Dodaj do ulubionych

moj problem dnia-zmarcha

17.02.16, 20:13
poradźcie cos albo choc pocieszcie.
Wróciłam do swiata zywych, po ponad tygodniowej chorobie i spojrzałam w lustro. Jedna strona mojego ciała jakby starsza o kilka lat. Pojawiła mi sie zmarcha marionetki...i to nie taka delikatna, tylko konkret-wypasiona. Fakt 1, choroba mocno mnie osłabiła i w tydzien schudłam 4 kg, fakt2 - nie jestem młódką (rocznik 70), ale dotąd prezentowałam sie całkiem do rzeczy, co prawda o dowód nie pytali, ale z 5-7 lat mniej, fakt 3-od 3 lat z powodu resekcji jajnikow przyjmuje HTZ (nie odczuwam skutkow brakow hormonow, czuje sie dobrze), fakt4-kiedy przypomne sobie jak starzała się moja mama, to własnie kojarze ją z liniami marionetki (geny, wiec nie zdzialam nic?).
Do kosmetyczki chadzam raz na czas (kwasy, mikroderma..., raz mezoterapia ale boje sie igiel), prowadze aktywny tryb zycia, uzywam kremow stosownych do wieku, raczej sie nie maluje. Poradzcie prosze albo jakis zabieg/specyfik albo ew. metode maskowania umiejetnego tej zmarchy. Moze gdyby ona pojawiala mi sie sukcesywnie to przyjełabym to lepiej smile (własnie siedze z maseczka z kwasem hialuronowym, ale wiem ze takie maseczki to pewnie tylko głaskanie zmarchy). Ide sie jeszcze oklepac smile)
Obserwuj wątek
    • zona.pilota Re: moj problem dnia-zmarcha 17.02.16, 20:48
      joga twarzysmile
      • lady-z-gaga Re: moj problem dnia-zmarcha 17.02.16, 22:36
        albo mózgu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka