claudel6
07.03.16, 12:22
Dobra, wiem, że to juz bylo, ale nie do końca.
Otóż po wstępnych deklaracjach rodziców 6-latków w Warszawie sytuacja jest taka, ze tylko 20% rodziców zadeklarowało pozostawienie 6-latków w przedszkolach (publicznych). Oczywiscie część 6-latków uczęszcza do przedszkoli prywatnych, ale przykładowo w naszym prywatnym chyba wszyscy rodzice 6-latków zamierzają posłać dzieci do szkoły w tym roku (rodzice w prywatnych maja dodatkową motywację - finansową).
I musze wam powiedzieć, ze to jest dla mnie całkowicie nowa sytuacja.
My wstępnie zakladaliśmy, że zatrzymamy dziecko w przedszkolu. Powiem wam szczerze - nasze dziecko jest gotowe na szkołe, ale my nie jestesmy. Szkoła po prostu w naszym przypadku oznacza reorganizację naszego życia (na gorsze) i więcej obowiązków dla kazdego z nas. Uznaliśmy, że skoro nowa władza podwyższyła oficjalny wiek to z tego skorzystamy i dziecko wyślemy zgodnie z nowym harmonogramem. Dodatkowym argumentem było to, ze nie wiemy, jaki będzie ostatecznie program realizowany w szkole (bo tu "dobra zmiana" na pewno równiez nastąpi) i ze nie chcemy by dziecko uczyło się w mieszanych klasach.
A tu sie okazuje, ze większośc 6-latków w Warszawie idzie do szkoły, tzn. że większośc dzieci w 1 klasie będzie miała 6 lat. Czyli ze Warszawa wypięła się na dobrą zmianę i oddolnie kontynuje reformę PO.
I to jest dla nas nowa sytuacja, bo jednak chyba nie chciałabym, by moje dziecko jako jedno z nielicznych "kiblowało" w przedszkolu, tylko dlatego, ze nam rodzicom jeszcze sie nie chce "iść" do szkoły.
Mam pytanie do mam 6-latków z dużych miast - bo prawdopdobnie nie tylko Waszawa będzie miała tę sytuację - jaka bedzie wasza decyzja? czy ogólny trend w mieście bedzie miał na nią wpływ?