Dodaj do ulubionych

Zapomniane słowa/przedmioty

26.11.15, 11:26
Pamiętacie z dzieciństwa jakieś przedmioty lub słowa, których się już dziś nie używa? Tak mi się skojarzyło, bo usłyszałam słowo "sprawunki", którego nie słyszałam już parę lat, a za mojego dzieciństwa było często używane, podobnie jak słowo "statki" w znaczeniu "naczynia". Pamiętam też, że do sklepu po kiszoną kapustę chodziło się z bańką - taką emaliowaną, niebieską, z pałączkiem.
Macie takie wspomnienia o czymś, czego już nie ma? Tylko naprawdę nie ma, a nie zamieniło się w nowszą wersję, jak pralki czy magnetofony.
Obserwuj wątek
    • jaskiereczka Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 11:31
      Po żurek chodziło się do warzywniaka albo do piekarni ze sloikiem wlasnym i pani chochlą nalewała.
      • panidemonka Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 15:16
        Żurek to się kiedyś robiło w domu. Ja do tej pory robię, przynajmniej jest żurkiem i smakuje jak żurek. To nic trudnegosmile
      • fadilla Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 17:20
        Serio? Może podawajcie rok od razu, bo ja czegos takiego nie kojarze.
        • zona_mi Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 17:28
          U nas (Wrocław) tak było co najmniej 15 lat temu, niewykluczone, że jeszcze gdzieś jest.
        • jaskiereczka Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 19:06
          Bo ja wiem? Jakieś 25 lat temu w centralnej Polsce
        • wegatka Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 19:16
          W Częstochowie jakieś 25 lat temu jeszcze tak wyglądał zakup żurku - zazwyczaj sprzedawano go w warzywniakach.
    • andaba Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 11:32
      Słowa "sprawunki" używam, za to bardzo długo nie znałam określenia "statki" na naczynia, pamiętam, że m to zyć nie dawało, bo w którejś Ani było "zmywała statki na siedząco" i nie bardzo sobie wyobrażałam, jak można myć statek siedząc, bo to dość duże jest. No i w ogóle po co. Dopiero nieco później zrozumiałam sens.

      A bańki to się do dziś używa, ale na mleko, nie na kapustę. Tyle że do bańki potrzebna jest krowa.
      Podobnie jak na przykład do maselnicy.
      • e-kasia27 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 12:03
        Ja jeszcze z podstawówki pamiętam, że babcia mojej koleżanki mówiła do niej: "potoknij statki", co znaczyło, że ma talerze wypłukać. Potem już nigdy tego zwrotu nie słyszałam.
        Może to z czasów zmywania w potoku się wzięło??

        A z rzeczy to blaszana, wielka, okrągłą balia z korkiem do spuszczania z niej wody i tara do prania - w piwnicy mojej babci stały, ale nikt już biedaczek nie używał.
        Za to w użyciu była inna nieużywana też już od wielu lat rzecz: wyżymaczka przykręcona do pralki frani.
      • hermenegilda_zenia Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 14:14
        W Polsce północnej nie mówiło się bańka tylko kanka, teraz nie wiem, czy ktoś tego jeszcze używa.
    • zona_mi Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 11:40
      Makutra - babcia używała jej do przygotowywania ciast.
      Kanka - u nas tak się mówiło, nie bańka, też już nie jest w użyciu.
      Kołotuszka - nawet system podkreśli mi to słowo, ale to chyba regionalizm albo przyniesione ze wschodu. Nie używam, choć leży gdzieś w szufladzie.
      Żyletka - mąż zdziwił się, ze syn nie wiedział, jak wygląda, a przecież od ponad 20 lat w domu nie ma czegoś takiego.
      • jaskiereczka Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 11:43
        A kołotuszka to taka gwiazdka drewniana na kijku znaczy mątewka? smile
        • andaba Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 11:47
          U mnie to fyrtok.
          Używany regularnie do roztrzepywania drożdży.

          Makutry też używam.
          • panidemonka Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 15:19
            andaba napisała:
            A u mnie fyrlok albo firlejka-mama była Czeszką.
            > U mnie to fyrtok.
            > Używany regularnie do roztrzepywania drożdży.
            >
            > Makutry też używam.
        • kk345 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 11:51
          > A kołotuszka to taka gwiazdka drewniana na kijku znaczy mątewka? smile
          Mówisz o kwyrlejce? big_grin
          • curry1 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 11:57
            a może o koziołku?
          • emonik Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 12:44
            Tudzież: firlejce?
            • zona_mi Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 13:22
              Tak, właśnie o powyższych myślałam, pisząc kołotuszka smile
              • a.va Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 13:28
                U mnie to jest "ta drewniana gwiazdka", wreszcie będę wiedziała, jak na to mówić.
                • anty_nick Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 13:31
                  a.va napisała:

                  > U mnie to jest "ta drewniana gwiazdka", wreszcie będę wiedziała, jak na to mówi
                  > ć.
                  u mnie "koziołek" ale z" kfirlejką" też się spotkałam smile
            • segregatorwpaski Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 20:57
              U mnie to była 'rogulka', a może 'rogólka'?
              Kto ją tam wie big_grin
      • martialis Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 11:57
        Kołotuszka = fyrlok smile
      • e-kasia27 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 12:08
        zona_mi napisała:

        > Makutra - babcia używała jej do przygotowywania ciast.
        >

        Ale makutry w dalszym ciągu są w użyciu, wcale nie wyszły z użycia, ani przedmiot, ani nazwa.
        • ichi51e Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 12:48
          tez uzywam bo krecone tylko w tym da sie zrobic.
        • zona_mi Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 13:27
          Nie piekę, więc może nie jestem na bieżąco. Mnie się makutr kojarzy wyłącznie z ciastami babci smile
          Moja mama i córka pieką, ale używają robotów kuchennych.
      • ola_dom Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 13:30
        zona_mi napisała:

        > Makutra - babcia używała jej do przygotowywania ciast.

        Makutrę z Bolesławca to mój kolega dopiero co kupił internetowo i był niezmiernie dumny, że będzie z córką ciasta kręcił smile
        Fajna makutra z rowkami. Bo są i takie bez rowków, w domu mieliśmy od zawsze.
        Moja mama wciąż używa makutry (chyba....).
        • zona_mi Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 13:43
          O, tak, babcia miała z rowkami.
          Choć nie z Bolesławca.
      • yuka12 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 14:18
        Makutrę, brytyjską smile, to nawet ja mam. Ale żyletek już dawno nie widziałam. A kiedyś były artykułem bardzo pożądanym, także przez uczniów. Pamiętacie wyskrobywanie błędów napisanych długopisem za pomocą żyletki?
        • a.va Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 16:39
          Gdybyś nie przypomniała, to bym nie pamiętała, a wyskrobywałam, a jakże smile
        • aankaa Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 17:46
          były też temperówki
          biuro24.net/wp-content/uploads/2015/09/temperowka-na-zyletke.jpeg
      • sasanka4321 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 16:40
        > Kanka - u nas tak się mówiło, nie bańka, też już nie jest w użyciu.

        Jak w takim razie mowicie na kanke vel banke? Czy nie posiadacie czegos takiego? To przeciez czasami przydatna rzecz, chocby na letnia wycieczke do lasu w celu zbierania malin...
        • zona_mi Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 17:00
          Nie mówimy - na mleko i maliny mamy dzbanek Tupperware smile
        • a.va Re: Zapomniane słowa/przedmioty 27.11.15, 07:32
          Nie mam bańki, może dlatego, że do lasu mam daleko, a szkoda.
      • figrut Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 19:02
        > Makutra - babcia używała jej do przygotowywania ciast.
        Ja mam nadal makutrę, odziedziczoną po teściowej. Używało się jej głównie do ucierania np. sera na sernik, czy kremów do tortów. Nadal używam jak mi leń odpuści, bo mikserem to już nie tak puszysty sernik czy krem wychodzi.
        Kankę mam również, choć nie używam, bo mi pani ze wsi mleko w butelkach po napojach wozi.
        Kołotuszkę sobie wrzuciłam w szukajkę. U nas się mówiło koziełek. U babci pod Krakowem mówiło się szabaśnik. Teraz ciotka mieszkająca w tym samym domu ma piekarnik zamiast szabaśnika.
      • kj-78 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 20:25
        <Makutra - babcia używała jej do przygotowywania ciast.

        Moja mama do tej pory robi ciasta ucierane typu keks w makutrze. Pysznosci!
    • pir_anyai Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 11:44
      Ostatnio użyłam w rozmowie słowa "zaiste" i towarzystwo było bardzo zdziwione ... uncertain
      Kiedyś w piśmie oficjalnym użyłam sformułowania "każdoczesnym miejscem przechowania jest..." a życzliwa pani przyleciała do mnie żebym słowo każdoczesny poprawiła na inne bo na pewno się pomyliłam a takiego słowa nie ma.
      • mallard Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 11:50
        pir_anyai napisał(a):

        > Ostatnio użyłam w rozmowie słowa "zaiste" i towarzystwo było bardzo zdziwione

        Może Twoją pretensjonalnością? tongue_out
        • pir_anyai Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 11:55
          Nie moja wina że tłumoki nieoczytane.
          • mallard Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 12:05
            pir_anyai napisał(a):

            > Nie moja wina że tłumoki nieoczytane.

            Przeto się nie przejmuj! wink
        • yuka12 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 14:24
          Dlaczego miałaby być pretensjonalna używając słów teraz mniej znanych? Ja lubię "jednakowoż", "ambaras" i inne podobne, bo są wspaniałymi przykładami bogactwa i historii, także literackiej, języka polskiego.
          • zona_mi Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 15:30
            Jednakowoż jest mało znane? Używam go na co dzień.
            • yuka12 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 15:45
              W naszym pokoleniu. Słyszałaś młodego człowieka używającego tego słowa? Ja nie.
              • zona_mi Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 15:49
                To prawda, ich język jest już dużo inny.
              • lu-na-ma Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 17:41
                Jak to nie? Przecież nawet Złomek (który chłopiec nie oglądał filmu "Auta"?) powiedział do Zygzaka: "Jednakowoż wybrałem prawidłowo - Ciebie na przyjaciela" wink
                • little_fish Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 19:46
                  no ja się dzisiaj usmiechnęłam, jak pięciolatka na zajęciach powiedziała do mnie "nieprawdaż?" big_grin
      • tylko.przelotem Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 12:39
        > Ostatnio użyłam w rozmowie słowa "zaiste" i towarzystwo było bardzo zdziwione

        Zaiste ambaras... smile

        remekdabrowski.blox.pl/2013/09/Ambaras.html
      • thea19 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 12:50
        uzywam slowa "zaiste" jak jestem zlosliwa
    • beata985 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 12:27

      kwarta-rodzaj garnuszka-ale to chyba tylko regionalnie funkcjonowało...
      kupowało się kwintal przenicy
      kopę albo tuzin jaj
      nie pamiętam ile ziemniaków...
      z kanką po mleko się chadzało.....
      • beataj1 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 12:40
        Ziemniaki to na metry :0
        Mój ojciec do tej pory nie może przeżyć że dzisiejsza młodzież nie wie ile to hektar, kwintal, morga, metr (w sensie ten od ziemniaków). Ja tez nie wiem żeby było jasne smile

        N
        • beata985 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 13:11
          o tak to był metr ziemniaków...
          ale ile to był ten metr??? worek?? 100kg???
          i co do zboza tez to funkcjonowało kwintal pszenicy, metr pszenicy
          • default Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 15:15
            beata985 napisała:

            > o tak to był metr ziemniaków...
            > ale ile to był ten metr???

            To był metr sześcienny, czyli tyle ziemniaków ile wchodzi w prostopadłościan o boku 1 m2, ale tej miary nadal się używa - kupujemy drewno kominkowe na metry.
            • jaskiereczka Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 15:37
              I ja tak myślałam, że o taką pojemność sześcianu chodzi ale rolnicy mnie naprostowali oznahmiajac że to po prostu 100 kilogramów ziemniaków.
              • kita.szek Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 16:02
                racja! metr ziemniaków to 100kg - ostatnio moja ciocia się na mnie lekko zdenerwowała, kiedy oznajmiłam, że nie wiem ile to metr ziemniaków i czy to jest 1m3.
                moja kochana Babcia zwykła mówić z rana: "Najsampierw ugotuję zupę", "Obuwię dziś te sandały", "idę po sprawunki".
                • beata985 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 17:10
                  o to moje babcie tez tak mówiły, moze z tego samego regionu pochodzą....
                  a ten 100kg worek to nie będzie miał 1m3?? wtedy to by się zgadzało....
                  • cosmetic.wipes Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 18:07
                    W m3 mieści się około 700 kg ziemniaków. Więc 100 kg worek nie ma metrawink
                    • beata985 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 21:35
                      to może ma chociaż metr z dołu do góry, no skądś się ten metr musiał wziąć...
                      nigdy nie miałam wyobrazni przestrzennej, a już ary i hektary przerastały mnie zawsze suspicious
                      • jaskiereczka Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 21:41
                        Może metr to po prostu 100 ? A miarą ziemniaków sa kilogramy?
                • andaba Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 17:17
                  kita.szek napisał(a):


                  "Obuwię dz
                  > iś te sandały

                  Jesteś pewna, że babcia nie mówiła obuję, albo wzuję?
                  • kita.szek Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 17:28
                    ! tak ! masz rację !
                    • kita.szek Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 17:30
                      obuję i wzuję też mówiła!
                      Babcia z byłego woj. tarnopolskiego.
                • lilia-anna Re: Zapomniane słowa/przedmioty 27.11.15, 16:04
                  O tak! Najsampierw i nasamprzod! smile
                  • lilia-anna Re: Zapomniane słowa/przedmioty 27.11.15, 16:07
                    A może to było najsamprzod...?
          • oqoq74 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 15:19
            A nie centnar?
            Albo funty? Moja babcia przeliczała wagę na funty i do dziś mam przepisy pisane jej ręką, gdzie jest podana mąka np. pół funta.
        • langsam Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 14:06
          Zaptaj taty czy wie, ile hektarów liczył sobie łan. Jeszcze starsza miara i popatrzcie, jak ładnie została w jezyku "łany zbóż".
          • oqoq74 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 15:21
            I morga. Chyba nawet gdzieś tam w "Samych swoich" jest to użyte.
            • mikams75 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 27.11.15, 14:09
              o morgach to moja babcia mawiala
              ale z lanem to mnie zaskoczylyscie, lany zboz nie skojarzylam nigdy z miara,
    • magda762 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 12:30
      Kiedyś popularne słowa na pożegnanie "tymczasem" , dziś właściwie w zaniku
      • magda762 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 12:31
        Przypomniało mi się jeszcze: popularne kiedyś "serwus" - dziś używa tylko jedna osoba, którą znam.
        • ichi51e Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 12:49
          to ja z tej serii mam "byczo" w Pinokiu ostatnio slyszalam...
          • ichi51e Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 12:50
            z tej serii bo "serwus" uzywa Piotrus Pan big_grin
            • magda762 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 13:01
              Rzadko używane też słowo "wiara" w odniesieniu do grupy ludzi - nie tylko harcerzysmile
              • jaskiereczka Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 13:04
                Wiara w tym znaczeniu to chyba regionalizm poznanski czy wielkopolski
                • vi_san Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 13:29
                  No nie wiem... Ale faktycznie, dla mnie było oczywiste, że w piosence "Pałacyk Michla" słowa "Czuwaj wiaro!" odnoszą się do grupy ludzi, tymczasem skonsultowane naprędce dwie dostępne mi osoby jedna w wieku lat 23, druga 16 odnosiły to raczej do religii... "Wiara" w kontekście "grupa konkretnych osób" zanikło kompletnie.
              • anty_nick Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 13:33
                magda762 napisała:

                > Rzadko używane też słowo "wiara" w odniesieniu do grupy ludzi - nie tylko harce
                > rzysmile

                nie w Poznaniu wink
                • mia_siochi Re: Zapomniane słowa/przedmioty 27.11.15, 07:14
                  Oczywiście, ze w Poznaniu.
                  Chyba ze o jakimś innym Poznaniu piszesz, nie wielkopolskim.
              • landora Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 14:15
                U nas (Poznań) używane często - wuchta wiary była na koncercie wink
              • maggi9 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 14:18
                magda762 napisała:

                > Rzadko używane też słowo "wiara" w odniesieniu do grupy ludzi - nie tylko harce
                > rzysmile

                Rodzina z Wielkopolski tego używa. Nie znoszę tego określenia, straszliwie działa mi na nerwy.
                • lilia-anna Re: Zapomniane słowa/przedmioty 27.11.15, 16:06
                  Wiara w sensie młodzież - w Wielkopolsce. Też nie lubię smile
      • zona_mi Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 13:29
        "Tymczasem" używam na co dzień.
        "Tedy", "toteż" - takoż smile
      • ola_dom Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 13:34
        magda762 napisała:

        > Kiedyś popularne słowa na pożegnanie "tymczasem" , dziś właściwie w zaniku

        Mój dziadek używał, a ja po nim przejęłam. Bo ładne smile
        • fadilla Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 17:25
          "Tymczasem" w zaniku? Nie załamujcie mnie zupełnie zwyczajne słowo.
          • jaskiereczka Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 17:28
            Zartujesz?Tymczasem w znaczeniu " na razie" " do zobaczenia" nie jest zbyt powszechne.
    • default Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 13:08
      Lubię używać zapomnianego słowa "stalować", "na obstalunek". Wiem, że jest staroświeckie, ale właśnie dlatego bardzo mi się podoba. Używam niekoniecznie w odniesieniu do korzystania z jakichś profesjonalnych usług, ale np. pytam rodzinę : "Co na niedzielny obiad stalujecie ?"
      • bi_scotti Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 13:44
        Obstalowywala to moja mama buty u szewca big_grin
        A propos nog etc. czy gdzies jeszcze funckcjonuje repasacja ponczoch? To byl business, eh smile
        Dawno nie slyszalam/nie czytalam rusycyzmu "stakan", ktory byl dosc popularny w moim pokoleniu, pewnie juz zanika ... Czy ktos jeszcze uzywa nazw (i samych chusteczek) typu apaszka? gawroszka? No i halka - nie znam juz chyba zadnej kobiety, ktora nosilaby halki smile
        • ola_dom Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 13:53
          bi_scotti napisała:

          > Czy ktos jeszcze uzywa nazw (i samych chusteczek) typu apaszka? gawroszka?

          Jasne - kilka lat temu gawroszki były dość modne.

          > No i halka - nie znam juz chyba zadnej kobiety, ktora nosilaby halki smile

          To co noszą pod kiecki, żeby się nie elektryzowały i kleiły do nóg?
          Ja noszę, właśnie szukam nowej.
        • dido_dido Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 13:53
          Halka -no co ty, pełno takich fikuśnych z koronkami w sklepach z bielizną smile
          A kto pamięta półhalkę? Czyli takie coś co się pod spódnicę zakładało żeby się do nóg nie przyczepiała.
          O rapasacji pończoch i rajstop też niedawno myślałam.

          A jak już o odzieży mówimy to kto jeszcze palto kupuje? smile
          • ola_dom Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 13:57
            dido_dido napisała:

            > A jak już o odzieży mówimy to kto jeszcze palto kupuje? smile

            Ja! Właśnie paltka sobie szukam big_grin
            Nie znoszę, nie cierpię organicznie "jesionek". Więc mówię "palto".
            • dido_dido Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 14:06
              No tak ale ta jesionka to też z tej samej epoki co palto smile
              Teraz to parki, kurtki i płaszcze smile smile
              • ola_dom Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 14:09
                dido_dido napisała:

                > No tak ale ta jesionka to też z tej samej epoki co palto smile

                Oczywiście! Ale brzmi mi obrzydliwie uncertain
                • a.va Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 14:11
                  Dlaczego obrzydliwie, to od jesieni przecież.
                  • ola_dom Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 16:03
                    a.va napisała:

                    > Dlaczego obrzydliwie, to od jesieni przecież.

                    No wiem, ale niektóre wyrazy są ładne, a niektóre brzydkie. Ten uważam za brzydki. Od dzieciństwa kojarzy mi się z burą, ciężką, bezkształtną kapotą, czymś ohydnym. Być może także z "drewnianą jesionką", niewykluczone, że dlatego mam obrzydzenie do samego słowa.
                    • martishia7 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 18:57
                      Ja tak mam z "prochowcem". Kojarzy mi się z płaszczem na pogrzeby.
                • dido_dido Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 14:19
                  No to wyobraźmy sobie, że idziemy do H&M, C&A lub innego Reserved i miłą panią (która jakże ochoczo do nas podbiegła z zapytaniem w czym mogę pomóc) prosimy o pomoc w wyborze palta bądź jesionki smile smile smile
                  Mina bezcenna smile
                  • mikams75 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 27.11.15, 14:10
                    jesionki to jeszcze w latach 80tych funkcjonowaly, wiec moze mlodziez sprzedajaca w hm-ie kojarzy
          • panidemonka Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 15:25
            Ja pamiętam choć to dawno temu było. Półhalki nosiłam do ażurowych-szydełkowych spódnic.
            • aankaa Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 17:51
              noszę do spódnic bez podszewki
        • fin-dus Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 13:55
          a dlaczego apaszki mialyby odejsc w przeszlosc? Wlasnie dzisiaj ogladalam kilka w sklepach.
        • yuka12 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 14:02
          Halki sa wciaz w uzyciu, nawet w UK, ale fakt wsrod starszego i mocno starszego pokolenia. Ale maja tez swoj renesans jako czesc gry erotycznej. Tak jak ponczochy smile.
          • bi_scotti Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 14:11
            yuka12 napisała:

            > Halki sa wciaz w uzyciu, nawet w UK, ale fakt wsrod starszego i mocno starszego
            > pokolenia. Ale maja tez swoj renesans jako czesc gry erotycznej. Tak jak poncz
            > ochy smile.

            https://lingeriebriefs.com/wp-content/uploads/2012/07/category-slips.jpg
          • oqoq74 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 15:24
            Kiedyś na to mówiło się negliż.
        • a.va Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 14:10
          Moja mama mówi: twój stakanek, żartobliwie, o moim wielkim, ulubionym kubku do kawy.
        • jaskiereczka Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 15:39
          Ja używam i apaszek i gawroszek smile
          • mikams75 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 27.11.15, 14:11
            ja tez, dla mnie to normalne a nie przestarzale slowa
        • ichi51e Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 17:44
          babka naprawiajaca rajstopki miala OD ZAWSZE stoisko w hali Mirowskiej. Ale nie wiem czy jeszcze tam siedzi... szkodaby bylo jakby nie bylo...
          • mikams75 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 27.11.15, 14:12
            i byly jeszcze takie szydelka z klapka do lapania oczek:
            upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/de/Igla.do.repasacji.jpg
            uwielbialam lapac tym oczka big_grin
    • martishia7 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 13:49
      Moja siostra z upodobanie używa "wystawić" w znaczeniu wyobrazić. Zawsze mi to przypomina stary żart:
      - Wystawcie sobie panowie..
      - Dziękujemy, już sobie wystawialiśmy.
      • zona_mi Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 13:54
        Jeszcze imaginuj sobie.
        • ola_dom Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 13:58
          zona_mi napisała:

          > Jeszcze imaginuj sobie.

          "Imaginuj sobie Waćpanna" - mawiał do mnie kolega wink
    • yuka12 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 14:11
      Coraz rzadziej używa się przydawek -li, -żby, -by np. gdzieżby, azali, przebywaliby itp. Ja już dawno nie słyszałam w mowie potocznej.
    • eliszka25 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 14:16
      sprawunki, oj dawno juz tak nie mowilam smile. u nas "statki", to byly meble. jak dziecko zaczynalo chodzic przy meblach, to mowilo sie, ze "chodzi przy statkach". sasiadka przychodzila do moich rodzicow po mleko z "kanką". natomiast moja mama jest chyba jedyna znana mi soba, ktora uzywa na codzien wolacza. niezmiernie mi sie podoba, kiedy np. wola do moich synow "juleczku, romeczku". prawie nikt juz tak nie mowi, a zwlaszcza zdrobnione imiona w polaczeniu z wolaczem brzmia tysiac razy lepiej niz np "romuś", na dzwiek ktorego zaciskaja mi sie zeby
      • olewka100procent Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 14:20
        trener , teraz mówi się ,, kołcz" zawsze się z tego śmiejemy z mężem jak słyszymy na TVN , bo w innych stacjach jednak wiedzą, że polacy nie gęsi ....
        • olewka100procent Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 14:23
          zapomniałam o słowie - ,,wouczer" . Lemingi wstydzą się polski i języka polskiego . TVN
      • landora Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 15:48
        U mnie w domu używa się wołacza. Nawet mój mąż używa, strasznie mu się podoba ten przypadek w języku polskim.
    • misterni Tarka, kijanka, balia do prania. 26.11.15, 14:27
      Tarka, kijanka, balia do prania.
      Jako wnuczka rolnika pamiętam takie urządzenia jak snopowiązałka, młocarnia, teraz praktycznie nie używane
      • zona_mi Re: Tarka, kijanka, balia do prania. 26.11.15, 15:35
        To i drewniana maselnica smile
      • bi_scotti Re: Tarka, kijanka, balia do prania. 26.11.15, 16:02
        misterni napisała:

        > Jako wnuczka rolnika pamiętam takie urządzenia jak snopowiązałka, młocarnia, te
        > raz praktycznie nie używane

        Well, choczem miejskie dziecko, pamietam kose, sierp, rydlo, plug w wydaniach oryginalnych i oryginalnie na polskiej wsi uzywanych smile I jeszcze mi sie kolacze po glowie "oselka" w dwoch znaczeniach: oselka masla ale tez i oselka do ostrzenia np. kosy badz sierpa ... Oselka masla w lisciach chrzanu ... hmmm ... kupowana na rynku w Lomzy ... smile
        • misterni Re: Tarka, kijanka, balia do prania. 26.11.15, 17:46
          Osełki masła można kupić do tej pory, teraz nawet już w hipermarketach wink

          https://delikatesywsieci.pl/718-large_default/sobik-maslo-extra-oselka-gorska-300-g.jpg
          • ola_dom Re: Tarka, kijanka, balia do prania. 26.11.15, 17:55
            misterni napisała:

            > Osełki masła można kupić do tej pory, teraz nawet już w hipermarketach wink

            Może nie tyle "do tej pory", co na nowo - weszły na fali mody na produkty "bio", "eko", "ze wsi" i "od babuni". Z 15 lat temu jeszcze nie znalazłaś osełki w sklepie, a na bazarze też już raczej nie.

            Ciekawe, kiedy zaczną sprzedawać gomułki sera wink
            • bi_scotti Re: Tarka, kijanka, balia do prania. 26.11.15, 18:06
              Wiem, wiem, nawet u nas w polskim sklepie sa ale przeciez nie w lisciach chrzanowych big_grin
              Jedyne czego mi brak w polskim sklepie to takiej bryndzy z moich mlodych lat - 25 dkg paczuszka w zielonkawo-srebrnym opakowaniu z rysunkami chyba krowek i owieczek, napisy byly chyba czerwone - takiej bryndzy mi trza! A u nas jest tylko "trade-marked" przez jakiegos Slowaka, ktory ceny ma nie ze Slowacji a z Ksiezyca suspicious Sorry za off topic smile
              Wracajac do rzeczy, ktore tez ostatnio widze, ze wrocily to mufki. A z rzeczy, ktore kiedys w PL byly "znikniete" a w mojej okolicy trwaja od zawsze to takie (glownie meskie, choc damskie tez bywaja) tzw. "galosze" (galoshes) - moj dziadek mial takie jeszcze zaraz po wojnie, tata nigdy sie "nie shanbil" ani zaden facet z mojego pokolenia ale na torontonskich ulicach byly, sa i pewnie beda forever - jak byly paskudne za czasow mojego dziadka, tak dalej sa ... ale wciaz sa rownie praktyczne, eh wink
              https://www.scriveners.ca/wp-content/uploads/2012/01/swims_from-above.jpg
            • misterni Re: Tarka, kijanka, balia do prania. 26.11.15, 18:59
              15 lat temu już kupowałam osełkę w sklepie, dokładnie górską, której zdjęcie wstawiłam. smile
        • aankaa Re: Tarka, kijanka, balia do prania. 26.11.15, 17:54
          osełkę do kosy kupiłam sobie wieki temu w jakimś wiejskim sklepiku - nie ma lepszej ostrzałki do noży
          • gaga-sie Re: Tarka, kijanka, balia do prania. 26.11.15, 18:20
            To już chyba prehistoria, ale kiedyś używało się stwierdzenia "głowa cukru". Kiedyś cukier sprzedawało się w takich stożkach i łupało pl.wikipedia.org/wiki/G%C5%82owa_cukru_%28cukier%29#/media/Filesmirkokeritoppa.jpg
    • kochamruskieileniwe Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 14:35
      A czy dzisiaj, ktoś jeszcze nicuje garnitur (np)?
      No i zbieracze zlewek ze stołówek przedszkolnych/szkolnych itp?

      Saturatorów też się już nie używa .

      Kiedyś jeździło się do wód.

      Wapniaki...




      • kochamruskieileniwe Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 14:37
        I jeszcze jedno przypomniało mi się, bo ostatnio synowi to paokazywałam...
        Pamętacie rzutniki i bajki na kliszach do wyświetlania?
        • oqoq74 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 15:26
          Czterech pancernych miałam i Bolka i Lolka czy coś innego.
        • a.va Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 16:47
          Oj tak, mam nawet w domu stary rzutnik po teściach i slajdy z ich wczasów w Bułgarii.
          Właśnie - wczasy, kolejne słowo odchodzące w przeszłość. Teraz się jeździ na urlopy, względnie na wakacje.
        • migona Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 23:11
          oo pamiętam w przedszkolu były bajki z rzutnika wink
      • ola_dom Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 16:07
        kochamruskieileniwe napisała:

        > A czy dzisiaj, ktoś jeszcze nicuje garnitur (np)?

        Wczoraj u szewca pan (na pewno po 40., dość elegancki) przyszedł, żeby mu "buty zszyć, odświeżyć i przenicować - czy jak to się tam mówi". Ewidentnie nie wiedział, co to nicowanie big_grin
    • itka-julitka Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 14:37
      Urządzenie na korbę do ostrzenia noży (nie wiem jak się nazywa i czy w ogole miało jakąś konkretną nazwę). Chodzi o sprzęt pana, który chodził po podworkach, osiedlach i ostrzył noże własnie takim specjalnym urządzeniem z kołem na korbę. Pamiętacie ? to było w czasach PRLu.
      Z zapomnianych przedmiotów to jeszcze syfon na naboje do robienia wody gazowanej. I jeszcze taka makatka na ścianię, jakby ze słomy, na której przyczepiało się zgjecia, widokówki, a nawet czasami opakowania po czekoladach (!!). Nawet jeśli jakmś sposobem jest obecna w tych czasach, to swojej dawnej funkcji już nie spełnia.
      • asia_i_p Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 15:13
        Syfon to ja bym chętnie kupiła - nie do wody gazowanej, tylko podobno rewelacyjny jest do robienia bitej śmietany.
        • oqoq74 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 15:27
          Asia bez problemu kupisz w różnych sklepach z kuchennymi przyborami.
        • kalina_lin Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 15:40
          Proszszsz:
          allegro.pl/s9-syfon-do-bitej-smietany-dekorator-0-5l-naboje-i5443063073.html
          • asia_i_p Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 16:11
            Ale fajny, z końcówkami. Dzięki.
        • joanekjoanek Re: Zapomniane słowa/przedmioty 27.11.15, 08:20
          1. Kup takiej wielkości, żeby Ci się w lodówce mieścił. Ja kupiłam litrowy i teraz mam problem, jest za duży.
          2. Bardzo dużo nabojów zużywa.
      • daisy Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 22:41
        I jeszcze taka makatka na ścianię, jakby ze słomy, na której przyczepiało się zdjecia, widokówki, a nawet czasami opakowania po czekoladach (!!).

        To była po prostu słomianka. Miałam taką nad tapczanem...
        • zona_mi Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 22:43
          Nad łóżkiem słomiana to była mata, a o słomiankę wycierało się buty, wchodząc do domu.
          • daisy Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 23:25
            U nas się mówiło "słomianka". A na wycieraczkę: wycieraczka.
        • menodo Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 23:17
          To była po prostu słomianka. Miałam taką nad tapczanem...'

          Pamiętam, że niektóre z moich koleżanek - otrzymujące paczki od rodziny " z Zachodu" , przyczepiały sobie do tych słomianek paczki po po papierosach big_grin
          • andaba Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 23:39
            To są słomianki

            https://www.potrawyregionalne.pl/media/Image/chleb/piecchlebowy_5.jpg

            Teraz już się takich nie kupi, ai samemu ciężko zrobić jak się nie umie. Tym sposobem mamy chleb z foremki, a nie ze słomianki
    • asia_i_p Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 15:11
      Niebieska farbka do bielizny. W ogóle koncepcja gotowania bielizny w garnku z tąż.
      Chyba w ogóle słowo bielizna w odniesieniu do wszystkiego, co w domu białe i płócienne, a nie do majtek i biustonosza.
      Tarcza szkolna - taka, którą się przyszywało bądź przypinało.
      Fartuszki szkolne - teraz są mundurki i nagle ten same poliester jest dużo droższy.
      Poszwy na kołdrę z wycięciem w kształcie rombu obramowanym koronkami na środku.
      Becik - nie rożek, tylko becik, z koronkowymi falbankami.
      • asia_i_p Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 15:12
        O, i jeszcze repasacja pończoch - nie wiem, czy ktoś to jeszcze robi.
        • asia_i_p Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 15:17
          A z czasów wcześniejszych - mój ojciec w dzieciństwie, podobnie jak jego siostry i bracia, nosił stanik, do którego na guzikach były przypięte pończochy. Tak sobie radzono z brakiem gumek, pamiętam zawsze babci zachwyt nad gumkami i rajstopami, jakie to poręcznie.
          Praktycznie całą garderobę dzieci miały szytą u krawcowej, bo w sklepach dla dzieci ubrań nie było. Guziki - przeważnie metalowe, bo czego jak czego, ale metalu po wojnie nie brakowało. A na nielicznych zdjęciach te ubranka wyglądają jak kolekcja retro Zary albo Next - te płaszcze i kurtki. Cudo. Kiedy w naszym dzieciństwie ustąpiły ortalionowym kurtkom, zwanym skafandrami (Musierowiecz jeszcze tak pisze), to było ustąpienie piękna przed brzydotą.
          • bi_scotti Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 18:12
            asia_i_p napisała:

            > A z czasów wcześniejszych - mój ojciec w dzieciństwie, podobnie jak jego siostr
            > y i bracia, nosił stanik, do którego na guzikach były przypięte pończochy. Tak
            > sobie radzono z brakiem gumek, pamiętam zawsze babci zachwyt nad gumkami i rajs
            > topami, jakie to poręcznie.

            A potem jak juz byly gumki, to sie guziki zawsze gubily i pamietam zapinanie ponczoch na 10 groszy smile W ogole jak sobie przypomne chlopieca mode z mojego dziecinstwa to az mi sie smiac chce - chlopcy np. nosili ponczochy jak my, dziewczyny, a na to krotkie spodenki na szelkach - crazy big_grin Wydaje mi sie, ze nawet na niektorych ilustracjach w ksiazkach z tamtych lat mozna takie contraptions obejrzec ... moze nawet w "Chlopcach z Placu Broni" czy "Franku" ...
            • asia_i_p Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 22:50
              Z tymi chłopcami to przynajmniej częściowo mogła być kwestia oszczędności - dziecko w pasie praktycznie nie rośnie, dziecku rosną nogi.
          • daisy Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 22:43
            Mój Boże, to i my z siostrą w szkole podstawowej nosiłyśmy pończochy na pasie do pończoch (były w sklepach dziecięce rozmiary pasów do pończoch!), pończochy przypinane takimi gumowymi żabkami (postęp). W głowie mi się nie mieści teraz.
      • hallbera.jarlakappi Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 15:16
        Poszwy na kołdrę z wycięciem w kształcie rombu obramowanym koronkami na środku

        takie sa najlepsze tylko strasznie rzadkie teraz i przez to okropnie drogie
        • andaba Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 15:23
          Tak czytam ten wątek i się zastanawiam, czy ja z innej epoki jestem?

          Bo i pościel z rombem mam (sama taką szyję, bo nie lubię tych z guzikami), i becik z falbankami dzieci miały i białe poszwy gotuję w garze, i ścierki, i prześcieradła, i tetrowe pieluchy swego czasu. Pralka ma 90 stopni, efekt nie da się porównać
          • stacie_o Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 15:37
            Chyba tak. Niezłośliwie piszę. Jak się jeszcze doda do tego brak spodni w garderobie i 3 pary butów wink
            a serio to zawsze kojarzyłaś mi się z tą wystawą
            www.mhk.pl/wystawy/wystawa-zapomniane-dziedzictwo-nowej-huty-grebalow jak oglądałam te dorodne, zdrowe dziewczyny z wianuszkiem dzieci, to wypisz wymaluj andaby!
            • andaba Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 15:50
              A propos - dużo tych zdjęć jest? Czy mniej więcej to samo, co swego czasu w NCK-u?
              To są zdjęcia powojenne, czy przedwojenne też?
          • landora Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 15:53
            Raczej tak. Ja pościel z rombem pamiętam, miała moja babcia i pewnie była taka w domu, gdy byłam dzieckiem. Ale teraz nawet moi rodzice w większości używają pościeli z IKEI.
            Zdecydowanie żadne z nas nie gotuje bielizny w garze (być może moje pieluchy były gotowane, ale to jednak było ponad 30 lat temu).
            Moja mama twierdzi, że nie miałam becika z falbankami, nie podobał jej się i zawijała mnie w kocyk. Z resztą, na pewno było na becik za ciepło, jestem czerwcowe dziecko.

            Za to makowce ucieramy w pięknej, starej makutrze smile
        • galene_ra Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 15:25
          > Poszwy na kołdrę z wycięciem w kształcie rombu obramowanym koronkami na środku
          Uwielbiałam je w dzieciństwie. Czy można je jeszcze gdzieś kupić?
          • stacie_o Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 15:41
            Serio? Po poprzednich lokatorach wyrzuciłam chyba z tuzin takich. Nie znoszę. Nogi w to wchodziły, pościel wychodziła. I jeszcze określenie, tak jak na damskie miejsca intymne.
            • kochamruskieileniwe Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 16:31
              też za nimi nie przepadałam. Ale nogi w to nie wchodziły mi nigdy - wycięcie kładzie sie na górze...

              Jeszcze mi sie przypomniało...
              Popelina. Czy jest to jeszcze do dostania???


              No i popelina w określeniu "ale popelina" czyli ale siara i itp...
              • thank_you Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 22:56
                Jest jest, moja mama ostatnio kupowała - zleciła uszycie kołdry z wypełnieniem z pierza, poszewki z popeliny. Kołderka - 1500 zł. wink))
            • thank_you Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 22:58
              Poszewka z rombem to był koszmar - tak jak u Ciebie ciągłe zaplątywanie się w nią. Idealne tylko dla tych, którzy śpiąc ani drgną.
      • zona_mi Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 15:39
        > Niebieska farbka do bielizny.

        Nie mogę sobie przypomnieć nazwy - czy to była ultramaryna, ten barwnik?
        • asia_i_p Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 16:06
          Chyba tak. Ciotka kupowała babci w sklepach dla plastyków.
        • ola_dom Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 16:13
          zona_mi napisała:

          > > Niebieska farbka do bielizny.
          >
          > Nie mogę sobie przypomnieć nazwy - czy to była ultramaryna, ten barwnik?

          Tak. Zwana także "farbką do bielizny". Prawie na pewno wciąż jeszcze resztka jest u mojej mamy w domu. Bo gdyby nie okazało się w końcu, że od krochmalonej pościeli także mam uczulenie, to pewnie wciąż byłaby krochmalona, właśnie z "farbką".
    • derka1 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 17:06
      Trepki na okreslenie sandalow i przyjmanki czyli komunia - ale nie wiem czy to nie jakies regionalizmy, uzywane przez moich dziadkow.

      Bibulka w zeszycie na kleksy. Pamietam i uzywalam namietnie bo obowiazkowo poslugiwalismy sie w szkole piorem i atramentem.

      Kremplina - czyli taki bistorowy material. Slowa wieki nie slyszalam ale tkanina pewnie istnieje.

      Piekny watek smile
      • fadilla Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 17:34
        Duchówka. Kto wie co to jest duchówka?
        • andaba Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 17:36
          Jak to co, piekarnik w piecu kuchennym.
          • fadilla Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 17:39
            No Tobie to sie nie dziwię wink Moja 10 lat młodsza szwagierka nie wiedziała. U teściowej był jeszcze ze 3-4 lata temu taki pec typu westfalka - (o, kolejne słowo, moze ktos tez nie znał) i młoda za cholere nie mogła skumac o co babce chodzi.
        • ola_dom Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 17:39
          fadilla napisała:

          > Duchówka. Kto wie co to jest duchówka?

          Do duchówki wkładało się na trzy zdrowaśki wink

          Niedawno był wątek, gdzie wystąpiła duchówka, także w wersji "dochówka".
          I chyba nie taka jeszcze stara ta duchówka, bo nawet sprawdzacz pisowni nie podkreśla wink
          • fadilla Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 17:42
            Do znanych mi duchówek człowiek się by nie zmiescił, brytfanna z miesem , blacha cista - owszem
            • ola_dom Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 17:59
              fadilla napisała:

              > Do znanych mi duchówek człowiek się by nie zmiescił

              "Antka" i straszliwej historii jego siostry nie czytałaś...?
              • fadilla Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 18:38
                Nie no nie zarzucaj mi braku wiedzy o jednej z najbardziej makabrycznych lektur.

                Własnie myk polega na tym, że duchówki nie odnosza sie tylko do czasów "Antka". Kazdy póżniejszy szanujacy sie piec kuchenny miał duchówkę.
              • andaba Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 22:58
                ola_dom napisała:

                > fadilla napisała:
                >
                > > Do znanych mi duchówek człowiek się by nie zmiescił
                >
                > "Antka" i straszliwej historii jego siostry nie czytałaś...?

                Pała z polskiego i z historii. Rozalkę wsadzili do pieca chlebowego. Do pieca chlebowego nawet cielna krowa wejdzie. No dobra, przez drzwiczki się może nie zmieści, ale w środku miejsca a miejsca, trzydzieści blaszek z ciastem wchodzi.
          • andaba Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 17:43
            No bo chyba normalnie używane słowo?
            U nas się go używa.
            Więc raczej regionalizm, a nie staroć.
            • ola_dom Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 18:03
              andaba napisała:

              > Więc raczej regionalizm, a nie staroć.

              No właśnie.
              W wątku obok, o zanieczyszczonym powietrzu, jest mowa o tym, jak wiele wciąż jest w użyciu pieców węglowych. Więc na pewno także kuchni węglowych - czyli z duchówkami.
          • kochamruskieileniwe Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 18:03
            a nie nie nie! na trzy zdrowaśki to do pieca chlebowego sie wkładało.
            I tak rzecdzywiście było. Do ciepłego, ale już wygaszonego (prawie) pieca.
            Na Podlasiu tak robiono. Serio. Sama sie zdziwiłam. No, ale w końcu Prus sam sobie tego nie wymyślił...
            • ola_dom Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 18:06
              kochamruskieileniwe napisała:

              > a nie nie nie! na trzy zdrowaśki to do pieca chlebowego sie wkładało.

              Ja pamiętam z dzieciństwa "dowcip":
              - Co to jest: małe, czarne, puka w szybkę?
              - Dziecko w duchówce.

              Inspirowany właśnie "Antkiem" - ale niewykluczone, że to inspiracja tych, co pieca chlebowego nie mieli, a zaledwie duchówki...
          • mia_siochi Re: Zapomniane słowa/przedmioty 27.11.15, 07:23
            Duchowka nie znam, ale dOchówka była u babci wink
    • feliz_madre Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 17:35
      szlafmyca
      kufajka
      cenzurka
      firlejka
      mocium panie
      repasacja
      morowo
      monokl
      kurtyzana
      alkowa
      fatygant
      galimatias
      dzierlatka
      huncwot
      onegdaj
      relewantny
      trotuar
      • bi_scotti Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 18:15
        feliz_madre napisała:

        > kufajka
        > repasacja
        > morowo
        > kurtyzana
        > alkowa
        > fatygant
        > galimatias
        > dzierlatka
        > huncwot
        > onegdaj
        > trotuar

        Naprawde te slowa wyszly juz z uzycia? Nawet w zartach? C'mon, kurtyzana is forever big_grin
        • feliz_madre Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 18:18
          > Naprawde te slowa wyszly juz z uzycia? Nawet w zartach? C'mon, kurtyzana is forever big_grin

          Kurtyzana fajna, ale chyba już nikt nie mówi - idź do kurtyzany. Albo - to kurtyzana jest! wink
    • magda762 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 18:19
      A pamiętacie podomki? u nas nazywane fartuchem. Kiedyś sporo Pań w tym chodziła, dzisiaj pewnie nie wiele.
      Mój pradziadek nosił takie skórzane "podwiązki" do skarpet (długich, prawie do kolan) - co by się nie ściągały. Jako dziecko, byłam tym zdziwiona, bo tylko u niego widziałam takie cudo. Nawet nie wiem jaką to miało nazwę.
      • bi_scotti Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 18:23
        magda762 napisała:

        > A pamiętacie podomki?

        Jak podomka to musi byc i peniuar ... zwlaszcza w alkowie big_grin
        • jaskiereczka Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 19:14
          Opcjonalnie mogłaby być lizeska do tego negliżu.
        • solejrolia Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 19:43
          podomki używały panie z pokolenia mojej babci.
          bo pokolenie mamy (też w większości juz panie 60+) nie noszą tego.

          babcia (mazowsze) uzywała słow takich jak latoś (czyli tego roku). serdak (jako kamizelka) , cebula (zegarek), barachło, dynks, łapserdak, kinol, siuwaks, gumiaki /gumiaczki (to na kalosze) , piterek /portmonetka, galanty (jako ładniutki)

          poza tym zieleniak - warzywniak. tego już się nie używa.

          moja teściowa nadal używa słowa klawo (tzn fajnie, super) granda (afera) i serwus/ czołem.
          tylko, ze ona z wielkopolski, wiec używa wiele słów z gwary i regionalizmy (wiara, maluda, kejter itd itd itd.).
          • a.va Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 20:04
            Och, serdak, aż mi się oczy zaszkliły, mój ukochany dziadek miał serdak z kożuszka i często w nim chodził, jak było zimno. A gumiaki i barachło u mnie w domu dalej funkcjonują smile
          • andaba Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 20:07
            Gumiaki to archaizm????
            Kalosze dla mnie takie sztuczne, nigdy w mowie tego słowa nie używam, u nas mówi się właśnie gumiaki, gumioki, albo wręcz gnojki smile

            A warzywniak to jest zieleniak.
      • wegatka Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 19:58
        Podomkę, taką stylonową w kwiatuszki, kupowałam jeszcze kilka lat temu babci mojego męża, bo to był jej ulubiony, codzienny ubiór smile

        Pamiętam, że pokolenie mojej mamy, wpadając w zachwyt, używało często zwrotu "ale klawo!" big_grin
        A pamięta ktoś taki przedmiot, który się nazywał kopyść? Kopyść była takim drewnianym mieszadłem, którego używało się do mieszania bielizny gotującej się w kotle.
    • mamaemmy Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 20:12
      pare lat temu bylo to słowo BEKA,z czasów tuz przed moimi nastoletnimi latami (jestem rocznik 79) A teraz widzę ,że wróciło do łask,bo moja ze szkoły przynosi czasami teksty :ale była BEKA smile

      a słowem/przedmiotem zapomnianym jest nakastlik smile
      • bi_scotti Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 20:20
        mamaemmy napisała:

        > a słowem/przedmiotem zapomnianym jest nakastlik smile

        No jak zapomnianym - w kazdej IKEA kupisz no problem kilka jak nie kilkanascie modeli big_grin I chyba w kazdym hotelu masz do dyspozycji, bo juz w domach prywatnych to faktycznie roznie bywa wink Milych snow jak juz odlozysz klawa ksiazke na nakastlik wink
      • ola_dom Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 21:26
        mamaemmy napisała:

        > a słowem/przedmiotem zapomnianym jest nakastlik smile

        Raczej nie. Niedawno na Allegro szukałam szafki nocnej i spotkałam się z tym słowem w przynajmniej kilkunastu ofertach - po raz pierwszy w życiu...
        Więc to pewnie raczej regionalizm a nie zapomniany archaizm.
    • kaz_nodzieja Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 20:27
      Serwus.
      Tudzież.
      Azaliż.
      Zaiste.
      Zaprawdę.
      Niewiasta.
      Subiekt.
      Kubraczek.
      Owerlok.
      • andaba Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 20:53
        Owerlok?
        Chyba miałeś na myśli owerol - moja babcia tak na dresy mówiła, a owerlok to maszyna do szycia, używana jak najbardziej.
        • kaz_nodzieja Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 20:57
          Nie, nie. MOJA babcia tak na dresy mówiła.
          • kaz_nodzieja Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 20:57
            I jeszcze reformy na majtasy z nogawkami big_grin
      • wegatka Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 20:57
        Owerlok jak najbardziej jest w użyciu - przecież to maszyna do szycia, która obrębia brzegi materiału.
        www.google.pl/search?q=owerlok&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwisrbOT767JAhVConIKHSvYDEMQ_AUIBygB&biw=1280&bih=640
    • kochamruskieileniwe Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 21:11

      niewymowne (kto wie co to? smile )
      bonżurka
      lizeska
      szlafmyca - czasami panowie używali damskiej ponczochy suspicious
      męska kombinacja - zwłaszcza z klapą
      szapoklak




      • ola_dom Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 21:23
        kochamruskieileniwe napisała:

        > niewymowne (kto wie co to? smile )

        No gacie smile
        • melani5 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 22:13
          Kufajka, moj dziadek chodzil w kufajce
    • misterni Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 21:54
      Tabaka
      Pulares
      Binokle
      • jaskiereczka Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 22:26
        Pulares czy pugilares?
        • misterni Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 23:17
          Pugilares to pulares. Obie formy były w użyciu.
    • ida_listopadowa Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 22:30
      Gdy Was czytam, przypomina mi sie pan Mulgaard z powieści Wszystko Czerwone Joanny Chmielewskiej. Dla tych co nie znają - był to duński policjant, ktory opanował język polski śledząc historię swych przodków, toteż jego polszczyzna zdradzała naleciałości biblijne i zawierała wiele archaizmów
      Cytaty:
      "Ta dama to wasza mać?, A reszta kadłuba gdzie? Ja takoż proszę won!"
      "Kwas pikrynowy. Bardzo wielka moc, ona pcha ciężar, któren śmiga."
      "Zadziwienie odczuwać należy. Nader nieordynarny spożyły jad osoby nieżywe."



      • jaskiereczka Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 22:34
        Pani Biala Glista i pan podrapany na głowa ja takoż proszę won! big_grin

        Zaprawdę były tu osoby mrowie a mrowie?

        Aż sobie wrócę do tej książki. Co barwniejsze wypowiedzi Policjanta mam wypisane w notesiku z cytatami smile
        • barbaram1 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 26.11.15, 23:46
          Słowa, których nie znają moje dzieci:
          wersalka
          prodiż
          pawlacz
          żyletka
          • ailia Re: Zapomniane słowa/przedmioty 27.11.15, 08:54
            >Słowa, których nie znają moje dzieci:
            >wersalka
            >prodiż
            >pawlacz
            >żyletka

            i jeszcze:

            pogrzebacz
            kufajka
            fatygant
            • ailia ćwiczenia z ortografii 27.11.15, 08:57
              ...a najfajniej było z ćwiczeniami z ortografii (dzieciak urodzony poza Polską)

              Harcerze trzymali wartę honorową przy pomniku.

              "Nie wiem, jakie h, bo nic z tego nie rozumiem."
    • viridiana73 Re: Zapomniane słowa/przedmioty 27.11.15, 08:41
      Dziewczyny, wzruszyłam się czytając! A znacie słowo "fasować"? Używają go moi rodzice i ja w sensie "odbierać przydział odzieży roboczej, środków czystości". Choć spotkałam ten wyraz w "Moralności pani Dulskiej" i tam oznaczał "dostawać wypłatę". "Palto funkcjonuje, choć tylko ja tak mówię, jednakowoż wołacz: Synu! Mężu! Kocie!- czy to nie brzmi pięknie? Z upodobaniem odmieniam tez nazwiska nadając im formę żeńską, ale to wywołuje to czasem lekką konsternację: "Kowalczykówna zdobyła złoty medal"- "Kto??"- "Noo, Justyna Kowalczyk."smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka