klamkas
19.12.15, 00:56
Gdzieś latem zgubiłam opaskę do włosów - zwykła plastikowa, do użytku domowo-kosmetycznego, ale idealnie szeroka i idealnie sztywna (tzn. przytrzymywała moje oporne włosy dokładnie tam gdzie trzeba). I żal mi było. Obszukałam się (zaglądałam i za i pod szafy i szafki, do szaf i wszędzie gdzie się dało), pogodziłam ze stratą (uznałam, że w chwili zaćmienia wyrzuciłam z czymś innym, albo posiałam u kogoś/gdzieś na wyjeździe).
Dzisiaj córka zapragnęła lusterka kosmetycznego, większego, ale do ręki. Sięgnęłam do "kosmetycznej" szuflady. No i okazało się, że moje lusterko w drewnianej oprawie (dostałam sto lat temu w prezencie i rzadko korzystam) idealnie oplata zagubiona brązowa, plastikowa, ale drewnopodobna w kolorze opaska ;p.