fin-dus
24.02.16, 22:39
Gdy miałam jakieś 7-8 lat marzyłam o tym, żeby mieć mieszkanie. A w tym mieszkaniu, w każdym pokoju byłyby lody. Otwierałabym drzwi - a za drzwiami truskawkowe. Za innymi drzwiami - waniliowe.
Teraz marzenia mam dorosłe.
Chciałabym popracować w miejscach związanych z przetwórstwem żywności. Np. w wielkich fabrykach jedzenia. Taka praca na taśmie albo przy mieszaniu w garze w jakiejś maszynie. Albo jak w "Ostatecznym wyjściu" Natsuo Kirino - w takiej manufakturze, gdzie przygotowuje się pudełeczko z jedzeniem do kupna - dwa kawałki sushi, trochę tego, trochę owego. (wiem, mogę, ale to słabo płatna praca, no nie przekwalifikuję się).
Lub chciałabym mieć 14 poletek w solą w Chinach. Żeby tak chodzić od poletka do poletka i patrzeć, jak mi się tak sól krystalizuje, przebierać wodę jakimiś grabiami (tak pewnie ze 2 tygodnie dobrowolnie bym wytrzymała).
I chciałabym wziąć udział w jakimiś obozie odchudzającym. Nie dlatego, że muszę coś zrzucić, tylko to takie marzenie - jadę na kilka tygodni i codziennie mnie trenują. Dają odpowiednie jedzenie i od rana do wieczora - skacz, pływaj, cardio, biegi, joga. Czad, co nie?
Macie takie marzenia, które są raczej nie do zrealizowania?