Dodaj do ulubionych

Dziecko pobite w szkolnej szatni

08.02.16, 22:24
"Koledzy" mojego syna pobili go w szkolnej szatni. Jutro mamy w tej sprawie spotkanie u dyrekcji, jako, że mój syn nie miał widocznych oznak pobicia to został potraktowany (przez pedagoga i wicedyrektor) jako sprawca a nie poszkodowany. Został przewrócony, jeden z chłopców go trzymał a drugi kopał, potem syn dostał jeszcze pięścią w łuk brwiowy. Broniąc się pogryzł obu chłopców stąd oni są "ofiarami", ręce i nogi miał unieruchomione więc nie był w stanie inaczej się bronić.Po wszytkim tamci dwaj poszli na lekcje do klasy a on płacząc poszedł po pomoc do pedagoga. Kiedy dostałam telefon ze szkoly pani poinformowała mnie, że synowi nic nie jest i nie muszę po niego przyjeżdźać, ona tylko zglasza mi że taka bójka miała miejsce, nikt go nie zapytał jak się czuje i czy nic go nie boli. Kiedy odebrałam syna po lekcjach bolała go głowa i miał spuchniętą powiekę. Kilka godzin później zaczął bardzo wymiotować ale nie skojarzyłam tego z tym pobiciem, nastepnego dnia rano pojechałam z nim na pogotowie, został zbadany przez pediatrę, powiedzieliśmy o bojce ale całkiem zapomnialam o uderzeniu w głowę. Wymioty przeszły po 17 godzinach, ból głowy, nudności i opuchnięty łuk brwiowy pozostały. dziś znów bylismy u lekarza, syn najprawdopodobniej miał wstrząśnienie mózgu.
Pobicie miało miejsce w piątek, jutro idziemy do dyrekcji (rodzice tamtych dwóch również).
Teraz kluczowe pytanie, czy w szatni podobnie jak na holu czy korytarzu uczniowie powinni mieć opiekę osoby dorosłej? Tak jak napisałam rzecz działa się w szatni szkolnej w trakcie przerwy. Monitoringu oczywiście w szkole nie ma.
Obserwuj wątek
    • bei Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 08.02.16, 22:34
      Uczen w szkole jest powierzony jej opiece, szkola ponosi odpowiedzialnosc za to , co przydarzy sie dziecku na jej terenie.
    • iwoniaw Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 08.02.16, 22:36
      Tak, zdecydowanie uczniowie nie powinni pozostawać w żadnym momencie bez opieki osób dorosłych. U nas nauczyciele jak najbardziej mają na przerwach dyżury w szatniach i na korytarzach. W czasie lekcji przebywać uczniom wolno tylko w klasach lub na świetlicach.
    • triss_merigold6 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 08.02.16, 22:37
      Zróbcie obdukcję w takiej sytuacji.
      Dzieci nie powinny być w szatni kompletnie bez obecności dorosłej osoby, nawet jeśli nie w zasięgu wzroku, to blisko.
      Ze spotkania z dyrekcją zażądajcie sporządzenia protokołu i notatki służbowej. Podpisana kopia dla Was.
      • iwoniaw Triss dobrze mówi 08.02.16, 22:41
        koniecznie weźcie te notatkę, nie tylko ze względu na ew. dalsze postępowanie, ale przede wszystkim, żeby szkoła sobie przypadkiem nie wyobrażała, że może lekceważyć sprawy tego typu, a wy dacie się potulnie wrobić w rolę kozłów ofiarnych.
        • bei Re: Triss dobrze mówi 08.02.16, 22:44
          Bardzo Wam wspolczuje tych przezycsad
        • triss_merigold6 Re: Triss dobrze mówi 08.02.16, 22:48
          Jeszcze coś: kazda szkoła powinna mieć w swoich dokumentach (statut, regulamin) procedury na wypadek właśnie pobicia, bójki etc. oraz zespół złożony z nauczycieli, pedagoga, psychologa, który zajmuje się takimi problemami wychowawczymi.
          Od dyrekcji zażądać - wskazując podstawę prawną - określenia działań, jakie zostaną podjęte.
    • arwena_11 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 08.02.16, 22:47
      Ja bym na twoim miejscu wzięła zaświadczenie od lekarza o obrażeniach ( w sumie dziwię się, ze nie trafiłaś do lekarza jak zaczął wymiotować ) lub pojechała jeszcze na obdukcję ( nie wiem czy tylko w sądówce tego nie robią ), a następnie zgłosiła sprawę na policję i do kuratorium. Z małymi bandytami nie ma się co cackać.
      A szkoła odpowiada za wszystko co się dzieje na jej terenie. Szkoła w sensie dyrekcja
      • gama2003 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 08.02.16, 22:57
        Dokładnie tak. Szkoła odpowiada za bezpieczeństwo uczniów, nie ma monitoringu, powinien być nauczyciel.
        Są procedury na takie sytuacje - to nie była ,, zwykła,, bójka a znęcanie się, mogło się skończyć niebezpiecznie. Mali bandyci jak teraz dostaną mocno po nosie może nie powtórzą ataku. Koniecznie wszystko na papierze, policja i kuratorium też. Koszmarna sytuacja, nie daj zamieść pod dywan - co pewnie spróbuje zrobić szkoła. Urazy Twojego dziecka to nie żarty.
      • czarna.perla Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 08.02.16, 23:00
        zaraz po szkole pojechałam z synem do lekarza, powiedziałm o bójce ale dr oswiadczyła że nas nie przyjmie i wieczorem możemy pojechać na pogotowie. dałam dziecku leki przeciwbólowe i było ok, zasnął normalnie a o 1 w nocy zaczął strasznie wymiotować o 10 rano pojechalismy na pogotowie ale zupełnie zapomniałam wtedy o tym udrzeniu w głowę. w notce od learza z tego dnia mam o siniakach na nogach i cyt: "wg słów chłopca kopany po nogach". Z dziś czyli z poniediząłku mam kolejny dokument o bolesnym i opuchnietym łuku brwiowym, bólach głowy i utrzymujących się nudnościach.
        • gama2003 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 08.02.16, 23:11
          Biedny młody. Dopilnuj ukarania łobuzów, to mogło się skończyć znacznie gorzej. Wymioty po pobiciu to już nie przelewki. Co za młodzi idioci.
        • arwena_11 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 08.02.16, 23:21
          Byłaś w szpitalu? Bo z takimi urazami to na urazówce powinnaś trafić.
          Na przyszłość, jak ci lekarz odmawia przyjęcia, to niech ci da na piśmie, że dziecku nie będzie nic się działo. Jak takiego oświadczenia nie da, to ma obowiązek przyjąć. Jak nie to skarga do kierownika placówki.
          Wybacz, ale dziecko wymiotuje, jest po bójce, a ty jedziesz na dyżur po 9 h? Ja bym wzywała lekarza lub sama jechała z dzieckiem po 2 h rzygania
          • rosapulchra-0 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 04:43
            arwena_11 napisała:

            > Wybacz, ale dziecko wymiotuje, jest po bójce, a ty jedziesz na dyżur po 9 h? Ja
            > bym wzywała lekarza lub sama jechała z dzieckiem po 2 h rzygania



            Kuźwa, Arwena, no przecież dziewczyna wyraźnie napisała, że wymiotować zaczął o PIERWSZEJ W NOCY, a u lekarza ZARAZ PO SZKOLE!!! Czytaj, kuźwa, zanim zaczniesz się mądrzyć suspicious

            forum.gazeta.pl/forum/w,567,160316851,160316851,Dziecko_pobite_w_szkolnej_szatni.html?p=160317178
            • arwena_11 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 10:27
              Rosa to ty czytaj - o 1 w nocy zaczął wymiotować o 10 rano pojechali na pogotowie. Czyli po 9 godzinach od wystąpienia objawów

              A po bójce pojechała do lekarza, który dziecka NIE PRZYJĄŁ. Czyli de facto dziecko lekarz obejrzał ok. doby po zdarzeniu. No ja bym nie wyszła z przychodni dopóki lekarz by nie zobaczył dziecka. Normalnie zrobiłabym im jesień średniowiecza.
        • aankaa Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 08.02.16, 23:23
          o 1 w nocy zaczął strasznie wymiotować o 10 rano pojechalismy na pogotowie
          ===
          po pobiciu tyle czekałaś ?
          • czarna.perla Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 00:32
            teraz t i ja jestem mądra ale wtedy zupełnie nie skojarzyłam tych wymiotów z uderzeniem w głowe i jak pisałam całkiem o nim zapomniałam. Rok temu córka miała wstrząśnienie mózgu, przewróciła się na śliskich płytkach i uderzyła głowa o podłogę, ledwie ją podnieślismy do góry powiedziała "będę wymiotować" i juz nie mogliśmy tych wymiotów powstrzymać. U syna wymioty pojawiły się 16 godzin po wydarzeniu i dlatego najpierw pomyslałam, że to nic innego jak jakiś wirus, próbowałam podać leki przeciwwymiotne.
            • bergamotka77 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 00:53
              o matko wspolczuje co za bandyci! Ile lat ma syn? Dlaczego go pobito, byl juz wczesniej przez nich nekany? Trzymam kciuki by ukarac winnych tej sytuacji a syn doszedl do zdrowia...
              • czarna.perla Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 01:00
                Syn ma 10 lat, przezwał jednego z nich, mówi że niby sam do siebie bąknął pod nosem "glista" ale gość go usłyszał i przewrócił, zaraz dołączy się jego brat. Ci chłopcy też mają po 10 lat obaj chodzą z nim do klasy. Żeby bylo bardziej obrazowo to jeszcze dopiszę, że mój waży 30 kg a jeden z tych braci 50 kg, drugi niewiele mniej.
                • bergamotka77 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 01:08
                  O kurcze to jest naprawde bardzo drobny - 30 kg prawie 11-latek? Moj niespelna 6-latek wazy 24 kg i wcale nie jest gruby. To jednorazowa sytuacja czy juz mieli wczesniej zatargi? Moze syn nie chcial sie skarzyc wczesniej? Musicie to zbadac...
                  • rosapulchra-0 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 04:45
                    Następna! Grrrr!! Skąd wzięłaś 11-latka?? Przecież wyraźnie autorka napisała, że jej syn ma 10 lat!
                    • bergamotka77 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 14:27
                      rosa czytaj suwaczki, syn watkodajki w lipcu skonczy 11, rocznikowo jest 11-latkiem.
                      • rosapulchra-0 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 16:58
                        Napisała, że syn ma 10 lat? Napisała. Więc nie wybiegaj przed szereg i dokładaj więcej od siebie. Co mnie obchodzą jakieś suwaczki?
                        • bergamotka77 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 18:53
                          a mnie obchodza bo tam podala date urodzenia i dziecko ma powyzej 10 lat ale jest bardzo drobnej postury, wiec jeszcze bardziej odczuwa skutki pobicia.
                          perla czy twoj syn jest zdrowy?
                • ichi51e Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 04:44
                  Jak jest taki maly to moze lepiej zeby nie przezywal wiekszych od siebie i dontego takich z bratem?
                  • rosapulchra-0 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 04:46
                    Tia.. Może w ogóle niech zniknie, co tam będzie większym zawadzał w przestrzeni publicznej, co? suspicious
                    • ichi51e Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 04:49
                      Wystarczy ze moze nie bedzie przezywal?
                      • rosapulchra-0 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 05:11
                        Uważasz, że przezywanie jest dobrym powodem do takiego bestialskiego pobicia?
                        • ichi51e Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 05:22
                          Gdzie to napisalam? Napisalam ze lepiej nienprzezywac.
                          • triss_merigold6 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 08:18
                            Wiesz, u mojego syna w klasie też był chłopiec, który braki w IQ nadrabiał masą i wszystkie scysje załatwiał siłowo, bez względu na kaliber scysji.
                      • rosapulchra-0 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 05:11
                        Uważasz, że przezywanie jest dobrym powodem do takiego bestialskiego pobicia?
            • arwena_11 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 10:29
              Mnie kiedyś neurolog powiedziała, że wymioty występują przy wstrząsie mózgu do 24h. I jak dziecko się uderzy w głowę, to mam jechać na pogotowie, żeby było pod obserwacją.
              • ichi51e Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 10:35
                objawy po wstrzasie do 48h po 24 nasila sie wlasnie
                • arwena_11 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 10:48
                  Tak, ale pierwsze już wystąpią w pierwszej dobie - nudności, wymioty, ból głowy. Oczywiście nie muszą wszystkie na raz.
                  • thank_you Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 11:07
                    I co zalecają w tej sytuacji lekarze? Badanie obrazowe + leżenie. Miałam 3,5 roku gdy zalecenia były takie same jak dzisiaj.
                    • arwena_11 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 11:13
                      Obserwacja. Tyle że pewnie lepiej jak robi to lekarz niż rodzic,który nie będzie wiedział czy dzieje sie coś złego
                      • thank_you Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 19:01
                        Yhym, odpoczywanie w polskim szpitalu - jasssne. Od 6 napieprzają drzwiami, a to salowa, a to obchód, a to 4 posiłki, mierzenie temperatury, gorąco jak w piekle. wink
                        • arim28 czarna.perla 23.02.16, 13:18
                          co z synem? wszystko w porzadku?
                        • arwena_11 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 23.02.16, 13:28
                          a to zależy gdzie. Spokojnie mogę polecić oddział dziecięcy na WOłoskiej. Malutki, bardzo przyjazny. Do nikogo nie miałam zastrzeżeń. Temperaturę mierzyli tak, ze nawet dziecko nie zauważyło i spało dalej. Ja się oczywiście budziłam, ale córka była w takim stanie, że cały czas czuwałam. Tyle, że żeby mi ułatwić, podłączyli ją do urządzenia monitorującego pracę serca i dzięki temu słysząc te pik, pik, pik, trochę pospałam
                        • vi_san Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 23.02.16, 14:06
                          No patrz, ostatnio właśnie spędziłam w szpitalu [W POLSCE] trzy dni - luksus i komfort. Sale dwuosobowe, z łazienkami, pielęgniarki bardzo miłe, grzeczne, drzwi z "automatem" samozamykającym cichutko, więc nikt niczym nie trzaska, mierzenie temperatury jest bezdotykowe więc i w niczym nie wadzi, termostat jest na sali, więc temperaturę można ustawić jaką się chce, pościel czyściutka... Serio - relaks i wypoczynek. smile
              • tatrofanka Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 12:15
                Mi mówili że do 48 h
    • jola-kotka Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 08.02.16, 22:53
      Obdukcja,policja itd.,gdzie ?
      • triss_merigold6 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 08.02.16, 22:57
        Szkoła nie wezwie policji jeśli bezwzględnie nie musi, bo nie chce mieć kontroli z kuratorium.
        Na obdukcję dziecko prowadzą rodzice jako opiekunowie prawni.
        • jola-kotka Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 08.02.16, 23:28
          No to ja pytam autorke gdzie policja i obdukcja nie pytam szkole.
        • mamma_2012 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 08:21
          Do takiej bójki policja przyjedzie, jak już rzeczywiście nie będą mieli co robić.
          Lepiej, jeśli po zajściu rodzice sami złożą zawiadomienie, przy czym przesłuchiwane są obie strony, a to bywa stresujące i dla ofiar.
    • nena20 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 08.02.16, 23:22
      Koniecznie zadbaj o "papiery" od lekarza nigdy nie wiadomo kiedy będą potrzebne. Na pewno należy wyjaśnić sytuację aby dziecko czuło się bezpieczne w szkole.
    • tatrofanka Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 00:23
      Współczuję przeżyć.
      Przykre ze takie rzeczy się zdarzają w szkole.
      A jakby zapytać dowolnego nauczyciela to ciężko pracują również na przerwach, pełniąc dyżury.
      Taaaa.
      Co z tego ze pełnią jak odpowiedzialności żadnej nie mają.
      W czerwcu syn koleżanki miał identyczna syt. W szkole są dyżury. Szkole bardzo przykro. Nikt w szkole nie poniósł konsekwencji.

      Ja bym nie popuściła.
      • mamma_2012 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 08:15
        W zdecydowanej większości (pewnie nawet we wszystkich szkołach) dyżury są i to często nawet pełnione przyzwoicie, właśnie w obawie przed ewentualnymi konsekwencjami.
        Mimo to dochodzi do różnych sytuacji, bo nauczyciel musi dojść na dyżur, podejść, zainterweniować i wtedy nie widzi innych sytuacji.
        • tatrofanka Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 09:00
          Może i są w większości pełnione.
          Jak widać nieskuteczne.

          No jakież to konsekwencje poniesie nauczyciel?
          Bo ze ma ogromną odpowiedzialność to słyszę. , bo o pobiciach/odgryzionych palcach to słyszę i ze są PODCZAS dyżurów to słyszę ale o jakichkolwiek konsekwencjach to już nie.

          Prawda jest taka ze ta odpowiedzialność to chyba w gębie tylko.
          Znam rankingi szkół w moim powiecie.
          Są takie które zawsze na szarym końcu się plasują (wyniki egzaminow) ale kadra stałe ta sama.
          No tak pewnie akurat w tych miejscowościach sami deb...le się rodzą.

          W każdej innej branży jak nie masz wyników wylatuje.

          Proszę Cię -znasz jakieś przypadki ukarania/konsekwencji dla nauczyciela za niedopilnowanie.
          Ja nie.
          • mamma_2012 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 09:08
            Bo rozstrzygające jest czy nauczyciel przyczynił się do zdarzenia przez swoje zaniedbanie, czy mógł zapobiec.
            Jeśli dzieci pobiją się w toalecie, świadkowie zeznają, że przed chwilą tam zaglądał, a potem poszedł na drugi koniec korytarza, to nie poniesie odpowiedzialności.
            Podobnie jak rodzic w różnych innych sytuacjach, kiedy podczas jego opieki nad dzieckiem dojdzie do jakiegoś zdarzenia.
          • asia_i_p Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 09:48
            Były przypadki ukarania za niedopilnowanie, przedstawiane w mediach. Rzeczywiście drastyczne, jak w przypadku nauczycielki, która wyszła z klasy, a uczniowie molestowali swoją koleżankę.

            Natomiast jakoś trzeba wypośrodkować między zrobieniem z przerwy więziennego spacerniaka, z nauczycielami stojącymi pod ścianami i wszystkimi uczniami przechadzającymi się rządkiem, a totalnym chaosem. Ma być bezpiecznie, ale ma być też tak, żeby te dzieciaki rzeczywiście zdołały wypocząć, odprężyć się, a tego się nie da zrobić w warunkach totalnej kontroli. Czyli nie zawsze, jeśli stanie się coś złego, jest to wynik błędu pilnujących.

            Natomiast tutaj szkoła zawiniła ewidentnie. Takie pobicie trwa, to musiało być kilka minut, czyli pewnie przynajmniej połowa przerwy, ktoś powinien był do tej szatni zajrzeć. Druga i duża ważniejsza sprawa to fakt, że takie pobicie nie bierze się z powietrza. Albo był narastający konflikt między stronami albo narastające agresywne zachowania tych, którzy pobili - przecież to nie było tak, że Janek i Paweł, dotychczas empatyczni i otwarci, doznali nagłego przypływu inspiracji, że wkropią Markowi, do którego dotychczas nic nie mieli. Ktoś przeoczył symptomy ostrzegawcze i to chyba niejedne.
            • tatrofanka Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 10:30
              No w sumie zgadza się.
              Uważam że np nauczyciel nie jest od tego żeby nie spać na wycieczce tylko pilnować w nocy żeby 13 latki się nie pusz... ly. Prawda

              Ale też ze szkoły pamiętam jak nauczycielki na przerwach plotkowaly odwrócone tyłem do korytarza albo po prostu gapily się w okno a ktoś się szarpal.

              Ostatnio syn mówi ze na świetlicy pani siedzi na fb (komorka) .
              Sorry ma tam zajmować się dziećmi.
              Jak sobie poodgryzaja palce to będzie miauczec ze ona była. , pilnował ale nie mogła temu zapobiec bo była sekunda.
              Taaaa.
              Opowieści o męczeńskiej odpowiedzialności tego zawodu są mocno przesadzone
              • asia_i_p Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 11:35
                Jak to bywa zazwyczaj, prawda jest gdzieś w połowie między skrajnościami.
                Jeżeli na wycieczce nie będzie spał w nocy, to następnego dnia nie będzie pilnował skutecznie w dzień, nie ma bata. Szkoła powinna teoretycznie wysłać tylu, żeby ten, który w nocy nie spał, w dzień mógł odespać, ale nie wyśle, bo kto będzie uczył tych, co zostali (wysyła się po dwóch na grupę i oni mają zapewnić pełną opiekę 24 godziny na dobę); to jest trochę kwadratura koła, pewnie do przeorganizowania na poziomie systemowym (już wprowadzenie nauczycieli wspomagających wiele by dało).

                Powiem tak: zawsze na dyżurach i na wycieczkach działam na poziomie najwyższej czujności, nigdy nie miałam żadnego wypadku, a i tak mam poczucie, że po prostu miałam szczęście.
                • tatrofanka Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 12:05
                  A ja uważam że nauczyciel powinien na wycieczce spać.
                  Przykre ze są takie czasy jakie są.
                  Ja mam 35 lat i za "moich czasow" smile 14 latki niekoniecznie uprawiał seks.

                  W ogóle dziwie się ze ktoś jeszcze ma odwagę na takie eskapady wyjeżdżać. Podobno niektórzy nauczyciele sami je proponują. Zakrawa to na masochizm.

                  I za nakrycie osoby nieletniej na wycieczce w dwu znacznej syt. czy z alkoholem Powinien być wylot ze szkoły. , za pyskowanie nauczycielowi tez.

                  W druga strone-nauczyciele którzy nie mają wyników powinni wylatywac tymi samymi drzwiami i z takim samym hukiem.
                  • asia_i_p Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 12:24
                    Obawiam się, że uprawiały. Tylko jakby mniej to wszystkich obchodziło.

                    Czasy wcale nie są straszniejsze niż kiedyś, młodzież nie jest bardziej rozwydrzona. Pamiętam z podstawówki aferę o upicie się ósmoklasistów na wycieczce. To, co się bardzo zmieniło, to standardy bezpieczeństwa. Wzrosły. Bardzo.

                    Przypominam sobie swoje licealne wycieczki. Są to autentycznie jedne z najładniejszych wspomnień mojego życia, ale gdybym miała świadomie się zgodzić, aby moje dziecko było tak pilnowane, jak ja wtedy, w celu zdobycia takich samych wspomnień, to nie odważyłabym się. Pierwszy raz sami w góry poszliśmy w pierwszej albo drugiej licealnej, potem stało się to standardem - nauczyciel zostawał w miasteczku z grupą miejską (która grała w bilard i piła na umór), a grupa górska szła w góry. W trzeciej licealnej na białej szkole mój mąż sam przelazł letnim szlakiem ze Szklarskiej, przez Łabski, Śnieżne Kotły na Szrenicę, tam wpadł na nauczyciela z częścią narciarską wycieczki i trochę się przestraszył, ale żadnego ochrzanu nie było, ot standard, że sobie nastolatek na szkolnej wycieczce samo po śniegu pobiegał. Z przypadków zupełnie skrajnych pamiętam wycieczkę, na którą pojechaliśmy sami, a wychowawczyni dojechała na drugi dzień.

                    I to nie była szkoła, do której się oddawało dzieci, jak już nikt inny nie chciał wziąć. To było liceum nie schodzące od czasów powstania rankingów z pierwszej dziesiątki w Polsce, dosyć często na czele listy. Uczę teraz w dużo mniej "prestiżowej" szkole i 1% tego by nie przeszedł.
                    • ichi51e Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 12:32
                      jeszcze dodam od siebie - na pierwsze kolonia pojechalam w wakacje przed rozpoczeciem pierwszej klasy- mialam 7 lat. Jedna z atrakcji kolonijnych byly wycieczki. Zawsze bylo cos takiego jak "czas wolny" czyli - spotykamy sie tu za godzine wszyscy maja byc i kazdy szedl w obcym miescie w swoja strone - jedni na lody inni do sklepu reszta krecila sie po placu. nigdy nikt sie nie zgubil i nikt nigdy sie nie zastanawial co w tym czasie robia wychowawcy
                    • kub-ma Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 13:00
                      Zgadzam się co do standardów bezpieczeństwa, są duuuuużo wyższe.
                      Natomiast co do młodzieży - mam mieszane uczucia. Ostatnio zastanawiałam się nad sposobem zwracania się do nauczyciela i wyszło mi, że to co teraz dla wielu jest normą za tzw. "moich czasów" najgorszym łobuzom rzadko się zdarzało.
                  • kub-ma Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 12:28
                    tatrofanka napisał(a):

                    > W ogóle dziwie się ze ktoś jeszcze ma odwagę na takie eskapady wyjeżdżać. Podob
                    > no niektórzy nauczyciele sami je proponują. Zakrawa to na masochizm.

                    Część rodziców to rozumie, część natomiast twierdzi: "a co to za wychowawca?! co to za nauczyciel?! brak pasji i misji!" smile
    • misterni Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 00:48
      O rany. Daj znać jak przebiegła rozmowa u dyrekcji. I nie daj sobie wmówić, że syn winny.
    • rosapulchra-0 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 04:36
      Nagrajcie też całe spotkanie z dyrekcją i rodzicami.
      • mamma_2012 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 08:07
        A po co? Sporządza się notatkę, protokół, ale nagrywanie spotkania, to gruba przesada.
        • oqoq74 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 08:19
          Może przesada, może nie. Nagrać ma prawo.
          W różnych sytuacjach przekonałam się, że co innego na takich spotkaniach jest mówione, a co innego później może być opisane. I nie zawsze można zamieścić swoje uwagi do protokołu...
        • rosapulchra-0 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 08:28
          Ja nagrywam wszystkie ważne rozmowy. Choćby po to, aby nie przeoczyć czegoś. Robię to oficjalnie, wyjmuję telefon, oznajmiam, że nagrywam i już. Jeszcze nikt nie wyraził dezaprobaty z tego powodu.
          • mamma_2012 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 08:54
            No, ale wtedy, będąc drugą stroną należałoby wyjąć swój sprzęt i też nagrywać.
            W warunkach szkolnych, raczej się tego nie praktykuje. Nie wiem jak wygląda to od strony prawnej.
            • oqoq74 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 09:01
              Od strony prawnej wygląda tak, że masz prawo nagrać, nawet nie informując.
              • mamma_2012 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 09:13
                I można coś takiego wykorzystać w jakikolwiek sposób?
                Jeśli tak, to na spotkanie z pedagogiem, rodzice będą zabierać adwokata.
                • oqoq74 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 09:36
                  Jeśli okazałoby się, że w protokole coś innego zapisali, miałabyś podstawę do tego, by podważyć ten protokół.

                  Jeśli szkoły nadal będą zamiatać sprawy pod dywan, być może adwokaci będą potrzebni.
        • ichi51e Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 09:23
          Dlaczego przesada? Tak jak nizej napisano wyciagasz dyktafon mowisz ze nagrywasz i tyle. Wlasnie po to zeby nic nie przeoczyc/zapomniec - dla wszystkich stron. "Kopie nagrania na jaki mail wyslac?"
          • mamma_2012 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 09:26
            Jako prowadzący rozmowę raczej nie miałabym nic przeciwko, ale jako uczestnik musiałabym mieć swój sprzęt, bo niekorzystny, dla drugiej strony zapis, pewnie dopadłby wirus lub pies.
    • mamma_2012 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 08:06
      Opieka powinna być jeśli dzieciom wolno tam przebywać w czasie przerw.

      • kub-ma Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 08:21
        Myślę, że kluczowe jest tutaj: "jeśli dzieciom wolno tam przebywać w czasie przerw".
    • thank_you Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 08:30
      Straszna historia, bardzo ci współczuję.
    • oqoq74 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 08:31
      W takiej sytuacji zawiadomiłabym policję. To nie była bójka na zasadzie, jeden drugiego poszarpał, tylko pobicie. Poszłabym jeszcze raz do lekarza zrobić obdukcję. Zwykle rozmowy w szkole nic nie dają, bo jest to zagłaskiwanie problemu. I nie daj sobie wmówić, że szkoła nie zawiniła. Dzieci są na terenie szkoły, odpowiada za nie szkoła. A dyrektor szkoły jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo dzieci w szkole osobiście. Jest na to odpowiedni paragraf kk.
      • mamma_2012 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 08:49
        Ważne czy byli świadkowie i co powiedzą, jeśli nie, to sprawa się komplikuje.
        W tej chwili, zgodnie ze słowami mamy, to chłopiec występuje w charakterze sprawcy i jest szansa, że tamci rodzice na obdukcji już byli, a ich wersja będzie zupełnie inna.
    • alba27 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 08:45
      Ja miałam podobny przypadek. PO prostu zapytałam dyrektor czy ja zawiadamiam policję czy ona. Dla mnie było oczywiste, że każde pobicie się zgłasza. Szkoła sama to załatwiła a ja potem tylko miałam telefony z wydziału dla nieletnich. Zadzwoń na policję i do kuratorium jeśłi szkoła nic nie robi.
      • mamma_2012 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 08:52
        Jest szansa, że druga strona już to zrobiła.
        Z postu Autorki wynika, że chłopiec idzie w charakterze "sprawcy", a jego "koledzy" ofiar. Możliwe, że spotkanie, to wynik interwencji tamtych rodziców u dyrekcji.

        • czarna.perla Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 08:58
          To nie wynik interwencji rodziców, i my i tamta strona zostaliśmy poinformowani o zajściu i od razu w piatek umówieni na dziś u dyrekcji. Nie wiem czy syn idzie tam jako sprawca, moge jedynie powiedzieć, że kiedy zadzwonila do mnie pedagog pytałam ją czy musze jechać po syna, czy nic mu nie jest oda odpowiedziała mi, że tylko płakał ale nic mu nie dolega a to tamci chłopcy są poszkodowani bo są pogryzieni. Powiedziała tak mimo, że to on poszedł do niej po pomoc. Powinnam go odebrać z tej szkoły po 9 a nie dopiero po 13, teraz jestem na siebie wściekła.
          • kub-ma Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 09:09
            Też bym posłuchała pedagog skoro jest przy dziecku, więc nie wściekaj się na siebie. Myślę, że pedagog wypowiedziała takie zdanie nim zbadała dobrze sprawę.
            • nena20 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 09:50
              Nie w takich sytuacjach należy odebrać dziecko ze szkoły, szkoła nigdy nie przyzna się do błędu i stara się bagatelizować całą sytuację albo idzie w kierunku agresji na rodzica. Sama doświadczyłam tego jak moje dziecko przewróciło na siebie szafę w przedszkolu (próbowało bujać się na drzwiach szafy, szafa nie była przekręcona do ściany). Zostałam oskarżona iż źle wychowałam dziecko, jest nieposłuszne i z tego jest znane w całym przedszkolu. Nie chciałam robić Pani przedszkolance kłopotu bo jest bardzo dobra dla dzieci i to nie jej wina, że nie było zabezpieczeń ale wściekłam się i w protokole wypadku musiało być wpisane co przedszkole planuje dalej z tym zrobić. Wiem, że nic nie uczyniło ale w dokumentach przedszkola jest ślad bo było to zgłoszone jako wypadek.
            • arwena_11 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 10:35
              a ja bym nie posłuchała.Nie mam dobrych doświadczeń z pedagogami w bardziej błahych sprawach, więc tym bardziej w takiej poważnej.
              To moje dziecko i byłabym natychmiast w szkole
              • kub-ma Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 12:32
                To pewnie zależy właśnie od osoby dzwoniącej. W mojej pracy jest p. pielęgniarka, dusza człowiek, opiekuje się dziećmi jak swoimi i do niej miałabym zaufanie.
                • arwena_11 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 16:51
                  Wybacz ale to moje dziecko i tylko ja mogę zadecydować czy jest ok. Nie zostawiłabym dziecka ani minuty w tej szkole.
    • anty_nick Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 08:58
      ale nas pytasz czy kamery powinny być w szatni?
      kużwa...kiedys tego nie było i wszyscy żyli, a teraz każdy by chciał,żeby kamera mu w tyłek zaglądała.
      • triss_merigold6 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 09:01
        No, nie było. Zwracania uwagi na przemoc równiesniczą też specjalnie nie było i szereg osób, które miały niefajne kontakty z kolegami do dziś wspomina lata szkolne jako piekło. Tu, na tym forum, również było sporo takich wspomnień.
        • oqoq74 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 09:05
          Owszem, ale kamery nic nie zmienią, jeśli nie będzie skutecznego przeciwdziałania przemocy i odpowiedniego działania, gdy już do niej dojdzie. Przemoc w szkołach się nasila, ponieważ zwykle jest bagatelizowana przez szkołę, sprawy są zamiatane pod dywan, działania, jeśli jakieś są to są pozorowane. I najczęściej każdy rodzic, który idzie zgłosić sprawę w szkole słyszy, że "do tej pory nic takiego się nie działo" ble ble ble.
          • mamma_2012 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 10:22
            Trzeba zmienić przepisy, bo obecnie szkoła zupełnie niewiele może.
            Może wstawić naganę i zgłosić sprawę na policję.
            Kłopot w tym, że jeśli później z dzieckiem nie poradzi sobie np. ośrodek socjoterapeutyczny czy oddział psychiatryczny, to dziecko... jest odsyłane do szkoły.
            Osobiście uważam, że najskuteczniejsze są powództwa cywilne. Jeśli rodzic raz i drugi, musiałby zapłacić za rentgen, za odbudowę zęba, miałby motywację do pracy ze swoim.
            • oqoq74 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 11:04
              Problem z tym, że nawet tego co szkoła może nie robi. Wiem o czym mówię. Zwykle zamiatane są sprawy pod dywan, aż dochodzi do nieszczęścia. I później pada sakramentalne, ale przecież nikt niczego nie zgłaszał...
        • 7dosia Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 09:40
          No cóż, skoro od dziecka wychowuje się europejskich chłopców na rozlazłe cipki, gdzie byle kopnięcie to "przemoc", to co tu się dziwić, że policyjne patrole boją się wchodzić do dzielnic imigrantów smile
          • asia_i_p Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 09:53
            To nie jest byle kopnięcie. Jeśli jeden trzyma, a drugi bije, to jest to bandyckie pobicie, nawet jeśli jego fizyczne skutki są lżejsze niż bójki. To jest stopień premedytacji przerażający u dzieci z podstawówki, a w przypadku młodzieży gimnazjalnej czy licealnej proszący się o przyznanie kuratora.
          • rosapulchra-0 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 12:43
            Byle kopnięcie? W głowę? Leżącego? Przytrzymywanego? Kopnięcie, na skutek którego dzieciak ma wstrząśnienie mózgu, to według ciebie to jest "byle kopnięcie"?! Sorry, nie mam więcej pytań..
            • ichi51e Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 14:14
              Ale nie jest powiedziane ze go kopali w glowe - zostal uderzony w luk brwiowy jeden go trzymal a drugimkopal po nogach - tak jest napisane. Nie wiadomo jak bardzo pogryzione sa te pozostale dzieci skoro bylo to na pierwszy rzut oka widac
              • ichi51e Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 14:15
                "Został przewrócony, jeden z chłopców go trzymał a drugi kopał, potem syn dostał jeszcze pięścią w łuk brwiowy. Broniąc się pogryzł obu chłopców"
                • ichi51e Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 18:12
                  dodam jeszcze ze nie znam ani jednego przypadku zeby w wypadku rodzenstwa jeden bil a drugi sie przygladal jak brat zbiera - zawsze to bylo w ukladzie jednen bil a drugi trzymal...
    • aagnes Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 09:22
      W takiej sytuacji zawsze, ale to zawsze reagujesz natychmiast i bardzo ostro.
      szkoly zazwyczaj sa niewydolne, pedagog w szkole to pic na wode, dyrekcji zalezy zeby takie sprawy zamiatac pod dywan, bo jak sie okazuje, rodzice w szkole maja do powiedzenia i to calkiem sporo, kilka takich zajsc i dyrektor laduje na dywaniku u swojego przelozonego.
      teraz twoj syn wystapi w roli uczestnika bojki a nie jako pokrzywdzony, bo prawdopodobnie tamci rodzice zareagowali szybciej.
      jezeli wiesz na bank, ze ta sytuacja to byla ewidentna przemoc wobec twojego dziecka i to ono jest poszkodowane a szkola nic nie robi - dzialaj dalej, nawet łącznie z policją - nie ma sie czego bac, zarowno policja jak i szkola sa jak d..a od srania zeby wam pomóc.
      nie zostawiaj dzieciaka samemu sobie tylko pokaz ze zawsze ma oparcie i komus kto go krzywdzi robisz z tylka jesien sredniowiecza.
      • anty_nick Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 10:20
        ach ematka i ta jej" jesień sredniowiecza" big_grin
        • aagnes Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 10:50
          wszystko w porządku?
    • julita165 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 09:48
      Ja bym olała dyrekcję i poszła prosto na policję. Nawiasem mówiąc szkoda, że nie zrobiłaś tego od razu i nie zrobiłaś obdukcji. To o czym piszesz to nie szkolne nieporozumienie tylko zwyczajne przestępstwo. No dobra, jeśli nie mają po 17 lat to czyn karalny, w gruncie rzeczy na jedno wychodzi, więc to nie jest sprawa do rozwiązania przez szkołę tylko organy ścigania i sąd.

      Ps. ło matko, jak przeczytałam wątek jeszcze bardziej utwierdzam się w przekonaniu że wybór szkoły jest niesamowicie ważny
    • lati7 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 10:05
      Nie każdy lekarz chce robić obdukcję, dlatego aby zaoszczędzić czasu znajdź lekarza sądowego lub niech pokieruje cię pediatra to takiej osoby.
      Musisz działać szybko. Zrobiłaś zdjęcia z datą ? Znajdź świadków zdarzenia. Najlepiej abyś nagrała co mówią dzieci widzące to zajście, bo później wycofają się z zeznań... na ogół rodzice zabraniają się wtrącać. Bezwzględnie zawiadom policję o zajściu ! Nie daj się czasem nabrać na słodkie słówka dyrekcji i pedagoga "aby załagodzić" sprawę. Ja trzeba zawiadom kuratorium.
      Myślę że wymioty były wynikiem wstrząśnienia mózgu i stresu.
      Wizyta u psychologa jak najbardziej wskazana, niech pogada z synem.
      Współczuję i trzymam kciuki.
      • ichi51e Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 10:17
        Ale co ma dac doniesienie na policje? To 10latki sa karty im zaloza moze.
        Pytanie dlaczego taka sytuacja miala miejsce czy w klasie jest jakis konflikt czy to byl bardzoej przypadek czy wiecej dzieci jest bitych? To trzeba wyjasnic i zastanowic sie co dalej
        • karme-lowa Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 10:33
          Bardzo współczuję przeżyć. Daj znać po rozmowie z dyrekcją.
        • mamma_2012 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 10:36
          W przypadku niezdemoralizowanego malucha rozmowa z policjantem, to już kara i nauczka w jednym.
          Tyle, że musi być wiadomo, kto jest sprawcą, kto jest poszkodowany.
          W przypadku starszych dzieci, zwłaszcza z trudnych środowisk, to śmiech na sali.
        • julita165 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 10:39
          Przede wszystkim zostaloby ustalone w sposób niepodważalny kto jest winny, i pobicia i zaniedbania bezpieczeństwa w szkole. A kto jest winien to won na zbity psyk i trudne dzieciństwo czy inna niewydolność wychowawcza by mnie nie powstrzymała żeby do tego doprowadzić.
          • mamma_2012 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 10:44
            Ze szkoły rejonowej nie da się nikogo wyrzucić. Można z ośrodka terapeutycznego, ze szpitala, ale ze szkoły w praktyce nie można.
            A ustalenie przebiegu zajścia w sposób niepodważalny bywa niemożliwe.
            • arwena_11 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 10:58
              może dozór kuratora dla całej rodziny skoro wychowują bandytów?
            • julita165 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 11:23
              jeśli ma ponad 13 lat zawsze jest opcja z poprawczakiem
              • kub-ma Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 12:43
                Nie ma
    • pade Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 10:51
      Szczerze mówiąc to ja Ciebie w ogóle nie rozumiem autorko. Syn został pobity, Ty po niego nie pojechałaś. Nie rozmawiałaś z nim nawet przez telefon, gdy był u pedagoga?
      Wymiotów nie skojarzyłaś z pobiciem...Niesamowita beztroska, albo bagatelizowanie cierpienia dziecka.
      Od razu mi się skojarzyło z dziewczynką, której odgryziono palec.
    • mamma_2012 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 16:48
      Jesteś po rozmowie?
    • asia06 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 09.02.16, 17:28
      Tak, dyżury są wszędzie. Ktoś na tym dyżurze nie był albo dyżury były źle rozpisane.
    • czar_bajry Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 23.02.16, 14:33
      W szatni powinna być pani szatniarka.
      • rosapulchra-0 Re: Dziecko pobite w szkolnej szatni 23.02.16, 14:35
        Albo pan szatniarz. Z bejsbolem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka