Dodaj do ulubionych

Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski

01.03.16, 17:10
Z gory sorry za bledy, pisze z telefonu, moze byc roznie.
Sytuacja raczej standardowa ale...
Mam znajomych, panstwa X. Oboje znam dobrze. On jest spokojnym, milym facetem, monogamista bez ciagotek do lewizny, generalnie lubiany, uczynny, ogolnie ok. Ona jest taka sama, ale dosc zazdrosna, czasem sie wkurza na niego za te uczynnosc, ale generalnie bardzo walczy zeby zazdroscia nie truc. Maja dzieci, ale to akurat nieistotne w opowiesci. Znam oboje bardzo dobrze, ale ona jest mi blizsza, w sensie uczuciowym, w sensie - lepiej ja rozumiem.
X ma kolezanke z bylej pracy, ktora tez znam - nie swietnie, ale znam. Kolezanka ma narzeczonego, z ktorym uklada jej sie bardzo srednio ze wskazaniem na kiepsko, no ale ona go kocha, jest z nim zwiazana uczuciowo, materialnie i dzieciowo i rozstawac sie nie zamierza. Pan X z kolezanka czasem sie spotyka - w sensie odwiedza ja w miejscu pracy, czasem chwile pogadaja jak sa warunki (kolezanka jest sprzedawca w ruchliwym punkcie wiec warunki bywaja rzadko). Nie sa to spotkania sam na sam, wiec jakby nic groznego, rozmawiaja o pie...ch, o dzieciach, takie tam. Pani X kolezanki nie zna osobiscie, ze slyszenia calkiem niezle, wiem ze jest o nia zazdrosna, ale bez jakichs scen. Ot po prostu nie lubi jak pan X sie z nia spotyka, ale tych spotkan nie zabrania.
I teraz ja - gadalam sobie jakis czas temu z Xem, blabla, zgadalo sie o kolezance, on mowi ze jutro sie z nia bedzie widzial. Pytam czy Xowa sie nie fochnie - i tu standard - Xowa o tym nie wie i ma nie wiedziec. Pytam czemu cyrki robi? - bo to pie..., spotkanie na 10 minut, a Xowa będzie sie denerwowac bardziej niz to warte. Pytam po cholere sie z kolezanka spotyka skoro wie ze Xowa to wkurza? - a tak sobie, bo kolezanke lubi, a zlego nic nie robi. No nie halo, ale coz.
Rozmawiam jakis czas potem z Xowa i delikatnie zahaczam temat kolezanki. I ona mi mowi ze ona doskonale wie ze X sie z kolezanka spotyka. Pytam skad? - no coz, dal jej haslo do swojego FB kiedys i ona czasem podczytuje. Pytam co ona na to - no zazdrosna, nie podoba jej sie to, meczy ja, niby wie ze to nic takiego, no ale nie jest zadowolona. Te rozmowy Xa z kolezanka sa bardzo rzadkie, niby nic tam nie ma niepokojacego, ale Xowa juz sama nie wie co myslec - z jednej strony doszukuje sie we wszystkim oznak flirtu, z drugiej sama sobie tlumaczy ze przeciez to nic takiego i nie ma sie co czepiac. Ale powiedziec nic nie moze bo sie wyda ze mu zagląda na fejsa.
Opierdzielilam kazde z osobna, ale w sumie to sytuacja trudna, bo oboje maja i trochę racji, i troche za uszami. Osobiscie uwazam ze on jest bardziej nie fair, ale moze to babska solidarnosc przeze mnie przemawia. Wtracac sie nie zamierzam, ale tak sobie czasem sie zastanawiam nad sytuacja.
A co wy o tym myslicie? Na moim miejscu naklanialybyscie Xowa zeby sie przyznala do wiedzy z FB i zeby z Xem pogadala, czy raczej Xa zeby przestal ukrywac spotkania z kolezanka bo tylko pogarsza sprawe? Gdybyście same byly Xowa to co byscie zrobily (nie ukrywam ze ja bym byla ostroooo wkurzona)? Mysle ze wszystko psuje wlasnie to ukrywanie, to daje poczucie ze dzieje sie cos nie halo.
Robic nic nie zamierzam. Ale napiszcie co sadzicie smile
Obserwuj wątek
    • oqoq74 Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 17:22
      Nie wtrącać się. On nic złego nie robi, ona też, bo przecież sam dał jej hasło do FB.
      Może on lubi jak ona jest o niego troszkę zazdrosna, a ona lubi trzymać rękę na pulsie.
    • sfornarina Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 17:27
      Xowa niech wrzuci na luz i powie mężowi, że skoro musi się z koleżanką widywać, to niech tego nie ukrywa, no. I niech się czasem sama męża podpyta, co u Xowej wink

      Też kiedyś szalałam z zazdrości o starą przyjaciółkę męża (którą notabene znał już wiele lat przez poznaniem mnie) i sama doprowadziłam do tego, że zaczął ukrywać przede mną sporadyczny kontakt z nią. Doszło do tego, że mąż chciał zerwać z nią kontakt zupełnie i... mnie zrobiło się strasznie łyso. Bo nic ich nie łączyło, a kontakty były naprawdę sporadyczne - raz, dwa do roku - co słychać i powspominać stare studenckie lata.
      Doszliśmy z mężem do porozumienia: ja nie robię burd o koleżankę, małż się z kontaktami z nią nie kryje.
      Zresztą też wyluzowałam - hajtnął się ze mną przecież, a nie z nią smile
      • sfornarina Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 17:29
        > *co u koleżanki
    • memphis90 Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 17:49
      >Opierdzielilam kazde z osobna, ale w sumie to sytuacja trudna, bo oboje maja i trochę racji, i troche za >uszami. Osobiscie uwazam ze on jest bardziej nie fair,
      Nie rozumiem dlaczego uważasz, że facet ma cokolwiek za uszami, a już tym bardziej - dlaczego ma być bardziej nie w porządku, niż jego żona? Bo chłop ma koleżankę, z którą pogada dziesięć minut od wielkiego dzwonu? No litości. Ubezwłasnowolniony nie jest, łańcucha na kostce nie ma, nie obiecywał, że po ślubie założy hidżab i nigdy nie odezwie się słowem do jakiejkolwiek kobiety spoza rodziny.
      • dziennik-niecodziennik Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 17:52
        Nie chodzi o to ze sie spotyka i gada 10 minut, tylko o toze to ukrywa. To stwarza taka atmosfere ze to cos niefajnego. To mi sie nie podoba.
        • oqoq74 Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 18:00
          Przecież Ci wytłumaczył, że robi to, bo wie, że żona by się wkurzała.
          Poza tym, to że Tobie się to nie podoba, to chyba nie jest najważniejsze.
          • dziennik-niecodziennik Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 18:38
            Alez oczywiscie ze to nie najwazniejsze. Zreszta ja od poczatku zaznaczylam ze lepiej rozumiem ja niz jego, wiec mozliwe ze obiektywna nie jestem. Po prostu uważam ze jak sie zaczyna coś ukrywac w celu unikniecia problemu to z tego sie robi wiekszy problem tylko. Przeciez ona mu nie zabroni, bo nigdy nie zabraniala. Pogryzlaby sie pewnie na poczatku bo to taki typ zazdrosny, ale to wszystko. Potem by sie przyzwyczaila i byloby ok. Tym bardziej ze chyba faktycznie nie ma powodow do zazdrosci.
            A to ukrywanie robi jakas taka atmosfere. No bo innych kolezanek nie ukrywa, a te jedna tak. To jak tu nie nabrac podejrzen?...
            • oqoq74 Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 18:41
              Innych nie ukrywa, bo o inne ona się tak nie złości.
              Ja tylko dalej nie rozumiem, po co Ty się w to mieszasz.
              No, chyba, że Ci wrażeń brakujesmile
              • dziennik-niecodziennik Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 18:56
                Nie mieszam sie, przeciez pisalam wyraznie. Dostalam sprawozdanie z jednej i z drugiej strony i tak sobie rozmyslam nad tym po prostu smile
          • 3-mamuska Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 04.03.16, 14:11
            Ciekawa jestem czy wasi mężowi byłby tacy szczęśliwi gdybyście sie za plecami (ukrywanie) spotykaliście sie z kolega?

            Moze kobieta tez powinna znaleść sobie przyjaciela.
            Dla mnie to idiotyczne, ze facet wie ze zonie sie to nie podoba, mimo tego dalej spotyka sie z babka, i to wcale nie sa jakies wyniosłe spotkania /przyjaźnie czy wspolne hobby, dla chwilowych spotkań w niesprzyjających warunkach warto robic zgrzyty w małżeństwie?
            Tak ja lubi dorosły chłop ta koleżankę?
            Dla mnie dziwne.
        • cosmetic.wipes Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 18:02
          Jedno się wkurza, że drugie ukrywa, a drugie ukrywa, żeby pierwsze się nie wkurzało. To dość popularny schemat jest.
    • cosmetic.wipes Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 17:59
      X pewnie faktycznie nie ma złych intencji, a się czai, żeby Xwej nie wk...wiać. Xwa natomiast doskonale zdaje sobie sprawe, że jej zazdrość jest irracjonalna (skoro z tym walczy), no ale na pewne uczucia wpływu nie mamy.

      W sumie to bzdetny problemik, z który Xowie sobie dość dobrze radzą, ale jak się będziesz wcinać i nakrecać aferę, to urosnie do sporych rozmiarów, a na koniec ty będziesz ta zła.
      • dziennik-niecodziennik Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 18:34
        Ale Xowa twierdzi ze mniej by sie wku...la jakby wiedziala. I to ukrywanie ja wk...a bardziej niz same spotkania big_grin
        I tak sobie wzajemnie życie utrudniaja bez sensu...
        • jola-kotka Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 18:36
          Co jest bzdura gdyby wiedziała zachowywala by się tak samo.
        • klamkas Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 20:07
          No ale jak wiedziała, to też się wkurzała ;p.
          • dziennik-niecodziennik Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 21:02
            Ale tak wewnetrznie sie wkurzala. W sobie. Meza nie zadreczala.
            W sumie to ją podziwiam za to, bo robi kawal dobrej roboty z panowaniem nad zazdroscia. Na poczatku freakowala, owszem, teraz jak juz "oswoi zagrozenie" to przestaje byc zazdrosna. I dlatego dziwi mnie ze X te kolezanke tak ukrywa.
            • klamkas Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 21:41
              Wiesz - jak ludzie są sobie bliscy, to "tak wewnętrznie wkurzała... w sobie... nie zadręczała" nie istnieje. Zawsze wiem, że męża coś dręczy. I chociaż nie zawsze wiem co, to mnie to też dręczy. Przejmujemy swoje emocje, to na nas wpływa. Ja się martwię, że on coś przeżywa, on się martwi, że ja się martwię. Mąż ma to samo. Nie zawsze wiemy o co chodzi, ale zawsze wiemy, że coś jest na rzeczy. Że zmienia się spojrzenie, pojawia zmarszczka między oczami. Zwężają się usta. Zmienia się ton. Zmienia się reakcja na żarty i normalne zachowania. Zawsze wiem, że coś nie tak. Mąż też. Ostatnio się zorientował, bo cytując "zawsze na mnie patrzysz, a dzisiaj nie patrzyłaś" (nie dotyczy to czegoś erotycznego ;p).

              Warto pracować nad przyczynami zazdrości (to nie jest tak, że "pani taka jest", tylko coś pani doskwiera), a nie tylko nad jej oswajaniem.
        • cosmetic.wipes Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 21:06
          Twierdzi, twierdzi...
          Wiesz z czym się to rymuje? big_grin
          • dziennik-niecodziennik Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 21:11
            Wiem big_grin
            Ale akurat tu jej wierze, bo mysle tak samo. Normalnych, zwyklych rzeczy sie nie ukrywa przeciez.
            • klamkas Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 21:43
              W normalnych związkach nie sprawdza się czyichś kont, bo "kiedyś mąż dał mi hasło".
    • turzyca Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 18:03
      Rozumiem, ze sytuacja jest taka, ze np. kioskarka z poprzedniej pracy pana pracuje teraz w kiosku na stacji metra Wierzbno i jak pan musi sluzbowo udac sie w tamte okolice, to sie jej wczesniej pyta, czy jest na zmianie, jak jest, to wpada do niej do tegoz kiosku i tam sobie z nia ucina dziesieciominutowa pogawedke? Tak?
      To ustawialabym Xowa do pionu, ze rozwala sobie malzenstwo. Za duzo znam ludzi, ktorzy durna bezpodstawna zazdroscia zniszczyli sobie zwiazki. Jak juz koniecznie musi, to niech kontroluje sobie przez FB potajemnie, ale niech da chlopu wolna reke na utrzymywanie normalnych stosunkow spolecznych i najlepiej przeprosi za dotychczasowa glupote. We wlasnym interesie, bo jak sie cos zacznie dziac na horyzoncie, to bedzie jak ten pastuszek, ktory wolal "wilki". I niech sie zacznie o te kolezanke bez nacisku dopytywac, ja bym sprawdzila, kiedy ma imieniny i rzucila chlopu z tydzien wczesniej "o, Anny jest juz za tydzien, zloz kolezance zyczenia imieninowe, jak ja bedziesz widzial", ew. doradzila w dobrej sprawie. Niech nie wpycha chlopa w zdrade, bo w koncu go w nia wepchnie. Jak nie z ta Anka, to z jakas Kaska.
      • dziennik-niecodziennik Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 21:10
        No wlasnie mniej wiecej tak wyglada sytuacja. Tylko wlasnie moim zdaniem (moim prywatnym wrwnetrznym, ktorym dziele sie tylko z wami) to ukrywanie ją udziwnia.
    • gama2003 Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 18:17
      Oj te koleżaneczki.
      Swoją pociesz, opisywane spotkania brzmią zupełnie niewinnie. Gorzej, gdyby na piwo/ wino się wieczorami umawiali a taki temat też ematkowo rozkminiałyśmy niedawno. Albo pocieszali całodobowo smsami. Nie jest źle, nie musi wytaczać armat.
    • lauren6 Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 18:24
      Opieprzasz dorosłych ludzi? Serio?
      • dziennik-niecodziennik Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 18:42
        Tak, opieprzam. To bliscy przyjaciele, z grupy tych co to nie sprzatasz chalupy jak maja przyjsc wink
        Oni nas tez moga opieprzyc jak trzeba.
        • lauren6 Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 22:19
          Jakoś sobie nie wyobrażam strofować kolegę: a titi, nie zdradza się żony. Nie wchodzi się ludziom w ich sprawy malzenskie.
          • dziennik-niecodziennik Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 22:27
            No przeciez nie opieprzylam ze zdradza (bo nie zdradza), tylko ze ukrywa i przez to pietrzy problem ktory w ogole problemem nie powinien byc.
            PS. Naprawdę sobie nie wyobrazasz? Jakby Twoja bliska przyjaciolka zdradzala meza, tez Twojego bliskiego przyjaciela, to nie zareagujesz? Wzruszysz ramionami i powiesz ze to nie Twoj problem?...
            • klamkas Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 23:02
              Podstawowym problemem jest to, że pani X jest tak zazdrosna, że pan X ma potrzebę ukrywać 10 min spotkania z inną kobietą w środku galerii handlowej. To jest problem.
              PS. Pan nie zdradza. Ty nie masz powodu reagować.
              • dziennik-niecodziennik Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 23:08
                Po raz kolejny - nie zamierzam reagowac. Tak sobie przemysliwam nad sprawą.
                • klamkas Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 23:27
                  Nie zamierzasz, ale już zareagowałaś ;p.
    • jola-kotka Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 18:25
      No coz takie zycie skoro zona,partnerka wali focha o kolezanke to jest oszukiwana a raczej sa przed nia ukrywane fakty dla swietego spokoju i sory tutaj pani jest winna nie pan. A dalej to nie wiem nie dalam rady tego przeczytać,za długie dzisiaj dla mnie.
    • heca7 Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 18:39
      Sadzimy , że nie warto się wtrącać smile
    • anka_z_lasu Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 18:44
      Gdyby ktoś mi tak truł głowę o nieistotne spotkania to też bym się ukrywała.
    • kobieta_z_polnocy Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 18:46
      Serio?
      Nie widze absolutnie zadnego problemu. Widac, ze Xowie dosyc niezle funkcjonuja i twoje interwencje sa zupelnie niepotrzebne i nie wiem, czemu maja sluzyc.
      • dziennik-niecodziennik Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 19:01
        Ale ja nie planuje intetweniowac smile
        • princess_yo_yo Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 20:08
          jakbys juz miala interweniowac to raczej jesli chodzi o pania X bo na razie sobie kobieta do pewnego stopnia radzi z potrzeba inwigilacji i zazdroscia ale jak kiedys jej hamulce paranoi zaczna puszczac to zycie zacznie sie robic coraz mniej szczesliwe.
          • dziennik-niecodziennik Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 21:05
            No dlatego ja opieprzylam za grzebanie w jego fb. Nie dlatego ze uwazam to za cos straszliwie nagannego (skoro on sam jej dal haslo...), ale dlatego ze sobie ryje glowe bez sensu.
            • triss_merigold6 Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 22:25
              Powiedz, że żartujesz...
              Wysłuchać - jak najbardziej, po to są bliżsi znajomi i przyjaciele, pogadać - tak, ale wcinać się ze wzracaniem uwagi czy opieprzaniem?! Jestem z innego kosmosu.
              • dziennik-niecodziennik Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 22:29
                Mozliwe. Kosmosy sa rozne. Juz nieraz sie przekonalam ze moj jest inny niz bardzo wielu osob z forum smile
                Jak ktos bliski robi glupoty to mamy prawo zareagowac. Przyjmij to za pewnik.
                • triss_merigold6 Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 22:37
                  Twoim zdaniem robi głupoty. Niespecjalnie upoważnia Cię to do zwracania uwagi drugiej dorosłej osobie.
                  IMO sprawdzenie fb czy innych źródeł w wypadku nawet cienia podejrzeń jest zupełnie ok. Kontrola podstawą zaufania.
                • joaaa83 Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 02.03.16, 10:37
                  JA radzę nie reagować i nie pouczać.

                  Pomyśl, że ona tego fb przestanie sprawdzać, a potem jej X będzie miał romans - może nawet z tą starą koleżanką. Myślisz, że wtedy nie podziękuję Ci za to "opieprzanie"? Bo ja myślę, że wtedy oberwało by Ci się znacznie bardziej niż możesz przypuszczać. Część gniewu przeznaczonego dla męża, przypadłaby Tobie i dostałabyś po tyłku praktycznie za nic - za dobre chęci. Jeszcze zostałabyś posądzona o ukrywanie zdrad X.

                  Triss ma rację. Wysłuchaj, ale nie pouczaj, a już na pewno nie dawaj dobrych rad, jeśli chodzi o tego typu sprawy.
                • claudel6 Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 05.03.16, 02:03
                  spoko, ja rozumiem, też opieprzam osoby, z którymi jestem w zażyłości. oczywiście przekaz dostosowuję do wrażliwości odbiorcy. do kumpli: "pogięlo cię?", do koleżanek: "słuchaj, przemyśl to jeszcze", do przyjaciólki: "jesteś pewna tej decyzji?"
    • tatrofanka Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 21:36
      Wiesz co?
      Normalnie mi gimbazą zalecialo smile
      • dziennik-niecodziennik Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 22:30
        Nieprawdaz? big_grin
    • jola-kotka Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 01.03.16, 23:40
      Po przeczytaniu calosci,bardzo stronnicza w tym wszystkim jesteś,dlatego powinnas odpuscic rozkmine tematu a już na pewno nie ingerować miedzy ich układy.
      • quilte Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 02.03.16, 04:53
        Serio panu tak zależy na dziesięciominutowych spotkaniach z byłą koleżanką z pracy, na których to spotkaniach "rozmawiają o pierdołach", że jest gotów ukrywać je przed żoną narażając się na kwasy, jeśli się przypadkiem wyda? Bez jaj big_grin Na miejscu żony też nie byłabym zachwycona. Gdyby żona urządzała panu sceny o każdą jedną koleżankę, tudzież o każdą babę na ulicy, na którą spojrzy to insza inszość, żona ma problem, który trzeba leczyć. No ale ona jest zazdrosna tylko o tą, tak? To jak tak, to uważam, że X bez żalu powinien wyrzec się tych spotkań, żeby się małżonka nie stresowała.
        • landora Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 05.03.16, 00:17
          W życiu bym nie zrezygnowała ze znajomości z kimkolwiek, bo mój mąż przejawia irracjonalną zazdrość.
          Na takiej zasadzie mąż mógłby oczekiwać, że zona nie będzie nosić bluzek z dekoltem, żeby on się nie stresował.
    • shell.erka Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 02.03.16, 06:14
      A czemu ty się z nim spotykasz bez noej?....
      • dziennik-niecodziennik Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 02.03.16, 09:39
        nie spotykałam sie tylko gadalam. przez telefon.
        ale spotykać się z nim tez mogę, czemu nie. nie jestesmy dla siebie zagrożeniem.
    • nihiru Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 02.03.16, 07:44
      Moim zdaniem - bardzo zdrowa sytuacjabig_grin
      Mąż wie, że się musi pilnować, bo jak żona się dowie, to mu nie popusci.
      Żona z kolei trzyma rękę na pulsie i wie co się dzieje, ale swojego stanowiska nie musi artykułowaćbig_grin

    • antyk-acap2.0 Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 02.03.16, 08:15
      Zazdrość świadczy tylko o kompleksach zazdrośnika.
    • joaaa83 Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 02.03.16, 10:16
      Nie wtrącałabym się, ani też nie opieprzałabym koleżanki za sprawdzanie mężowskiego fb. Wydaje mi się, że koleżanka wie co robi.

      Zgadzam się, że to ukrywanie daje poczucie, że coś nie gra. Ja bym posunęła się nawet o krok dalej i stwierdziła, że jakiś niewinny flircik między X i jego starą koleżanką jest, ale oboje nie mają okazji i chęci, aby flircik zamienić w coś więcej. No i znają się dłużej, więc ani jedno, ani drugie nie ma zbytniej śmiałości żeby zaryzykować i jawnie podrywać drugą osobę. No jest jeszcze opcja, że to X ma ochotę na starą koleżankę, a ona te wizyty olewa.

      Pani X pewnie ma intuicję i ta intuicja jej słusznie podpowiada, żeby na fb zaglądać i sprawdzać jak się sprawy mają.
    • dziennik-niecodziennik Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 04.03.16, 13:31
      Xowa mnie wlasnie odwiedzila w drodze do pracy. Srednio sie do tej pracy dzis nadaje, ale coz, sluzba nie druzba.
      X nie tylko ukrywa przed nia spotkania z kolezanka, ale tez Xowa oklamuje. Nie tylko spotyka sie z nia w przelocie, ale tez np odwozi ja po pracy do domu, wpada z wizyta (fakt, kolezanka dzieciata, jak ona jest w domu to i dziecko jest w domu, wiec na intymnosci szanse male), a i te przelotne wizyty nie sa wcale takie krotkie, bo X potrafi siedziec u kolezanki w pracy nawet i godzine. Xowej wtedy mowi ze np. jedzie sie spotkac z kolega albo cos tam. Wysypalo sie ostatnio, bo Xowa spotkala przypadkowo tegoz kolege, zagadnela o spotkanie i tamten szczerze przyznal ze zadnego spotkania nie bylo nawet w planach. Xowa wlazla na FB i sie okazalo ze byl umowiony z tamta. Co prawda do spotkania nie doszlo, bo tamta musiala zostac w pracy, no ale.
      Xowa posprawdzala parę rzeczy, takich sytuacji bylo wiecej.
      Troche ja pocieszylam, wysluchalam, ale siedze i sie gryze teraz. Bo to juz zaczyna podejrzanie wygladac.
      Nie powiem, martwi mnie to bardzo. Ukrywanie mi sie nie podobalo, a klamstwa prosto w oczy to juz w ogole. Jeszcze moze bym zrozumiala jakies spontaniczne klamstwa, ale takie umyslne konstrukcje, wynajdywanie wiarygodnych pretekstow, podawanie ich prosto w oczy w stylu 'na czwartek na 17 umowilem sie z Radkiem, pasuje Ci ze mnie nie bedzie?' to juz mi naprawde smierdzi... I tak jak ktoras tu pisala - dziwi mnie ze kolezanka jest dla niego na tyle wazna ze woli zaryzykowac zaufanie swojej zony niz odmowic sobie spotkan. Bo klamstwa to juz jest ewidentnie dzialanie na szkode zwiazku...
      Xowa pyta co robic. Nie mam pojecia co jej doradzic. Poza szczera rozmowa...
      • triss_merigold6 Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 04.03.16, 13:36
        Ahahahhahha, czyli potwierdza się to co zawsze mówiłam, nie ma niewinnych i przypadkowych regularnych spotkań z "koleżanką" w tajemnicy przed żona.
        Nie ma. Never. Nul.
        Nie wiem czego nie rozumiesz, pan X chce wydymać albo już wydymał koleżankę, reszta to ściema na Twój mały kobiecy móżdżek, który łyknął taki kit.

        Jak ma być skutecznie, to doradź pan X rzetelną, solidną awanturę i absolutny zakaz nawet oddychania w kierunku koleżanki.
        • dziennik-niecodziennik Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 04.03.16, 13:46
          Wydymac to chyba jeszcze nie wydymal, ale owszem, wszystko wskazuje ze cos jest bardzo nie halo. Bardzo bardzo. Zal mi Xowej, cale lata pracy nad zazdroscia psu w d...e poszly indifferent
          Glupie te chlopy. I po co mu to bylo?...
          • triss_merigold6 Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 04.03.16, 13:59
            Czyli powinna była kierować się intuicją od razu. CBDU.
            Po co mu to było? Przypuszczalnie dlatego, że miło karmi ego, no i zawsze jest szansa, że jednak koleżankę stuknie, a żonie można wmawiać, że najważniejsze to zaufanie i że jej zazdrość jest bezpodstawna.
            Wiesz, nie obraź się, ale to tak banalny klimat, że aż obciachowy.
            • dziennik-niecodziennik Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 04.03.16, 14:20
              No fakt, tak zimnym okiem na to patrzac to banal istotnie. Ale jak to spotyka bliska osobe to ten banal staje sie dramatem.
              Zal mi jej. Naprawde sie napracowala. Zal mi jego, bo mysle ze sie gdzies pogubil.
              • kawka74 Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 04.03.16, 14:50
                Jego nie żałuj, on bardzo dobrze zna drogę i nie pogubił się ani na milimetr.
                Pomyśl nad tą awanturą, "szczere rozmowy" państwa X doprowadzą do tego, że X przerzuci część albo całość winy na żonę (jej zazdrość, brak zaufania, grzebanie na FB, krzywe patrzenie na koleżankę). A tak - krótko, węzłowato, jasny komunikat, bez rozkminiania, kto i po co.
              • majaa Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 04.03.16, 15:41
                Zgadzam się z Kawką - żadne tam "się gdzieś pogubił"... to nie dziecko, dobrze wie, czym takie sytuacje zwykle się kończą. Uważam, że Xowa powinna przede wszystkim wygarnąć panu, że wie o jego kłamstwach. I że czekała aż pan się sam opamięta, ale sprawy zaszły już za daleko i jest to moment, w którym absolutnie żąda zaprzestania kontaktów z koleżanką, jeśli zależy mu jeszcze na tym związku. Bo bardzo ją rani ta sytuacja i dłużej nie zamierza przymykać na to oczu. Typowej awantury bym raczej nie robiła, tylko powiedziałabym to prosto w oczy, z całą stanowczością i powagą. No i niestety, trzeba mieć tę świadomość, że pan nie musi zareagować po naszej myśli. Zależy co faktycznie łączy go z tą koleżanką.
              • klamkas Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 04.03.16, 21:08
                Zawsze możesz z tego żalu zacząć go pocieszać i naprawiać big_grin
                • dziennik-niecodziennik Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 04.03.16, 22:16
                  ale co, myslisz ze powinnam mu nadstawić pierś do wypłakania się na niej? big_grin

                  no thanks.
                  smile
                  • klamkas Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 04.03.16, 22:21
                    Nie wiem. Jesteś tak zaangażowana w ich relacje, że może masz ochotę.
                    • dziennik-niecodziennik Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 04.03.16, 22:24
                      juz prędzej na nią miałabym ochotę niż na niego.

                      co Cie tak dziwi, nie masz przyjaciół czy jak? olewasz ich rozterki, nie przejmujesz się cierpieniem? ja nie jestem uczuciowo zaimpregnowana, jak moi bliscy sie martwią to ja też się martwię.
                      • klamkas Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 04.03.16, 22:42
                        Co kto woli wink.

                        Mam przyjaciół (no, przyjaciółkę, całą jedną) i ludzi, których po prostu lubię. I czasami bardzo się martwię. Ale nigdy się nie wtrącam. I bardzo staram się nie dać się wciągnąć w małżeńskie rozterki, szczególnie gdy w grę wchodzi zdrada (nawet potencjalna). Mogę wysłuchać, ale pozostaję neutralna - nie komentuję, nie doradzam, nie opowiadam się po niczyjej stronie. A ty już taka nie jesteś, bo już dałaś się wciągnąć i już komentowałaś, opierniczałaś. Jesteś na dobrej drodze do skreślenia cię z listy znajomych przez oboje.
                        • dziennik-niecodziennik Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 04.03.16, 23:35
                          Twój sposób bycia, Twoja opinia, masz do niej prawo.
                          nie robię i nie zrobiłam nic, czego by ode mnie nie oczekiwano. mozliwe ze zachowuję się inaczej niż Ty, ale to nie znaczy że zachowuję się niewłaściwie.
                          • klamkas Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 04.03.16, 23:53
                            Ja nie mówię, że zachowujesz się niewłaściwie. Tylko, że jak będą chcieli to ci twoją "właściwość" i życzliwość wyrzygają pogrzebując lata znajomości. Bo się wtrąciłaś (choćby życzliwie) w środek ich potencjalnej (albo i nie) tragedii. To też musisz brać pod uwagę rozważając co i czy robić (to jest skomplikowane - oboje uznają cię za sojusznika - źle, bo w końcu któreś się zorientuje; staniesz po którejś ze stron - źle, bo jedno się obrazi, drugie będzie miało pretensje, że nie lobbujesz/szpiegujesz/opowiadasz się za czy przeciw); zostaniesz neutralna - źle. Dlatego trzeba odpowiednio wymanewrować w kierunku, który cię najbardziej interesuje, co i tak przy takim zaangażowaniu grozi losem Titanica wink.

                            Ja się nie mieszam, bo na mnie zemściło. Zresztą niemieszanie też się zemściło, ale jednak szanse przy tym drugim są mniejsze ;p.
                        • anorektycznazdzira Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 05.03.16, 08:08
                          "Ale nigdy się nie wtrącam. "
                          Weź przestań, po jaki wuj mi "przyjaciel", co to w sytuacji, kiedy wpadam w gnój po szyję "się nie wtrąca". Przyjaźń na tym właśnie polega, żeby się czasem wtrącić. Nie wtrącamy się do sąsiadów i znajomych z warzywniaka, a problemy przyjaciół nas interesują jak najbardziej, to właśnie Dziennik robi.
                          • klamkas Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 05.03.16, 09:27
                            Ja bardziej mam na myśli to, że ochrzanić jak trzeba, to trzeba, ale już udzielać rad typu "dalej szpieguj go na fb" ja nie udzielam i odradzam to innym.
              • princess_yo_yo Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 04.03.16, 21:44
                a mi nie zal ani jego ani jej. rozumiem ze ludzie wchodza w role jakich sie nauczyli i ciezko jest to przerwac ale jak sobie oboje sciela tak sie wyspia.
                • dziennik-niecodziennik Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 04.03.16, 22:17
                  oj tam wchodza w role. w jakie role? coś się dzieje, beda probowali to rozwiązać, w jaki sposób i z jakim skutkiem to nie wiem.
                  na pewno się nie rozstaną. chyba ze już ją zdradził, to wtedy nie wiem. moze.
                  dzieci szkoda.
    • seniorita_24 Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 04.03.16, 15:41
      A co cie to obchodzi. Oboje są zadowoleni - on spotyka się z koleżanka a ona wie, że nic takiego się nie dziej. Może tez być tak, że na on wie, że żona go sprawdza i na fb pisze dla niepoznaki o zwykłych spotkaniach a prawdziwie erotyczną korespondencję prowadzą przez utajniony telefon smile
    • liisa.valo Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 04.03.16, 23:41
      Trudno mi wczuć się w tę sytuację, bo ja nie jestem z gatunku kontrolujących - na czym zresztą raz się przejechałam, ale to nieważne. Generalnie ja bym się nie wtrącała. Sama spotykam się czasem z jednym znajomym w pracy - na pogaduchy - o czym on swojej dziewczynie nie mówi, bo nie chce, żeby mu suszyła kalafior. Nie robimy nic, co trzeba by ukrywać, ale jeśli on tak woli, niech tak będzie.
    • anorektycznazdzira Re: Teraz ja, teraz ja! - Problem damsko/meski 05.03.16, 07:59
      Jeśli już bym coś miała radzić, to Xowi wyjście z podziemiawink Może równolegle Xowej, żeby się ogarnęła i nie robiła scen. Ale jednak ukrywanie spotkań z zakolegowaną osobą płci przeciwnej brzmi mi słabo.
      Można oczywiście długo deliberować, że X ma prawo, że każdy ma prawo, że Xia jak będzie chciała to też może mieć kolegę. Wszystko git, ale jakoś tak jest w życiu, że jak się nie ma co ukrywać, to się nie ukrywa, a jak sie ukrywa, to zwykle wcześniej czy później okazuje się, że jest co tongue_out
      No i ja mam totalną alergię na dziunie wypłakujące się w rękaw nieswojego męża, a tutaj chyba tak jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka