ofelia1982
13.03.16, 12:12
Od piątku umieram. Choruje raz na kilka lat ale w piatek poszlo błyskawicznie! Po tygodniu siedzenia w domu z dwójką chorych dzieci -,nagle poczułam sie słabo. Godzinę później miałam bole karku, totalne osłabienie i rozbicie i lekka gorączkę (poniżej 38). Aha i od razu kaszel. Bez bawienia sie w bol gardla i takie tam. Lamie mnie troche w kościach i caly czas boli głowa, mimo brania na zmianę paracetamolu i ibuprofenu. I nie mam w ogóle sily na nic.... No ledwo mogę to pisac. Grypa czy zwykle przeziębienie? Leczę sie paracetamolem i ibuprofenem, pije mleko z czosnkiem i wyciąg z pelargonii (niby na wzmocnienie), domowa lemoniadę (Wit.C) i robię inhalacje nebulizatorem dzieci. Czekać jeszcze czy juz do lekarza?