Dodaj do ulubionych

Zachomikowane pieniądze

21.11.15, 19:16
Czy macie swoje pieniądze zachomikowane na jakimś ukrtym koncie, o których mąż nie wie. Chodzi mi o konkretne sumy.
Pytam, bo z rozmów ze znajomymi wynika, że to norma. I głupi jest ten , który nie ma. Każda gromadzi na wszelki wypadek.
A ja chyba byłam z innych czasów, czego żałuję.
Uprzedzając , od razu piszę,że pieniązde , które w szale porostaniowym wyjęłam z konta wspólnego wróciły z powrotem i notarialnie są zabezpieczeniem dziecka.
Obserwuj wątek
    • dzikafoka Re: Zachomikowane pieniądze 21.11.15, 19:24
      Nie miałam gdy potrzebowałam. Za to na mnie był samochód i działka rekreacyjna. Powód był jeden: ex nie chciał nic na siebie, bo "w razie czego" to podatki, opłaty, ubezpieczenia, zezwolenia, przeglądy- nie były jego problemem a moim. Z tym że on nie dopuszczał myśli, że kiedykolwiek odejdę (ja wówczas też).
      Z perspektywy czasu chwała mu za to smile
    • noowaak Re: Zachomikowane pieniądze 21.11.15, 19:38
      Nie mam, nigdy nie było takiej potrzeby. Mamy równy dostep do całej naszej kasy i każdy bierze ile potrzebuje. Mąż też nie ma. Jesteśmy, jak na razie, szczęśliwym małżeństwem bez jakichkolwiek tarć o kasę, nawet w chudych czasach nigdy się nie spinalismy na ten temat. Ale naokoło - większość koleżanek ma zaskórniaki, nawet moja mama ma. Do tego koleżanki rozliczają się nawzajem w małżeństwie - jeden płaci za to, drugi za tamto. Dla mnie to kosmos.
      • ezmd99 Re: Zachomikowane pieniądze 21.11.15, 20:05
        Jakbyś opisywała moje małżeństwo. Idealne pod względem finansowym.
        Szydło wyszło z worka niechcący, dwa lata po rozstaniu. I stąd moje rozmowy z koleżankami na ten temat.
        • noowaak Re: Zachomikowane pieniądze 21.11.15, 20:07
          Dlatego piszę "jak na razie" - pewność to się ma tylko, ze sie umrze sad
    • dydaki Re: Zachomikowane pieniądze 21.11.15, 19:43
      Znam panią, której mąż dobrze zarabia, mieszkają w domu z jego rodzicami, mocno obnoszącymi się z tym, że to oni mają dużą kasę a ona "z domu" wzięta "goła". Generalnie wiedziała w co się pakuje. Pani ta regularnie sobie coś odkłada na ukrytym koncie w tajemnicy przed mężem, np robiąc zakupy do domu lub dzieciom twierdzi że wydała więcej niż faktycznie wydała, swoje zarobki też lokuje poza wspólnym kontem. Wie, że weszła w rodzinę wyrachowanych sknerów i że gdyby się z mężem chciała rozejść, to teściowie ją z domu wywalą i zapewne będą chcieli by dzieci zostały z nimi i jej mężem. A ona by nie miała nic, bo większość majątku jakim mąż dysponuje (np wybudowane nieruchomości przynoszące spore dochody) są na działkach z darowizn od teściów dla niego a nie dla nich razem. Więc sobie od lat gromadzi lewą kasę o której nikt z nich nie wie, by w razie czego być zabezpieczoną.
      Smutne, że ludzie w takich chorych układach żyją.
      • jowita771 Re: Zachomikowane pieniądze 21.11.15, 20:19
        To, co pan odziedziczył albo dostał od rodziców, to faktycznie jego majątek odrębny, ale dochody z tego stanowią majątek wspólny. Niech się pani nie da sknerom.
        • arwena_11 Re: Zachomikowane pieniądze 22.11.15, 09:55
          No to pewnie pan z tego dokłada do utrzymania domu. Ale po rozwodzie jej się nic nie należy.
    • fin-dus Re: Zachomikowane pieniądze 21.11.15, 19:48
      Ale zachomikowane jak?
      Zarabiam. Mąż zarabia. Mamy osobne konta. Czasem sobie mówimy, ile mamy oszczędności, więc wiem mniej więcej, jaka suma może u niego być. Każdy oszczędza we własnym zakresie. Płacimy raz ja, raz on. On mi kupi czasem buty, a ja jemu piżamę, bo pieniądze wspólne. Tylko jak się nie wrzuca ich do wspólnego gara, to i skrycie chomikować nie trzeba.
      • kalina_lin Re: Zachomikowane pieniądze 21.11.15, 19:54
        U nas to samo.
      • melancho_lia Re: Zachomikowane pieniądze 21.11.15, 19:59
        U nas tak samo. Konta osobne, rachunki stałe płacę ja, bo maz nie pamięta. A tak to z kasy sie nie rozliczamy. Raz ja robię zakupy, raz mąż. Każdy sobie cos tam odkłada na koncie, ale generalnie to wspólna kasa.
      • ezmd99 Re: Zachomikowane pieniądze 21.11.15, 20:06
        Tak na tajnym koncie, że druga osoba nie wie i nawet nie domyśla.
    • klamkas Re: Zachomikowane pieniądze 21.11.15, 19:54
      Nie, nie mamy. I nie chciałabym żyć w związku, w którym czułabym taką potrzebę. Tzn. mamy osobne konta, w tym osobne oszczędności na emeryturę, ale na wszystko jesteśmy upoważnieni oboje.
      • ezmd99 Re: Zachomikowane pieniądze 21.11.15, 20:08
        Też bym nie chciała żyć w takim związku, bo to chyba już nie związek, tylko układ.
        Ale żyłam w nieświadomości 10 lat. Jak widać można.
        • klamkas Re: Zachomikowane pieniądze 21.11.15, 20:32
          Wiesz, mi bardziej chodzi o to, że ja bym nie chciała czuć takiej potrzeby. Ale rozumiem, że można się czuć nieźle oszukanym, gdy okazuje się, że od lat partner szykuje sobie miękkie lądowanie. Współczuję.
          • black_halo Re: Zachomikowane pieniądze 22.11.15, 04:30
            A mnie nawet babcia powiedziala "pamietaj, zebys zawsze miala swoje pieniadze". Nie zakladam, ze sie rozstaniemy ale roznie w zyciu bywa, ktoremus z nas moze kiedys kompletnie odwalic.
            • ezmd99 Re: Zachomikowane pieniądze 22.11.15, 05:59
              I szkoda, że mi nikt takich mądrości nie prawił. Naprawdę żałuję, bo mam wrażenie, że całkiem od rzeczywistości byłam oderwana.
            • shell.erka Re: Zachomikowane pieniądze 22.11.15, 12:35
              Tak tak, a ja słyszałam że lepiej płakać w mercedesie, niż śmiać się w syrence.

              Poza tym tu nie jest problemem brak własnych pieniędzy, czy ich posiadanie, bo jak najbardziej jestem za tym, żeby kobieta mogła w razie wu mieć jakieś zabezpieczenie, ale o fakt ukrywania takich środków.
              • ezmd99 Re: Zachomikowane pieniądze 22.11.15, 13:04
                Dokładnie, chodzi o ukrywanie (oszukiwanie) partnera.
                • asmarabis Re: Zachomikowane pieniądze 22.11.15, 13:23
                  Dziewczyny jestem w szoku, ale jakiego rzedu te kwoty macie na boku?

                  My mamy osobne konta i jedno wspolne, na tych osobnych mniej wiecej pi razy oko wiem ile mamy, ale w sumie jak by mnie sie zapytac w jakim banku ma maz to konto to bym sie musiala gleboko zasanowic, tak samo on nie zna szczegolow. To po prostu pozostalosc z czasow sprzed zwiazku ale zeby tak swiadomie cos kombinowac no to nie wiem, jak tak mozna....
            • klamkas Re: Zachomikowane pieniądze 22.11.15, 16:26
              Ależ ja mam swoje pieniądze, tylko nie ukrywam ich przed mężem ;p.
    • nenia1 Re: Zachomikowane pieniądze 21.11.15, 20:10
      Nie odkładam w tajemnicy, po prostu odkładam. Każdy z nas ma swoje konto, u mnie zresztą to konieczność bo prowadzę działalność gospodarczą i na moje konto wpłacają pieniądze klienci i z którego ja reguluję swoje zobowiązania firmowe. Nie demonizuję posiadania oddzielnych kont, nie mam jedynej romantycznej wizji udanego związku, którego atrybutem jest wspólne konto. Nie rozliczamy się co do złotówki, są jakieś wspólne ustalone cele, a poza tym jak ktoś ma potrzebę i więcej zarobi to sobie może z tą kasą robić w sumie co chce. Zarobki mamy zbliżone, nikt nie jest pokrzywdzony, nie muszę konsultować każdego większego zakupu, tylko kupuję jak mam ochotę i kasę, albo odkładam na jakieś tam swoje cele, typu finansowania hobby.
    • aagnes Re: Zachomikowane pieniądze 21.11.15, 20:14
      Oczywiscie. mam sporą sumke, ktora odkladam od wielu lat z wlasnej wyplaty. rachunki placimy wspolnie, zakupy robimy na zmiane, bez rozliczania sie do zlotowki, ale mowy nie ma o jakims wspolnym koncie. moje pieniadze sa moje i koniec. M pewnie tez chomikuje, ale nie wiem czy i ile ma.
    • anika772 Re: Zachomikowane pieniądze 21.11.15, 20:15
      Nie mam, ale potrafię sobie wyobrazić, że u kogoś zachodzi taka potrzeba i wtedy takie chomikowanie jest bardzo racjonalne i uzasadnione.
    • fomica Re: Zachomikowane pieniądze 21.11.15, 20:24
      Nie mam konta ani słoika zakopanego w ogrodzie o których mąż nie wie. Mam swoje konto, on ma swoje, wiemy o ich istnieniu i zawartości i jesteśmy upoważnieni do korzystania z nich.
    • naomi19 Re: Zachomikowane pieniądze 21.11.15, 20:37
      Oczywiście, że mam. Dla mnie to oczywista oczywistość.
      • naomi19 Re: Zachomikowane pieniądze 21.11.15, 20:38
        Doczytałam, u mnie to nie jest tajemnica.
    • zazou1980 Re: Zachomikowane pieniądze 22.11.15, 07:45
      Zachomikowane to moze nie, ale mam swoja wlasna kase na oddzielnym koncie do ktorego nikt inny nie ma dostepu. Uzbieralo sie tego po latach sporo, starczyloby na kawalerke w Warszawie, o ile zaszlaby taka potrzeba. Wiem, ze konkubin tez ma wlasna kase i to ze dwukrotnie wiecej niz ja.
      Na codzien mamy dodatkowe wspolne konto, na ktore co miesiac oboje wplacamy taka sama kwote i z niego robimy wszystkie oplaty, zakupy i oplacamy inne wydatki rodzinne.

      Nie wyobrazam sobie, zeby nie miec swoich wlasnych, niezaleznych pieniedzy i corki tez bede na to uczulac...
    • shell.erka Re: Zachomikowane pieniądze 22.11.15, 07:55
      Nie. To nie jest norma. To jest chore.
      Nie, że odkladanie samo w sobie, ale ukrywanie tego przed małżonkiem i zakładanie, że jak dojdzie do rozwodu, to przynajmniej będzie się zabezpieczonym. Ze strasznymi lujami się te panie musiały ohajtać.
      • ezmd99 Re: Zachomikowane pieniądze 22.11.15, 08:40
        Żadnego męża tych pań nie nazwałabym lujem. To one bardziej mi na materialistki wyglądają.
        Podobnie jak siebie też nie, eks przez 10 lat małżeństwa odkładał pieniądze. Uskładał niezłą sumkę, a lujem też nie jestem.
        • shell.erka Re: Zachomikowane pieniądze 22.11.15, 09:36
          No to miałaś luja wink za męża.
    • lolinka2 Re: Zachomikowane pieniądze 22.11.15, 08:04
      Nie, nie widzę potrzeby.

      Mamy osobne konta, każdy ma jakieś-tam wpływy w różnych terminach w miesiącu, w zależności od kwot ustalamy, kto za co w danym m-cu płaci, jeśli np. ja nie mam nic na koncie, biorę jego kartę i vice versa, przelewamy sobie nawzajem jakieś tam sumy w razie potrzeby również. Pełna przejrzystość, żadnych kombinacji.
      • bbuziaczekk Re: Zachomikowane pieniądze 22.11.15, 08:44
        Nie mam i nigdy o tym nawet nie pomyslalam i nie mam takiej potrzeby.
        Maz ma swoja wyplate a ja swoja. Każdy zarzadza swoim kontem.
        Ja np. opłacam bieżące rachunki domowe a maz kredyty i przedszkole.
        Za zakupy place raz ja raz on. Czasem jest tak ze się przekamarzamyi kaze jedno drugiemu placic bo to drugie ma mało już wink
        Ale kasa jest wspolna wiec wszystko idzie na cel domowy. Jak jednemy konto zrobi się puste to korzystamy z drugiego.
      • lucky80 Re: Zachomikowane pieniądze 22.11.15, 08:45
        Mamy osobne konta, i tak, ja mam oszczędności/ Nie ukrywam ich przed mężem, może nie zna ich pełnej wysokości, ale uważam że każda kobieta powinna mieć swoje własne oszczędności, bo gdyby coś ktoś,
        Np. - dom w którym mieszkamy jest własnością męża, dostał w darowiźnie od rodziców, ja mam mieszkanie które wynajmuję i m.in wz z tym oszczędzam cały nagormadzony czynsz.
        Wolę to na wszelki wypadek, jak coś będę miała za co rozpocząć nowe życiesmile
    • hermenegilda_zenia Re: Zachomikowane pieniądze 22.11.15, 08:44
      Nie, nie mamy - u mnie to maź musiałby kombinować, bo w rozumieniu ematki to on "korzysta" i jest na moim utrzymaniu zarabiając kilkakrotnie mniej. Nie mam tak spaczonego podejścia do kwestii finansowych, pomimo rozdzielnosci majątkowej same pieniądze jako takie są na jednym koncie i każdy z nich korzysta jak chce.
    • butch_cassidy Re: Zachomikowane pieniądze 22.11.15, 08:46
      Nie. Nie mam.
      • bbuziaczekk Re: Zachomikowane pieniądze 22.11.15, 08:51
        Pozatym bac się nie boje ze zostane z niczym. Bardziej bac się powinien mój maz.
        Mieszkamy w domu jednorodzinnym z moimi rodzicami. Oni na dole my na gorze.
        Dom jest moich rodzicow i w przyszłości mój (nie mam rodzeństwa) wiec ja zabezpieczenie mam w postaci domu.
        Mój maz nie ma nic. Jak bym go wywalila to idzie na "ulice" bo albo musi wynająć mieszkanie albo wraca do mamusi i mieszka z nia wspólnie w 1 pokoiku bo drugi pokoic zajęty przez brata z rodzina. Tak wiec u nas więcej maz ma do stracenia niż ja.
    • kitty4 Re: Zachomikowane pieniądze 22.11.15, 09:22
      oczywiście że mam i zawsze będę miała. Nauczyłam się po związku z ex. On był nieodpowiedzialny finansowo.
    • kardiolog Re: Zachomikowane pieniądze 22.11.15, 09:23
      Nie. Nie mam potrzeby. Wszystko mamy wspólne.
    • slonko1335 Re: Zachomikowane pieniądze 22.11.15, 09:45
      Teoretycznie to nie a praktycznie mamy konto na ktore od kilku ładnych lat są odkładane pieniądze co miesiąc i nie ruszane(pieniadze na emeryturę) ale konto jest załozone na mnie bo mąż wtedy nie miał meldunku jak zakładalismy a bank wymagał... Żeby cokolwiek na nim zrobić sms z kodem przychoodzi na mój telefon a mąż jak to on nie poamięta loginu i hasła i nie ma pojęcia gdzie je znaleźć , więc generalnie tak mam chociaż do momentu tego wątku uważałam, że nie wink
    • koronka2012 Re: Zachomikowane pieniądze 22.11.15, 11:01
      Nie bardzo rozumiem ideę "zabezpieczenia" w formie prowadzenia rachunku na własne nazwisko. Przecież to jest do sprawdzenia. Pół biedy, jeśli ktoś wpłaca tam gotówkę i nie ma żadnego śladu, który by wskazał na bank, ale jeśli druga strona będzie coś podejrzewać, to relatywnie łatwo może to sprawdzić przy podziale majątku.
      • lena.113 Re: Zachomikowane pieniądze 22.11.15, 17:19
        Takie pieniądze Skierniewic na osobnym koncie są zabezpieczeniem jedynie w konkubinacie,w małżeństwie wszystkie dochody są wspólne( nawet ten czynsz za mieszkanie odziedziczone,zakupione przed ślubem- mieszkanie stanowi majątek osobisty autorki gdzieś powyżej,ale juz dochody z niego wchodzą do majątku wspólnego) ,w razie podziału majątku takie pieniądze ulegają podziałowi,jeżeli oczywiście właścicielka je ujawni lub małżonek wykryje,co trudne nie powinno byc...
        Mam za to koleżankę,która kitra na konto matki,do którego ma pełnomocnictwo,nigdy nie przelewa z własnego,wpłat zawsze po wpłynięciu emerytury dokonuje matka...pieniądze daje jej córka, z wspólnego konta nigdy nie wypłaca dużych kwot,po 100-200 zł,ze niby na życie,ale ona juz wie ze będzie chciała rozwodu,zbiera na prawnika i wyprowadzka od męża...bo inaczej tego nie zrobi z dziećmi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka