Dodaj do ulubionych

noworodek a pies - pytanie techniczne

30.11.15, 08:24
mój pies dziś znów nie wytrzymał i podczas jedzenia się zsiusiał (nie zdążyłam się wyrobić, latałam jak z pieprzem przy córce, żeby ją wyszykować do szkoły, kałuża na pół pomieszczenia, wlazł w to, musiałam mopować podłogę, czyścić mu łapy) - no ok, stary już jest, zdarza się. Ale dotarło do mnie, że wkrótce będę miała noworodka i co wtedy? Jak wyjść z psem na spacer? Jak posprzątać ewentualną kałużę? Jestem przerażona tą wizją. Będę w domu sama, córka wraca dopiero ok 16, mąż podobnie lub dopiero po 22. Poproszę o patenty.
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 08:26
      Normalnie. Tak jakbyś miała starsze dzieckoktorym tez się musisz zajac a np odpielusza się i leje gdzie stoi.
      • ichi51e Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 08:28
        Od razu tez nastaw się ze po pojawieniu się dziecka psu charakter się pogorszy dostanie depresji itd.
      • sanrio Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 08:30
        "normalnie" to znaczy jak? Z dzieckiem też się wychodzi na spacer, żeby się wysikało? Nie wiedziałam. Mam zostawić noworodka samego i lecieć z psem, czy jak proponujesz?
        • ichi51e Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 08:35
          Uczysz się błyskawicznie wychodzis na spacer. Tzn nosidełko i ponczo wink a czasem jeździsz na szmacie...
        • franczii Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 09:07
          tylko i wylacznie chusta/nosidlo
          Noworodek nawet nie poczuje, ze wychodzi
          Ja trzeciego urodzilam zima a trzeba bylo rano odprowadzic do szkoly starsza dwojke i przy okazji zalatwic spacer z psem. I powiem ci ze z noworodkiem/ mlodym niemowlakiem takie wychodzenie bylo mniej uciazliwe niz teraz z 1,5 roczniakiem.
          • ichi51e Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 09:31
            No właśnie. Tez tak to wspominam. 3kg zamiast 13 w końcu big_grin do tego do nosidła/chusty w zimie dziecku wystarczy nałożyć czapkę i kurtkę (własna) zapiać na dziecku i gotowe.
      • kanga_roo Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 08:31
        a może warto go przeleczyć, tego psa? starość to jedno, ale może mieć jakąś infekcję układu moczowego. ja się pół roku wkurzałam, ze mam niereformowalnego królika, który leje gdzie popadnie, a po podaniu antybiotyku okazało się, że rzeczywiście potrafi siusiać do kuwety i nie siusiać poza nią.
        a co do układu niemowlę-pies, to pewnie chusta Ci się przyda. dla niemowlęcia, znaczy.
        • sanrio Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 08:36
          nie trzeba go przeleczyć, chodzi mi o NOWORODKA nie o niemowlę.
          • ichi51e Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 08:37
            Toteż właśnie chustę ci proponuje big_grin aleja to jestem postępowa i uważam ze nosidełko lepsze u szybsze
            • sanrio Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 08:45
              wiesz co, sorry ale nie będę z 2-3 dniowym-tygodniowym noworodkiem wydurniać się z chustą czy nosidłem i łazić z nim po dworze zimą. Pomijając już fakt mojej kondycji ogólnej, po ostatnim porodzie nie mogłam chodzić, miałam wysoką gorączkę w granicach 40 stopni.
              Rozumiem, że ty wyskoczyłaś z porodówki z noworodkiem w nosidle i cała w skowronkach biegłaś na godzinne spacery z psem? Czy tak tylko teoretyzujesz?
              • nevada_r Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 08:49
                No to po co pytasz??? Chcesz się pozbyć psa i szukasz pretekstu? Dostałaś kilkanaście sensownych rozwiązań, ale jakoś żadne ci nie pasuje, ciekawe, czemu.

                >po ostatnim porodzie nie mogłam chodzić, miałam wysoką gorączkę w granicach 40 stopni.

                A mąż to co, nie pomoże? Pogoń go, niech bierze urlop i niech zapitala z psem, to też jego pies i jego odpowiedzialność. Albo - jak ktoś tu radził - wynajmij jakiegoś dzieciaka od sąsiadów do wyprowadzania.

                >cała w skowronkach biegłaś na godzinne spacery z psem?

                Rozumiem, że chodzi o to, żeby pies się wysikał? To 15 minut wystarczy; dzieciak w chuście wytrzyma.
                • sanrio Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 08:52
                  > No to po co pytasz??? Chcesz się pozbyć psa i szukasz pretekstu? Dostałaś kilka
                  > naście sensownych rozwiązań, ale jakoś żadne ci nie pasuje, ciekawe, czemu.

                  tak, rozgryzłaś mnie! Boże...
                  Czemu mi nie pasuje rozwiązanie wziąć noworodka w chustę i iść z psem na spacer? Ponieważ wiem, że nie będę w stanie tego zrobić, gdyż będę leżącą położnicą. Te kilkanaście rozwiązań wg ciebie to powtarzająca się propozycja wyjścia z noworodkiem na spacer z psem. I owszem, ta jedna propozycja mi nie pasuje.
                  • ichi51e Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 08:58
                    Bo to przejrzyj jak przyuczyć psa do załatwiania się w domu. Duży to jest pies? Są psie kuwety. Tylko to tez trzeba sprzątać (najlepiej od razu) a ty leżeć będziesz. Bo to niestety chyba maź musi wziąć dwa tygodnieburlopu i chodzić z psem jakby co a z 2tygodniowym w chuście już powinnaś dać radę. Możesz tez mieć gotowy wózek. Wkładasz dziecko w przygotowany zawczasu kombinezon. Zapinasz i lecicie. Przy wprawie to noworodek jest bardzo łatwy do ogarnięcia z wyjsciem na 15min - gorzej z rocznikiem który np nie chce się ubrać. Nie nastawiaj się ze będzie cieżko - po prostu taka masz sytuacje i musisz się dostosować. Dlatego napisałam ze pies jak dziecko starsze - do sklepu go nie oddasz.
                  • wuika Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 08:59
                    Ale jak będziesz leżącą położnicą, to nie tylko przy psie, ale w ogóle - niemal nic nie zrobisz. I mąż Cię taką samą, leżącą, chorą w zasadzie, zostawi? To pies jest najmniejszym problemem. Jeśli nie, to pies nie jest problemem.
                  • hermenegilda_zenia Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 09:31
                    3 tygodnie będziesz leżała? OJP. I już teraz to wiesz? Nawet po cesarce trzeba chodzić i się ruszać, więc ciężko sobie wyobrazić to leżenie przez wiele tygodni po porodzie. A jak ci nie pasuje najprostsze i najlepsze rozwiązanie to zapłać sąsiadowi, albo dzieciom w okolicy za wyprowadzanie psa przez te kilka dni/tygodni.
              • ichi51e Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 08:53
                Dokładnie tak było. Z noworodkiem w nosidle wyskakiwaliśmy na spacer. Mój pies był rozchody ale pocieszę cię - jak dzieciak miał 3 mce to się zawinął i zdechł w kałuży krwi. Może i ciebie to czeka wiec uszka do gory
                • ichi51e Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 08:53
                  *byl chory
              • wuika Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 08:57
                Halo, ale to teraz nagle się okazało, że jest, jak jest? Teraz się zorientowałaś, że będzie ciężko? No rychło w czas suspicious
                A tak serio - nie chodzi o dokopanie i "masz babo, co chciałaś", ale naprawdę, nowe dziecko i stary, chory pies to chyba nie wydarzenia ostatniego tygodnia. Musisz jakoś to zorganizować, jeśli to tak wygląda, że trzeba z psem chodzić częściej niż 2-3 razy w ciągu dnia, to albo ta chusta, czy cokolwiek, albo niania elektroniczna, czy też dwa telefony: zostawiasz śpiące dziecko na 2-3 minuty, tyle, ile trwa pieskowe siku i wracasz w te pędy do domu.
                • sanrio Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 09:04
                  A tak serio - nie chodzi o dokopanie i "masz babo, co chciałaś", ale naprawdę,
                  > nowe dziecko i stary, chory pies to chyba nie wydarzenia ostatniego tygodnia

                  no ale co z tego, bo nie rozumiem? To już teraz nie wolno mi się zastanawiać? czy może nie powinnam się decydować na dziecko bo mam psa? big_grin
                  • wuika Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 09:05
                    Nie, ale na znalezienie rozwiązania, ba - na wpadnięcie na to, że może być taki problem - było naprawdę, naprawdę dużo czasu smile No tak, wiem, pytasz dopiero teraz, ale to tak 'zabawnie' wygląda, dziecko nie rodzi się z dnia na dzień, pies nie zaczął chorować wczoraj i nagle - o rety! trzeba go będzie wyprowadzać, a to się stało tak NAGLE!
              • asia_i_p Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 09:39
                Ale mężowi się nie należy urlop ojcowski? Tak, żeby przez pierwsze dwa tygodnie to on latał z psem?
              • kiddy Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 10:53
                Znajdź kogoś, kto będzie wychodził z twoim psem, po prostu. Jest sporo takich ogłoszeń np. na Gumtree, możesz też poprosić sąsiadkę, kuzyna, mamę itd.
      • edelstein Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 08:33
        Zastanawiam sie po co matki sobie to robia.Nie moze dziecko nosic pieluchy az sie od uczy sikania gdzie stoi?
        • ophelia78 Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 09:24
          >Nie moze dziecko nosic pieluchy az sie od uczy sikania gdzie stoi?

          Przecież to pies jej leje, nie dziecko....
          • yoma Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 09:38
            Psa w pieluchy.
          • edelstein Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 09:43
            A ty umiesz drzewko czytac?
      • majenkir Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 15:46
        big_grinbig_grinbig_grin
        I oczywiscie bedzie probowal zagryzc dzieciaka
    • nevada_r Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 08:41
      Psa do weterynarza, bo może da się go podleczyć. Jeżeli się nie da, to nie należy się przerażać, tylko przyjąć, że to normalna kolej rzeczy, że zwierzaki się starzeją. I podejść do tego filozoficznie; a sprzątając kałuże, przypominać sobie wszystkie dobre chwile spędzone z psem.

      Możesz wstawać pół godziny wcześniej [kiedy twój mąż jest w domu] i wtedy go rano wyprowadzać. Oraz późnym wieczorem - zminimalizujesz ryzyko wpadki. W ciągu dnia wsadzisz dzieciaka w chustę i też zdążysz wyskoczyć parę razy; to nie musi być superdługi spacer. Starsze dziecko należy zmobilizować do samodzielnego ogarniania się, tłumacząc to tym, że matka nie ma czasu. Jak zapomni parę razy czegoś do szkoły, to w końcu się nauczy, a nic złego się nie stanie.

      >Jak posprzątać ewentualną kałużę?
      ? Nie rozumiem - normalnie - noworodek leży i [zapewne] śpi, a ty sprzątasz. A jak się drze, to kałuża poczeka te 15 minut czy pół godziny, nie spinaj się.
      • sanrio Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 08:48
        > ? Nie rozumiem - normalnie - noworodek leży i [zapewne] śpi, a ty sprzątasz. A
        > jak się drze, to kałuża poczeka te 15 minut czy pół godziny, nie spinaj się.

        no jak śpi to wiadomo, natomiast nie wyobrażam sobie leżącej na panelach kałuży przez tyle czasu.
        Starsza wiadomo, że będzie sama się ogarniała, w sumie teraz tak myślę, że najbardziej te popołudniowo - wieczorne spacery mnie martwią.
        • ichi51e Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 09:34
          no jak sobie nie wyobrażasz to pewnie po prostu zostawiasz dziecko w łóżeczku na te 3 min w porywach 5 kiedy wycierasz podłogę... big_grin bo raczej samo nie zniknie.
        • aneta-skarpeta Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 09:38
          jak noworodek nie śpi to wkladasz go do kołyski, wózka, łóżeczka i idziesz sprzątnąć kałużę

          dziecku nic sie nie stanie przez chwilę, nawet jak nie śpi

          jak lubi sluchac np twojego glosu, to nawet mozesz na chwilke wlozyc do fotelika samochodowego i do niego mówic, jak bedzie stal fotelik koło ciebie
        • dziennik-niecodziennik Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 11:13
          a nie rozumiem.
          starsza corka wraca o 16? - to bedzie z psem po południu wychodzic.
          mąż wraca o 22? - to bierze od razu psa na szybkie siku przed snem. a jak wraca o 22 to raczej nie zaczyna pracy o 7 rano, wiec rano tez mógłby psa wyprowadzic.
        • helka.z.porcelany Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 11:40
          myślę, że nie ma co z sobie robić męczennicy. Tak piszesz, jakbyś w tym domu była sama- z dziesięcioma noworodkami i czterema psami. Rano niech wyjdzie mąż, i to przed śniadaniem (!) żeby pies nie trzymał niepotrzebnie, to się nie zalatwi w domu i nie bedzie nadwyrężał starego pęcherza. Po szkole starsza. Jesli pies jest olbrzymem, albo córka nie za mała to jak radzono- sąsiedzka młodzież za parę złotych chętnie cię wyręczy. W międzyczasie wyskoczysz raz czy dwa na szybkie siku, jak dziecko zaśnie.wieczorem ty albo mąż, a lepiej ty bo od dziecków i chałupy ci się mózg przewietrzy. Wiem, co mowię, bo choćby i najcudowniejsi, to chwila bez ospbników poniżej 18r.ż jest wskazana w celach higieniczno-psychiatrycznych.

          I nie nastawiaj się, że będziesz "położnicą" (co to za okropne słowo!), tylko zaprzęgnij rodzinę do normalnego domowego życia. Bo problemy wymyślasz- moze z przeciążenia, jesli dotychczas wszystko robiłaś sama. Bo pomyśl - ze starszym psem, który ma problemy tymbarskiej- trzeba wyjsć natychmiast rano- nie po śniadaniu. Nie wyszłaś, to zrobił kałużę. Wyjdziesz- nie zrobi. Masz kałużę- rozwiązania są dwa- sprzątasz teraz bądź poźniej. niemożność wytarcia kaluży przy noworodku jest absurdem. Nie chcesz, żeby leżało- sprzątasz. I tyle.

          Nie psi pęcherz jest tu problemem, tylko mnożenie niepotrzebnych problemów jest problematyczny. Chyba, że koniecznie chcesz być wyłącznie położnicą-męczennicą.
          • sanrio Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 14:18
            i tu chyba tkwi clue - wszystko robiłam sama. Ale to się zmieni, już postanowiłam. Ja będę leżeć i karmić a inni niech się zajmują psem.
            • yoma Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 14:41
              No proszę, mądra dziewczynka. Ale się zdziwią wink
            • nelamela Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 15:05
              Jak pies nie jest duży może można pomyślec o podkładach na których załatwi swoje potrzeby fizjoogiczne.Wielu właścicieli starych psów tak rozwiązuje ten problem.
      • panterarei Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 14:16
        jak mąż jest w domu, to niech ruszy d.. i psa wyprowadza, dlaczego ona ma wstawać wcześniej, no kaman..a córka też by mogła iść i odlać psa przed wyjściem do szkoły..
        • nevada_r Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 14:22
          >jak mąż jest w domu, to niech ruszy d.. i psa wyprowadza, dlaczego ona ma wstawać wcześniej, no >kaman..a córka też by mogła iść i odlać psa przed wyjściem do szkoły..

          Nie no, jasne, że tak. Wcześniej założyłam po prostu, że mąż często wyjeżdża albo bardzo dużo pracuje, a dziecko psa nie wyprowadzi, bo jest gabarytowo za małe. Ale z tego, jak to wygląda, to rzeczywiście coś tu jest nie tak, i autorka wątku największy problem ma nie z psem, a z resztą rodziny i swoją rolą w niej.
    • heca7 Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 08:45
      Spróbować umówić się z jakimś gimnazjalistą, licealistą itd z klatki aby za opłatą wyprowadzał rano przez pewnie czas także twojego psa. Może ktoś wyprowadza swojego i zajdzie po twojego?
      Moja znajoma tak ma. I sobie chwali. A pies się cieszy bo młody i wychodzi w towarzystwie dwóch innych psów i jest mu raźniej.
      • sanrio Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 08:49
        o, dobry pomysł, akurat mam 2 nastolatki za sąsiadki, może się zgodzą.
        • demonii.larua Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 08:58
          To bardzo dobry pomysł, mój najstarszy od gimnazjum pracował jako wyprowadzacz psów i sobie bardzo chwalił smile
    • afro.ninja Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 08:56
      Z psem isc do weterynarza, zrobic badania moczu, moze zmienic mu diete?! Kupic pieluchy dla psa.
    • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 09:03
      A mąż sobie nie weźmie ojcowskiego plus urlopu tylko Cię samą leżącą z noworodkiem i pieskiem zostawi? Masakra.
      • sanrio Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 09:04
        a weźmie, ale urlop kiedyś się kończy
        • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 09:07
          No ale gdy urlop się skończy to już nie będziesz leżąca? A dziecko już nie będzie noworodkiem tylko niemowlakiem?
        • wuika Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 09:08
          To jak się skończy, to raczej chyba już nie będziesz w takim tragicznym stanie? A jeśli nadal będziesz - to chyba nie pies powinien być zmartwieniem? I 'sama' zostaniesz, jak już będziesz na chodzie, a nie 2 dni po porodzie?
        • franczii Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 09:17
          ale jak sie urlop skonczy to dziecko nie bedzie juz 2dniowym noworodkiem a i ty bedziesz w lepszej formie
          Jesli bedziesz lezaca poloznica, jak przewidujesz, to i tak kogos bedziesz musiala miec do pomocy w domu.
          • ichi51e Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 09:36
            W sumie najlepsza byłaby kobieta mieszkająca z wami (mama twoja?) albo jakaś płatna. Ugotuje posprząta psa wyprowadzi a ty będziesz się mogła dzieckiem zajac.
            • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 10:09
              Kobieta (najlepiej mama), żeby mąż się nie przemęczył? Patriarchat wiecznie żywy big_grin
              • ichi51e Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 11:02
                Radę trzeba dostosowywać do sytuacji. Sama widzisz ze laska rodzi niemal a i tak musi zasuwać bo maz ani dziecka ani psa z rana nie ogarnie.
          • aneta-skarpeta Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 09:38
            naprawdę kobiety tak plackiem lezą i ruszyc sie nie mogą?
            jak żyję to w realu się z taką sytuacją nie spotkałam
            • asia_i_p Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 09:41
              Po porodzie naturalnym nie, po cesarce przez kilka dni polegiwałam. Bardziej z paniki, że coś sobie zrobię z blizną niż z rzeczywistego bólu, ale kobiety różnie to znoszą.
            • aamarzena Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 11:09
              Sąsiadce rozeszło się spojenie i nie zeszło po porodzie - pół roku zetrwało nim mogła normalnie na długi spacer wyjść.
    • slonko1335 Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 09:36
      nie czytałam reszty postów wiec pewnie juz padło bo to najprostsze w świecie rozwiązanie, zapłć jakiemus dzieciakowi coby przyszedł i psa wyprowadził w ciągu dnia jak jestes sama z dzieckiem..
    • thea19 Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 09:37
      urodzilam dziecko zima. wygladalo to tak: rano psa wyprowadzal maz, w poludnie i po poludniu ja z wozkiem i psem robilam spacerek 2w1 a wieczorem znowu maz. przeciez noworodek tez powinien spedzic troche czasu na dworze.
      • yoma Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 09:40
        Ona uważa, że nie powinien...
        • thea19 Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 10:28
          w sensie ze maz? ale ubedzie mu godnosci jak wyjdzie z psem? albo dziecko w wozku na jednym spacerze z psem to tez nie bardzo?
          od biedy to u mnie gimnazjalisci wieszaja ogloszenia, ze chetnie wyprowadza psa w okreslonych godzinach. pewnie u sanrio tez sie chetni znajda.
        • thank_you Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 11:46
          Też nie rozumiem jaki problem jest w zawinięciu noworodka w chustę i schowaniu go pod kurtkę?
          O sprzątnięciu ewentualnej kałuży moczu nie wspominając.

          Kurczę, przecież przy większości noworodków matki mają raj - o ile to pierwsze dziecko, to mogą się powylegiwać, nadrobić lekturę, spacerować po kilka godzin.
        • yoma Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 13:46
          Nie, że kilkudniowe -tygodniowe dziecko nie powinno wychodzić, gdzieś to jest wyżej.
          • panterarei Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 14:22
            no nieszczególnie powinno.. zimą po 3 tygodniu życia, jak temp. jest do -5 stopni max. Może zimy stulecia nie będzie, ale zacinający deszcz i owszem, a to średnio wskazane.. noworodka w chuste też nie każdy chce, ja wrzucałam po kontrolnym usg bioderek..
            • thank_you Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 14:54
              Zimą dopiero po 3 tyg. życia?

              Kurczę, dobrze że rodzice wcześniaków - którzy te wcześniaki kangurują - nie słyszeli takich mądrości o poczekaniu na USG bioderek. wink
            • yoma Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 15:00
              Łojeżu, to niech wychodzą z wózkiem.
            • thea19 Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 15:52
              skrzywdzilam w takim razie moje dziecko. chodzil na spacery od wyjsca ze szpitala codziennie a w grudniu sie urodzil. mialam do wyboru pies albo dziecko i wybralam komfort psa. zglosze sie sama na policje i do opieki spolecznej.
              • yoma Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 16:04
                Ty się uspokój, bo jeszcze ktoś to poważnie potraktuje smile
                • thea19 Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 16:29
                  znajac forum, jest to mozliwe big_grin
          • thank_you Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 14:22
            A tak tak - moja znajoma, która urodziła córkę w połowie października nie była z nią jeszcze na zewnątrz. Pogoda nie taka. wink Wystawia ją na kilka minut na balkon i trzęsie się, żeby dziecko po 5 min nie dostało zapalenia płuc.
            • yoma Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 14:38
              A ze szpitala do domu dziecko jakoś jedzie i żyje no i jak to tak? smile
              • thank_you Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 14:52
                Pewnie w pokrowcu softshell są przewożone. wink
    • arwena_11 Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 09:40
      z psem rano wychodził mąż przed pracą lub ja jak on się szykował. Czyli pierwszy spacer tak coś ok 6,30.

      Z noworodkiem to akurat mały problem, bo i tak wstawał ok 6 rano. Jak byłam sama to brałam na ręce i szłam z psem na siku. Kolejny spacer i tak już miał ok 10 i to na 2-3h, więc 5 minut rano wystarczyło.

      Ciężej było ze starszym dzieckiem - takim 1-2 lata, bo rano więcej zamieszania. Wtedy mąż wyprowadzał rano.
    • wjw2 Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 09:49
      Teściowa już nie przychodzi i nie ogarnia mieszkania podczas gdy Wy jesteście w pracy?
      • kanga_roo Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 10:22
        a teraz kto z tym biednym psem wychodzi? i kiedy? bo jeśli pracujecie, to i tak pies siedzi od rana do popołudnia w domu, więc dlaczego mąż nie może go ogarnąć, to ja nie wiem. czy może teraz z nim wychodzicie co dwie-trzy godziny?
        jakoś miałam psa, starszaka lat trzy i niemowlę, i nie pamiętam specjalnych problemów. przy noworodku przez pierwsze dwa tygodnie mamusia przyjeżdżała do mnie ze śniadaniem, zabierała starszaka na spacer (lub nie), ale potem już ogarniałam sama. z psem wychodziliśmy my z mężem na zmianę, ja nawet chętnie robiłam sobie przerwę od dzieci.
    • obrus_w_paski Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 11:17
      Rano: wyprowadza maz lub córka przed wyjściem do szkoły
      12-14: Jesli pies nie wytrzyma do 16 (córka) to bierzesz jakiegos dzieciaka/ studenta z sąsiedztwa, płacisz mu i niech ci psa wyprowadza
      16- córka po powrocie ze szkoły
      Wieczorem: maz, córka, ewentualnie wszyscy razem z wózkiem.

      • sanrio Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 14:21
        tak właśnie będzie, najprostsze pomysły bywają najtrudniejsze do ogarnięcia, ale jak pisałam wyżej - po prostu zawsze ja się zajmowałam tym psem, bo jest mój. Wniosłam go w posagu, nie jest zbyt lubiany w rodzinie, ale w sumie co mnie to teraz obchodzi wink
    • kai_30 Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 11:20
      U nas rano wychodzi z psem (teraz już psami) mąż. Od zawsze, a pierwszego psa wzięliśmy właśnie jak byłam w ciąży. To pierwsze wyjście jest najważniejsze, bo i psu się mocno chce, i logistycznie poranki są trudniejsze niż reszta dnia. Po południu i wieczorem z psem wychodziły
      moje starsze dzieci (wtedy II i IV klasa podstawówki) albo ja, a oni mieli oko na młodszego braciszka. Do tej pory tak jest - rano wychodzi mąż, po południu ten, któ szybciej wraca do domu, a wieczorem chodzimy na zmianę.

      Jak mąż jechał w delegację, poranne wychodzenie przejmowaliśmy na zmianę, trzeba było trochę wcześniej wstawać. Jak byłam sama z trzymiesięczniakiem, bo mąż wyjechał w delegację, a dzieci na wakacje, rano przychodził szwagier i mi psa wyprowadzał, a w ciągu dnia wsadzałam dziecko w chustę i robiliśmy sobie spacer.

      Krótko mówiąc, nie ma problemu i da się ogarnąć, ale jednak poranne wyjście powinnaś zrzucić na barki męża, najwyżej będzie musiał wstać te 15 minut wcześniej, w końcu rano pies nie musi odwalać maratonu, tylko się załatwić. Czy Twój mąż z zasady nie wychodzi z psem? Bo co? Sumienie mu nie pozwala czy religia? Bo napisałaś to tak, jakby cała poranna logistyka była na Twojej głowie, a tak nie powinno być.
      • sanrio Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 14:24
        Czy Twój mąż
        > z zasady nie wychodzi z psem? Bo co? Sumienie mu nie pozwala czy religia? Bo n
        > apisałaś to tak, jakby cała poranna logistyka była na Twojej głowie, a tak nie
        > powinno być.

        wink nie no, chadza, ale generalnie ja mam jakąś misję robienia wszystkiego samej, bo tak będzie najlepiej i najdokładniej - taka nerwica może? Poza psem to rano wszystko na mojej głowie, ale to moja wina.
        • wuika Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 14:30
          Cieszymy się, że mogłyśmy pomóc wink Więcej wymagać od innych, mniej od siebie. Logistyka poranna zaraz po porodzie nie jest Twoim problemem suspicious
          • sanrio Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 16:13
            haha no żebyś wiedziała, nic tak trafnie nie zdiagnozuje jak forum wink Już przeprowadziłam z córką rozmowę nt wyprowadzania psa przez nią, niech się przyzwyczaja do tej myśli, a jutro rano idzie mąż i basta!
            • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 16:31
              Pamiętasz, sanrio, co mi kiedyś napisałaś o liczeniu się z...? Nie mogłam się powstrzymać.
              • sanrio Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 17:33
                przykro mi, ale nie załapałaś sensu. To JA chciałam robić wszystko sama, chcę w sumie nadal ale już rozumiem, że nie tędy droga.
                • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 17:47
                  Niestety załapałam. W przypadku liczenia się z, nie ma znaczenia, że ty chciałaś wszystko sama, bo druga osoba ci na to nie pozwoli.
                • ichi51e Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 18:45
                  Nie chciałaś robić sama. Chciałaś kopa w dupę/pozwolenia na odpuszczenie sobie. Jakbyś chciała sama to by nie było problemu tylko byś założyła buty ubrała dziecko wzięła psa i poszła. Ale bardzo słusznie zdecydowałaś ze koniec z matka-Polka-co-da-sobie-radę - to zdrowiej i lepiej na dłuższa metę.
            • kai_30 Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 18:55
              sanrio napisała:

              > haha no żebyś wiedziała, nic tak trafnie nie zdiagnozuje jak forum wink Już przep
              > rowadziłam z córką rozmowę nt wyprowadzania psa przez nią, niech się przyzwycza
              > ja do tej myśli, a jutro rano idzie mąż i basta!

              No i brawa dla tej pani, lepiej późno niż wcale wink
    • mynia_pynia Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 16:14
      Rano (6:00) mąż wyprowadzał psa, ja odbierałam go w drzwiach i myłam mu łapy, w okolicach 10-11h pies szedł z nami na spacer taki 2-3h. I wieczorem psa ponownie na spacer brał mąż.
      Nie uśmiechało mi się chodzić codziennie z psem i wózkiem, ale on tak się gapił na nas jak wychodziliśmy że nawet jak musiałam sklep po drodze zaliczyć to go brałam.
    • asmarabis Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 17:31

      sanrio napisała:

      > mój pies dziś znów nie wytrzymał i podczas jedzenia się zsiusiał (nie zdążyłam
      > się wyrobić, latałam jak z pieprzem przy córce, żeby ją wyszykować do szkoły, k
      > ału


      O masakro, ematki zaraz mnie zlinczuja ale zapytam prosto z mostu- po co ci to kolejne dziecko????
      Czytam ze teraz juz nie ogarniasz siebie, innych dzieci i tego psa, wiec po co jeszcze dodatkowa osoba do tego, ktora nie bedziesz miala czasu sie zajac, a jesli nawet znajdziesz troche czasu to kosztem siebie czy obecnych czlonkow rodziny...

      Zawsze sie zastanawiam co ludzmi kieruje ze decyduja sie na tego typu wegetacje...
      • sanrio Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 17:37
        ale debil z ciebie big_grin
        • kropkacom Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 18:49
          To troll. Nie warto z nią/nim dyskutować.
    • kozica111 Re: noworodek a pies - pytanie techniczne 30.11.15, 18:02
      Nie rozumiem problemu.Z noworodkiem nie trzeba cały dzień leżeć w pieleszach i karmić, serio...To nawet niezdrowe możesz dostać zatoru jakiegoś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka