Dodaj do ulubionych

Kto robi problem?

10.03.16, 09:28
Tak sytuacja.
Dzwonię do naszych emerytów, że do dnia tego i tego muszą złożyć do komisji socjalnej wniosek o dofinansowanie świąt jeżeli chcą dostać kasę z ZFŚS(komisja przyznaje dofinansowanie tylko na podstawie złożonego wniosku). Żadna z pań emerytek nie robi problemu-przyjmuje do wiadomości, wszystkie stawiają się w ciągu kilku dni żeby wypełnić wnioski. Jedna z emerytek pyta czy pracownica nie mogłaby jej tego wniosku podrzucić do wypisania a potem do pracy, bo niedaleko mieszka. Odpowiadam, że nie mam pojęcia czy by mogla czy nie, niech się z nią skontaktuje i zapyta bo ja nie znam planów tej kobiety, nie wiem gdzie mieszka, nie wiem czy ma czas. Pani strzela focha, że musi się fatygować a ja tego nie załatwię za nią i w ogóle robię problemy. Potrzebuję spojrzenia z boku. Ja robię problem czy pani?
Obserwuj wątek
    • maadzik3 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 09:31
      qui bono. pani ma dostać pieniądze, ona powinna za tym trochę pochodzić. Ty tylko gdyby pani była inwalidką/ obłożnie chorą/ naprawdę z przyczyn losowych niezdolną wypełnić i zanieść czy wysłać wniosku, wtedy po ludzku należy pomóc
    • 18lipcowa3 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 09:32
      Zartujesz ze pytasz?
    • przystanek_tramwajowy Re: Kto robi problem? 10.03.16, 09:32
      Musisz pytać? Oczywiście, że pani. No chyba, że to ciężko schorowana, poruszająca się o kulach albo na wózku osoba.
    • kota_marcowa Re: Kto robi problem? 10.03.16, 09:32
      I ty się serio zastanawiasz?
      • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 09:45
        no, nasłuchałam się jak to się zmieniło na gorsze odkąd pracuję, że ciągle robię jakieś problemy i utrudniam ludziom życie...rzeczywiście moja poprzedniczka to taka dobra dusza była która wszystko za wszystkich, rozpuściła towarzystwo i pozwoliła wejść sobie na głowę, w papierach miała cyrk wiecznie czegoś nie było bo właśnie zostawiała na później, wypełni się, dopisze, podpisze przy oakzji..uzupełnianie zajęło mi kilka mięsięcy..
        Pani nie jest niepełnosprawna, mieszka niedaleko(w sensie 3 przystanki autobusem), ma darmowe przejazdy komunikacją miejską
        • asmarabis Re: Kto robi problem? 10.03.16, 10:00
          35 napisała:

          > no, nasłuchałam się jak to się zmieniło na gorsze odkąd pracuję, że ciągle robi
          > ę jakieś problemy i utrudniam ludziom życie...


          A nie utrudniasz ?
          A wrecz nie niszczysz ludzi?
          Sorry nie jestem u ciebie w pracy ale z tego co wypisujesz na forum to lekko z toba nie maja. Nie czytam wszystkich watkow ale sledzenie pracownikow na Facebooku i jakies fochy przy rozwiazywaniu klotni sprzataczki i sekretarki wystarcza na wyrobienie sobie obrazu.

          I jeszcze ta dwulicowosc- zaszczuje faceta ktory wzial zwolnienie i gdzies pojechal a potem zapytam na forum ematka czy jak jestem chora to moge na zwolnieniu lekarskim jechac do spa.

          brrrrr, nie chcialabym tam pracowac
          • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 10:04
            >brrrrr, nie chcialabym tam pracowac
            nie martw się nikt by cię nie przyjął.....
            • asmarabis Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:40
              A nie mozesz napisac nazwy zakladu, zeby ematki ktore nie znosza mobbingu i zlej atmosfery tam niechcacy nie wyslaly CV?
              • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:42
                nie przyjmujemy nowych pracowników ani nie przyjmujemy pracowników z ogłoszenia czy po wysłaniu cv...chętnych dzikie mnóstwo i bez tegosmile
                • asmarabis Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:45
                  No fakt, pisalas chyba , ze od kiedy tam zaczelas pracowac to jest duza rotacja....
                  • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 12:09
                    tak? a wskażesz gdzie tak napisałam, czy znowu biedaczyno nie będziesz umieć? i sobie po prostu bez sensu klepiesz w klawiaturę....
                    • asmarabis Re: Kto robi problem? 10.03.16, 12:12
                      No ten facet ktorgo przesladowalas na facebooku i latalas ze zdjeciami z facebooka do dyrekcji to nie zakonczyl czasem pracy ?
                      • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 12:18
                        mnie pytasz? no zalinkuj gdzie pisałam o tej dużej rotacji jak twierdzisz post wyżej? nie potrafisz?
                        • asmarabis Re: Kto robi problem? 10.03.16, 12:24
                          Napisalam ze chyba, nic ci nie wmawiam, kojarzy mi sie cos o twoich krwiozerczych planach wyrzucenia faceta dyscyplinarnie, ale nie wiem czy on sam sie w koncu nie zwolnil? To znaczy wynikalo z tego ze on ucieka na zwolnienie bo juz ma dosc tej pracy...oczywiscie miedzy wierszami bo wiadomo ze ty sie kreujesz na nieskazitelnego aniolka, nekanego i terroryzowanego przez pracownikow.
                          • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 12:32
                            no, nie wiesz...o tej dużje rotacji wygląda na to, że też niewiele wiesz, podobnie jak o kilku innych rzeczach o których pono pisałam a których jakos zalinkowac nigdy nie potrafisz... prawda?
                            • asmarabis Re: Kto robi problem? 10.03.16, 16:56
                              Nie przesadzaj, wszyscy chyba pamietaja ze zakladalas watek o tym facecie sledzonym na facebooku ktory gdzies wyjechal a mial zwolnienie, po czym wypieralas sie tego i kluczylas ( chociaz potem wkleilas pierwszy watek) jak ci zwrocilam uwage w twoim kolejnym watku o rozwazaniach odnosnie wziecia zwolnienia i wyjazdu do spa. Dziewczyny inne tez ci tam wypomnialy ze to troche nie fair.
                              Szczegolow nie pamietam i sorry jak cos pokrecilam ale chyba licza sie glowne fakty, ktore tu wypisujesz.... nie prowadze dziennika co konkretnie ktorego dnia napisalas ;-_
                              • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 17:08
                                ale co mi wypomniały, że nie fair? konkretnie proszę bo przypominam, że byłam nad morzem na urlopie wypoczynkowym a to raczej nie jest zabronione wiec się nie błaźnij już......
                                • asmarabis Re: Kto robi problem? 10.03.16, 17:18
                                  W watku rozwazalas czy brac urlop czy zwolnienie na ten wyjazd do spa. Nie kompromituj sie juz ostatecznie wink
                                  • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 17:26
                                    Nie w wątku napisałam ,ze ja wiem co zrobię i nie pytam co mam zrobić a pytam co robi w tej sytuacji ematka, Ty się nie kompromituj bo wątek można łatwo znaleźć i sprawdzić..
    • cosmetic.wipes Re: Kto robi problem? 10.03.16, 09:35
      Widzę, że notorycznie miewasz problemy z własciwą oceną sytuacji wink

      Nie ty robisz problem, to pani emerytce trochu się pokićkało.
      • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 09:47
        No ostatnio tak co chwilę coś mi się trafia co mnie szokuje nieco i głupieję co i jak i że można robić problem z takich rzeczy..
    • baltycki Re: Kto robi problem? 10.03.16, 09:38
      Poczta?
    • kandyzowana3x Re: Kto robi problem? 10.03.16, 09:43
      "Odpowiadam, że nie mam pojęcia czy by mogla czy nie, niech się z nią skontaktuje i zapyta bo ja nie znam planów tej kobiety, nie wiem gdzie mieszka, nie wiem czy ma czas."
      jeśli odpowiedziałaś tak jak napisałaś powyżej to rzeczywiscie mało profesjonalnie i raczej prowokująco konflikt.
      • kota_marcowa Re: Kto robi problem? 10.03.16, 09:59
        Bardzo dobrze odpowiedziała. Nieprofesjonalnie by było, gdyby pani kazała sp*, a przy takiej roszczeniowej prukwie aż się samo ciśnie na usta.
        • baltycki Re: Kto robi problem? 10.03.16, 10:07
          Profesjonalnie to wysyla sie poczta, a nie ciaga ludzi.
          • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 10:10
            toć na pocztę musiałaby się fatygować żeby odesłaćwink
          • pade Re: Kto robi problem? 10.03.16, 10:53
            Akurat nieprawda. Nie ma obowiązku składania wniosku o dofinansowanie. Słonko wykazała się dobrą wolą przypominając o tym emerytce i jeszcze została za to zjechana.
      • wuika Re: Kto robi problem? 10.03.16, 10:11
        Dobrze odpowiedziała. Do jej obowiązków należy co najwyżej przyjęcie tych wniosków, etc. Nawet dzwonienie z przypominaniem - to raczej dobra wola, a nie ściśle obowiązek. Jeśli więc i tak to robi, a z drugiej strony są kolejne żądania, to bardzo dobrze zrobiła słonko, że nie dała sobie wejść na głowę i przejąć na siebie odpowiedzialności za dalszą koordynację pozaobowiązkowej pomocy. Bo nie jej na tym nie zależy, ani jej nie dotyczy. Miałaby brać odpowiedzialność za wykonanie ekstra pracy w czyimś imieniu? Może zmuszać koleżankę do dodatkowej pomocy?
        • kandyzowana3x Re: Kto robi problem? 10.03.16, 10:20
          a kto mówi o zgodzeniu się ? Można odmówić po prostu bez tych wszystkich szczegółów.
          • wuika Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:01
            To będzie jeszcze bardziej niemiła i nie frontem do klienta.
    • vi_san Re: Kto robi problem? 10.03.16, 09:49
      A komu zależy na tymże dofinansowaniu? Tobie czy pani? Sorry, ale jedyne co pani by mogła, to poprosić o np. przełączenie do pani mieszkającej blisko niej, albo o podanie numeru bezpośredniego do tej właśnie osoby. Absolutnie nie wypada obciążać osób trzecich własnym wygodnictwem!
      • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 09:55
        No właśnie. To nie ja powinnam za tym chodzić. Ja rozumiem, że ona może nie mieć czasu czy ochoty ale to jej problem i niech sobie go rozwiązuje sama a nie zrzuca na mnie załatwienie tego. Złożenie wniosku obowiązkowe nie jest, może go równie dobrze nie składać. Wygląda na to, że taki typ bo to nie pierwszy raz kiedy ta konkretna pani ma problem podczas gdy pozostali jakoś nie...wkurzają mnie tylko te teksty i przytyki...no ale nic będe jednym uchem wpuszczać drugim wypuszczać...
      • baltycki Re: Kto robi problem? 10.03.16, 10:02
        A poczte wypada?
        • vi_san Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:09
          Bałtycki, nie udawaj głupiego. Poczta wykonuje PŁATNĄ usługę -więc jak najbardziej wypada [o ile instytucja przewiduje taką możliwość] przekazania wniosku/zaświadczenia/czegokolwiek przez pocztę. Oczywiście ponosząc stosowny koszt przesyłki.
          Natomiast nakłanianie/przymuszanie osoby zatrudnionej u świadczeniodawcy do latania, szukania jakiejś tam pani, załatwiania czy mogłaby, gdzie mieszka i jakie ma plany - to całkiem osobna historia!
          Myślę, że gdyby wspomniana pani zapytała Słonko, czy może ów wniosek [wcześniej pobrany, np. "ściągnięty" ze strony i wydrukowany] wysłać pocztą - to słonko spokojnie podałaby adres.
          • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:16
            >Natomiast nakłanianie/przymuszanie osoby zatrudnionej u świadczeniodawcy do latania, szukania jakiejś tam pani, załatwiania czy mogłaby, gdzie mieszka i jakie ma plany - to całkiem osobna historia!

            o to mi dokładnie chodzi, o fakt tego, że ja mam chodzić za innym pracownikiem(nie jest to moja koleżanka tylko osoba mająca wnuki niewiele młodsze ode mnie) który nie mam pojęcia gdzie mieszka, co robi i w jakich jest stosunkach z panią emerytką i wciskać mu coś do zanoszenia...pani powinna się skontaktować z pracownicą jeżeli sa koleżankami/sąsiadkami czy nzjaomymi czy nie wiem czym i bezpośrednio ją prosić o taką przysługę a nie mieszać w to mnie.
            • asmarabis Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:43
              > który nie mam pojęcia gdzie mieszka, co robi i w

              No tak, tu problemem jest pewnie ze pani ze wzgledu na wiek nie ma konta na FB i nie mozesz sledzic jej kazdego kroku tak jak mlodszych pracownikow....eh to wczesniejsze pokolenie, jak inwiligacja ich musi byc trudna ;-(
              • iwles Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:53

                och, i jaka szkoda, że "taka" pani jest tylko jedna, a wszyscy inni emeryci jakoś dają radę sami ogarnąć. Czyżby wszyscy mieli konta na FB oprócz niej ?
            • nangaparbat3 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 17:38
              No wlasnie zaskoczona jestem, że nie spytałaś, gdzie mieszka.
    • wuika Re: Kto robi problem? 10.03.16, 09:59
      Pani. Pani wymaga ekstra obsługi, która wykracza poza obowiązki kogokolwiek. Nie twierdzę, że takie potraktowanie nie ma sensu w poszczególnych przypadkach, ale chyba nie jest Twoją rolą koordynacji wykonania tych dodatkowych obowiązków. Pani - skoro ma ekstra żądania, powinna się sama zakręcić wokół tego, zwłaszcza, że nikt nie neguje tego, że być może dodatkowa pomoc się przyda, jest konieczna, etc., nawet jest skierowana do odpowiedniej osoby.
    • lilly_about Re: Kto robi problem? 10.03.16, 10:02
      A tak trochę obok tematu: dlaczego wypłacacie kasę tylko na podstawie wniosku? U nas sie wypłaca każdemu, bez zbędnych wniosków, jedynie na podstawie kwalifikowania się w konkretnej grupie socjalnej.
      • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 10:09
        W sumie tak by było najsensowniej. Nie jestem w komisji socjalnej ale tak jest w regulaminie(to się nazywa wniosek o dofinansowanie...). Ja dostałam tylko info, że mam powiesić ogłoszenie dla pracowników i poinformować emerytów do kiedy wnioski mają być złożone do przewodniczącego komisji.
        • lilly_about Re: Kto robi problem? 10.03.16, 10:27
          Przy najbliższych zmianach regulaminu powinni to zmienić, bo robią sobie i dobie dodatkową robotę.
          • pade Re: Kto robi problem? 10.03.16, 10:56
            No niekoniecznie, jeszcze zaświadczenia o dochodach powinny być wymagane, nie tylko wnioskismile
            • solaris31 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:00
              u nas składa się tylko zaświadczenie o dochodach, a jeśli ktoś nie złoży, dostaje dofinansowanie z najniższej grupy.

              a w temacie - skoro obowiązkiem pani jest wniosek złożyć, to niech składa i koniec. nie dość, że dostaje kasę za free, to jeszcze marudzi uncertain
            • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:07
              tak, na tym wniosku jest oświadczenie o dochodach i może dlatego trzeba do składać za każdym razem ale w sumie tak jak Solaris pisze mogłoby być tak, ze jak się nie złoży to najniższe dofinansowanie będzie-tak miałam w poprzedniej pracy.
              • solaris31 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:14
                to musi być w regulaminie zapisane - u nas jest, bo nie wiedzieliśmy, co zrobić z tymi, którzy zaniżają dochody albo nie składają ich wcale.
            • lilly_about Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:11
              Zaświadczenie o dochodach oddajesz u nas do końca stycznia i na tej podstawie jesteś kwalifikowany do odpowiedniej grupy.
    • e-kasia27 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:27
      Jeśli wiesz, o którą pracownicę chodzi, to chyba równie dobrze mogłaś powiedzieć pani emerytce, że ją zapytasz i oddzwonisz, bo może jej rzeczywiście jest ciężko coś samej załatwić, bo może nie wie jak, nie wie gdzie, nie umie zadzwonić, znaleźć numeru, boi się wyjść z domu,... - starzy ludzie mogą tak mieć.
      Może to nie tyle foch, co bezradność?
      • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:29
        Pracownica jest starsza od pani emerytkiwink
        • e-kasia27 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:38
          I co z tego?
          Ta starsza może być sprawna umysłowo i fizycznie, a tamta młodsza nie.
          Może zamiast ją opierniczać, należałoby się zainteresować, dlaczego ma problem z przyjściem?
          • przystanek_tramwajowy Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:40
            Bo jest starą, leniwą, roszczeniową prukwą?
            • e-kasia27 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:43
              A skąd wiesz, że jest stara,leniwą, roszczeniową prukwą??
              A może ma alzheimera i sama nie umie nic załatwić?
      • wuika Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:37
        Nie, nie mogła, ani nawet nie powinna. Bierze na siebie odpowiedzialność za koordynację pomocy. Ani ta pomoc nie jest konieczna (nie wynika z obowiązków), ani tym bardziej ta koordynacja. Jak cokolwiek pójdzie nie tak (słonko nie znajdzie pracownicy, pracownica będzie na urlopie / chorobowym / będzie miała to gdzieś), to obowiązkiem słonka będzie a) poinformowanie, za które zapewne zbierze znowu opieprz i focha, w konsekwencji próba wymuszenia odpowiedzialności za zorganizowanie tego wszystkiego. To nie jej sprawa. Słonko odpowiedziała zgodnie ze stanem faktycznym: nie wie, czy pracownica może się podjąć takiej pomocy, jeśli pani chce, niech się z pracownicą kontaktuje sama. Bo, niech zgadnę, nie jest to kwestia wymiany maili i dołączenia kogoś do korepondencji.
        • e-kasia27 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:40
          Ale wiesz, czasem można też być CZŁOWIEKIEM, a nie tylko pracownikiem.
        • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 12:22
          Dokładnie tak jak pisze wuika. Ja nie mam ochoty koordynować tego, pilnować, przekazywać, itd. i zasadnicza różnica polega na tym, że jak pytam ja to ja proszę kogoś o przysługę a nie sam zainteresowany...a ja nie mam ochoty prosić obcych mi osób o przysługi na rzecz innych mi obcych osób.
    • e-kasia27 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:37
      Przeczytałam wszystkie wasze wpisy i aż mnie dreszcz przeszedł.
      Skąd w was tyle nienawiści, do starych ludzi?!
      Czemu wszystkie jesteście takie wredne??
      Też kiedyś będziecie stare.
      • wuika Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:39
        Każdy z nas będzie stary (jeśli dożyje), ale mam nadzieję, że nie każdy będzie roszczeniowy, jak wspomniana pani emerytka.
        • e-kasia27 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:41
          A skąd wiesz, że jest roszczeniowa, a nie bezradna??
          • wuika Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:44
            Bezradność przejawiająca się w robieniu fochów, kiedy ktoś nie czuje się w obowiązku organizować pomocy, bo pani się zamarzyło?
            • e-kasia27 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:52
              To Słonko twierdzi, że to był foch.
              A może to był wybuch złości, bo emerytka nie wie, co ma zrobić?
              • wuika Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:54
                Masz wyjaśnienie słonka w temacie "pani taka bezradna, ledwo sobie z życiem radzi".
      • lilly_about Re: Kto robi problem? 10.03.16, 12:11
        Gdzie tu nienawiść i wredota? Większość kulturalnie napisała, że pani emerytka powinna sama się zatroszczyć o należność. Wsio.
    • kamunyak Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:42
      no, wiesz... jesli powiedziałaś to tak, jak nam tu, to dziwię się, ze w ogóle zadzwonilas do "naszych emerytów". Trzeba było wywiesić ogłoszenie w pracy, niech se przeczytają... jak chca pieniądze.
      Może pani niepotrzebnie strzeliła focha ale moze i ty nie do końca zachowałaś się w porządku. Skoro tu piszesz to jakieś wątpliwosci masz.
      Trzeba było wykazać więcej empatii, emeryci to nie są ludzie tacy jak ty, tylko trochę starsi. Są słabsi, gorzej się czują, mogą mieć problemy z poruszaniem się itp itd.
      Wzystko zalezy od tego, jak rozmawiałaś z emerytką.
      • wuika Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:46
        Nie, kurczę, nie wszystko zależy od tego, jak ona rozmawiała z emerytką. Część zależy też od tego, jak ta emerytka rozmawiała z nią. Sorry, ale do obowiązków słonka należało przygotowanie ogłoszenia, jeszcze obdzwonienie emerytów - takie pójście im na rękę, bo może część nie pamięta, bo wypadło z głowy, bo mają milion innych problemów i może o takiej kwestii na początku roku nie pomyśleli. Do jej obowiązków nie należy załatwianie ułatwień w wypełnianiu dokumentów i branie odpowiedzialności za to, żeby ta pomoc była zorganizowana.
      • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:50
        Emerytka jest w pełni sprawna i zdrowa na umyśle w sensie załatwiania czegokolwiek. Jest na wcześniejszej emeryturze i ogólnie korzysta z życia. Natomiast nie pierwszy raz strzela o coś focha i nie pierwszy raz próbuje przerzucić coś co powinna zrobić ale jej się nie chce coś na kogoś innego albo coś obejść. Miesiac temu były z funduszu dofinansowane bilety do opery i też się przyjechać, ich odebrać i wpłacić do kasy różnicy nie chciało i umówiła się z sekretarką(poza mną, mnie nie był ow pracy i sekretarka to pilotowała), ze odbierze i zapłaci na miejscu(sekretarka też szła i zgodziła się), bilet odebrała ale o zapłaceniu już zapomniała(przed sztuką nie miała drobnych, po sie rozpłynęła bo się spieszy) i niewielkie to pieniądze ale sekretarka musiała zapłacić z własnej kieszeni żeby kasa się zgadzała..
        • woman_in_love bo źle zrobiłaś, trzeba było zaatakować ją od razu 10.03.16, 12:03
          i zapytać:
          Pani Halino, a czy już oddała pani za bilety sekretarce bo się chyba kasa nie zgadza hue hue.
        • asmarabis Re: Kto robi problem? 10.03.16, 12:11
          zgodziła się), bilet odebrała ale o zapłace
          > niu już zapomniała(przed sztuką nie miała drobnych, po sie rozpłynęła bo się sp
          > ieszy) i niewielkie to pieniądze ale sekretarka musiała zapłacić z własnej kie
          > szeni żeby kasa się zgadzała..

          Zauwazylam taki trend, ze jak tylko zbieraja sie chmury nad glowa slonka i ematki za duzo krytykuja to pracownik - tak po 50 postach w watku- staje sie zlodziejem albo oszustem. Uwazam ze slonko powinna uzyskac tytul pierwszej meczennicy forum ematka, toz to zycie jak w sredniowieczu wsrod rozbojnikow....
          • ladyjane Re: Kto robi problem? 10.03.16, 13:58
            asmarabis weź daj se siana.... czepiasz się jak rzep ogona
    • mozambique Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:44
      pani emerytak czasem nie była artystką ?

      czego oni potrafią wymagac od otoczenia to głowa mała smile
      • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 11:51
        nie, nauczycielkąsmile
        • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 12:00
          a przepraszam bo w sumie to mogła być jeszcze psychologiem albo logopedą a niekoniecznie nauczycielem
        • lilly_about Re: Kto robi problem? 10.03.16, 12:05
          I wszystko jasne!
          • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 12:12
            oj nie trzeba oddać jednak sprawiedliwość bo pozostałe bezproblemowe panie też są emerytowanymi nauczycielami.
    • baltycki Re: Kto robi problem? 10.03.16, 16:11
      Tak, przyjazny urzad/urzednik przypomina obywatelowi o terminach (jesli sa to sprawy znane urzedowi), nawet jesli zalatwienie sprawy lezy wylacznie w interesie obywatela.
      Przyjazny urzad/urzednik wysyla do obywatela druki poczta z prosba o zwrot wypelnionych w do dnia dd.mm.rr, a juz obywatel sam decyduje, czy je odesle, odniesie, dostarczy przez umyslnego.
      Przyjazny...
      • asmarabis Re: Kto robi problem? 10.03.16, 16:51
        > Przyjazny...
        >
        >
        >
        >
        >

        Ty przeciwko slonku?
        Nie tak dawno umawialiscie sie na kawe, sklociliscie sie?
        Psujesz tym jej i tak juz podupadly image na forum....
        • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 17:15
          Nie umawialiśmy się na kawę, nie wymyślaj znowu..bardzo często nie zgadzam sie na forum z batyckim tyle, ze to nie troll , jest dużo bardziej inteligentny i nie robi z siebie takiego idioty i pośmiewiska jak tysmile
          • asmarabis Re: Kto robi problem? 10.03.16, 17:25
            slonko1335 napisała:

            > Nie umawialiśmy się na kawę, nie wymyślaj znowu.

            Tak, ja CALY CZAS wymyslam:

            Re: Pracownik idiota-ręce opadają.... skasujcieLink Podziel się Cytuj Odpowiedz
            baltycki 11.07.15, 21:35
            slonko, jesli bedziesz miala ostatnie slowo w tej dyskusji, stawiam Ci kawe..
            Poczta wysle big_grin
            • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 17:28
              aa wysyłanie pocztą kawy to dla Ciebie umawianie się na kawę biedactwo....
              • asmarabis Re: Kto robi problem? 10.03.16, 17:33
                hahahahahhahahhahaahhahahahahahahahahahhahahahhahahahahahaha
                no wlasnie jest czasno na bialym ze baltycki chcial wyslac a ty nalegalas na osobiste spotkanie w kawiarni

                skoncze chyba te dyskusje bo osiagnelas juz ostateczne dno kompromitacji i mi ciebie serdecznie szkoda
                • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 17:44
                  przecież sama zacytowałaś, to naleganie i umawianie się według ciebie na kawę, więc bidulko skończysz bo argumentów zabrakło i się skompromitowałaś do reszty ....dla mnie umawianie się an kawę brzmi mniej więcej tak -" jutro o 14 w kawiarni Kawka" ale może dla troli jednak inaczej...
                  • triismegistos Re: Kto robi problem? 11.03.16, 00:10
                    Czy ty jesteś chora psychicznie kobieto, czy po prostu masz ujemne iq i cierpisz na brak zajęć?
      • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 17:13
        Pani nie jest zainteresowana wysyłaniem druków pocztą bo trzeba się na nią pofatygować tak samo jak do biura, pani chce mieć druk przyniesiony do domu i odniesiony do biura przez osobę trzecią a osobę trzecią miało załatwić słonko które nie ma fuchy urzędnika ani ochoty na załatwianie tej osoby trzeciej.
        • alpepe Re: Kto robi problem? 10.03.16, 17:53
          trzeba było sekretarkę posłać...
          • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 17:58
            No jakoś bezpośrednia przełożona sekretarki a zarazem dyrektor placówki nie widziała takiej konieczności a sekretarka sama z siebie się nie wyrywała żeby odwiedzać "przemiłą" emerytkę w swoim czasie wolnymwink
        • baltycki Re: Kto robi problem? 10.03.16, 18:15
          slonko1335 napisała:

          > Pani nie jest zainteresowana wysyłaniem druków pocztą bo trzeba się na nią pofa
          > tygować tak samo jak do biura, pani chce mieć druk przyniesiony do domu i odnie
          > siony do biura przez osobę trzecią a osobę trzecią miało załatwić słonko które
          > nie ma fuchy urzędnika ani ochoty na załatwianie tej osoby trzeciej.
          >

          Nie dogagamy sie.
          Ja pisze, jak zalatwia sprawe przyjazny urzednik, Ty jestes skupiona na zyczeniach pani.
          Bądz przyjazna, a sposob zwrotu zostaw pani.
          W ogole nie rozumiem, tego zmuszania ludzi (tu starszych) do osobistego stawiennictwa w sprawach dajacych zalatwic sie listownie.
          Nie rozumiem, dlaczego nie wyslalas tych drukow od razu do wszystkich.
          • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 18:24
            Polecenie służbowe-zadzwonić do emerytów i poinformować do kiedy maja złożyć wnioski o kasę na święta a czy je złożą i jak to już broszka emerytów, nie ma najmniejszego problemu żeby wysłali pocztą przecież.
            • baltycki Re: Kto robi problem? 10.03.16, 19:55
              > nie ma najmniejszego problemu żeby wysłali pocztą przecież.
              Co niby maja wyslac, skoro wnioskow nie posiadaja?

              > wszystkie stawiają się w ciągu
              A do zlozenia wnioseku o "pincet" nikt nie wymaga stawiania sie.
              Jeszcze raz stanowczo protestuje, przeciwko wymuszaniu osobistego stawiania sie!
              • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 20:12
                Można sobie napisać odręcznie samodzielnie i wysłać-nie ma problemu. Wystarczy tylko oświadczyć wysokość dochodów na członka rodziny i tyle żeby miał moc formalną.
                Jak przyjdą do biura dostaną napisany na kompie na którym wystarczy złożyć podpis lub jeżeli zmienił się dochód od Świąt BN podać jego wysokość, jeżeli nie zaznaczyć kwadracik, że się nie zmienił i tyle.
              • asmarabis Re: Kto robi problem? 10.03.16, 22:37
                > Jeszcze raz stanowczo protestuje, przeciwko wymuszaniu osobistego stawiania sie
                > !
                >

                Nie dziewie ci sie - jak juz zjedziesz do polski na zasluzona emeryture i trafisz na jakas wredna niemiecka kadrowa ktora kaze ci sie stawiac w firmie po najwieksze glupoty to emerytura moze nie byc przyjemnoscia a katorga i cala niemiecka nadwyzke wydasz na przejazdy do niemiec tam i z powrotem!
        • 3-mamuska Re: Kto robi problem? 11.03.16, 00:36
          10.03.16, 17:13
          Pani nie jest zainteresowana wysyłaniem druków pocztą bo trzeba się na nią pofatygować tak samo jak do biura, pani chce mieć druk przyniesiony do domu i odniesiony do biura przez osobę trzecią a osobę trzecią miało załatwić słonko które nie ma fuchy urzędnika ani ochoty na załatwianie tej osoby trzeciej.

          Chyba ci sie cos pomyliło? Poczta przynosi do domu do skrzynki, i kobita musiałaby isc co najwyżej kilkanaście stopni .

          Poza tym jeśli słyszysz ostatnio ze utrudnisz itp. To chyba powinnaś sie zastanowić nad postępowaniem.
          Ale skoro uważasz ze ludzie sa rozpuszczeni przez poprzednia kobietę ,to znaczy ze ty chcesz ich naprostować i nie potrzebujesz naszej opini.
          I rob dalej jak robisz. Twoja decyzja.
          Moze kobieta ma inne wyobrażenia o twojej pracy, i ze widujesz ta panią często i mozesz dać papierek a ta przy okazji wizyty u pani na kawce da do podpisania.
          • slonko1335 Re: Kto robi problem? 11.03.16, 07:46
            >Chyba ci sie cos pomyliło? Poczta przynosi do domu do skrzynki, i kobita musiałaby isc co najwyżej kilkanaście stopni .
            chodzi o wysłanie wniosku i pani doskonale wie o tej możliwości

            >Poza tym jeśli słyszysz ostatnio ze utrudnisz itp. To chyba powinnaś sie zastanowić nad
            postępowaniem.
            słyszą to wszyscy mający jakąkolwiek styczność z panią, ostatnio najczęściej ja bo rzeczywiście ja głownie obdzwaniam emerytów jak trzeba, uprzedzono mnie, że tak będzie i będzie foch o wsyztsko i tak jestwink

            Pani mogła zaproponować, równie dobrze, że podejdzie do koleżanki która mieszka blisko i druk da jej do dostarczenia albo wrzuci do jej skrzynki jeżeli tamta nie ma czasu na spotkania ale nie mialam załatwić indywidualną obsługęsmile
    • nangaparbat3 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 17:45
      Nie powinnaś się tym zajmować, jesteś niezyczliwa, niegrzeczna i obrażalska - taka przynajmniej się prezentujesz w tej historii.
      • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 17:46
        eee ja się nie obraziłam tylko emerytkasmile
        • nangaparbat3 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 17:58
          Ty sie do niej odezwałaś jak obrażona księżniczka, a nie osoba, która dzwoni z ofertą pomocy - bo to w końcu świąteczna ZAPOMOGA - mówiąc wprost.
          Prawdopodobnie ta pracownica mieszka tuż obok i już nie raz pośredniczyła - może to dla nich dodatkowa okazja na spotkanie, nie wiesz. Ja bym tej pracownicy zapytala, czy chce i może - korona by mi z glowy nie spadła.
          A liczne głosy oburzenia w sytuacji, kiedy NIKT TU NIE WIE jaka jest sytuacja i stan zdrowia tej pani, przypisywanie jej od razu brzydkich cech, agresja - chybasmy wszyscy powariowali.
          • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 18:06
            Ja dzwoniłam wyłącznie z informacją do kiedy należy złożyć wniosek do przewodniczącego komisji aby otrzymać pieniądze.
            Skoro dla pań może to być dodatkowa okazja na spotkanie i wcześniej pracownica pośredniczyła w takich sprawach nie widzę problemu żeby emerytka ustaliła to z nią sama także tym razem.
            • 3-mamuska Re: Kto robi problem? 11.03.16, 00:39
              Ale skoro juz zadzwoniłaś z przypomnieniem to mogłaś załatwić to grzeczniej. Moze pani liczyła sie ze ja opierniczasz zależy jaki ton głosu uzylas.
          • miedzymorze Re: Kto robi problem? 10.03.16, 18:21
            nie z oferta pomocy tylko z przypomnieniem o terminie złożenia wniosku.
            Jakby pani emerytka zadzwoniła do wskazanej osoby to mogłaby się od razu z nią umówić, tak jakby im było wygodnie.
            pozdr,
            mi
            • nangaparbat3 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 18:28
              Jaja sobie robisz? To jest pomoc przyznawana przez komisje socjalną. Jak się komuś pomaga, a już zwlaszcza starszej kolezance, to sie nie zachowuje jak urzednik. Zresztą w moim US urzednicy są bardziej zyczliwi i pomocni.
              • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 18:40
                To są pieniądze wypłacane dokładnie każdemu pracownikowi oraz emerytowanemu pracownikowi który złoży o ich wypłatę wniosek w odpowiednim terminie. Nie, pani nie powiedziała, że jest chora, kontuzjowana, źle się czuje czy ma trudność w dotarciu do biura, pani chciała żebym załatwiła pracownicę która ją w tym wyręczy.
                • helka.z.porcelany Re: Kto robi problem? 10.03.16, 19:19
                  Byc może masz rację. Jednak odnoszę podobne do Nangi wrażenie, że po prostu jesteś bardzo oficjalna, co obecnie nawet w relacji urzędnik-petent jest rzadko spotykane. Wystarczyłoby "pani Józiu, niestety nie znam osobiście tej pani/nie mam się z nią jak skontaktować, bardzo mi przykro , proszę spróbować skontaktować się we własnym zakresie - jesli chciałaś odmówić. Albo po prostu spytać rzeczonej pracownicy, czy ma chęć podrzucić wniosek do pani Józi.

                  I myslę, że takie postawienie sprawy i tak kosztowałoby cię znacznie mniej energii, niz wersja "urzędnicza" i kilkugodzinne rozmyślanie, roztrząsanie i nakręcanie się sytuacją i powodami pani Józi.

                  Ja tam wolę załatwiać sprawy tak, żeby potem o nich nie myśleć. Może
                  warto, żebyś pomyślała o tym w ten sposób? Jak się z ludźmi rozmawia otwarcie, normalnie i życzliwie, to zwykle z dobrym skutkiemwink
                  • slonko1335 Re: Kto robi problem? 10.03.16, 20:16
                    Jak najbardziej jestem oficjalna, nie jest to dla mnie absolutnie pani Józia. Kobietę raz w życiu przez 30 sekund widziałam jak z fochem rzucała przewodniczącej zaświadczenie o wysokości emerytury bo przecież to jej tajemnica i ona jej wysokości wcale podawać nie musi...no w sumie to nie musi...ale kasiorki z socjala nie będzie...
                  • kandyzowana3x Re: Kto robi problem? 10.03.16, 23:35
                    absolutnie się nie zgodzę wink. myślę, że wlasnie oficjalne : " niesety nie mogę tego zrobić. proszę skontaktować się osobiscie". było by bardziej na miejscu niż wyliczanka słonko. smile
                    akurat jej odp niewiele miała wspólnego z wersją urzędnicza
                    • 3-mamuska Re: Kto robi problem? 11.03.16, 00:44
                      Ale skoro taki proceder był juz wcześniej ze urzędniczka podrzucała papierki do pani , to sorry nie ma jak sie teraz wymigać i powiedzieć niedasie.

                      Wiesz słonko No wlasnie wysokość emerytury to nie kazdy chce sie dzielić.

                      Moze pani wstyd ze ma tak niska emeryturę ze musi sie starać o zapomogę wiec troche zrozumienia.
                      A ze pani sprawna fizycznie nie znaczy ze umysłowo tez całkiem ok.
                      • slonko1335 Re: Kto robi problem? 11.03.16, 07:49
                        Skąd wziełas urzędniczkę podrzucającą papierki?

                        Pani może się nie dzielić wysokością dochodu, nie dostraczac żadnych zaświadczeń absolutnie-nie ma takiego obowiązku jak nie chce tyle, że kasy nie dostanie i tu jest pies pogrzebany...bo pani kase chcę ale żeby spełnić warunki aby ją dostać to już jest problem, co ciekawe jakoś żaden z pozostałych emerytów, starszych i gorszego zdrowia często problemu nie robi, nie ma, nie narzeka na obsługę czy zaświadczenia, rodzaj sztuki, godzinę, czas itd..
                        • 3-mamuska Re: Kto robi problem? 11.03.16, 11:13
                          Nie zrozumiałaś, ja doskonale rozumiem ze trzba pokazać dochody zeby otrzymać kase i pani tez pewnie wie.
                          Ale sa ludzie którzy za nic nie powiedzą ci ile maja dochodu, nie chwała sie bo albo tak duzo albo tak mało ze sie wstydzą powiedzieć.


                          No ktoś te papierki jej kiedys podrzucał do domu? Czy urzędniczka czy nie, na jedno wychodzi, No i poprzednia urzędniczka na to pozwalała załatwiała .
                          • wuika Re: Kto robi problem? 11.03.16, 12:01
                            Ale to się trzeba liczyć z konsekwencjami. Jak się nie pokazuje, jakie ma dochody, to założenie jest takie, że przekraczają one jakieś tam limity. Jeśli komuś nie zależy na kasie, niech się nie chwali, ale skoro chce ją w pełnej wysokości, to sorry, coś za coś. Na pięknie oczy wszyscy mają wierzyć, że ktoś biedniutki i mu się należy? Poza tym, czy to jest jedyne miejsce, gdzie trzeba pokazać, ile się zarabia / dostaje pieniędzy?
                          • slonko1335 Re: Kto robi problem? 11.03.16, 13:15
                            >Ale sa ludzie którzy za nic nie powiedzą ci ile maja dochodu, nie chwała sie bo albo tak duzo albo tak mało ze sie wstydzą powiedzieć.
                            ależ nie musi nic absolutnie przedstawiac bo nie ma takeigo obowiązku. Nie musi dostarczać zaświadczenia, nie musi dowodu wpłaty, nie musi tego i tamtego ale wtedy nie dostanie kasy po prostu. Może mieć za to jak dotychczas pretensje o to, że ktoś chce aby dostarczyła wymagany regulaminem kwit aby tą kasę dostać.

                            Ja nie mam pojęcia czy ktoś jej podrzucał czy nie. Jakoś nie widzę, żeby pałano do niej wielką sympatią i wyrywano się do wożenia jej oświadczeń a raczej wszyscy ostrzegają, że znowu się nasłucham jak będę dzwonić i pani jak zwykle będzie robić problem-ciekawe czemu...
                            • wuika Re: Kto robi problem? 11.03.16, 13:34
                              Zapewne wiedzą, żeś taka nieusłużna, ale bali się to powiedzieć wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka