Dodaj do ulubionych

Brakuje mi FACETA

29.02.16, 07:02
Wymagamy od mężczyzn, żeby byli silni, męscy, zaradni, twardzi, zarabiali pieniądze, imponowali wiedzą, potrafili w domu wszystko nareperować i jeszcze żeby byli wrażliwi, pomocni, troskliwi, zajmowali się dzieckiem i domem. Nie bali żadnej z tych ról. Chcemy, żeby zostawali w domu gotowali, karmili, prali, przewijali, a potem znowu nam źle. Ale to działa też w drugą stronę. Oni chcą, żebyśmy my były piękne, zadbane, wysportowane, „zawsze gotowe” i dom, żeby był czysty, dzieci najedzone, obiad ugotowany, zakupy zrobione i chleb upieczony. Dlaczego my tego wszystkiego od siebie wymagamy nawzajem? a która emama miała podobne odczucia?
Obserwuj wątek
    • mamma_2012 Re: Brakuje mi FACETA 29.02.16, 07:59
      Ta bajka ciekawie wygląda w kontekście wątku o żłobkach.
      Posiedzi sobie maluch trzy lata w domu, w ciężkiej atmosferze sypiącego się związku, w dzień ze sfrustrowanym ojcem, być może z depresją, a wieczorami z wykończoną matką, którą drażni własny mąż.
      A potem to już z górki, dziecko pójdzie do przedszkola, ona zamieszka z FACETEM, którego pozna w pracy, a on wróci do mamusi i weekendy będzie zabierał dziecko.
      Ale przynajmniej traumy żłobkowej dziecko uniknieuncertain
      • antyk-acap2.0 Re: Brakuje mi FACETA 29.02.16, 08:02
        W sumie tacierzyństwo trudniejsze jest dla kobiet niż mężczyzn

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka