polar77
19.01.16, 19:38
Temat głównie dla kobiet u których w rodzinie wystąpił rak piersi. Zdecydowalybyscie się gdyby było to możliwe z jednoczesną operacją odtworzeniową przy obciążeniu genetycznym? Chyba najgorsze to badać się (jakie realia terminowe są każdy wie), dbać o to a i tak usłyszeć, że choroba jest i to zaawansowana, bo komuś się zdawało, że to zgrubienie to tluszczak czy włókniak a nie złośliwy guz. No i pytanie, czy takie ciachnięcie z doróbką sztucznych za jednym zamachem nie byłoby tańsze dla państwa niż okresowe badania profilaktyczne powiedzmy co rok i leczenie w razie wykrycia raka. O nerwach, lęku i stresie chorej nie wspominam.