lilly_about Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 08:31 Sprawy logistyczne ustala się wcześniej. Jeśli ktoś się do tego nie dostosowuje, to więcej się z nim nie umawiasz. Kwestię jedzenia i zabawy pomijam, bo to śmieszne, ze żalisz się, ze chłopiec był głodny. Odpowiedz Link Zgłoś
mw144 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 08:34 Jak moja córka chodziła do przedszkola i odwiedzały się z koleżankami w domu, to żadnemu rodzicowi nie wpadło do łba, żeby odebrać dziecko tak wcześnie. Zapraszający odbierał z przedszkola o 14-15:00, a rodzic od zapraszającego ok 20:00. Moża ta matka myślała tak samo, stąd jej zdziwienie, że dzowonisz z pytaniem kiedy będzie po 18:00. Pretensji, że 5-letnie dziecko może być głodne nie skomentuję Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 09:17 Różnie bywa. U mnie 5-latka o 20 to już szła spać, a spotkania dziecięce dłuższe niż 2-3 godziny uważam za męczące (dla mnie). Ale w tym momencie nie mam problemu, żeby ustalić ramy godzinowe. Ciekawe, jak tutaj mamy się dogadały? I na ile wyraźnie? Mnie kiedyś znajoma podrzuciła dziecko na cały dzień, pierwszy i ostatni raz, miała być o 17 po pracy, przyszła o 19, bo poszła jeszcze na zakupy i do fryzjera . Po czym stanęła na środku, zaczęła trajkotać i zrobiła się 20.30. A na następny dzień dzieci do szkoły, w tym jej córka wstająca o 6... Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 08:44 5,5 latka a juz zwłaszcza dwóch to jednak trzeba jeszcze dozorowac wiec nie wiem kto tu wygodny ze nie zajrzal do pokoju syna przez tak długi czas ze wysmarowali pół domu. Latali miedzy pokojem a kuchnia a ty nie zauważyłaś? odebrałas o 15 o 18 sie wkurzyłaś ze od 6 godzin matka nie raczyła zapytac o syna. Jakie 6 godzin? Od 3 chyba. Nie wiem dlaczego z takim podejsciem zgodziłas sie na ta wizytę. Mysle ze to byl pierwszy raz bo dla mnei wyglada na standardowa wizytę. Jedyny minus to brakło dogadania o której i jak zostanie odebrane dziecko. Nigdy wiecej sie nei zgadzaj na odwiedzanie swojego "młodego" Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 08:50 Mój tez pół godz po obiedzie jest głodny. A potem znów... W sumie najważniejszym pytaniem po obiedzie jest "co bedzie na kolacje" Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 09:44 Zabrałaś obce dziecko do domu,zeby mieć święty spokoj i nie bawić własnego pięciolatka a wyszło jak wyszło. Może poobserwuj syna bo jakieś takie podatne za wpływy innych. Odpowiedz Link Zgłoś
asiula1987 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 09:45 to po cho**** zapraszalas dzieciaka do domu skoro jak widac wszystkich wokol masz za cha*ów? miec pretensje ze dzieciak glodny? przegielas lekko. biorac pod opieke (z wlasnej woli przeciez nikt cie nie zmuszal) nie bralas pod uwage ze dziecko bedzie cos jadlo?nastepnym razem zaznaczaj, ze w odwiedziny tak ale tylko niejadki. nie trzeba bylo sie drzec na dzieci tylko przed wizyta schowac to czym moga nabalaganic za bardzo. nie przyszlo ci to do glowy? i bardzo dobrze teraz bedziesz wiedziec na czym polega branie pod opieke cudzego dziecka. p.s. szczegoly takich wypadow ustala sie z rodzicami owego dzieciaka. czyli kto przywiezie, kto odiwezie, co podac do jedzenia itd itd. cos nieprzemyslalas za bardzo tej wizyty Odpowiedz Link Zgłoś
kotradykcja Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 09:55 Oj tam oj tam. Do nas kiedyś przyjechał kolega jednego z chłopaków i rodzice przypomnieli sobie o nim po... 2 dniach Konkretnie matka, bo ojciec za granicą pracuje w systemie 2 tygodnie na 2 tygodnie i akurat były te dwa tygodnie, kiedy był w pracy. Serio. Kolega przyjechał do nas w piątek po południu, miał zostać do soboty rano, a matka zadzwoniła w niedzielę po południu Na szczęście dziecko bardzo fajne, chłopaki zadowoleni, więc dla nas zero problemu i nieszczególnie płakaliśmy z tego powodu. Jedynie stwierdziliśmy, że następnym razem młody powinien plecak z książkami do szkoły zabrać, to przy okazji lekcje odrobi i pojedzie od nas prosto do szkoły Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 10:32 Chyba co poniektore z was pogielo. Nikomu nie zaluje jedzenia i nie zbiednieje od tego, ale za swoimi nie biegam co minute z posilkami wiec nie bede za czyims. Moze mu matka wpycha jedzenie na kazdym kroku. U mnie wezma sobie owoce po obiedzie jak zglodnieja szybko, ale ten wygladal jakby czekal na kolejny obiad U mnie dzieci sporo jedza ale robia przerwy, inne matki tucza potomstwo napychajac je co chwile jak gesi i sie dziwia ze dziubdzius ma nadwage. I to pisza te e-matki, ktore goszcza dzieci wiele godzin przy kompocie i orzeszkach, albo zaznaczaja ze jak obiad nie byl ustalony, to nie poczestuja nim dziecka. Doprawdy paradne Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 10:41 Chwila! Chwila! Skoro dziecko chciało jeść, to znaczy że było głodne. Wpychają jedzenie mamuśki dzieci, które nie są głodne. Widzisz różnice? Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 10:46 Jak wygląda dziecko, które czeka na kolejny obiad? Powiedziało ci to, czy tak po prostu wnosisz z jego nikczemnego wyglądu? Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 10:54 nadinterpretujesz wyglad dziecka, mial nadwage? Sa dzieci, co zjedza wszystko ile by im nie dac i beda znowu glodne i zdrowy odruch to nie jest. Natomiast jakby matka za dzieciakiem z jedzeniem biegala to by korzystal ze spokoju i mozliwosci niejedzenia u ciebie. Przy obiedzie strzelilby focha - nie chce, nie jem, nie lubie i tyle. A ten najwyrazniej mial duzy apetyt. Nie wiem czemu mialabym czestowac obiadem w porze podwieczorku. Dzieci by sie chyba zalamaly albo usmialy jakbym z obiadem im wyjechala na stol. Nie musze nic zaznaczac czy ustalac, tak po prostu jest, ze dzieci przychodza na podwieczorek o okreslonej godzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 11:31 Jakby jedzenie mu trzeba było wpychać, to by się nie upominał po nie co godzinę, tylko by odetchnął z ulgą. Kręcisz Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 11:36 ale wez nie przeginaj juz. nie musisz za cudzym dzieckiem biegac z posiłkami co minute. przyszedł raz i poprosił o cos jeszcze do jedzenia. nie poprosił o kolejny obiad i nie wiem z czego wywnioskowalas ze tego oczekiwał. nie wiesz jak je na co dzien, nie widze powodu zeby dziecku wypominac ze je. jak masz az takie problemy to nie zapraszaj dzieci do domu i bedzie spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 11:47 ciebie pogięło. stara baba obgaduje na forum 5-latka i to jak! dno. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 14:17 Bergamotka, bzdury piszesz. Nie wiesz, jak się wybronić przed krytyką, którą dostałaś i niepotrzebnie głupio atakujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
ludborka Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 10:52 Strasznie emocjonalnie podchodzisz do tak błahego wydarzenia. Nie pocieszę, to nie ostatni raz kiedy dzieci ci zdemolowały chałupę. Odpowiedz Link Zgłoś
olewka100procent Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 11:23 teraz takie czasy że strach wypuścić dziecko na podwórko, bo zaraz będzie , że patolka się dzieckiem nie interesuje , a zadzwonić po kolegę domofonem ? no cham niewychowany powinien zapowiedzieć wizytę telefonicznie dzień przed Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 14:20 Ale że jak telefonicznie?? Profesjonalne CV ze zdjęciem plus list motywacyjny plus wszelkie zaświadczenia z przedszkola, że dzieciak uczestniczył i zaliczył zajęcia edukacyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 14:37 Ja bym dorzuciła zaświadczenie od lekarza, że nie ma tasiemca (co by nie jadł za dużo), że nie ma problemów z nerkami i cukrzycy (co by nie pił za dużo) i oświadczenie matki (na piśmie oczywiście), że odpowiada za wszystko co się stanie pod jej nieobecność, ściągając wszelką odpowiedzialność z tymczasowego opiekuna. Jak szaleć to szaleć . Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 12:02 Tak ci żal jedzenia dla pięciolatka? Pół lodówki ci opędzlował, czy ke? W kwestii farbek - nie dopilnowałaś chłopaków, to masz. I przyjmij do wiadomości, że twój syn jest tak samo winny przewinienia, jak i jego kolega. Nie ma coś zżymać i wyzywać kolegę syna od synalków, bo o twoim można dokładnie tak samo powiedzieć. To, że ktoś ma pięć lat nie oznacza, że masz go nie szanować. A niestety, twój post startowy jest bardzo pogardliwy wobec kolegi syna i jego matki i rodziny. Również sobie możesz podziękować, że nie uzgodniłaś dokładnie z matką chłopca, o której ma go odebrać, więc doszło do nieporozumienia. Powinnaś bardziej krytycznie spojrzeć na swoją postawę przede wszystkim, a nie na dziecko i jego rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 14:44 Do tej matki mozna miec tylko pretensje że jak umówiła się na 18 to nie przyjechała na czas. Poza tym nie działo się nic czego nie można byłoby oczekiwać po 5 latach. O tym, że dzieciak miąl prawo być głodny nawet nie ma co wspominać. Jak do mnie przychodzą dzieci to chowam lego ( bo nie będę tego zbierać przez kolejne trzy miesiące ) oraz materiały plastyczne a poza tym pozwalam u syna w pokoju robić dowolny sajgon. Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 15:33 chowasz lego i mat. plastyczne? To moj juz bylby zalamany i dla niego po zabawoe. Dobra jestes. Ja niczego nie chowam przed goscmi i nie chce mi sie juz kazdfego detalu tlumaczyc, to chce ten nadaza np. lokitty. E oT Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 15:44 Hm, ostatnio córka była u koleżanki i bawiły się w większym gronie lego friends, później koleżanka bardzo się na pozostałe pogniewała, bo dużo z tego gdzieś poznikało po kątach. Tak, że musisz się nastawić, że drobne zabawki i klocki będziesz zbierać tygodniami po wizytach. Albo - wyznaczasz dzieciom, że lego czy innym drobiazgiem można bawić się tylko w obrębie jakiegoś małego dywaniku i mają zbierać do kupy od razu wszystko, co leży poza nim. Jeśli męczy Cię porządkowanie, musisz przewidzieć, że tak powiem, potencjalne zagrożenia i zapobiegać im zawczasu . Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 16:29 Nie jestem taka straszna Po prostu mój syn dopiero niedawno skończył 4 lata, towarzystwo ma w podobnym wieku, rzeczywiście od pewnego czasu bardzo sie napalił na lego city ale to jeszcze nie ten czas że niczym innym się nie bawi. A co do materiałów plastycznych - jego kijem nie można zapędzić do malowania, rysowania itp. oczywiście przybory ma ale naprawde to ostatnia rzecz jaka się interesuje. Jak zostawię dzieciaki ( głównie chłopaki ) z setkami autek i kilkoma garażami z torami to naprawdę nie płaczą za lego. Jak byłby nieco starszy i wiedziałabym że to bez lego się nie obejdzie oczywiście nie zabierałabym ale teraz wiem, że większy płacz byłby jakby mu cos zginęło i brakowało Odpowiedz Link Zgłoś
ksionzka Problemy ematek z odwłoka wyjęte. 16.12.15, 16:21 Aż śmiechu warte. 1. Mamuśka obcego dzieciaka ( na pewno nie ematka) ZAPYTAŁA o to co jej zdaniem było ważne. Widocznie miała do ciebie zaufanie i widocznie u niej wygląda to tak, że jeśli zabiera dzieciaka obcej mamuśki to odbiera, daje jeść a potem odwozi. Ewentualnie wcześniej się dogaduje co i jak. (21 wiek ) Nie każda matka tez wiedząc że dziecko jest pod opieką znanej osoby dzwoni 500 razy dziennie: czy dotarło ( a niby czemu miałby nie dotrzeć?) czy zjadło, czy sie posikało, czy jest grzeczne itp. Jeśli u CIEBIE TO było nie do przyjęcia to TRZEBA było USTALIĆ granice. Skoro ONA zapytała tzn, że kontakt był wiec trzeba było powiedzieć, że o 18 ma po dziecko swoje osobiste, prywatne przyjechać. Ewentualnie mogłyście się dogadać co i jak. Rozmawianie z ludźmi nie boli, korona od tego z głowy nie spada. Ja wiem, że ematkom trzeba czytać w myślach bo jesteście aspołeczne ale bez przesady. No i zakładam, ze niemową nie jesteś? Takie na ematce wyszczekane a prostej sprawy nie potrafią ugadać. 2. No generalnie strasznie zamiatasz pod siebie. biedna męczennica, która musi znosić nachalnych kolegów synka - to po co ich zapraszasz? No generalnie strasznie dziwne że 5 latek był głodny i KONIECZNIE musiał ŻĄDAĆ tego jedzenia. To takie straszne bo serek to pewnie z biedronki ostatni i za 10 zl sztuka. Dobrze że kałasznikowa z gaci nie wyciągnął, żebyś mu jabłko dała. I jesteś pewna że żądał a nie błagał na kolanach? 3. No patrz JEJ syn wymyślił straszną zabawę a twój był tam tak z obowiązku, zapewne przywiązany do ściany albo też przymuszony do mazania farbami kałasznikowem albo jeszcze lepiej ten bachor obcej baby zażądał od niego tych farb i jego obecności bo jakże by inaczej?Twój syn jest taki super, wie co dobre a co złe, wie co i jak i on nigdy tak nie zrobiłby a gdzie tam. Skąd ja to znam?? EEE. Dzieci tak maja - głupie pomysł a w kupie raźniej i zapomina się o zasadach - trzeba pilnować. Będziesz wiedziała na przyszłość. jak w domu ci dziecko samo fajki nie zapali a z kolegą tak to nie znaczy ze to głupi kolega a twój synuś biedny słodki nie wiedział, nie chciał itp. 3, Ta ostatnia wzmianka o mamuśkach które niby narobią sobie dzieci z 3 ( jakby cie to miało interesować) i INNI mają się nimi zajmować bo ty sie niby jednym zajmowałaś RAZ dzisiaj kilka godzin jest nie tylko śmieszna ale i żałosna tym bardziej, że nawet nie wiesz czy mają ich 3. niedługo będą wieszcząc za 3 dzieci i za chwilę wytchnienia. Weź ty może faktycznie nie spraszaj dzieci - daj im spokój bo się traumy nabawiają. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Problemy ematek z odwłoka wyjęte. 16.12.15, 17:25 Generalnie tym i wieloma innymi postami bergamotka pokazuje się jako zawistna, małostkowa i nieżyczliwa osoba. Szkoda, że jej przyjaciółka tris nie ma nic do powiedzenia w tym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Problemy ematek z odwłoka wyjęte. 16.12.15, 20:21 Ale jaka przyjaciolka? Zal ci ze poznalam triss? A ponoc mnie tak lubisz? Zwykle jak kogos sie lubi to nie pisze sie o nim per "bergamotka pokazuje się jako zawistna, małostkowa i nieżyczliwa osoba". Ja raczej mam wrazenie, ze jestem przeciwienstwem tych cech i niektorzy to wykorzystuja Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Wygodne mamuśki 16.12.15, 20:23 Ojp,zalowac dziecku jedzenia.Watek roku. Odpowiedz Link Zgłoś