
                    Nie muszą być płytki, mogą być ceramiczne panele ścienne, jeszcze droższe smile
            • kardiolog Re: Na fali wątku o kuchni 03.11.15, 09:27
              200 tyś na auto? O nieee. Ile krajów można odwiedzic za to?
              Ciao
        • kardiolog Re: Na fali wątku o kuchni 03.11.15, 09:18
          Zależy co w kuchni ma być, czy często i co gotujesz, czy z wiekiem chcesz schylać się do szafek czy wolisz szuflady i tzw. Aptekę? Słyszałem że w Pl meble są ładne i stosunkowobranie to może i 15tyś wystarczy?
          ❤Log
          • klerjeser Re: Na fali wątku o kuchni 03.11.15, 09:32
            Jeśli kuchnia w bloku kilka m2 to może wystarczy.
    • inguszetia_2006 Re: Na fali wątku o kuchni 03.11.15, 09:50
      Witam
      Jestem zadłużona, jako Ja i jako obywatel RP. Nie boję się nic a nic. Co najwyżej mnie zlicytują;-P Najważniejsze to być zdrowym i żeby rodzina była zdrowa. Nie mam awersji do zadłużania się, ani do dłużników.
      Pzdr.
      Ing
    • koronka2012 Re: Na fali wątku o kuchni 03.11.15, 17:05
      Ja w te statystyki nie wierzę. Z wielu powodów.

      Choćby z tego, że cyfra 60% nie pokazuje przyczyn braku oszczędności. A wśród nich są zarówno osoby ledwo wiążące koniec z końcem, jak naprawdę sporo osób żyjących na kredyt bardziej z powodu konsumpcjonizmu, a nie braku możliwośći oszczędzania. To są osoby pokroju mojej przyjaciółki, która jest w stanie wydać absolutnie każdą kasę, i to jedyna znana mi osoba, która oszczędności nie ma żadnych i nigdy, a zarabia kilka średnich krajowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka